Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co jest?

27.01.08, 08:24
Tak patrze sobie po prawej stronie na tzw; "Fajnych ludzi w Bebo"
widze jedno; zdecydowana wiekszosc ludzi wyglada na zlych,
wkurzonych, patrzacych wrecz z hipnotycznym spojrzeniem troche jak z
filmow Hitchkocka. Inni maja miny wrecz smiertelnie powazne,
zasepione, inni stroja idiotyczne, zwyrodniale miny typu Kazik, jak
jacys degeneraci, albo nacpani.

Zastanawia mnie dlaczego tylko niekotrzy, moze zaledwie 10 procent
maja usmiech na twarzy? Czy oby trudna Polska rzeczywistosc nakazuje
Polakom uzbroic sie w pancerz, czy oby taka moda na chaos, na
negatywizm?

Osobiscie gdybym mial gdziekolwiek wklejac moj zdejcie to mialbym na
nim pogodna mine, lekki usmiech. Przeciez nie mam powodu niczego sie
bac, ani tym bardziej zadnego powodu zeby kogos straszyc... :)

Wcale nie zgadzam sie z opinia powszechna w Polskim spoleczenstwie;
ze usmiech na twarzy jest oznaka naiwnosci, czy tez glupoty. Wcale
tez nie chodzi o to zeby miec usmiech od ucha do ucha przez caly
dzien, ale pozytywne nastawienie do zycia zmusza nas do pogodnego
wyrazu twarzy, do usmiechu. I co jak co, ale zdjecie na wizytowce w
interenecie powinno przeciez chyba wzbudzac pozytywne odczucia do
jego wlasciciela, prawda?

Czy Polskie spoleczenstwo cierpi na jakis zbiorowy stan depresyjny,
i jest zafascynowana negatywizmem?
    • jdbad Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 08:26
      Wklej swoje:) Na pewno będzie miłe i sympatyczne:)))
      • polska_potega_swiatowa Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 08:30
        jdbad napisała:

        > Wklej swoje:) Na pewno będzie miłe i sympatyczne:)))

        Zdecydowanie tak! Poza tym zycie jest takie krotkie wiec trzeba sie
        cieszyc z rzeczy pozytywnych, zamiast skupiac sie na negatywach.
        Poza tym zdejcie ktore kiedys poslalem kilku osobom na forum bylo
        oczywiscie z usmiechem :)
        • jdbad Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 08:34
          Ja go nie widzialam! I to był na pewno krzywy uśmiech.
    • piwi77 Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 11:11
      Faktycznie, że wszyscy wyglądają dość groźnie. W przyrodzie znane są
      gatunki, które próbując ukryć swoją słabość w sytuacji zagrożenia
      zajmują groźną postawę. Może to coś podobnego?
      • polska_potega_swiatowa Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 11:59
        piwi77 napisał:

        > Faktycznie, że wszyscy wyglądają dość groźnie. W przyrodzie znane
        > są gatunki, które próbując ukryć swoją słabość w sytuacji
        > zagrożenia zajmują groźną postawę. Może to coś podobnego?

        Dokladnie, teraz juz wiem dlaczego moj miniaturowy jamnik ma taka
        grozna mine :)
    • Gość: cc Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 11:22
      Nie wiem jak teraz jest ale kiedyś sporo latałam samolotami różnych
      linii. Wchodząc do samoloty zawsze witała uśmiechnięta i miła
      stewardesa - do LOTu wchodziło się na nabzdyczoną królewnę która z
      niechęcią obrzucała wzrokiem cos tam mamrocząć. Ot 'stewardesa kak
      princesa' zawsze sobie komentowałam. Witamy w kraju.
      Nie wiem co to jest - to narodowa choroba. Wchodzisz do sklepu,
      urzędu, firmy, gdziekolwiek - zawsze jest tępy, niechętny wyraz
      twarzy. Mówią tu że trzeba czasu by oswoić, zdobyć zaufanie itp. ale
      czy ja mam czas na takie dopieszczanie wszystkich dookoła? Mają
      rozum czy nie?
      • polska_potega_swiatowa Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 12:11
        Gość portalu: cc napisał(a):

        > Nie wiem jak teraz jest ale kiedyś sporo latałam samolotami
        > różnych linii. Wchodząc do samoloty zawsze witała uśmiechnięta i
        > miła stewardesa - do LOT u wchodziło się na nabzdyczoną królewnę
        > która z niechęcią obrzucała wzrokiem cos tam mamrocząć.
        > Ot 'stewardesa kak princesa' zawsze sobie komentowałam. Witamy w
        > kraju. Nie wiem co to jest - to narodowa choroba. Wchodzisz do
        > sklepu,urzędu, firmy, gdziekolwiek - zawsze jest tępy, niechętny
        > wyraz twarzy. Mówią tu że trzeba czasu by oswoić, zdobyć zaufanie
        > itp. ale czy ja mam czas na takie dopieszczanie wszystkich
        > dookoła? Mają rozum czy nie?

        Trzeba bylo zapytac sie tej stewardeski z LOT-u, troche przewrotnie:
        czemu jest taka smutna? :) Moze zmusilo by ja to do refleksji. Ale
        przeciez chyba one czasami widuja swoje zachodnie "kolezanki" po
        fachu, na lotniskach za granica, wiec chyba wiedza ze ich
        naburmuszone miny nie sa standartem w ich branzy na calym swiecie.

        Ale wiesz jak jest one pewno mysla, ze "tamte z zachodu sa
        glupkowate" bo sie ladnie usmiechaja, tymczasem zachodnie flight
        attendentki sa po prostu normalne, mile takie jaki powinny byc.
        • Gość: cc Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 17:48
          Ale wiesz jak jest one pewno myslą, ze "tamte z zachodu sa
          glupkowate"

          Wiesz, ja wielokrotnie słyszałam polaków komentujących zachowanie
          (przyjazne) np. anglików: są tacy sztuczni!

          Naturalnym dla polaków jest wyglądać tak jak napisałeś - wku.r.....
          • polska_potega_swiatowa Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 28.01.08, 05:56
            Gość portalu: cc napisał(a):

            > Wiesz, ja wielokrotnie słyszałam polaków komentujących zachowanie
            > (przyjazne) np. anglików: są tacy sztuczni!
            > Naturalnym dla polaków jest wyglądać tak jak napisałeś - wku.r.....

            Tak, i do tego jeszcze dodaja; "Amerykanie/Anglicy glupio usmiechaja
            sie do wszystkich, ale tak naprawde maja wszystkich w gdzies"...

            No fakt, ale ze ktos sie do nas usmiecha lub jest uprzejmy w
            stosunku do nas jako sasiadow, klientow itd, to jeszcze nie znaczy
            ze ma obowiazek pomagac nam we wszystkim jak jakas Matka Teresa.
            Wlasnie takie podejscie Polakow do innych jest naiwne, bo oczekujemy
            od innych niewiem czego...


    • brum.pl1 Naturalne miny Polaków 27.01.08, 12:06
      A z czego tu sie kurna cieszyć i szczerzyć zęby jak głupi do sera?
      Jesteśmy sobą.
      Kiedy jest powód do radości, to się cieszymy, kiedy go nie ma, to się nie cieszymy.
      Nie mamy przylepionego klejem super glue uśmiechu do twarzy i nie lubimy
      głupawego powiedzonka "keep smiling". Spójrz np na typowego Fina. On też jest
      sobą, a nie plastikową laleczką uśmiechniętą jak debil od ucha do ucha od samego
      rana...
      • polska_potega_swiatowa Naturalne miny Polaków, sa nienaturalne za granica 27.01.08, 12:30
        brum.pl1 napisał:

        > A z czego tu sie kurna cieszyć i szczerzyć zęby jak głupi do sera?
        > Jesteśmy sobą. Kiedy jest powód do radości, to się cieszymy, kiedy
        > go nie ma, to się nie cieszymy.
        > Nie mamy przylepionego klejem super glue uśmiechu do twarzy i nie
        > lubimy głupawego powiedzonka "keep smiling". Spójrz np na typowego
        > Fina. On też jest sobą, a nie plastikową laleczką uśmiechniętą jak
        > debil od ucha do ucha od samego rana...

        Chyba ja widze to zupelnie inaczej od Ciebie, wedlug mnie to raczej
        Polacy maja problem, bo taka smutna mina chyba nie swiadczy o
        satysfakcjonujacym zyciu....

        Pracuje na codzien z Amerykanami, ogladam Amerykanskie media i nigdy
        nie slysze, zadnego hasla "keep smiling"...To jest chyba jakis
        stereotyp w ktory wierza Polacy mieszkajacy w Polsce.
    • 10iwonka10 Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 27.01.08, 19:46
      Jest w tym troche prawdy, Polacy sie wogole malo usmiechaja.


      Cos w stylu Mickiewicza- my narod wybrany, skrzywdzony, ciezki krzyz
      niesiemy.....21 wiek a nastawienie wciaz takie samo.
      • Gość: vvv Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 20:47
        i gospodarka też ;(((
    • paco_lopez Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co 29.01.08, 13:32
      waldziu, sporo racji masz. u nas np w wieżowcach biurowcach, to
      krucjatę small talk mozesz rozpoczynac codziennie, tak jest
      wiekszośc nafochowana. u mnie po drugiej stronie ulicy sa delikatesy
      a ich szefowa od siedmiu lat ma usta w podkowę i chocbys za stówe
      zakupów narobił i chodził tam codziennie, to jej podejście jest na
      zasadzie "nie zawracaj dupy człowieku". tutaj osobisty problem
      uwiarygodnia, a czyjeś zadowolenie irytuje. taki jeden sąsiad ciagle
      wygląda jakby mu ktoś rodzine harmonią wytłukł. jest tego
      naburmuszenia sporo.
      • Gość: ;( Re: Naburmuszone i grozne miny Polakow w Bebo.Co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 14:33
        Najgorsze że to się udziela - mnie krew zalewa na takie zachowania!
        Jedną, młodą, w sklepie udało mi się namówić na popróbowanie czy
        dzień milej nie minie jeśli będzie się uśmiechać do klientów i mówić
        dzień dobry i dziękuje. Wyglada na to że tak, bo teraz się uśmiecha
        i mówi dzień dobry ale to jedyna od 15 lat odkąd jestem w Polsce!
        Wszędzie indziej tak jak opisałeś. Na mojej klatce są dwie baby
        które jeszcze w życiu mi nie odpowiedziały dzień dobry! Teraz to i
        ja mam je w doopie.
        Ponury to kraj pełen nabzdyczonych min! ;(
    • tom-77 Coś w tym jest - chodzi mi o miny i podejście 29.01.08, 14:46
      wszelkiego typu sprzedawców i w ogóle ludzi mających kontakt z
      klientami. Z reguły w sklepach spożywczych jestem obsługiwany jak z
      łaski, z podejściem typu "po co tu w ogóle przyszedłeś?". Czasem
      zdarzają się nawet złośliwości w rodzaju ostentacyjnie przedłużanego
      czasu obsługi, nawet ziewania albo wydawania reszty w postaci 0,25
      kg drobnych. Nawet jak mówią to swoje "dzieńdobry", to takim tonem,
      jakby dawały odczuć, że to im oczywiście każą, bo same (czasem sami)
      by się tak kretyńsko zachowały.
      Albo jakieś pouczenia: ostanio kupowałem w aptece centrum i
      powiedziałem: "proszę centrum - setkę" - zostałem obrzucony
      wzrokiem pogardy przez swoją rówieśniczkę i poprawiony z tonem
      zatroskania o mój rozwój intelektualny: "sto tabletek?"
      Takich sklepów staram się unikać, ale wcale nie jest to łatwe, bo
      wyboru dużego pod tym względem nie ma.
      • 10iwonka10 Re: Coś w tym jest - chodzi mi o miny i podejście 29.01.08, 16:44
        A w niektorych sklepach to znow odwrotnie( chyba przyszla juz z
        zachodu presja sprzedazy, konkurencji...). Weszlam do sklepu z
        ciuchami zaczelma ogladac spodnice a kobieta do mnie dopadla na sile
        chce mi ja sprzedac. Ja tylko ogladam....mozee przejde jeszcze kilka
        sklepow i wroce tutaj lubi nie...... Czlowiek sie czuje winny na
        sile cos musi tlumaczyc.....
        • Gość: ... Re: Coś w tym jest - chodzi mi o miny i podejście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.08, 17:26
          eeee, pewnie patrzyła czy nie kradniesz - to też notoryczne, takie
          chodzenie krok w krok za klientem z uciekającym wzrokiem i
          nabzdyczoną miną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja