tom-77
10.01.08, 14:40
Jakie są najbardziej irytujące nawyki naszych wpółpracowników,
sąsiadów, osób z klasy? Ich towarzystwa (przeważnie) sobie sami nie
wybieramy, a ich drobne przyzwyczajenia i głupie "mądrości" mogą w
swoim nawale pogarszać komfort życia.
U mnie w pracy na przykład:
- kolega wiecznie jest niezadowolony z temperatury w pokoju. Mimo że
mamy dość precyzyjny regulator temperatury na kaloryferze, jak mu
jest za zimno włacza na piątkę (max), jak za gorąco - na zero.
Ostatnio przyszedłem po weekendzie pierwszy i niemal nie zamarłem.
Kaloryfer był ustawiony na zero przez trzy doby, a na dworze -10
stopni. Co ciekawe, mimo że wielokrotnie poruszano temat działania
tego kaloryfera, kolega nie zapamiętuje tego, nie uczy się i
wiecznie robi to samo, zamiast ustawić jakąś optymalną temperaturę.
Zupełnie jaskby przestał się rozwijać poza sprawami związanymi z
pracą.
- inny kolega katuje wszystkich stacją radiową z ostrą muzyką
rockową. Przy takim czymś wydajność intelektu ulega po paru
godzinach redukcji o jakieś 25-50%.
- kolega nie zamyka ust przy jedzeniu, często wtedy gada i ciamka.
Bardzo irytujące na dłuższą metę.