Skąd wiadomo, że czegos się nie robi?

31.01.08, 11:16
Ostatnio usłyszałam "tego się po prostu nie robi koleżance". Skąd
wiadomo, czego się nie robi koleżance? A jeśli się nie robi
koleżance, to innym też nie, czy innym można?
    • matylda1001 Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 12:00
      "Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe".
      • piwi77 Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 13:31
        matylda1001 napisała:

        > "Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe".

        Jakoś mnie to nie całkiem przekonuje, bo gdyby ta zasada powszechnie
        miała obowiązywać, seks heteroseksualny, na przykład, nie mógłby
        istnieć...
        • gringo68 Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 14:29
          piwi77 napisał:

          > matylda1001 napisała:
          >
          > > "Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe".
          >
          > Jakoś mnie to nie całkiem przekonuje, bo gdyby ta zasada
          powszechnie
          > miała obowiązywać, seks heteroseksualny, na przykład, nie mógłby
          > istnieć...

          w twoim wykonaniu na pewno towarzyszu...
        • lilith.b Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 15:39
          piwi77 napisał:

          > matylda1001 napisała:
          >
          > > "Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe".
          >
          > Jakoś mnie to nie całkiem przekonuje, bo gdyby ta zasada powszechnie
          > miała obowiązywać, seks heteroseksualny, na przykład, nie mógłby
          > istnieć...

          Niezbyt mądre to Twoje wnioskowanie...
        • default Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 15:53
          piwi77 napisał:

          > matylda1001 napisała:
          >
          > > "Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe".
          >
          > Jakoś mnie to nie całkiem przekonuje, bo gdyby ta zasada
          powszechnie
          > miała obowiązywać, seks heteroseksualny, na przykład, nie mógłby
          > istnieć...

          Dlaczego?
      • nelsonek Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 21:06
        Bez sensu. Jak lubie miec obita morde to co? Moge ja obijac wszystkim dookola?

        matylda1001 napisała:
        > "Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe".
        • 33qq Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 21:59
          A lubisz?
          Otóż jeśli coś ci sprawia przyjemność, to sprawiaj ją innym, jeśli znajdziesz
          kogoś komu obicie mordy sprawia równą przyjemność co tobie to wyświadcz mu tę
          uprzejmość, w przeciwnym razie to chyba zauważasz różnicę.
          • nelsonek Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 22:31
            W stwierdzeniu o ktorym mowi Matylda nie ma mowy o tym jakie sa odczucia drugiej
            strony. Jest za to mowa o tym co jest mile czyniacemu. I z tego powodu
            stwierdzenie "nie rob drugiemu co tobie niemile" jest absurdalne.
        • matylda1001 Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 12:08
          >Bez sensu. Jak lubie miec obita morde to co? Moge ja obijac
          wszystkim dookola?<

          Oryginalne upodobanie...
          • nelsonek Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 13:31
            Wystarczy chocby Jackassow poogladac. Ci goscie lubia byc m.in. obolali. Czy w zwiazku z tym gdy ci goscie sprawiac beda bol innym ludziom to ich zachowanie bedzie usprawiedliwione? Przeciez trzymaja sie zasady "nie rob drugiemu co tobie niemile".
            • matylda1001 Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 13:56
              >Czy w zwiazku z tym gdy ci goscie sprawiac beda bol innym ludziom
              to ich zachowanie bedzie usprawiedliwione? <

              :) Pod warunkiem, że trafią na ludzi o podobnych zainteresowaniach.
              Jednak zamiłowanie do masochizmu nie jest zbyt powszechne i dobrze
              by było gdyby zadziałały tu inne zasady. "żyj tak żeby nikt z
              twojego powodu nie płakał".
              • nelsonek Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 14:29
                O! W moim przekonaniu juz lepiej. Duzo lepiej. Moznaby oczywiscie isc dalej i twierdzic, ze znajdzie sie ktos kto lubi plakac, ale chyba chodzi raczej o to by nie robic drugiemu krzywdy wbrew jego woli.
                • matylda1001 Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 14:44
                  >Moznaby oczywiscie isc dalej i twierdzic, ze znajdzie sie ktos kto
                  lubi plakac,<

                  To by już było czepialstwo.

                  >chodzi raczej o to by nie robic drugiemu krzywdy wbrew jego woli.<

                  Tak jest, ale jak ma wolę do krzywdy to tez lepiej nie robić bo
                  można miec niesmak.
    • p.s.j z wikipedii n/txt 31.01.08, 14:00


      • Gość: ferment Re: google IP: *.chello.pl 31.01.08, 14:41
        > „Postępuj tak jak byś chciał, aby zasada twego działania obowiązywała
        powszechnie”<

        www.sciaga.pl/tekst/32737-33-trzy_warianty_imperatywu_kategorycznego_kanta_komentarz
    • nelsonek Jak mam taki dylemat 31.01.08, 21:02
      to ide zapytac sie mojej fryzjerki o rade. Ona wie wszystko najlepiej.
    • kochanica-francuza Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 21:21
      Koleżance nie robi się tego, na co nie pozwala koleżeństwo i lojalność.

      Np. nie odbija się jej chłopa.
      • teererpo Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 31.01.08, 21:38
        kochanica-francuza napisała:

        > Koleżance nie robi się tego, na co nie pozwala koleżeństwo i
        lojalność.
        >
        > Np. nie odbija się jej chłopa.

        A jeśli np. mówi się jej (bo się wie na 100%) że jej chłop ma inną i
        dlatego od jakiegoś czasu unika jej?
        • teererpo Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 08:37
          Albo inny przykład. Realizujemy z koleżanką bardzo podobne projekty.
          Ona gada o swoich kiepskich wynikach. Proponuję, że jesli chce, to
          jej pomogę. Bez entuzjazmu, nawet z jakimś ociaganiem, przyjmuje
          moją propozycję. Zanim zabrałyśmy się do pracy, okazuje się, że moja
          pomoc obnażyłaby jej niekompetencje i moja propozycja była nie fair.
    • obrotowy Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 08:59
      teererpo napisała:

      > Ostatnio usłyszałam "tego się po prostu nie robi koleżance".
      Skąd wiadomo, czego się nie robi koleżance?

      - spytaj babci, gdy nie wiesz.

      A jeśli się nie robi koleżance, to innym też nie, czy innym można?

      - Innym mozna.
      Np zonie mozna zrobic dzidziusia.
      Kochance - tylko w wyjatkowych okolicznosciach.
      Ale kolezance - to juz zupelnie nie wypada.
    • naprawdetrzezwy Z domu. 01.02.08, 09:42
      Jedni wynoszą z niego biżuterię, a inni wychowanie.

      (szukaj w sieci pod: kindersztuba.
      Oczywiście nie w Wikipedii, bo tam to hasło pisało dziecko neostrady)
      • teererpo Re: Z domu. 01.02.08, 09:51
        A czy moje przykłady świadczą jakoś o mojej kindersztubie?
        • matylda1001 Re: Z domu. 01.02.08, 12:24
          teererpo napisała:

          > A czy moje przykłady świadczą jakoś o mojej kindersztubie?

          "Dobrymi chęciami piekło wybrukowane".
          Należy odróżniać życzliwość od "życzliwości".
          • teererpo Re: Z domu. 01.02.08, 14:00
            Dobrymi chęciami piekło wybrukowane".
            > Należy odróżniać życzliwość od "życzliwości".

            To znaczy, że lepiej udawać, że się czegoś nie wie, nie umie, jest
            się nieżyczliwym ... Czy wtedy ma się sznasę na bycie fair? czy
            wtedy nie będzie się posądzonym o "życzliwość"?
            • matylda1001 Re: Z domu. 01.02.08, 14:12
              To wszystko kwestia intuicji. Nigdy nie poinformowałabym koleżanki o
              tym, że ją mąż zdradza. Z kilku powodów:
              1. Nie moja sprawa
              2. Może to plotki
              3. Może to jednorazowy wybryk
              4. Może ona o tym wie i tak jej wygodnie

              >To znaczy, że lepiej udawać, że się czegoś nie wie, nie umie, jest
              się nieżyczliwym ... Czy wtedy ma się sznasę na bycie fair<

              O wiele bardziej, niż jak pchamy sie z naszą pomocą w przekonaniu,
              że tylko my jesteśmy w stanie pomóc. Można dać sygnał, że jesteśmy
              otwarci ale nie możemy mieć żalu jak ten sygnał pozostanie bez echa.
    • mili_vanili Re: Skąd wiadomo, że czegos się nie robi? 01.02.08, 15:28
      teererpo napisała:

      > Skąd
      > wiadomo, czego się nie robi koleżance?


      Mówią nam to _normy społeczne_, a te są zależne m.in. od tego, w
      jakim środowisku społecznym wychowywaliśmy się, jakie mamy wzorce
      zachowań, jakie wartości wyznajemy.


      Nie znam sytuacji (nie czytałam także powyższych postów). Trudno mi
      się odnieść do konkretnej sytuacji.
Pełna wersja