zaciszak 20.01.08, 12:17 Cytat z innego forum: "1. Koleżanka z ciężko upośledzonym dzieckiem, o którym napisała Mam wspaniałego, udanego syneczka, wszystkie mamy mogą mi zazdrościć". Bo moim zdaniem nie ma czego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hypatia69 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 12:30 Chyba nie do końca wiesz, o czym piszesz... Masz w ogóle dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszak Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 13:08 Nie rozumiesz, kobieta na forum nasza klasa, uważa, że wszyscy powinni jej zazdrościć tej sytuacji. Prawie każdy kocha swoje dzieci, jest z nich dumny jakie by one nie były, ale dziecko niepełnosprawne to duże wyzwanie, cierpienie. I tu nie ma jej czego zazdrościć, jedynie współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszak Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 13:10 Zazdrościłabyś komuś niepełnosprawnego dziecka? Chciałabyś takie mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 13:18 Może mam... Nie przyszło Ci to do głowy? A jej nie chodzi o to, żeby jej wszyscy zazdrościli, tylko w ten sposób wyraża swoją miłość do dziecka. Więcej empatii życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 13:45 Moze i tak... Ale stwierdzanie, że chyba coś z nią nie teges, bo pisze, ze każdy mógłby jej zazdrościć... Nie wiem, ale mi się to wydaje cokolwiek obelżywe. Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszak Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 16:15 hypatia69 napisała: > Moze i tak... Ale stwierdzanie, że chyba coś z nią nie teges, bo > pisze, ze każdy mógłby jej zazdrościć... Nie wiem, ale mi się to > wydaje cokolwiek obelżywe. Zazdrościć można zdrowia, pieniędzy a nie nieszczęścia. I takie sformułowanie zdania jest dziwne. Może być szczęśliwa, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał by być w jej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 20:09 Nie chodzi o "chcenie bycia w jej sytuacji". Chodzi o to, ze ona moze sie jednak czuje szczęśliwa, albo sobie tak wmówiła. Nie rozumiesz tak prostej sprawy? Ona nie domaga sie, zeby wszyscy jej zazdrościli niepełnosprawnego dziecka, bo nie sądzę, zeby była idiotką. Nie wiem, co temu dziecku dolega, ale widziałam już rodziców z dziećmi do tego stopnia niepełnosprawnymi, że były jak warzywa. Na pewnym poziomie byli umęczeni i na prawdę nieszczęśliwi, wiedząc, ze nic sie nie da zrobić. Ale na innym byli cholernie szczęśliwi, bo kochali te dzieci nad wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asie Re: Czy zazdrościlibyście? IP: *.chello.pl 21.01.08, 14:02 hypatia69 napisała: > Nie chodzi o "chcenie bycia w jej sytuacji". Chodzi o to, ze ona > moze sie jednak czuje szczęśliwa, albo sobie tak wmówiła. Nie > rozumiesz tak prostej sprawy? Ona nie domaga sie, zeby wszyscy jej > zazdrościli niepełnosprawnego dziecka, bo nie sądzę, zeby była > idiotką. Ja tego nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda1001 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 15:51 Myślę, że chodzi o coś zupełnie innego. Trudno zazdrościć nieszczęścia, jakie spotkało niepełnosprawne dziecko i jego matkę i chyba nie to kobieta miała na myśli. Można zazdrościć relacji, jakie się wytworzyły pomiędzy nimi. Relacji, jakie nie zawsze spotyka sie w rodzinach gdzie kwitnie zdrowie i dobrobyt. Matka może byc dumna ze swojego dziecka zawsze, nie tylko wtedy gdy jest zdrowe, ładne, dobrze się uczy i osiąga sukcesy. Czasami wystarczy to, że po wielu latach wreszcie uśmiechnęło sie do matki. To czasami więcej niż celujące na świadectwie. Odpowiedz Link Zgłoś
juliadruzylla Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 16:12 Nie, nie zazdroszczę tej kobiecie niepełnosprawnego dziecka. Ale rozumiem czemu tak napisała. Szkoda że Ty nie. Odpowiedz Link Zgłoś
niedo-wiarek Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 16:16 Szczęście to sprawa subiektywna. Może kobieta autentycznie jest szczęśliwa i wiele osób w pozornie lepszej sytuacji naprawdę może jej zazdrościć? Co nie zmienia faktu, że opieka nad upośledzonym dzieckiem to dla wielu ludzi droga przez mękę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Izabella1991 Re: Czy zazdrościlibyście? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.08, 17:28 Czegóż jej zazdrościć,do diabła??!! Nieszczęścia,tego,że do końca życia będzie przy tym dziecku uwiązana,jak pies do budy???No jasne-,,pękam z zazdrości"!!!! Wiem,co to znaczy mieć w domu chorego,niepełnosprawnego człowieka,mam taką matkę....Co prawda matka to nie dziecko,ale porównać można.. Kedyś jedna z lekarek powiedziała madre zdanie,,kiedy w rodzinie jest chory człowiek,nie choruje tylko on,choruje cała rodzina'W 1000% JEST TO PRAWDA!!! Matka tego dziecka albo mam nie po kolei w głowie,albo jeszcze nie wie,co mówi! Jeżeli kogoś uraziłam-trudno!Pozdrawiam-Iza Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 20:15 Owszem, uraziłaś. Całą masę ludzi. A zwłaszcza te dziewczynę. Ona, widać, potrafi sie cieszyć drobiazgami. Tobie sprawia trudność opieka nad chorą matką. Oczywiście nie masz obowiązku rewanżować sie matce za to, ze Ci podcierała tyłek. Dlaczego zatem czegoś z tym nie zrobisz, skoro to takie nieprzyjemne? Zawsze mozesz ją oddać do domu opieki, zamiast sie umartwiać bez sensu. I tak nic nie zyskasz, wiec to co robisz świadczy o tym, że masz niepokolei w głowie, albo jeszcze nie wiesz, co robisz! Jeśli Cie uraziłam - trudno! Pozdrawiam - Hypatia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asie Re: Czy zazdrościlibyście? IP: *.chello.pl 21.01.08, 14:10 hypatia69 napisała: > Owszem, uraziłaś. Całą masę ludzi. A zwłaszcza te dziewczynę. Ona, > widać, potrafi sie cieszyć drobiazgami. > Tobie sprawia trudność opieka nad chorą matką. Oczywiście nie masz > obowiązku rewanżować sie matce za to, ze Ci podcierała tyłek. > Dlaczego zatem czegoś z tym nie zrobisz, skoro to takie > nieprzyjemne? Zawsze mozesz ją oddać do domu opieki, zamiast sie > umartwiać bez sensu. I tak nic nie zyskasz, wiec to co robisz > świadczy o tym, że masz niepokolei w głowie, albo jeszcze nie wiesz, > co robisz! > Jeśli Cie uraziłam - trudno! Pozdrawiam - Hypatia. Chyba nie do końca cię rozumiem. Może i się cieszy, ale pisanie, że ludzie mają jej zazdrościć niepełnosprawnego dziecka jest nie namiejscu. I co mają zrobić ludzie ze zdrowymi dziećmi, załamać ręce? Bo tak to wygląda. A co do wypowiedzi izy, może wie jak to jest. Może być sfrustrowana całą sytuacją, a ty od razu przypisujesz jej wszystko co najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 18:08 zaciszak napisała: > Cytat z innego forum: "1. Koleżanka z ciężko upośledzonym > dzieckiem, o którym napisała Mam wspaniałego, udanego syneczka, > wszystkie mamy mogą mi zazdrościć". > > Bo moim zdaniem nie ma czego. Pewnie, że nie ma czego, ale co ma kobieta powiedziec, żeby się całkiem nie załamac? Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszak Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 18:31 piwi77 napisał: > zaciszak napisała: > > > Cytat z innego forum: "1. Koleżanka z ciężko upośledzonym > > dzieckiem, o którym napisała Mam wspaniałego, udanego syneczka, > > wszystkie mamy mogą mi zazdrościć". > > > > Bo moim zdaniem nie ma czego. > > Pewnie, że nie ma czego, ale co ma kobieta powiedziec, żeby się > całkiem nie załamac? No tak, ale na innym forum wywiązała się z tego powodu duża dyskusja. Kogoś zaskoczyły te słowa i stwierdził, że jednak nie wie dlaczego ma zazdrościć chorego dziecka jak ma zdrowe i chce żeby tak zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 18:36 Nie prowadziłbym równouprawnionej dyskusji z kobietą w tak ciężkim położeniu. Ma prawo powiedzieć coś absurdalnego i ja rozumiem, że w jej oczach nie jest to absurdalne. Nie próbowałbym jej uzasadniać, że nie ma racji. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 19:52 To chyba tylko takie wyrazenie. Ja bym nigdy nie powiedziala, ze "mam takie super dziecko" "takiego extra meza" "taki piekny dom, ze wszyscy powinniscie mi ich zazdroscic". Nawet jakbym tak myslala. Moze i jest szczesliwa i spelniona mama, przeciez nie jest napisane, co dokladnie dolega dziecku. Nawet jakbym uwazala, ze moje dziecko jest najpiekniejsze i najmadrzejsze i najgrzeczniejsze i najwspanialsze to na pewno bym tego nie napisala na takiej glupiej stronie jak nasza klasa. To jest chyba sposob dowartosciowywania sie. Zreszta jest kilka takich rzeczy, z ktorych jestem dumna i ktorymi moglabym sie przechwalac, ale tego nie robie ani w internecie ani na zywo, bo uwazam, ze nie nalezy to do dobrego smaku. I juz. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Czy zazdrościlibyście? 20.01.08, 20:17 A ja mysle ze ta wypowiedz jast taka troche "patetyczna" jakby ona chciala cos na sile udowodnic. Proscie chyba spojrzec prawdzie w oczy - tak mam dziecko uposledzone ale je kocham najbardziej na swiecie , zrobie dla niego wszystko....Ciesza mnie drobne rzeczy jak jego usmiech, ze mnie poznaje....ze po codziennej terapii moze zrobic kilka krokow..... Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Czy zazdrościlibyście? 21.01.08, 14:54 Wyrażenie "można by pozazdrościć" w języku polskim nie jest zazwyczaj rozumiane dosłownie, ale jako wyraz dumy. Nie chodzi o zazdrość o niepełnosprawne dziecko, o jego chorobe. Ale może jest czułe, kochane, dobre? Tego możne jej zazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś