Problem ostatniego pączka - o co chodzi?

31.01.08, 09:49
Dzisiaj firma zamówiła nam pączki. Wszyscy się rzucili jakby pączków nie
widzieli, ale nie o to chodzi. W ciągu kilku minut zostały wszystkie zabrane,
oprócz jednego. Leżał tak ponad godzinę i leżał. Wyglądał normalnie więc go
wziąłem i zjadłem. To samo powtórzyło się w innym dziale - też jeden pączek
został. Obejrzałem go ze wszystkich stron, czy może nie jest jakiś wadliwy,
może ktoś go opluł albo co, ale nie - wyglądał normalnie. Nie miałem jednak
już ochoty i go zostawiłem i cały czas tam leży w samotności. O co w tym
wszystkim może chodzić?
    • elde23 Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? 31.01.08, 10:10
      Kiedyś paliłem papierosy. Funkcjonowało wtedy przekonanie, że "tylko
      k..wa bierze ostatni z paczki". Może przeniosło się to na pączki?
      W każdym razie ja bez oporu sięgam po ostatni
      cukierek/czekoladkę/ciastko, informując, że "kto zjada ostatki..".
      Ostatnio zauważyłem, że ilekroć śmiało zmierzam po "ostatek", zaraz
      znajdzie się ktoś szybszy. Muszę stosować różne fortele.
    • piwi77 Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? 31.01.08, 10:42
      Zeżreć każdy chce, szczególnie gdy za darmo, ale najlepiej gdyby
      fakt połnięcia kolejnego pączka nie za bardzo rzucał się w oczy.
      Warunek ten jest spełniony gdy po nas też coś zostaje, inaczej jest
      gdy skonsumujemy ostatnia sztukę.
      • Gość: ferment Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.chello.pl 31.01.08, 11:17
        Kiedyś pomagało gaszenie światła, by na talerzu nic nie zalegało:)
    • aiczka Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? 31.01.08, 12:11
      "Osatni - wstydliwy" może być nie tylko pączek. Zwykle każde ciastko, kotlet,
      owoc itp. - każdy ostatni ze zbioru podobnych. Każdy się czuje trochę dziwnie,
      zagarniając go - jednocześnie pozbawia tej możliwości innych i to daje lekkie
      wewnętrzne wrażenie niegrzeczności i łakomstwa. Przełamać udaje się zazwyczaj,
      gdy ktoś zdecydowanie zapyta np. "No to już, kto zje tego osatniego? Bo trzeba
      będzie wyrzucić."
      • Gość: łui Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.staffs.ac.uk 31.01.08, 13:03
        nigdy nie mialam takich dylematow. jak cos jest ostatnie szybko
        biore zeby mi inni nie wyzarli
    • Gość: bam Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: 193.120.72.* 31.01.08, 13:49
      Ja rozwiazuje ten problem dzielac ostatniego paczka i zjadajac polowe. Nastepna
      osoba przychodzi i bierze cwiartke. Kolejna 1/8 paczka. Az zostaje okruszek. I
      wszyscy sa zadowoleni. I nikt nie mowi ze ktos zzarl ostatniego paczka.
      • Gość: tmk Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.nott.cable.ntl.com 01.02.08, 02:34
        Bam, wielkie dzięki! Rozwiązałeś(aś?) jeden z moich podstawowych dylematów zachowania człowieka kulturalnego.
    • Gość: busyO Problem ostatniego pączka IP: 195.20.110.* 31.01.08, 13:51
      Problem polega na tym, że pracodawca nie dociążył wystarczająco Cię
      pracą więc chodzisz i rozkminiasz!
      • Gość: paczek_w_masle Re: Problem ostatniego pączka IP: *.amplico.pl 31.01.08, 14:00
        Mieszkałam kiedyś w akademiku i zaobserwowałam, że zawsze jak coś
        leżało na stole "do poczęstowania" to dość szybko znikało, poza
        ostatnia kostką czekolady/ostatnim kawałkiem ciasta/ ostatnią
        czekoladką i ten ostatni kawałek potrafił tak przeleżec kilka dni :-
        )
        • mayme Re: Problem ostatniego pączka 31.01.08, 14:14
          A u nas nikt się nie krępował ;)
        • no_login Re: Problem ostatniego pączka 31.01.08, 19:18
          > ten ostatni kawałek potrafił tak przeleżec kilka dni :-)
          A ostatnia flaszka?
        • marajka Re: Problem ostatniego pączka 01.02.08, 16:17
          W akademiku takie rzeczy?
    • aniorek Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? 31.01.08, 14:16
      Buehehe. To tak samo jak w sklepie. Jak widze ostatnia sztuke, to bardzo
      dokladnie ogladam, zanim wrzuce do koszyka. Tak samo wole tez unikac
      "pierwszego" opakowania czegos tam i zwykle wygrzebuje ze srodka. :)
      • Gość: Qmpell Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.chello.pl 31.01.08, 15:42
        Widzisz Aniorku a my w sklepie zawsze w środek wpychamy uszkodzony
        towar lub buble
        • Gość: ania Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.pp.htv.fi 31.01.08, 16:55
          Na szczescie nie chodze do tego samego sklepu, co "wy", kimkolwiek jestescie :P
    • Gość: aku ku Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 16:32
      a moze powinno sie robic tak, jak w "Notting Hill" ? Ostatni pączek dla tego,
      kto opowie najsmutniejszą historię???
    • kamaoka Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? 31.01.08, 17:16
      to sie nazywa ostatni paczek/cukierek/buleczka hrabiego kenta:]

      u mnie w pracy jest IDENTYCZNIE:]
    • Gość: Arnika Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 19:54
      To pokazuje: we Wszechswiecie panuje obfitosc! (Mimo tego, ze
      ekonomia mowi o niedostatku.) Pozdrawiam
      • Gość: ay Re: Problem ostatniego pączka - o co chodzi? IP: *.wroclaw.mm.pl 31.01.08, 22:21
        barry kenta :D
    • vanilla.dream Chodzi o to, że obżerają się jak świnie a nie chcą 31.01.08, 22:38
      wyjść przed innymi na łakomczuchów, którzy gotowi są zjeść ostatniego pączka.

      no wiesz - kultura to się nazywa, czy jakoś tak ... bo może ktoś zechce go
      zjeść, kto nie miał jeszcze okazji a Ty już zjadłeś, np. 5 pączków. Głupio
      zeżreś szóstego, gdy ktoś nie zjadł żadnego. No i te skrupuły sprawiają, że na
      ostatniego łatwiej się załapać.
      • dziewczyna.briana Re: Chodzi o to, że obżerają się jak świnie a nie 01.02.08, 06:36
        To on tam ciagle jest?
      • Gość: wrr Re: Chodzi o to, że obżerają się jak świnie a nie IP: 217.98.20.* 02.02.08, 10:31
        Nie lubie takich pozerow
    • obrotowy O brak kultury 01.02.08, 08:55
      Jak nie kopie sie lezacego

      tak i nie strzela sie do ostatniego naboju

      chyba , ze sie jest zolnierzem.
      • Gość: wrr Re: O brak kultury IP: *.tpnet.pl 01.02.08, 11:43
        Głupi jesteś i tyle. Co to ma wspólnego z brakiem kultury? Raczej z udawaniem,
        że się ją ma. Pączek jest po to, żeby go zjeść, a nie żeby leżał. A taki pozer
        jeden z drugim udaje, ze nie wiadomo jaki z niego kulturalny człowiek. A o
        kulturze już zapomina, gdy nie myje rąk po oddaniu moczu, bo po co, przecież ma
        czyste.
        • yoma Re: O brak kultury 01.02.08, 16:23
          To ty sikasz sobie na ręce?
          • Gość: wrr Re: O brak kultury IP: *.tpnet.pl 02.02.08, 01:06
            Sikać nie sikam, ale trzymam sobie siurka w ręce.
            Jeszcze jakieś pytania?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja