Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!!!

30.12.07, 13:41
Kiedy bedzie wprowadzony zakaz palenia w pubach i restauracjach w Polsce? Po
prawie rocznym pobycie za granica, jak weszlam do pubu z Pl to mnie po prostu
odrzucil smrod, sciana dymu po otworzeniu drzwi, juz zapomnialam jak okropnie
potrafia cuchnac polskie lokale. I ludzie, ktorzy w nim sa. Po prostu
smierdza, chyba tylko sobie z tego nie zdaja spracy. Nie rozumiem, czemu
ludzie bronia wolnosci palenia i potem siedza w smrodzie i syfie i umieraja na
raka pluc, maja ohydne zolte zeby, skore jak stulatkowie i okrutnie smierdza.
Mi juz sie robi niedobrze nawet jak taki palacz wchodzi na sale wykladowa i
siada obok mnie, po prostu sie przesiadam dalej, potem czlowiek mysli, ze go
nie lubie czy cos, ale on po prostu obrzydliwie cuchnie, az mi sie niedobrze robi.

W Polsce poszlam do pubu tylko jeden jedyny raz i wiecej sie nie wybieram.

Mam nadzieje, ze zostanie wprowadzony niedlugo calkowity zakaz i bede mogla
normalnie isc ze znajomymi na piwo i nie cierpiec.
    • yoma Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:43
      >Nie rozumiem, czemu
      > ludzie bronia wolnosci palenia

      Bo to oni utrzymują to państwo...
      • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:45
        No ale moga sobie przeciez palic do woli - na zewnatrz, gdzie nie przeszkadzaja
        innym. I potem niech sami sobie smierdza i umieraja, nie chce byc tego czescia i
        nie chce siedziec w ich dymie.
        • niedo-wiarek Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:46
          Ci ludzie są niereformowalni. Palacz to człowiek impregnowany na racjonalne argumenty. A własnego smrodu po prostu się nie czuje ;)
        • yoma Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:49
          nie chce byc tego czescia
          > i
          > nie chce siedziec w ich dymie.

          Przecież nie musisz

          jest od cholery knajp, gdzie się nie pali.

          (-) niereformowalna
          • niedo-wiarek Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:50
            yoma napisała:


            > (-) niereformowalna

            Trucicielka :P
            • yoma Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 31.12.07, 12:13
              Aha :)
          • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:53
            No przeciez mowie, ze nie chodze w Polsce do knajp bo tam cuchnie, wole wydac
            moje pieniazki na piwo nawet 3 razy drozsze za granica w pubie, gdzie sie nie pali.
            Ale juz np. moja mlodsza siostra (mieszka w Pl) teraz jest w takim wieku, ze
            zaczyna chodzic po pubach i szkoda mi jej, ze ciagle siedzi w tych smierdzacych
            trujacych oparach jak tylko chce isc gdzies ze znajomymi na piwo. Ona nie ma
            innego wyboru niz chodzic do klubow w Polsce, bo tam tez mieszka.
            Nie znam knajp w moim rodzinnym miescie w Polsce, gdzie sie nie pali.
            • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:54
              Należy poszukac, bo na pewno są takowe.
              • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:57
                Ale ostatnio szlam z grupa dwudziestu znajomych, z czego polowa pali, przeciez
                oczywiste jest, ze by ze mna do takiego pubu nie poszli. I co, sama mam tam
                chodzic?
                A jakby byl generalny zakaz palenia to byloby im wszystko jedno a ja nie bylabym
                skazana na siedzenie w smrodzie i dymie.
                • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:59
                  A ze znajomymi palaczami tez tak rozmawiasz o ich paleniu?
                  I mówisz im o tym, ze smierdzą itd? Możesz zawsze pójśc z ta drugą
                  pachnącą połową.
                  • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 14:08
                    Wyczuwam palacza na kilometr, jak moj chlopak zapali jednego papierosa rano i
                    spotykamy sie wieczorem to mu mowie, ze smierdzi i ma sie trzymac na odleglosc.
                    Dziala, bo juz nigdy nie zapali przed spotkaniem sie ze mna.
                    Jak ktos siedzi obok mnie przy stole i pali, to zaczynam sie pokazowo wachlowac
                    i jak nie zadziala i palacz sobie nie pojdzie, mowie, ze ide pooddychac swiezym
                    powietrzem i sobie sama ide w drugi koniec, gdzie nie leci na mnie bezposrednio dym.
                    • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 14:10
                      Biedni ci twoi znajomi.
                • xtrin Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 19:36
                  mary_an napisała:
                  > Ale ostatnio szlam z grupa dwudziestu znajomych,
                  > z czego polowa pali, przeciez oczywiste jest,
                  > ze by ze mna do takiego pubu nie poszli.

                  Aha, czyli zamiast dogadać się ze znajomymi wolisz ich prawnie zmusić...
                  • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 20:08
                    xtrin napisała:

                    > Aha, czyli zamiast dogadać się ze znajomymi wolisz ich prawnie zmusić...

                    To nie jest kwastia tego, ze chce ich zmusic do noszenia rozowych koszulek i
                    czerwonych czapeczek. To nie jest tak, ze ja chce pizze a oni chinskie zarcie.
                    Chodzi o to, ze zalezy mi na moim zdrowiu i zapachu. I takie rzeczy juz trzeba
                    sankcjonowac prawnie, bo nie jest to jakies moje widzimisie tylko wazna sprawa.

                    Wytlumacz mi, co to znaczy dogadac. Mam 2 opcje: albo idziemy gdzies, gdzie sie
                    nie pali i mnie nie truja, albo idziemy gdzies, gdzie sie pali i mnie truja
                    dymem papierosowym. I gdzie tu ma byc mowa o dyskusji? Jakie bys mi przedstawila
                    argumenty z ich strony, zeby mnie sklonic do lokalu dla palacych? Co za rzeczowa
                    rozmowa z tego wyniknie?? Bedzie tak: "nie chcesz isc z nami, to siedz w domu,
                    jestesmy wiekszoscia". Podaj mi chociaz jeden racjonalny argument, dla ktorego
                    mialabym sie zgodzic isc z tymi znajomymi do pubu gdzie sie pali i wdychac
                    smierdzace opary? Oprocz "jest nas wiecej, wiec my decydujemy".
                    • xtrin Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 23:15
                      mary_an napisała:
                      > Chodzi o to, ze zalezy mi na moim zdrowiu i zapachu.

                      Od okazjonalnego siedzenia w zadymionym pomieszczeniu się nie umiera. A zapachu
                      łatwo się pozbyć.

                      > I takie rzeczy juz trzeba sankcjonowac prawnie

                      Co? Twoją niemożność dogadania się ze znajomymi?

                      > Jakie bys mi przedstawila argumenty z ich strony,
                      > zeby mnie sklonic do lokalu dla palacych?

                      No zaraz... przecież pisałaś, że w końcu w takim lądujecie. Więc najwyraźniej
                      coś Cię do tego skłania :).

                      > Bedzie tak: "nie chcesz isc z nami,
                      > to siedz w domu, jestesmy wiekszoscia".

                      Takie prawa demokracji :).

                      > Podaj mi chociaz jeden racjonalny argument, dla
                      > ktorego mialabym sie zgodzic isc z tymi znajomymi
                      > do pubu gdzie sie pali i wdychac smierdzace opary?

                      Albo Ty poświęcasz swój nos, albo oni rezygnują z przyjemności papieroska przy
                      piwku. Życie jest sztuką wyboru.
                      Próbowałaś kiedykolwiek zaproponować lokal dla niepalących, czy z góry uznałaś,
                      że lepiej będzie zakazać?
            • Gość: ;) Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.07, 08:38
              mary_an napisała:


              > Nie znam knajp w moim rodzinnym miescie w Polsce, gdzie sie nie
              pali.


              Musi to juz taka nasza świecka tradycja.

              Polska lezy w Europie Środkowowschodniej, a ta zawsze stała
              kiełbachą, schabowym z kapustą, dobrą wódeczka i właśnie ślugiem ;)
      • Gość: Joanna Wurzler Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce; IP: *.tampabay.res.rr.com 24.01.08, 20:15
        Zazwyczaj tolerancyjna,jestem przeciwna paleniu tytoniu w miejscach
        publicznych. Jakkolwiek probowalam zrozumiec "przeslanki" palaczy.
        Uwazaja oni ze ich wolnosc osobista zostaje zaatakowana. Nie biora
        oni jednak pod uwage faktu, ze wszyscy stanowimy ulamek
        spoleczenstwa. Nawet gdyby wydzielic dla nich specjalne miejsca do
        palenia , to i tak bedzie negatywny wplyw na cale spoleczenstwo. Bo
        to wlasnie spoleczenstwo placi za choroby palacza. A jaki wplyw
        palenie palenie odnosi na rozwoj dziecka? Rowniez,zostalo naukowo
        udodowodnione, ze palacze znacznie czesciej choruja na choroby
        krtani, pluc, serca etc. Odnosnie wplywu na srodowisko naturalne-to
        chyba zdajemy sobie sprawe! Jakkolwiek by nie rozumiec racje
        palaczy, to maja oni bardzo egoistyczne podejcie do problemu.
        Uwazam , ze wiedza czlowieka 21-go wieku jest na tyle ogromna, iz
        zdaje on sobie sprawe ze szkodliwosci palenia tytoniu- zarowno dla
        wlasnego zdrowia jak i osoby biernej. Takze, odpieranie atakow osob
        palacych to "woda na mlyn" przemyslu tytoniowego, ktory zawojowal
        swiat. Poniewaz to "wielki moloch" ,to nie musi sie martwic o
        pieniadze zeby odpierac ataki pojedynczych przeciwnikow palenia.
        Dla wszystkich dobro spoleczne powinno stanowic nieodparta wartosc!
        Joanna Wurzler
        • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce; 25.01.08, 11:18
          No tez tak myslalam, jak zakladalam moj watek i jestem w glebokim szoku z powodu
          agresywnych wrecz reakcji ludzi, zupelnie sie tego nie spodziewalam.

          Widze, ze tez piszesz spoza Polski, moze to wlasnie kwestia zacofania naszego
          pieknego kraju. Ciagle wierze, ze kiedys bedzie lepiej, powtarzam to sobie
          codziennie :)
    • serpentor666 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 13:55
      Wiesz zakazać można jezdzenia samochodem( bo tyle osób ginie), oglądania TV9( bo
      ogłupia i szerzy agresję), alkoholu... Jest wiele rzeczy. Tyle co z tego? Ja nie
      jestem palaczem ale większość moich znajomych to palacze i rozumiem że muszą
      palić. A ty nie musisz chodzić do knajp. Albo chodż do innych.
      • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 14:05
        serpentor666 napisał:

        > Wiesz zakazać można jezdzenia samochodem( bo tyle osób ginie), oglądania TV9( b
        > o
        > ogłupia i szerzy agresję), alkoholu...

        > Wiesz zakazać można jezdzenia samochodem( bo tyle osób ginie), oglądania TV9( b
        > o
        > ogłupia i szerzy agresję), alkoholu...

        Ale przeciez wprowadzone sa ograniczenia, ktore ulatwiaja zycie miedzy ludzmi,
        sa zasady jezdzenia, nie mozesz jechac pod prad na autostradzie i powodowac
        wypadkow – tak samo nie mozesz palic w miejscach publicznych i utrudniac innym
        zycia. Tak samo sa ograniczenia dotyczace TV, nie mozesz puszczac o 12 rano
        filmow porno albo bardzo brutalnych, zeby chronic dzieci. Ale juz palic przy
        dzieciach wolno. Jesli chodzi o alkohol to tez jest masa ograniczen – nie molno
        po nim prowadzic, jak zlapia pijanych rodzicow a dziecko lezy glodne do ich
        aresztuja itp. Natomiast palaczom wolno wszystko, zatruwac zycie innym bez
        zadnych ograniczen.
        • xtrin Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 19:39
          mary_an napisała:
          > Natomiast palaczom wolno wszystko, zatruwac
          > zycie innym bez zadnych ograniczen.

          Istnieje wiele zakazów dotyczących palenia. Palić nie wolno w wielu miejscach
          publicznych, także w niektórych knajpach.
          Jak najbardziej warto wzmocnić egzekwowanie tych zakazów. Można nawet wprowadzić
          pewne dodatkowe ograniczenia. Ale z głową!
          • ewik_75 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 19:41
            oczywiście, że z głową.

            Zakaz palenia w pubach jest jak najbardziej z głową.
            • xtrin Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 23:21
              ewik_75 napisała:
              > Zakaz palenia w pubach jest jak najbardziej z głową.

              Ten jest akurat najbardziej bezgłowy. Już zakaz palenia na chodnikach jest
              mądrzejszy.
              Można wymagać od właścicieli lokali wyraźnych oznaczeń, czy w danym lokalu się
              pali czy nie. Można promować lokale z zakazem palenia, np. wprowadzając coś na
              podobieństwo licencji na alkohol. Można prowadzić kampanie społeczne pt. "do
              zadymionego pubu nie idę".
              Zakaz jest wyjściem najprostszym i najgłupszym.
              • ewik_75 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 23:56
                zakaz jest rozwiązaniem najprostszym i jedynym skutecznym.

                Pomysł licencji też się nadaje pod rozwagę, ale to by zależało od
                zasad jej przydzielania. Bo może sie okazać, ze licencje będą miały
                wszystkie knajpy i nic się nie zmieni.

                Kampanie społeczne - też niegłupie. Ale niespecjalnie skuteczne.
                • xtrin Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 31.12.07, 01:31
                  ewik_75 napisała:
                  > zakaz jest rozwiązaniem najprostszym i jedynym skutecznym.

                  Dlaczego jedynym?

                  > Pomysł licencji też się nadaje pod rozwagę, ale to by zależało
                  > od zasad jej przydzielania. Bo może sie okazać, ze licencje
                  > będą miały wszystkie knajpy i nic się nie zmieni.

                  Licencję powinna móc otrzymać każda knajpa pod kilkoma warunkami (zakaz wstępu
                  poniżej 18 lat, dobra wentylacja, zabezpieczenie przeciwpożarowe, etc),
                  natomiast powinna takowa sporo kosztować. I niech już właściciele lokali na
                  własną rękę wyliczają sobie co im się bardziej opłaca - przyciągnąć palących
                  gości, czy tych lubiących jak pachnie i przy okazji zaoszczędzić trochę grosza.
                  A przy okazji mary_an będzie mieć argument dla znajomych za knajpami dla
                  niepalących - będą tańsze :).
                  • trzymilionowy.post Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 31.12.07, 17:43
                    www.bankier.pl/wiadomosc/Koncesje-na-papierosy-ceny-w-gore-1689523.html

                    Szczerba wychylił się z podobnym pomysłem.
    • trzymilionowy.post Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 13:56
      Dla mnie akurat pozbawianie palaczy miejsc gdzie spokojnie
      sobie palą jest penerstwem.

      Moim zdaniem powinny istnieć lokale dla osób palących jak
      i niepalących.

      Lokale powinny być wyraziście oznakowane.

      Do lokalu palaczy osoba niepaląca wchodziłaby na własną
      odpowiedzialność.

      Palacz w lokalu dla niepalących nie mógłby palić i tyle.

      Do przebywania ani wyboru nikt by przecież nie zmuszał ale
      byłaby po prostu alternatywa.

      Zapotrzebowanie na lokale dla niepalących z pewnością jest
      i rynek z pewnością by to wykazał.
      • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 13:58
        I o to tylko chodzi w istocie:) albo należy zdelegalizowac papierosy
        itp.
        trzymilionowy.post napisał:

        > Dla mnie akurat pozbawianie palaczy miejsc gdzie spokojnie
        > sobie palą jest penerstwem.
        >
        > Moim zdaniem powinny istnieć lokale dla osób palących jak
        > i niepalących.
        >
        > Lokale powinny być wyraziście oznakowane.
        >
        > Do lokalu palaczy osoba niepaląca wchodziłaby na własną
        > odpowiedzialność.
        >
        > Palacz w lokalu dla niepalących nie mógłby palić i tyle.
        >
        > Do przebywania ani wyboru nikt by przecież nie zmuszał ale
        > byłaby po prostu alternatywa.
        >
        > Zapotrzebowanie na lokale dla niepalących z pewnością jest
        > i rynek z pewnością by to wykazał.
      • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 13:59
        OK czyli od dzisiaj moge miec tylko znajomych niepalacych, jezeli chce z nimi
        wyjsc gdzies na piwko? Czyli moja grupe znajomych podziele na 2, polowa idzie do
        pubu dla palacych, polowa nie. Genialne
        • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:00
          No przecież ci palący znajomi śmierdzą według ciebie?
          • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:01
            No ale przeciez mowie, niech sobie smierdza, nie musze sie z nimi przytulac ani
            calowac, ale chetnie spedze czas i porozmawiam. Nie chce tylko byc zmuszona do
            wdychania ich dymu
            • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:02
              I ty tak mowisz tym swoim znajomym, ze mają żółte zęby, smierdzą
              itd? Nie chciałabym cię miec za znajomą:(
              • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:14
                Nie mowie im tego, tylko mojemu chlopakowi, ktory pali jednego papierosa na
                miesiac. Zalezy mi na nim, wiec mowie, co mysle. Ze ktos ma zolte zeby i
                pomarszczona cere to chyba sam widzi w lustrze. A ze smierdzi? No coz, jak juz
                mowilam nie musze ich koniecznie wachac i sie do nich przytulac. Moje najlepsze
                przyjaciolki nie pala, wiekszosc moich dobrych znajomych tez nie.
                • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:16
                  Czyli jestes hipokrytką.To po prostu zmień znajomych. Sądzę,że obie
                  strony będą zadowolone.
                  • mary_an Kwestia kultury osobistej 30.12.07, 14:42
                    Niekulturalnie bedzie powiedziec kolezance, ze smierdzi, ma zolte zeby i szara
                    ziemista cere, bo i po co mam jej to mowic, natomiast nie widze nic zlego w tym,
                    ze jej zwroce uwage, ze bardzo mi przeszkadza, jesli siedzi z papierosem obok
                    mnie i na mnie dmucha dymem. To jest akurat brak kultury z jej strony.
                    Gdzie tutaj hipokryzja?
                    • jdbad Re: Kwestia kultury osobistej 30.12.07, 16:21
                      Właśnie w tym, że jej tego nie powiesz, ale tutaj na forum się jakoś
                      nie krępujesz:(
                      • mary_an Re: Kwestia kultury osobistej 30.12.07, 17:06
                        Ale to jest jej wybor, ze pali. Ja sie nie kryje z tym, ze tego nie popieram,
                        mowie wprost, ze mi to przeszkadza i ze palenie jest niezdrowe, dlatego wole nie
                        wdychac dymu. To chyba wystarczy.

                        Ty mowisz swoim znajomym z nadwaga, ze sa wstretnymi grubasami, albo ze
                        strasznie sie poca i jest to nieestetyczne? I ze smierdza cebula, jak akurat
                        zjedli cos cebulowego? Albo ze jak beda dalej tak zrec to grozi im cukrzyca i
                        inne choroby? I ze wygladaja bardzo niezdrowo i nieatrakcyjnie? Jak twoj znajomy
                        ma zeza mowisz mu za kazdym razem jak go widzisz: "o kurcze!! ale ty masz
                        zeza!!! zapomnialam od ostatniego spotkania, ze az tak straszni wygladasz!"?

                        Kazdy normalny czlowiek wie, ze palenie jest niezdrowe (tak samo jak duza
                        nadwaga), nie trzeba ranic innych komentujac ich wyglad, bo jest to po prostu
                        brak kultury. Sami sobie zdaja sprawe z tego, ze wyrzadzaja sobie krzywde, ja
                        tylko rzadam, zeby tej krzywdy nie wyrzadzali innym.

                        Na forum moge napisac wprost co mysle, ale tak samo jak nie powiem palaczowi, ze
                        zle wyglada, nie powiem grubasowi ze jest oblesnie gruby, a zezowatemu ze
                        wyglada idiotycznie z tym zezem. Tez nie chcialabym, zeby ktos sie nasmiewal z
                        jakis moich ulomnosci, to nie jest zadna hipokryzja, tylko wlasnie kultura.
                        • jdbad Re: Kwestia kultury osobistej 30.12.07, 17:11
                          Nie, nie mówię i nie piszę takich rzeczy, bo nikt nie jest doskonały.
          • niedo-wiarek Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:02
            jdbad napisała:

            > No przecież ci palący znajomi śmierdzą według ciebie?


            W lokalach często odbywają się spotkania służbowe z różnymi ludźmi, niekoniecznie lubianymi. Praca to praca. A niepalący cierpią.
            • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:06
              To prawda i dlatego jestem za rozdziałem na lokale dla obu opcji.
              Ale ja piszę o znajomych mary-an, z którymi ona chodzi dla
              przyjemności. A oni przecież śmierdzą, mają żółte zęby i tak dalej.
              Co za znajomi!
              • niedo-wiarek Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:08
                Palacza zaprosisz do lokalu dla niepalących. Palacz zaprosi ciebie do lokalu dla palących? Prawda jest taka, że na papierosa palacz powinien po prostu wyjść - tak jak w pracy. Na szczęście trucie współpracowników już się w Polsce skończyło.
                • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:10
                  Spotkania służbowe nie są aż tak długie więc da się radę wytrzymac.
                  • niedo-wiarek Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:11
                    jdbad napisała:

                    > Spotkania służbowe nie są aż tak długie więc da się radę wytrzymac.

                    Czasem ciągną sie godzinami.
                    • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:15
                      Jeżeli masz na myśli takie spotkania służbowe, powinny odbywac się w
                      miejscu pracy. Nie ma potzreby chodzenia do lokalu.
                      • niedo-wiarek Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:19
                        jdbad napisała:

                        > Jeżeli masz na myśli takie spotkania służbowe, powinny odbywac się w
                        > miejscu pracy. Nie ma potzreby chodzenia do lokalu.

                        A niby czemu nie? Niektórzy pracują głównie w lokalach. A co powiesz o barmanach, kelnerkach, bramkarzach, muzykach? Zapewne niepalącym zaproponujesz zwolnienie się z pracy? ;)
                        • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 16:22
                          Nie, nie zaproponuję. Do tej pory rozmawialiśmy o ludziach, którzy
                          organizują sobie w lokalach spotkania zawodowe.
                  • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:16
                    Ale czemu ja mam byc zmuszona do cierpienia i wdychania dymu na sluzbowym
                    spotkaniu? To jest twoim zdaniem ok? Ze "da sie wytrzymac"?? Zacisne zeby i sie
                    pomecze, zeby palacze przypadkiem nie musieli ruszyc d** i wyjsc zapalic na
                    zewnatrz gdzie nikomu to nie przeszkadza
                    • jdbad Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 16:23
                      Napisałam, byc może nie końca jasno, ze da się wytrzymac bez
                      paierosa na spotkaniu służbowym.
        • trzymilionowy.post Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:08
          mary_an napisała:

          > OK czyli od dzisiaj moge miec tylko znajomych niepalacych, jezeli
          chce z nimi
          > wyjsc gdzies na piwko? Czyli moja grupe znajomych podziele na 2,
          polowa idzie d
          > o
          > pubu dla palacych, polowa nie. Genialne

          To jeszcze mam ci znajomych dobierać bo sama nie jesteś w stanie?
          Gdybyście byli dobraną paczką, to byście się między sobą dogadali
          ale jak widać to zbyt trudne.
          • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:11
            Alez ja mieszkam za granica i nie mam tu takich problemow, w Polsce chcialam
            spotkac dawnych znajomych, myslisz, ze zrozumieliby moje argumenty? Patrzac na
            wasze wypowiedzi tutaj to jakos marnie to widze
            • trzymilionowy.post Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 14:16
              mary_an napisała:

              > Alez ja mieszkam za granica i nie mam tu takich problemow, w
              Polsce chcialam
              > spotkac dawnych znajomych, myslisz, ze zrozumieliby moje
              argumenty? Patrzac na
              > wasze wypowiedzi tutaj to jakos marnie to widze

              Nie znam twoich kolegów i koleżanek i kompletnie nie czuję
              się uprawniony do wypowiadania się za nich.
              Myślę jednak, że jeżeli cię szanują, to poszliby ci na rękę.
              Jak jest nie wiem.

