Problem z pocztą - zagubiony polecony

22.01.08, 11:54
Zaginął polecony do mnie. Wiem już, że omyłkowo został dostarczony pod
zupełnie inny adres, gdzie mieszka babka o takim samym imieniu i nazwisku.
Podobno jak się zorientowała, że to nie do niej przesyłka, to wrzuciła ją w
powrotem do skrzynki pocztowej. Tyle, że jak do tej pory na poczcie nie
znaleziono w skrzynce tej przesyłki.

Oczywiście będzie składana reklamacja w tej sprawie. Dziwi mnie jednak
niefrasobliwość osoby, która przecież swoim podpisem pokwitowała odbiór. Na
szczęście nie był to dokument z sądu czy banku i brak tego poleconego nie
naraził mnie na żadne konsekwencje, ale sprawa przykra, a zachowanie owej
osoby jest bardzo lekkomyślne.

Zastanawiam się, czy poczta może wyciągnąć wobec niej jakieś konsekwencje?
    • truten.zenobi Problemem jest Twoja mentalność! 22.01.08, 12:29
      zobacz jaką jesteś zołzą...

      to że ktoś odbiera list na którym widnieje jego imię i nazwisko jest zupełnie
      naturalne, kwituje odbiór listu a nie poprawność danych adresowych...

      to poczta (w ogóle)i listonosz (w szczególe) popełnili błąd a nie tamta kobieta
      więc czemu chcesz się jej czepiać?
      jak się zorientowała że list nie do niej wrzuciła go do zwrotów a to że poczta
      pewnie gdzieś go "zabyła" to też nie jest jej wina

      buractwo i pieniactwo królują.. jak rozumiem brakuje ci już adwersarzy do
      kłócenia się o nic więc szukasz na siłę następnej ofiary.. ale dlaczego nie
      zaczniesz procesować się z pocztą - miała byś zajęcie zapewnione na lata...
      • zoe125 Re: Problemem jest Twoja mentalność! 22.01.08, 12:34
        Dlaczego mój problem? Ja bym w takiej sytuacji oddala przesyłkę listonoszowi z
        wyjaśnieniem, że to jakaś pomyłka. Nie mam do niej pretensji, że odebrała, ale o
        samo załatwienie sprawy - przecież w tym momencie jest dowód że ona odebrała,
        adres był nie jej, a przesyłki nie ma!!!

        A jeśli ktoś nie ma nic sensownego do powiedzenia, to dziekuję za nic nie
        wnoszące opinie
        • truten.zenobi Re: Problemem jest Twoja mentalność! 22.01.08, 12:56
          a co? oczekujesz że wszyscy cię poprą i wskażą ci możliwości prawne
          przeprowadzania linczu...

          pomyśl to nie boli!
          jeśli nie zauważyła tego przy listonoszu to co miała za nim ganiać po osiedlu,
          iść na pocztę i odstać godzinę żeby zwrócić za pokwitowaniem??? jesteś po prostu
          "śmieszna"!
          (A to i tak by nie zagwarantowało tego że przesyłka by nie zginęła!)

          oczywiście najlepiej by było, wiedząc jak działa poczta, gdyby przyniosła ją do
          ciebie ale... można trafić na pieniacza i po co taka awantura? a tak wrzuciła do
          zwrotów i dla niej ta sprawa jest zamknięta.(możesz jej "nagwizdać" :P)

          to dziekuję za nic nie
          > wnoszące opinie
          nie ma za co!
          ;)
          • zoe125 Re: Problemem jest Twoja mentalność! 22.01.08, 13:12
            No nie wiem, czy sprawa jest zamknięta. Pokwitowała odbiór - a gdybym teraz
            powiedziała, że zginął mi jakiś ważny dokument? Cokolwiek ważnego? Babka nie
            byłaby mi nawet w stanie udowodnić, czy mowię prawdę czy nie.

            Masz racje, nie ma za co dziękować
            • truten.zenobi Re: Problemem jest Twoja mentalność! 22.01.08, 13:40
              problem polega jednak na tym że nie musi ci nic udowadniać, co więcej nie może
              być "celem" twoich roszczeń, a każde nagabywanie z twojej strony na jej miejscu
              zgłosiłbym jako naruszenie miru domowego, nękanie itp.

              poczta też jej niewiele może zrobić gdyż
              1. pewne została ustnie poinformowana przez listonosza że przesyłka jest do niej
              (nie spotkałem się jeszcze z takim listonoszem który potwierdzał by adres drzwi
              pod którymi stoi) czyli trochę trudno jest udowodnić złą wole
              2. udowodnienie że przesyłki nie wrzuciła do zwrotów jest praktycznie niemożliwe

              ja rozumiem pewne nierozżalenie tym ze ktoś nie zrobił wszystkiego byś dostała
              ten list ale wytłumacz mi czemu nie pozywasz poczty?
          • Gość: ciotka Stacha Re: Problemem jest Twoja mentalność! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 13:17
            Łoj dzieci, nie kućta sie, poczta to teraz tak zoezowato działa, za
            komuny było lepiej mówie ja wam. Jak z Koniosrajów Dolnych ja
            wysyłała siostrzenicy ciepłe gacie do miasta gdzie do szkół chodziła
            to jeszcze nie wyszła ja z poczty a już listonosz był z paczko na
            miejscu i jej te gacie przymierzał i uklepywał. Ale te czasy już nie
            wróco, wszystko to takie niby mundre a gupie sie zrobiło, a niby te
            kompiutry i nołtbuki majo i one za nie myślo. A ty dziecinko zmień
            nazwisko najlepiej, przeczytaj se w wątku obok jakie ładnie ludzie
            sie kiedyś nazywały i weź se na nazwisko Genowefa
            Napolusiecaładawała, to i cie nikt z nikim nie pomyli i na poczte
            narzekać nie bedziesz.
            • truten.zenobi :)) 22.01.08, 13:42

    • no_elle Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 22.01.08, 13:09
      Wiadomo, że poczta to moloch bez dna. Jak coś wpadnie to już nie wróci. A o
      błędach listonoszy, i pań siedzących na poczcie nie mówie.

      W twojej sprawie ewidentnie zawinił listonosz. Dlaczego zaniósł list pod zły adres.
      Np: Jeżeli listonosz oddał list pani kowalskiej mieszkającej przy ul. Długiej,
      mimo że list był dla pani kowalskiej ale mieszkającej przy krótkiej, to można
      zrobić awanturę na poczcie. Listonosz jest niedowidzący? jak można pomylić adresy

      A ta kobieta która obebrał twój list też jest ślepa czy co. Rozumiem pomyłkę w
      numerze domu czy mieszkania ale jeżeli odbiera list do kogoś kto mieszka na
      innej ulicy to coś jest nie tak. A kiedy go już odebrała to nie mogła wsadzić go
      w kopertę i odesłać na właściwy adres???

      Też dostaje list ze złym adresem ale u mnie pisana jest z błędem nazwa ulicy
      albo numer domu.(a że mmieszkam w małej miejscowości kazdy się zna i listonosz
      wie że to jest do mnie a nie do kogoś innego).

      Ciekawa jestem co innego jeszcze ci zagineło przez listonosza??????
      • zoe125 Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 22.01.08, 13:15
        Sytuacja jest taka, że w mojej miejscowości jest 2 listonoszy, każdy dla innego
        rejonu. Listonosz który zaniósł przesyłkę nie roznosi poczty u mnie, więc pewnie
        nawet nie kojarzy mojego nazwiska.

        Ja rozumiem, że odbierając list mozna nie spojrzeć na adres, ale dziwi mnie
        beztroska osoby, która ten polecony gdzies tam wrzuciła. Bo jesli się nie
        znajdzie, to wyjdzie na to, że osoba nieuprawniona odebrała ten list. I nikogo
        to nie powinno obchodzić, czy zauważyła zły adres czy nie. Zgoda, mogła się
        pomylić. Ale niestety, skoro tak, to powinna ta pomyłke naprawić. Własnie ta
        beztroska mnie wkurza - po adresie wnioskuję, że babka mieszka 5 minut drogi ode
        mnie. Chocby zostawić list na stole i przekazac go listonoszowi. Ale najprościej
        wrzucic do skrzynki - tylko, że ktoś tu zapomniał o tym, że podpisal wcześniej
        potwierdzenie odbioru.
        • truten.zenobi tylko nie rozumiem dlaczego do ciebie nie dociera. 22.01.08, 13:56
          ...że to nie jej psi obowiązek a dobra wola
          dlaczego upierasz się by "szarpać się" z jakąś kobieciną a nie z instytucją
          która tu ewidentnie zawiniła...
          czy nie rozumiesz że potwierdzenie odbioru to potwierdzenie pewnego zdarzenia a
          nie przyjęcie na siebie obowiązków i odpowiedzialności poczty.
          że wrzucenie do zwrotów to właściwe działanie w takiej sytuacji... i powszechna,
          z tego co widzę, praktyka.

          ja myślę że rozumiesz tyle ze masz mentalność taką ze zawsze chcesz by było "po
          twojemu", bo problem dotknął ciebie i wszyscy w koło powinni stawać na głowie by
          zadowolić "jaśnie panią", ..."tupnij jeszcze nóżką" może to coś pomoże.. :D
        • yoma Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 22.01.08, 16:34
          Zoe

          a napisz ty do nadawcy, ze tak a tak i niech prześle ten dokument jeszcze raz, a
          kobitę Bogu ducha winną zostaw w spokoju.
          • zoe125 Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 23.01.08, 11:28
            Tylko, że to nie był dokument, a próbki kosmetyków, które koleżanka uprzejmie mi
            podesłala. Jesli się te próbki nie znajdą, no to sorry, nie bogu ducha winna
            kobieta z w moich oczach niestety złodziejka. Nie trzeba było kwitować odbioru,
            a jak już, to zacząć myśleć.
            • truten.zenobi Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 24.01.08, 22:33
              Oczywiście ty jako uczciwa obywatelka nie będziesz się domagać kasy od poczty
              skoro próbki były darmowe ;/
    • mary_an Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 23.01.08, 14:04
      Ja bym zrobila tak samo. Zwykle budzi mnie rano listonosz, z polzamknietymi
      oczami zwlekam sie z lozka, podpisuje co kaza, biore co daja i ide dalej spac.
      Pewnie bym w ogole to odpakowala i stwierdzila, ze fajne kosmetyki, moze gdzies
      wygralam i zapomnialam. I tak masz szczescie, ze ona tej przesylki sobie nie
      zachowala. Jesli wrzucila do skrzynki to wszystko dobrze zrobila - jak trafiaja
      do mnie niechciane listy to tez wrzucam do skrzynki, w blokach jest czesto
      miejsce na zwroty.

      Zawinila poczta, wiec pisz reklamacje i mozesz od nich teraz zazadac jakiegos
      odszkodowania. Dobrze, ze ta kobieta w ogole nie wywalila tego listu do smieci,
      to tez nie bylaby jej wina, w koncu wcale nie ma obowiazku patrzec dokladnie na
      adres i nadawce, ja np. tego nie robie, szczegolnie, jak list jest polecony (bo
      mi go przeciez daja do reki, wiec wiem, ze jest do mnie).
    • nelsonek Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 23.01.08, 16:23
      W tytule watku piszesz, ze masz problem z poczta a w tresci oskarzasz jakas kobiete? lol
    • yoma Re: Problem z pocztą - zagubiony polecony 24.01.08, 15:09
      > omyłkowo został dostarczony pod zupełnie inny adres, gdzie mieszka
      > babka o takim samym imieniu i nazwisku.
      > Podobno jak się zorientowała, że to nie do niej przesyłka, to wrzuciła ją w
      > powrotem do skrzynki pocztowej.

      Tak się zastanawiam: skąd ty to wszystko wiesz w ogóle?
Pełna wersja