20 marca - Dzień bez Mięsa :)

29.02.08, 14:55

20 marca obchodzimy Światowy Dzień bez Mięsa :)
Wiosną najłatwiej wkroczyć na szlachetną, współczującą drogę wegetarianizmu.

"Ewa Wojas, lekarz z internetowej poradni pisze: „Wegetarianizm nie jest niczym złym, to normalna dieta, tyle że bez mięsa”.

"Ludzie kiedyś zmądrzeją i przestaną jeść mięso".
- Mięso zabija, "Wprost" - (1178) 26/05
www.wprost.pl/ar/?O=78007
vege.pl/str.php?dz=33
    • beretelwi Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 29.02.08, 15:08
      Ja 20.03.2008 osobiście przyrządzę na obiad gulasz węgierski. Albowiem w
      głębokim poważaniu mam wegetariańskie oszołomstwo.
      Smacznego
    • swiatowidz Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :)@@## 29.02.08, 15:11
      @@##
      możnaby zaryzykować tezę iż wegetarianizm to normalna dieta tylko
      bez mięsa tak samo jak stwierdzić że geje to heteroseksualiści tylko
      nie uprawiają stosunków z kobietami

      a ludzie zmądrzeją wtedy gdy nie będą traktować strawy tak
      fundamentalnie a tekst poniższy:
      > "Ludzie kiedyś zmądrzeją i przestaną jeść mięso".
      jest formą dyskryminacji
      tyle
    • seth.destructor Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 29.02.08, 18:35
      Jak zwykle propagandzisci wojujacego wegetarianizmu musza sie niezle
      nabiedzic, by znalezc "naukowe" wytlumacznie swej religii. Tylko
      trzy cytaty? Miernie.
    • Gość: Adam Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) IP: 62.73.210.* 29.02.08, 19:09
      zapomniales 'r' w nick'u, 'szlachetny' hipokryto.
    • kel62 [...] 29.02.08, 19:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • xtrin Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 29.02.08, 19:29
      maksister napisał:
      > "Ewa Wojas, lekarz z internetowej poradni pisze: „Wegetarianizm
      > nie jest niczym złym, to normalna dieta, tyle że bez mięsa”.

      Normalna dieta, tyle że bez mięsa jest bardzo niezdrowa, wycofując z jadłospisu
      mięso należy zastąpić je innymi produktami, rzadziej w "normalnej diecie"
      występującymi. Lekarz winien to wiedzieć.

      Nic do wegetarian nie mam, ale szlag mnie trafia, gdy próbują mnie "nawracać".
      • swiatowidz Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 29.02.08, 19:40
        albo nazwać kanapkę z baleronem padliną........
      • seth.destructor Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 16:52
        Wlasnie. Ja nie zagladam nikomu do talerza i nie mowie nikomu co ma
        jesc. A co wojujacy aktywisci wegetarianscy najchetniej wytlukli by
        wszystkich miesozercow.
    • yoma Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 29.02.08, 20:50

      > 20 marca obchodzimy Światowy Dzień bez Mięsa :)

      Jedzmy przebiśniegi!
    • loteryjka Propozycja 01.03.08, 11:54
      Swego czasu w PRL obowiązywał tzw. bezmięsny poniedziałek. Wtedy tzw. rzeźniki były zamknięte.
      Chociaż raz w tygodniu nie czuło się w sklepach, dla wielu ludzi nieprzyjemnego, zapachu mięsa.
      Proponuję powrócić do tej tradycji - piszę poważnie.



      • kot_behemot8 Re: Propozycja 01.03.08, 12:03
        Świeże mieso na ladzie chłodniczej nie ma prawa śmierdzieć.
        Intensyny zapach moga miec niektóre wędliny, chociaz i tutaj dobra
        wentylacja pomaga. Zresztą ten zapach dla mało kogo jest
        nieprzyjemny:)
      • hypatia69 Re: Propozycja 01.03.08, 13:03
        Czasy PRL minęły i żywie nadzieje, ze bezpowrotnie. U niektórych
        chrześcijan obowiazuje dieta bezmięsna w piątek, nie w
        socjalistyczny poniedziałek.
        "Chociaż raz w tygodniu" A niedziele też były wtedy pracujące? Bo o
        ile pamietam to nie, zatem nie wypisuj bzdur o jednym dniu.
        "dla wielu ludzi nieprzyjemnego, zapachu mięsa."
        Dla jeszcze wiekszej ilości jest to woń nader przyjemna i nęcąca.
        "Proponuję powrócić do tej tradycji"
        To nie tradycja tylko socjalistyczna fanaberia.
        • Gość: Adam Re: Propozycja IP: 62.73.210.* 01.03.08, 14:48
          Fanaberia? Pozwole sobie jak najenergiczniej zaprostestowac! To byl
          element walki z najwieksza plaga poprzedniego systemu
          czyli 'przejsciowymi trudnosciami'. Zylismy w systemie, ktory
          bohatersko walczyl z problemami, ktore sam stworzyl.
          • hypatia69 Re: Propozycja 01.03.08, 14:57
            Na element przystanę, bo "przejściowe trudności" pamietam doskonale.
            Ale nazwania tego tradycją odmawiam.
      • swiatowidz Re: Propozycja @@## 01.03.08, 15:27
        loteryjka napisała:

        > Swego czasu w PRL obowiązywał tzw. bezmięsny poniedziałek. Wtedy tzw. rzeźniki
        > były zamknięte.
        > Chociaż raz w tygodniu nie czuło się w sklepach, dla wielu ludzi nieprzyjemnego
        > , zapachu mięsa.

        > Proponuję powrócić do tej tradycji - piszę poważnie.
        >
        >
        > *********************************************************
        do PRL-u wracaj sobie sama
        ja już nawet za chorągiewkami na 1 maja już nie tęsknię

        nie mogłem wtedy pojąć dlaczego w żywieniu zbiorowym bezmięsna była środa a w
        piątek serwowano schabowego i po co monopolowy otwierano o 10 a sprzedawano w
        nim od 13


        u mnie dziś karczek w sosie własnym
        mój dom -mój jadłospis
        • xtrin Re: Propozycja @@## 01.03.08, 15:45
          swiatowidz napisał:
          > nie mogłem wtedy pojąć dlaczego w żywieniu zbiorowym
          > bezmięsna była środa a w piątek serwowano schabowego

          Bo piątek nie był bezmięsny?
          • swiatowidz Re: Propozycja @@##-xtrin 01.03.08, 16:28
            xtrin napisała:

            > swiatowidz napisał:
            > > nie mogłem wtedy pojąć dlaczego w żywieniu zbiorowym
            > > bezmięsna była środa a w piątek serwowano schabowego
            >
            > Bo piątek nie był bezmięsny?
            *************************************************
            właśnie tak!
            to był czas zrywania krzyżyków z piersi
            bezmięsnej środy
            niepisanego zakazu chrzcin
            ślubów
            komunii
            i dlatego dziś tak ciężko wprowadzić obowiązek płacenia podatku przez instytucję
            zwaną kościołem katolickim
            dlatego dziś każda władza panicznie się boi zrobić porządek z kościołem w obawie
            porównań do tamtych czasów
            w tamtych czasach mięsko było towarem deficytowym ale wiele osób demonstrowało
            bunt w formie rezygnacji z piątkowego schaboszczaka
            to pozostało w ich mentalności do dziś
            wielokrotnie powtarzałem że z jedzenia nie powinno się czynić fundamentu
            a jak widzisz nawet tygodniowe menu może stać się płaszczyzną do walki ideologicznej
            • xtrin Re: Propozycja @@##-xtrin 01.03.08, 16:43
              Pierwszy chyba raz jestem w stanie się z Tobą choć częściowo zgodzić :).
              Spuścizna PRLu w dużej mierze jest odpowiedzialna za obecne "państwo wyznaniowe".
              • swiatowidz Re: Propozycja @@##-xtrin 01.03.08, 17:01
                xtrin napisała:

