mariusz-ef
24.01.08, 16:20
tak sie zastanawiam, ile osob dziennie ginie na naszych drogach, a
ile tygodniowo?
sporo wypadkow to wina ludzi ale spory odsetek to tragiczny stan
drog i ich oznaczeń...
wiem, tragedia dla rodzin, ale odnosze wrazenei ze prezydent
niewasate sloneczko oglosil zalobe po samolocie, a nie po tych co
zgineli...
no i co to znaczy najgorsze kondolencje?
czy aby palikot ma racje?