"Przygoda" w Walentynki

14.02.08, 23:27
Dzielę się przygodą walentynkową. Przyjeżdżamy dziś do ( przybytku o nazwie
Karczma Polska (Łódź al. Włókniarzy 209). Mieliśmy tam zarezerwowany stolik na
godzinę 20... Hehe, wchodzimy, przedstawiamy się - pierwszy mały zgrzyt,
kelnerka nie może nas znaleźć w spisie rezerwacji, ale po chwili na jej
oblicze wraca uśmiech i gościnnym gestem zaprasza nas do stolika, przy
którym... siedzi para młodych ludzi i czule gaworzy. Zdębieliśmy. Spojrzeliśmy
po sobie, następnie wytężyliśmy wzrok spodziewając się, że w okolicach
zakochanych ujrzymy stoliczek dla nas. Ale nie, był tylko ten stolik, wedle
nas ZAJĘTY. Wracamy do przemiłej kelnerki i pytamy czy aby na pewno mamy
dzielić stolik z inną parą... Na co ona radośnie stwierdza, że tak.
Co było robić, wyszliśmy!!!

Co Waszym zdaniem powinniśmy zrobić? Jak sie zachować?
    • piwi77 Re: "Przygoda" w Walentynki 14.02.08, 23:33
      Też bym wyszedł, ale było, minęło, mam nadzieję, że sobie to jakoś
      zrekompensowaliście.
      • dzowa Re: "Przygoda" w Walentynki 15.02.08, 16:05
        Jasne z popcornem w domku :) ale też było b. przyjemnie :)
        Na szczęście wychodzimy gdzieś b. czesto więc strata tylko dla właściciela
        "restauracji" :)
    • raveness1 Re: "Przygoda" w Walentynki 15.02.08, 17:01
      Dlatego trzeba przestac lazic po tandetnych knajpach. Macie siebie
      nawzajem, macie swoj wlasny kat, czego wiecej wam trzeba?
    • hypatia69 Re: "Przygoda" w Walentynki 15.02.08, 17:15
      Straszne. A nie mogliście sobie siąść z nimi? Jakbyście sobie
      przypasowali, to może kwartet by wyszedł i dopiero przygoda by
      była... Iście walętyłkowa...
      • niedo-wiarek Re: "Przygoda" w Walentynki 15.02.08, 17:43
        Popieram przedmówczynię. Rzeczywiście mogłoby być ciekawie ;)
        • dzowa Re: "Przygoda" w Walentynki 15.02.08, 19:49
          Taaaa teraz faktycznie żałujemy :)
Pełna wersja