                > Pierwszy chyba raz jestem w stanie się z Tobą choć częściowo zgodzić :).
                > Spuścizna PRLu w dużej mierze jest odpowiedzialna za obecne "państwo wyznaniowe
                > ".
                ************************************************
                jest to stwierdzenie faktu czy maciupeńka pochwała????
                hihi

                jako naród mamy wpisane w etat hołdowanie spuściznom
                do dziś pokutuje spuścizna czasów saskiego rozpasania
                okupacyjnego kombinowania
                sanacyjnej walki z syjonizmem
                komunistycznego kolesiostwa
                niestety słabym piętnem odbiły się na nas takie elementy jak pruska gospodarność
                no cóż..co kraj to obyczaj
    • mjot1 Dyrdymały... 01.03.08, 12:56
      Wsłuchując się w Wasze opowieści człek gotów uwierzyć że roślina nie
      jest organizmem żywym.
      Bo czyż o Wy wspaniali odżywiacie się jakimiś substancjami
      syntetycznymi? Czy jednak są one organiczne?
      Czyż świat roślinny doprawdy jawi się Wam światem nieożywionym?
      Czyż Wy o światli macie pewność że roślinność pozbawiona jest odczuć
      i uczuć?
      Czyż oczywistym potwierdzeniem słuszności Waszych poczynań jest
      argument, że one nie krzyczą?
      I czy faktycznie jesteście przekonani święcie, że one faktycznie nie
      krzyczą?
      Czyż nigdy nie spotkaliście się z krzykiem bezgłośnym?
      Zawierzcie że bezdźwięczny krzyk potrafi być nie do zniesienia...
      Czasem bezgłośne cierpienie po stokroć potworniejszym jest niźli
      wrzask potworny. Takie bodźce odbiera się w jakiś przedziwny sposób
      całym sobą nie zaś jedynie jednym ze zmysłów.

      A cóż sądzicie o Wy szlachetni np. o jaju? A jak pojmujecie
      ziarenko?
      Czyż nie jawią się Wam one jako zaczątki życia?
      Czy naprawdę daleki będę od prawdy pisząc, że są to embriony? Jak
      wówczas osądzić pożeracza ziarenek i kiełków?
      Jak podejść do potwornych maszyn żniwnych? Co sądzić o olejarniach i
      demonicznych tłoczniach?
      I w końcu co sądzić mam o miłośnikach kwiatów ciętych?
      Kwiat -część rośliny. Najpiękniejsza część rośliny (jakby na to nie
      spojrzeć) istoty żywej! Część najważniejsza! Część, dla której
      podporządkowany jest jej cały sens istnienia...
      I oto ktoś tę część ucina czyniąc ranę potworną i zadając ból
      straszny!
      Tę część piękną, lecz umierającą niesie i z miłym radosnym uśmiechem
      wręcza w dowód uznania, przywiązania, miłości...
      Potworny łup niczym ociekający krwią skalp!
      Dar ów makabryczny przyjętym jest z wdzięcznością i zaczyna się
      makabry ciąg dalszy.
      Oto wszelakimi możliwymi sposobami przedłużane są cierpienie i
      agonia do granic możliwości! To makabryczne cierpienie, ta agonia
      cieszy, zachwyca...
      Nazywa się to poczuciem piękna, wrażeniami estetycznymi czy licho
      wie jak jeszcze!?
      Czyż nie jest to przejawem najdzikszego atawizmu!
      Czyż to nie wonczas biorą górę nasze najpotworniejsze instynkta
      ukryte w najmroczniejszych zakamarkach naszego jestetstwa?
      To przecie potworna celebra okryta jedynie pokrętnie płaszczykiem
      utkanym z najwznioślejszych, najpiękniejszych uczuć!
      Jedynie „istota rozumna” zdolna jest do aż tak mrocznej
      przewrotności.

      Po cóż to wszystko wypisuję?
      By wróciwszy na ziemię uświadomić sobie, że świat, w którym przyszło
      nam żyć to nie jest jakiś wyimaginowany raj biblijny.
      Tu obowiązują odwieczne prawa dżungli. Aby to dostrzec nie trzeba
      wybywać gdzieś w ostępy by dostrzec w akcji np. tygrysa tego
      wspaniałego łowcę, lecz wystarczy walnąć się w trawę i dostrzec
      wspaniały świat owadzi i pajęczy.
      Tak to już niestety jest, że wszystko nawzajem się pożera!
      Trzeba jedynie zdać sobie sprawę, że my istoty ponoć rozumne
      jesteśmy jedynie jednym z wielu tego świata elementem.
      Nietrudno też dostrzec, że każde nasze działanie w dobrej czy złej
      wierze czynione przynosi jedynie opłakane skutki dla Matki Natury.
      Dlatego każda akcja podejmowana przez człowieka dla dobra natury,
      dla poprawy warunków jakiegoś gatunku napawa mnie przerażeniem!
      Bo ja niestety nie znam pozytywnych wyników działań człowieka.
      Jedyne co może człowiek uczynić dobrego dla tego pięknego przecie
      świata to zniknąć zeń...
      Lecz ja nie znikam... Bo tak bardzo kocham żyć!
      A cała filozofia istnienia człowieka polega na tym, że żyje po to by
      jeść a je po to by żyć...
      Tylko że ja pożeracz steków i profan nie mogę przecie równać się z
      Wami o światli...

      Najniższe ukłony!
      starający się pozostawić po sobie jak najmniej śladów M.J.
    • hypatia69 Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 12:56
      Fakt, że jestem starą dygresyjną krową nie oznacza, ze mam żreć
      wyłącznie trawę. Nie po to mnie natura wyposażyła w stosowne
      uzębienie, żebym miała z niego nie korzystać. I czy namolnie Cię
      przymuszam do stosowania mojej diety? Nie. Chcesz jeść roślinki -
      jedz. Nie chcesz jeść zwierzatek - nie jedz. A ja sobie 20.03
      przyrządzę kurczę nadziane wątróbką oraz żeberka w kapuście. A na
      kolacje kanapkę z pasztetem. I co mi zrobisz?
      • jdbad Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 14:01
        Właśnie zjadałam pyszne pulpeciki:)
        • hypatia69 Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 14:29
          Zaraz przyjdzie do Ciebie wegetarianin i Ci pęczkiem marchwi karnie
          przyłoży:)))
          • jdbad Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 14:32
            I jeszcze mam Sąsiada, co to warzyw nie chce jeśc. Tylko mięso i
            mięso:)))
            • hypatia69 Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 15:00
              Ja kiedyś miałam Dextera, to - nie wiedzieć czemu - truskawki żarł
              namiętnie. Ale nornice mi wręczał... Teraz mam Jacka i z roślinności
              tylko czasem w owsie sie pasie, ale poza tym też wyłącznie mieso.
              Rozsądny gościu:)))
              • jdbad Re: 20 marca - Dzień bez Mięsa :) 01.03.08, 16:41
                Prześlij moje ukłony:)))
    • luksusowy_yacht jestescie gorsi niz jehowi 01.03.08, 16:01
      to tyle co moge powiedziec o ludziach nie jedzacych miesa i
      starajacych sie mnie "nawrocic"
    • qqazz Niesamowite, porażajace, nowa świecka tradycja. 01.03.08, 19:04
      I to w kraju ponoć w 95% katolickim, gdzie dla wiekszosci kazdy piatek powinien
      byc dniem bez miesa a okres wielkiego postu w całosci.
      Głęboko w d..e mam te wszystkie dni czegos tam, ja mam swoje swieta i swoje
      tradycje takie jakie mieli moi dziadowie i pradziadowie.



      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja