A moze to Europie do Nas daleko?

26.02.08, 22:42
Europa, Europie, z Europą. Tam pieknie, lepiej, czysto, milej,
doskonale, u nas brud smrod i wszystko gorsze – takie glosy
przewazaja i sporo w nich racji, ale pozwolcie, ze z kilkoma się nie
zgodze.
Czystosc.
Ulice, toalety, stacje metra nie sa czyste od tego, ze lud
kulturalny i na trotuar papierka nie rzuci ani na klape w sroczu nie
napaskudzi, tylko dlatego ze ulice i przybytki publicznego dostepu
się często sprzata, czytaj --> jest na to kasa w miejskim worku. A u
nas nie. W kazdym razie wciąż zbyt malo. Widzial ktos kiedys glowne
ulice Londynu, Monachium, place Rzymu czy Wenecje albo stacje metra
w dowolnym kraju WIECZOREM , tzn. szesc godzin po sprzataniu = pol
godziny przed? O takim ekstremum jak Neapol nie wspomne, bo wiadomo.

Turystyka. (i wlasciwie ten temat popchnal mnie do napisania postu,
czystosc przyszla po drodze:)
Odebralam wczoraj vouchery a wraz z nimi broszurke, która oprocz
zwyklych informacji (rezydent, nr tel, mapka miejscowosci, skad
odebrac ski-pass i takie tam) zawiera ciekawostki pt. : ‘posciel –
doplata tyle a tyle, sprzatanie – tyle a tyle, srodki czystosci –
zabrac ze soba/kupic na miejscu BO NIE MA w cenie czegos takiego jak
papier toaletowy czy plyn do wc, wyposazenie apartamentu – sprawdzic
czy wszystko co w wykazie zgadza się ze stanem faktycznym i CZY
DZIALA – popsuty tuner, nie ma szklanek - nie sprawdzisz – placisz.
Acha, placisz z kaucji, która to jest zwracana najwczesniej 10
godzin po opuszczeniu apartamentu. (oczywiście tylko w przypadku,
gdy ilosc szklanek się zgadza, inaczej kaucja „BEZDYSKUSYJNIE”
przepada. To spora suma) I tak zaplanowalismy jezdzic także w dzien
wyjazdu, wiec luz, ale gdybysmy tak chcieli wyjechac od razu? Mierzi
mnie forma.
Jakby ktos miał watpliwosci to nie, nie jedziemy do Rumunii, a do
najwiekszego na swiecie centrum narciarskiego, a wyjazd zostal
wykupiony w renomowanym biurze trzy m-ce temu , wiec żadne last
minute z upustami.
Ja wiem, ze trudno porownywac infrastrukture narciarska nasza i
tamta. Ze snieg, ze dbaja o stoki, ze pieknie, ze bez kolejek do
wyciagu i tlumu na gorce, po ktorej jedzie sie pol dnia, a nie
kwadrans. Ale warunkow zakwaterowania, jakosci obslugi zaplecza to
oni nam, a nie my im możemy zazdroscic.
W zyciu mym i w całej Polsce nie spotkalam się z kaucja za sprzety,
nikt nie liczyl talerzy, gdy dziecko zalalo sokiem lozko i chcialam
za plame zaplacic przy wyjezdzie to tylko się usmiechano i zyczono
szczesliwej podrozy, a papier toaletowy to u nas nawet w kibelkach
przy polach namiotowych jest. Ze nie wspomne o barkach, ktore po
21szej staja sie samoobslugowe i tylko wisi cennik, wg ktorego
nazajutrz nalezy sie rozliczyc.

Żenada, szanowna (E)europo, żenada.

Może nie gonmy jej tak szalenczo, co?
    • piwi77 Re: A moze to Europie do Nas daleko? 26.02.08, 23:49
      Kaucja? A coś Ty za tanie dziadostwo dorwała?
      • sunneczko Re: A moze to Europie do Nas daleko? 27.02.08, 00:01
        nie bylo tanie. Tam nie ma tanich ofert.
        • piwi77 Re: A moze to Europie do Nas daleko? 27.02.08, 00:02
          Swiss czy France?
          • sunneczko Re: A moze to Europie do Nas daleko? 27.02.08, 00:04
            france. Straszne france:)
            • piwi77 Re: A moze to Europie do Nas daleko? 27.02.08, 00:10
              mam nadzieje, że mówisz po francusku, bo z angielskim u nich ani
              rusz.
              • sunneczko Re: A moze to Europie do Nas daleko? 27.02.08, 00:17
                Francuski znam w zakresie 'że tę' - "żo-da-sę"
                znow nie beda mieli innego wyjscia, jak przelamac anse do wyspiarzy,
                inaczej sie ze mna nie dogadaja. (chyba, ze zwyczajowo ujme ich tym
                że tę;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja