Kiedy w życiu czas na podsumowania?

09.01.08, 11:17
Czyli kolejny wątek inspirowany nasza-klasa.pl ;)

Powiedzmy, że rację mają ci, którzy twierdzą, że portal jest miejscem lansu i leczenia kompleksów na zasadzie: patrzcie, jak mi się w życiu udało! Większość osób nie zdaje sobie chyba sprawy, że czas na podsumowania dla nich jeszcze nie nadszedł. Bo przecież moment:

- dostania się na studia (nie jestem takim głąbem)
- skończenia studiów (nie jestem głąbem i mam na to papier)
- pierwszej atrakcyjniejszej pracy (hurra! jestem yuppie!)
- narzeczeństwa (zobaczcie mojego misia)
- ślubu (w tej sukni wyglądam jak księżniczka)
- urodzenia dzieci (jaki słodki bobasek)
- pierwszej wycieczki do egzotycznych krajów (jestem królem życia!)
- itd.

to z reguły etap wybitnie przejściowy. Człowiek tak naprawdę jeszcze nic nie osiągnął. A może osiągnął? Kiedy warto brać się za podsumowania? Czekać do emerytury czy zaczynać już w przedszkolu? ;)
    • kot_behemot8 Re: Kiedy w życiu czas na podsumowania? 09.01.08, 11:23
      Ja zamierzam zacząć podsumowywac moje zycie w dniu w którym lekarz
      powie, ze zostało mi go kilka miesięcy. Ani dnia wcześniej. Człowiek
      zyje twórczo tak długo jak długo robi plany na przyszłość i czuje,
      ze ma jeszcze coś do zrobienia. Jak mnie najdzie chęć na
      podsumowania, to będzie znak że pora umierać;))
Pełna wersja