Czsami lepiej usunąć ciążę....

29.02.08, 09:53
Słuszałem o pewnej dziewczynie która urodziła nieślubne dziecko,
które miała z murzynem, teraz mieszka ze swoim nowym chłopakiem w
małym miasteczku na Podkarpaciu.
Nie musze chyba pisać jakie w konserwatynym społeczenstwie ma teraz
problemy z dewotkami w rodzinnym miescie. Myślą juz o wyprowadzce do
dużego miasta.
A gdyby tak jak jej sugerowali znajomi usunęła ciążę to nie było by
teraz żadnego problemu i byłaby normalnym obywatelem nie wysmiewanym
i obgadywanym na ulicy. Jaki z tego morał - ano taki że czasami
lepiej jest usunąć ciężę, chociaż to wbrew nauce kościoła niż
narażac się tkz głęboko wierzącym katolikom na szykany.
    • matylda1001 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 29.02.08, 10:48
      Najlepiej to byłoby nie zachodzić w ciążę przed ślubem.
      • piwi77 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 29.02.08, 13:11
        Przed ślubem? A co ma do tego ślub? Pary po tzw. ślubie też
        dopuszczają się przerwania ciąży, dzisiaj nie można już z całą
        pewnością powiedzieć, że aborcji nieślubnych jest więcej od tych
        ślubnych.
        • hypatia69 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 29.02.08, 13:55
          Ba! Ślub nie wyklucza też posiadania potomka z nieprawego łoża w
          innym odcieniu...
      • 33qq Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 29.02.08, 20:27
        matylda1001 napisała:

        > Najlepiej to byłoby nie zachodzić w ciążę przed ślubem.

        Powiem więcej, nie uprawiać seksu przed ślubem, a po ślubie jedynie w celu
        reprodukcji.
        • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 29.02.08, 22:09
          Wiadomo, że dzieci obrączką się nie robi ale dobrze jak się ją ma.
          Dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Nie
          wymagam tego, żeby nie uprawiac seksu przed ślubem bo nie jestem
          fantastką ale od uprawiania seksu do zachodzenia w niechcianą ciążę
          jeszcze długa droga. Tak więc obrączka do zajścia w ciążę konieczna
          nie jest ale rozum jak najbardziej by się przydał.
          • 33qq Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 29.02.08, 22:13
            Podobnie daleka droga jak od małżeństwa do poczucia bezpieczeństwa. Często
            samotna matka czy ojciec zaopiekuje się po stokroć lepiej dzieckiem niż w
            związku z nieodpowiedzialnym partnerem.
            • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 21:27
              Wiesz co? z całym szacunkiem ale dziewczyna, o której przypadku
              dyskutujemy była z jednym partnerem (nie wiadomo czy to był
              pierwszy), ma z nim dziecko, teraz jest z drugim, nie wiadomo czy to
              już koniec eksperymentów czy będzie jakiś nastepny i następny...Może
              to teraz modne ale napewno mało racjonalne. Nie jestem aż tak
              nowoczesna, żeby miało mi się to podobać.
              • 33qq Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 21:36
                Najpierw piszesz, że nie w tym problem, że uprawiała seks prezd ślubem tylko, że
                się nie zabezpieczyła przed ciążą, teraz, że nie podoba ci się jej sposób na
                życie. A co to jest, jakiś sąd nad nią? Ty masz swój i się go trzymaj, nie
                osądzaj innych, przez takie osądzanie tubylców dziewczyna musi się wyprowadzać z
                rodzinnego miasteczka czy wioski. Nie musi się to oczywiście podobać, ale trochę
                tolerancji by się jednak przydało.
                • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 22:21
                  Nie podoba mi sie jej sposób na życie, to pewne. Raz się już
                  sparzyła to powinna dmuchac na zimne. To chyba racjonalne
                  zachowanie? Oczywiście jak zajdzie w nastepną ciążę i ten też ją
                  zostawi to będzie bohaterką do kwadratu? Nigdy nie mieszkałam w
                  małym miasteczku i nie bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić te
                  nagonke. Tam gdzie jest mało ludzi i wszyscy się znaja czarne
                  dziecko może budzić sensację miesiąc lub dwa a potem chyba
                  spowszednieje. Gorzej chyba w duzym mieście, gdzie każdego dnia
                  spotyka się nowych ludzi, przybyłych w większości z małych
                  miasteczek (stan świadomości). Naturalnie nie interesuje mnie kto z
                  kim sypia, kto z kim ma dzieci i kto się wyskrobał ale swoje zdanie
                  mam, nie koniecznie muszę je wygłaszać na ulicy, na widok matki z
                  czarnym dzieckiem. Jedno zauważyłam ostatnio u siebie. Coraz
                  częściej nie jestem tolerancyjna w stosunku do osób, które na każdym
                  kroku zarzucają brak tolerancji. Jeśli ktoś zrobi kupę na środku
                  ulicy a drugi zwróci mu uwagę to wykaże się brakiem tolerancji bo
                  może tamten tylko w tej sytuacji ma parcie? Tolerancja to akceptacja
                  drugiej osoby mimo wad jakie w niej widzimy a nie rezygnacja z
                  własnego zdania.
                  • 33qq Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 22:35
                    > Nie podoba mi sie jej sposób na życie, to pewne. Raz się już
                    > sparzyła to powinna dmuchac na zimne. To chyba racjonalne
                    > zachowanie? Oczywiście jak zajdzie w nastepną ciążę i ten też ją

                    A co u licha ma do tego ślub? po ślubie też zostawiają , a czasem bywa gorzej
                    gdy żyją i z życia robią piekło.

                    Przykład z kupą jakby ci nie wyszedł, więc go zostawmy a brak tolerancji z
                    pewnością widać w nagonce mieszkańców tej miejscowości, chyba, że im przyznajesz
                    prawo do krytyki, być może nawet prawo do szydzenia z kobiety z takim balastem.
                    • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 02.03.08, 12:48
                      Prawa do szydzenia nie przyznaję nigdy, nikomu i w żadnej sytuacji,
                      natomiast prawo do krytyki tak. W ramach szeroko pojętej tolerancji
                      ludzie mają prawo do własnych poglądów, nawet jak nam sie wydaja
                      zaściankowe i głupie. W tym obszarze mieści się również krytyka.
                      Jeśli się żyje w określonym środowisku i nie chce się być poddanym
                      krytyce to nie trzeba robić rzeczy, ktore tę krytykę wzbudzą. Jeśli
                      natomiast wiedząc o tym zrobimy coś niekonwenconalnego to musimy
                      ponieść konsekwencje. Ludzie nas osądzą, musimy się z tym liczyć.
                      Mają do tego prawo. Inna sprawa, że krytyka nie koniecznie musi nas
                      boleć bo jeżeli jesteśmy przekonani o słuszności własnego
                      postepowania to nic nie powinno zachwiać naszej pewnośc siebie.
                      Jeśli ta dziewczyna jest dobrą matką, jeśli
                      • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 02.03.08, 12:52
                        cd...jeśli wzbudzi sympatię do swojej osoby zasłuży na szacunek, to
                        złamie stereotyp i być może ludzie zmienią zdanie. Jeśli nie zmienią
                        to znaczy, że sa głupi a wtedy to już zupełnie nie ma się czym
                        przejmować.
              • kora3 Z całm szacunkiem ... 26.04.08, 23:28
                matylda1001 napisała:

                > ma z nim dziecko, teraz jest z drugim, nie wiadomo czy to
                > już koniec eksperymentów czy będzie jakiś nastepny i
                następny...Może
                > to teraz modne ale napewno mało racjonalne. Nie jestem aż tak
                > nowoczesna, żeby miało mi się to podobać.


                Poniekąd masz rację - ale nie wiem czy masz swiadomosc, ze
                malzeńśtwo nie gwarantuje zdieciom poczucia bezpieczeństwa...
                Matki dzieciom, jako i ojcowie a kaze zaslubieni tez
                tak "eksperymentują" a dzieci wczle pewnie z tym dobrze sie nie
                zcuja ..
          • hypatia69 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 10:48
            "Wiadomo, że dzieci obrączką się nie robi ale dobrze jak się ją ma.
            Dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji."
            Matylda, ja Cie proszę... Gadżet ze złota zapewnia bezpieczeństwo
            dzieciom? Gwarantuje stabilizację? No to sobie zobacz ilu jest
            rozwodników. Ja z samcem przebywam od lat nielegalnie i bez umowy
            wiązanej i dobrze nam razem i jesteśmy ze sobą *bo chcemy*, a nie z
            racji kontraktu...

            Większą gwarancja na wspólne długowieczne pożycie jest chyba
            zbiorowe wziecie kredytu niż ślubu...
            • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 21:22
              Nie gadżet ze złota ale ślub rodziców. Obrączka jako symbol. Ideałem
              byłyby związki ślubne, zawierane przez ludzi świadomych faktu, że to
              umowa na dobre i złe, na całe życie. Zdaje się, że taka jest idea
              ślubu a to przeciez zapewniłoby poczucie bezpieczeństwa? Cóż, skoro
              ślub postrzegany jest obecnie jako trudny do udzwignięcia garb, na
              dodatek taki, który deformuje ulubione ubranie. Rozumiem jeszcze jak
              jedno nie może się wyplątac z poprzedniego związku ale nie rozumiem
              dlaczego ślubu nie biorą ludzie wolni? Jeżeli jest im ze sobą
              dobrze, skoro się kochają i chcą być razem to co przeszkodzi
              zalegalizowanie tego udanego związku?
              Z tym kredytem to święta prawda. Moi dobrzy znajomi wprawdzie nie
              mają do spłacenia kredytu ale za to wspólnie kupili sobie dom.
              Wspólnego dziecka nie mają ale gdyby o dziecko chodziło to pewnie
              już dawno by się rozstali a tak?...Przypomina mi się fragment "Ziemi
              Obiecanej" i Moric Welt, który ze łzami w oczach mówi "Karol, my
              mamy razem prowadzić nie romans, nie małżeństwo ale INTERES!"
              • hypatia69 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 01.03.08, 22:41
                "Nie gadżet ze złota ale ślub rodziców."
                Ślub jako taki jest gwarantem niczego. Niejednokrotnie wręcz
                powoduje niesnaski ["mam cię na papierze, mogę cię sprać, bo zupa
                była za słona"]. Moi rodzice sie rozwiedli. Większość moich
                znajomych i znajomych moich rodziców sie rozwiodła. Część z tych, co
                się nie rozwiedli się rozeszła. Nieformalnie, bo rozwód jednak
                droższy niż ślub. A z na przykład samotnego rodzicielstwa formalnego
                mozna zyski finansowe czerpać. Teraz bardziej sie opłaca żyć bez
                ślubu. A symbole mają coraz mniejsze znaczenie.
                • matylda1001 Re: Co sie tak rzuciliście na mnie? 02.03.08, 13:14
                  Masz przykre doświadczenia, to dużo tłumaczy ale ja przecież nie
                  żyję w wyidealizowanym świecie a rozwodów w moim otoczenie na
                  szczęście mało. Tak więc istnieją różne związki i myslę, że na
                  wstępie nie trzeba zakładać, że będzie żle ale że będzie dobrze i
                  dać z siebie wszystko, żeby tak było. Jeśli chodzi o przemoc to
                  chyba nie ma znaczenia czy dotyczy związku formalnego czy
                  nieformalnego. Przecież jak się żyje z kimś wiele lat bez ślubu a
                  jest żle to też się tworzy rodzinę, z której trudno sie wycofać.
                  Łączą dzieci, jakies mieszkanie, wspólna kasa, powiązania rodzinno-
                  towarzyskie. Też chyba nie jest łatwo odejść. I chyba dla strony
                  robiącej zło nie jest żadnym zagrożeniem to, że druga strona może
                  powiedziec "dosyć" bo przeważnie nie mówi. Korzyści materialne
                  wynikające z faktu bycia samotną matką są, to prawda, ale nie wiem
                  czy na tyle warte, żeby przez całe życie mieć poczucie
                  tymczasowości. To zresztą kwestia charakteru. Ja bym tak nie mogła.
                  Potrzebuję dużego poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Nie lubię
                  nawet nowoczesnych mebli, tych z metalowych rurek bo są takie jakieś
                  niepewne.
        • Gość: czsia Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 213.199.197.* 02.05.08, 00:53
          a Ty nie kochasz sie przed ślubem????zastanów sie nad tym co mówisz a nie dołój
          dziewczyny każdemu się zdaży...
      • alligatorr Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 03.03.08, 18:51
        matylda1001 napisała:

        > Najlepiej to byłoby nie zachodzić w ciążę przed ślubem.

        A skoro juz sie zaszlo przed slubem to sugerujesz, ze lepiej te ciaze usunac?
      • Gość: !!!!!!!!!!!!! Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 83.238.168.* 26.04.08, 12:13
        WSZYSCY PIERDOICIE ,PISZECIE KORWA NIE NA TEMAT !
        MOZE TY JAK BYS MIAłA \MIAł 16 LAT CHCIAłA BYC MIEC DZIECKO !
        AL NIE KTORZY NIE CHCA BO TO IM ZEPSUJE PRZYSZłOSC !
        ZANIM PISZECIE NA JAKISM FORUM TO PRZECZYTAJCIE O CO CHODZI A POTEM PIE..IE
        ZE TAK NIE MOZNA ! DEBILE !
        • Gość: zuzu Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 213.199.197.* 02.05.08, 01:09
          MASZ RACJE I TAK TRZYMAC KAżY MA WłASNE ZDANIE A NIE TAKA MATYLDA PISZE CO CHCE.
          CZY ONA WIE COś O PRAWDZIWYM żYCIU SąDZę żE NIE
      • Gość: nonika Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 213.199.197.* 02.05.08, 01:04
        nie wiesz nic o zyciu a wypowiadasz sie... zastanów się!
        !!
      • kolter_hugh Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.05.08, 16:10
        matylda1001 napisała:

        > Najlepiej to byłoby nie zachodzić w ciążę przed ślubem.

        Dodaj do tego : z czarnym !!
    • hypatia69 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 29.02.08, 12:11
      Jaki z tego morał? Ano taki, że co kogo obchodzi, co dziewczyna ze
      swoim tyłkiem robi, a społeczeństwo mamy tolerancyjne inaczej, co
      zostało stwierdzone już dawno.
    • Gość: wylogowana Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: *.hsd1.ma.comcast.net 29.02.08, 14:38
      Usunac, zeby uchronic sie przed ludzkimi jezykami????
      Malo przekonujacy powod....
    • Gość: DSD Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 144.92.199.* 29.02.08, 20:24
      > Myślą juz o wyprowadzce do dużego miasta.

