pupo-nos5
22.02.08, 20:57
Takie odnioslem wrazenie po lekturze niektorych postow w zarzuconym
przes siebie temacie nt. samotnosci. Dramatem wieje, dekadencja,
na stolku stoja z lina na szyi, mlodzi, kuffa, ludzie ?!!
Ludzie sa ponurzy a sam kraj i otoczenie jakos nie bardzo. Ponuracy
ludzie zbudowali od nowa kolorowy , wesolutki kraj :) ?
Gdy jade do Polski w odwiedziny to nie odnosze ponurego wrazenia.
Owszem, jest troche spojrzen spode lba, obcy ludzie rzaaaadko
mrukna do siebie cokolwiek na ulicy, ale generalnie nie wyglada mi
na to ze jest przygnebiajaco ponuro. Moze to wrazenie stad ze
siedze w Polsce krotko i na ogol w miejscowosciach wczasowych lub
czesto odwiedzanych przez turystow ? Nie laze po "samotniczych"
blokowiskach bo nie mam po co i nie znam tam nikogo. Czy smutna
jest wlasnie Polska blokowisk ?
W budynku do ktorego sie bardzo niedawno wprowadzilem, nie
wyobrazam sobie bycia bolesnie i ponuro samotnym.......w lecie
siedzi sie w ogrodku na dachu z widokiem na Manhattan albo na
basenie, zima basen w piwnicy albo sala gimastyczna, obok lobby
jest maly bar dostepny tez dla ludzi z zewnatrz gdzie w razie
ewnetualnej naglej chandry mozna zejsc na drinka.
A jak mysla sami zainteresowani, czyli mieszkajcy w Polsce ?
Beata R.- Ty nie jestes ponura, bardzo milo wspominam nasze wesole
chwile sprzed dwoch miesiecy :)))