Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli sukces.

17.02.08, 22:00
Ci, którym się nic nie udawało, a w końcu osiągnęli sukces. Znacie takich?
Istnieją tacy?
    • Gość: ? Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 22:06
      A co, według ciebie, jest sukcesem?
      • senta.fa Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 17.02.08, 22:08
        Nie będę ukrywać, że chodzi tutaj o sukces w raczej pojęciu popularnym, bez
        filozofowania (tzn. sukces finansowy, zawodowy itp)
        • Gość: ? Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 22:19
          z kasą jest tak że dziś jest a jutro może jej nie być - i na odwrót.
          Nie spróbujesz nie dowiesz się.
    • Gość: Lena Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.02.08, 22:11
      Ależ oczywiście. Mój szef, kierownik w dużym koncernie - ożenił się
      w wieku 19 lat, dziecko, szkoła średnia kończona wieczorowo, studia
      zaoczne, potem nastęnne a dziś awansuje w drabinie firmy jak
      strzała :)
      moja koleżanka, z malutkiej miejscowości, biedniutkirj rodziny
      liceum skończyła dzięki pracy nad sobą i pracy fizycznej bo rodziców
      nawet na stancję nie było stać. Studia wieczorowe a dziś w
      bankowości ma duże sukcesy !!!!
      • psychcio Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 18.02.08, 12:32
        Gość portalu: Lena napisał(a):
        > Ależ oczywiście. Mój szef, ...
        >... moja koleżanka,....
        Oba przykłady opisują ludzi z tzw. Charakterem i jako tacy chyba nie
        pasują do tego wątku. Oni świadomie i wytrwale dążyli do sukcesu!!
        Rozumiem, że założycielowi chodzi o tzw. "nieudaczników", którzy bez
        wewnętrznego przekonania/wytrwałości podejmują różne działania
        kończące się klapą. "Nieudacznicy" chyba b. rzadko odnoszą sukcesy
        bez zewnętrznej ingerencji, np. kochanej osoby. Ktoś [ew. coś -
        jakiś szczęśliwy przypadek] musi im pomóc. Ja takich osób nie znam,
        co nie oznacza, że nie istnieją!
        • Gość: cc Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 12:59
          mam dziś nastrój wiec sie odniosę - do popularnego
          postrzegania 'sukcesu' i tych co go 'osiągnęli'. Ja już z
          perspektywy 50 lat piszę - wiele widziałam. Znam ludzi których uważa
          się za bogów sukcesu - a oni podstępnie, nawet najbliższych,
          wykorzystali i ograbili gdy tamci nie byli uważni. Sukces? Znam
          również takich którym na kasie nie zależy - bo dla nich inne sprawy
          są ważniejsze, jak np. spokój sumienia, niezależność, itp. I wiele
          nie da się bez wsparcia otoczenia - dlatego ci z dobrze usytuowanych
          środowisk szybciej i konkretniej ten sukces osiągają. Jak się
          urodziłeś w po PGR-owskiej rodzinie to raczej masz przechlapane, no
          chyba żeś geniuszem i cud się stanie. Jak jesteś kobietą to raczej
          też. Przyjżyj sie jak te laski walczą między sobą ;)
          W większości zależy z kim się zadajesz i na jaki temat. I nie kasa
          musi być twoim celem ale zrobienie czegoś na dobrym poziomie w
          odpowiedniej skali, i pełne zaangażowanie w to robienie tego. Kasa
          przyjdzie jeśli będzie dobre. Powodzenia!
    • hypatia69 Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 17.02.08, 23:19
      Większość byłych cinkciarzy: dawnie prowadzili lewy handelek w
      bramach, potem pootwierali kantory i firmy, uaktywnili zadekowaną
      forsę i teraz szaleją.
      • Gość: chomohomik Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su IP: *.pools.arcor-ip.net 20.02.08, 09:38
        Ci cinkciarze, to byli czesto studenci, ludzie z glowa a nie jak
        chce watek nieudacznicy. Ty jestes wlasnie na mojego nosa takim
        przykladem nieudacznika, to gadaj o sobie, bedzie nieciekawie, ale
        prawdziwie.
        • hypatia69 Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 20.02.08, 10:05
          Gdzie Cie boli? Akurat znam chmarę byłych cinkciarzy, bo to moje
          środowisko i nie wyraziłam negatywnej opinii. A Ty, "udaczniku",
          nawet na barszcz byś się pewnie nie nadał z takimi głodnymi
          kawałkami, które mają na celu wyłącznie dokopanie komuś i nic nie
          wnoszą do debaty.
          • Gość: chomohomik Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su IP: *.pools.arcor-ip.net 20.02.08, 13:08
            Osobowosc wielofunkcyjna, albo wieloznajomosciowa? I to chore i to
            niezdrowe.
            • hypatia69 Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 20.02.08, 13:11
              Masz problem tylko ze mną, czy z wszystkimi?
    • piwi77 Nie. 20.02.08, 11:36
      Sukces trzeba mieć zakodowany w genach. Jednym udaje się wszystko
      innym nic, ludzie sukcesu też miewają porażki, ale one są przekuwane
      w sukces, nieudacznicy, nawet jak im się coś przypadkowo, przez
      szczęśliwy zbieg okoliczności uda, zmarnują to.
      • Gość: farciara:) Re: Nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 14:33
        Ja!!!!!! chodizłam do kiepskiego gimnazjum, zawaliłam egz
        gimnazjalny, potem było kiepskie liceum a potem nagle świetnie zdana
        nowa matura (2005) i dostałam się na dzienne państwowe studia (APS:))
    • genoveva Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 20.02.08, 15:39
      Niezupełnie. Ale znałam kogoś, kto przez pół życia jęczał, że nic mu
      się nie udaje, że ponosi same klęski, co nie było oczywiście prawdą,
      po czym odniósł spektakularny sukces. I przestał jęczeć, pewnie mu
      było głupio dalej przedstawiać siebie jako nieudacznika.
    • paco_lopez Re: Ci, którym się nic nie udawało i osiągnęli su 20.02.08, 15:59
      no ja ne ten przykład, chociaz ja sie tam nie chełpie sukcesami, a
      moje problemy to bym innym sprzedał za dużą kase i jeszcze lepiej
      bym miał, bo dla wiekszości to co zwą sukcesem to dyr albo mgr albo
      dr albo passat vw i krawat uczepiony u szyi na stałe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja