pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji

10.01.08, 10:38

mam pytanie do gejów i lesbijek , a także tych niby "tolerancyjnych"
co krzyczą , że w Polsce to homofobia, a np. w tolerancyjnej
Holandii , to nawet partia pedofilów jest;)

W internecie znalazłem bardzo popularny artykuł na temat
homoseksualizmu. Jak wiemy homoseksualizm wykreślono z listy chorób
po głosowaniu (sic!). Ale co jest najbardziej zadziwające za
wykreśleniem z listy chorób opowiadało się tylko ok. 58%
głosujących , a co ważne , część z nich jak np. profesor psychiatrii
Robert Spitzer teraz uważa , że decyzja ta była ... zbyt pochopna!

Czyli mozna przypuszczać , że przy ponownym głosowaniu, znowu gejów
i lesbijki wpisano by na listę ludzi chorych pod względem psycho-
seksualnym.

Dlaczego więc geje i lesbijki oraz środowiska lewackie tak bardzo
się denerwują jak ktoś mówi o homoseksualiźmie prawdę? Przecież
prawie połowa 42% naukowców głosowała za pozostawieniem
homoseksualizmu na liście chorób! A terz być może takich naukowców
byłoby więcej.
Dlaczego geje i lesbijki wpadają w furię , gdy ktoś podziela zdanie
prawie połowy naukowców ?
Dlaczego środowiska gejowskie są tak mało tolerancyjne dla innych
naukowych poglądów?

Oto ten artukuł:
Alfred Adler i Wilhelm Stekel powiązali homoseksualizm z zaburzeniami
neurotycznymi. Pierwszy zdefiniował go jako kompleks niższości, a
drugijako psychiczny infantylizm.

Doktor Bieber, który opiekował się wieloma gejami, stwierdził, że nie
spotkał wśród nich ani jednego przypadku normalnej relacji miedzy
synem a ojcem.

Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie. Narzekają na
samotność, depresję i brak stabilności w kontaktach międzyludzkich.
Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów korzystało z
pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej - wykazały badania
naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).

Zdaniem wielu holenderskich psychologów, to znak, że źródło
niepokojów tkwi nie w otoczeniu, ale we wnętrzu osoby. Pim Fortuyn,
zamordowany w ubiegłym roku lider partii populistycznej w jednym ze
ostatnich wywiadów powiedział, że homoseksualizm jest dla niego jak
zniewolenie, a cena za ten wybór to straszliwa samotność.


1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło
hasło "homoseksualizm" z "Podręcznika zaburzeń psychicznych", za
decyzją tą opowiedziało się 58 proc. członków tej instytucji. Jednym
z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z rejestru
zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor psychiatrii Robert
Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000 publicznie odżegnał się
on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że oświadczenie ATP
było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi badaniami.
    • nancyboy Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 10:57
      Ja nie wpadam w furię, gdy ktoś nazywa homoseksualizm chorobą. Mało mnie
      interesuje czy coś jest chorobą a czy nie.
    • heteropatia69 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 11:24
      Spokojnie mogłeś to zalinkować zamiast nadwerężać paluszki i klepać
      w klawiaturkę.
      Poza tym jednak wiekszość uznała, ze *nie* jest to choroba, a to, ze
      jednemu się odwidziało, to nic nie znaczy.
      I co ma, na litość bogów, lewactwo do orientacji seksualnej???
      • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 11:49
        przecież podczas parad gejów są często i zieloni i czerwoni , a jak
        wiadomo to są ugrupowania lewackie a nie prawicowe.

        A co do meritum, to nie jednemu się odwidziało, ale za
        pozostawieniem homoseksualizmu jako choroby opowiadało się aż 42 %
        głosujących , dopiero po kilkunastu latach ten jeden uznał , że
        popełnił błąd głosując za wykreśleniem homoseksualizmu z listy
        chorób.

        Teraz wyniki mogą być zupełnie inne.
        Dlaczego geje o tym nie chcą słyszeć , dlaczego chcą być uznawani
        przez WSZYSTKICH bez wyjątku za normalnych , skoro ja mogę
        podzielać pogląd ponad 42 % naukowców i uważać gejó , lesbijki i
        biseksualistów za ludzi chorych pod względem psycho-seksualnym.
        • camel_3d Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:10

          > przecież podczas parad gejów są często i zieloni i czerwoni , a jak
          > wiadomo to są ugrupowania lewackie a nie prawicowe.

          oj, wiesz ilu jest gejow wsrod ksiezy... a to niewotpliwie prawica:)
        • heteropatia69 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:33
          Dokładnie jak napisał kolega powyżej: wiesz, ilu jest
          homoseksualistów wśród "czarnych"?
          Dodatkowo zaznaczę, ze Twój argument o "prawie połowie" jest
          nonsensowny. Albowiem *prawie połowa* ma takie zdanie jak Ty, a
          *ponad połowa* ma odmienne. Tyle, ze z *ponad połowy* jednemu się
          odwidziało. A moze kilku. Tak czy owak przegłosowano wiekszością. I
          już.
          "dlaczego chcą być uznawani przez WSZYSTKICH bez wyjątku za
          normalnych" Coś na poparcie tej teorii? Jakiś link do jakiejś
          wypowiedzi, ze oni chcą być uznawani przez *wszystkich*? Jakiś dowód
          na to, ze *normalni* nie są? Zdefiniuj słowo "normalny". To, ze mają
          inną orientację nie znaczy, ze mają zaburzenia psychiczne.
          Czy chciałbyś być przez wszystkich uznawany za normalnego?
          Przypuszczam, ze tak. No to masz pecha. Ja nie uważam, ze jesteś
          normalny, ja uważam, ze jesteś homofobem w moherowej beretce, że
          jesteś w temacie homoseksualizmu fanatykiem, a zatem potencjalnym
          mordercą. I co? Jak przychodzi Ci zaakceptowanie tego faktu?
          [Zaraz napiszesz niewątpliwie, ze moja opinia Ci zwisa. I cudnie, bo
          gejom pewnie również zwisa Twoja i owych 42% i tego jednego, co mu
          się odwidziało. I to właśnie jest piękne.]
    • kot_behemot8 w kwestii formalnej:) 10.01.08, 11:27
      Nowy wzorzec postu "bez prowokacji" wygląda tak:

      "a także tych niby "tolerancyjnych"
      > co krzyczą , że w Polsce to homofobia, a np. w tolerancyjnej
      > Holandii , to nawet partia pedofilów jest;)"
      • xenon.8 Re: w kwestii formalnej:) 10.01.08, 11:41
        dlaczego uważasz podanie faktów za prowokację?
        Fakty są takie - Holandia jest uważana , za kraj bardzo liberalny i
        jest tam też partia pedofilów.
        • heteropatia69 Re: w kwestii formalnej:) 10.01.08, 11:45
          Cudzysłów i <niby "tolerancyjni">.
          Pedofile nie mają tu nic do rzeczy.
          • kot_behemot8 Re: w kwestii formalnej:) 10.01.08, 11:48
            Tak, te dwie sprawy plus jeszcze słowko "krzyczą" - neutralnie i bez
            prowokacji powiedziałabym np "twierdzą" albo "uwazają".
            • xenon.8 pytanie do homoseksualistów 10.01.08, 12:05
              boszeeee,..... ale wy jesteście wrażliwi , żeby nie powiedzieć
              nadwrażliwi....

              "Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
              neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie."
              cytat z artykułu

              Przecież jak ktoś pod moim oknem krzyczy , że jest normalny, to mam
              pisać , że on "twierdzi" , albo "uważa" , że jest normalny?
              • nancyboy Re: pytanie do homoseksualistów 10.01.08, 12:11
                > Przecież jak ktoś pod moim oknem krzyczy , że jest normalny, to mam
                > pisać , że on "twierdzi" , albo "uważa" , że jest normalny?
                W takim przypadku masz pusać, że ktoś pod Twoim oknem krzyczy.
              • camel_3d ale wesole:) 10.01.08, 12:12
                > "Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
                > neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie."
                > cytat z artykułu

                a z jakiej gazety? Niedzilela?
                U mnie na pietrze meiszka 2 faceto razem i nie mam wrazenie, zeby byli
                nadwrazliwi, rozchwini emocjonalnie i neurotyczni.
                • xenon.8 Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:15
                  to jest twoje wrażenie tylko.
                  Natomiast warto zauważyć , że w powyższym cytacie, po
                  słowie "homoseksualiści" jest słowo "zwykle".
                  • camel_3d Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:44
                    xenon.8 napisał:

                    > to jest twoje wrażenie tylko.
                    > Natomiast warto zauważyć , że w powyższym cytacie, po
                    > słowie "homoseksualiści" jest słowo "zwykle".

                    zwykle to slowo wytrych. Zwykle to Polacy sa nazywani zlodziajami za granica,
                    zwykle to Polacy sa antysamitami i zwykle to polacy rozpoczynaja burdy w pubach
                    w uk..
                    takze "zwykle" to bardzo ogolne slowo..mysle ze ty po rpstu zwykle nie masz
                    kontaktu z gejami i zwykle nie masz pojecia..i zwykle czytasz gazety dla zwykle
                    malomyslacych ludzi:)
                  • camel_3d Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:46
                    poza tym gdyby kazdemu czlowiekowi zwykle grozilo odsuniecie od rodziny lub
                    wyrzucenie z grona znajomych lub zwolnienie z pracy za pogaldy lub sposob zycia,
                    to zwykle zwykly czlowiek tez bylby neurotyczny i nadwrazliwy.. proste prawda?
                • kilme Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:45
                  camel_3d napisał:

                  > > "Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
                  > > neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie."
                  > > cytat z artykułu
                  >
                  > a z jakiej gazety? Niedzilela?
                  > U mnie na pietrze meiszka 2 faceto razem i nie mam wrazenie, zeby
                  byli
                  > nadwrazliwi, rozchwini emocjonalnie i neurotyczni.
                  >
                  >
                  A u mnie nie mieszkają i zapewne to ty jesteś jednym ztych "dwóch"
                  ja tam jestem hetero a takie tematy jak ten olewam bo mi to raczej
                  nie przeszkadza ale czemu nie przyznajecie sie do swojej orientacji
                  gejlordy?
                  • camel_3d Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:47

                    > A u mnie nie mieszkają i zapewne to ty jesteś jednym ztych "dwóch"
                    > ja tam jestem hetero a takie tematy jak ten olewam bo mi to raczej
                    > nie przeszkadza ale czemu nie przyznajecie sie do swojej orientacji
                    > gejlordy?

                    przeciez sdam tu jestes? i do tego podkreslasz ze jestes hetero..mam watpliwosci..

                    czy ktos kto dyskutuje o murzynach musi byc od raz murzynem??
                    • kilme Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:50
                      camel_3d napisał:

                      >
                      > > A u mnie nie mieszkają i zapewne to ty jesteś jednym
                      ztych "dwóch"
                      > > ja tam jestem hetero a takie tematy jak ten olewam bo mi to
                      raczej
                      > > nie przeszkadza ale czemu nie przyznajecie sie do swojej
                      orientacji
                      > > gejlordy?
                      >
                      > przeciez sdam tu jestes? i do tego podkreslasz ze jestes
                      hetero..mam watpliwos
                      > ci..
                      >
                      > czy ktos kto dyskutuje o murzynach musi byc od raz murzynem??
                      >
                      >
                      >
                      ehhhhhh podkreslam to zeby kazdy widzal ze jestem hetero a do geji i
                      lesbijek nie mam nic bo mi to lata jacy sa i co robia-przeciez to
                      ich zycie.gej woli faceta, ja wole kobiety-to jest kazdego wolny
                      wybor-proste:)
                      • kilme Re: ale wesole:) 10.01.08, 12:57

                        > ehhhhhh podkreslam to zeby kazdy widzal ze jestem hetero a do geji
                        i
                        > lesbijek nie mam nic bo mi to lata jacy sa i co robia-przeciez to
                        > ich zycie.gej woli faceta, ja wole kobiety-to jest kazdego wolny
                        > wybor-proste:)
                        A po drugie - kobieta to esencja piekna wiec nie wiem jak sie mozna
                        nie zajarac:D
                        • camel_3d Re: ale wesole:) 10.01.08, 16:48

                          > A po drugie - kobieta to esencja piekna wiec nie wiem jak sie mozna
                          > nie zajarac:D

                          i39.photobucket.com/albums/e181/cwshiles/FatGirl.jpg
                          :) powodzenia
                          • hypatia69 Re: ale wesole:) 11.01.08, 06:29
                            Cudne :DDD
                      • camel_3d Re: ale wesole:) 10.01.08, 16:47
                        to moze jeszcze troche do szkoly pochodz i naucz sie porzadnej odmiany
                        rzeczownikow gej - kogo czego gejow, a nie geji.
                        jak widac, nie kazdemu jest to obojetne..ale popieram tych co sa wtanie
                        powiedziec swom rodzicom i nie kryc sie tym, ze maja faceta czy dziewczyne. I
                        tak powinno byc.
                        • Gość: KOSTNICA Re: ale wesole:) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.01.08, 13:25
                          TA GRUBA PANI TO TY?
                        • Gość: CAMEL8ddddddd Re: ale wesole:) IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.01.08, 13:27
                          Pewnie pewnie pokaz jeszcze swoje pupsko.Czyli wolisz drugiego pana
                          w czoczko tak? praktyka czyni mistrza?
                          • camel_3d Re: ale wesole:) 11.01.08, 13:48
                            o..jaka kolejna inteligentna wypowiedz

                            > Pewnie pewnie pokaz jeszcze swoje pupsko.Czyli wolisz drugiego pana
                            > w czoczko tak? praktyka czyni mistrza?
              • kot_behemot8 Re: pytanie do homoseksualistów 10.01.08, 12:58
                Nie jestem zbytnio wrażliwa, prawdę mówiac. Po prostu lubie konkrety
                a nie lubię ściemniania i hipokryzji. Napisałeś prokokacyjny post,
                oki co w tym złego? Nic moim zdaniem, przeciez to forum a nie pensja
                dla grzecznych panienek. Tylko dlaczego udajesz że białe jest
                czarne, po co ci to?
    • camel_3d Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:08

      > Dlaczego więc geje i lesbijki oraz środowiska lewackie tak bardzo
      > się denerwują jak ktoś mówi o homoseksualiźmie prawdę? Przecież
      > prawie połowa 42% naukowców głosowała za pozostawieniem
      > homoseksualizmu na liście chorób! A terz być może takich naukowców
      > byłoby więcej.

      prawie polowa amerykanow uwaza, ze czarni to ludzie gorszego gatunku...
      ale czy to prawda??
      • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:13
        czytaj ze zrozumieniem.
        Prawie połowa NAUKOWCÓW, to po pierwsze.
        Po drugie, skoro twierdzisz , że naukowcy też się mogą mylić, to
        połowa głosujących za wykreśleniem homoseksualizmu z listy chorób ,
        też może popełniła błąd.
        W takim razie, nie powinno byc żadnej agresji ze strony
        homoseksualistów i środowisk pro-homoseksualnych, jeżeli ktoś
        powie , że geje i lesbiki to ludzie chorzy pod względem psycho-
        seksualnym.
        Homoseksualiści powinni się nauczyć tolerancji dla innych poglądów !
        • nancyboy Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:34
          No i super. Jeżeli homoseksualizm to choroba, to należy im stworzyć takie
          warunki, aby ułatwiły im one życie. Podobnie jak dla niepełnosprawnych buduje
          się podjazdy, żeby mogli funkcjonować tak jak pełnosprawni, tak i tu, należy
          wprowadzić możliwość rejestracji związków.
          Jestem więc za tym, że homoseksualizm jest chorobą!

          Poza tym, bardzo mnie cieszą takie wątki jak Twój, bo jeszcze kilka lat temu
          podobne wypowiedzi budziły lawinę antygejowskich postów. A teraz większość
          krytykuje właśnie Ciebie, jako autora. A więc pomagasz mi uwierzyć, że "wiosna
          będzie nasza". Dziękuję Ci za to!
          • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 09:00

            "Jeżeli homoseksualizm to choroba, to należy im stworzyć takie
            > warunki, aby ułatwiły im one życie"

            o tak podjazdy dla chorych...
            A co ma budować społeczeństwo z własnych pieniędzy dla chorych pod
            względem psycho-seksualnym: pedofilów i zoofilów?
            • nancyboy Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 13:25
              > A co ma budować społeczeństwo z własnych pieniędzy
              "Społeczeństwo z własnych pieniędzy", "społeczeństwo z własnych pieniędzy"...
              Przypominam, że ok 4% budżetu pochodzi z podatków homoseksualistów, więc są to
              też ich pieniądze.
              Widzę, że chwytasz się już ostateczności - przywołujesz pedofilię i zoofilię. To
              też dowód na to, że do samego homoseksualizmu nie masz się jak przyczepić.
        • heteropatia69 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:34
          Pisz ze zrozumieniem:
          "Prawie połowa NAUKOWCÓW" *Prawie* robi różnicę. *Ponad* połowa
          myśli inaczej.
          • kilme Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:46
            heteropatia69 napisała:

            > Pisz ze zrozumieniem:
            > "Prawie połowa NAUKOWCÓW" *Prawie* robi różnicę. *Ponad* połowa
            > myśli inaczej.

            Prawie robi wielką róznice ale tylko w reklamie piwa
            • heteropatia69 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 12:56
              Mozesz rozwinąć tę myśl?
              • kilme Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 13:00
                heteropatia69 napisała:

                > Mozesz rozwinąć tę myśl?

                Pewnie:) jak dla mnie to nie ma co sie spierac w takich sprawach ze
                np
                ze 55% mowi "tak" czy 45% mowi "nie" bo to bezsens- kwestie sporne
                byly sa i beda a taka dyskusja do niczego nie doprowadzi.
                • hypatia69 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 14:47
                  Ale to chyba do szanownego załozyciela, nie do mnie... To on cały
                  czas podkreśla, ze *prawie*...
          • heteronelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 13:05
            To nauka podlega metodom demokracji? Nono.
            • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 14:51
              no właśnie, hehe...
              jaka inna choroba przestała być chorobą po głosowaniu naukowców?
              58 do 42 to żadna róznica.
              Może przegłosujemy np. depresję albo inne schorzenia psychiczne?

              Dlatego apeluję do homoseksualistów o większą tolerancję i nie
              wpadanie w furię jak usłyszą , że są dewiantami i mogą się leczyć ze
              swojej dewiacji psycho-seksualnej.

              Wiadomo, dewiacje są różne. Możemy tych ludzi tolerować , ale
              przyznawać im , że są w pełni zdrowi , to już duża przesada.
            • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 15:20
              heteronelsonek napisał:
              > To nauka podlega metodom demokracji?

              Oczywiście :).
    • facet123 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 15:02
      To czy traktuje się różne psychologiczne odstępstwa on normy jako choroby to
      kwestia zupełnie umowna. Myślę, że ani homoseksualistom, ani tolerancyjnym
      osobom nie robi większej różnicy jak jakieś ciało naukowe zdefiniuje słowo
      "choroba".

      Ja np. czasem obgryzam paznokcie i nie zmartwię się jeżeli ktoś kiedyś
      zaklasyfikuje to jako chorobę. Grunt żeby nie zabraniano mi i nie zmuszano mnie
      do leczenia jak sobie będę chciał czasem poobgryzać paznokcie.

      Dywagowanie nad tym, czy homoseksualizm jest chorobą czy nie to trochę jak
      kłótnia o wyższość świąt wielkanocy nad świętami bożego narodzenia.
    • camel_3d a wiekszosc ludzi... 10.01.08, 16:54
      to azcjaci lub ciemnoskorzy

      czyli biala rasa jest choroba:)

      jezu.... jakie dewagacje. kazdy ma prawo do zycia i robienia tego na co ma
      ochote, pod warunkiem, ze nie wyrzadza krzywdy innej osobie...
    • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 18:42
      xenon.8 napisał:
      > co krzyczą , że w Polsce to homofobia, a np. w tolerancyjnej
      > Holandii , to nawet partia pedofilów jest;)

      W tytule "bez prowokacji", a już w pierwszym akapicie taki kwiatek.
      Chcesz sobie prowokować to prowokuj, ale nie kłam przynajmniej. Nikt Ci nie
      uwierzy, szczególnie znając Twój "dorobek" na tym forum.

      > W internecie znalazłem bardzo popularny
      > artykuł na temat homoseksualizmu.

      Kultura wymaga zalinkowania artykułu.

      > Jak wiemy homoseksualizm wykreślono
      > z listy chorób po głosowaniu (sic!).

      A jak inaczej Twoim zdaniem winno się to odbywać, co?

      > np. profesor psychiatrii Robert Spitzer teraz uważa,
      > że decyzja ta była ... zbyt pochopna!

      Spitzer lubi zmieniać zdanie, raz w tą, raz w tamtą.

      > Dlaczego więc geje i lesbijki oraz środowiska lewackie tak
      > bardzo się denerwują jak ktoś mówi o homoseksualiźmie prawdę?

      Zdefiniuj z łaski swojej słowo "prawda", bo chyba inaczej je rozumiemy :).

      > A terz być może takich naukowców byłoby więcej.

      Mało prawdopodobne. Jeżeli na początku lat '70 była ich większość to dziś pewnie
      będzie to większość zdecydowana.
      Zresztą jakby dziś większość miała odmienne zdanie to by na powrót chorobę
      przegłosowała.

      > Dlaczego geje i lesbijki wpadają w furię,
      > gdy ktoś podziela zdanie prawie połowy naukowców ?

      Kiedyś w teorie geocentryczną wierzyli prawie wszyscy naukowcy. :)
      • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 19:46
        To lekarze glosuja nad tym czy np paracetamol ma wlasciwosci przeciwbolowe i
        przeciwgoraczkowe czy stwierdzaja fakt, ze paracetamol te wlsciwosci posiada?
        To lekarze glosuja nad tym czy dana dolegliwosc juz jest czy nie jest
        schorzeniem, czy po prostu stwierdzaja taki fakt?
        Wreszcie: to lekarze glosuja nad tym co jest choroba czy stwierdzaja fakt, ze
        dane zjawisko pasuje do definicji choroby albo zdrowia?
        • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 20:02
          nelsonek napisał:
          > To lekarze glosuja nad tym czy dana dolegliwosc juz jest czy
          > nie jest schorzeniem, czy po prostu stwierdzaja taki fakt?

          A jak niby mają go "stwierdzić"?
          Nawet matematycy nie są w 100% zgodni, co dopiero lekarze.
          • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 20:17
            To jakas nowosc! Matematycy nie sa w czyms zgodni? W czym? Konkretnie.
            • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 20:45
              Ot choćby hipoteza continuum ma swoich przeciwników i zwolenników.
              • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 21:10
                Bo jest to HIPOTEZA. Zadne twierdzenie czy chocby maly lemacik.
                • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 21:37
                  nelsonek napisał:
                  > Bo jest to HIPOTEZA.

                  To tylko nazwa.
                  Matematyka to nie tylko tabliczka mnożenia. To bardzo złożony system, w ramach
                  którego istnieje mnóstwo wariacji. Różne są podejścia do podstawowych aksjomatów
                  (choćby aksjomatu wyboru), istnieją różne geometrie, itd. itp.
                  • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 07:18
                    Hipoteza ma to do siebie, ze ma swoich zwolennikow albo
                    przeciwnikow. Dopiero gdy ktos przedstawi dowod wtedy ta hipoteza
                    staje sie lematem, albo nawet twierdzeniem. I wtedy nikt tego nie
                    kwestionuje. Istnienie roznych geometrii nie ma nic do rzeczy.
                    Podobnie z aksjomatami. Gdy przyjmujemy cos bez dowodu to ma to
                    swoje konsekwencje. Jednak gdy przyjmiemy cos zupelnie odwrotnego
                    dochodzi sie do zupelnie innych wnioskow. W ten sposob powstaje nowa
                    dziedzina (w naszym przypadku) matematyki. Ale teorii mnogosci
                    opartej na wspomnianym aksjomacie, albo geomatrii euklidesowej nikt
                    nie kwestionuje.
                    Dlatego tez hipoteza to nie tylko nazwa.
                    • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 10:59
                      nelsonek napisał:
                      > I wtedy nikt tego nie kwestionuje.

                      Można nie kwestionować dowodu (choć i one zanim zostaną w pełni uznane są
                      poddawane obszernej krytyce - tak samo, jak badania doświadczalne w medycynie),
                      natomiast można zakwestionować sensowność całego systemu, na jakim został on oparty.

                      > Ale teorii mnogosci opartej na wspomnianym aksjomacie,
                      > albo geomatrii euklidesowej nikt nie kwestionuje.

                      Gdyby nikt nie kwestionował nie powstawałyby teorie konkurencyjne.
                      Ale jako że większość matematyków posługuje się aksjomatyczną teorią mnogości,
                      logiką klasyczną i geometrią euklidesową to te właśnie uznajemy za "prawdziwe".
                      Przez demokratyczne głosowanie matematyków :).

                      > Dlatego tez hipoteza to nie tylko nazwa.

                      W przypadku hipotezy continuum jest to li tylko nazwa.
                      • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 12:56
                        Chcesz powiedziec, ze np geometrie nieeuklidesowe powstaly na fali buntu? Ze
                        swiat matematykow zwalcza sie wzajemnie? Czy tez po prostu powstaja dwie rozne
                        galezie geometrii?

                        A jesli chodzi o hipoteze. Nie jest to tylko nazwa. Hipoteza nie wymaga dowodu.
                        Twierdzenie - wrecz przeciwnie.
                        • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 13:18
                          nelsonek napisał:
                          > Chcesz powiedziec, ze np geometrie nieeuklidesowe powstaly
                          > na fali buntu? Ze swiat matematykow zwalcza sie wzajemnie?
                          > Czy tez po prostu powstaja dwie rozne galezie geometrii?

                          W pewnym sensie tak właśnie jest :).

                          > Hipoteza nie wymaga dowodu. Twierdzenie - wrecz przeciwnie.

                          Ciekawa... hipoteza :).
                          HC - bezskutecznie - próbował udowodnić już chyba Cantor. Goedel dorzucił swoje
                          na temat jej niezależności od pewnych aksjomatów. I jako taka dziś sobie
                          funkcjonuje, części (większa?) matematyków czasami ją w przeróżnych rozważaniach
                          stosuje, inni nosami na to kręcą.
                          • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 13:43
                            Xtrin: W pewnym sensie tak właśnie jest :).

                            Nelsonek: Jak?

                            Xtrin: Ciekawa... hipoteza

                            Nelsonek: Nie hipoteza, tylko definicja.

                            Xtrin: HC - bezskutecznie - próbował udowodnić już chyba Cantor.

                            Nelsonek: I wlasnie dlatego, ze nikt nie znalazl na nia dowodu to mamy do
                            czynienia z hipoteza. A z nimi bywa roznie: jedni sa jej zwolennikami, inni
                            wrecz przeciwnie. Nie chcesz chyba powiedziec, ze matematycy usiada kiedys i
                            przeglosuja HC i na tej podstawie uznaja ja za prawdziwa (albo falszywa).
                            • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 14:36
                              nelsonek napisał:
                              > Nelsonek: Jak?

                              Tak, że jakiś matematyk sobie siada, patrzy, liczy, myśli i mu wychodzi, że dany
                              system formalny (choćby ta geometria euklidesowa) nie jest dobrym
                              odzwierciedleniem (jakiegoś wycinka) rzeczywistości, nie spełnia norm dla niego
                              istotnych bądź potrzebnych, czy z innych przyczyn mu nie odpowiada i tworzy
                              system konkurencyjny.

                              > Nelsonek: Nie hipoteza, tylko definicja.

                              W definicji hipotezy nie ma nic na temat konieczności czy niekonieczności jej
                              dowodzenia. Hipoteza to coś bez dowodu, co dowód może uzyskać. Albo nie.

                              > I wlasnie dlatego, ze nikt nie znalazl na
                              > nia dowodu to mamy do czynienia z hipoteza.

                              Albo aksjomatem, zależy jaki system przyjąć.

                              > Nie chcesz chyba powiedziec, ze matematycy
                              > usiada kiedys i przeglosuja HC i na tej
                              > podstawie uznaja ja za prawdziwa (albo falszywa).

                              Nie usiądą, bo nie mają takiej potrzeby.
                              Natomiast choćby poprzez ilość prac, w których ją wykorzystują "głosują" za jej
                              prawdziwością.
                              • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 14.01.08, 16:10
                                encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3911897
                                xtrin napisała:
                                > W definicji hipotezy nie ma nic na temat konieczności czy
                                niekonieczności jej
                                > dowodzenia. Hipoteza to coś bez dowodu, co dowód może uzyskać.
                                Albo nie.
                                • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 14.01.08, 20:56
                                  No właśnie :).
                                  • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 14.01.08, 21:14
                                    Czyli jednak WYMAGA weryfikacji?
                                    Jak to sie ma do wczesniejszych Twich stwierdzen?
          • mg2005 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 13:39
            xtrin napisała:

            > A jak niby mają go "stwierdzić"?

            Ja myślę, że przedstawiając naukowy dowód swojej tezy, że X nie
            spełnia kryteriów choroby (Np. dlaczego impotencja, niepłodność,
            zoofilia jest chorobą, a homoseks nie...)
            Znasz taki dowód ?...

            • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 12.01.08, 12:26
              No ok, przedstawiają taki dowód i co dalej? Nie ma szans, aby taki dowód
              przekonał 100% zebranych. Pozostaje więc wyłącznie metoda większościowa.

              Dlaczego homoseksualizm nie jest chorobą? A dlaczego niby miałby być? Nie
              powoduje fizycznego cierpienia, nie ogranicza w niczym ani fizycznie ani
              emocjonalnie.
              Impotencja blokuje możliwości seksualne. Niepłodność uniemożliwia prokreację.
              Zoofilia nie spełnia potrzeb emocjonalnych.
              • mg2005 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 14:02
                xtrin napisała:

                > No ok, przedstawiają taki dowód i co dalej? Nie ma szans, aby taki
                dowód
                > przekonał 100% zebranych. Pozostaje więc wyłącznie metoda
                większościowa.

                Jeśli z tym "dowodem" nie zgadza się 40% naukowców, tzn że to nie
                jest dowód...

                >
                > Dlaczego homoseksualizm nie jest chorobą? A dlaczego niby miałby
                być? Nie
                > powoduje fizycznego cierpienia, nie ogranicza w niczym ani
                fizycznie ani
                > emocjonalnie.

                Często powoduje cierpienia psychiczne.
                Ogranicza, bo uniemożliwia posiadanie dzieci ze swoim partnerem.
                Uniemożliwia prokreacje w takim samym stopniu jak niepłodność.


                > Impotencja blokuje możliwości seksualne.

                Dla osoby żyjącej w celibacie nie jest to ograniczenie.

                >Niepłodność uniemożliwia prokreację.

                Tak jak homoseks.

                > Zoofilia nie spełnia potrzeb emocjonalnych.

                Zoofil oddziela miłość od seksu. Dlaczego uważasz to za chorobę ?
                Czy trzeba uprawiać seks z każdym, kogo się kocha ?... :)
                • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 14:25
                  mg2005 napisał:
                  > Często powoduje cierpienia psychiczne.

                  Homoseksualizm sam w sobie? Pierwsze słyszę.
                  Ewentualne problemy psychiczne są pochodną zderzenia homoseksualizmu z czymś. To
                  "coś" może być chorobliwe (homofobia), może być neutralne (religijność).

                  > Ogranicza, bo uniemożliwia posiadanie dzieci ze swoim partnerem.

                  Czyli Twoim zdaniem miłość do osoby bezpłodnej jest chorobą? :)

                  > Uniemożliwia prokreacje w takim samym stopniu jak niepłodność.

                  Bzdura, z czego doskonale zdajesz sobie sprawę.

                  > Tak jak homoseks.

                  Celibat też. Wróć... "homoseks" może być przeplatany stosunkami
                  heteroseksualnymi, celibat wyklucza takową możliwość w ogóle.
                  Więc jeżeli "homoseks" jest chorobą, to celibat tym bardziej.

                  > Zoofil oddziela miłość od seksu. Dlaczego uważasz to za chorobę?

                  Dlatego, że w zdrowy organizm winien być zdolny do utworzenia związku
                  seksualnego i emocjonalnego w jednym . Zoofilia to wyklucza.

                  > Czy trzeba uprawiać seks z każdym, kogo się kocha ?... :)

                  Nielogiczne.
        • 5rano Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 21:41
          "Choroba" nie jest jedynie terminem opisowym. W psychiatrii używana jest -
          przynajmniej tego chciałyby bękarty empiriokrytycyzmu - jako termin opisowy bez
          żadnych konotacji wartościujących, a w języku naturalnym to różnie bywa. Polecam
          (krytyczną - jak zawsze) lekturę książki "Historię szaleństwa w dobie klasycyzmu".
          P.S. Nie ma czegoś takiego jak fakty same w sobie. Uznanie X przez naukowców za
          chorobę jest splotem różnych przesądów, szczątkowych badań itp. Nie potrafią
          przyjąć boskiej perspektywy, stanąć poza światem i osądzić, co jest prawdą - a
          "prawda" to produkt pewnego procesu historycznego.
          • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 08:51
            "Choroba nie jest jedynie terminem opisowym. W psychiatrii używana
            jest(..) jako termin opisowy"
            No ladnie, ladnie.
            • 5rano Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 11:47
              Gdy wyrywa się kilka fragmentów zdania, to można z tym zrobić wszystko.
              "Choroba nie jest jedynie terminem opisowym" - mój pogląd.
              "W psychiatrii używana jest (...) jako termin opisowy" - przez pewną szkołę
              metodologiczną, co zaznaczyłem, a Ty pominąłeś.
              Polecam dokładnie czytać WSZYSTKO, co zostało napisane, a nie będzie nieporozumień.
              • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 12:54
                Nie wazne przez kogo. Wazne, ze napisales, ze choroba nie jest jedynie terminem
                opisowym a w psychiatrii uzywana (bywa uzywana - wszystko jedno) jest jako
                termin opisowy. Nigdzie nie bylo rozroznienia na to co jest Twoim pogladem a co
                nie. Bylo za to o jakiejs ksiazce. Proponuje wyrazac sie jasno. Nie bedzie
                nieporozumien.
                • 5rano Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 14.01.08, 21:12
                  Odpowiadam tylko dlatego, że od wielu postów denerwuje mnie Twoja zarozumiałość
                  i wielkopańskość. Cytat:
                  "<<Choroba>> nie jest jedynie terminem opisowym. W psychiatrii używana jest -
                  przynajmniej tego chciałyby bękarty empiriokrytycyzmu - jako termin opisowy bez
                  żadnych konotacji wartościujących."
                  Zawsze, gdy nie używamy wtrącenia, to mówimy/piszemy we własnym imieniu, a
                  przynajmniej musimy się liczyć z tym, że te słowa jako nasze własne będą
                  odczytane. Gdy stosujemy wtrącenie z podaniem adresat (a ja to uczyniłem), to
                  zwracamy uwagę na innego niż my autora.
                  I właśnie ważne przez kogo. Było rozróżnienie.
                  Nic bardziej jasnego.
                  Kończę wątek. Dyskusja jest bezcelowa. Pozdrawiam.
                  • nelsonek Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 14.01.08, 21:16
                    Za bardzo emocjonalnie podchodzisz do cudzych postow. Nie denerwuj sie.

                    Skad pomysl, ze gdy nie uzywamy wtracenia to mowimy o wlasnych przekonaniach?
                    Jak na to wpadles?
    • Gość: arturro Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji IP: *.lublin.mm.pl 10.01.08, 21:48
      Ale ty jesteś nie rozumny! Ci naukowcy, którzy uważają homoseksualizm za coś
      nienaturalnego tak naprawdę nie są naukowcami, nie są specjalistami! Tylko
      naukowcy prohomo są prawdziwymi autorytetami w swoich dziedzinach;)
    • 5rano Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 10.01.08, 21:56
      > Czyli mozna przypuszczać , że przy ponownym głosowaniu, znowu gejów
      > i lesbijki wpisano by na listę ludzi chorych pod względem psycho-
      > seksualnym.

      To nie jest argument, ale jedynie (bezpodstawne) gdybanie.

      > Dlaczego więc geje i lesbijki oraz środowiska lewackie tak bardzo
      > się denerwują jak ktoś mówi o homoseksualiźmie prawdę?

      1. Nie słyszałem o tym, żeby jakieś rzekome środowiska czymś się denerwowały.
      Konkretni ludzie - owszem.
      2. A co jest prawdą? To, co Ty/naukowcy uważasz za prawdę?
      3. Mnie jako geja nie denerwuje samo mówienie o homoseksualizmie (proszę się
      nauczyć ortografii!) jako chorobie, ale konsekwencje rozpowszechniania się w
      społeczeństwie takich haseł. Niestety to "vox populi" decyduje o moich prawach
      do wiedzy o stanie zdrowia partnera, możliwości legalizacji związku w celu
      ułatwienia codziennego współżycia, które zatruwają szarżujący epitetami
      miłośnicy katolickiej moralności.

      > Przecież
      > prawie połowa 42% naukowców głosowała za pozostawieniem
      > homoseksualizmu na liście chorób! A terz być może takich naukowców
      > byłoby więcej.

      To nie jest argument. A może byłoby mniej?

      > Dlaczego środowiska gejowskie są tak mało tolerancyjne dla innych
      > naukowych poglądów?

      Ponieważ - o czym wyżej wspominałem - walczą z konsekwencjami takich poglądów.

      Jakie relacje między synem i ojcem są normalne? Już widzę w tej argumentacji
      błędne koło.

      > Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
      > neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie. Narzekają na
      > samotność, depresję i brak stabilności w kontaktach międzyludzkich.

      Nie mam "neurotycznego" poczucia wrażliwości, nie jestem rozchwiany
      emocjonalnie, nie narzekam na samotność, depresję i brak stabilności emocjonalnej.

      > Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów korzystało z
      > pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej - wykazały badania
      > naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).

      W USA z pomocy psycho korzysta wielu obywateli. Przede wszystkim menadżerowie i
      wynika to ze STRESU, a nie z tego, że bycie menadżerem jest chorobą.

      > Zdaniem wielu holenderskich psychologów, to znak, że źródło
      > niepokojów tkwi nie w otoczeniu, ale we wnętrzu osoby.

      Nie ma logicznego przejścia. Równie dobrze można postawić tezę odwrotną.

      > Pim Fortuyn,
      > zamordowany w ubiegłym roku lider partii populistycznej w jednym ze
      > ostatnich wywiadów powiedział, że homoseksualizm jest dla niego jak
      > zniewolenie, a cena za ten wybór to straszliwa samotność.

      Miał problem, więc mógł skorzystać z pomocy psychologa. Proszę jego poczucia
      "zniewolenia" nie projektować na innych gejów, w tym nie.

      Kilka komentarzy do innych wątków:
      1. O tym, co jest prawdą w nauce decydują naukowcy. Nie poucza ich o jakieś
      magicznej prawdzie doświadczenie. Wnikliwym polecam "Przeciw metodzie" Feyerabenda.
      2. Nie ma czegoś takiego jak fakty same w sobie, prawda sama w sobie i jakaś
      twarda rzeczywistość. Do rzeczy docieramy przez nasze przesądy, pojęcia,
      uprzedzenia. Nauka to również jeden z wielu światopoglądów.
      • xenon.8 konkluzja i wnioski 11.01.08, 08:57

        "Do rzeczy docieramy przez nasze przesądy, pojęcia,
        > uprzedzenia. Nauka to również jeden z wielu światopoglądów".

        Czyli homoseksualiści (2-3% ludzi) narzucają obecnie swój
        światopogląd na temat homoseksualizmu. Przecież jeszcze w latach 60
        w Anglii za pederastie zamykykano geja w więzieniu.

        Rozumiem , że ciągłe uświadamianie społeczeństwu czym jest
        homoseksualizm spowoduje wzrost liczby gejów i lesbijek, którzy
        zaczną kurację psycho-seksualną.

        A więc tylko prawda nas wyzwoli, a ciągła walka z chorym
        światopoglądem dewiantów trwa. ("dewiacja" z łac.- odejście od
        normy)
        • xtrin Re: konkluzja i wnioski 11.01.08, 11:03
          xenon.8 napisał:
          > Czyli homoseksualiści (2-3% ludzi) narzucają obecnie
          > swój światopogląd na temat homoseksualizmu.

          Bzdura.

          > Przecież jeszcze w latach 60 w Anglii
          > za pederastie zamykykano geja w więzieniu.

          Albo przymusowo leczono. Z tragicznymi czasem skutkami, vide historia Alana Turinga.

          > Rozumiem, że ciągłe uświadamianie społeczeństwu czym jest
          > homoseksualizm spowoduje wzrost liczby gejów i lesbijek,
          > którzy zaczną kurację psycho-seksualną.

          Patrz wyżej.
        • 5rano Re: konkluzja i wnioski 11.01.08, 11:56
          1. Czy to są wnioski wyciągnięte z mojej wypowiedzi? Nie.

          > "Do rzeczy docieramy przez nasze przesądy, pojęcia,
          > > uprzedzenia. Nauka to również jeden z wielu światopoglądów".

          Z tego zdania nie wynika to, co zostało przez Ciebie przedstawione.

          > Czyli homoseksualiści (2-3% ludzi) narzucają obecnie swój
          > światopogląd na temat homoseksualizmu.

          Możesz to nazwać narzucaniem światopoglądu tylko wtedy, gdy uznasz, że kościół
          katolicki narzuca poglądy wiernym, szkoła - uczniom, rodzice - dzieciom etc.
          Różni homoseksualiści zachowują się różnie, ja raczej próbuję wpływać na
          światopogląd innych ludzi przez rzeczową dyskusję, ponieważ od tego, kogo
          namaszczą w wyborach, zależy w dużej mierze moja przyszłość i jakość mojego
          życia. Nie ma w tym - moim zdaniem - nic kontrowersyjnego.

          > Rozumiem , że ciągłe uświadamianie społeczeństwu czym jest
          > homoseksualizm spowoduje wzrost liczby gejów i lesbijek, którzy
          > zaczną kurację psycho-seksualną.

          Dlaczego? Krzewienie tolerancji wpływa na wzrost TOLERANCJI właśnie, a nie
          liczby homoseksualistów. Skąd w ogóle taki wniosek?

          > A więc tylko prawda nas wyzwoli, a ciągła walka z chorym
          > światopoglądem dewiantów trwa. ("dewiacja" z łac.- odejście od
          > normy)

          Prawda nas nie wyzwoli, podobnie jak Chrystus, proletariat i inne historyczne
          bibeloty. W społeczeństwach demokratycznych wyzwala debata i świadome
          kształtowanie życia politycznego.
        • camel_3d Re: konkluzja i wnioski 11.01.08, 13:52

          > Czyli homoseksualiści (2-3% ludzi) narzucają obecnie swój
          > światopogląd na temat homoseksualizmu. Przecież jeszcze w latach 60
          > w Anglii za pederastie zamykykano geja w więzieniu.

          a w emiratach do tej pory za odejscie od religii karza smiercia.
          a za seks przed malzenski biczowaniem...
          i co z tego?


          > Rozumiem , że ciągłe uświadamianie społeczeństwu czym jest
          > homoseksualizm spowoduje wzrost liczby gejów i lesbijek, którzy
          > zaczną kurację psycho-seksualną.


          a moze spowoduje to, ze przestana sie chowac? i zaczna normalnie okazywac swoje
          uczucie swoim partnerom, bez obawy, ze jakis polglowek im na wymysla?



          > A więc tylko prawda nas wyzwoli, a ciągła walka z chorym
          > światopoglądem dewiantów trwa. ("dewiacja" z łac.- odejście od
          > normy)

          kiedys prawda bylo, ze ziemia jest plaska, a jak ktos twierdzil inaczej, to go
          palono...
    • 10iwonka10 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 09:34
      >>>Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
      neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie. >>>

      Bez uprzedzen ale jest w tym troche prawdy.
      • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 11:04
        10iwonka10 napisała:
        > Bez uprzedzen ale jest w tym troche prawdy.

        Nawet jeżeli, to zanim wyciągnie się wnioski należałoby zdiagnozować skutki i
        przyczyny. Taki (ewentualny) stan rzeczy może być pochodną stosunku
        społeczeństwa do homoseksualizmu, a nie homoseksualizmu per se.
        • 5rano Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 11:58
          Dokładnie. Podstawowym problemem tzw. "kontrowersyjnych" dyskusji jest to, że
          wyrywa się rzecz z kontekstu, a potem czyni z niej wielce bulwersującą sprawę.
          • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 13:40
            5rano napisał:
            > Podstawowym problemem tzw. "kontrowersyjnych"
            > dyskusji jest to, że wyrywa się rzecz z kontekstu

            Z mojego forumowego doświadczenia wynika, że podstawowym problemem takowych
            dyskusji jest nieumiejętność niektórych dyskutantów odróżnienia spraw w danym
            kontekście istotnych od nieistotnych, warunków koniecznych od wystarczających,
            statystycznej korelacji od związku przyczynowo-skutkowego.
        • 10iwonka10 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 11.01.08, 13:58
          Nie wiem co jest tego przyczyna ale wydaje mi sie ze czesciowo moze
          to byc pochodna stosunku spoleczenstwa do homoseksulizmu (brak
          akceptacji) a czesciowo ich psychika sama w sobie. Ale oczywiscie
          bez uogolnien i stereotypow nie kazdy homoseksualista jest drazliwy
          i "moody".
          • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 12.01.08, 11:37
            to jest oczywiste.
            Przecież jak ktoś "zakochał" się np. w swoim ojcu i powie swoim
            znajomym , że uprawia sex ze swoim ojcem (bo go kocha) to też
            stosunek społeczeństwa do tej osoby nie będzie w pełni tolerancyjny.
            A ta osoba się będzie broniła tak jak geje i lesbijki: "że kocha
            tatusia i innym nie robi krzywdy" i nie chce się leczyć.
            • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 12.01.08, 12:30
              Przede wszystkim absurdem jest porównywanie kazirodztwa do homoseksualizmu, bo
              kazirodztwo to pojedyncze przypadki, a nie skłonność. Nie ma ludzi zakochujących
              się wyłącznie w członkach własnej rodziny, są osoby zakochujące się wyłącznie w
              przedstawicielach własnej płci.
              • Gość: jaija Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.01.08, 16:51
                Poza tym w kazirodztwie najczęściej jest tak, że pier..lnięty tatuś napastuje i wykorzystuje swoje dziecko, a nie tak, jak to xenon widzi. Dla dziecka rodzic jest rodzicem i, pomijając jakieś tam edypalne, przejściowe kompleksy, nigdy nie jest obiektem pożądania (nie mówię tu o chorobach psychicznych).
                A wątek jest nudny i wtórny, kiedy wreszcie ludziom znudzą się takie "kontrowersyjne" tematy?
                • Gość: janina matkowska Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 18:01
                  nie uwazam, ze ten watek jest wtorny i nudny. owszem, dyskusja na tematy
                  "homoseksualne" toczyla sie juz nie jedna, ale jezeli nadal takie watki sa
                  poruszane, znaczy, ze problem nie zniknal. ja rowniez, jakkolwiek uwazam sie za
                  osobe tolerancyjna, czuje sie zmeczona ta pro-gejowska agitacja. jezeli ktos
                  jest gejem, czy lesbijka - super, ale po co mi to wiedziec i co mnie to
                  obchodzi. ja sie nie obnosze ze swoja seksualnoscia i nie kaze komus traktowac
                  roznych wlasnych preferencji seksualnych jako norme, bo pewnie sa ludzie, dla
                  ktorych owe preferencje norma nie sa. nie organizuje parady milosnikow takiej
                  czy innej formy aktywnosci seksualnej, bo to jest sfera moja prywatna i nic
                  innym ludziom do tego. dlaczego zatem ktos tak usilnie stara sie wcisnac mi
                  swoja wizje stosunkow miedzyludzkich i seksualnych upodoban. inna sprawa, ze im
                  wiecej sie mowi o gejach i gejostwie, tym bardziej staja sie oni freakami, bo
                  jezeli cos jest normalne, to sie nie rzuca w oczy, po prostu jest. a jezeli cos
                  sie specjalnie manifestuje jako dziwaczne, takim zostaje zapamietane.
                  • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 12:28

                    w "nowoczesnych" krajach takich jak np. Niemcy , podczas parad
                    homoseksualistów , geje często wkładają sobie pióra do d**y, często
                    na środku ulicy pokazują jak wygląda ich kopulacja.
                    Lesbijki jak to lesbijki, w większości udają takie coś pomiędzy
                    mężczyzną a kobietą. To znaczy pomiędzy 15-17 latkiem a kobietą.
                    Prawie żadna lesbijka nie ma dużych piersi, 90%
                    przypomina "chłopczyce", a duża część gejów kołysze biodrami i te
                    ich gesty... hehe takie niby "kobiece".
                    Ciekawe co się stało w ich organiźmie , że często kobieta-lesbijka
                    przypomina 15-16 latka , a gej jest często zniewieściały (choć jak o
                    tym się dowie to zaprzeczy i będzie udawał prawdziwego mężczyznę, co
                    tylko będzie powodem do jeszcze wiekszego śmiechu, hehe).
                    • Gość: jaija Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.01.08, 14:11
                      A co powiesz na aktora Ruperta Everetta? Facet w 100%, a gej. Wcale nie jest zniewieściały. Wątek jest wprost obrzydliwie prowokacyjny, a ty, xenon, jak nie masz nic innego do roboty, idź sobie książki poczytaj. Jakieś mądre.
              • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 14:23
                czyli to czy dana dewiacja będzie normą zależy od ilości dewiantów?

                90% ludzi ma próchnice, czy w takim razie próchnica to chorba , czy
                może już norma?
                a z tym zakochowaniem trzeba pisać w "", oni się "zakochują", tak
                jak jeden paw "zakochał" się w Anglii w budce telefonicznej o czym
                pisała prasa. Pokrywał tą budkę , przychodził tam dzień w dzień.
                Człowiek z dewiacją psycho-seksualną "kocha" a nie kocha. Pedofil
                też "kocha" dzieci.
                • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 13.01.08, 14:29
                  xenon.8 napisał:
                  > a z tym zakochowaniem trzeba pisać w "", oni się "zakochują"

                  A o Tobie to chyba trzeba pisać, że "myślisz".
                  • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 14.01.08, 12:46

                    każdy pedofil powie , że "kocha" dzieci i robi to wszystko z miłości.
                    skoro gej czy lesbijka to wynik pewnych zaburzeń podczas okresu
                    płodowego, o czym możesz sobie poczytać (min. niski poziom pewnych
                    hormonów , itp.), a także czasami zaburzeń podczas dojrzewania, to
                    jak można mówić o pełnym zdrowiu psycho-seksualnym takiej osoby?
                    • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 16.01.08, 09:36
                      Produkujesz się na tym forum w tej kwestii od lat, a Twoje argumenty nic a nic
                      się nie zmieniają, w kółko to samo.
                      Wymyśl może coś nowego?
                      • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 16.01.08, 14:08
                        to ty się produkujesz od lat, to znaczy wylatujesz jak pies z budy
                        gdy zobaczysz wątek o homosiach.

                        Prawda jest jedna , to i argumenty są zawsze takie same. Nawet
                        agresja lobby pro-gejowskiego jest taka sama od lat.
                        • xtrin Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 17.01.08, 20:04
                          xenon.8 napisał:
                          > to ty się produkujesz od lat, to znaczy wylatujesz
                          > jak pies z budy gdy zobaczysz wątek o homosiach.

                          To nie ja zakładam kolejne wątki w kółko prezentujące to samo, to nie ja pluję
                          na innych tylko dlatego, że są troszeczkę inni od większości, to nie ja mam
                          obsesję na tym punkcie. Ta Twoja obsesja jest co najmniej podejrzana :).
                          • xenon.8 Re: pytanie do homoseksualistów - bez prowokacji 21.01.08, 11:43
                            "to nie ja pluję na innych tylko"
                            wystarczy tylko pokazać , że są naukowcy , którzy uważają gejów i
                            lesbijki za ludzi chorych i już jest to plucie na innych?

                            "troszeczkę inni od większości"?
                            a pedofil jest dużo inny od większości?

                            "Ta Twoja obsesja jest co najmniej podejrzana :)."
                            tak jak twoja obrona i próba wmówienia , że dewiacja jest normalna.

    • heterofob2 jak wiemy 13.01.08, 19:30
      jak wiemy, homoseksualizm WPISANO na listę chorób
      w wyniku głosowania (sic!).
      • xenon.8 Re: jak wiemy 14.01.08, 12:47

        typowe kłamstwo działacza pro-gejowskiego.
        • antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 14.01.08, 14:31
          xnenon. 8 założę się, że jesteś gejem w dodatku starasz sie to ukryć, pewnie
          nawet masz dziewczynę, ale w nocy śnią ci się śliczni chłopcy;)
          Wiesz, że tłumione popędy są bardzo groźne dla ZDROWIA?!!
          Nie zazdrość tym ,którzy nie wstydzą sie tego kim są:D
          Poza tym, gdyby homoseksualiści nie byli dyskryminowani, na pewno nie
          organizowali by parad itp.
          Przez ciemnote ludzka muszą narażać się na upokorzenie, ale dzieki takim
          działaniom za kilkadziesiat lat ludzie będą czytać o homofobach, jak dzisiaj o
          wyprawach krzyżowych i pukać sie w głowę za głupotę swoich ograniczonych przodków...



          ...hmmm...nie do wiary;))
          • xenon.8 Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 15.01.08, 09:41
            antbyt założę się, że jesteś gejem-pedofilem w dodatku starasz sie
            to ukryć, pewnie nawet masz dziewczynę, ale w nocy śnią ci się
            śliczni chłopcy;)
            TAK, TAK "CHŁOPCY" jak sam zresztą napisałaś !

            Miejmy tylko nadzieję , że za kilkanascie lat ludzie będą tylko
            czytać o homoseksualistach, jak dzisiaj o wyprawach krzyżowych.

            Według ostatnich badań 85% Polaków nie akceptowałoby homoseksualisty
            w swojej rodzinie. Złodzieja już mniej , bo tylko 82%.
            Czyli wolimy mieć złodzieja w rodzinie niż geja czy lesbijkę.

            Za kilkanaście lat wraz z rozwojem medycyny i genetyki,
            homoseksualizmu już nie będzie, bo jaka matka, jaki ojciec chce
            dziecka, które będzie dewiantem psycho-seksualnym?
            • nancyboy Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 15.01.08, 11:31
              > Według ostatnich badań 85% Polaków nie akceptowałoby homoseksualisty
              > w swojej rodzinie.
              Bo to oznaczałoby, że ich syn czy córka jest homoseksualistą i musi sie użerać z
              xenonem na forum. Małżeństwo ze złodziejem zaś nie oznacza automatycznie, że
              samemu się jest złodziejem.

              Co do genetyki - tak, jeśli medycyna pozwoli nam zmienić orientację seksualną na
              hetero jeszcze przed narodzinami dziecka, to ja jestem w 100% za! Homoseksualizm
              sam w sobie nie jest niczym pozytywnym, ale skoro ludzie już się tacy rodzą, to
              pozwólmy im żyć.
              • xenon.8 Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 16.01.08, 08:32
                "Bo to oznaczałoby, że ich syn czy córka jest homoseksualistą i musi
                sie użerać z xenonem na forum."

                jakie użeranie? Ja nigdy nie atakuję dewiantów (nawet pedofilów)
                tylko np. podsuwam im artykuły NAUKOWE na temat ich dewiacji, pytam
                się dlaczego nie chcą się zmienić, dlaczego wychodzą na ulice i
                krzyczą , że są normalni, jednym słowem staram im się pomóc bez
                zbędnej prowokacji.

                "Co do genetyki - tak, jeśli medycyna pozwoli nam zmienić orientację
                seksualną na hetero jeszcze przed narodzinami dziecka, to ja jestem
                w 100% za! Homoseksualizm sam w sobie nie jest niczym pozytywnym,
                ale skoro ludzie już się tacy rodzą, to pozwólmy im żyć."

                Tak, każdy wie, że homoseksualizm nie jest pozytywnym zjawiskiem w
                społeczeństwie.
                Homoseksualistom można pozwolić żyć, ale od czasu do czasu warto im
                podsunąć artykuł NAUKOWY na temat ich dewiacji psycho-seksualnej.
                Ludzi można i trzeba zmieniać. Nawet potwora-pedofila trzeba
                zmieniać! Niech wiedzą , że jest różnica pomiędzy miłością człowieka
                zdrowego psycho-seksualnie i "miłością" dewianta psycho-seksualnego.
                Niech znają po prostu PRAWDĘ o sobie.
                • nancyboy Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 16.01.08, 12:21
                  > Niech wiedzą , że jest różnica pomiędzy miłością człowieka
                  > zdrowego psycho-seksualnie i "miłością" dewianta psycho-seksualnego.
                  Mianowicie jaka? Jaka jest naukowa definicja miłości?
                  • xenon.8 Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 16.01.08, 14:12

                    w tym momencie bronisz pedofilów?
                    Masz dokładnie takie same argumenty jak oni, że to wszystko
                    z "miłości", że nic złego nie robicie, że normy się zmieniają, a
                    definicji normalności nie ma i nie będzie.
                    • nelsonek Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 16.01.08, 14:21
                      W ktorym miejscu pytanie Nancyboya jest opowiedzeniem sie po ktorejkolwiek
                      stronie? Moze przestan stosowac uniki, tylko odpowiedz na pytanie: jaka jest
                      naukowa definicja milosci?
                    • nancyboy Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 17.01.08, 13:21
                      > w tym momencie bronisz pedofilów?

                      W jakim sensie bronię pedofilów? Na pewno nie usprawiedliwiam krzywdzenia
                      innych, zwłaszcza dzieci.

                      > Masz dokładnie takie same argumenty jak oni, że to wszystko
                      > z "miłości"

                      Ale co to jest to "to wszystko"?

                      > że normy się zmieniają, a
                      > definicji normalności nie ma i nie będzie.

                      Uściślę - normy, czyli normalność jest, ale się zmienia. Podobnie jak pojęcie
                      sprawiedliwości, prawo, obyczaje itd.
                      • xenon.8 Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 18.01.08, 08:12
                        czyli załóżmy więc , że jesteś dewiantem psycho-seksualnym. Co wtedy
                        robisz?
                        Czy próbujesz się zmieniać? O, nie. Próbujesz wmówić społeczeństwu,
                        że jesteś normalny i w ten sposób próbujesz zmienić
                        definicję "normalności".
                        Pedofile np. podzieliły się na tych "dobrych" i "złych". Ci "dobrzy"
                        pedofile założyli np. partie w Holandii i przkonują cały czas do
                        swoich racji.
                        • nelsonek Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 18.01.08, 08:49
                          A odpowiedzi na pytanie: "jaka jest naukowa definicja milosci?"
                          wciaz brak...
                          • xenon.8 Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 19.01.08, 14:27
                            tak jak jest brak odpowiedzi dlaczego natura stworzyła dewiantów
                            psycho-seksualnych. Po co?
                            • Gość: Kawitator prosba do moderatorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 21:02
                              Czy można by wyrzucić z tego wątku wypowiedzi nie odnoszące sie do matematyki Jest cały szereg postów dotyczących poznania czy metod dowodzenia a nawet geometrii nieeuklidesowej i one są fajne Do tego dopisują sie różni pyskacze piszący nieskładnie, nielogicznie i nie na temat.
                              ;-PPPP
                            • nelsonek Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 20.01.08, 09:25
                              Nie wiem. Nie prowadze tego typu badan...
                              Za to Ty powolujesz sie na nauke piszac o milosci. Wciaz unikasz odpowiedzi. A moze po prostu nie masz pojecia?
                            • xtrin Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 20.01.08, 09:56
                              xenon.8 napisał:
                              > tak jak jest brak odpowiedzi dlaczego natura
                              > stworzyła dewiantów psycho-seksualnych. Po co?

                              Brak jednoznacznej odpowiedzi, jak w wielu innych kwestiach, np. leworęczności.
                              Są jednak pewne teorie, np. ta tycząca się regulacji agresji w stadzie.
                              • xenon.8 Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 21.01.08, 11:38

                                dzisiaj już nawet geje mówią o tym , że jeżeli będzie możliwość
                                eliminowania jeszcze przed narodzeniem przyszłych gejów, lebijek czy
                                biseksualistów, to oni są za tym , aby ich wyeliminować, a może
                                inaczej "uzdrowić" , skierować na właściwe tory.

                                Wygladać to będzie tak, że gdy płód zosatnie zaszeregowany do
                                wysokiego ryzyka wystąpienia homoseksualizmu ( badania nad pewnymi
                                horomonami) natychmiast zostanie mu podana zwiększona dawka pewnych
                                substancji.

                                Za kilka, klikanaście lat ludzie będą się tylko śmiać , że kiedyś
                                istaniały geje i lesbijki i co więcej krzyczały na ulicach, że są
                                normalni, w pełni normalni.
                                • xtrin Re: antybyt ale z ciebie neurotyczna osobowość 23.01.08, 11:48
                                  xenon.8 napisał:
                                  > Za kilka, klikanaście lat ludzie będą się tylko śmiać,
                                  > że kiedyś istaniały geje i lesbijki i co więcej krzyczały
                                  > na ulicach, że są normalni, w pełni normalni.

                                  Kilka/kilkanaście? Chyba coś matematyka u Ciebie kuleje :).

                                  Za kilkadziesiąt lat ludzie będą zadziwieni, że kiedyś innych się oceniało po
                                  orientacji, stanie się ona równie "kontrowersyjna" jak leworęczność.
    • grenzik Na dwoje babka wróżyła... 22.01.08, 14:24
      Tak odwołując się do pierwszego postu jeszcze... Z jednej strony nie zaprzeczam
      badaniom naukowym, z drugiej jak tu nie być rozchwianym emocjonalnie skoro jest
      się na marginesie - bo przecież marginesem społeczeństwo czyni homoseksualistów.
      Dziękuję :)
      • xenon.8 Re: Na dwoje babka wróżyła... 23.01.08, 09:15
        Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
        neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie. Narzekają na
        samotność, depresję i brak stabilności w kontaktach międzyludzkich.
        Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów korzystało z
        pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej - wykazały badania
        naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).

        Zdaniem wielu holenderskich psychologów, to znak, że źródło
        niepokojów tkwi nie w otoczeniu, ale we wnętrzu osoby.


        Marginesem społeczeństwo czyni też pedofilów (którzy zaczynają
        krzyczeć o swojej "normalności" i "miłości do dzieci"), zoofilów,
        nekrofilów , itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja