doc.holliday
07.01.08, 19:01
księza katoliccy wylewają krodyle łzy
nad każdym embrionem zniszczonym w trakicie
zapładniania in vitro.
Ludzi którym się zdarzyło się zniszczyć embriona
wyzywaja od morderców i gotowi sa wytaczac
procesy sądowe.
Tymczasem jeszcze w II połowie XX wieku, w Polsce
noworodek kory zmarł przypadkiem nim zdążono go
ochrzcić, musiał być pochowany na cmentarzu w rewirze
dla samobójców i zbrodniarzy.
Księża bowiem nie godzili się na pochowanie takich bogu duch
winnych aniołków rewirach dla "porządnych" katolików.