Od in-vitro do legalizacji aborcji

06.01.08, 17:20
i szerzej - do praw bliższych temu co obecne jest w zachodniej części UE.
Nie wiem kto tę wojnę rozpętał - czy pani Kopacz, czy genezy trzeba szukać
wcześniej w markajurkowym projekcie zmiany w konstytucji, ale kupa została
ruszona.
Ciekaw jestem dalszych losów tych debat - na razie prym wiodą tzw.
"konserwatyści", ale zdaje mi się, że burza się dopiero zawiązuje.
Nie umiem zważyć proporcji za i przeciw w społeczeństwie. Może jest tak, że
nie dopuszcza ono myśli o pozwoleniu na takie grzechy, ale może też być tak,
że wyznaje zasadę, żyj i pozwól żyć innym?
Dokąd nas to zaprowadzi? Mam nadzieję, że do modelu hiszpańskiego raczej, ale
słabą...
    • jorge.martinez Re: Od in-vitro do legalizacji aborcji 06.01.08, 17:27
      W obecnej sytuacji dyskusje światopoglądowe to woda na młyn lewicy. Ciekaw
      jestem SLD będzie w stanie to wykorzystać to wzmocnienia swojej pozycji.
      • apoplaws Już wykorzystuje. 06.01.08, 17:31
        oni jako jedyni nie mają nic do stracenia.
        Ale, jeśli grunt okaże się żyzny (a może tak być), znajdą się i inni ogrodnicy.
Pełna wersja