apostazja z powodów finansowych

25.01.08, 08:23
www.gazetawyborcza.pl/1,87648,4860624.html
Co o tym sądzicie?
    • facet123 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 08:54
      Po pierwsze - to, że zostali wykreśleni z kościoła nie oznacza, że nie wolno im
      wierzyć w boga, ani że nie mogą nazywać siebie chrześcijanami. Przecież wiara
      nie ma nic wspólnego z finansowaniem instytucji kościelnych.
      Po drugie - fakt, że w cywilizowanych krajach związki wyznaniowe są otwarcie
      finansowane przez wiernych, a nie bokiem przez polityków z
      pieniędzy publicznych się bardzo chwali. Dzięki temu nikt nie może narzekać, że
      z jego pieniędzy finansuje się związki wyznaniowe z którymi się nie utożsamia.

      Co do wymienionej kwoty, to mocno mi się wydaje, że gdyby posumować ile średnio
      rocznie polak wydaje kościół (taca, pogrzeby, chrzty, śluby, koszty ponoszone
      przez ZUS na ubezpieczenie duchownych i zakonników, mimo, że oni nie
      odprowadzają żadnego podatku, fundusz kościelny, zwolnienia podatkowe dla
      kościelnych działalności) to okazało by się, że jest to podobna kwota, jeśli nie
      większa. A jest pobierana w o wiele bardziej niesprawiedliwy sposób, bo od
      wszystkich. Konsekwencje finansowego wspierania kościoła przez państwo ponoszą
      wszyscy, niezależnie on wyznawanej religii lub jej braku.

    • piwi77 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 08:55
      Widzę w tym słabość koscioła katolickiego, który w najważniejszej
      dla niego sprawie (pieniądze) potrafi już tylko zgrzytać zębami i
      straszyć złymi duchami. Kiedyś to i niewierzący w katolickiego
      papieża płacili kosciołowi podatki, dziś można go olac i włos z
      głowy nie spadnie. A o spaleniu to nawet mowy nie ma.
    • mary_an Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 11:04
      A ja nie place podatkow i nie mam takich rozterek, bo od razu sie zglosilam jako
      niewierzaca, hiehiehie :)))))

      W Niemczech sa 3 typy ludzi - takich, co wierza, placa, rzeczywiscie chodza do
      kosciola i to z duza wytrwaloscia i intensywnoscia, co mnie czasami az
      zastanawia. Juz dlugo tu mieszkam, ale jedyna nacja, ktora jest az tak wierzaca
      i zdyscyplinowana jesli chodzi o chodzenie do kosciola to Polacy.

      Jest typ ludzi, ktorzy nie wierza i w ogole maja to wszystko gdzies. Przy
      meldowaniu sie podali, ze sa niewierzacy, nie maja zadnych problemow z
      podatkami, ani kosciolem, nikt im nie zawraca glowy. Ja naleze do tej grupy.

      Jest jeszcze trzecia grupa - ci ufnie zameldowali sie zaraz po przyjezdzie jako
      katolicy. Pewnego pieknego slonecznego dnia dostali rozliczenie roczne a tam -
      OJEJ - pewna konkretna suma, jaka placa rocznie na kosciol. No i co wtedy?
      Sprint wypisywac sie, przeciez oni wcale nie musza placic, a do kosciola chodzic
      i tak beda. I tak zreszta robia. Uwazam, ze jest to szczyt hipokryzji - ciesze
      sie, ze kosciol nie jest finansowany z moich pieniedzy, bo nie mam w tym zadnego
      interesu, ale jezeli ktos juz korzysta z "uslug" kosciola, to powinien za nie
      placic. Koniec kropka. Oczywiscie nie mowie na glos co mysle, nie dalej jak
      kilka tygodni temu wypisala sie z kosciola moja kolezanka, bo jej sie nie
      oplacalo placic ok. 100 Euro rocznie. I teraz cala szczesliwa, ze zaoszczedzila
      dalej chodzi do kosciola i cieszy sie, jaka to jest zyciowo zaradna.
      • Gość: Magnus Mylisz sie IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.08, 16:00
        "ciesze
        > sie, ze kosciol nie jest finansowany z moich pieniedzy, bo nie mam
        w tym zadneg
        > o
        > interesu, "
        Kosciol katolicki i ewangielicki jest finansowany przez rzad
        niemiecki kwota ponad miliarda Euro na rok.Same koszty admistracyjne
        sciagania podatku koscielnego to kilkadziesiat milionow Euro-koszty
        ponoszone przez admistracje, a nie kosciol.Do tego dochodzi
        finansowanie prywatnych przedszkoli, szkol, szpitali, domow starcow
        itd, ktore formalnie sa wlasnoscia kosciolow,ale w 80-90%
        finansowane przez panstwo.Dodatkowo panstwo finansuje budowe
        swiatyni.N.P Dresdner Frauenkirche zostala sfinansowanan przez Land
        Saksonie i rzad federalny suma okolo 80 milionow Euro.
    • piwi77 W Niemczech budżet także płaci na KrK, 25.01.08, 11:12
      każdy podatek kościelny mozna odpisać od podstawy opodatkowania,
      więc podatek kościelny uszczupla dochody budżetowe. Jeżeli ktoś np.
      wpłacił 500 euro na kk, to zaoszczędził przeciętnie 150 euro na
      PITcie. Oszczęność z wypisania się z kościoła jest więc mniejsza niż
      płacony podatek koscielny. Watykan doi również Niemcy (tez mają
      konkordat), warto o tym pamiętać.
    • truten.zenobi nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko 25.01.08, 13:55
      ... takie cuda to tylko w erze.. a nie w KK :)
      co prawda ktoś może być rozczarowany materialistyczną postawą tej organizacji..
      no cóż głęboka wiara to taka gdzie się wierzy w coś wbrew oczywistym faktom...
    • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 15:08
      Zgodzę się w ksiedzem, który wypowiadał się w tym artykule.
      Składając akt apostazji wyrzekli się swej religii.

      Jeśli zrobili to dla pieniędzy - to ja tu widzę bardzo bliskie
      skojarzenie z Judaszem. Srebrniki....

      Pokazali w ten sposób, że ten cyfrowy aparat był dla nich
      ważniejszy, niż uczestnictwo w Kościele...
      A skoro tak - nie ma powodu, aby w nim uczestniczyli.

      Sama idea utrzymywania Kościołów z pieniędzy podatników,
      deklarujących swpoją do nich przynależność jest jak najbardziej
      godna naśladowania....
      Chciałąbym, żeby i u nas tak było..
      • piwi77 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 15:48
        ewik_75 napisała:

        > Jeśli zrobili to dla pieniędzy - to ja tu widzę bardzo bliskie
        > skojarzenie z Judaszem. Srebrniki....

        Nie mogę się z tym zgodzić, przecież nie wzięli cudzych pieniędzy, a
        jedynie nie chcą oddać swoich, nie sprzedali przyjaciela, lecz
        rozstali się z instytucją, z którą pewnie i tak niewiele ich
        łączyło. Porównanie z Judaszem i srebrnikami jest więc zwykłym
        nadużyciem mającym zmylić i przestraszyć jeszcze-owieczki.
        • beretelwi Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 15:50
          dokładnie tak
          • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 16:02
            niezupełnie.

            I Judasz, i oni mieli wybór: przynależeć do tego grona i mieć mniej
            lub nie przynależeć i mieć więcej.
            I wybrali.
            A ja nikogo nie zastraszam, bo i czym?
            • beretelwi Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 16:12
              bredzisz i mam nadzieję, że to widzisz
              • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 16:19
                ;)

                jesteś pocieszny.

                pozdrawiam.
        • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 16:06
          piwi77 napisał:


          > Nie mogę się z tym zgodzić, przecież nie wzięli cudzych pieniędzy,
          a
          > jedynie nie chcą oddać swoich,

          które inaczej by Kościołowi oddali, a więc - podpisując akt
          apostazji - pozbawili go ich. Zatrzymali dla siebie.

          > rozstali się z instytucją, z którą pewnie i tak niewiele ich
          > łączyło.

          To dla czego wyrażają takie oburzenie, że ten Kościół nie chce im
          sakramentów dawać? Skoro nic ich z nim nie łaczy, to o co chodzi?

          Porównanie z Judaszem i srebrnikami jest więc zwykłym
          > nadużyciem mającym zmylić i przestraszyć jeszcze-owieczki.

          Przestraszyć ??? A czymże ja ich niby straszę? A analogia jak dla
          mnie wielce czytelna...
          • piwi77 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 16:56
            ewik_75 napisała:

            > które inaczej by Kościołowi oddali, a więc - podpisując akt
            > apostazji - pozbawili go ich. Zatrzymali dla siebie.

            Proszę, nie żartuj sobie.

            > Przestraszyć ??? A czymże ja ich niby straszę? A analogia jak dla
            > mnie wielce czytelna...

            Nie Ty, tamten ksiądz straszy, Ty wydajesz się być sama wystraszona.
            • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 22:33
              piwi77 napisał:

              > > które inaczej by Kościołowi oddali, a więc - podpisując akt
              > > apostazji - pozbawili go ich. Zatrzymali dla siebie.
              >
              > Proszę, nie żartuj sobie.

              Co w tym żartobliwego?
              Masz pewną sumę - możesz ją zatrzymać albo oddać.
              To, jak ja zagospodarujesz świadczy o Tobie. Niekoniecznie źle. Po
              prostu - mówi o tym, co jest dla Ciebie ważniejsze.


              > Nie Ty, tamten ksiądz straszy, Ty wydajesz się być sama
              wystraszona.

              ;))))))))))) Czym niby ?
      • feminasapiens Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 22:26
        ewik_75 napisała:

        > Zgodzę się w ksiedzem, który wypowiadał się w tym artykule.
        > Składając akt apostazji wyrzekli się swej religii.
        >
        > Jeśli zrobili to dla pieniędzy - to ja tu widzę bardzo bliskie
        > skojarzenie z Judaszem. Srebrniki....
        >
        > Pokazali w ten sposób, że ten cyfrowy aparat był dla nich
        > ważniejszy, niż uczestnictwo w Kościele...
        > A skoro tak - nie ma powodu, aby w nim uczestniczyli.


        Hm, ciekawe, że Kościół naucza żeby wyrzekać się dóbr materialnych,
        ale rozumiem że to tylko wierni mają się wyrzekać kosztem kleru.

        A ja naiwna myślałam że w religii chodzi o duchowość...
        • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 22:41
          Kościół jest w ogóle cholernie niespójny w swoich naukach.

          Przypowieść o tym, jak Jezus wygonił handlarzy ze świątyni jest
          jedną z bardziej znanych. Tudzież cała mnogość innych. W Starym
          Testamencie jest opowieść o zachłannym "asystencie" który wziął
          pieniądze za uzdrowienie króla z trądu, choć nie powinien bo "nie
          będziesz brał nagrody za dzieło Pana" i sam nabawił się trądu...

          Itd itp.

          Jasne, ze tak.

          Tylko jak dzisiaj ten Kościół miałby funkcjonować bez środków?
          To niewykonalne. Jakoś finansować się musi. Nie bronię hierarchów
          Kościoła, ale z czegoś muszą utrzymać siebie i kościoły, a to
          kosztuje. U nas księża nie płacą ZUS - my finansujemy, mają
          przychody z wynajmu licznych nieruchomości, dostają kasę na
          utrzymanie zabytków - w tym niektórych kościołów - i dofinansowanie
          uczelni katolickich. Płacimy za to wszyscy, czy chcemy czy nie.

          W Niemczech płacą Ci, którzy chcą. Czy to nie uczciwsze?
          W Polsce zakłąda się, ze jest to ważne dla każdego z nas. Tam - sama
          decydujesz.
          I ponosisz decyzji tej konsekwencje.

          Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

          A duchowość można mieć nie będąc czynnym uczestnikiem w życiu
          Kościoła.
    • paskudek1 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 15:23
      do znudzenia powtarzają w tych artykulach o wyjsciu z Kościoła
      RZYMSKOKATOLICKIEGO jako o odejsciu czy wyrzeczeniu się "wiary
      chrześcijańskiej" Czy ci redaktorzy mogliby wreszcie nauczyć się, że
      chrześcijaństwo i katolicyzm to nie jest to samo????
      • ewik_75 Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 22:43
        fakt, mogliby.

        Tylko, ze wydaje mi się, że ta "formułka" podpisywana w urzędzie w
        celu obniżenia podatku zawiera zwrot "wyrzekam się wiary
        chrześcijańskiej".
    • beretelwi Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 15:27
      Jest to wolny wybór wolnego człowieka i nic nikomu do tego
    • 33qq Re: apostazja z powodów finansowych 25.01.08, 22:46
      Co o tym sądzę? Otóż sądzę, że ci ludzie to sk.wiele. Kasy dziadom szkoda ale z
      "usług" kościoła czerpią pełnymi garściami. Widocznie wiara sama z siebie niesie
      tego typu zakłamanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja