Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studiach?

25.01.08, 11:28
Rozwazam na powaznie opcje powrotu do Polski na pewien czas, zaraz po
studiach. Na razie wszystko jest jeszcze w sferze planow, ktore coraz bardziej
sie krystalizuja, wszystko wyjasni sie w ciagu najblizszych kilku miesiecy.
Jesli przyjade to na ok. 10 miesiecy.

Nie mam pojecia, jak to wyglada w Warszawie. Podobno zarobki sa lepsze, niz w
reszcie Polski? Chodzi o to, ze ja wydaje miesiecznie po kilkaset Euro na
pierdoly, ciuchy, restauracje, kina, imprezy, podroze. Z czesci moge
zrezygnowac, ale juz mam taki styl zycia ze potrafie w jeden dzien wydac 300
Euro na jakies glupoty, potem to odrabiam przez tydzien pracy glodujac, ale
jakos jest.

Jakie sa szanse zarobkow dla absolwentki swiezo po studiach? Do tego bede
szukala pracy nie na caly etat, bo przyjade na taki program (jesli sie uda),
musialabym tylko zarobic na wlasne kieszonkowe, bo mieszkanie pokrywaloby
stypendium (o ile je dostane).

Bo jeszcze mam opcje wyjazdu do roznych innych krajow, o ktorych wiem, ze
stawki za prace sa mniej wiecej takie jak tutaj - ok. 10-12Euro za godzine,
ale zycie chyba jest drozsze niz w Warszawie (jest??).

Jakos tak mi sie teskni troche za krajem, chetnie bym tam troche pomieszkala i
zobaczyla, co tam sie teraz dzieje, czego sie slucha, co sie czyta i o czym
sie mowi. Na dlugo i tak nie wroce, bo moj Ukochany ma taki zawod, ze w Polsce
nie ma dla niego pracy, wiec on nie moze wrocic, ale chociaz na jakis czas.
Tylko nie chce wrocic i przymierac glodem i byc zmuszona po miesiacu zrezygnowac.
    • niedo-wiarek Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 11:35
      Dla absolwentki po studiach w stolicy?

      - Staż z urzędu - jakieś 400-500 zł na rękę
      - Praktyka w czołowej światowej korporacji - oczywiście za darmo
      - Praca z ogłoszenia - 1000-2000 zł na rękę
      - Praca po znajomości - zdaje się, że nie masz znajomości, więc sobie odpuść ;)
      • mary_an Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 11:45
        A dla absolwentki renomowanej zagranicznej uczelni z bardzo dobra znajomoscia 3
        jezykow obcych?

        To nie ma byc staz, tylko praca. Jezeli bede w Warszawie to bede musiala skads
        brac pieniadze na przezycie, ale nie bede miala bardzo duzo czasu, wiec wchodzi
        w rachube tylko part-time job.

        A ile kosztuje obiad w miescie? Bo tutaj normalny obiad kosztuje ok. 5 Euro,
        czyli pol godziny mojej studenckiej pracy. Musze to sobie wszystko przeliczyc,
        czy mi sie oplaci, tylko nie mam pojecia skad czerpac informacje o kosztach
        przezycia w stolicy i o mozliwych zarobkach.
        • niedo-wiarek Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 11:53
          mary_an napisała:

          > A dla absolwentki renomowanej zagranicznej uczelni z bardzo dobra znajomoscia 3
          > jezykow obcych?

          To nie ma specjalnego znaczenia. Chyba że zamierzasz uczyć języków obcych ;)
          >
          > To nie ma byc staz, tylko praca. Jezeli bede w Warszawie to bede musiala skads
          > brac pieniadze na przezycie, ale nie bede miala bardzo duzo czasu, wiec wchodzi
          > w rachube tylko part-time job.

          Pracodawcy nie są taką formą zatrudnienia specjalnie zainteresowani. Chętnie oczywiście zatrudniają na pół etatu, ale każą robić na półtora ;)

          > A ile kosztuje obiad w miescie? Bo tutaj normalny obiad kosztuje ok. 5 Euro,
          > czyli pol godziny mojej studenckiej pracy.

          W Warszawie podobnie. Oczywiście wyboru dań nie ma ;)

          >Musze to sobie wszystko przeliczyc,
          > czy mi sie oplaci, tylko nie mam pojecia skad czerpac informacje o kosztach
          > przezycia w stolicy i o mozliwych zarobkach.

          Warto pamiętać, że ostatnio sytuacja się zmienia. Na rynku zaczyna brakować pracowników, tyle że pracodawcy jeszcze się nie obudzili ;)
      • niedo-wiarek PS 25.01.08, 11:46
        Można oczywiście nająć się w charaktarze "hostessy". Zarobki średnio 8000-20000 zł na rękę ;)
    • Gość: braat1 Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia IP: 217.116.98.* 25.01.08, 12:03
      Ale po jakich studiach??

      I jakiej pracy szukasz? Na pol etatu i to na starcie to raczej nie
      zarobisz tyle, zeby lekka reka na jednych zakupach przepuscic 1000.
      Z trzema jezykami mozesz sprobowac w szkole jezykowej, zarobki okolo
      40PLN/h ale przydaje sie jakies przygotowanie metodyczne.
      • niedo-wiarek Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:18
        Gość portalu: braat1 napisał(a):


        > Z trzema jezykami mozesz sprobowac w szkole jezykowej, zarobki okolo
        > 40PLN/h ale przydaje sie jakies przygotowanie metodyczne.

        Z tego co wiem lepsze szkoły najchętniej zatrudniają ludzi po filologiach z przygotowaniem do nauczania oraz native speakerów. Polacy bez odpowiedniego wykształcenia zarabiają mniej, chyba że chodzi o jakiś naprawdę rzadki język.
        • Gość: braat1 Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia IP: 217.116.98.* 25.01.08, 12:25
          > Z tego co wiem lepsze szkoły najchętniej zatrudniają ludzi po
          filologiach z prz
          > ygotowaniem do nauczania oraz native speakerów. Polacy bez
          odpowiedniego wykszt
          > ałcenia zarabiają mniej, chyba że chodzi o jakiś naprawdę rzadki
          język.

          Oczywiscie, ze chetniej zatrudnia sie ludzi po filologii. A co do
          stawek pewnie masz racje swoja wiedze czerpie od osoby po filologii.
          Pocieszajace jest, ze pracy jest duzo :)
          • mary_an Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:28
            Mam calkowity antytalent do nauczania, kiedys probowalam, ale mi ani ani nie
            wychodzi. Nawet nie umiem obcokrajowcy nauczyc polskiego, z jezykami obcymi jest
            jeszcze gorzej. Nie mam cierpliwosci ani zdolnosci pedagogicznych a raczej
            totalny antytalent.

            Czasami udzielalam korepetycji dzieciom, ale szybko bylam zwalniana to juz
            zrezygnowalam :) Umiem mowic, ale nie umiem komus przekazac moich umiejetnosci.
    • piwi77 Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:36
      Generalnie zawodu "po studiach" nie ma, więc na całym świecie mogą
      być problemy za znalezieniem pracy. Zawsze zostaje zmywak, prawda że
      w Warszawie płacą więcej niż na prowincji, 5 zł/h na pewno jest
      możliwe...
      • mary_an Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:39
        No chodzi o to z tym "po studiach", ze moge wykonywac jakies bardziej ambitne
        prace, niz nianczenie dzieci, albo zmywanie garow, bo znam jezyki, mam jakas
        wiedze i jakies doswiadczenie.

        Jesli przyjade do Warszawy to bede miala sporo zajec, ale chetnie bym sobie
        dorobila (a raczej bede do tego zmuszona). U mnie w miescie pracuje part-time w
        firmie amerykanskiej w dziale sprzedazy, tez szukaja ludzi pod koniec albo po
        studiach.

        Moge ewentualnie przeformulowac pytanie - ile zarabia studentka w Warszawie. Bo
        de facto bede jeszcze studentka, jesli wszystko sie uda, ale bede juz miala
        jeden dyplom w kieszeni.
        • niedo-wiarek Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:45
          Jako studentka zarobisz 1000-2000 zł na rękę. Po studiach tyle samo, ale brutto ;)
          Oczywiście jest wiele lepiej płatnych zajęć, więc zawsze możesz mieć nadzieję, że akurat Tobie się poszczęści (młodym ludziom zwykle obiecuje się możliwości rozwoju i awansu ;)
        • piwi77 Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:47
          Z całym szacunkiem, ale po studiach masz tylko wiedzę, doświadczenia
          Ci brak. Zarobisz w przedziale 5 - 10 zł/h. Zdziwisz się, ale dyplom
          zagraniczny wcale nie jest w Polsce rozchwytywany, a języki? Owszem,
          jako dodatek do zawodu mile widziane, ale jako podstawa? Nie wiem co
          można robić z samymi językami.
          • niedo-wiarek Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 12:48
            Dlatego właśnie w Polsce nie opłaca się pracować. Szczególnie młodym ludziom :)
          • gringo68 [...] 25.01.08, 12:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: aga Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 13:08
              No ale po jakich studiach? polibuda, ekonomia, filozofia czy bibliotekoznawstwo?
              To ma diametralnie znaczenie przecież?
              zarobisz max 2000zł na etacie! chyba że jesteś jakąś programistką lub znawczynią
              w super wąskiej dziedzinie to dostaniesz więcej.

              Obiad w Krakowie w barze mlecznym: dwa dania max 14 zł

              Do kraju wróć, jeśli cię ciągnie. Nie będziesz miała kiedyś wyrzutów sumienia.

              Poszukaj tez ofert pracy takiej jaka Cię interesuje, i zapytaj ile płacą.
    • goren Samochwała w kącie stała i 25.01.08, 15:35
      się wstydu nawąchała.

      No to sie pochwaliłaś. Studiujesz, i to za granicą. Niebywałe osiągnięcie!
      Klękajcie narody!
      Nie wiem co studiujesz, ale z całą pewnością skończyłaś kiepską szkołę średnią,
      bo prezentowane przez ciebie i styl i forma gramatyczna wypowiedzi wołają o
      pomstę do nieba. Słownictwo ubogie, prymitywne.
      Jednym słowem - kwintesencja prymitywizmu!!!!
      • piwi77 Re: Samochwała w kącie stała i 25.01.08, 15:54
        Może nie całkiem się orientujesz, więc Ci wyjaśnie, że uczący się za
        granicą, bardziej przyswajają sobie gramatykę języka obcego,
        niekoniecznie języka polskiego, więc Twoja uwaga o gramatyce
        polskiej jest nieco od rzeczy. A prymitywizmem powiało i owszem, ale
        wcale nie z wypowiedzi mary_an.
        • niedo-wiarek Re: Samochwała w kącie stała i 25.01.08, 16:00
          Jeśli chodzi o wykształcenie koleżanki, to zakładam, że kończy jakiś ogólny kierunek humanistyczny. Pamiętam jej wątek o tym, ze chciałaby się zająć polityką. Studenci kierunków inżynieryjnych raczej się takie rzeczy nie pchają ;)
        • goren Re: Samochwała w kącie stała i 25.01.08, 16:01
          Może piwuś jesteś tak pijany, że nie rozpoznałeś, w jakim języku napisała post
          mary_an. Otóż napisała go w języku polskim. I tę właśnie wypowiedź oceniłem.
          • niedo-wiarek Re: Samochwała w kącie stała i 25.01.08, 16:03
            Specjalnie strasznych rzeczy w tym poście nie zauważyłem. Oczywiście zawsze można się czepiać ;)
            • goren Chłop mary_an też wzbudza litość. 25.01.08, 17:07
              Ciekawe, jaki zawód wykonuje jej ukochany, którego nie może uprawiać w Polsce?
              Zaklinacz węży? Fakir?
              • mary_an Re: Chłop mary_an też wzbudza litość. 25.01.08, 22:03
                A niby czemu? Tak sie sklada, ze jest bardzo wasko wyspecjalizowanym naukowcem,
                w Polsce nie ma ani jednego centrum, ktore by sie zajmowalo chociazby podobna
                tematyka, nie ma odpowiednich urzadzen, nie ma pieniedzy na badania. Twierdzi,
                ze moze wroci, jak juz kiesys bedzie mial tytul profesora, bo na razie nie ma
                tam czego szukac.
          • Gość: Aga Goren czepiasz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 17:04
            Post nie taki znów kiepski w porównaniu z innymi wypocinami naszych rodaków
            mieszkających w Polsce!

            Poza tym chyba nie wiesz jak to jest mieszkać, uczyć się, mówić i myśleć w innym
            języku. Ja tylko po roku studiów w USA zapominałam polskich słówek a składnia
            pozal się Panie Boże-mocno nasiąknięta amerykańską.
            Czepiasz się. Post jest zrozumiały i czytalny i tylko tego się powinno wymagać w
            forumowej dyskusji, ona nie pisze tutaj doktoratu.
            • goren Re: Goren czepiasz się 25.01.08, 17:13
              Tyle tylko, że ty się nie chwalisz byle czym, nie chcesz uchodzić za kogos
              innego, niż jesteś. Nie wypisujesz pierdół o swoich znajomych, o pubach, o
              zakazach palenia, i o wielu, wielu jeszcze różnych rzeczach w irytującym,
              pretensjonalnym stylu. Dlatego ciebie lubię, natomiast mary_an nie. I wkurza
              mnie niepomiernie.
              • Gość: Aga Re: Goren czepiasz się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 18:13
                Aha:) To od tej strony jej nie znam. Czytałam tylko ten post.
    • yoma Re: Jakie sa szanse za zarobki w Polsce po studia 25.01.08, 17:06
      Ja ci nie radzę wracać

      zarobisz akurat na papierosy :P
      • lilith.b Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez sensu 25.01.08, 18:22
        Bez sensu jest!
        • yoma Re: Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez 25.01.08, 18:58
          Kol. MaryAn uległa syndromowi emigranta. Cug stoi na banhofie :)
          • mary_an Re: Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez 25.01.08, 21:58
            Ojejku, nie mozna nie wcelowac w literke? Wielka mi sprawa. Moje pytanie jest
            jak najbardziej na powaznie, ale widze, ze od was niczego sie sensownego nie
            dowiem, albo sie przeniose na forum studia albo odnowie dawne kontakty z ludzmi
            z Warszawy i zapytam, jak tam sie zyje.

            Nie o to chodzi, ze studiuje za granica, nie szukam jakiejs pracy na wysokim
            stanowisku, nie bede miala czasu, zeby duzo pracowac. Myslalam, ze po studiach
            dostane troche wiecej niz bez studiow, przynajmniej tutaj tak jest. Bez studiow
            wezma cie do McDonaldsa, po studiach np. jako pomoc do biura na 10-15h w tygodniu.

            Na razie jeszcze nie wiem, czy na 100% bede miala mozliwosc przyjazdu, tak tylko
            rozwazam rozne opcje, bo czasu coraz mniej :/
            • Gość: lilith.b Re: Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 22:35
              Ale nawet gdyby brzmiał: "jakie są szanse na zarobki w Polsce po studiach" to i
              tak był bez sensu bo szanse na zarobki ma każdy bez studiów czy z.

              Ale do rzeczy w Wawie nie mieszkam, myślę że na pół etatu to max 1000zł
              wyciągniesz, jedzenie w barach mlecznych jest smaczne i tanie.
              Mnie się wydaje, że powinnaś podzwonić za konkretnymi ofertami pracy i popytać
              ile zapłacą. My tutaj sobie możemy tylko gdybać. No i zależy coś ty za studia
              ukończyła?
              • mary_an Re: Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez 25.01.08, 22:45
                Fakt, jest troche bez sensu ale jako ze praktycznie nie spalam przez ostatnie 2
                noce czuje sie usprawiedliwiona. Generalnie wszyscy zrozumieli o co mi chodzi,
                komunikatywnosc to podstawa!

                Jesli chodzi o zarobki, to ja nie chce jakos drastycznie obnizac standardu
                zycia. Nie mowie, ze musze dalej przepuszczac lekka reka majatek na glupoty i
                dalej zywic sie lososiem i kawiorem, ale nie chce nagle byc zmuszona do liczenia
                pieniedzy na kazdym kroku, skoro wcale nie musze.

                Trudno to sobie wszystko poukladac, mam kilka pomyslow i jakos tak w kwietniu
                musze podjac decyzje, na razie poswiecam czas na orientacje w terenie :) Mam tu
                na mysli wszystkie moje potencjalne miejsca docelowe, rozwazam na razie 4 rozne
                kraje.
            • yoma Re: Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez 25.01.08, 22:49
              > wiec wchodzi
              w rachube tylko part-time job.

              No, to faktycznie nie trafiłaś w literkę :) A jak jest part-time job po niemiecku?

              > albo sie przeniose na forum studia

              Nie rób tego, zapłaczemy się

              > albo odnowie dawne kontakty z ludzmi
              > z Warszawy i zapytam, jak tam sie zyje.

              I było tak od razu...

              :)
              • mary_an Re: Matko boska! Co oznacza tytuł tego wątku?Bez 25.01.08, 23:01
                Eh no nie wiem, part time job to part time job i tyle. Nie chodzi chyba o prace
                na pol etatu, bo jak dla mnie pol etatu to rowno 50% calego etatu a mi
                niekoniecznie o to chodzi. A zreszta nie wiem, fakt, nigdy nie pracowalam w
                Polsce a tutaj tak - i to sporo, moze rzeczywiscie mam na tym polu braki. Tak
                samo jak nigdy nie studiowalam w Polsce i czesto nie moge sie dogadac, bo nie
                potrafie sie wyslowic w kwestii egzaminow, nigdy nie wiem co to lektorat (tzn. w
                koncu juz wiem), slowo "cwiczenia" nic mi nie mowi. Wlasnie malo nie padlam, jak
                przed chwila ktos do mnie zadzwonil z Polski i zyczyl piatki na egzaminie.
                Brrrrrrrr az mnie dreszcz przeszedl :/

                No i wlasnie miedzy innymi dlatego chetnie bym przyjechala na jakis czas do
                Warszawy, zanim znowu los rzuci mnie nie wiadomo jak daleko. Moja przyjaciolka z
                Warszawy wlasnie ostatnio wyplakiwala mi sie na ramieniu, ze nie stac jej na
                studia, ze nie ma gdzie mieszkac i ze gloduje i dlatego troche sie
                przestraszylam. Mi by to ewentualne stypendium przynajmniej pokrywalo pokoj
                (wtedy moge ja przygarnac bo dziewczyna jest serio zdesperowana). Ja chce jechac
                do Warszawy, skladam podania i zalatwiam formalnosci, ona wyjezdza za granice,
                bo jej w Polsce tak zle (dostaje kilkadziesiat zl stypendium socjalnego i
                dorabia korepetycjami).
                • sunneczko Mary_an 25.01.08, 23:31
                  watek nie jest bez sensu, jak ktos tam napisal, tylko malo
                  konkretnie pytasz. O ile ceny z knajp i barow kazdy ze swego regionu
                  poda i mozna nawet srednia wyciagnac, to z zarobkami nie jest juz
                  tak klarownie. Czesto nie zna sie wysokosci zarobkow kolezanki zza
                  biurka obok, majac o jeden fakultet mniej od niej, mozna zarabiac
                  dwa razy wiecej, pracodawca ustala, bywa ze na widzimisie opiera
                  premie, ktora moze wynosic 200 czy 500%.
                  Poza tym w kazdej branzy i rejonie kraju jest inaczej, a Ty nawet w
                  przyblizeniu nie podalas, jaka praca Cie interesuje, co umiesz
                  robic, jakie masz doswiadczenie. Bo wiesz, za samo posiadanie
                  dyplomu to sie u nas placi juz tylko w oswiacie, tyle ze malo. Za to
                  konkretna wiedza, umiejetnosci, fach w reku jest w cenie, a
                  znajomosc jezykow obcych bedzie na pewno dodatkowym atutem.
                  • mary_an Re: Mary_an 26.01.08, 10:03
                    No nie wiem, jakby tutaj ktos przyjezdzal i szukal pracy part-time to mu od razu
                    powiem, ze za prosta prace dostanie 6-7,5 Euro (McDonalds, sklep, bar), za prace
                    w biurze (proste) dostanie 8-12 Euro, jak ma super papiery (jakis programista,
                    ekonomista, albo ma po prostu szczescie) dostanie max. 15 Euro za godzine
                    pracujac na godziny.


                    A moze w Polsce w ogole nie ma czegos takiego, jak praca w firmach na godziny?
                    Ja pracuje w mojej 8-18 godzin tygodniowo, zaleznie jak mi pasuje. W sumie w
                    Niemczech nie ma dla studentow innej opcji niz praca na godziny. Jezeli bede w
                    Warszawie to bede tam tez dalej studiowala, wiec chcialabym tylko prace
                    dodatkowa, myslalam, ze mozna tez sobie to przeliczyc na godziny.

                    I jeszcze - ile trzeba w stolicy miesiecznie pieniedzy na zycie? Na jedzenie,
                    telefon, kino, ksiazki, imprezy itp. (w granicach rozsadku ale nie zywienie sie
                    w barze mlecznym albo McDonalds)? Tutaj bym powiedziala min. 300-400, czyli po
                    10 Euro na dzien (nie liczac mieszkania). Ale to absolutne minimum, taka glodowa
                    stawka.
                    • lilith.b Re: Mary_an 26.01.08, 11:17
                      mary_an napisała:

                      > No nie wiem, jakby tutaj ktos przyjezdzal i szukal pracy part-time to mu od raz
                      > u
                      > powiem, ze za prosta prace dostanie 6-7,5 Euro (McDonalds, sklep, bar), za prac
                      > e
                      > w biurze (proste) dostanie 8-12 Euro, jak ma super papiery (jakis programista,
                      > ekonomista, albo ma po prostu szczescie) dostanie max. 15 Euro za godzine
                      > pracujac na godziny.
                      >

                      Polska to inny kraj i inne zwyczaje tu panują.
                      Ile ty lat za granicą mieszkasz? W Polsce zwykle nie podaje się wynagrodzenia za
                      godzinę i dlatego nikt ci nie podaje kwot po 10 / 15 zł za godzinę tylko za etat
                      lub pół.
                      Rozumiesz już?





                      > A moze w Polsce w ogole nie ma czegos takiego, jak praca w firmach na godziny?
                      > Ja pracuje w mojej 8-18 godzin tygodniowo, zaleznie jak mi pasuje. W sumie w
                      > Niemczech nie ma dla studentow innej opcji niz praca na godziny.

                      A w Polsce jest inaczej



                      Jezeli bede w
                      > Warszawie to bede tam tez dalej studiowala, wiec chcialabym tylko prace
                      > dodatkowa, myslalam, ze mozna tez sobie to przeliczyc na godziny.
                      >

                      Jak widać takie są realia, że nam trudność sprawia odpiwedzenie na to pytanie
                      jednoznacznie.


                      > I jeszcze - ile trzeba w stolicy miesiecznie pieniedzy na zycie? Na jedzenie,
                      > telefon, kino, ksiazki, imprezy itp. (w granicach rozsadku ale nie zywienie sie
                      > w barze mlecznym albo McDonalds)? Tutaj bym powiedziala min. 300-400, czyli po
                      > 10 Euro na dzien (nie liczac mieszkania). Ale to absolutne minimum, taka
                      glodowa stawka.

                      Może nikt z nas nie jest z Warszawy?
                      A co chcesz od barów mlecznych? Byłaś kiedyś w jakimś, jadłaś? Wiesz czemu
                      jedzenie jest tańsze niż w restauracji?
                      • yoma Re: Mary_an 26.01.08, 14:37
                        Za godzinę czasem podają. Pomocnik murarza na budowie, obcokrajowiec - 8,50 zł/h
                        netto :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja