Wasze wady i... zalety?

23.02.08, 08:10
Zeby nie byc goloslownym zaczne od siebie; moja najwieksza wada jest
chyba typowo polski nonkonformizm, inaczej mowiac indywidualizm,
patrzenie na zycie jak na menu – karte dań z ktorej mozna wybrac co
mi w danym momencie odpowiada, a co nie...

Moja zaleta (ktora czasami moze byc odbierana jako wada) to
niepoprawny romantyzm, czyli jesli mam jakis zbozny, wyzszy cel, to
nie ogladam sie na opinie innych, moge stracic finansowo na tym, ale
pomimo tego robie to bo uwielbiam zmieniac swiat :)


A jak to jest u was?

    • wiesie.o.pewnych.rzeczach Ja zaczynam ze zbyt niskiego poziomu 23.02.08, 08:39
      a później gdy widze że był za niski (zawsze jest za niski i nie umiem sie uczyć
      na swoich błędach) to prubuję wprost powiedzieć że zbyt nisko interlokutora
      wyniemiłem i jest jeszcze gorzej bo zapada kłopotliwe milczenie i zażenowanie -
      coś jak walka przeciętnego boksera z szarpakiem, który zostaje powalony
      pierwszym i nienajlepszym ciosem - wszyscy którzy ogladali złoszczą się na
      siebie, że dali sie nabrac na widowsiko bez kwalifikacji, zloszczą sie na system
      eliminacji ze dopuscil do pojedynku i zloszcza sie na tych co nie ogladali - sam
      rozwalony szarpak nie budzi zlosci - chcial dobrze.
      • polska_potega_swiatowa Re: Ja zaczynam ze zbyt niskiego poziomu 23.02.08, 08:46
        chyba rozumiem co masz na mysli. Jednak podaj inne przyklady jesli
        mozesz, tego..zaczynania ze zbyt niskiego poziomu?

        Moze zaczynasz cos bez odpowiedniego przygotowania, bez
        tzw "odrobienia pracy domowej"? Moze nie warto wogole robicz czegos
        co jest wbrew naszej naturze, zainteresowaniom itd. Moze warto
        skupic sie na tym w czym jestes naprawde dobry? Kazdy jest w czyms
        dobry...
        • wiesie.o.pewnych.rzeczach Re: Ja zaczynam ze zbyt niskiego poziomu 23.02.08, 08:50
          Wolę być zmarnowanym talentem dla tych co nie umieją pomóc niż dobrze rokującycm
          dla tych co nie chcą pomóc - wszystkie chwyty dozwolone - dyscyplina słowna w
          domu (i nic nie mowi) i fraza dramaturgiczna w mailach (jest uwodzicielka).
    • niedo-wiarek Oczywiście 23.02.08, 09:55
      główna wada - jestem głupi
      główna zaleta - jestem skromny

      :)
      • wiesie.o.pewnych.rzeczach Ulga ustawowa i ulga gminna 23.02.08, 10:03
        ulga ustawowa jest wieksza (z rekomendacji bardziej wierzymy) a gminna mniejsza
        (dluzej niewierzymy lub nie dajemy szansy wcale) - czy ulgi te kiedys maja byc
        szanse takie same? Skad wiadomo ze umie sie rzadzic konkretnymi ludzmi bez
        praktyki w rzadzeniu konkretnymi ludzmi - zwracam uwage na blad i od razu
        wyciagane sa PR dziala - eskalowanie sytuacji w kierunku nieporzadanym i
        wyszukiwanie teoretycznie mozliwych z praktycznego punktu niemozliwych
        przypadkow dla ktorych aktualne rozwiazanie jest dobre - i po co mi to tak dlugo
        jak to ja nie odpowiadam za czyjes bledy?
    • hypatia69 Re: Wasze wady i... zalety? 23.02.08, 12:36
      Mam tylko jedną zaletę: nie mam wad.
      • polska_potega_swiatowa Re: Wasze wady i... zalety? 23.02.08, 12:43
        hypatia69 napisała:

        > Mam tylko jedną zaletę: nie mam wad.

        Albo raczej masz tylko jedna wade: nie potrafisz sie przyznac do
        posiadania wad...:) No coz, jestes kobieta, i u was to jest norma.
        Gdybyscie potrafily przyznas sie do wad to czulybyscie sie bezbronne
        albo wrecz nagie.
        • hypatia69 Re: Wasze wady i... zalety? 23.02.08, 12:55
          Ja myślę, że znacznie gorszą wadą niż ta, którą mi próbujesz dołożyć
          jest Twój totalny brak poczucia humoru...
          Naga sie czuję bez odzienia wyłącznie. I nie ładuj
          tekstów "gdybyście", bo nie wszystkie kobiety da sie załadować do
          jednego wora. Tak jak i Ty zdecydowanie sie różnisz od innych
          mężczyzn. I niekoniecznie pozytywnie;P
          • polska_potega_swiatowa Re: Wasze wady i... zalety? 23.02.08, 13:16
            nie ma ludzi idealnych, wiec ty uwazajac sie za taka, wychodzisz na
            zwykla kłamce. Wiem, wiem kobiety kobiety chca uchodzic za takie,
            chca zeby mezcyzni patrzyli na kobiece wady przez palce...No coz,
            kazdy ma swoje problemy natury psychicznej, a kobiety maja wlasnie
            takie..:)
            • hypatia69 Re: Wasze wady i... zalety? 23.02.08, 13:19
              O rany! Ty na prawdę jesteś gorszy od bólu... I drętwy niemożebnie:(
              Odporny na wiedzę i trudny do... Eh...
              • polska_potega_swiatowa Re: Wasze wady i... zalety? 24.02.08, 05:48
                hypatia69 napisała:

                > O rany! Ty na prawdę jesteś gorszy od bólu...
                > Odporny na wiedzę i trudny do... Eh...

                ha ha "Odporny na wiedze"? :) Jaka wiedze? Ze niby powinienem
                wiedziec i przyjac do wiadomosci ze takie baby sa i juz? :)
                • kot_behemot8 Re: Wasze wady i... zalety? 24.02.08, 10:13
                  Waldi... twój brak poczucia humoru i nabzdyczenie na własnym punkcie
                  są wręcz bolesne...
    • raveness1 Re: Wasze wady i... zalety? 23.02.08, 13:29
      > nonkonformizm, inaczej mowiac indywidualizm,

      > niepoprawny romantyzm,

      To i u mnie znajdziesz jak najbardziej.
      Nie rozumiem jednak dlaczego uwazasz nonkonformizm jako wade?!? Ja
      wyznaje zasade "never follow the herd" i czuje sie z tym znakomicie.
      • polska_potega_swiatowa Re: Wasze wady i... zalety? 24.02.08, 05:53
        raveness1 napisał:

        > Nie rozumiem jednak dlaczego uwazasz nonkonformizm jako wade?!? Ja
        > wyznaje zasade "never follow the herd" i czuje sie z tym
        > znakomicie.

        A no wlasnie, ciesze sie ze to zauwazylas. Nonkonformiz nie jest
        zawsze dobry, zwlaszcza dla ogolu spoleczenstwa, powoduje ze kazdy
        robi swoje, i kraj stoji w miejscu, czyli dokladnie to co dzieje sie
        od lat w Polsce. Kazdemu wydaje sie ze wie lepiej, kazdy rzad,
        polityk od nowa chce zmieniac kraj wedlug swojego uznania.
        Nonkonformizm jest dobry gdy tyczy sie artysty osoby tworczej.
        Nonkonformizm swiatopogladowy i polityczny jest i byl zawsze
        najwieksza tragedia Polski, kazdemu wydawalo sie ze wie lepiej, nie
        bylo spujnosci celow, nie bylo jednosci i na tym zemscila sie na nas
        historia.
      • wiesie.o.pewnych.rzeczach Nativos by powiedzieli EL saber a nie la sabiduria 24.02.08, 06:07
        Kontrola i optymalizacja - jeszcze nie zostaly wyznaczone warunki brzegowe (nie
        wiadomo ile i co jest w 100%) a kontroluje sie granice i optymalizuje wewnatrz i
        nie ma interfensju statystyczne wykorzystanie ktorego moglo byc cos powiedziec o
        przyzwyczajeniach/umiejetnosciach uzytkownikow a juz na scene slowna wchodza
        kontrola i optymalizacja - ja nie umiem ktos umie niestac mnie na usluge
        anonimowa to ktos musi sie dla mnie wysilic (zamowic wino tak zeby widzieli
        wszyscy i rachunek przyslac jemu zeby stylowo zwrocic na siebie uwage) a tym
        czasem wchodzenie do srodowiska bez wprowadzajacego i liczenie sie z najdluzsza
        sciezka kariery to prawdziwa rzadkosc - na europejskim poziomie to my mamy
        arogancje internetowa.
        • minniemouse Re: Nativos by powiedzieli EL saber a nie la sabi 24.02.08, 06:24
          Nie mam wad, mam same zalety ale wrodzona skromosc nie pozwala mi
          sie tym chwalic...

          Minnie
          • wiesie.o.pewnych.rzeczach Żer dla skner 24.02.08, 07:26
            reklama robiona zagraniczniakom przez rodaków, a szarpaki potrafia tylko sie
            odniesc do niej (ze im sie nie podoba bo obraza ich ego) a zkolei internauci za
            darmo okazuja bardziej wysublimowana arogancje (bo za darmo nie wypada byc
            wulgarnym i az tak kontrowersyjnym jak platne reklamy) - tak czy tak obie grupy
            ma ja za punkt odniesienia reklame adresowana do ludzi ktorych nominalnie w
            Polsce nie ma (no bo kto powie o sobie sknera).
Pełna wersja