chlop panszczyzniany....

11.01.08, 13:26
hej, pamietacie opisy strasznego zycia chlopa panszczyznianego?
zapitalal od rano do nocy na polu pana...
ale wiecie co..
czy teraz ludzie nie zapitalaja od rana do nocy?

chlop panszczyznian zapitalal latem wiosna i jesioenia.. zima si erozmnazal.

a my? w zasadzie caly rok pracujemy.

no i cos sie zmienilo?

:))
    • niedo-wiarek Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 13:30
      camel_3d napisał:


      > a my? w zasadzie caly rok pracujemy.
      >
      > no i cos sie zmienilo?

      W zasadzie tylko tyle, że wyzyskiwacz nie może nas do odpracowywania pańszczyzny zmusić (po godzinach ludzie zostają przecież dobrowolnie;)
      • nancyboy Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 15:05
        W podobnym sensie dobrowolnie co i chłop pańszczyźniany. Wszak on też
        dobrowolnie: sam wybierał pracę, zamiast chłosty.
    • kot_behemot8 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 13:37
      Chłop panszczyźniany był przypisany do swojego pana, ty możesz sobie
      pracodawcę zmienić, możesz tez zostac kloszardem jak masz taką
      fantazję. Chłop nie mógł. No i prawo pierwszej nocy cie nie
      obowiązuje:))
      • niedo-wiarek Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 13:38
        kot_behemot8 napisała:

        > No i prawo pierwszej nocy cie nie
        > obowiązuje:))

        Z tym bywa różnie ;)
      • nancyboy Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 15:10
        > ty możesz sobie pracodawcę zmienić,
        Pracodawcą nas wszystkich jest bank. Nie da się go niestety zmienić.
      • cimoszewicz Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 15:51
        kot_behemot8 napisała:

        > Chłop panszczyźniany był przypisany do swojego pana, ty możesz sobie
        > pracodawcę zmienić, możesz tez zostac kloszardem jak masz taką
        > fantazję. Chłop nie mógł.

        Mógł uciec na Ukrainę i zostać Kozakiem.

        • kot_behemot8 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 16:30
          Albo popłynąć do Australii i zostac aborygenem;))
          • matylda1001 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:03
            Kocie, za tego aborygena odpuszczam Ci wszelkie winy, jakich się
            względem mnie dopuściłaś :)))))))
            • kot_behemot8 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:23
              matylda1001 napisała:

              > Kocie, za tego aborygena odpuszczam Ci wszelkie winy, jakich się
              > względem mnie dopuściłaś :)))))))


              A co mam zrobić żebyś odpusciła takze i te przyszłe których
              niewątpliwie się dopuszczę? :))
              • matylda1001 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:42
                >A co mam zrobić żebyś odpusciła takze i te przyszłe których
                niewątpliwie się dopuszczę? :))<

                Przyszłe już nie będą winami, kupiłaś mnie :)))

          • cimoszewicz Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:27
            Właśnie się zastanawiam, gdzie znaleźć jakieś zestawienia ilości chłopów, którzy
            zbiegli na Ukrainę i przyłączyli się do Kozaków z tymi, którzy zostali Aborygenami?

            ;)
            • kot_behemot8 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:37
              cimoszewicz napisał:

              > Właśnie się zastanawiam, gdzie znaleźć jakieś zestawienia ilości
              chłopów, którz
              > y
              > zbiegli na Ukrainę i przyłączyli się do Kozaków z tymi, którzy
              zostali Aborygen
              > ami?
              >
              > ;)


              Nie ilość się liczy ale jakość. Pomyśl jakim kozakiem musiał być
              chłop który dopłynął wpław aż do Australii...
              • matylda1001 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:46
                :))))))))))))))))))))))
              • cimoszewicz Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:49
                kot_behemot8 napisała:

                > Pomyśl jakim kozakiem musiał być chłop który dopłynął wpław aż do
                > Australii...

                Dniestrem?

    • piwi77 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 14:08
      camel_3d napisał:

      > no i cos sie zmienilo?

      Czapkować musimy też jak dawniej.
      • yoma Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 15:35
        Kto musi, ten musi...
        • piwi77 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 16:00
          Poza prezydentem chyba wszyscy komuś tam muszą?
          • niedo-wiarek Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 16:02
            Nawet prezydent czapkuje i jeszcze dłoń całuje - tyle że przywódcy innego państwa ;)
            • piwi77 Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 16:12
              Ha! Widzisz yoma? Nawet prezydent ma kogoś przed kim leży na brzuchu!
              • yoma Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 16:21
                Cóż - na szczęście nie spotykam się z przywódcami obcych państw :)

                Poza tym nasz prezydent, gdyby położył się na brzuchu, chyba zniknąłby
                całkowicie z pola widzenia?
              • camel_3d Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 17:07


                > Ha! Widzisz yoma? Nawet prezydent ma kogoś przed kim leży na brzuchu!


                przed kotem premiera?
    • camel_3d Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 15:44
      ech.... tyle ze nas nie bija:) za zle wykonana robote.. co nazwyzej premie
      utna:) heeh
      • cimoszewicz Re: chlop panszczyzniany.... 11.01.08, 15:52
        camel_3d napisał:

        > ech.... tyle ze nas nie bija:) za zle wykonana robote.. co nazwyzej premie
        > utna:) heeh

        Jestem przekonany, że niejeden wolałby zostać zbity, żeby tylko nie ucięli premii ;)
Pełna wersja