madziarski.pl
05.02.08, 15:12
zawsze, nawet jak jej nie ma. Chciałam zmienić dwa imiona i nazwisko. Nigdy
ich nie lubiłam, dlatego od kilku lat używam innego imienia i z tym właśnie
mnie ludzie kojarzą. Podobnie z wymyślonym nazwiskiem, podpisuję nim wszystkie
moje prace plastyczne.
Pozatym miałam nieciekawe dzieciństwo i z tymi imionami, nazwiskiem
nie jestem wstanie się utożsamić, budzą bardzo złe wspomnienia.
A dziś pan urzędnik stwierdza, że moje uzasadnienie nie jest wystarczająco
logiczne. Napisałam, że chcę się odciąć od trudnej przeszłości alkoholowej
mojej rodziny (wyjaśniłam co jak i dlaczego). Chłop przeczytał wniosek i udaje
głupiego. No przecież to są ładne imiona, na co ja mu mówię, że nie były one
wymawiane z szacunkiem (delikatnie powiedziane). A to czy one mu się podobają
mnie nie interesuje. O a nazwisko ma też pani wymyślone, powinno być z rodziny
(bzdura wiem bo takiego zapisu nie ma, wiem bo szukałam informacji na ten
temat). Czy pani uważa, że się odetnie w ten sposób od trudnej przeszłości. A
ja na to owszem jest to dla mnie niezwykle istotne, jest to jeden z
ważniejszych etapów zrywania z nią. A facet nadal uważa, że mam błahy powód. I
raczej wniosku nie rozpatrzy pozytywnie.
Nienawidzę urzędników w tym kraju.