co myśleć o takich kobietach:

09.02.08, 10:22
"jestem samotna mama ma 2 dzieci z tegona jedno mam zasadzone
alimenty w wysokosci 200zl od 2 lat mam wyplacana zaliczke
alimentacyjna dluznik -ojciec dziecka ma 6 dzieci kazde z inna
pieniadze dotad do zadnyh z jego dzieci nie docierja chce aby
sprawiedliwosci stalo sie zadosc kiedy wkoncu ktos wymysli kare dla
tyh nie odpowiedzialnyh ludzi my mamy dajemy im dzieci oni wogule do
niczego nie poczuwaja jjjjja hhhhhhhhhce godnie zyc"

Ja rozumiem, że pierwsza i druga mogła sie pomylić ale szósta
kobieta- coś tu nie gra.
    • daligala Re: co myśleć o tym facecie? 09.02.08, 11:14
      to nie ona ma 6 dzieci i każde z innym, ale on ma problem w popędem
    • ktosiaczek Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 15:06
      > Ja rozumiem, że pierwsza i druga mogła sie pomylić ale szósta
      > kobieta- coś tu nie gra.

      Ja rozumiem, że pierwszy i drugi raz mógł być tak nieodpowiedziałny, ale szósty - coś tu nie gra.
    • hypatia69 Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 15:12
      Bo te panie do rżnięcia się nadawały, a na żony już nie...
      Jaką trzeba być idiotką, zeby zaciażyć z pacanem, który zaludnia i
      nic ponadto?
      Nie, zebym pochwalała pacana, bo bydlę z niego...
      • ktosiaczek Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 19:15
        Czyli zakładasz, że te kobiety WIEDZIAŁY, że jest pacanem który zaludnia i nic ponadto. Życzę Ci, aby nigdy nie spotkała Cię sytuacja, w której mężczyzna okaże się nieszczery lub coś pzred Tobą zatai. Niestety na niektóre rzeczy nie ma się wpływu.
        • Gość: Lena Re: co myśleć o takich kobietach: IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.02.08, 21:30
          To ja się dziwię,ze w dzisiejszych czasach kobiety decydują się na
          dziecko z facetem o którym niczego nie wiedzą.
          Można to wpisać do dyskusji o modzie na nielubienie dzieci. Kobiety
          ich nie lubią dopóki facet o którym czasem nic nie wiedzą nie wyrazi
          chęć posiadania z nimi dzieci. wydaje się on taki odpowiedzialny !!!
          Do licha, można wziąć rozwód z facetem ale dziecko to sprawa
          nieodwracalna!!! I co to jest 200 PLN alimantów ???? Żart jakiś ?
          • daligala Żenua 09.02.08, 21:39
            a ja się dziwię Wam drogie Panie (bo Panom jakoś się nie dziwię), że tak srogo
            oceniacie kobiety, których historii nie znacie. Wyobraźcie sobie, że można być
            "taką głupią" i "idiotką". Ba! Można zostać oszukaną po latach małżeństwa i
            zostać z małym dzieckiem. nigdy człowieka nie pozna się do końca i znowu się
            dziwię, że Wy drogie Panie tego nie wiecie. niestety wiążąc się z kimś, nawet w
            związku ze stażem nie ma się gwarancji, że w którymś momencie partnerowi nie
            odbije. Zostawianie kobiet przez mężczyzn, gdy NAGLE okazuje się, że JAKOŚ
            zaszły w ciążę, staje się prawie normą. oczywiście zdarza się, że dziecko z
            ojcem zostawiam matka (też znam takie historie) i zastanawiam się jak "można być
            takim idiotą, by dać się tak oszukać". Mądre jesteście, póki same po tyłkach nie
            dostałyście...?
            • Gość: Lena Re: Żenua IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.02.08, 21:46
              Zauważ,że ta kobieta ma DWOJE dzieci. O drugim nic nie pisze więc
              nie wiemy czy tam ma niezasądzone czy też facet płaci. Do ilu razy
              można szukać "uczuciwego" rodząc dzieci!!!! A już kompletnie nie
              rozumiem robienie dzieci z facetem o którym NICZEGO nie wiem. To
              chyba nie są podloty jak facet ma uż 6 dzieci ????
              • daligala Re: Żenua 09.02.08, 22:39
                szkoda, że oceniasz sytuację jedynie na podstawie krótkiej wypowiedzi, ale trudno.
                może zanim przejdę do meritum, pozwolisz, że zadam pytanie: czy Ty, gdy wiążesz
                się z facetem robisz wywiad czy aby przypadkiem, czegoś nie ukrywa? wątpię...
                jestem prawie pewna, że szóstka dzieci z innymi kobietami wyszła dopiero po tym,
                jak "rozpłodnik" się ulotnił i przy sprawie o alimenty wyszło, że jest on
                obciążony sześciokrotnie. nie jestem zaskoczona, że po świecie chodzą faceci,
                którzy wiedzą tylko kiedy i gdzie wsadzić swój interes i nie poczuwają się nawet
                w najmniejszym stopniu do odpowiedzialności. nie dziwi mnie więc, że taki
                człowiek, po prostu "zapomniał" wspomnieć swojej kobiecie o 6 innych dzieci,
                gdyż on sam pewnie nie wie, że je ma, a jeśli wie, ma zapewne głęboko gdzieś ten
                fakt. jestem też w stanie uwierzyć, że kobieta (na co wygląda) wychowująca
                samotnie dziecko, spragniona męskiego wsparcia, opieki dla niej i dziecka z
                łatwością daje się uwieść jakiemuś palantowi i oddać swój los w jego ręce w
                akcie wielkiej desperacji (historii tej kobiety nie znamy. może mąż lub
                konkubent zmarł, lub był alkoholikiem i damskim bokserem?).
                nie twierdzę, że współżycie z partnerem bez zabezpieczenia w sytuacji, gdy
                finanse nie pozwalają na wychowanie kolejnego dziecka jest odpowiedzialne i
                tutaj można zarzucić jej bezmyślność (teoretycznie, bo może stosowała
                zabezpieczenie, które zawiodło?). nie mniej jednak najbardziej nieodpowiedzialny
                w całej sytuacji jest ojciec dzieci i co byście nie mówili ja zdania swojego nie
                zmienię.
            • hypatia69 Re: Żenua 09.02.08, 22:52
              Poniekąd masz rację, ale tylko poniekąd.
              adna przytomna dorosła kobieta nie pójdzie do łóżka i nie zajdzie w
              ciąż z gościem, którego zna od dwóch godzin, czyż nie? Chyba, ze
              jest głupia. Zazwyczaj przed decyzją o posiadaniu dziecka z tym a
              nie innym facetem powinno nastąpić poznanie go, czy coś... Jego
              rodziny, przeszłości... Siakieś poczucie bezpieczeństwa i w ogóle.
              No to jak można przeoczyć drobiazg, ze facet ma już piątkę dzieci z
              różnymi babami po, powiedzmy, trzech latach pożycia wspólnego, a nie
              spotykania się w weekendy?
              "Zostawianie kobiet przez mężczyzn, gdy NAGLE okazuje się, że JAKOŚ
              zaszły w ciążę, staje się prawie normą." Jakiś link do statystyk na
              dowód? Bo mi z niepotwierdzonych źródeł wiadomo, ze owi biedni
              ojcowie zazwyczaj chowają te cudze dzieci całkiem nieświadomi i
              przekonani, że wzmiankowane dzieci są ich.
              "jak "można być takim idiotą, by dać się tak oszukać". Ano, pewnie
              dlatego, że z ojcostwem ma się sprawa inaczej niż z macierzyństwem.
              Widzisz, mogę wmówić mojemu chłopu, że jest ojcem mojego dziecka,
              ale w drugą stronę to nie zadziała. I po zajściu z kochankiem mogę
              zostać, albo odejść: jak mi wygodniej.
              "Mądre jesteście, póki same po tyłkach nie dostałyście...?" Skąd
              wiesz, że nie dostałyśmy?
              • xtrin Re: Żenua 09.02.08, 23:01
                hypatia69 napisała:
                > Zazwyczaj przed decyzją o posiadaniu dziecka z tym a nie innym
                > facetem powinno nastąpić poznanie go, czy coś... Jego rodziny,
                > przeszłości... Siakieś poczucie bezpieczeństwa i w ogóle.

                A skąd pomysł, że tam była jakakolwiek decyzja?

                > No to jak można przeoczyć drobiazg, ze facet ma już
                > piątkę dzieci z różnymi babami po, powiedzmy, trzech
                > latach pożycia wspólnego, a nie spotykania się w weekendy?

                Jeżeli facet nie utrzymuje z dziećmi żadnego kontaktu, jego rodzina o nich nie
                wie bądź mówić nie chce to jak niby partnerka ma się o nich dowiedzieć?
                • hypatia69 Re: Żenua 09.02.08, 23:34
                  Dzień po dniu te dzieci robił przypadkiem? Niefart...
                  Spójrzmy realnie. Skoro wyszło w którymś momencie, że taką ilość
                  posiada, to ktoś z bliskich znajomych wiedzieć o tym musiał. A jak
                  wiedział jeden, to i kilku.
                  Nie dajmy się ponieść fantazji: każdy gada o swoim życiu z kimś tam
                  i wiecej niż z jedna osobą. Z pięciorga dzieci nie da sie zrobić
                  tajemnicy na długo...
                  • xtrin Re: Żenua 09.02.08, 23:47
                    Nie znasz szczegółów, ciężko więc oceniać. Niewątpliwie sytuacja jest wyjątkowa,
                    bo i nie często tacy buhaje się zdarzają.
                    Potrafię sobie wyobrazić kilka możliwych scenariuszy, w których możliwe jest
                    utrzymywanie w tajemnicy takiej ilości dzieci.
                    • hypatia69 Re: Żenua 10.02.08, 00:07
                      Średnio wyjątkowa. Ja znam conajmniej 2 przypadki wśród znajomych.
                      No fakt, nie o 5 dzieci chodziło, a o 2 z poprzednich związków, ale
                      jednak... I było wiadomo wcześniej, że są...
                      A scenariuszy może być mrowie... Odnoszę się zatem do zarysu
                      zaprezentowanego tłumacząć go sobie dowolnie.
                      • xtrin Re: Żenua 10.02.08, 00:25
                        hypatia69 napisała:
                        > Średnio wyjątkowa. Ja znam conajmniej 2 przypadki wśród znajomych.
                        > No fakt, nie o 5 dzieci chodziło, a o 2 z poprzednich związków,
                        > ale jednak... I było wiadomo wcześniej, że są...

                        Przyznasz jednak, że dwa a pięć to znacząca różnica.

                        > A scenariuszy może być mrowie... Odnoszę się zatem
                        > do zarysu zaprezentowanego tłumacząć go sobie dowolnie.

                        Można sobie wyborażać co się chce, ale nie powinno się podejmować oceny danej
                        osoby tylko na podstawie własnych dopowiedzeń.

                        • hypatia69 Re: Żenua 10.02.08, 18:28
                          No ale to i tak dwoje łatwiej przeoczyć niż pięcioro. No i raczej
                          nie oceniam konkretnie pani Zosi Kowalskiej tylko kobitkę jako
                          symbol jednostek okrutnie naiwnych, zeby nie powiedzieć głupich.
              • daligala Re: Żenua 09.02.08, 23:29
                Widzisz, mój ojciec zostawił moją mamę po 10 latach małżeństwa, 13 latach bycia
                razem. mama była w ciąży ze mną. czy była głupia?? tak samo jak ta kobieta nie
                mogła mieć gwarancji, że mąż/partner z nią będzie na zawsze. ja byłam dzieckiem
                planowanym, by była jasność, tyle, że ciąża się tacie znudziła i sobie
                przygruchał kobitkę nie w ciąży. nie ma w tej wypowiedzi informacji jak długo
                była z ojcem dziecka i w którym dniu/miesiącu/roku znajomości poszła z nim do
                łóżka. nie ma też mowy o tym, czy ciąża była planowana czy nie, czy się
                zabezpieczali czy nie. dlatego nazywanie takiej kobiety "idiotą" jest wielce
                niestosowne, szczególnie, gdy obraża ją druga kobieta.
                danych do statystyk nie mam i może przesadziłam z określeniem "norma", ale
                częściej słyszę o kobietach porzucanych w ciąży, niż porzucanych ojcach i
                wspólnych dzieciach przez żony i matki tych dzieci, dlatego podejrzewam, że
                rzadkością to nie jest.
                Wierz mi, że przeoczyć się da, gdy facet nie jest dziećmi zainteresowany. sama
                takich poznałam. co więcej poznałam takich, którzy o dzieciach nie wspominali
                nawet wiedząc, że je mają. na szczęście poznałam jako znajomych moich znajomych
                i nie zdarzyło mi się wpaść w sidła takiego oszusta.

                I na koniec. Gdy ktoś "po tyłku" dostaje zazwyczaj (nie zawsze niestety) ma
                więcej zrozumienia, współczucia i empatii dla innych.
          • xtrin Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 22:54
            Gość portalu: Lena napisał(a):
            > To ja się dziwię,ze w dzisiejszych czasach kobiety decydują
            > się na dziecko z facetem o którym niczego nie wiedzą.

            Wiedzą tyle, ile on im chce powiedzieć. Jeżeli on nie raczy się podzielić taką
            informacją to skąd ona ma niby wiedzieć?
            Nie sądzę też, by większość tych dzieci była efektem decyzji kogokolwiek.
            • hypatia69 Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 23:06
              Kurna... Xtrin, jak Cię lubię... Zajdziesz w ciążę z gościem mało
              znanym? Po trzech miesiacach znajomości? Bez poznania jego
              życiorysu, kilku znajomych, przyszłej teściowej? Spisek tajności i
              nikomu się nie wyrwie, ze gościu ma na sumieniu jakieś "zbrodnie"?
              Mi w 3 miechy różni krewni i znajomi prawie cały życiorys samca
              zapodali, bo miałam farta, ale ile może zająć wyciąganie trupów z
              szafy [względem posiadanej piątki dizeci]? Rok? Max dwa.
              Większość w ogóle dzieci jest efektem wpadki. Nawet w małżeństwach
              nie protestujących [a jednocześnie nie starających się specjalnie...]
              Tak sobie myślę...
              • xtrin Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 23:25
                hypatia69 napisała:
                > Xtrin, jak Cię lubię...

                Wszyscy mnie dziś lubią :).

                > Zajdziesz w ciążę z gościem mało znanym?
                > Po trzech miesiacach znajomości?

                Mam nadzieję, że nie :).
                Ale kruca przecież po trzech miesiącach to mało kto jeszcze z sobą nie sypia. I
                raczej niewiele kobiet wymaga poznania całej rodziny partnera przed pójściem z
                nim do łóżka.
                • hypatia69 Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 23:41
                  Taaa. Zgadzam się. Sypia, nie pyta i nie poznaje po trzech
                  miesiącach. Zaś używa gum, globulek, granulek i czegotam , coby się
                  nie wpuścić w ciążę z gościem nieznanym niechcianą. Chyba, ze
                  rozmawiamy o blądynkach, a do tych nie należymy:D
                  • xtrin Re: co myśleć o takich kobietach: 10.02.08, 00:27
                    Środki anty czasami zawodzą.
                    Fakt, mało prawdopodobne, by zawiodły jednego faceta sześć razy. Ale jednak to
                    on miał 6 ciąż niechcianych, a nie one, więc to JEGO powinno się piętnować, a
                    nie je.
                    • hypatia69 Re: co myśleć o takich kobietach: 10.02.08, 18:33
                      No to ja nie twierdzę, ze on jest anioł. Przyciwnie, bydlę perfidne.
                      Ale one naiwne aż boleśnie, no.
      • piwi77 Re: co myśleć o takich kobietach: 10.02.08, 00:02
        hypatia69 napisała:

        > Bo te panie do rżnięcia się nadawały, a na żony już nie...

        Nadawały się na jedno i drugie, ale ulotni goście docenili tylko tę
        pierwszą cechę.
        • tomekjot na temat 10.02.08, 00:09
          To jest mloda dziewczyna (22 lata) ma dwójke dzieci - 2 i 4 lata (
          obie wpadki)- samotna matka.

          Młoda i naiwna- jak się okazało

          • tomekjot Re: na temat 10.02.08, 00:14
            Przykład z życia wzięty:


            szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=
            Dobranoc
          • daligala a on? 10.02.08, 00:19
            ile lat? 18?
            a ona? z biednej rodziny? ma wsparcie w rodzicach? miała dostęp do
            antykoncepcji? wiedziała co to jest "pigułka po"? takie mamy skutki braku
            podstaw wiedzy o antykoncepcji w szkołach, utrudnionego do niej dostępu,
            polityce społecznej (200zł to gorzej niż alimenty głodowe). oczywiście to nie
            jedyne przyczyny, może w tym przypadku nie miały one w ogóle znaczenia. ale
            nadal jestem w stanie zrozumieć tę kobietę. jeśli okaże się, że "dawała na prawo
            i lewo" dyskusję możemy uznać za zakończoną. ale podejrzewam, że ta historia ma
            inny przebieg. ja jej współczuję.
    • Gość: Bez przesady Re: co myśleć o takich kobietach: IP: *.chello.pl 09.02.08, 21:34
      może dla każdej była to pierwsza pomyłka?
      • hypatia69 Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 22:53
        Dziewice trafiał...?
        • Gość: Bez przesady Re: co myśleć o takich kobietach: IP: *.chello.pl 09.02.08, 23:08
          a kto go tam wie. może co druga była wdową? a może co trzecia marzyła o dziecku
          i teraz żyje długo i szczęśliwie? ;-)
          • hypatia69 Re: co myśleć o takich kobietach: 10.02.08, 00:22
            "może co druga była wdową?" To nie pierwsza pomyłka. Wydać się w
            iweku płodnym z potencjalnego nieboszczyka?
            "może co trzecia marzyła o dziecku i teraz żyje długo i
            szczęśliwie?" No to jak marzyła o maniu i na drzewo, a jaj żyje to
            skąd wieści o alimentach?
            ;)))
    • xtrin Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 23:05
      tomekjot napisał:
      > Ja rozumiem, że pierwsza i druga mogła sie
      > pomylić ale szósta kobieta - coś tu nie gra.

      Pomylić w czym? Kobiet, które zaszły w ciążę z nieodpowiednim facetem jest
      zdecydowanie więcej niż 6. Czy 600. Czy 6000.
      Ta szóstka akurat zaszła z tym samym buhajem. Nie wiemy, czy one były świadome
      tego, że ich facet ma już gromadkę na swoim koncie. Niczym się nie różnią od
      tysięcy innych samotnie dzieci wychowujących.

      Natomiast postawa faceta jest absolutnie karygodna. Zero pomyślunku, zero
      odpowiedzialności. Takich to się powinno przymusowo sterylizować.
      • Gość: tomekjot Re: co myśleć o takich kobietach: IP: *.gprs.plus.pl 09.02.08, 23:15
        Wiesz xtrin- w zasadzie to cie lubię, ale myslisz czy w dzisiejszych
        czasach tak latwo można ukryć posiadanie - dla przykładu piątki
        dzieci- Przecież taka sytuacja pewnie zdarzyła sie w jednej
        miejscowosci- lub okolicy gdzie wystarczy troch jezyka zaciągnąć i
        wiesz wszystko. Mało prwdopodobne, zeby taka liczba była owocem -
        klikudniowj znajomości.
        • xtrin Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 23:22
          Gość portalu: tomekjot napisał(a):
          > Przecież taka sytuacja pewnie zdarzyła sie w jednej miejscowosci

          A skąd wiesz, że w jednej miejscowości? Może facet po całym kraju rozsiewał?

          > Mało prwdopodobne, zeby taka liczba
          > była owocem - klikudniowj znajomości.

          No jednej to nie :). Ale sześciu - możliwe.

          Znałam taki przypadek: facet lat 24, kobieta rok młodsza, związani z sobą od
          roku, od kilku miesięcy wspólne mieszkanie. Wpadka. I wtedy dopiero dziewczyna
          dowiaduje się, że to już jego trzecia. Zupełnym przypadkiem zresztą, kumplowi
          faceta wyrwało się "znowu?!" jak go o ciąży informowano.
          • daligala Re: co myśleć o takich kobietach: 09.02.08, 23:44
            niestety nie mam sie czym chwalić, ale w mojej dalszej wydarzyła sie taka
            historia, kiedy to kuzyn wyszedł z poprawczaka i wyjechała na drugi koniec
            Polski, tam poznał dziewczynę, związał się z nią, urodziło im się dziecko, on
            wylądowała w więzeniu, wyszedł, miał jakieś porachunki z kimś tam, uciekł do
            innego miasta, tam poznał kolejną matkę swojego drugiego dziecka. teraz się
            ponoć ustatkował, mieszka jeszcze w innym miejscu, ma dwójkę kolejnych dzieci z
            jeszcze inną kobietą, teraz już żoną. czy jego obecna żona wie o dwójce innych
            dzieci? nie wiem. nie wiem, czy druga dziewczyna wie, o poprzedniej i przyszłej
            i trójce innych dzieci, ale raczej nie, gdyż działo się to wszystko w trzech
            oddalonych bardzo od siebie miastach. życie pisze najrozmaitsze scenariusze.
            szkoda, że wielu osobom tutaj tak bardzo brakuje wyobraźni, by zrozumieć, że
            życie bywa naprawdę skomplikowane, a pewnych rzeczy i sytuacji nie da się
            przewidzieć.
        • Gość: Bez przesady Re: co myśleć o takich kobietach: IP: *.chello.pl 09.02.08, 23:24
          Przecież taka sytuacja pewnie zdarzyła sie w jednej
          > miejscowosci- lub okolicy gdzie wystarczy troch jezyka zaciągnąć i
          > wiesz wszystko.

          czyli, ze nie wiadomo czy to sie zdarzyło w jednej miejscowości?

          widzisz, jest możliwe że te kobiety nie wiedzialy o sobie nawzajem (albo
          wiedziały np. tylko o jednej z nich) natomiast ten facet na pewno wiedział o każdej.


          Ja rozumiem, że z pierwszą i drugą mógł sie pomylić ale szósta
          kobieta- coś tu nie gra. ;-)
    • lilith.b ja myślę, że 10.02.08, 00:08
      kobiety mogły nie wiedzieć o przeszłości owego zapładniacza.
      • Gość: jaija Re: ja myślę, że IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.08, 00:48
        lilith.b napisała:

        > kobiety mogły nie wiedzieć o przeszłości owego zapładniacza.

        Pewnie, zwłaszcza, że mogło być tak: gość ma np. 32 lata, zapładnia od 18 r. ż, podróżuje po Polsce i nawet niech z nim każda babka z 2 lata będzie, a może pozostawać w błogiej nieświadomości; detektywa nie będzie wszak wynajmowała, by dowiedzieć się, czy aby inna lady z nim dziecięcia nie poczęła. Jak widać, w życiu zdarzają się najbardziej nieprawdobne historie. Dobrze, że nie nam :)
    • nelsonek Re: co myśleć o takich kobietach: 10.02.08, 00:43
      A co tu sadzic?
      Te kobiety albo daly sie oszukac, albo byly strasznie naiwne. A na tego faceta
      to szkoda slow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja