grenzik
22.01.08, 12:51
Jak w tytule. Nie czuję w ogóle sukcesów (lub porażek) Małysza, jakiejś
(przepraszam fanów za jakąś) Radwańskiej, innych tam złotek, czy sreberek...
Nie interesuje mnie pozycja polskich drużyn piłkarskich względem siebie i
reszty świata. Nie powiem. Zdarzy mi się - chociaż raczej przypadkiem -
obejrzeć jakiś mecz, czy inne tam zmagania i odnieść pozytywne wrażenie, ale
zdecydowanie oglądam to na zasadzie "niech wygra lepszy" i specjalnie się nie
emocjonuję. Natomiast czego nie rozumiem, to uparte emisje wszelkich wydarzeń
sportowych z udziałem "naszych" od rana do wieczora, co nieraz ma miejsce. Czy
naprawdę tylu ludzi to interesuje !? Moi znajomi (w tym kilku zagorzałych
kibiców) wzruszają ramionami stwierdzając, że skoro tego nie pojmuję sam z
siebie, to nie wytłumaczą mi tego. A ja właśnie pytam :) Co takiego
super-ekstra jest w tym, że jakiś mały, wąsaty skoczy dalej niż jakiś tam inny
nie większy, że jedenastu gości wkopie piłeczkę innym jedenastu o parę razy
więcej, że ktoś trafi, a ktoś nie!? I co takiego ma to wszystko wspólnego z
tymi barwami narodowymi !? Dlaczego to takie ważne !?
PS:A jakoś o polskich naukowcach i artystach robiących wielkie i znaczące dla
nauki i kultury współczesnej kariery, zarazem wyrażając polską myśl i polską
percepcję rzeczywistości wielogodzinnych reportaży w weekendowe prime-time'y
nie widzę ;>