Psychologia powinna się bardziej starać, żeby

17.01.08, 11:16
uchodzić za naukę.
Właśnie z nudów wszedłem na forum "Psychologia" i o ile z pewnym
zaciekawieniem przeczytałem kilka wynurzeń o czyichś schizach i
urojeniach, bo to zawsze jakaś informacja, mimo że podana trochę
subiektywnie, to jednak gdy zacząłem czytać posty osób uważających
się najwyraźniej za psychologów lub znawców psychologii, to
postanowiłem opuścić ten dział :). Taki psycholog-znawca na przykład
wygłasza teksty w stylu:
- "dojrzały człowiek to człowiek z prawidłowo ukształtowanym
systemem wartości, ceniący rodzinę, bezpieczeństwo itp." - no nie,
to już stwierdziliśmy, że istnieje obiektywnie jakiś jeden
prawidłowy system wartości? Czym różni się taka wypowiedź od
wypowiedzi księdza, katechety czy taliba?
- "w życiu tak naprawdę liczy się miłość i głębokie relacje z innymi
ludźmi. Najważniejsza jest rodzina, dzieci i podróże. Ważne jest
zaufanie i szczerość, a poczucie bezpieczeństwa to fundamentalna
potrzeba" - no comment.

Co to wszystko ma być? To ma być nauka, czy może raczej jakaś nowa
świecka religia?
Dziękuję, ale jeśli będę miał problemy psychiczne, nie pójdę raczej
do psychologa, tylko do psychiatry :)
    • Gość: beti24 Re: Psychologia powinna się bardziej starać, żeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 10:37
      Właśnie kończę psychologię i zapewniam Cię, że prawdziwa psychologia jest
      zupełnie czymś innym niż te porady na forum :):) Jak ktoś nie zna tematu i
      przeczyta coś takiego jak Ty przeczytałeś to wcale się nie dziwię, że ma o tej
      nauce nie najlepsze zdanie :):) Forum to luźna rozmowa, w rzeczywistości nie tak
      to wygląda. Pozdrawiam.
      • niedo-wiarek Re: Psychologia powinna się bardziej starać, żeby 18.01.08, 11:05
        Psychologia rzeczywiście staje się w ostatnim czasie bardziej rzeczową dziedziną wiedzy. Nie zmienia to faktu, że powszechnie kojarzy się głównie z psychoterapią - a na tym poletku szarlataneria kwitnie w najlepsze.
    • hypatia69 Re: Psychologia powinna się bardziej starać, żeby 18.01.08, 11:07
      A ja sobie znam kilku psychologów. I żaden nie bzdurzy tak, jak ci
      cytowani przez Ciebie. Takie uczone ambaje to zazwyczaj wygadują
      domorośli mędrcy z pretensjami do wiedzy.
      Rodzina, dzieci, blebleble... Jasne. Dla mnie to najwazniejsze. Nie
      przeczę. Ale nie dla wszystkich i żaden rozsądny psycholog tak nie
      stwierdzi. Już raczej katecheta lub ksiądz właśnie.
Pełna wersja