      Najlepsze co moga zrobic. Rozumiem ich bol. Sam pochodze z
      malutkiego miasteczka w diecezji tarnowskiej (najwyzszy procent
      powolan kaplanskich w kraju), z gminy w ktorej w 2005 pierwsze trzy
      miejsca w wyborach zajely PiS, LPR i SO. A poza tym to bardzo ladna
      okolica.
      • 33qq Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 29.02.08, 20:29
        Najwyższy procent powołań, znaczy miejscowi się nie gubią i mają łeb na karku :)
      • nelsonek Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 10:23
        Swoj chlop! Kto by pomyslal :-)

        Gość portalu: DSD napisał(a):
        > Sam pochodze z
        > malutkiego miasteczka w diecezji tarnowskiej
        • Gość: DSD Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 144.92.199.* 01.03.08, 20:23
          No wiesz, ta diecezja ciagnie sie od Slowacji po Wisle... pewnie
          mamy tu wiecej diecezjan...
          • nelsonek Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 21:25
            No wiem, ze diecezja do malych nie nalezy. I malych miejscowosci jest w niej
            calkiem sporo.
            Ale mimo wszystko krajan! :]
            • Gość: DSD Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: 144.92.199.* 01.03.08, 22:52
              > Ale mimo wszystko krajan! :]

              Mow mi wuju! :-)
              • nelsonek Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 23:31
                Dobra wuju. Powiem Ci kawal.
                Adas pochodzi z malutkiej miejscowosci. Nikt z tego grodu przed Adasiem nie
                zdobyl tytulu doktora. Cala miejscowosc byla dumna ze swojego Adasia, a ten
                chcial sie odwdzieczyc mieszkancom i postanowil, ze wyglosi w remizie prelekcje
                na jakis tam temat (zwiazny z jego wyksztalceniem oczywiscie). Po wszystkim Adas
                byl bardzo zadowolony, bo na koniec wykladu dostal burze oklaskow od wszystkich
                mieszkancow, ktorzy nie przepuscili okazji by zobaczyc swojego eksportowego
                krajana. No i zadowolony Adas zasuwa do domu, wchodzi don, a ojciec mu z
                otwartej daje w pysk.
                - ale za co? - pyta Adas.
                - za te "ch..e"!
                - jakie "ch..e"?
                - ty mi tutaj nie rznij glupa. musze sie jeszcze dowiedziec co to znaczy to
                "abstra" to ci z drugiej strony przyloze!
                • Gość: DSD Seksistowsko IP: 144.92.199.* 02.03.08, 00:11
                  Hm, bardzo podobny - blondwlosa studentka chemii pyta kolezanke
                  podczas zajec:
                  -Co robisz?
                  -Ekstrahuje.
                  -To zrob mi dwa...
    • nelsonek Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 10:52
      Czegos w tej historii nie rozumiem. Kobieta z wlasnej, nieprzymuszonej woli, wbrew sugestiom znajomych, urodzila dziecko. Teraz jest wysmiewana. I z tego niby co ma wynikac? Ze czasem trzeba za kobiete zdecydowac, bo niektore kobiety nie wiedza co czynia?
      • hypatia69 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 11:10
        "Ze czasem trzeba za kobiete zdecydowac, bo niektore kobiety nie
        wiedza co czynia?"
        Taaaaa.... Bo to dziwostwory są niedorozwiniete decyzyjnie.
        Mi raczej wychodzi, ze cokolwiek by sie nie działo jest źle: nie
        usunęła, trzeba jej nakopać za pożycie bez ślubu i z czarnym w
        dodatku; jakby usunęła - byłby lincz, bo zamordowała zarodek
        nienarodzony...
        • Gość: Larry Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.03.08, 16:30
          > A gdyby tak jak jej sugerowali znajomi usunęła ciążę to nie było by
          > teraz żadnego problemu i byłaby normalnym obywatelem nie wysmiewanym
          > i obgadywanym na ulicy. Jaki z tego morał - ano taki że czasami
          > lepiej jest usunąć ciężę, chociaż to wbrew nauce kościoła niż
          > narażac się tkz głęboko wierzącym katolikom na szykany.

          Jakie szykany? Szykany sa nielegalne i niemoralne. Ze obgaduja i wysmiewaja? A kto to sa te durnie? Problem ze skrobanka by byl: jeszcze jeden czlowiek stracilby zycie. Jesli ktos tak sie przejmuje kretynami, to powinien oddac dziecko w adopcje.

          • Gość: Larry Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.03.08, 16:34
            Reprezentujesz moralnosc pani Dulskiej
            • hypatia69 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 20:35
              Ja reprezentuję? A skąd ten pomysł?
              Zaś:
              "Problem ze skrobanka by byl: jeszcze jeden czlowiek stracilby
              zycie."
              To chyba raczej zarodek... Nie, zebym popierała...
              • Gość: Larry Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 02.03.08, 05:17

                > Ja reprezentuję? A skąd ten pomysł?

                Nie, to bylo do autora watku.

                > To chyba raczej zarodek... Nie, zebym popierała...

                Ale zyje zyciem ludzkim. Trudno je inaczej zakwalifikowac.
                No bo jak?
                • hypatia69 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.03.08, 10:50
                  Nie będę roztrząsać, bo nie chce mi sie tu wątku antyaborcyjnego
                  rozwijać. Zarodek to zarodek i już.
    • mg2005 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 01.03.08, 20:40
      mark.pk napisał:

      > A gdyby tak jak jej sugerowali znajomi usunęła ciążę to nie było
      by
      > teraz żadnego problemu i byłaby normalnym obywatelem nie
      wysmiewanym
      > i obgadywanym na ulicy. Jaki z tego morał - ano taki że czasami
      > lepiej jest usunąć ciężę,

      proponuję inny morał:
      czasem lepiej poddać eutanazji idiotę - zanim zacznie pisać na Forum
      :>>
      • piwi77 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.03.08, 17:50
        mg2005 napisał:

        > czasem lepiej poddać eutanazji idiotę - zanim zacznie pisać
        > na Forum
        > :>>

        Eutanazja to smierć na własne życzenia, a nie na życzenie
        zabijającego, tak dla wyjasnienia, skoro tego nie wiesz.
        • mg2005 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 03.03.08, 08:27
          piwi77 napisał:
          >
          > Eutanazja to smierć na własne życzenia, a nie na życzenie
          > zabijającego, tak dla wyjasnienia, skoro tego nie wiesz.

          Acha ! :) Niemcy w czasach nazistowskich pytali 'pacjentów' o zgodę ?
          :))
          W dzisiejszej Holandii często nie pyta się staruszków o zgodę...
          • kolter_hugh Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.05.08, 16:12
            mg2005 napisał:

            > piwi77 napisał:
            > >
            > > Eutanazja to smierć na własne życzenia, a nie na życzenie
            > > zabijającego, tak dla wyjasnienia, skoro tego nie wiesz.
            >
            > Acha ! :) Niemcy w czasach nazistowskich pytali 'pacjentów' o zgodę ?
            > :))
            > W dzisiejszej Holandii często nie pyta się staruszków o zgodę...

            Durny jesteś zanim pozwolą ci umrzeć musisz odbyć wiele rozmów z różnymi
            psychologami
            Holandia to nie katolicki dom starców ::)))
    • listekklonu Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.03.08, 08:38
      > Jaki z tego morał - ano taki że czasami
      > lepiej jest usunąć ciężę, chociaż to wbrew nauce kościoła niż
      > narażac się tkz głęboko wierzącym katolikom na szykany.

      A co dziewczyna na to? Nie kocha tego dziecka?
      Ja widzę morał taki, że należy się zabezpieczać, kiedy się prowadzi taki
      nowoczesny tryb życia. Szczególnie, że prezerwatywa przynajmniej częściowo
      zabezpiecza przed różnymi choróbskami.
    • seth.destructor Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.03.08, 11:40
      Zrobic cos takiego dla obcych dewotek? Toz to totalne ponizenie
      ugiac kark przez stare obce baby!
      • ewa9717 Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.03.08, 13:09
        Mieszkam w małej mieścinie, mamy mieszane dzieci: pierwszy, Mulat,
        juz studiuje, jest dumą swioch rodziców i białych małomiasteczkowych
        dziadków, nigdy nie miał u nas problemów z kolorem skóry, co wiem,
        bo mieszka po sąsiedzku; drugie: pół-Wietnamczyk chodzi sobie do
        gimnazjum, ba, jest szefem klasy; trzecie, też Mulat, jest chyba
        najpopularniejszym dzieckiem w przedszkolu.
        Jak napisał ktoś wyżej, przez miesiąc czy dwa budziły większ3e
        zainteresowanie, teraz są po prostu tutejsze.
    • katolicka.zaraza A nie latwiej wynajac kilku ruskich? 02.03.08, 17:21
      Obija mordy katolickim dewotom i po problemie.
      • nelsonek Re: A nie latwiej wynajac kilku ruskich? 02.03.08, 17:23
        Czy to aby nie mowa nienawisci?
    • bill_d-fens Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.03.08, 17:30
      Też mi się niejednokrotnie przez moment wydaje, że czasem lepiej
      usunąć ciąże. Szczególnie jak czytam takie posty, jak ten. Potem
      jednak przychodzi opamiętanie i jednak dochodzę do wniosku, że
      takich ludzi jak autor tego wątku lepiej jednak po prostu ignorować.
    • Gość: Gogolik Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... IP: *.stg.pl 02.03.08, 18:24
      Jaki z tego morał - ano taki że czasami
      > lepiej jest usunąć ciężę, chociaż to wbrew nauce kościoła niż
      > narażac się tkz głęboko wierzącym katolikom na szykany.

      A czy ktoś się przejmuje tym dzieckiem?
    • hymenaios A ja znam dziewczynę, która puściła się z murzynem 26.04.08, 22:01
      ma dziecko, mieszka w zabitej dechami wiosce nie nie ma z tego
      tytułu żadnych problemów.
    • marajka Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 26.04.08, 23:07
      Pochodzę z małego miasta(50 tys) na Podkarpaciu. Nieraz Murzyna można tam spotkać i zapewniam cię, nikt na jego widok nie robi znaku krzyża, ani nie ogląda się za nim. Do mojej szkoły chodziły Mulatki i dwoje małych Azjatów. Uwierz, nikt palcami nie wytykał. Traktowane były normalnie. Znałam dzieci "bez taty" i one też były traktowane normalnie, tak jak ich matki.
      Ciekawe, że o Podkarpaciu najlepiej wiedzą wszystko ci, co nawet tam nie byli.
      Jeśli uważasz, ze lepiej zabić dziecko, bo jakiś moherowy margines wytyka matkę palcami, to coś z tobą nie tak.
    • twoj_aniol_stroz Re: Czsami lepiej usunąć ciążę.... 02.05.08, 15:17
      > A gdyby tak jak jej sugerowali znajomi usunęła ciążę to nie było
      by
      > teraz żadnego problemu i byłaby normalnym obywatelem nie
      wysmiewanym
      > i obgadywanym na ulicy.

      Ano niekoniecznie. Codziennie rozmawiam z kobietami, które usunęły
      ciąże właśnie po to, żeby nie mieć problemu. Większość ateistki,
      wyśmiewające wierzących i ich ciemnotę...Teraz cierpią bardzo, teraz
      mówią, że to nie był koniec problemu, ale początek bólu, który jest
      bardzo trudny do wyleczenia. Jedna powiedziała kiedyś: "nie
      poradziłabym sobie, gdyby nie Bóg, a jeszcze nie tak dawno
      wyśmiałabym kogoś, kto tak mówi"...

      Jaki z tego morał - ano taki że czasami
      > lepiej jest usunąć ciężę, chociaż to wbrew nauce kościoła niż
      > narażac się tkz głęboko wierzącym katolikom na szykany.

      Ci co szykanują tak naprawdę nie są głęboko wierzący. Niestety...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja