tataasi1
21.02.08, 01:57
Dobry wieczór,
Wczoraj dostałem prośbę o rozpropagowanie apelu o pomoc dla 14
letniej Alicji Orlikowskiej czekającej na przeszczep serduszka.
Apel i prośba jak wiele, niestety...
Tu jednak poraża rozmiar i możliwe dalsze konsekwencje. Poraża
niewydolność polskiej transplantologi gdzie liczy się tylko kasa.
Poraża, przede wszystkim cisza...
To jest sprawa, która powinna trafić na czołowe miejsca we
wszystkich mediach i choć rodzice proszą o wsparcie finansowe to ja
proszę głównie o nagłośnienie sprawy.
Proszę, wykorzystajcie wszelkie możliwe kontakty. Piszcie do
dziennikarzy, nawet nieznajomych.
MZ musi sfinansować przeszczep za granicą lub wdrożyć procedurę "na
cito"
W tej życiowej tragedii niezwykłym jest to że w ubiegłym roku zmarła
starsza siostra, w lutym br. młodszy brat a wszyscy chorują na tę
samą chorobę. Poza Alą jest jeszcze jedna siostra w tej rodzinie,
też chora.
Przeszczep w Polsce wydaje się nierealny bo czas płynie a efektów
pozytywnych nie ma. Niemiecka klinika zaoferowała przeprowadzenie
operacji, statystycznie w ciągu 2 miesięcy od zgłoszenia - to jest
szansa. Niestety kosztowna, ok 105 tyś. euro.
Chcemy zmusić MZ do pokrycia kosztów operacji. Niewydolny system
doprowadził już do śmierci dwójki rodzeństwa. Dość.
Zależy nam na nagłośnieniu sprawy aby wspomóc działania rodziców,
którzy wystąpili o refundację.
Informacja o Alicji Orlikowskiej została umieszczona na stronie
Kaszubskiej Fundacji "Podaruj Dzieciom Nowe Życie"
www.kafund.pl
w dziale podopieczni
www.kafund.pl/podop3.php#Ala
Są tam skany dokumentacji medycznej i kontakt do nauczycielki która
wspomaga rodzinę Ali oraz do jej szkoły. Nie podałem telefonów do
rodziców bo nie chciałem aby byli nękani przez "nawiedzonych".
Dodam że rodzice i sama Alicja mieszkają w maleńkiej wiosce na
kaszubach. Prowadzą niewielkie gospodarstwo rolne.
---------------------