Dodaj do ulubionych

Bać się niemieckich nazioli czy nie?

02.03.08, 22:41
Superwizjer TVN straszy nas, że w Niemczech powracają do władzy naziści i
wyganiają obcokrajowców. Czy to prawda? Czy rzeczywiście jest się czego bać? W
takim razie będę musiał zapomnieć o wyjeździe do pracy w Niemczech. Już wolę
tutaj siedzieć bezpiecznie, niż w Niemczech dostać za to, że jestem Polakiem.
Przecież totalitarny ustrój jest zabroniony, a w Niemczech jest szczególnie
mocno tępiony, bo przynosi im wstyd, bo to w końcu w Niemczech się narodziło.
Niemiecka policja powinna coś zrobić z tymi "ludźmi", bo strach tam jechać.
Bać się, czy nie bać?
Obserwuj wątek
    • lepian4 Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 03.03.08, 08:22
      Poki co, to niemieckie elity emigruja ze swojej ojczyzny. Nie moga
      juz patrzec na to leniwe bylegowno z calego swiata. Mozesz nazywac
      sobie to neonazizmem. Prwda jest odrobine inna. Wystarczy czasem
      odrobina samokrytyki, by pojac podloza rzekomego neonazizmu.
    • niedo-wiarek Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 03.03.08, 10:16
      Uuuu....aaaa
      Berlin Zachodni, Berlin Zachodni
      Stoją faszyści co drugi chodnik
      Za każdym rogiem rośnie nienawiść
      Polak to świnia trzeba go zabić

      Młody Klaus i stary Johann
      Obetną język i dadzą w nochal
      Pracy nie ma, benzyna droga
      Niemcy do Niemców, obcy wynocha
      Honeker w Chile, Hitler wciąż żyje
      Krew na ulicach jutro ktoś zmyje
      Młody faszysta i stary dziadek
      Wspólnie stanowią dobraną parę
      ;)
      • lepian4 Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 03.03.08, 10:40
        Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród,
        Nie damy pogrześć mowy!
        Polski my naród, polski lud,
        Królewski szczep piastowy,
        Nie damy by nas zniemczył wróg...

        - Tak nam dopomóż Bóg!

        Do krwi ostatniej kropli z żył
        Bronić będziemy Ducha,
        Aż się rozpadnie w proch i w pył
        Krzyżacka zawierucha.
        Twierdzą nam będzie każdy próg...

        - Tak nam dopomóż Bóg!

        Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,
        Ni dzieci nam germanił.
        Orężny wstanie hufiec nas,
        Duch będzie nam hetmanił,
        Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg...

        P.S. Nie-dowiarek, jak widzisz, mozna tez kuluralniej
    • camel_3d Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 03.03.08, 12:30

      > tutaj siedzieć bezpiecznie, niż w Niemczech dostać za to, że jestem Polakiem.

      a co? Napiszesz sobie na czole "Jestem Polakiem"?
      Ty sie lepiej obawiaj polskich kiboli i dresiarzy...


      > Niemiecka policja powinna coś zrobić z tymi "ludźmi", bo strach tam jechać.

      Ty przestan TV ogladac, bo ci z mozgu wode robi...
        • camel_3d Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 03.03.08, 16:59
          na tym polega TV,,, niestety. Robi sie ludzim z mozgow wode.
          mieszkam w niemczech od 9 lat i lysych widzialem tylko raz..

          no ale to wyglada tak, ze w malych miasteczkach w dawnym ddr rzeczywisci
          eostatnio pojawiaja sie takie grupy... wina jest niestety bezrobocie i brak
          perspektyw.. plus nuda..
          • lepian4 Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 04.03.08, 09:06
            Mit zapuszczonych neonazistowskich pipidowek jest odrobine na
            wyrost. Najwieksze bezrobocie jest w duzych miastach, typu Bremen,
            Berlin. Moze brak tam perspektyw, ale nudno tam nie jest. Bremen
            jest wlasnie Paradebeispielem struktuy spolecznej w Niemczech.
            Elita, choc czynna jest zawodowo w miescie, mieszka poza granicami
            miasta. W tym przypadku juz w innym Landzie. W ten sposob miasto
            traci wplywy z podatkow, wszak Einkommensteuer sklada sie w miejscu
            zamieszkania, nie pracy. Ofiary Multikulti- propagandy tak sie w
            miastach, rowniez i w Bremen rozplewily, ze nikomu przy zdrowych
            zmyslach nie przyjdzie tam juz zamieszkac. Miastu pozostaly jedynie
            wydatki na Harz IV. Media wprawdzie ciagle mydla oczy obrazami nedzy
            i rozpaczy z Ostdeutschland. To nie jest chyba jednak przypadek, ze
            Harz-IV-Wähler wygrywaja wybory w Monachium, Norymbergii... Im
            blizej do meczetu, tym ich wiecej. To zwykle "uroki" Sozialstaatu,
            nie neonazizm. Zamiast siac zamet, powinnismy byc dumni, ze w
            Niemczech ten patologiczny system jeszcze kogos moze zbulwersowac.
            • camel_3d Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 04.03.08, 09:12
              oczywiscie czesciowo masz racje. Tyle ze w duzych miastach ich tak nie widac.
              Przynjamniej nie w centrum Berlina. W przeciwienstwie do tego 10 osoby w malym
              miasteczku zawsze bedzie bardziej widocznych nich 100 w Berlinie. Poza tym sa
              dzielnice w Berlinie, do ktorych zeden neo by sie nie odwazyl wejsc. I to nie ma
              nic wspolnego z harz iv.
              w ubieglym roku..co ciekawe w mec-pom do rady weszli prawicowcy, tam
              obcokrajowcow jest bardzo malo..a mimo to w wielu maisteczkach czarny raczej
              czuje sie neiswojo..
              Choc mysle ze i w polskich malych miatseczkach czulby sie zle..przy tej ilosci
              lysych:D
              • lepian4 Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 04.03.08, 09:29
                Sluszna uwaga, prezencja osob bezrobotnych w malych miasteczkach
                jest widoczniejsza, nie powinna byc jednak naocznym dowodem na
                szerzace sie tam bezrobocie. W malych miasteczkach wiekszosc zna
                swoich bezrobotnych sasiadow.
                W duzych miastach, przy przy pierwszych promieniach slonca, wylegaja
                tlumnie przerozne Schmarotzer. Kazdy, kto w Niemczech pracowal,
                dostaje ku..cy na widok nierobow, ktorzy nawet nie wysilili sie, by
                poznac jezyk nowch sasiadow na poziomie podstawowym. Swiadomosc, ze
                podczas gdy nieroby dalej beda sie wylegiwac, "uczciwym", by nie
                powiedziec glupim, przyjdzie zapiepszac, bo ktos ich musi utrzymac,
                nie napawa tez chyba optymizmem. Dzeien w dzien te same leniwe
                mordy! Koszmar!
                  • lepian4 Re: Bać się niemieckich nazioli czy nie? 05.03.08, 10:24
                    Przesadzasz, lenie dostaja w Niemczech znacznie wiecej, niz
                    postulujesz i pomimo tego nadal sa kryminalnie podejrzani. Stosujesz
                    juz szantaz!!!
                    Przyklad dzielnego Rolanda z Hessen wyraznie wskazuje, ze
                    jakiekolwiek aluzje, wzbudzajace jedynie asocjacje z leniwymi
                    grupami etnicznymi prowadza nieuchronnie do oskarzenia propagowania
                    rzekomej Ausländerfeindlichkeit. W jego przypadku wystarczylo
                    powiedziec, ze kryminalna mlodziez nalezy surowiej karac.
                    Moim zdaniem zniesinie swiadczen socjalnych doprowadzi do tego, ze
                    lenie powroca jedynie do swych lepianek i napadac beda na swych
                    ziomkow. Jakze piekna to idea!!!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka