lilith.b
18.01.08, 17:15
Tak sobie właśnie rozmyślałam o polskich podatkach i wyszło mi, że:
jeśli zarabiam np 1800zł brutto to płacę 19% podatku dochodowego.
Oprócz tego na stronie ZUSu wyczytałam, że ubezpieczenie emerytalne 19,52%, fundusz pracy 2,45%, ubezpieczenie chorobowe 2,45% i wypadkowe 1,62%. O tych ostatnich nie słyszałam nigdy i nie wiem czy każdy je płaci czy nie.
Więc wyszło mi w sumie 45.04% podatków czyli 810.72zł. A więc na rękę mam 989.28zł.
Ponad to dochodzi absurdalnie wysoki WAT 22% i jakieś inne podatki w wys. 7% przy zakupie niektórych produktów. Więc jestem opodatkowana niemalże podwójnie horrendalnie wysokimi %.
Do tego 400zł czynszu, opłaty za media jakieś 200zł. Jeśli moje obliczenia są dobre to zostało na życie 389.28 zł PARANOJA !!!
Piszę o tym, bo jeszcze nigdy w Polsce nie pracowałam- dziś mnie olśniło i jestem w szoku ile będę musiała oddać państwu, a jak kiepskiej jakości jest to co państwo da mnie.
Jeśli nie wygram w totka lub nie znajdę pieniędzy na ulicy to stąd wyemigruję. Smutno mi sie zrobiło, bo 3 lata temu wróciłam z USA, z nadzieją, że da się tu żyć. Skończyłam studia na koszt państwa, to fakt i za to jestem RP wdzięczna, ale czy to wystarczy by godnie żyć?
I co wy na to? Dobrze wyliczyłam wszystko? Jak wy sobie radzicie z takimi kosztami?