PSIE KUPY!

    • Gość: psiarz Re: PSIE KUPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 09:52
      A gdzie ma się to biedne psisko załatwiać???
      • nelsonek Re: PSIE KUPY! 09.02.08, 09:54
        Nie chodzi o zakazywanie zalatwiania sie pieskom na trawnikach. Taki
        zakaz bylby zreszta bez sensu. Chodzi o to, ze po tym piesku
        wlasciciel ma posprzatac.
      • Gość: anonim Re: PSIE KUPY! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 09:56
        Gdzieś "na stronie", kupa na środku to nie ozdoba! U mnie przejście
        na placyk zabaw jest przez mały trawniczek (nie pociągneli
        chodnika), który jest cały obrobiony!!! Trochę myślcie!!!
        • lalacruz Re: PSIE KUPY! 10.02.08, 22:39
          Powinni dla tych srających psów jakiś placyk zrobić. Przecież jak piesek robi to
          jaśnie właściciel udaje, że nie widzi. A jakby to miał sprzątnąć do woreczka?
          Masakra. Może dla przykładu mandaciki na 200 zł.Mam dość !!!
    • inguszetia_2006 Re: PSIE KUPY! 10.02.08, 23:02
      Witam,
      Przywiało mnie z nudów na to forum, a tu proszę - śmierdzący
      problem. Wypowiem się w celach dydaktycznych;)Otóż, mieszkam w
      Warszawie i sprzątam po swoich psach. Nie jest to bynajmniej nic
      przyjemnego, ale idzie przeżyć;)W mojej okolicy wielu ludzi chodzi
      już z rękawiczkami plastikowymi i z workami. Coś się ruszyło;)
      Ba, nawet jak idę na spacer z córką(6 lat), to ona mi pokazuje gdzie
      mam się schylić;) Narybek też się kształci;) Koszy w okolicy
      specjalnych nie ma, a ja mieszkam w domu jednorodzinnym, więc z kupą
      maszeruję aż na swoje podwórko;) I nawet nie wiecie, jak mnie
      wk..ia, gdy na chodniku przed moim domem leży psia kupa. Pomstuję,
      klnę i wściekam się jak diabli. Nie cierpię psich kup! Jak widzę, że
      czyjś pies kuca koło mojego samochodu by się załatwić, to jestem
      bardzo niemiła. Awanturuję się z każdym włascicielem czworonoga, bez
      wyjątku... Omijają powoli moją okolicę, bo jestem wyjątkowo wredna.
      Mało tego, obiecuję każdemu z nich, że posprzątam kupy po ich psach
      i im zaniosę do domu. Wiedzą, że nie żartuję;)Takich osób jak Ja,
      jest napewno więcej, więc w końcu nauczy się bezmyślniaków sprzątać
      po psach. W mieście to konieczność, bo tutaj przyroda nie da sobie
      sama rady z "przerobem".
      Pzdr.
      Inguszetia
      • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 10.02.08, 23:51
        inguszetia_2006 napisała:

        Awanturuję się z każdym włascicielem czworonoga, bez
        > wyjątku... Omijają powoli moją okolicę, bo jestem wyjątkowo
        wredna.
        > Mało tego, obiecuję każdemu z nich, że posprzątam kupy po ich
        psach
        > i im zaniosę do domu. Wiedzą, że nie żartuję;)Takich osób jak Ja,
        > jest napewno więcej, więc w końcu nauczy się bezmyślniaków
        sprzątać
        > po psach.

        Szkoda, że nie mieszka Pani w mojej okolicy, miałabym sojuszniczkę w
        walce z tym problemem. U nas na osiedlu (blokowisko) panuje niestety
        ogólne przyzwolenie na psie kupki, na zasadzie, wszyscy robią więc
        tak jest OK. Może zacznę im te kupki zanosić na wycieraczki ;-)
    • cartahena Re: PSIE KUPY! 10.02.08, 23:25
      U mnie na osiedlu psie kupy to istna plaga. Srednio dwie na metr
      kwadratowy, tak no oko.
      Mam jakiegos pecha, bo w mojej okolicy straszna ilosc psiarzy
      wystepuje. Chyba faktycznie zaczne zwracac uwage, jesli zobacze jak
      jakis pies sie zalatwia pod moim blokiem.
      Widze, ze wielu ludziom to przeszkadza, ale chyba lobby posiadaczy
      psow jet nadal silniejsze. Niestety, dluga droga przed nami...
      • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 10.02.08, 23:53
        cartahena napisała:

        > U mnie na osiedlu psie kupy to istna plaga. Srednio dwie na metr
        > kwadratowy, tak no oko.
        > Mam jakiegos pecha, bo w mojej okolicy straszna ilosc psiarzy
        > wystepuje. Chyba faktycznie zaczne zwracac uwage, jesli zobacze
        jak
        > jakis pies sie zalatwia pod moim blokiem.

        Wyglada to tak samo u nas. Z całej tej bezsilności założyłam to
        forum, może krok po kroku, od słowa do słowa, zacznie się ten temat
        rozchodzić wśród rodaków i powoli zacznie się coś zmieniać.
        > Widze, ze wielu ludziom to przeszkadza, ale chyba lobby posiadaczy
        > psow jet nadal silniejsze. Niestety, dluga droga przed nami...
    • mag_internautka Re: PSIE KUPY! 12.02.08, 15:48
      Zachęcam do zabierania głosu w dyskucji, a może czyta to
      ktoś "sprawczy" kto może na dzielnicy wprowadzić nowe porządki?
    • Gość: janka Zestawy Fedog IP: *.bonarkacitycenter.com.pl 19.02.08, 11:57
      Szanowni Państwo, warto kopić Fedog i samemu zadbać o czystość.
    • Gość: Monia Gó..ana internautka!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 13:46
      Nawet nie czytam. Taki wątek mógł (mogła) założyć tylko gó..ny(a)
      internauta (autka).
      Sprzątam po pieskach, ale co jest lepsze? Pakowanie kup w foliowe
      worki, czy pilnowanie, by piesek robił kupkę z dala od chodnika,
      balkonu...?
      • Gość: klasa Re: Gó..ana internautka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 23:43
        uuuu, klasa wypowiedź! szczyt kultury!
        sorry, ale to ty jesteś gó...ana obywatelka, skoro twoje pieski
        produkują gówienka...
    • camel_3d polska mentalnosc... 11.03.08, 12:51
      jeszcz enie dotarlo do ludzi, ze kupy nalezy zbierac zaraz po tym, jak pupil je
      posadzil. Ja na twoim miejscu podpatrzylbym kto tego nie robi..podsledzil gdzie
      mieszka i poswiecil sie..zebral kilka kup i polozyl na wycieraczce..z prosbo o
      to, zeby w przyszlosci zbierala srake po psie.
    • zyrafa27 Re: PSIE KUPY! 11.03.08, 21:02
      Wpisuję sie jako mniejszość -włascicielka psa. Mieszkam w Warszawie.
      Sprzątam po swoim psie, pomimo braku odpowiednich pojemników,(w
      ogóle koszy na śmieci na mojej ulicy są dosłownie 2 sztuki) wrzucam
      zapakowane zwykłe reklamówki do zwykłych koszy na śmieci. Korona mi
      z głowy nie spada, że sprzątam po psie, a brak "specjalnych"
      pojemników - to żadna wymówka.
      Nie ma dobrego rozwiązania, dopóki własciciele psów nie przemogą
      własnego lenistwa,( a może wstydu?).
      hypatia69- może mi wytłumaczysz dlaczego, jezeli ja sprzątam po
      psie, prowadzam go na smyczy, nie wypuszczam na placach zabaw, a
      tylko w miejscach dozwolonych - a takich ze świecą trzeba szukać-,
      pies nie wyje w domu, bardzo rzadko szczeka - dlaczego administracja
      ma zabraniać mi posiadania go?

      pytanie do jednego z internautów (akurat nie pamietam kogo),
      dlaczego administacja, gmina czy jakaś inna władza nie ma obowiązku
      stawiania pojemników, ale place zabaw to już tak? mnie akurat plac
      zabaw potrzebny jak umarłemu kadzidło, ale nie gardłuję, że
      przeszkadzają mi dzieci bawiące sie na nich, akurat pod moim oknem.
      I do głowy by mi nie przyszło aby wymyslić postulat o zabronieniu
      ludziom posiadania dzieci.

      A w ostatnią sobotę byłam na polach mokotowskich z psem, i z
      reklamówką w ręku rozgladałam sie za koszem na śmieci, dostrzegłam
      mamusię która wysadzała swojego synka bynajmniej nie na siusiu.
      Pytanie - dlaczego ja mam obowiazek sprzątac po swoim psie, a
      mamusie po dzieciach to już nie?



    • annas1961 Re: PSIE KUPY! 11.03.08, 21:19
      Byłam we Włoszech, niedzielny dzionek czterdziesci minut spaceru
      cały chodnik zasrany nie było gdzie nogi postawić!!!!!!
    • Gość: Ela Re: PSIE KUPY! IP: *.chello.pl 22.05.08, 19:25
      Wszędzie widzisz psie kupy? masz jakaś gó..ana obsesję :)
      • baenshee Re: PSIE KUPY! 24.05.08, 01:22
        super. gó.. w śmietniku to zbrodnia a na trawie czy chodniku
        normalka. gó.. w śmietniku jest zagrożeniem epidemiologicznym,na
        chodniuku to miód i ambrozja. gratuluję logiki. po swoim psie
        sprzątałam zawsze. dziecku osrany tyłek też myję. i tak samo nie
        lubię ludzkiego<dziecięcego> gówna jak i psiego czy kociego. gó..
        jest gównem i nie może leżeć byle gdzie,tylko w miejscu na gó..
        przeznaczonym. psy?? jestem jak najbardziej za,sama mam w planach
        nabycie takowego. ale co pies winny,że sra?? człowiek też musi
        wydalać,a to,że rozumie ,że nie sra sie byle gdzie to insza inszość.
        psu nie wytłumaczysz,że tu się nie sra,bo nie zrozumie o co ci
        chodzi . człowiekowi teoretycznie wytłumaczysz,że jak pies nasra to
        trzeba posprzątać,jest to tak samo oczywiste jak wycieranie tyłka i
        mycie rąk swoich,nie psa.i człowiek teoretycznie ,jako gatunek
        wyższy powinien to zrozumieć. gorzej jednak z praktyką.
        a co do wyjących bachorów : mam taki egzemplarz w domu i mimo,że
        wyjątkowo oryczany to nie wyje 24 na dobę. wyje jak coś jej nie
        pasuje,jak coś chce osiągnąć,jak jest zła lub smutna. a pies?? to
        samo. + wyje czasami jak słyszy sygnał karetki tudzież policji czy
        innego wyjącego ustrojstwa <pies wyje,nie dziecko> no i co?? małe
        dziecko jest podobne do psa - chce sikać - sika i nie rozumie,że nie
        wolno . i cześć sprząta się po dzecku, po sobie a pies to co ?? sam
        po sobie nie posprząta. także drogie leniwce: ruszyć tyłki. aha ,co
        do niszenia śmierdzących gówien przez pół miasta: dziecięce gówna
        nie pachną fiołkami i nikt też nie nagina z jedną zasraną pieluchą
        do śmietnika na podwórko,powstały takie specjalne anty smrodowe
        worki na pieluchy ,zowie się to bodajrze paklanki. zapakować w
        pachnący woreczek i po kłopocie.
        • opornik4 Re: PSIE KUPY! 24.05.08, 01:29
          Mieszkam w niemieckim miescie.
          My,tutaj takiego problemu nie mamy.
          Rozwiazanie go zalezy tylko od osobistej kultury mieszkancow
          danego kraju.
      • snajper55 Re: PSIE KUPY! 18.02.22, 14:25
        Gość portalu: Ela napisał(a):

        > Wszędzie widzisz psie kupy? masz jakaś gó..ana obsesję :)

        Raczej dobry wzrok.

        S.
    • dziadekw42 Re: PSIE KUPY! 17.02.22, 15:23
      ZGADZAM SIĘ W 100% NA OPŁATY ! TAK WŁAŚNIE POWINNO BYĆ.
      Jestem starym właścicielem starego psa. Sprzątnięcie kupy jest dla mnie praktycznie niewykonalne. Żądanie tego ode mnie jest zwyczajnie niehumanitarne. Takich jest b.wielu. Od dziesięcioleci powtarzam, że miasto powinno pobierać podatek od psa (dawno temu tak było, a byliśmy o wiele biedniejsi). Za te pieniądze miasto powinno zorganizować sprzątanie. Jestem gotów płacić tyle, ile miasto policzy. P.S. Ciekawe , że nie przeszkadzają papiery, pety, maski, puszki, torby foliowe, ogryzki rękawiczki ....... Kupę zmyje trzeci deszcz. A maska poleźy pół roku, puszka dzisięciolecia, folia setki lat. Smród ? Hmmmm .... muszę przyznać, że z odległości półtora metra nie czuję. Chyba, że ktoś wdepnie. Ale przecież "NIE DEPTAĆ TRAWNIKÓW". Za to smród papierosa czuć z odległości ok. 50 m. I jakoś nikt z tym smrodem nie walczy. Może ustalmy jakąś hierarhię ścigania ? Bez owczego pędu, kolejnej mody , a za to z odrobiną empatii i logiki. Powtarzam -. JA CHCĘ PŁACIĆ PODATEK OD PSA .
    • dziadekw42 Re: PSIE KUPY! 07.03.22, 11:23
      Problem psich kup, to świetny przykład jednostronnej narracji. Zwolennicy OSOBISTEGO sprzątania NIE CHCĄ słyszeć o innych możliwościach. NIE CHCĄ słyszeć argumentów drugiej strony. A takie argumenty istnieją. Zacznę od alternatywy, a potem podam powody, dla których mam odmienne zdanie. Kiedyś , dawno temu, my kochający psy płaciliśmy od psa podatek. Od lat apeluję za piwrotem do tego rozwiązania. Przy wielkiej ilości psów nawet jeśli tylko połowa z nich zostanie „opłacona”, to miasto zbierze ogromne pieniądze, za które powinno zorganizować sprzątanie ulic i trawników. Wszystkiego, bo nie tylko psie kupy nas zaśmiecają. Tera – dlaczego. Ano dlatego choćby, że wyjątkowo duży odsetek właścicieli psów to ludzie starsi lub po prostu starzy i niepełnosprawni. Najbliższy przykład – ja. Mam 80 lat i nastoletniego psa. Gdy zabrałem z lasu porzuconego szczeniakabyłem pełnosprawnym emerytem. Teraz mam proble z zobaczeniem brązowej kupy w trawie. Wieczorem to niemożliwe. Przeszedłem operację kręgosłupa – mam w nim nieco metalu, który b.utrudnia mi schylanie się. Poza tym to boli. Chodzę więc w ortopedycznym pasie, który dodatkowo usztywnia kręgosłup. BARDZO CHĘTNIE ZAPŁACĘ MIASTU PODATEK ! Żądanie ode mnie bym sprzątał bywa niewykonalne , a zawsze jest NIEpHU ANITARNE. Takich jak ja są tysiące. Tylko większość starych ludzi nie pisze w internecie, stąd wrażenie jakoby wszyscy popierali to niehumanitarne podejście.
      • snajper55 Re: PSIE KUPY! 07.03.22, 11:30
        dziadekw42 napisał:

        > Problem psich kup, to świetny przykład jednostronnej narracji. Zwolennicy OSOBI
        > STEGO sprzątania NIE CHCĄ słyszeć o innych możliwościach. NIE CHCĄ słyszeć argu
        > mentów drugiej strony. A takie argumenty istnieją. Zacznę od alternatywy, a pot
        > em podam powody, dla których mam odmienne zdanie. Kiedyś , dawno temu, my kocha
        > jący psy płaciliśmy od psa podatek. Od lat apeluję za piwrotem do tego rozwiąza
        > nia. Przy wielkiej ilości psów nawet jeśli tylko połowa z nich zostanie „opłaco
        > na”, to miasto zbierze ogromne pieniądze, za które powinno zorganizować sprząta
        > nie ulic i trawników. Wszystkiego, bo nie tylko psie kupy nas zaśmiecają. Tera
        > – dlaczego. Ano dlatego choćby, że wyjątkowo duży odsetek właścicieli psów to l
        > udzie starsi lub po prostu starzy i niepełnosprawni. Najbliższy przykład – ja.
        > Mam 80 lat i nastoletniego psa. Gdy zabrałem z lasu porzuconego szczeniakabyłem
        > pełnosprawnym emerytem. Teraz mam proble z zobaczeniem brązowej kupy w trawie.
        > Wieczorem to niemożliwe. Przeszedłem operację kręgosłupa – mam w nim nieco met
        > alu, który b.utrudnia mi schylanie się. Poza tym to boli. Chodzę więc w ortoped
        > ycznym pasie, który dodatkowo usztywnia kręgosłup. BARDZO CHĘTNIE ZAPŁACĘ MIAST
        > U PODATEK ! Żądanie ode mnie bym sprzątał bywa niewykonalne , a zawsze jest NIE
        > pHU ANITARNE. Takich jak ja są tysiące. Tylko większość starych ludzi nie pisze
        > w internecie, stąd wrażenie jakoby wszyscy popierali to niehumanitarne podejśc
        > ie.

        Ja bym poprosił aby ktoś przychodził posprzątać mi mieszkanie. I obiad ugotować.

        S
Inne wątki na temat:
Pełna wersja