Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełnospra

18.01.08, 11:12
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4848712.html
"Matka niepełnosprawnej dziewczynki, która próbowała namówić
lekarzy do usunięcia jej córce macicy, ogłosiła wczoraj, że szpital,
który gotowy był podjąć się wykonania operacji, pod wpływem krytyki
opinii publicznej zmienił zdanie - pisze portal telegraph.co.uk."

A jakie jest wasze zdanie?
    • matylda1001 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 18.01.08, 12:33
      To bardzo kontrowersyjna sprawa. Moja koleżanka studiowała
      pedagogikę specjalna i odbywała praktyki na kolonii dla
      niepełnosprawnych dzieci. Największą udręką były miesiączkujące,
      głęboko umysłowo upośledzone dziewczynki. One zupełnie nie rozumiały
      swojego stanu. Nie zachowywały higieny, nie chciały nosic podpasek.
      Pościel musiała być zmieniana każdego ranka o wymazanych ścianach i
      meblach koleżanka mówiła z odrazą. Jedna z dziewczynek potrafiła
      wyjąć podpaskę i rzucić na środku ulicy. Pomimo świetnej opieki nie
      dało sie uniknąć tego wszystkiego. Dziewczynki starsze zupełnie nie
      panowały nad popędem płciowym, zaczepiały mężczyzn, obnażały się
      publicznie. Gdyby nie miesiączkowały oszczędziłyby tego wszystkiego
      swoim opiekunom a same zachowałyby godność osobista. Nie wiem co
      lepsze w takiej sytuacji. Nie robić nic, udawać, że nie ma problemu
      czy okaleczyć dziecko, które i tak ngdy nie zostanie matka? Chociaz
      jak rodzilam córke była na oddziale umysłowo upośledzona dziewczyna.
      Rodziła dziecko i zupełnie nie zdawała sobie z tego sprawy. Ona
      czuła tylko ból i w tym bólu rozcięła głowe lekarza nerką. W końcu
      zrobili jej cesarskie cięcie. Dziewczyna ta, stala pensjonariuszka
      zakladu opiekunczego, jak mówiły położne, "nabawiła się ciazy w
      czasie przepustki, ktora spedzala pod troskliwa opieka mamusi. Nie
      wiem co lepsze.
      • Gość: holikertyeg Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn IP: *.aster.pl 18.01.08, 22:19
        Skoro już muszą być takie osobniki, to powinniśmy przystosować ich w taki sposób,
        aby nie sprawiały opiekunom kłopotów, bo im to wszystko jedno,
        i tak najczęściej nie rozumieją po co żyją na świecie i nie rozumieją co się wokół dzieje.
        Szwedzi już zaraz po wojnie sobie z tym poradzili.
        • larson41 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 19.01.08, 08:55
          bredzisz slonko bredzisz, jesli chcesz wiedziec dlaczego i jak zrobili to
          szwedzi to zapoznaj sie z materialami na ten temat na jakiej " wybranej"grupie
          obywateli to zrobiono, a ijeszcze jedno to nie tz. "opinia spoleczna" ma
          decydowac o tym a lekarze i kierowac sie dobrem czlowieka mysl slonko mysl to
          nie boli!!!
        • hypatia69 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 19.01.08, 23:33
          "Takie osobniki"??? Módl się o niespłodzenie "takiego osobnika". Nie
          chodzi o opiekunów i opinię społeczną. Tylko o tych ludzi.
          I jeśli sądzisz, ze "najczęściej nie rozumieją" to chyba w życiu nie
          miałeś doczynienia z problemem.
    • pyorunochron ale po co wycinac zdrowa macice? 18.01.08, 22:48
      nie rozumiem
      a jesli chodzi o sterylizacje, to nie tak sie to robi
      • Gość: jaija Re: ale po co wycinac zdrowa macice? IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.01.08, 23:13
        Ale czy podwiązanie jajowodów powoduje zanik miesiączki? Serio pytam, bo nie wiem. Nie wiem, czy miesiączkują, czy "tylko" ewentualnie nie dojdzie do zapłodnienia czy zagnieżdżenia zarodka.
        • pyorunochron Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 18.01.08, 23:17
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Ale czy podwiązanie jajowodów powoduje zanik miesiączki? Serio pytam, bo nie wi
          > em. Nie wiem, czy miesiączkują, czy "tylko" ewentualnie nie dojdzie do zapłodni
          > enia czy zagnieżdżenia zarodka.

          rozumiem, chodzi bardziej o miesiaczke niz plodnosc, przeczytalem post powyzej
          • minniemouse Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 18.01.08, 23:22
            o boze, to dopiero do was dotarlo......


            Minnie
            • minniemouse Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 18.01.08, 23:31
              ta dzieczynka - Katie - jest na umyslowym poziomie dwuletniego
              dziecka i to sie juz ni zmieni, musi byc karmiona, zalatwia sie za
              siebie, po co jej macica, matka i tak byc nie moze nigdy a
              rzeczywscie objawy zwiazane z owulacja, PMS i miesiaczka moga byc
              dla niej bardzo uciazliwe, niezrozumiale wrecz straszne.
              w takiej sytuacji oczywscie ze lepiej usunac macice. lepsze to niz
              faszerowanie jej przez wiekszosc zycia tabletkami antykoncepcyjnymi.

              Minnie
              • feminasapiens Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 19.01.08, 10:21
                Wypowiadam się jako laik w temacie opieki nad niepełnosprawnymi.

                Moim zdaniem jeżeli dziewczynka jest niepełnosprawna nie tylko
                umysłowo, ale i fizycznie (przeczytałam gdzieś że nie kontroluje
                funkcji wydalniczych), więc skoro musi znosić codziennie pampersy z
                powodu fizjologii wydalania to raz w miesiącu przez kilka dni musi
                również znosić inne wydaliny.

                Nie wiem jakie uciążliwości menstruacyjne matka ma na myśli, bo
                jeśli tylko wydzielinę miesiączkową to nie widzę problemu
                (powtarzam: w przypadku gdy i tak korzysta z pampersów).
                Natomiast jeśli chodzi o ew. dolegliwości bólowe to przecież są
                środki uśmierzające które można dziecku zaaplikować.

                Opiekun osoby niepełnosprawnej nie pozbędzie się wszystkich
                uciążliwości fizjologii - nie podwiąże jej cewki moczowej i nie
                zatka jelita.
                Idąc tokiem rozumowania matki należałoby zainstalować dziewczynce
                cewnik i worek stomijny - to jakiś absurd.

                Jednak nie znam dokładnie sprawy, być może jest jakieś uzasadnienie,
                które każe matce tej dziewczyny podjąć tak drastyczne kroki.
                Nie potępiam tej kobiety, jej życie jest i tak wystarczająco ciężkie.

                Być może ta operacja jest zasadna, kilkanaście ciężkich dni
                (operacja + rekonwalescencja) i ma spokój na całe życie.

                Ale jest jeszcze ciemna strona histerektomii: nie znam się na tym,
                ale taki zabieg powoduje ogromne zmiany w gospodarce hormonalnej
                organizmu, co skutkuje złym samopoczuciem i innymi konsekwencjami.
                Ale skoro lekarze początkowo się zgodzili to chyba przemyśleli to
                wspólnie z matką.

                Poza wszystkim, uważam że źle się stało że taka sprawa stała się
                tematem publicznej dyskusji. To sprawa wyłącznie tej rodziny i
                lekarzy. Teraz nadejdą ciężkie dni dla nich bo ludzie uważają że
                mają monopol na prawdę i mówią komuś jak ma żyć.

                Ja wyraziłam tylko swoje zdanie, a decyzja należy do matki i
                lekarzy - oczywiście po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw.
                • sir.vimes Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 19.01.08, 12:27
                  > Natomiast jeśli chodzi o ew. dolegliwości bólowe to przecież są
                  > środki uśmierzające które można dziecku zaaplikować.

                  Można ile ona potrafi dać znać , że czuje ból.

                  • feminasapiens Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 19.01.08, 12:47
                    sir.vimes napisała:

                    > > Natomiast jeśli chodzi o ew. dolegliwości bólowe to przecież są
                    > > środki uśmierzające które można dziecku zaaplikować.
                    >
                    > Można ile ona potrafi dać znać , że czuje ból.
                    >
                    Bólu np. zęba też może nie umieć zasygnalizować - to nie znaczy że
                    należy wyrwać profilaktycznie wszystkie zęby.

                    Boleć może cokolwiek i wtedy też nie zasygnalizuje bólu.

                    To nie argument.
                • Gość: giss-ell Re: ale po co wycinac zdrowa macice? IP: *.tvtom.pl 19.01.08, 23:42
                  feminasapiens napisała:
                  > Ale jest jeszcze ciemna strona histerektomii: nie znam się na tym,
                  > ale taki zabieg powoduje ogromne zmiany w gospodarce hormonalnej
                  > organizmu, co skutkuje złym samopoczuciem i innymi konsekwencjami.
                  > Ale skoro lekarze początkowo się zgodzili to chyba przemyśleli to
                  > wspólnie z matką.
                  >

                  Chyba się rzeczywiście nie znasz.
                  Gospodarką hormonalną kobiety sterują jajniki, a nie macica.
                  Macica służy jedynie do tego, żeby płód miał się gdzie rozwijać, i
                  żeby była właśnie miesiączka.
                  Te przykre konsekwencje, o których wspomniałas, mają miejsce wtedy,
                  gdy chirurgicznie usuwa się jajniki, a nie macicę.
              • snajper55 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 19.01.08, 11:44
                minniemouse napisała:

                > ta dzieczynka - Katie - jest na umyslowym poziomie dwuletniego
                > dziecka i to sie juz ni zmieni, musi byc karmiona, zalatwia sie za
                > siebie, po co jej macica, matka i tak byc nie moze nigdy

                A po co jej nogi ? Może też odciąć ?

                Ja nie kpię. Skoro zaczynamy ingerować w jej ciało, to gdzie tę ingerencję
                skończyć ? Bez nóg łatwiej ją nosić, myć, są mniejsze szanse na odleżyny itp.
                Same zalety.

                A może trzeba zapytać - co jej zostawić ?

                S.
                • minniemouse Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 19.01.08, 23:17
                  a ja mam pytanie do ciebie Snajper- masz tak uposledzone dziecko?
                  zajmujesz sie nim od 15 lat 24/7?


                  jak nie to zanim zaczniesz sie wymadrzac - zastanow sie troche.
                  i przy okazji - miales chociaz raz okres???


                  Minnie
                  • snajper55 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 20.01.08, 01:39
                    minniemouse napisała:

                    > a ja mam pytanie do ciebie Snajper- masz tak uposledzone dziecko?
                    > zajmujesz sie nim od 15 lat 24/7?

                    Dzieckiem bez macicy i bez nóg łatwiej się zajmować niż dzieckiem jedynie bez
                    macicy. Czyż nie tak ?

                    > jak nie to zanim zaczniesz sie wymadrzac - zastanow sie troche.
                    > i przy okazji - miales chociaz raz okres???

                    Zgadnij.

                    S.
                • hypatia69 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 19.01.08, 23:38
                  To nie całkiem tak. Macica to nie tylko ewentualne posiadanie
                  dzieci, które jej nie grozi. To hormony, rozmaite boleści, od
                  cholery i troszkę dolegliwości, które nawet dla sprawnej fizycznie i
                  psychicznie kobiety bywają bardzo uciażliwe.
                  Tutaj nie chodzi o to, co dziewczynce nie jest potrzebne, ale co
                  moze jej bez sensu utrudnić życie.
                  • snajper55 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 20.01.08, 01:46
                    hypatia69 napisała:

                    > To nie całkiem tak. Macica to nie tylko ewentualne posiadanie
                    > dzieci, które jej nie grozi. To hormony, rozmaite boleści, od
                    > cholery i troszkę dolegliwości, które nawet dla sprawnej fizycznie
                    > i psychicznie kobiety bywają bardzo uciażliwe.
                    > Tutaj nie chodzi o to, co dziewczynce nie jest potrzebne, ale co
                    > moze jej bez sensu utrudnić życie.

                    Mam wrażenie, że macica nie jej utrudnia życie, tylko jej opiekunom.

                    Czy nie jest tak, że brak macicy to nie tylko brak miesiączki i możliwości
                    zajścia w ciążę, ale także inne funkcjonowanie całego organizmu ?

                    S.
                    • hypatia69 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 20.01.08, 04:23
                      Owszem, inne. Znacznie łatwiejsze, mozesz mi wierzyć. Co prawda
                      macicę posiadałam zawsze i posiadam do tej pory, ale bez tych
                      różnych "przyjemności" związanych z miesiączką, PMS, boleściami itd
                      było mi dziwnie łatwiej;P A jeśli dziewczynka żadnych profitów z
                      posiadania macicy mieć nie będzie i prawdobodobnie nie wie, co by
                      straciła [czego i tak by nie zyskała - w końcu nigdy nie będzie
                      normalna kobietą] to byłoby to oszczędzenie jej pewnych przykrych
                      odczuć fizycznych.
                      Nie przeczę, opiekunom też to niewątpliwie ułatwiłoby życie, ale
                      matce chyba nie o to chodziło... Matka jest zdolna do wszelkich
                      poświęceń [przynajmniej teoretycznie], ale nie jest wieczna. Jak jej
                      zabraknie, to sądzisz, ze znajdzie sie wielu dobrych ludzi, którzy
                      bedą sie ekstra starać o komfort fizyczny tej - wtedy już - kobiety?