              Ja przedstawiłem po prostu moją wizję, która jest dobrym
              rynkowym kompromisem.
            • Gość: beti23 Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 21:48
              Skoro w Polsce jesteś raz na jakiś czas, za granicą mieszkasz i większość czasu
              tam spędzasz to czemu zależy Ci na zakazie palenia w polskich pubach ?? Tylko po
              to aby Twoja wizyta raz na jakiś czas nie była zakłócana dymem ?? Gdybyś
              mieszkała w Polsce na stałe to bym powiedzmy zrozumiała Twoje racje, ale nie
              widzę sensu w Twoich argumentach skoro jesteś tu sporadycznie. Właśnie dlatego,
              że bywasz tu tylko czasem chyba powinnaś spuścić z tonu, posiedzieć ze znajomymi
              w pubie nie zanudzając ich swoimi wywodami o szkodliwości palenia (z autopsji
              wiem, że takie gadanie odnosi wręcz odwrotny skutek) i normalnie pogadać, a do
              pachnących pubów możesz częściej chodzić za granicą, gdzie jest to dosyć
              powszechne, poza tym tam mieszkasz. Pozdrawiam.
              • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 21:54
                Bo moze do Polski kiedys wroce. A jak wroce, to chce, zeby to byl normalny kraj.
                I mam m.in. mlodsze rodzenstwo w Polsce, nie chce, zeby bylo narazone na dym
                papierosowy. Chociazby to moze byc powodem.

                Na razie tak robie przeciez, ze chodze do pubow za granica, jak przyjezdzam do
                Polski nikomu nie robie wykladow, wyklady robie raczej tutaj mojemu facetowi. W
                Polsce po prostu uprzejmie (!!) zwracam ludziom uwage, ze mi przeszkadza jak
                pala siedzac obok mnie. I albo oni albo ja odchodze na chwile.
      • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 18:44
        trzymilionowy.post napisał:

        > Zapotrzebowanie na lokale dla niepalących z pewnością jest
        > i rynek z pewnością by to wykazał.

        Przeciez mamy wolny rynek i jak na razie nic takiego sie nie wykazalo. I to
        nigdzie. To ile mamy twoim zdaniem czekac na wyksztalcenie sie sieci pubow dla
        niepalacych????

        "Rynek by to wykazal" gdyby co? By wykazal, jakby byl wolny? Alez jest. Jakby mu
        dac wiecej czasu? - przez 20 lat jakos nic sie nie zmienilo.

        Cos bez sensu ten argument.
        • trzymilionowy.post Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 19:15
          Są lokale dla niepalących. Jest ich mało, to fakt.
          Może po prostu więcej nie potrzeba i tyle.
          • mary_an Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 19:53
            trzymilionowy.post napisał:

            > Są lokale dla niepalących. Jest ich mało, to fakt.
            > Może po prostu więcej nie potrzeba i tyle.


            No wiec dochodzimy do punktu gdzie stwierdzamy, ze dobrze jest tak jak jest i
            nie nalezy nic zmieniac. Palacze niech sobie pala, niepalacy niech to wdychaja
            albo siedza w domu i wszyskto bedzie dobrze. Bo z twojej teorii wynika, ze nie
            potrzeba zadnych pubow dla niepalacych, wolny rynek tak zadecydowal.
            • trzymilionowy.post Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 20:14
              Niech niepalący zabiegają o większą ilość lokali.
              Skoro jest zapotrzebowanie, to będzie takich więcej.
              • ewik_75 Re: Ułatwiać tworzenie lokali dla niepalących. 30.12.07, 20:42
                to nie takie proste.
                Życie nie jest zmienną zero-jedynkową.
                Rynek w związku z tym - też nie.
                wszystkie wielkie przełomy zaczynały się od sankcji prawnych.
    • piwi77 No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 13:57
      Tylko sałatki dozwolone, bo zdrowe.
      • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 13:59
        Niech każdy się truje na własną odpowiedzialność i nie zaczadza życia innym ;)
        • piwi77 Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 14:02
          nie trzeba chodzic, gdzie siekiera w powietrzu, można do baru
          mlecznego, gdzie obowiazuje zakaz, mozliwości są.
          • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 14:04
            Cóż, niestety wciąż żyjemy we Wschodniej Europie...
          • mary_an Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 14:10
            Super masz poglady. Ciesze sie, ze nie mieszkam w Polsce i dzisiaj wieczorem
            pojde ze znajomymi do najbardziej trendy baru w miescie, gdzie ladnie pachnie i
            nie bede wyrzutkiem spoleczenstwa w barze mlecznym, bo chce dbac o wlasne
            zdrowie i komfort.
          • zamczyste Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 15:30
            piwi77 napisał:

            > nie trzeba chodzic, gdzie siekiera w powietrzu, można do baru
            > mlecznego, gdzie obowiazuje zakaz, mozliwości są.

            Idziesz do pubu, żeby się napić piwa, pograć w rzutki a nie po to żeby wdychać
            dym z papierosów, przez kilka godzin. Bary mleczne nie są całodobowe, nie można
            w nich siedzieć do 22. Nie ma możliwości i myślę, że dobrze o tym wiesz.
      • jdbad Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 14:01
        A pijący piwo smierdzą;)
      • mary_an Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 14:02
        Od tego, ze ktos pije ja nie umre na nowotwor
        • piwi77 Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:05
          Staraj sie nie przebywać w zadymionych pubach codziennie po wiele
          godzin, to powinno wystarczyc, abyś nie musiała się obawiac.
          • zamczyste Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:15
            piwi77 napisał:

            > Staraj sie nie przebywać w zadymionych pubach codziennie po wiele
            > godzin, to powinno wystarczyc, abyś nie musiała się obawiac.

            Ale dlaczego nie weźmiesz pod uwagę osób niepalących? Dlaczego one muszą się
            dostosować do osób puszczających dymka?
            • serpentor666 Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:22
              A dlaczego palacze mają się dostosować do niepalących? A to chyba właściciele
              knajp decydują czy chcą palących klientów. I wiedzą że jak się zakaże palenia to
              stracą i kasę, i klientów.
              • mary_an Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:25
                serpentor666 napisał:

                > A dlaczego palacze mają się dostosować do niepalących? A to chyba właściciele
                > knajp decydują czy chcą palących klientów. I wiedzą że jak się zakaże palenia t
                > o
                > stracą i kasę, i klientów.

                No wlasnie trafiles w sendo sprawy!! Dlatego wlasnie zakaz jest absolutny, zeby
                nie dyskryminowac restauratorow, ktorzy chca chronic swoj personel i klientow
                przed dymem papierosowym! Bo oni by na tym stracili, czyli nie mieliby motywacji
                do wprowadzania zakazu, czyli dalej byloby tak jak jest.
                A tak zakaz bedzie wszedzie i zapewniam cie, ze palacze beda dalej z taka sama
                czestotliwoscia chodzic do knajp (nie uwazasz chyba, ze nagle wszyscy beda
                siedziec tylko w domu) a do tego ludzie niepalacy do nich dolacza. Roznica
                bedzie tylko taka, ze to, czego wymaga kultura (wychodzenie jak sie pali) bedzie
                usankcjonowane prawnie. Czyli czysty zysk.
              • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:26

                Na miejsce starych klientów pojawią się nowi.
                • serpentor666 Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:32
                  Jacy nowi??? Popatrz sobie tylko ilu młodych ludzi pali? To już jest ingerencja
                  w życie osobiste ludzi. Mają prawo decydować o swoim życiu. Może zrobić
                  referendum w sprawie palących? wtedy ludzie zdecydują. Co do knajp to jak macie
                  palących znajomych to sorry, nie ma innego sposobu niż iść z nimi do knajpy.
                  Myślicie że zrobicie im dobrze zakazująć im palenia w knajpach? Już widzę jak
                  bedą zadowoleni gdy się dowiedzą że nie pozwalacie im palić.
                  • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:35
                    Te, satanista! Rozumiem, że jesteś za ogólnym trucicielstwem, więc się lepiej nie wypowiadaj ;)
                  • mary_an Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:42
                    Ale ja im pozwalam palic, tylko nie przy mnie. Niech sobie pala jednego
                    papierosa za drugim, ze w specjalnie do tego wyznaczonym miejscu (czytaj: ulica).

                    Nie bede narazala mojego zdrowia i zycia, zeby chodzic do klubow z palacymi,
                    dlatego zycie nocne prowadze tylko i wylacznie za granica. Jezeli ta ustawa
                    zostanie wprowadzona to pierwszym samolotem przylece do Polski na Zywca w pubie
                    :) No nie, w lecie tez chodze do ogrodkow piwnych, ale ile tego lata jest.
                    • serpentor666 Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:47
                      A, czyli już dzielicie ludzi na lepszych i gorszych "palących"- niech sobie mają
                      swoje wyznaczone miejsca. To w tym wypadku ja jestem za zakazem picia alkoholu-
                      to też rujnuje twoje zdrowie. I samochodów... Zanim zaczniecie robić ludziom
                      dobrze zapytajcie się czy oni tego chcą.
                    • yoma Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 31.12.07, 12:23

                      > Nie bede narazala mojego zdrowia i zycia, zeby chodzic do klubow z palacymi,

                      Mary-an, jest jedno, bardzo proste rozwiązanie: nie narażaj i nie chodź :D
                      • mary_an Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 31.12.07, 14:16
                        yoma napisała:


                        > Mary-an, jest jedno, bardzo proste rozwiązanie: nie narażaj i nie chodź :D

                        No przeciez napisalam, ze nie chodze i zapytalam, kiedy bedzie wreszcie
                        wprowadzony ten zakaz, zebym mogla chodzic.
            • piwi77 Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:24
              Sam jestem raczej niepalący (palę jedynie fajkę, raz na tydzień) i
              biorę pod uwagę, ale jestem przeciw zakazom. Sam odwiedzam lokale,
              które nie są zadymione, niech ten problem reguluje rynek.
              • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 17:30
                Rynek tego nie ureguluje, bo w Polsce nie ma przedsiębiorców. Są drobne cwaniaczki bez wyobraźni, które każdą zmianę postrzegają jak zagrożenie.
                Poza tym rynek nie jest w stanie tej kwestii wyregulować, o czym przekonano się na całym świecie (nawet w państwach ewidentnie wolnorynkowych).
                • trzymilionowy.post Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 18:19
                  niedo-wiarek napisał:

                  > Rynek tego nie ureguluje, bo w Polsce nie ma przedsiębiorców. Są
                  drobne cwaniac
                  > zki bez wyobraźni, które każdą zmianę postrzegają jak zagrożenie.
                  > Poza tym rynek nie jest w stanie tej kwestii wyregulować, o czym
                  przekonano się
                  > na całym świecie (nawet w państwach ewidentnie wolnorynkowych).


                  A wiesz z całą pewnością, że ktoś wogóle próbował?
                  • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 18:26
                    trzymilionowy.post napisał:


                    > A wiesz z całą pewnością, że ktoś wogóle próbował?

                    Kto miał niby próbować. Używki mają to do siebie, że lubią się łączyć. Gdyby kokaina była legalna na pewno można by ją kupić w pubach. Na wszelkie próby zakazu właściciele reagowaliby zapewne oporem. Im chodzi po prostu o zysk i to jest normalne. ;)
                    • trzymilionowy.post Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 18:37
                      niedo-wiarek napisał:

                      > trzymilionowy.post napisał:
                      >
                      >
                      > > A wiesz z całą pewnością, że ktoś wogóle próbował?
                      >
                      > Kto miał niby próbować.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=73803525&a=73809588
                      Sam przecież napisałeś, że takie próby były.



                      Używki mają to do siebie, że lubią się łączyć.

                      Na przykład kawa i papierosy.
                      Amfetamina i marihuana. Ale co z tego w temacie wątku?


                      Gdyby ko
                      > kaina była legalna na pewno można by ją kupić w pubach.


                      I byłoby to bardzo dobre rozwiązanie.


                      Na wszelkie próby zakaz
                      > u właściciele reagowaliby zapewne oporem. Im chodzi po prostu o
                      zysk i to jest
                      > normalne. ;)

                      Czy zyski z lokalu dla osób niepalących byłyby mniejsze niż
                      z tych dla palaczy śmiem wątpić.
                      • niedo-wiarek Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 30.12.07, 18:43
                        Czy próby rynkowej poprawy sytuacji niepalących były, czy nie było - skutek okazał się zerowy. Działają tylko regulacje odgórne (zakaz prawny).
                • yoma Re: No i picia piwa też! Alkoholu w ogóle! 31.12.07, 12:31
                  niedo-wiarek napisał:

                  > Rynek tego nie ureguluje, bo w Polsce nie ma przedsiębiorców. Są drobne cwaniac
                  > zki bez wyobraźni, które każdą zmianę postrzegają jak zagrożenie.
                  > Poza tym rynek nie jest w stanie tej kwestii wyregulować, o czym przekonano
                  się> na całym świecie (nawet w państwach ewidentnie wolnorynkowych).

                  Pisior :)
    • crax Palacze pod pręgierzem 30.12.07, 15:15
      facet.wp.pl/kat,1007847,wid,9518721,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1&rfbawp=1199023346.581&ticaid=15170&_ticrsn=3
      "Czy się to nam podoba czy nie, już wkrótce we wszystkich unijnych knajpkach, aby zapalić trzeba będzie wyjść z lokalu. Bezwzględnie."

      Już niedługo wprowadzą :/

      Teraz pytanie nr 1: Dlaczego nie zrobić osobnych knajp dla palących i niepalących? Ci, którzy uważaja, że bierne palenie szkodzi, ci, którzy nie chcą, żeby im ubranie śmierdziało, moga sobie przecież iść do knajpy dla niepalących i posiedzieć w wolnym od dymu pomieszczeniu.

      Pytanie nr 2: Jeśli jest tak ogromny popyt na knajpy dla niepalących (widac to na forach) to dlaczego nie powstają takowe jak grzyby po deszczu? Przeciez zgodnie z zasadami wolnego rynku powinno być ich 80%. Co najmniej.

      P.S. A to do palaczy-euroentuzjastów: chcialiście Unii Europejskiej, no to ją będziecie mieli.
      • mary_an Terror palaczy 30.12.07, 15:50
        Ale przeciez dalej bedziecie mogli sobie palic, ale tylko w miejscach do tego
        wyznaczonych, gdzie to nikomu nie przeszkadza!!! PRzeciez nie jest to jakis
        absolutny zakaz.
        A jesli chodzi o segregacje to ten pomysl nie przejdzie, bo zawsze ktos bedzie
        pokrzywdzony, chyba ze rzeczywiscie od teraz tylko palacy z palacymi i niepalacy
        z niepalacymi beda sie przyjaznic.

        Jak szlam na spotkanie dawnych znajomych z klasy, to co, mielismy isc do dwoch
        roznych knajp? 5 osob niepalacych gdzie indziej i 15 palacych razem? Wiadomo, ze
        pojdziemy z palacymi i potem przez 2 dni bylo mi niedobrze od tego smrodu.

        To jest terror ze strony palaczy, ze truja innych i jeszcze sa z tego dumni.
        Poloz sie pod swoim samochodem i wdychaj spaliny, mniej wiecej tak samo zdrowo
        wyjdzie - tylko jakbym ci kazala wciagac spaliny mojego 50letniego samochodu
        ktorym bym zaparkowala ci przed oknem, albo palila pod twoim balkonem ognisko ze
        starych opon to byc sie pewnie wsciekal i wezwal policje. A ja nie mam zadnej
        mozliwosci obrony przed palaczami, ktorzy mnie truja. Moge siedziec sama w domu,
        cudowna perspektywa, bo wam sie nie chce 10 metrow tylka ruszyc i palic na dworze.
        • crax Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:04
          "PRzeciez nie jest to jakis absolutny zakaz."

          Jest. Polecam lekturę artykuły. Uważną i ze zrozumieniem. Wyjście na paierosa przed knajpę na ulicę nie jest "wyznaczonym miejscem".

          "A jesli chodzi o segregacje to ten pomysl nie przejdzie, bo zawsze ktos bedzie pokrzywdzony"

          Dlaczego? Nie chcesz wdychać dymu - nie pójdziesz do knajpy z palącymi. To takie proste.

          "Jak szlam na spotkanie dawnych znajomych z klasy, to co, mielismy isc do dwoch roznych knajp?"

          Nie. Wystarczy, że wybierzecie lokal, w którym będzie wyznaczone miejsce (pomieszczenie-palarnia) gdzie będzie można wyjść "na dymka". Bo w tym projekcie, który się szykuje, tego nie będzie. Czyli - won na ulicę.
          • mary_an Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:20
            crax napisał:

            > Wyjście na paierosa p
            > rzed knajpę na ulicę nie jest "wyznaczonym miejscem".
            >

            Dla mnie ulica jest jedynym stosownym miejscem do palenia papierosow, tam dym
            szybko ulatuje w powietrze i nikomu nie szkodzi. Dlaczego to wszystkich tak
            oburza? Poprzyzwyczajaliscie sie przez lata, ze palenie to takie tam nic
            groznego i jak komus nie pasuje - to won, bo wy palacze jestescie najwazniejsi.
            Nie podoba sie - to siedziec w domu i zamknac gebe, my tu rzadzimy, my tu
            palimy. To jest kwestia kultury osobistej, jak ktos ma ochote robic rzeczy,
            ktore przeszkadzaja innym to tez wychodza (sa takie rzeczy np. zalatwianie
            potrzeb fizjologicznych, glosne smarkanie, darcie sie na cala gebe do komorki,
            dlubanie sobie w zebach itp.)

            >
            > Nie. Wystarczy, że wybierzecie lokal, w którym będzie wyznaczone miejsce (pomie
            > szczenie-palarnia) gdzie będzie można wyjść "na dymka". Bo w tym projekcie, któ
            > ry się szykuje, tego nie będzie. Czyli - won na ulicę.

            No i jesli bedzie wyznaczona taka osobna sala, na 20 osob 15 pali albo kilku to
            nie przeszkadza, ze reszta pali, to te 15 osob sobie pojdzie do osobnej sali a
            ja bede siedziala w "oslej lawce" dla gorszych. Bo zawsze znajdzie sie kilku
            takich palacych terrorystow, ktorzy postawia na swoim i koniec.
            Na szczescie moi znajomi stad nie pala, moze na 20 osob ze 3 pala, jeszcze kilka
            popala, tzn. jak sie znajdzie wsrod palacych pali dla towarzystwa. A reszta
            otwarce to potepia. Tylko w Polsce palenie jest jeszcze trendy, tutaj jest to
            raczej odbierane jako szkodliwe i obrzydliwe (wsrod moich znajomych
            oczywiscie!!!!).
            Niech przed kazdym pubem bedzie daszek i lampa gazowa do ogrzewania i sobie moga
            tam stac palacze, dla mnie to calkiem typowy widok. Nie pada im na glowe, jest
            im cieplo, nikogo nie truja, nie smrodza, wiec w czym problem??
            • jdbad Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:31
              Czujesz się gorsza, bo nie palisz,a tak naprawdę chcesz by inni tak
              się czuli. Z zasady omijam szerokim łukiem takie miejsca, gdzie
              spotykam nietolerancyjnych ludzi. I pamiętaj, ze niektórym może
              przeszkadzac twój zapach perfum,ludzie tez mają na to alergie
              czasami, albo jeszcze coś innego.
              • niedo-wiarek Do ludzi Wschodu 30.12.07, 16:35
                Po co się ciskać? I tak kultury Zachodu na razie nie wykurzycie. Jeszcze rok, dwa i albo rzucicie smroda, albo pozostanie emigracja do prawdziwie wolnych krajów Europy (typu Rosja, Białoruś).
                ;)
                • jdbad Lubię tak kulturalny 30.12.07, 16:42
                  poziom dyskusji.
                  • niedo-wiarek Re: Lubię tak kulturalny 30.12.07, 16:45
                    Żyj i daj żyć innym. Życzę zdrowia :)
                    • jdbad Re: Lubię tak kulturalny 30.12.07, 16:47
                      O właśnie:)
              • mary_an Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:40
                jdbad napisała:

                > Czujesz się gorsza, bo nie palisz,a tak naprawdę chcesz by inni tak
                > się czuli. Z zasady omijam szerokim łukiem takie miejsca, gdzie
                > spotykam nietolerancyjnych ludzi. I pamiętaj, ze niektórym może
                > przeszkadzac twój zapach perfum,ludzie tez mają na to alergie
                > czasami, albo jeszcze coś innego.

                Tak, uwazam, ze w Polsce niepalacy sa dyskryminowani i postawieni w gorszej
                pozycji. Czuje sie pokrzywdzona przez to, ze nikt nie szanuje mojego prawa do
                zdrowia i zycia przy jednoczesnym prowadzeniu normalnego trybu zycia mlodej
                osoby, ktora ma ochote wyjsc wieczorem ze znajomymi do pubu na piwo. Dajecie mi
                wszyscy wybor albo-albo.

                Jezeli komus przeszkadza moj zapach perfum, to ich po prostu nie uzyje, jezeli
                komus przeszkadza, ze mam nieswiezy zapach z ust to umyje zeby i kupie sobie
                gume do zucia. Ale ze mi przeszkadza to, ze ktos na mnie dmucha dymem to
                oznacza, ze jestem nietolerancyjna chamka i jak jestem w Polsce to mam siedziec
                w domu, ewentualnie obdzwonic wszystkie puby z nadzieja, ze znajdzie sie chociaz
                jeden taki, gdzie nie mozna palic - i moge sobie do niego isc sama, albo z
                garstka niepalacych znajowych, ktorzy sa w mniejszosci.

                Na szczescie w Polsce bywam ostatnio srednio raz na pol roku, wiec jakos to
                przezyje, jak juz tam jestem to nie musze akurat wychodzic do knajp. Staje tylko
                w obronie innych niepalacych i dyskryminowanych w tym kraju.
                • jdbad Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:46
                  Na szczęście. Nie nazwałam cię natomiast chamką i nie mam zwyczaju
                  nazywac tak ludzi. Czy ty nie zauwazasz, ze chciałabyś zjeśc ciastko
                  i miec ciastko. co do żucia gumy, jest to obyczaj równie obrzydliwy
                  moim zdaniem i nie znoszę przebywac w towarzystwie ludzi nią
                  mlaskających. Ale dobieram sobie normalnych tj. tolerancyjnych
                  znajomych i nie mam problemów.
                  ZresztĄ, ja tu wciąz postuluję zakaz sprzedaży papierosów i dlACZEGO
                  NIKT JAKOŚ NA TO NIE REAGUJE?
            • crax Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:39
              "Dla mnie ulica jest jedynym stosownym miejscem do palenia papierosow..."

              Dla ciebie - zapewne tak. Ale wyjaśnij wreszcie dlaczego by nie zrobić osobnych knajp dla palących i niepalących? Czyżbyś chciała, żeby twoi palący znajomi MUSIELI iść z tobą do "niepalącego" lokalu?
              Przecież możesz tam pójść z pachnącą połową swoich niepalących przyjaciół. Po co ci potrzebni palacze?

              "Poprzyzwyczajaliscie sie przez lata,..."

              To, podobnie jak powyższe gadki o "terrorze palaczy" to twoje luźne dywagacje NIE NA TEMAT. Poproszę o MERYTORYCZNA DYSKUSJĘ.

              "...to te 15 osob sobie pojdzie do osobnej sali a ja bede siedziala w "oslej lawce" dla gorszych."

              To jest ich święte prawo pójść sobie do miejsca, w którym, nie szkodząc nikomu, będą mogli sobie zapalić.

              "... wiec w czym problem??"

              W tym problem, że UE chce zakazać palenia we WSZYSTKICH knajpach. Zamiast podzielić je na knajpy dla palących i niepalących. Wtedy problemu by nie było.
              • mary_an Re: Terror palaczy 30.12.07, 16:50
                crax napisał:

                Czyżbyś chciała, żeby twoi palący znajomi MU
                > SIELI iść z tobą do "niepalącego" lokalu?
                > Przecież możesz tam pójść z pachnącą połową swoich niepalących przyjaciół. Po c
                > o ci potrzebni palacze?

                Tak sie sklada, ze akurat w Polsce mam troche znajomych z czasow mlodosci,
                ktorzy pala. Tutaj takich nie mam i na dzien dzisiejszy nie mialabym problemu,
                gdyby byly podzielone kluby. Ale wystarczy, ze zmienilabym towarzystwo na palace
                (mili ludzie wbrew pozorom zdarzaja sie i tu i tam) i bylabym znowu zmuszona do
                przebywania z nimi w klubach dla palacych, albo na samotnosc. Jezeli 19 osob
                pali a ja jedna nie, to co mam w takiej sytuacji zrobic, jezeli nie chce wdychac
                trujacego dymu? Prosze o konkretna odpowiedz. Nie akceptuje odpowiedzi - znajdz
                niepalacych znajomych. W mojej firmie polowa osob pali - czy mialabym zmienic
                prace, jak idziemy razem na impreze firmowa i palacy szef zarzadzilby klub dla
                palacych?? To jest dyskryminacja niepalacych.

                >
                > "Poprzyzwyczajaliscie sie przez lata,..."
                >
                > To, podobnie jak powyższe gadki o "terrorze palaczy" to twoje luźne dywagacje N
                > IE NA TEMAT. Poproszę o MERYTORYCZNA DYSKUSJĘ.
                >

                No to przyjedz sobie tutaj. Pojdziemy razem do pubu. Nagle ktos z moich
                znajomych powie "ktos chce isc ze mna zapalic?" i wyjdzie na papierosa. Jakby
                nigdy nic. Ja sobie 5 min pozniej pojde do toalety. Jakby nigdy nic. Nikogo to
                nie szokuje. Ciebie szokuje. Stad moja sugestia, ze to kwestia przyzwyczajenia -
                i to JEST NA TEMAT. Jak najbardziej. Bys przyjechal tu na rok, moze potem bys
                sam walczyl o zakaz w Polsce, bo cudownie wejsc do takiego pachnacego lokalu,
                wielu moich przyjaciol, poczatkowo wrogow tego zakazu teraz nie wyobraza sobie,
                zeby moglo byc inaczej. Takze palacze.

                > "...to te 15 osob sobie pojdzie do osobnej sali a ja bede siedziala w "oslej la
                > wce" dla gorszych."
                >
                > To jest ich święte prawo pójść sobie do miejsca, w którym, nie szkodząc nikomu,
                > będą mogli sobie zapalić.

                No czyli wracamy do punktu wyjscia. 20 osob, ja jedna i 19 palaczy. Oni ida do
                sali dla palacych, "miejsca, w ktorym sobie moga spokojnie nikomu nie szkodzac
                zapalic". A ja co robie?
                Co innego, jesli to miejsce bedzie rzeczywiscie gdzies, gdzie sie wchodzi na 5
                minut, pali i wraca (jak ulica). Ale jesli to bedzie caly lokal dla palacych to
                znowu mniejszosc niepalaca jest pokrzywdzona. Szczesliwcy, ktorzy maja
                niepalacych znajomych, pechowcy, ktorzy trzymaja sie z palaczami??
                • crax Re: Terror palaczy 30.12.07, 19:24
                  "Jezeli 19 osob pali a ja jedna nie, to co mam w takiej sytuacji zrobic, jezeli nie chce wdychac trujacego dymu? Prosze o konkretna odpowiedz."

                  Ależ proszę bardzo. Albo siedź sama albo dołącz do palących i biernie się zaciągaj. Zrób co chcesz. W każdym razie masz wolny wybór. WOLNY!! Wiesz, co znaczy to słowo? Czy ktoś ciebie do czegoś zmusza? Nie.
                  Za to TY chciałabyś, żeby palący byli ZMUSZENI do pójścia z tobą do niepalącego lokalu, bo TY nie lubisz zostawac sama. I to ty mówisz o terrorze palących? Żenujące...


                  "Pojdziemy razem do pubu. Nagle ktos z moich znajomych powie "ktos chce isc ze mna zapalic?" i wyjdzie na papierosa."

                  A ja nie chcę wychodzić na papierosa tylko zapalić sobie przy stole. Jeśli ty nie chcesz siedzieć z palącymi - idź sobie do knajpy dla niepalących. Proste. Wolny kraj i wolny wybór.

                  "20 osob, ja jedna i 19 palaczy. Oni ida do sali dla palacych, "miejsca, w ktorym sobie moga spokojnie nikomu nie szkodzac zapalic". A ja co robie?"

                  Siedzisz sobie sama. Jako jedna mądra niepaląca. To źle?

                  "Ale jesli to bedzie caly lokal dla palacych to znowu mniejszosc niepalaca jest pokrzywdzona."

                  To niech mniejszość niepaląca nie chodzi do knajp dla palaczy. I vice versa. I wszyscy będą szczęśliwi.
                  • mary_an Re: Terror palaczy 30.12.07, 20:02
                    crax napisał:


                    > Albo siedź sama albo dołącz do palących i biernie się zacią
                    > gaj. Zrób co chcesz. W każdym razie masz wolny wybór. WOLNY!! Wiesz, co znaczy
                    > to słowo? Czy ktoś ciebie do czegoś zmusza? Nie.

                    No i pieknie, na pewno uda nam sie tym sposobem chronic podatna na presje
                    otoczenia mlodziez przed dymem papierosowym, niepalacy beda dyskryminowani i
                    tobie to pasuje. Ale moze to odwrocmy: Jak chcesz sobie zapalic to wyjdz sobie
                    na dwor, jak nie chcesz wychodzic to zostan w srodku i nie pal. Czy ktos cie
                    zmusza do palenia? Czy ktos ci kaze palic?

                    Twoja teoria w kilku slowach: Jezeli ktos dyskryminuje mnie, to straszna
                    dyskryminacja, bede plul jadem i sie wsciekal i walczyl o swoje prawo do palenia
                    i zatruwania innych. Jezeli dyskryminuje sie innych? Phi? A co mnie to obchodzi?

                    Jak Kali ukrasc krowe to dobrze, jak Kalemu ukrasc krowe to zle.

                    Ja mam to tak naprawde jak na razie gdzies, bo nie mieszkam w tym kraju, ale
                    jesli kiedys zdecyduje sie wrocic to chcialabym, zeby moje prawa byly tam
                    respektowane. Prawa do wyjscia wieczorem z domu, wchodzenia do roznych lokali i
                    wrocenia nieprzesiaknieta dymem papierosowym.
                    • crax Re: Terror palaczy 30.12.07, 21:35
                      "...niepalacy beda dyskryminowani"

                      A w jaki sposób, przepraszam? Zawsze można iść do knajpy dla niepalących. Tam będziesz miała spokój. A może za dyskryminację uważasz to, że oprócz lokali dla niepalacych będa też lokale dla palaczy? No nieźle pojmujesz co to jest dyskryminacja, nieźle, nie ma co.

                      "Jak chcesz sobie zapalic to wyjdz sobie na dwor,..."

                      Nie, jak chcę sobie zapalić to idę do lokalu dla palących. Co w tym skomplikowanego?

                      "Jezeli ktos dyskryminuje mnie, to straszna dyskryminacja, bede plul jadem i sie wsciekal..."

                      Tak, będę się wściekał, bo pozbawienie mnie prawa do pójścia do lokalu, gdzie będę mógł zapalić to dyskryminacja ewidentna.

                      "Jezeli dyskryminuje sie innych?"

                      Powtarzam: jeśli za dyskryminację niepalących uważasz to, że pozwoli się na funkcjonowanie knajp takich i takich to puknij się w głowę, radzę.

                      "Ja mam to tak naprawde jak na razie gdzies..."

                      Ja też.
                      • ewik_75 Re: Terror palaczy 30.12.07, 21:43
                        w praktyce to nie działa.
                        Poczytaj sobie ten watek, znajdziesz wypowiedzi na ten temat.
                        w tym moja.

                        sytuacja, w ktorej mowi się "knajpa jest tylko dla palacych albo
                        tylko dla niepalacych, a Ty wlascicielu musisz sie zadeklarowac i
                        albo bedziesz dopuszczal palenie, albo wyganial palacych" prowadzi
                        do tego, ze knajp tylko dla niepalacyh nie bedzie wcale. SIŁA
                        PRZYZWYCZAJENIA i terroru palacych.

                        Siła monopolu.

                        Przełamać monopol można tylko w jeden sposób.
                        • crax Re: Terror palaczy 30.12.07, 22:09
                          "sytuacja, w ktorej mowi się "knajpa jest tylko dla palacych albo
                          tylko dla niepalacych, a Ty wlascicielu musisz sie zadeklarowac i
                          albo bedziesz dopuszczal palenie, albo wyganial palacych" prowadzi
                          do tego, ze knajp tylko dla niepalacyh nie bedzie wcale."

                          Jeśli jest społeczne zapotrzebowanie na knajpy wolne od dymu to niemożliwe, żeby takowe się nie przyjęły. Zgodnie z zasadami wolnego rynku - jest popyt więc natychmiast pojawia sie podaż.

                          "SIŁA [...] terroru palacych."

                          Mogę wiedzieć co ma rzekomy terror palących do podziału lokali na "palące" i "niepalące"?

                          "Siła monopolu."

                          Jakiego monopolu?
                          • mary_an Re: Terror palaczy 30.12.07, 22:15
                            Popyt jest. Ja i moich 5 niepalacych kolezanek (mieszkaja w Polsce). Zaloze sie,
                            ze jest wiecej niz 6 osob w calym kraju, ktore nie pala. I gdzie podaz? Bo ja
                            nie znam ani jednej knajpy dla niepalacych w moim miescie.
                            • crax Re: Terror palaczy 30.12.07, 22:20
                              "Zaloze sie, ze jest wiecej niz 6 osob w calym kraju, ktore nie pala."

                              Ja też. Czyli jest tzw. nisza do zapełnienia. Więc albo zrób to sama, albo namów którąś ze swych 5 koleżanek do otwarcia takiej knajpy. Tłum niepalących, pachnących gości gwarantowany :))))
      • mary_an Re: Palacze pod pręgierzem 30.12.07, 16:27
        crax napisał:

        > P.S. A to do palaczy-euroentuzjastów: chcialiście Unii
        > Europejskiej, no to ją będziecie mieli.

        Mowisz, jakby to byla najwieksza wyobrazalna tragedia. To zdanie wyrwane z
        kontekstu mozna by interpretowac np. tak: Unia Europejska morduje niewinne
        niemowleta. Unia Europejska odbiera ludziom prawo do zycia. Unia Europejska
        stosuje tortury. Unia Europejska kaze placic dwa razy wyzsze podatki niz dotad.
        Unia Europejska likwiduje wolnosc slowa. Unia Europejska odbiera prawo do nauki
        i opieki zdrowotnej.

        Ale nie, nie o to tutaj chodzilo. Unia Europejska dopuscila sie o wiele gorszego
        czynu - smie zabraniac palaczom palic w miejscach publicznych w celu ochrony
        zdrowia i zycia obywateli. Ohhhhh coz to za potwarz. Straszne!!! Wypiszmy sie z
        takiej Unii!!!
        • jdbad Re: Palacze pod pręgierzem 30.12.07, 16:48
          UE ośmiela się sprzedawac to paskudztwo! Jak oni mogą?????? Tez
          hipokryci:(
    • iberia.pl jestem ZA, n/t 30.12.07, 16:43

    • Gość: natalia Jednak popieram))) IP: *.chello.pl 30.12.07, 16:52
      Sama jestem palaczka, walcze z nalogiem.. Wczesniej tez mnie
      oburzaly tacy ludzie jak ty, ale mam syna nastolatka- wiek
      przelomowy.. I wiem z doswiadczenia, ze brak zwyczajnej wygody czy
      to palenia, czy picia , (czy probowania narkotykow) zmniejsza
      znacznie ryzyko pierwszego sprobowania , a dalej utrwalenia
      nalogow.. he-he i to mowie ja, przeciwniczka wszelkich zakazow)))
      sama sobie sie dziwie, ale mamusie chyba mnie zrozumia???
      W Rosji, a stad pochodze , taki zakaz wprowadzono ladnych pare lat
      temu. Az sie zdziwilam, ze ludzie ladnie przestrzegaja ten zakaz.
      Poczatkowo sie z nich wysmiewalam i wychwalalam wolny zachod ( w tym
      wypadku Polske), zadroscili, ale obrazek byl ten sam: syberia, 20-
      stopniowy mroz, puste stoliki, 1 osoba czatuje przy torebkach, a
      cala knajpa stoi pod daszkiem i trzesac sie z zimna zaciaga sie
      naszybko))) Az sie odechciewa to palenie))
      • serpentor666 Re: Jednak popieram))) 30.12.07, 17:07
        Dobra to może zakażemy picia alkoholi? To też może spowodować śmierć czy inne
        choroby. Ludzie chcą to niech sobie palą. Co do "oślej ławki" to sorry ale to
        już twoja sprawa- niechcesz być z palącymi znajomymi to sobie nie bądż, ale nie
        dziel ludzi na lepszych i gorszych, bo wy z palaczy robicie tych gorszych.
        • mary_an Re: Jednak popieram))) 30.12.07, 17:09
          Juz byla o tym rozmowa - przez to, ze ktos pije, ja nie dostane raka watroby.
          Niech sobie palacze pala ile wlezie, tylko niech nie zatruwaja innych, ja
          niczego wiecej tutaj nie postuluje.
    • naprawdetrzezwy Jedno jest pewne. Palacze śmierdzą. 30.12.07, 17:09
      Niech sobie zdychają na raka - to nawet niezłe: płacą składki na
      emeryturę, a umierają wcześniej. Niezły interes dla budżetu. (tak,
      leczyć powinni się za własne pieniądze)

      Ale niech śmierdzą we własnym domu, a nie wszystkim...
      • mary_an Re: Jedno jest pewne. Palacze śmierdzą. 30.12.07, 17:12
        naprawdetrzezwy napisał:

        > Niech sobie zdychają na raka - to nawet niezłe: płacą składki na
        > emeryturę, a umierają wcześniej. Niezły interes dla budżetu. (tak,
        > leczyć powinni się za własne pieniądze)

        Ale na razie sie nie lecza. Bliska mi osoba zmarla na raka pluc (palila kilka
        paczek dziennie), do tego miala radioterapie, chemioterapie i wieloletnie
        leczenie, zanim umarla. Na pewno budzet na tym nie zyskal. Ojciec mojego
        przyjaciela ma bypassy, dwa zawaly, problemy z plucami, pali po 3 paczki
        dziennie, leczenie kosztuje majatek - i kto za to placi?
        Mam nadzieje, ze przymanjniej zwraca sie to z kasy, jaka wydaja na papierosy.
        Tak zeby wyszlo chociaz na zero.
        • zamczyste Re: Jedno jest pewne. Palacze śmierdzą. 30.12.07, 17:30
          Ktoś tu napsał o tolerancji w stosunku do palących, można tolerować różne
          rzeczy, ale tu problem polega na tym, że po kilku godzinach spędzonych w
          zadymionej sali to osobie niepalącej będzie niedobrze. Natomiast tolerowanie
          kogoś kto rozmawiając z nami żuje gumę (choć szczerze tego nie znosimy) nie
          przyniesie nam skutków ubocznych w postaci bólu głowy. I tu jest zasadnicza różnica.
        • naprawdetrzezwy Nie zauważyłaś tego zdania? 31.12.07, 16:22
          > naprawdetrzezwy napisał:
          >
          >(tak, leczyć powinni się za własne pieniądze)
    • Gość: re było - ale P O P I E R A M - IP: *.gdynia.mm.pl 30.12.07, 17:31
    • Gość: patrycja Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.07, 17:45
      ja tez jestem za zakazem palenia w knalpach, ale wydaje mi się, że wydzielenie
      jakiejś przestrezni na palarnię jest w porządku. byle nie była to przestrzeń, z
      której wszystkie zapachy i tak przenikają, ani taka, przez którą każdy musi
      przejść wchodząc do lokalu.
      Tobie, autorko wątku, chodzi chyba o to, żeby palacze mieli jak najmniej
      wygodnie w miejscu, gdzie można palić. dziwne to Twoje podejście. chodzi o to,
      żeby nie siedzieli tam za długo, bo ty w tym czasie jestes gdzie indziej i
      czekasz aż oni skończą i denerwuje Cię mysl, że oni tam BEZ CIEBIE dobrze sie
      bawią? chyba przesadzasz. rozumiem, że my, niepalący potrzebujemy przestrzeni,
      gdzie nie musimy wdychać dymu, ale musimy zrozumieć też innych.
      • serpentor666 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 17:48
        Więc zrozumcie że niektórzy muszą palić. Co do miejsc wydzielonych to ładnie
        szanujecie przyjaciół że każecie im wychodzić z baru czy siedzieć w wydzielonych
        miejscach.
        • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 17:51
          Albo każąc im wychodzic zimą na balkon, bo przecież ich
          zaprosiliście, ale przyjaciele nałóg powinni zostawic za drzwiami:(
          I was to wcale nie interesuje.
          • niedo-wiarek Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:00
            Przecież palacze mają gdzieś własne (i często nie tylko własne) zdrowie, więc co im szkodzi wyjść na balkon? ;)
            • serpentor666 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:01
              A co tobie szkodzi że twój kumpel pali?
              • niedo-wiarek Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:16
                serpentor666 napisał:

                > A co tobie szkodzi że twój kumpel pali?

                Nic, pod warunkiem, że nie wdycham dymu.
            • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:02
              I znowu próbujesz rozmawiac poza poziomem:(
              • niedo-wiarek Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:14
                Gdy chodzi o ludzkie zdrowie i życie, nie należy się cackać ;)
          • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:01
            Jasne, niech pala przy noworodku, niech zasmrodza moj zadbany pachnacy dom - toz
            to szczyt braku kultury z mojej strony, jak im nie pozwole palic. A szczytem
            kultury z ich strony jest zatruwanie mnie i zasmradzanie mojego domu, do ktorego
            ich przeciez zaprosilam. Niech jeszcze sobie zrobia kupe na stole, rozsypia
            azbest na podlodze i zwymiotuja na dywan - bo tez lubia. W koncu to goscie.
            • serpentor666 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:02
              To już twoja sprawa kogo zapraszasz. Jak nie chcesz by palili to zapraszaj
              niepalących.
            • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:03
              Przy noworodku nikt dobrze wychowany nie pali. Dziwnych masz
              znajomych:(
      • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 17:48
        To miło przeczytac rozsądną wypowiedź:) Jakoś mary_an nie chce tego
        zrozumiec:(
        Gość portalu: patrycja napisał(a): Tobie, autorko wątku, chodzi
        chyba o to, żeby palacze mieli jak najmniej
        > wygodnie w miejscu, gdzie można palić. dziwne to Twoje podejście.
        chodzi o to,
        > żeby nie siedzieli tam za długo, bo ty w tym czasie jestes gdzie
        indziej i
        > czekasz aż oni skończą i denerwuje Cię mysl, że oni tam BEZ CIEBIE
        dobrze sie
        > bawią?
      • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 17:57
        Ja chce tylko chronic zdrowie niepalacych. I nie chcialabym, zeby skonczylo sie tak, ze w miejscu dla palacych jest 200 osob i swietnie sie bawia, w sali dla niepalacych 10. I te 10 jest tym sposobem tak czy tak dyskryminowane. I skonczy sie to tak, ze w koncu wszyscy pojda do sali dla palacych i ta ustawa nic pozytywnego nie wniesie, tylko puste niezagospodarowane przestrzenie w kazdym pubie.

        Jak na razie jak chodze do pubow, gdzie jest miejsce dla niepalacych to rzeczywiscie jest to taka "osla lawka", gdzie siedzi garstka osob, podczas gdy cala reszta jest w miejscu dla palacych, bo wiekszosc pali i za kazdym razem umie to wymoc na mniejszej, niepalacej grupie.

        To nie jest nietolerancja, tylko jezeli naszym celem jest ochrona zdrowia (a udowodniono juz na wiele sposobow, ze zarowno czynne jak i bierne palenie jest bardzo szkodliwe) to mozna to zrobic tylko przy pomocy takiej bezkompromisowej ustawy.

        Podobno Pizza Hut wprowadzila zakaz palenia (powiedziala mi wlasnie kolezanka na GG) i jest pusciutkie (tak mowi). Wszyscy przeniesli sie do innych lokali, gdzie mozna palic. Nie wiem, czy to prawda, ale jesli tak to potwierdzaloby to moja teorie o bezsensie robienia podzialu. Jedynie absolutny zakaz ma sens.

        Przy czym ja nie zabraniam palenia w ogole - przeciez palic dalej moga do woli, tylko nie w zamknietych pomieszczeniach.
        • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 17:58
          A ty dalej swoje:(
          Zakażmy palenie w ogołe i zdelegalizujmy papierosy!
          • serpentor666 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:01
            I wtedy powtórka z prohibicji USA? Nie, dziękuje.
            • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:06
              żartuję przecież. Lepiej pluc na palaczy i na nich zarabiac.
        • serpentor666 Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:00
          Nie, zakazujesz w ten sposób ludziom palenie- ograniczasz ich wolność. A co do
          palenia to czemu tych 90 palaczy ma się przejmować tą 10? przecież jest
          demokracja- władza większości.
          • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:01
            Ale to trzeba zrozumiec.
          • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:10
            A moja wolnosc i prawo do zycia nie jest ograniczone przez palaczy?

            Zaraz zrobie referendum i zrobimy ci na ogrodku sklad toksycznych odpadow -
            wiekszosc tego chce, przeciez te odpady trzeba gdzies przechowywac, to czemu nie
            u ciebie w ogrodku? Wiekszosc bedzie zdrowa, co nas obchodzisz ty, jakas marna
            jednostka. I taniej w twoim ogrodku bedzie niz budowac specjalny sklad. Jak ci
            nie pasuje, to sie wyprowadz.

            Taka sama logika - mam ochote sobie zapalic, ale czemu akurat na dworze? Na
            dworze nie mam ochoty, mam ochote dmuchac dymem na ciebie. Co bede sie wysilal,
            ruszal tylek na dwor, alez nie, wlasnie chce palic tu i teraz, wiec cierp albo
            wynocha.
            • jdbad Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:14
              Twoja wolnośc kończy się tam, gdzie zaczyna się wolnosc innych. I
              odwrotnie.
              Kończę rozmowę, bo i tak każda z nas pozostanie przy własnym zdaniu:)
        • Gość: patrycja Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.07, 18:06
          Twój sposób niewiele wnosi. nie chcesz być dyskryminowana, ale to Ci nie
          przeszkadza dyskryminować innych. jeśli na 100 osób 90 pali, to chore jest, aby
          podporządkowali się mniejszości.
          Twój pomysł z paleniem wyłącznie na ulicy jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.
          też jestem niepaląca, ale mnie przeszkadza tylko dym, który muszę wdychać. a jak
          sobie palą gdzieś, gdzie nie musze przebywać, to nic mi do tego.
          • mary_an Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:30
            Gość portalu: patrycja napisał(a):

            > Twój pomysł z paleniem wyłącznie na ulicy jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.
            > też jestem niepaląca, ale mnie przeszkadza tylko dym, który muszę wdychać. a ja
            > k
            > sobie palą gdzieś, gdzie nie musze przebywać, to nic mi do tego.

            No to zapraszam na przejazdzke po Europie, w wielu krajach taki zakaz jest, we
            Francji i calych Niemczech bedzie wprowadzony pojutrze. I zobaczysz, ze nie ma w
            tym nic dziwnego ani ponizej poziomu. Zapraszam na tour po krajach europejskich
            i potem pogadamy, co jest ponizej poziomu a co nie.
            To jest jakis chory upor i zacietosc, bronienie swoich domniemanych praw do
            palenia wszedzie i w komforcie za wszelka cene, ja tego w ogole nie rozumiem.
            • trzymilionowy.post Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! 30.12.07, 18:50
              mary_an napisała:
              To jest jakis chory upor i zacietosc, bronienie swoich domniemanych
              praw do
              palenia wszedzie i w komforcie za wszelka cene, ja tego w ogole nie
              rozumiem.


              Przecież ty tu ewidentnie mijasz się z prawdą.
              Nie ma żadnego uporu do palenia wszędzie.
              Tu chodzi tylko o to żeby zakazy nie były zbyt restrykcyjne.
              Przegięcie w każdą stronę jest niedobre.
            • Gość: patrycja Re: Wprowadzic zakaz palenia w pubach w Polsce!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.07, 19:00
              uważam, że Twój pomysł i chęć utrudnienia życia palaczom jest poniżej
              jakiegokolwiek poziomu.
              zapraszasz mnie do Europy jak do siebie, zupełnie nie wiem, skąd pomysł, że nie
              wychyliłam nosa z Polski. rozumiem niechęć do siedzenia w dymie, jestem również
              wrogiem papierosów, w moim domu się nie pali. ale jestem wrogiem papierosów to
              nie znaczy, że jestem wrogiem palaczy. nie chcę nikomu utrudniać życia, nie chcę
              też, aby inni mi je utrudniali. ty jestes dla mnie jakimś niezrozumiałym
              przypadkiem, skąd tyle zacietrzewienia, dlaczego z takim upodobaniem chcesz
              dokuczyć innym?
    • ewik_75 taaaaak !!!! 30.12.07, 18:06
      jak najszybciej!

      Palacze lekcewazą wszystko i wszystkich. W Wawie nie wolno formalnie
      pailic na przystankach - i co? Nie ma dnia, zebym nie widziala
      killku popalajacych na przystankach...

      podzial knajp na takie i owakie nic nie da.
      Musi byc całkowity zakaz.
      • trzymilionowy.post podzial knajp na takie i owakie nic nie da. 30.12.07, 18:11
        ewik_75 napisała:

        podzial knajp na takie i owakie nic nie da.
        Musi byc całkowity zakaz.


        Zaczyna mnie już drażnić te bolszewickie myślenie pozbawiające
        wolnego człowieka możliwości wyboru.
        Podział lokali na zasadach rynkowych jest najsprawiedliwszym
        rozwiązaniem problemu.
        • ewik_75 a propos wolność 30.12.07, 18:18
          Wolność Twojej pięsci konczy się tam, gdzie zaczyna się wolność
          mojego nosa - znasz to? .

          i parafrazując:

          Wolność Twojego wyboru i zatruwania się dymem kończy się tam, gdzie
          zaczyna się wolność moich płuc. I nozdzrzy.

          • trzymilionowy.post Re: a propos wolność 30.12.07, 18:21
            Nikt na siłę nie wepchnie cię do lokalu dla palaczy.

            Do lokalu dla palaczy wchodziłabyś tylko i wyłącznie na
            własną odpowiedzialność.

            Coś jeszcze nie daje ci spokoju?
            • niedo-wiarek Re: a propos wolność 30.12.07, 18:29
              Jak jeden z drugim właściciel zabuli pracownikom wielkie odszkodowania za utratę zdrowia, to innym odechce się otwierać lokale dla palących.
              • ewik_75 Re: a propos wolność 30.12.07, 18:38
                obawiam się, że mają w umowach odpowiednie klauzule to
                uniemożliwiające...
                • niedo-wiarek Re: a propos wolność 30.12.07, 18:44
                  ewik_75 napisała:

                  > obawiam się, że mają w umowach odpowiednie klauzule to
                  > uniemożliwiające...


                  Da się wykazać, że takie klauzule są bezprawne.
                  • ewik_75 Re: a propos wolność 30.12.07, 18:46
                    pewnie, że tak.

                    to tak jak z wieloma innymi praktykami w tym kraju.
                    przed sadem mozna dojsc swojego,

                    Tyle tylko, ze trzeba na to poswiecic pare lat zycia i wpłacic
                    odpowiednie wadium oraz zaplacic adwokatowi.

                    co skutecznie odstrecza dochodzacych, niestety....
                    • niedo-wiarek Re: a propos wolność 30.12.07, 18:51
                      Dla tego warto powszechnie egzekwować zakaz palenia w miejscach pracy. Przychodzi kontrola i zamyka lokal - proste.
                      • mary_an Re: a propos wolność 30.12.07, 18:54
                        Masz na mysli zakaz palenia w miejscu pracy barmanki? :)))
                      • ewik_75 Re: a propos wolność 30.12.07, 19:10
                        jestem za.
            • ewik_75 Re: a propos wolność 30.12.07, 18:33
              To powiedz mi, jak miałoby wyglądać w polskiej rzeczywistosci
              przejscie od rzeczywistosci obecnej - gdzie knajpy sa dla palacych
              albo ewentualnie z strefa dla niepalacych, ktora najczesciej jest
              taka tylko z nazwy do sytuacji, iedy knajpy maja byc albo takie albo
              takie.

              powoli:

              wezmy wawe.
              mamy tu jakies pare tysiecy knajp. wiekszosc z nich ma wziecie i to
              spore. jakakolwiek zmianaw tej sytuacji jest dla wlasciciela knajpy
              niekorzystna - klentow ma, czesto stalych, dochody ma, biznes sie
              kreci. ludzie przychodza i marudza, ze potem smierdza, ale poniewaz
              tak jest wszedzie, to marudza i prezychodza dalej.

              Myslisz, ze ktos sie wylamie i zrobi lokal dla niepalacych?
              stracilby klientow palacych - czyli co najmniej polowe - a ilu
              zyskalby nowych? i czy w ogole? to ryzyko. moze zyska, moze nie.

              Ryzyka nie ma sensu ponosic, jesli nie ma perspektywy konkretnych
              korzysći.

              a jesli pozostali konkurenci zagraja inaczej - nie zmienia swoich
              knajp na "no smoking" ale obniza cene piwa o 1 zł za kufel? wykopia
              gosvcia z rynku i tyle sie bedzie miał ze swoim pro-zdrowotnym
              podejsciem....

              Jak Ty to sobie wyobrazasz?
              • mary_an Re: a propos wolność 30.12.07, 18:41
                Bardzo madre spostrzezenia. Szczegolnie, ze ci co tutaj tak walcza o
                wprowadzenie dwoch typow knajp powinni zauwazyc, ze teraz wlasnie tak jest. Nic
                nie stoi na przeszkodzie, zeby byly knajpy takie i takie. I jak widac wolny
                rynek nic nie zdzialal na tym polu. Dlatego niezbedna jest konkretna ustawa,
                ktora bedzie chronila niepalacych. Palacych zreszta tez - bo w przerwie miedzy
                jednym a drugim papierosem beda mogli oddychac chwile czystym powietrzem a nie
                dymem.
                • xtrin Re: a propos wolność 31.12.07, 17:35
                  mary_an napisała:
                  > I jak widac wolny rynek nic nie zdzialal na tym polu.

                  Najwyraźniej nie ma na takowe zapotrzebowania. Albo jest, ale się z tym kryje,
                  jak Ty.
              • trzymilionowy.post Re: a propos wolność 30.12.07, 18:42
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=73803525&a=73803925
                Wyobrażam to sobie najprościej jak się da.
                • ewik_75 Re: a propos wolność 30.12.07, 18:49
                  i na tym polega problem wszystkich wizjonerów.

                  widzą EFEKT.

                  ale nie wiedzą, jak go osiągnąc i tym sobie już głów nie zaprzątają.

                  doskonały sposób żeby coś spieprzyć. Cokolwiek to jest.
                  • trzymilionowy.post Re: a propos wolność 30.12.07, 18:53
                    Nie, lepiej po bolszewicku zakazać wszystkim żeby było
                    po równo.
                • mary_an Re: a propos wolność 30.12.07, 18:51
                  Zaproponuj jakies konkrety. Bo ladnie sobie rzucac haslami. Mowisz o wolnym
                  rynku. Mamy wolny rynek, jakos sam tego nie wyregulowal. W innych znanych mi
                  krajach na swiecie tez tego nie wyregulowal, chociaz istnieje o wiele dluzej niz
                  w Polsce.

                  Jakies konkrety prosze, jak chcesz mobilizowac ludzi do tworzenia takich knajp
                  dla niepalacych.

                  Bedziesz ich dofinansowywal? Z czego? Z jakiej racji? Wtedy oburza sie ci inni i
                  beda mieli racje - bo czemu jedni maja miec panstwowe dofinansowanie a inni nie?
                  Jak inaczej chcesz to osiagnac w realistycznie krotkim czasie?
                  • trzymilionowy.post O konkretach pomyśl już sama. 30.12.07, 18:59
                    To tobie na tym zależy.
                    Po prostu przeciwnicy palenia postawili na jedną
                    metodę zakazu czyli czystej bolszewii.
                    • mary_an Genialne 30.12.07, 19:03
                      To ja idac twoim tokiem myslenia stwierdzam, ze jakby wprowadzic odpowiednie
                      przepisy, to nie byloby przestepczosci, bezrobocia i zyloby sie nam pieknie i
                      dobrze.

                      Jakie to sa konkretnie przepisy to juz nie moja sprawa, ja tylko podsunelam ten
                      genialny pomysl, wy go wprowadzcie teraz w zycie.
                      • trzymilionowy.post Re: Genialne 30.12.07, 19:22
                        mary_an napisała:

                        > To ja idac twoim tokiem myslenia stwierdzam, ze jakby wprowadzic
                        odpowiednie
                        > przepisy, to nie byloby przestepczosci, bezrobocia i zyloby sie
                        nam pieknie i
                        > dobrze. > Jakie to sa konkretnie przepisy to juz nie moja sprawa,
                        ja tylko podsunelam ten
                        > genialny pomysl, wy go wprowadzcie teraz w zycie.

                        Ale to ty pomysł pełnego zakazu uważasz za genialny.
                        Ja jestem po prostu przeciwko bzdurnym zakazom, które powodują
                        niepotrzebną dyskryminację.





                        • ewik_75 wszystko fajnie, tylko że... 30.12.07, 19:32
                          trzymilionowy.post napisał:

                          > Ja jestem po prostu przeciwko bzdurnym zakazom, które powodują
                          > niepotrzebną dyskryminację.


                          1/ zakaz nie jest bzdurny. Jest bardzo potrzebny
                          2/ obecna sytuacja jest dyskryminacją. Niepalących. Rzeczywiście
                          niepotrzebną.
                    • ewik_75 Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 19:14
                      ja o konkretacxh pomyślałam.
                      Mam konkretną propozycję - załkowity zakaz palenia w miejscach
                      publicznych. Uważam, że to jedyne, co działa.

                      To Ty sie z tym nie zgadzasz. Więc przedstaw swoją prozycję.
                      Przemyślaną. I Z KONKRETAMI.
                      Ja tego za Ciebie nie zrobię ;)
                      • trzymilionowy.post Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 19:30
                        ewik_75 napisała:

                        > ja o konkretacxh pomyślałam.
                        > Mam konkretną propozycję - załkowity zakaz palenia w miejscach
                        > publicznych. Uważam, że to jedyne, co działa.
                        >
                        > To Ty sie z tym nie zgadzasz. Więc przedstaw swoją prozycję.
                        > Przemyślaną. I Z KONKRETAMI.
                        > Ja tego za Ciebie nie zrobię ;)

                        Oczywiście, że będzie działać. Bardzo dobrze zadziała
                        na łamanie tego typu zakazu, który zresztą prawdopodobnie w Polsce
                        nie przejdzie bo w poprzedniej kadencji interweniował
                        już RPO przeciwko tak restrykcyjnym zapisom.

                        Niepalący mogliby po prostu lobbować w lokalach na przykład.
                        Niby nic ale jednak to byłoby już dużo.
                        To nie wina palaczy, że lokali dla niepalących jest wciąż zbyt
                        mało.

                        • ewik_75 Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 19:40
                          pośrednio jest to wina palących właśnie.

                          Obecny stan lokali jest, jaki jest. To zaszłość, zgadza się, a
                          wymika z tego, że wszyscy się przyzwyczaili do palenia w knajpach. A
                          zwłaszcza palacze. Zmienić to może tylko konkretny zakaz prawny. A
                          jest to bardzo potrzebne, bo w ten sposób trują się i Ci, co palą i
                          co, co wdychają. A to nie fair.

                          Żaden łagodny impuls nie zmieni nawyków ukształtowanych od zawsze.
                          Pryzwyczajenie to potężna siła. POdział nie wystarczy zwłąszcza, że
                          rodzi potężne ryzyko.

                          Przykład. Weźmy parę. On pali, ona nie. Mamy dwa rodzaje lokali.
                          Chcą pogadać. Do jakiego lokalu ida? Wg Twojego typu rozumowania to
                          powinni do dwoch roznych. Tylko, ze to bez sensu. Jesli on bedzie
                          chcial zapalic, to pojda do knajpy dla palacych i ona bedzie musiala
                          to wdychac. W ten sposob knajpy dla niepalacych beda prawie puste, a
                          dla palaych pelne. Efekt - kanjpy dla nielalacych padna. O to ci
                          chodzi?
                          Jesli beda tylko dla niepalacych, to on zapali w domu, i nikt poza
                          nim nie bedzie musial tego wdychac. A w rezultacie pewnie i palacze
                          palic beda mniej. Bo beda mogli tylko w domu.

                          Lobbying to za mało.
                          • trzymilionowy.post Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 19:56
                            Według mojego myślenia wolę żeby wymieniona przez ciebie para
                            dogadała się między sobą gdzie pójdzie i żeby sama wybrała.
                            Ja w to wnikać nie chcę.
                            Skąd przekonanie, że chłopak nie pójdzie na rękę dziewczynie, co?
                            Kochający chłopak przychyli się do potrzeb i wymagań partnerki.
                            Jest też wielu palaczy nie lubiących siedzieć w gęstym dymie.



                            Ja wyraźnie pisałem już wcześniej.
                            • ewik_75 Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 20:04
                              ano stad, że przyzwyczajenie to ogromna siła.
                              i agrument "idziemy do knajpy, w knajpie sie pali" jest tego
                              efektem. i nie zmieni się, dopoki nie bedzie do tego bardzo silnego
                              impulsu. juz o tym z reszta pisalam.

                              a co do kochajacego partnera, to rgument cienki. zawsze mozna
                              powiedziec "jak to, kochasz mnie i nie pozwalasz mi zapalic w
                              knajpie nawet"?

                              • trzymilionowy.post Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 20:18
                                ewik_75 napisała:

                                > ano stad, że przyzwyczajenie to ogromna siła.
                                > i agrument "idziemy do knajpy, w knajpie sie pali" jest tego
                                > efektem. i nie zmieni się, dopoki nie bedzie do tego bardzo
                                silnego
                                > impulsu. juz o tym z reszta pisalam.
                                >
                                > a co do kochajacego partnera, to rgument cienki. zawsze mozna
                                > powiedziec "jak to, kochasz mnie i nie pozwalasz mi zapalic w
                                > knajpie nawet"?
                                >
                                I do tego potrzebne jest prawo zabraniające wszędzie i wszystkim
                                bo masz złe wspomnienia?
                                Dziewczyno, nie wszyscy są tacy jak tu opisujesz.
                                • ewik_75 Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 20:44
                                  nie dla tego, ze mam złego wspomnienia (bo nie mam).

                                  Dlatego, ze przyzwyczajenie to ogromna siła.
                                  inaczej się nie da.

                                  Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                                  • trzymilionowy.post Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 21:20
                                    Jak już się pouczamy, to naucz się postrzegać świat niekonicznie
                                    przez okulary twojego chciejstwa i pogardy.
                                    • mary_an Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 21:23
                                      trzymilionowy.post napisał:

                                      > Jak już się pouczamy, to naucz się postrzegać świat niekonicznie
                                      > przez okulary twojego chciejstwa i pogardy.

                                      "Chciejstwa i pogardy"???????????????? Nie przesadzasz ty aby??
                                    • ewik_75 Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 21:27
                                      już to opanowałam.
                                      dawno temu.
                          • niedo-wiarek Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 19:56
                            Z drugiej strony bez żadnych ustaw większość Polaków udało się przekonać do mycia. Dziś wszy nie są już takim problemem jak kilkadziesiąt lat temu. Może podobnie będzie z paleniem? :)
                            • ewik_75 Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 20:05
                              nie sadze..

                              mycie sie i jego efekty moga byc przyjemne.
                              podobnie jak palenie w knajpie - dla palacza, of course.
                              z przyjemnosci nie rezygnuje sie tak latwo.

                              Zobacz, ile ludzi chcialoby rzucic palenie i im sie nie udaje...

                              • niedo-wiarek Re: w przeciwiweństwe do Ciebie 30.12.07, 20:13
                                Przecież wielu Polaków było odpornych na mycie, do dzisiaj zresztą jest... Godzi w ich osobistą wolność! A kołtun na głowie to czerownica kręci, mendy biuorą się od złych uroków itd. ;)
                  • xtrin Konkrety. 31.12.07, 17:44
                    1. Oddzielna licencja "na palenie" w lokalach, w których takowe jest dozwolone.
                    Cena - do ustalenia, porównywalna z tą alkoholową.
                    2. Zakaz wstępu do takich lokali dla osób poniżej lat 18.
                    3. Wymóg odpowiedniej wentylacji, aby dym nie wydostawał się poza lokal,
                    ograniczenia dla ogródków (np. wychodzących na podwórka).
                    4. Nakaz wyraźnego oznakowania, czy lokal akceptuje palenie czy nie.
                    5. Bardzo wysokie kary dla właściciela, jeżeli ktoś w jego lokalu zapali, a on
                    nie zareaguje.
                    6. Wysoki dodatek dla osób pracujących w lokalach dla palących.
              • xtrin Re: a propos wolność 31.12.07, 17:34
                ewik_75 napisała:
                > ludzie przychodza i marudza, ze potem smierdza, ale
                > poniewaz tak jest wszedzie, to marudza i prezychodza dalej.

                No to niech nie przychodzą, to się podejście właścicieli lokali zmieni raz dwa.
                Zamiast marudzić na forum znajdź knajpę dla niepalących (nie wierzę, że takiej w
                Warszawie nie ma) i uparcie do niej tylko łaź i ściągaj znajomych.

                > Myslisz, ze ktos sie wylamie i zrobi lokal dla niepalacych?

                Ja tam kilka takowych znam, działających od lat. Byłoby ich więcej, gdyby
                wrogowie dymu głosowali nogami i portfelami, a nie na forum.
      • piwi77 Re: taaaaak !!!! 30.12.07, 18:12
        Jasne i dlatego potrzebny zakaz w pubach, jako odwet?
        • ewik_75 Re: taaaaak !!!! 30.12.07, 18:15
          zakaz w pubach potrzebny jest mimo to.
          Ale ze względu na ignorowanie wszelkich zakazów przez palaczy
          podział na knajpy dla palących i niepalących niewiele da.

          Dlatego konieczny jest całkowity zakaz.
          • piwi77 Od razu zdelegalizować posiadanie papierosów! 30.12.07, 18:37
            Może to Ci się bardziej spodoba?
            • ewik_75 Re: Od razu zdelegalizować posiadanie papierosów! 30.12.07, 18:41
              nie.

              niech mają.
              I niech sobie palą nawet.
              u siebie w domu.
              tudzież - na przykład - w miejscach pracy, gdzie są wydzielone
              odpowiednie do tego miejsca.
            • mary_an Zalegalizowac narkotyki i co sie da 30.12.07, 18:48
              Ja nie widze problemu. Jak ktos chce, niech sobie pali do woli. Niech cpa. Niech
              chleje. Niech umrze w wieku dwudziestu lat. Tylko ma innych w to nie mieszac.
              Niech sie wyniszcza sam, w zaciszu wlasnego mieszkania, albo w parku, gdzie
              nikomu to nie przeszkadza.

              Jak ktos chce sie bawic fajerwerkami? Urwie mu lape? Super, tylko niech sam
              zaplaci za leczenie i posprzata po syfie, jaki zrobil. Nie widze przeciwwskazan.
              Tylko zeby nie krzywdzil innych. To jest moj jedyny postulat.
              • ewik_75 dokładnie tak. 30.12.07, 18:52
                jestem za.
                wszystko co robisz - rób na własny rachunek.
                • niedo-wiarek Re: dokładnie tak. 30.12.07, 18:54
                  Popieram.
                  • mary_an Re: dokładnie tak. 30.12.07, 18:57
                    No nie, ja tak napisalam troche prowokacyjnie, w stu procentach sie tez z tym
                    nie zgadzam. Jezeli rodzice piatki malutkich dzieci sie zacpaja na smierc to nie
                    jest to tylko i wylacznie ich prywatna sprawa. Dlatego jakies sensowne
                    ograniczenia prawne sa wskazane, ale generalnie, teoretycznie, uwazam, ze kazdy
                    powinien byc odpowiedzialny za wlasny los. Grunt, to nie szkodzic innym.
                    • piwi77 Ochłońmy i nie eskalujmy w sumie niewielkiego 30.12.07, 19:06
                      problemu.
                      • ewik_75 Re: Ochłońmy i nie eskalujmy w sumie niewielkiego 30.12.07, 19:16
                        nie zgodzę sięn, ze niewielkiego.
                        Palacze są wszędzie i wszędzie terroryzują niepalących. Niestety.
              • piwi77 Narkotyki są nielegalne ale i tak dostepne, 30.12.07, 20:00
                kto chce to kupi, jak na nie mu braknie, to ukradnie albo się
                sprzeda, więc też jestem za legalizacją. Dzieci byłyby
                bezpieczniejsze, bo nikt im nachalnie nie będzie wciskał, a
                próbowanie legalnego syfa żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy.
                Przeciwko na pewno będą mafie i Kościół Katolicki bo ubędzie mu
                brudnych pieniędzy do prania.
                • niedo-wiarek Re: Narkotyki są nielegalne ale i tak dostepne, 30.12.07, 20:18
                  To trudna sprawa, ale generalnie jestem przeciw prohibicji. Jeśli jednak działania narkomanów szkodzą innym, powinny być wyciągane wszelkie konsekwencje. Podobnie jak w przypadku alkoholików. To, że jesteś pijany, nie oznacza, że możesz sikać z balkonu na przechodniów itd.
                  Tak samo z palaczami. To, że jesteś uzależniony, nie daje tobie prawa do trucia innych.
                • Gość: natalia Re: Narkotyki są nielegalne ale i tak dostepne, IP: *.chello.pl 30.12.07, 21:27
                  napisales: "próbowanie legalnego syfa żadnemu z nich nie przyjdzie
                  do głowy"
                  calkowicie sie nie zgadzam! gdyby nie swoista moda na palenie, nie
                  zaczelabym palic w akademiku 20 lat temu, i wiem, gdyby to samo bylo
                  z narkotykami, tez bym z pewnoscia sprobowala jak i wiele moich
                  znajomych. Czesto zastanawialam sie, jak to jest byc pod wplywem
                  narkotykow, bylam zaciekawiona.. jak przeczytalam artykul jakiegos
                  naukowca, ze marihuana nie uzaleznia, postanowilam, ze jak natrafi
                  sie okazja napewno sprobuje.. Na szczescie nie natrafila sie, a
                  poniewaz jestem zbyt leniwa, by szukac sobie przygod sama, wiec
                  darowalam sobie))
                  Dlatego jeszcze raz podkreslam: niech bedzie ten zakaz w imie
                  naszych dzieci... Jestem gotowa sie poswiecic, a dzieci, przynajmiej
                  (wieksza, madrzejsza czesc) sie nie uzalezni, tak jak nasze stracone
                  pokolenie!
        • jdbad Re: taaaaak !!!! 30.12.07, 18:16
          Ludzie mściwi są z natury rzeczy.
      • xtrin Re: taaaaak !!!! 31.12.07, 17:30
        ewik_75 napisała:
        > Palacze lekcewazą wszystko i wszystkich. W Wawie nie wolno
        > formalnie pailic na przystankach - i co? Nie ma dnia, zebym
        > nie widziala killku popalajacych na przystankach...

        Kwestia kultury. Ja widuję takich może raz na miesiąc.

        > podzial knajp na takie i owakie nic nie da.
        > Musi byc całkowity zakaz.

        Dlaczego Ci się wydaje, że rozszerzenie - Twoim zdaniem - nierespektowanego
        zakazu cokolwiek da?
Pełna wersja