Pracują przez długie godziny, często odizolowane o

21.02.08, 17:36
Ks. Jan Wnęk
GŁÓD, CHOROBY, WOJNY


26 mln dzieci w 41 krajach Afryki położonych na południe od Sahary
jest niedożywionych. Żywności brakuje także w 6 krajach na północnym
zachodzie i zachodzie Afryki. Wielu mieszkańców Liberii, Sierra
Leone lub Czadu musi zadowolić się jedną miską ryżu raz na dwa, trzy
dni.

W raporcie Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) stwierdzono,
iż wielkość światowej produkcji żywności jest bliska osiągnięcia
historycznego maksimum, ale jej dystrybucja pozostaje wciąż
przerażająco nierównomierna. Według dyrektora FAO Jacquesa
Dioufa „głód, niedożywienie, niepewność co do przyszłości zagraża
milionom mężczyzn, kobiet i dzieci w różnych regionach z przyczyn
naturalnych lub z powodu okoliczności o charakterze politycznym lub
ekonomicznym”. Na podstawie badań przewiduje się, że Afryka powinna
zwiększyć produkcję żywności o 300 proc., by w roku 2050 mogła
wyżywić wszystkich mieszkańców, podczas gdy Ameryka Łacińska i
Karaiby o 80 proc., Azja o 69 proc., zaś Ameryka Północna o 30 proc.
W Europie zapotrzebowanie na żywność spadnie.

Wiele dzieci nie jest objętych stałą opieką lekarską. Dla porównania
liczba mieszkańców na jednego lekarza we Włoszech wynosi 211, a w
Kenii 20 tys., Ghanie 25 tys., natomiast w Burkina Faso aż 265 250
osób. Co roku na biegunkę umiera 3 mln dzieci, na malarię 1 mln, na
dyfteryt, koklusz i tężec 1,2 mln dzieci, na odrę 1,2 mln dzieci, na
zapalenie płuc 4 mln. Obecnie w Afryce subsaharyjskiej żyje około 90
proc. dzieci zarażonych wirusem HIV.

Organizacja Czerwonego Krzyża podała, że w 33 konfliktach zbrojnych,
które toczyły się ostatnio, brało udział ponad 200 tys. dzieci
walczących jako żołnierze. Dzieci w czasie wojny pozostawione są
własnemu losowi. Strach przed samotnością i głodem czyni je „łatwym
łupem” do rekrutacji. Posiadanie broni może im zapewnić codzienne
jedzenie lub poczucie większego bezpieczeństwa. Szczególnie trudna
jest sytuacja dzieci-żołnierzy. W Sudanie na przykład Armia
Wyzwolenia Sudańskiego porywa setki dzieci ze wsi i wciela do swoich
szeregów. W Liberii podczas ostatniej wojny Narodowy Front
Patriotyczny posiadał jednostki złożone z dzieci w wieku 9—10 lat, a
obserwator Czerwonego Krzyża stwierdził udział w walkach nawet
siedmiolatków. Erytrejski Front Wyzwolenia Narodowego rekrutuje
chłopców i dziewczynki poniżej 14. roku życia do walki z Frontem
Wyzwolenia Oronomo. W Rwandzie liczba sierot po ludobójstwie z roku
1994 wzrosła do 300 tys. Wojna rodzi także uchodźców. Codziennie
liczba uchodźców wzrasta o 10 tys. osób. Co piąty Afrykanin żyje na
uchodźstwie, 100 mln ludzi na całym świecie musiało opuścić swoje
domy, między innymi z powodu wojny.

Ze sprawozdania Międzynarodowej Organizacji Pracy wynika, że na
całym świecie 250 mln dzieci poniżej 15. roku życia jest zmuszanych
do pracy zarobkowej, a od 120 do 140 mln z nich jest wyzyskiwanych w
pracy. Afryka ma najwyższy (41 proc.) wskaźnik dzieci pracujących w
wieku 5—14 lat. Najwięcej dzieci pracuje w rolnictwie — aż 77 proc.,
zatrudniane są również przy tkaniu dywanów, w budownictwie,
cementowniach, przemyśle metalowym, na plantacjach kawy, herbaty i
sizalu, a także w handlu ulicznym, obnośnym, jako czyścibuty oraz
przy różnych ciężkich pracach domowych. Pracują przez długie
godziny, często odizolowane od rodziny i przyjaciół. Ostatnie
badania przeprowadzone w Zimbabwe wykazały, że małoletnie pomoce
domowe pracują 10—15 godzin dziennie, natomiast w Maroku 72 proc.
dzieci zarabiających w ten sposób rozpoczyna pracę przed siódmą
rano, a kładzie się spać o jedenastej w nocy.

Brak dostępu do oświaty decyduje o przyszłości dzieci i ich dorosłym
życiu. W Afryce jedna na cztery osoby nigdy nie uczęszczała do
szkoły podstawowej. Liczba dzieci zapisanych do szkół w Afryce
spadła do 48 proc. W Burkina Faso i w Nigrze jedynie 27 proc. dzieci
uczy się.

Adopcja Serca:
— pierwszy etap — dożywianie dzieci w 4 ośrodkach dożywiania dla
zagłodzonych dzieci w Rwandzie oraz w Demokratycznej Republice Kongo
(dawniej Zair) — około 2000 anonimowych dzieci; po odzyskaniu
zdrowia część dzieci przechodzi do drugiego etapu.

— drugi etap — utrzymanie do ukończenia 18. roku życia (aktualnie
2084 dzieci). Dokumentację otrzymują ofiarodawcy, którzy w wielu
wypadkach mają możliwość korespondencji; opiekę nad tymi dziećmi
sprawuje około 1700 ofiarodawców. Niektórzy wspierają nawet po
kilkoro dzieci, rekordzista ma ich 11. Część dzieci wspierają grupy
osób: klasy, wspólnoty, rodziny, znajomi, którzy składają się na
pomoc dla jednego lub kilku dzieci; w ich imieniu występuje jedna
osoba. Około 150 dzieci utrzymują zbiórki w parafiach.

— trzeci etap — finansowanie nauki: 95 osób w szkole średniej, 2
kleryków i jeden kandydat do seminarium w Kamerunie oraz 36
dziewcząt w Szkole Życia. W tej formie pomocy uczestniczy około 120
osób.

W 2000 roku 3181 osób wpłaciło jednorazowo lub wielokrotnie ofiary
na konto Adopcji Serca.

Pracują przez długie godziny, często odizolowane od rodziny

www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZM/afryka_glod_choroby.html
aktualnie misjonarze i wolontariusze polscy ratują przed tym
okrutnym losem zobacz aktualne akcje www.pomocglodnym.pl
    • raveness1 Re: Pracują przez długie godziny, często odizolow 21.02.08, 18:10
      A wy ciagle przeciw antykoncepcji. Tak, to do was obludnicy z KK.
Pełna wersja