Czy zaczynasz od dziś pościć?

06.02.08, 11:23
jw.
    • nesquitau Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 11:31
      Nie, nie widze sensownego powodu ku temu
    • piwi77 Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 11:31
      Czyli nie jeść? Nie.
      • Gość: hygla Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 11:36
        ja uwielbiam jeść i nie mam zamiaru pościć
    • matylda1001 Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 11:38
      Ludzi wierzących dziś obowiązuje post ścisły więc poszczę.
      • wielkie.nieba Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 11:58
        > Ludzi wierzących dziś obowiązuje post ścisły

        wierzących katolików, zapomniałaś dodać:)
        • Gość: gtw pytanie to głupawa prowokacja IP: *.rzeszow158.tnp.pl 06.02.08, 12:28
          kolejnego goowniarza obrazonego na księdza katechetę...

          Wielki Post to okres poprzedający w roku liturgicznym swięto
          Zmartchwychwstania, wbrew głupawym opiniom forumowych
          antyklerykalnych znafcuff nie sprowadza się do ograniczenia
          jedzenia, wręcz przeciwnie, jest to okres potrzebny do wewnętrznego
          wyciszenia się, zrobienia rachunku sumienia, spajrzejrznia z
          dystansu na codzienny zabiegany konsumpcjonizm, oreślenia co jest w
          życiu naprawdę ważne a co tylko takim się wydaje...

          Ograniczenie ilości i rodzaju spożywanego pokarmu ma znaczenie
          wyłacznie tradycyjne, w przeszłości post cielesny traktowano bardzo
          poważnie i rygorystycznie...

          Jesli ktoś jest niewierzący, nie ma to dla niego żadnego znaczenia,
          oczywiście zawsze to bedzie preteks dla przygłupów chcących się
          popisać zlosliwymi i żenujacymi komentarzami i
          pseudoironiczą "ciętością" wypowiedzi...oczywiście sami się przy tym
          ośmieszają...

          BTW. postu w tym czasieprzestrzegają nie tylko tylko katolicy, także
          prawoslawni, koptowie, ormianie i szereg kościołow protestanckich...
          • piwi77 Re: pytanie to głupawa prowokacja 06.02.08, 13:35
            Gość portalu: gtw napisał(a):

            > spajrzejrznia z dystansu na codzienny zabiegany konsumpcjonizm,

            Co to jest zabiegany konsumpcjonizm? Konsumpcja w biegu (Big Mac i
            biegiem do pracy)?
          • nelsonek Re: pytanie to głupawa prowokacja 06.02.08, 17:48
            Cos plączesz...

            "Wielki Post[...] nie sprowadza się do ograniczenia jedzenia, wręcz
            przeciwnie". Czyli sytosc dopuszczalna? Skądże znowu! Jętelegętny
            GTW wyjaśnia nieco niżej:

            "Ograniczenie ilości i rodzaju spożywanego pokarmu ma znaczenie
            wyłacznie tradycyjne"

            Jak to w końcu jest? Ograniczanie się w jedzonku obowiązuje czy nie?
          • figgin1 Re: pytanie to głupawa prowokacja 07.02.08, 11:01
            to oczytaj sobie wypowiedzi katoliczki
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=75360335
        • Gość: matylda1001 Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? IP: 195.93.162.* 06.02.08, 13:12
          wierzących katolików, zapomniałaś dodać:)

          Ano zapomniałam ale dla mnie to wszystko jedno bo zapytano mnie czy
          ja poszczę wiec odpowiadam.
    • feminasapiens Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 12:28
      No, właśnie miałam założyć wątek o podobnej tematyce (tzn. dokładnie
      o przestrzeganiu postu w kontekście karnawału).

      W mediach od paru dni "nagonka" pt. BAWMY SIĘ BO NIEDŁUGO WIELKI
      POST!:
      - "ostatnia sobota karnawału!"
      - "ostatki-śledzik"
      - "ojej, jaki krótki karnawał"
      - "środa popielcowa, zaczyna się post"

      A zastanawiam się jaki procent społeczeństwa tak naprawdę przejmuje
      się tym postem i czy rzeczywiście ostatki są ostatnim dniem przed
      Wielkim Postem kiedy "balujemy".
      Czy nie jest tak, że już w najbliższy piątek/sobotę wieczór - jak
      zwykle pójdziemy do klubu i wypijemy morze piwa? I znów w samym
      środku Wielkiego Postu usłyszymy w radiu jak to "eska nakręca
      imprezkę, mega-wypasione party" itp. bełkot.

      Po co takie teksty o ostatkach, skoro i tak zasad Wielkiego Postu
      przestrzega może 10% społeczeństwa?

      PS. Jakby co to mnie Wielki Post nie dotyczy. I nie każę/zakazuję
      nikomu przestrzegać/olewać zasad Kościoła katolickiego.

      Chodzi mi tylko o śmieszną hipokryzję.
      • tom-77 Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 12:56
        feminasapiens napisała:

        "> No, właśnie miałam założyć wątek o podobnej tematyce (tzn.
        dokładnie
        > o przestrzeganiu postu w kontekście karnawału).
        >
        > W mediach od paru dni "nagonka" pt. BAWMY SIĘ BO NIEDŁUGO WIELKI
        > POST!:
        > - "ostatnia sobota karnawału!"
        > - "ostatki-śledzik"
        > - "ojej, jaki krótki karnawał"
        > - "środa popielcowa, zaczyna się post""

        I oto kolejny przykład zawłaszczenia przestrzeni publicznej przez
        katoli. Do kogo zwracają się te media? Do chrześcijan. A skoro
        mówią "my", to jasno określają swoją przynależność i grupę docelową.
        Pewnie robią to przeważnie nawet nieświadomie, co jeszcze bardziej
        potwierdza siłę tej przynależności i trwałość zawłaszczenia.
        • Gość: Lena Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.02.08, 13:16
          I tu się mylisz. To jest kolejne wykorzystywanie religii do celów
          komercyjnych :) Do tego DZIAŁA i to na młodych którzy twierdzą,ze
          nie wierzą i nie uczęszczają ... ale jak nie bawić się w ostatni
          dzień karnawału ... więc okupują knajpy i puby :)))) Bezmyślna masa
          napędzana reklamami ???????
          • tom-77 Możliwe i obyś to Ty miała rację. 06.02.08, 13:19
            • olgagraf Re: Możliwe i obyś to Ty miała rację. 06.02.08, 14:15
              To zależy, czy mówimy o poście, czy o "ostatkach", bo zauważyłam, że wiele osób
              nie widzi związku między karnawałem a religią. Słowo honoru, pytałam wiele razy
              i w odpowiedzi widziałam zdziwione oczy: "karnawał, ostatki, zabawa, nooo.... to
              taki... ten tego.... zwyczaj, po prostu". Idzie "się" na zabawę danego dnia, bo
              "wszyscy idą". Bez refleksji.
              To nie jest zjawisko wyłącznie polskie. Przypomina mi sie artykuł o Bożym
              Narodzeniu, Mikołaju, choince itp w Japonii - otóż jest tam mnóstwo ludzi,
              którzy dają sobie prezenty z tej okazji, mimo że nie mają nic wspólnego z
              chrześcijaństwem. Uznają że każdy pretekst do zabawy jest dobry. A handlowcy
              wszystkich krajów z radością to wykorzystują.
              • 33qq Re: Możliwe i obyś to Ty miała rację. 06.02.08, 17:13
                I co, widzisz w tym coś złego?
                • Gość: Lena Re: Możliwe i obyś to Ty miała rację. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 07.02.08, 10:25
                  Ocena "złego" - "dobrego" nie ma tu nic do rzeczy. To tylko zależy
                  od punktu widzenia. Od strony marketnigowej młodzi ludzie to stado
                  (za przeproszeniem) baranów które łąpią się na lep reklamy. Trzeba
                  tylko wiedzieć czego słuchają i poprowadzić ich :)))))) Jak im
                  wmówić,że w pierwszy dzień wiosny tradycją jest zakup nowych butów
                  to po kilku latach w ten dzień szpilki do sklepu nie wciśniesz:)
    • piwi77 Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 13:30
      Szukasz ochotników do strajku głodowego? A w jakiej sprawie?
      • Gość: DSD Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? IP: 144.92.199.* 06.02.08, 17:01
        > Szukasz ochotników do strajku głodowego? A w jakiej sprawie?

        Protestu przeciwko panoszeniu sie KK w Polsce... :-)
        • piwi77 Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 18:00
          To zbyt ogólne, wolałbym konkretne postulaty.
    • nelsonek Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 17:40
      Co takiego????
    • mary_an Re: Czy zaczynasz od dziś pościć? 06.02.08, 18:48
      Moje 'wierzace' kolezanki zawsze w ramach postu robily sobie jakas cudowna
      diete. Kazda motywacja jest dobra.

      A moj facet w ramach postu mial rok temu nie jesc slodyczy, o czym powiadomil
      mnie jak wpadl do mnie i zezarl na wstepie tabliczke czekolady i paczke cukierkow :/
Pełna wersja