xenon.8
10.01.08, 10:38
mam pytanie do gejów i lesbijek , a także tych niby "tolerancyjnych"
co krzyczą , że w Polsce to homofobia, a np. w tolerancyjnej
Holandii , to nawet partia pedofilów jest;)
W internecie znalazłem bardzo popularny artykuł na temat
homoseksualizmu. Jak wiemy homoseksualizm wykreślono z listy chorób
po głosowaniu (sic!). Ale co jest najbardziej zadziwające za
wykreśleniem z listy chorób opowiadało się tylko ok. 58%
głosujących , a co ważne , część z nich jak np. profesor psychiatrii
Robert Spitzer teraz uważa , że decyzja ta była ... zbyt pochopna!
Czyli mozna przypuszczać , że przy ponownym głosowaniu, znowu gejów
i lesbijki wpisano by na listę ludzi chorych pod względem psycho-
seksualnym.
Dlaczego więc geje i lesbijki oraz środowiska lewackie tak bardzo
się denerwują jak ktoś mówi o homoseksualiźmie prawdę? Przecież
prawie połowa 42% naukowców głosowała za pozostawieniem
homoseksualizmu na liście chorób! A terz być może takich naukowców
byłoby więcej.
Dlaczego geje i lesbijki wpadają w furię , gdy ktoś podziela zdanie
prawie połowy naukowców ?
Dlaczego środowiska gejowskie są tak mało tolerancyjne dla innych
naukowych poglądów?
Oto ten artukuł:
Alfred Adler i Wilhelm Stekel powiązali homoseksualizm z zaburzeniami
neurotycznymi. Pierwszy zdefiniował go jako kompleks niższości, a
drugijako psychiczny infantylizm.
Doktor Bieber, który opiekował się wieloma gejami, stwierdził, że nie
spotkał wśród nich ani jednego przypadku normalnej relacji miedzy
synem a ojcem.
Homoseksualiści zwykle mają poczucie wrażliwości typowe dla
neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie. Narzekają na
samotność, depresję i brak stabilności w kontaktach międzyludzkich.
Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów korzystało z
pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej - wykazały badania
naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).
Zdaniem wielu holenderskich psychologów, to znak, że źródło
niepokojów tkwi nie w otoczeniu, ale we wnętrzu osoby. Pim Fortuyn,
zamordowany w ubiegłym roku lider partii populistycznej w jednym ze
ostatnich wywiadów powiedział, że homoseksualizm jest dla niego jak
zniewolenie, a cena za ten wybór to straszliwa samotność.
1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne usunęło
hasło "homoseksualizm" z "Podręcznika zaburzeń psychicznych", za
decyzją tą opowiedziało się 58 proc. członków tej instytucji. Jednym
z największych zwolenników wykreślenia homoseksualizmu z rejestru
zaburzeń był wówczas doktor, dziś zaś profesor psychiatrii Robert
Spitzer z Uniwersytetu Columbia. W roku 2000 publicznie odżegnał się
on od swego stanowiska z roku 1973 i stwierdził, że oświadczenie ATP
było zbyt pochopne i nie poprzedzone należytymi badaniami.