q.tass
10.01.08, 13:05
Ja poznałem taki szczyt.
U nas w pracy jest kibel z kabiną, pisuarem i umywalką. Jak siedzę w kabinie i
ktoś wchodzi umyć ręce albo się wylać, to po wyjściu gasi światło nie
zastanawiając się, że przecież ktoś może siedzieć w kabinie. Robi tak 90%
osób, a ja wtedy muszę kończyć po ciemku. Dla mnie trzeba nie mieć mózgu, żeby
choć trochę nie pomyśleć.