                      Nie wiem, jak ja bym się zachowała na miejscu tej matki, czy
                      wpadłabym na taki pomysł i chciała go zrealizować, dlatego nie
                      oceniam, czy to dobrze czy źle. Nie popieram, ale i nie neguję...
                      • snajper55 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 21.01.08, 00:21
                        hypatia69 napisała:

                        > Nie przeczę, opiekunom też to niewątpliwie ułatwiłoby życie, ale
                        > matce chyba nie o to chodziło... Matka jest zdolna do wszelkich
                        > poświęceń [przynajmniej teoretycznie], ale nie jest wieczna. Jak jej
                        > zabraknie, to sądzisz, ze znajdzie sie wielu dobrych ludzi, którzy
                        > bedą sie ekstra starać o komfort fizyczny tej - wtedy już - kobiety?
                        >
                        > Nie wiem, jak ja bym się zachowała na miejscu tej matki, czy
                        > wpadłabym na taki pomysł i chciała go zrealizować, dlatego nie
                        > oceniam, czy to dobrze czy źle. Nie popieram, ale i nie neguję...

                        Widzę to dokładnie w ten sam sposób. Ja jednak obawiam się efektu lawiny i to
                        przeważa. Jeśli pozwolimy usunąć macicę i wyrostek robaczkowy, jeśli pozwolimy
                        hamować wzrost dziecka ("Na początku roku podobne kontrowersje wzbudziła sprawa
                        Amerykanki Ashley X, która przeszła operację usunięcia macicy oraz kurację
                        hormonalną powstrzymującą wzrost."), to czego nie pozwolimy ? Teraz upośledzone
                        dzieci, jutro upośledzeni dorośli. Bardzo upośledzeni, średnio upośledzeni,
                        upośledzeni...

                        S.
                • xtrin Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 20.01.08, 00:38
                  snajper55 napisał:
                  > Skoro zaczynamy ingerować w jej ciało,
                  > to gdzie tę ingerencję skończyć?

                  To jest bardzo dobre pytanie.

                  W artykule wspomniano przypadek Ashley X, gdzie ingerencja ta poszła o wiele
                  dalej - nie tylko usunięto macicę, ale także piersi (aby nie przeszkadzały), a
                  hormonami zastopowano jej wzrost (żeby łatwiej można było ją przenosić).
                  O ile usuwanie macicy nie wzbudza we mnie specjalnego sprzeciwu, to dwa
                  pozostałe zabiegi są co najmniej kontrowersyjne.
                  • Gość: Gosc Re: ale po co wycinac zdrowa macice? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.01.08, 00:26
                    xtrin napisała:

                    > W artykule wspomniano przypadek Ashley X, gdzie ingerencja ta
                    poszła o wiele dalej - nie tylko usunięto macicę, ale także piersi
                    (aby nie przeszkadzały), a hormonami zastopowano jej wzrost (żeby
                    łatwiej można było ją przenosić).
                    > O ile usuwanie macicy nie wzbudza we mnie specjalnego sprzeciwu,
                    to dwa pozostałe zabiegi są co najmniej kontrowersyjne.

                    Tej dziewczynce zastopowano wzrost aby mogla dalej uczestniczyc w
                    zyciu rodziny. Z powodu jej uposledzenie nie moze sie ona
                    samodzielnie poruszac, a z powodu (i tutaj nie pamietam dokladnie)
                    albo predyspozycji genetycznych, albo zaburzenia przysadki nerwowej
                    bylo b. duze prawdopodobienstwo, ze jako dorosla osoba osiagnelaby
                    ona duze do b. duze wzrost i wage, ktore wykluczalyby mozliwosc
                    przenoszenia jej, umycia jej przez pielegnujaca ja rodzine w zwyklej
                    wannie, prawdopodobnie transport zwyklym samochodem itp. Jako osoba
                    malego wzrostu nie bedzie skazana na odosobienie a jej rodzinie
                    bedzie duzo latwiej zadbac o jej najbardziej odstawowe potrzeby.
                    Dla mnie ta decyzja byla bardzo trafiona.
                    • xtrin Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 24.01.08, 00:33
                      Gość portalu: Gosc napisał(a):
                      > Dla mnie ta decyzja byla bardzo trafiona.

                      Trochę poczytałam o tej sprawie i przyznaję, że argumenty rodziców są rzeczowe i
                      trafne. Ograniczenie wzrostu Ashley to w zasadzie dostosowanie jej fizycznego
                      wzrostu do jej poziomu umysłowego i emocjonalnego. Można to chyba porównać z
                      operacją zmiany płci u transseksualisty.
                      Ale mimo wszystko cała ta procedura zaaplikowana Ashley jest na swój sposób
                      przerażająca. Absolutnie nie będę potępiać jej rodziców, oni najlepiej wiedzą co
                      jest ich córeczce potrzebne. Nie sposób jednak uciec od pytania "co dalej".
                      Ashley łatwiej byłoby przenosić, gdyby amputowano jej nogi.
              • xtrin Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 20.01.08, 00:18
                minniemouse napisała:
                > rzeczywscie objawy zwiazane z owulacja, PMS i miesiaczka

                A tego w artykule nie znalazłam, czy planowano też usunięcie jajników, a to one
                są odpowiedzialne za owulację i PMS (hormony). Choć zapewne tak.
              • nangaparbat3 Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 24.01.08, 00:24
                Owulacja i PMS nie zależą od posiadania - lub nie - macicy.
        • xtrin Re: ale po co wycinac zdrowa macice? 20.01.08, 00:14
          Gość portalu: jaija napisał(a):
          > Ale czy podwiązanie jajowodów powoduje zanik miesiączki?

          Ależ skąd. Podwiązanie jajowodów - jak sama nazwa wskazuje - zamyka jajowody,
          czyli blokuje możliwość przedostania się jajeczka do macicy, nic poza tym.
    • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 00:30
      Jeżeli chodzi o samą macicę to ja nie widzę specjalnych przeciwwskazań.
      Podobnie jak Matylda słyszałam historie o tym jak dużym problemem jest
      miesiączka u upośledzonych dziewczynek od kobiety od 20 lat zajmującej się
      zawodowo chorymi umysłowo dziećmi. To nie jest wymysł leniwych opiekunów, a
      rzeczywisty problem. Jasne, można takiej dziewczynce wkładać tampony, regularnie
      ją podmywać, itd., ale jest to mordęga nie tylko dla opiekuna (choć i ten
      element jest ważny), ale i dla samego dziecka, które nie pojmuje co się z nim
      dzieje.
      A ta macica jest jej przecież zupełnie zbędna, dzieci mieć zdecydowanie nie
      powinna. Usunięcie macicy nie ma żadnych chyba negatywnych efektów dla zdrowia.
      Nieco bardziej kontrowersyjne jest usuwanie jajników (nie wyczytałam w artykule
      czy to też planowano), bo choć i to przyniesie spore zyski (brak bolesnych
      owulacji, PMS, etc) to może przynieść i szkodę (zaburzona gospodarka hormonalna).
      • snajper55 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 02:01
        xtrin napisała:

        > To nie jest wymysł leniwych opiekunów, a rzeczywisty problem.

        Czy słyszałaś może o jakimś przypadku dorosłej, niepełnosprawnej kobiety, która
        sama zdecydowała się dla swojej wygody na usunięcie macicy ? Nie ? Jak sądzisz,
        dlaczego ? Czyżby żadna nie wpadła na tak genialnie prosty pomysł ?

        S.
        • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 02:27
          snajper55 napisał:
          > Czy słyszałaś może o jakimś przypadku dorosłej,
          > niepełnosprawnej kobiety, która sama zdecydowała
          > się dla swojej wygody na usunięcie macicy ? Nie ?

          Nie słyszałam, ale i nie interesowałam się tym specjalnie.

          > Jak sądzisz, dlaczego ? Czyżby żadna nie
          > wpadła na tak genialnie prosty pomysł?

          Sądzę, że idiotyczne jest porównywanie dorosłej i w pełni świadomej (niezbędne,
          żeby się "samej zdecydować") kobiety do głęboko upośledzonej dziewczynki, która
          nie ma i nigdy nie będzie mieć pojęcia czym jest miesiączka poza bólem i niewygodą.
          • snajper55 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 12:31
            xtrin napisała:

            > Sądzę, że idiotyczne jest porównywanie dorosłej i w pełni świadomej (niezbędne,
            > żeby się "samej zdecydować") kobiety do głęboko upośledzonej dziewczynki, która
            > nie ma i nigdy nie będzie mieć pojęcia czym jest miesiączka poza bólem i niewyg
            > odą.

            Ależ właśnie to porównanie jest dla mnie decydujące. Ta dziewczynka jest tak
            samo człowiekiem jak każda inna kobieta. Nie wolno jej robić tego, czego żadna
            kobieta świadomie SOBIE by nie zrobiła.

            S.
            • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 12:42
              snajper55 napisał:
              > Ależ właśnie to porównanie jest dla mnie decydujące.
              > Ta dziewczynka jest tak samo człowiekiem jak każda
              > inna kobieta. Nie wolno jej robić tego, czego żadna
              > kobieta świadomie SOBIE by nie zrobiła.

              Jeżeli abstrahujesz od motywacji takowej decyzji to otrzymałeś już odpowiedź -
              tak, kobiety świadomie same sobie to robią. W celach zdrowotnych,
              antykoncepcyjnych czy w celu uśmierzenia bólu towarzyszącemu nadzwyczaj silnym
              menstruacjom.
              • snajper55 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 23:57
                xtrin napisała:

                > Jeżeli abstrahujesz od motywacji takowej decyzji to otrzymałeś już odpowiedź -
                > tak, kobiety świadomie same sobie to robią. W celach zdrowotnych,
                > antykoncepcyjnych czy w celu uśmierzenia bólu towarzyszącemu nadzwyczaj silnym
                > menstruacjom.

                No cóż, ja o takich nie słyszałem. A skoro takie są...

                S.
        • Gość: giss-ell Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn IP: *.tvtom.pl 20.01.08, 10:50
          snajper55 napisał:

          > Czy słyszałaś może o jakimś przypadku dorosłej, niepełnosprawnej
          kobiety, która
          > sama zdecydowała się dla swojej wygody na usunięcie macicy ? Nie ?
          Jak sądzisz,
          > dlaczego ? Czyżby żadna nie wpadła na tak genialnie prosty pomysł ?
          >
          > S.

          Ależ są takie przypadki, i to nawet częste.
          Konkretnie dzieje sie to na Malcie, i ma to związek z zakazem
          aborcji.
          Wiele kobiet, po urodzeniu już dzieci, nalega na usunięcie macicy.
          Nawet najbłahszy powód może słuzyć do tego celu, np. malenki
          mięśniaczek, wyjątkowo bolesne i długotrwałe miesiączki, itd.
          Taka swoista antykoncepcja.
          • hypatia69 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 10:59
            Ale tochyba normalne, zdrowe kobiety i z innych powodów, niż ten
            przedstawiony tutaj...?
          • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 11:05
            Gość portalu: giss-ell napisał(a):
            > Konkretnie dzieje sie to na Malcie,
            > i ma to związek z zakazem aborcji.

            Ale ma średni związek z tematem. Mowa była o usuwaniu macicy w celu uniknięcia
            niewygód związanych z menstruacją (niekoniecznie wyjątkowo bolesną i
            długotrwałą), a nie w celu sterylizacji.
            • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 20.01.08, 23:25

              ""Mam wrażenie, że macica nie jej utrudnia życie, tylko jej
              opiekunom.

              Czy nie jest tak, że brak macicy to nie tylko brak miesiączki i
              możliwości
              zajścia w ciążę, ale także inne funkcjonowanie całego organizmu ?""

              Snajper, na podstawie tej i reszty wypowiedzi stwierdzam - zajmuj
              sie nadal korekcja bledow ortograficznych i faktow naukowo-
              technicznych, raczej.

              Matka ktora od 15 lat intensywnie zajmuje sie swoim dzieckiem
              mialaby problem z miesiaczka corki???????
              a co to za wielka robota przy okazji mycia d*py zmienic sledzia?

              I mowa wcale nie jest "o usuwaniu macicy w celu uniknięcia
              > niewygód związanych z menstruacją (niekoniecznie wyjątkowo bolesną
              i długotrwałą), a nie w celu sterylizacji."

              Mowa nie jest tylko o "niewygodach". "niewygody" to jeszcze maly
              pikus.
              Warto byloby na poczatek pojac ze Katie jest wyjatkowo UPOSLEDZONA
              UMYSLOWO.

              Nie troche, nie mocno ale WYJATKOWO MOCNO UPOSLEDZONA.
              nie porozumiewa sie, nie rozumie co sie do niej mowi, zalatwia sie
              pod siebie, trzeba ja karmic. to jest roslina ludzka, po prostu.


              ""Ależ właśnie to porównanie jest dla mnie decydujące. Ta
              dziewczynka jest tak
              samo człowiekiem jak każda inna kobieta. Nie wolno jej robić tego,
              czego żadna
              kobieta świadomie SOBIE by nie zrobiła.""

              przeciez kobiety DOKONUJA SWIADOMIE, dokonuja!! hysterektomii.

              z roznych powodow zdrowotnych a my tutaj wlasnie mamy taki przypadek
              ktory wymaga takiej decyzji tyle ze nie ze wzgledow czysto
              fizycznych co bardziej psychicznych.

              Nie wiem czy ktos pomyslal o np. tak prostej rzeczy ze matka zna
              najlepiej swoje dziecko...... i wie co potrzebuje.
              lun NIE potrzebuje (stresu).

              kto zna angielski niech sobie wrzuci w Googla "Allison Thorpe +
              Katie" to chociaz bedzie mial lepsze zrozumienie sytuacji.

              Minnie
              • snajper55 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 21.01.08, 00:14
                minniemouse napisała:

                > Matka ktora od 15 lat intensywnie zajmuje sie swoim dzieckiem
                > mialaby problem z miesiaczka corki???????
                > a co to za wielka robota przy okazji mycia d*py zmienic sledzia?

                Widocznie jest to ułatwienie dla opiekunów, skoro inni w podobny sposób ten
                pomysł potraktowali:

                "Andy Rickell z organizacji Scope twierdzi, że to nie chory człowiek powinien
                się zmieniać, by usatysfakcjonować otoczenie".

                > I mowa wcale nie jest "o usuwaniu macicy w celu uniknięcia
                > > niewygód związanych z menstruacją (niekoniecznie wyjątkowo bolesną
                > i długotrwałą), a nie w celu sterylizacji."

                Tak ? To po co macica miała być usunięta, skoro nie "w celu uniknięcia niewygód
                związanych z menstruacją" ?

                > Mowa nie jest tylko o "niewygodach". "niewygody" to jeszcze maly
                > pikus.
                > Warto byloby na poczatek pojac ze Katie jest wyjatkowo UPOSLEDZONA
                > UMYSLOWO.
                > Nie troche, nie mocno ale WYJATKOWO MOCNO UPOSLEDZONA.

                W artykule nie ma o tym ani słowa.

                > nie porozumiewa sie, nie rozumie co sie do niej mowi, zalatwia sie
                > pod siebie, trzeba ja karmic. to jest roslina ludzka, po prostu.

                To jest człowiek i ma wszystkie prawa człowieka. Skąd wiesz, że nie rozumie co
                sie do niej mówi ?

                A jeśli jej stan jest tak bardzo poważny, to jakie dla niej ma znaczenie to, czy
                miesiączkuje czy tez nie ?

                > przeciez kobiety DOKONUJA SWIADOMIE, dokonuja!! hysterektomii.
                > z roznych powodow zdrowotnych a my tutaj wlasnie mamy taki przypadek
                > ktory wymaga takiej decyzji tyle ze nie ze wzgledow czysto
                > fizycznych co bardziej psychicznych.

                Co innego decyzja osoby, której operacja dotyczy, co innego decyzja osoby trzeciej.

                > Nie wiem czy ktos pomyslal o np. tak prostej rzeczy ze matka zna
                > najlepiej swoje dziecko...... i wie co potrzebuje.

                Nie żartuj. Niektórym mamusiom nie podobają się małżonkowie ich dzieci. Mamusie
                mają rację ?

                Na koniec zapytam się jeszcze raz. Skoro, według Ciebie, Katie jest rośliną, to
                kto ma kłopoty z jej miesiączkowaniem ? Katie-roślina, czy jej opiekunowie ?

                S.
              • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 21.01.08, 08:14
                Minnie, popracuj proszę nad formą swoich postów. Twoja powyższa wypowiedź jest
                bezsensownie ustawiona w drzewku, miesza cytaty z równych postów bez podawania
                autorów, miejscami ciężka jest do zrozumienia ze względu na brak interpunkcji i
                kulejącą gramatykę.
                • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 21.01.08, 12:36
                  XTRIn, czasami posty same wskakuja tam gdzie nie powinny albo ktos
                  puszcza swoje posty pisane tym samym czasie i mnie uprzedza,
                  to raz, dwa czasami jak pisze to sie spiesze, lub wcisne enter za
                  szybko,
                  trzy, zwykle podaje cytaty do ktorych sie odnosze w wypowiedzi,
                  autor na pewno wie co napisal wiec pozna,

                  a inteligentnej glowie dosc dwie slowie, hmmm?


                  """Tak ? To po co macica miała być usunięta, skoro nie "w celu
                  uniknięcia niewygód związanych z menstruacją" ?"""

                  no wlasnie - jak to zrozumiesz to bedziesz mial odpowiedz.

                  wam tylko podali "sensacyjna wiadomisc",
                  pobieznie,
                  w dodatku historie sprzed jakies pol roku (ale wam nie wiem czemu
                  opatrzyli najswiezsza data).

                  a w tej calej historii chodzi bowiem o to ze Katie jest na takim
                  poziomie mentalnym ze te miesiaczki i problemy z nia zwiazane
                  beda dla NIEJ samej najwieksza trauma, nie dla otoczenia,
                  przy czym jest zbyt uspoledzona aby moc przekazac swoje uczucia i
                  potrzeby,
                  wiec matka chciala jej tego co miesiac stresu oszczedzic.
                  i ja uwazam ze skoro z POSWIECENIEM opiekuje sie corka tyle lat to
                  wie co robi.

                  lekarze Katie chcieli (i sa nadal gotowi wykonac operacje jak sad
                  pozwoli), ale wtracila sie tamtejsza liga niepelnosprawnych ktora
                  ma w tym swoj wlasny (poniekad sluszny) interes,
                  bo boja sie ze z czasem takie sytuacje beda naduzywane na wszystkich
                  inwalidach.
                  (jednym z argumentow tejze "ligii" bylo np. to ze Katie ma prawo
                  do urodzenia dziecka)
                  (Chyba nikt przy zdrowych zmyslach nie podejrzewa ze Katie bylaby w
                  ogole w stanie pojac ze jest w ciazy a co dopiero miec satysfakcje
                  bycia matka??? i kto mialby sie jej dziecmi zajmowac? jej matka??? z
                  jakiej racji?)


                  tutaj mozecie sobie obejrzec Katie

                  edition.cnn.com/2007/HEALTH/10/08/hysterectomy/#cnnSTCVideo
                  ja nawet nie podejrzewam aby Katie potrafila w ogole zasygnalizowac
                  ze ja cos boli, i co (lub gdzie) wiec "dawanie lekow w razie bolu"
                  to pobozne zyczenie.

                  Minnie

                  • snajper55 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 01:31
                    minniemouse napisała:

                    > XTRIn, czasami posty same wskakuja tam gdzie nie powinny albo ktos
                    > puszcza swoje posty pisane tym samym czasie i mnie uprzedza,

                    To, że ktoś Cię uprzedza nie zaburza położenia postu w drzewku. Sama musisz
                    odpowiedź źle podpiąć, aby źle się ustawiła.

                    > to raz, dwa czasami jak pisze to sie spiesze, lub wcisne enter za
                    > szybko, trzy, zwykle podaje cytaty do ktorych sie odnosze w
                    > wypowiedzi, autor na pewno wie co napisal wiec pozna,

                    Nie każdy czyta wszystkie posty w wątku. Jeśli nie przeczyta Twojej odpowiedzi
                    umieszczonej w złym miejscu, wtedy nie pozna.

                    > a w tej calej historii chodzi bowiem o to ze Katie jest na takim
                    > poziomie mentalnym ze te miesiaczki i problemy z nia zwiazane
                    > beda dla NIEJ samej najwieksza trauma, nie dla otoczenia,

                    Skoro Katie jest rośliną, to miesiączki nie są dla niej żadną traumą, podobnie
                    jak nie są dla niej traumą inne czynności jej organizmu. A skoro dla niej
                    miesiączki uciążliwe nie są, to mogą być jedynie uciążliwe dla jej opiekunów.

                    > przy czym jest zbyt uspoledzona aby moc przekazac swoje uczucia i
                    > potrzeby, wiec matka chciala jej tego co miesiac stresu oszczedzic.

                    Człowiek na poziomie rośliny nie ma stresów. Taki człowiek jedynie wegetuje.
                    Więc musisz się zdecydować - albo ma stresy, albo jest rośliną. Załóżmy, że NIE
                    jest rośliną. Co jest stresującego w miesiączce ?

                    > i ja uwazam ze skoro z POSWIECENIEM opiekuje sie corka tyle lat to
                    > wie co robi.

                    Niekoniecznie. Matki odradzające swym dzieciom małżeństwo też się nimi z
                    POŚWIĘCENIEM wiele lat opiekują.

                    S.
                    • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 10:46
                      snajper55 napisał:
                      > Skoro Katie jest rośliną, to miesiączki nie są dla niej żadną
                      > traumą, podobnie jak nie są dla niej traumą inne czynności
                      > jej organizmu. A skoro dla niej miesiączki uciążliwe nie są,
                      > to mogą być jedynie uciążliwe dla jej opiekunów.

                      W dużym skrócie można powiedzieć, że Katie ma umysłowość i emocjonalność
                      niemowlęcia, zamknięte w nastoletnim ciele. Czy to "roślina"? W pewnych
                      względach tak, w pewnych nie. Reaguje na pewne bodźce, odczuwa ból i dyskomfort.

                      > Co jest stresującego w miesiączce?

                      A miałeś kiedyś?
                      Nawet dla dorosłej i zdrowej kobiety to nic miłego. Już samo krwawienie jest
                      denerwujące, wbrew zapewnieniom producentów tamponów i podpasek. Do tego
                      dochodzić mogą bolesne skurcze, wzdęcia, zaparcia, puchnięcie, swędzenie, bóle
                      głowy, pleców, piersi, stawów i mięśni, problemy z zasypianiem, rozdrażnienie,
                      huśtawka nastrojów, płaczliwość, agresja, depresja.
                      • snajper55 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 24.01.08, 00:20
                        xtrin napisała:

                        > Nawet dla dorosłej i zdrowej kobiety to nic miłego. Już samo krwawienie jest
                        > denerwujące, wbrew zapewnieniom producentów tamponów i podpasek. Do tego
                        > dochodzić mogą bolesne skurcze, wzdęcia, zaparcia, puchnięcie, swędzenie, bóle
                        > głowy, pleców, piersi, stawów i mięśni, problemy z zasypianiem, rozdrażnienie,
                        > huśtawka nastrojów, płaczliwość, agresja, depresja.

                        To moja żony chyba nie miała i nie ma miesiączek. ;)

                        S.
                        • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 24.01.08, 00:27
                          snajper55 napisał:
                          > To moja żony chyba nie miała i nie ma miesiączek. ;)

                          Chcesz powiedzieć, że ona to uwielbia, albo przynajmniej nie przeszkadza jej to
                          i mogłaby mieć cały czas?
                  • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 09:27
                    minniemouse napisała:
                    > XTRIn, czasami posty same wskakuja tam gdzie nie powinny

                    Ciekawe, że innym jakoś to się nie zdarza. Sama zapewne błędnie podpinasz posty
                    klepiąc "odpowiedz" gdzie popadnie. Zwracaj uwagę w które miejsce drzewka się
                    wpisujesz.

                    > albo ktos puszcza swoje posty pisane
                    > tym samym czasie i mnie uprzedza,

                    Bez znaczenia, nie chodzi o chronologiczną kolejność postów, a o drzewko, jego
                    struktury uprzedzenie nie zaburza.

                    > zwykle podaje cytaty do ktorych sie odnosze w
                    > wypowiedzi, autor na pewno wie co napisal wiec pozna,

                    Po pierwsze aby pojąć całość wypowiedzi trzeba rozpoznać cytaty nie tylko swoje,
                    ale i innych osób.
                    Po wtóre autor niekoniecznie musi poznać krótkie i powyrywane z kontekstu cytaty
                    z własnych postów, które pisał kilka dni temu.
                    Czy to taki wielki problem dodać nicka autora? Szczególnie gdy w jeden post
                    wrzucasz cytaty z kilku autorów (kontrowersyjna technika, powinnaś przynajmniej
                    zaznaczyć, że to robisz), od tego prezentujących odmienne poglądy.

                    > a inteligentnej glowie dosc dwie slowie, hmmm?

                    To jeszcze zależy jak te słowie jest podane.
                    • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 09:39
                      podpinam sie teraz dokladnie pod ciebie Xtrin a gdzie wyladuje tylko
                      duch forumu wie - ale doprawdy nie musisz mi wierzyc,
                      pozwolisz ze bede pisala jak bede chciala. kiedys wpisywalam sie na
                      koniec, z cytatami zeby bylo wiadomo do czego pije,
                      i zeby widac bylo gdzie jest ostatni wpis - i tez bylo zle.

                      no a cytaty owszem zwykle nie chce mi sie wpisywac nickow
                      wlascicieli. uwazam to za malo istotne.
                      taka juz jestem...


                      Minnie
                      • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 10:51
                        minniemouse napisała:
                        > kiedys wpisywalam sie na koniec, z cytatami zeby bylo wiadomo
                        > do czego pije, i zeby widac bylo gdzie jest ostatni wpis

                        Są dwa proste wyjścia - albo podpinasz się na koniec i na początku zaznaczasz,
                        że odnosisz się do kilku postów na raz i cytując podajesz autorów, albo
                        rozbijasz swoją wypowiedź na kilka postów i każdy podpinasz pod postem, z
                        którego cytujesz.

                        > no a cytaty owszem zwykle nie chce mi sie wpisywac
                        > nickow wlascicieli. uwazam to za malo istotne.
                        > taka juz jestem...

                        Nie chce Ci się także używać polskich znaków, wielkich liter i znaków
                        interpunkcyjnych. Może w ogóle nie chce Ci się dyskutować, co?
                        • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 12:36
                          a ty wlasciwie to o czym chcesz dyskutowac -o Katie i wycinanu jej
                          macicy czy o nieistotnych g..ach jesli to drugie to jest forum dla
                          klotnikow
                          a ja bede pisac i podpinac sie jak chce, niestety.

                          Minnie
                          • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 13:17
                            O samym problemie napisałam już tutaj wiele postów.

                            Twoje wypowiedzi zwracają uwagę wyjątkowo niechlujną formą, stąd moje uwagi na
                            ten temat. Jak widać przydatne, bo zaczęłaś poprawnie się podpinać :)
                            • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 13:18
                              podpinam sie nadal jak chce i gdzie chce...

                              Minnie
                              • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 18:42
                                I znowu poprawnie :).
                  • ell.a Widać, że Katie... 23.01.08, 09:42
                    ...jest bardzo zadbana (widzieliście te paznokcie?)i szczęśliwa na tyle na ile
                    może. Nie jest rośliną, na jej twarzy widać uśmiech.
                    Raczej więc jej mamie chodzi o wygodę dla córki.
                    Ale moim zdaniem trzeba by zasięgnąć konsultacji lekarskiej w sprawie
                    ewentualnych konsekwencji zdrowotnych histerektomii i możliwych powikłań. I
                    jeśli lekarz wypowie sie pozytywnie to jak najbardziej usunąć. W końcu np. usuwa
                    się stawy biodrowe osobom sparaliżowanym aby kości nie wyskakiwały z panewki, to
                    oszczędza im bólu.
                    Pzdr.
                    ell.a
                    • minniemouse Re: Widać, że Katie... 23.01.08, 12:40
                      """ell.a napisała:

                      > ...jest bardzo zadbana (widzieliście te paznokcie?)i szczęśliwa na
                      tyle na ile
                      > może.""

                      no wlasnie o to chodzi - niestety malo kto umie obserwowac i
                      wyciagac wnioski z tego co widzi, a juz na pewno nie Snajperzy...

                      wlasnie o to chodzi ze matka ktora ma dla tak uposledzonej corki
                      czas i pieniadze, raczej nie bedzie narzekac ze musi jeszcze jej
                      podpaski zmieniac.

                      Minnie
    • stara_dominikowa Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 21.01.08, 13:01
      to dobrze, że jest organizacja broniąca praw osób niepełnosprawnych. szkoda
      tylko, że obowiązki zostają już tylko opiekunom. łatwo stać z boku i groźnym
      okiem obserwować, czy nie ma żadnych uchybień w ciężkiej, niewdzięcznej,
      beznadziejnej, codziennej orce.

      a co ze związkami seksualnymi osób niepełnosprawnych? czy mamy prawo ich
      pozbawić takiej możliwości? chyba nie. czy mamy obowiązek ponosić konsekwencje
      (ciąża) seksu osoby ubezwłasnowolnionej nad którą sprawujemy opiekę?
      zdecydowanie tak. gdzie jest równowaga?

      nie wiem jakie rozwiązanie jest najkorzystniejsze w tym przypadku, nie mam
      wystarczającej wiedzy medycznej. żal mi jednak rodziny, której przyklejono
      etykietkę "tych co idą na łatwiznę" i posadzono na ławie oskarżonych. a pomocy
      znikąd.
      • Gość: Izabella1991 Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 17:31
        stara_dominikowa-masz rację!!!
        Wszyscy Ci teoretyzujący,glamdziający o prawach ludzi
        niepełnosprawnych oceniają rodziców(w tym wypadku matkę)tej
        upośledzonej dziewczyny),ale zapominają,że ta mama TEŻ JEST
        CZŁOWIEKIEM!
        Czy ona już nie ma żadnych praw,jako kobieta?
        Czy ma być tylko robotem zaprzęgniętym do kieratu?
        Czy nie ma prawa do odpoczynku,rozwijania własnych zainteresowań
        tylko dlatego,że miała pecha urodzić upośledzoną córkę?
        Wyrażę swoje zdanie-otóż upośledzone dzieci/dorośli powinny zostać
        usypiane,a ich narządy oddane do przeszczepu!Jaki jest sens
        istnienia takich roślin(nie bójmy sie tego określenia)?
        Dzieci rodzimy dla społeczeństwa,nie dla siebie!!!!
        P.S. Dla tych,którzy zaraz "psy na mnie powieszą"-gdyby kiedyś w
        wyniku wypadku/tragedii byłabym niepełnosprawna-moja rodzina ma
        obowiązek ułatwić mi przejście na tamten świat!Nie pytajcie
        mnie ,kto i jak....jest to moja decyzja,krórą bliscy doskonale znają
        i akceptują!
        Mam być ciężarem dla bliskich=wolę odejść na zawsze!
        • stara_dominikowa Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 21.01.08, 18:18
          Izabella1991 - mam nadzieję, że to twój rok urodzenia, bo niewiele zrozumiałaś z
          tego do napisałam a wiek może cię tłumaczyć.
    • naprawdetrzezwy Jakie zdanie na na który temat? 21.01.08, 18:35
      Sądzę, że ta wiadomość jest prawdziwa.

      A co do tej kobiety i jej dziecka - nie dokładam się do utrzymania, to się nie
      wtrącam.

      W odróżnieniu od kościoła katolickiego...
      • minniemouse Re: Jakie zdanie na na który temat? 23.01.08, 12:47
        """naprawdetrzezwy
        > A co do tej kobiety i jej dziecka - nie dokładam się do
        utrzymania, to się nie
        > wtrącam."""

        Bardzo sluszna uwaga.
        ciekawa jestem czy np. taki pan Snajper (i inni podobnie myslacy)
        jest gotowy aby opiekowac sie Katie w czasie kiedy ona dostanie
        ataku histerii bo dostala okres...?? pewnie tak, i to jeszcze przez
        jakies 30+ lat...

        We wszystkim jest potrzebny zdrowy rozsadek, wyciecie macicy u Katie
        nie oznacza ze zaraz kazdej uposledzonej beda ja wycinac. przeciez
        wiele zalezy od sropnia uposledzenia, i co mozna z problemem zrobic.

        Minnie


    • mary_an Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 21.01.08, 19:59
      Moim zdaniem nie ma zadnych przeciwwskazan, zeby to zrobic i ulatwic dziewczynce
      i jej matce zycie. Ktos moze sie oburzac, ze podawanie hormonu wzrostu, czy
      czego tam, zeby dziecko nie roslo i mozna bylo sie nim zajmowac jest nieludzkie
      - ale kto okresla, co jest ludzkie a co nie jest? Czy ktos zajmowal sie tym
      dzieckiem przez 10 lat bez przerwy, 24h na dobe, zeby moc to oceniac??

      Czy jakakolwiek ingerencja w cialo czlowieka, ktory nawet nie jest tego swiadomy
      jest od razu zbrodnia? O co chodzi organizacjom "chroniacym" niepelnosprawnych -
      kto decyduje o tym, co jest dobre a co zle? Uwazam, ze matka, ktora poswieca
      swoje zycie dla takiej chorej corki najlepiej jest w stanie ocenic, co moze jej
      pomoc (matce i corce), nie wierze, ze moglaby chciec wyrzadzic jej krzywde.
      Przeciez jakby chciala to by ja juz dawno oddala do szpitala.

      Ostatnio w Niemczech byla tez podobna sprawa, gdzie rodzice walczyli o prawo do
      skrocenia cierpien corki i odlaczenia jej od aparatury podtrzymujacej zycie.
      Bylo pokazane zdjecie przed wypadkiem - przepiekna, czteroletnia usmiechnieta
      niebieskooka dziewczynka z dlugimi blond lokami - obok dziecko - warzywo, ktore
      na skutek powaznego bledu lekarzy mialo uszkodzony mozg i do tego okrutnie
      cierpialo, wrzeszczalo, wydawalo z siebie nieludzkie dzwieki, wilo sie z bolu. I
      co? Przyszedl jakistam obronca praw dziecka, rzucil okiem i stwierdzil, ze nie,
      ze ma zyc, nie odlacza jej od tej calej aparatury. Nie dosc, ze rodzice stracili
      najukochansze dziecko i przeszli przez takie tortury, jakich nie jestem sobie
      nawet w stanie wyobrazic, to potem jeszcze musieli dlugi czas i wysokimi
      kosztami walczyc o godna smierc wlasnego dziecka w sadzie.

      Straszne, czasami przeraza mnie, do jakich absurdow potrafi dojsc w imie
      "ochrony" osob chorych czy uposledzonych.
      • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 09:31
        Snajper, nie czepiaj sie tak drobiazgowo nieistotnych szczegolow
        dysktujac przy tym tak naprawde o czyms zupelnie innym i chyba
        daleko powazniejszym niz zle podpinanie postow, co???? a jak kiedys
        ciebie wrzuci tak jak mnie nie tam gdzie odpisywales to zobaczysz
        co warte twoje gledzenie.



        """"Skoro Katie jest rośliną, to miesiączki nie są dla niej żadną
        traumą, podobnie
        jak nie są dla niej traumą inne czynności jej organizmu. A skoro dla
        niej
        miesiączki uciążliwe nie są, to mogą być jedynie uciążliwe dla jej
        opiekunów.""""

        Pojecie "roslina" w odniesieniu do czlowieka ma rozne odcienie, nie
        musi odznaczac zaraz kogos w kompletnej komie. pojecie to uzywa sie
        tez jako metafory, i tak tez go uzylam.

        Primo, a skad ty Snajper mozesz wiedziec co czuje albo nie
        czuje "roslina"? mozesz na pewno powiedziec ze nie czuje np bolu
        tylko dlatego ze go nie okazuje?

        secundo, ale okay niech bedzie poprawiam to - Katie nie
        jest "roslina", Katie jest ciezko uposledzona umyslowo - na tyle ze
        czuje bol, strach, ale nie potrafi tego zakomunikowac.
        przy czym jest zbyt uposledzona umyslowo aby zozuzmiec co sie z nia
        dzieje.
        Co do "uciazliwosci miesiaczki dla opiekunow" - nie rozsmieszaj
        mnie. co moze byc uciazliwego poza, jak juz pytalam, - zmienieniem
        podpaski podczas mycia obsr*nej d*py???
        to nie matke bedzie bolalo, nie matka bedzie miala hustawke
        hormonalna, nie matka bedzie sie bala, nie matka nie bedzie mogla
        zrozumiec co sie z jej cialem dzieje.



        """Co jest stresującego w miesiączce ? """

        jak boli kopanie w torbe??? nidgy nie moglam zrozumiec, nie wiem
        czemu...
        ponownie radze- nie dyskutuj o czyms o czym nie masz pojecia.


        """Niekoniecznie. Matki odradzające swym dzieciom małżeństwo też się
        nimi z POŚWIĘCENIEM wiele lat opiekują."""

        mowisz to z wlasnego doswiadczenia?? :);)



        Minnie


        • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 10:53
          minniemouse napisała:
          > Snajper, nie czepiaj sie tak drobiazgowo nieistotnych szczegolow

          Forma postów także ma znaczenie, w długich wątkach chaotyczny rozkład postów
          bardzo utrudnia dyskusję.

          > a jak kiedys ciebie wrzuci tak jak mnie nie tam gdzie
          > odpisywales to zobaczysz co warte twoje gledzenie.

          Napisałam na tym forum tysiące postów i nigdy mi się to nie zdarzyło...

          Znowu się źle podpięłaś.
    • nelsonek Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 10:24
      Co za bzdura...
      Jak opinia publiczna bedzie przeciwna transfuzji krwi to ow lekarz tez zmieni zdanie?
      • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 22:24
        """Autor: xtrin☺


        I znowu poprawnie :)."""



        alez ty jestes malo inteligentna, Xtrin.

        wiem ze sie wpisuje "prawidlowo", bo tak chce.

        nie rozumiesz ze jest dokladnie tak jak napisalam wczesniej - NIC
        NIE ZMIENILAM w swoich metodach wpisywania sie.
        jezeli wydaje ci sie ze twoje i Snajpera reprymendy mialy jakies
        znaczenie to jestes nawet bardziej...ummm.... naiwna, niz myslalam.
        nawet sposob podawania cytatow - raz autor i zdania z ptaszkami,
        raz tylko cytat w cudzyslowiu - tez nic nowego dla mnie.

        raz wpisuje sie bezposrednio pod watkiem raz na koncu, w obu
        przypadkach z cytatem lub bez.

        zasada jest taka ze jesli chcesz sie wpisac pod dokladnie czyjas
        wypowiedzia i zabierze ci to tak duzo czasu ze kilka innych osob
        dokona przed toba wpisu do tego samego postu
        • xtrin Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 23.01.08, 22:43
          minniemouse napisała:
          > wiem ze sie wpisuje "prawidlowo", bo tak chce.

          I chciej nadal, o to tylko chodzi :).

          > nie rozumiesz ze jest dokladnie tak jak napisalam wczesniej
          > - NIC NIE ZMIENILAM w swoich metodach wpisywania sie.

          Wybacz, ale ciężko mi uwierzyć w to, że Tobie regularnie zdarza się, że forum
          błędnie podepnie odpowiedź, a całej reszcie forumowiczów wcale lub okazjonalnie.

          > jezeli wydaje ci sie ze twoje i Snajpera reprymendy mialy jakies
          > znaczenie to jestes nawet bardziej...ummm.... naiwna, niz myslalam.

          A Tobie tragicznie brak poczucia humoru i dystansu do własnej osoby.

          > zasada jest taka ze jesli chcesz sie wpisac pod dokladnie czyjas
          > wypowiedzia i zabierze ci to tak duzo czasu ze kilka innych osob
          > dokona przed toba wpisu do tego samego postu
          • minniemouse Re: Chciała, by szpital wyciął macicę jej niepełn 24.01.08, 01:42
            kurcze..no to powiedz mi co to jest to DRZEWKO, powiedz...

            Minnie
Pełna wersja