Komunie tuz tuz...

20.03.08, 18:17
..a w zwiazku z tym moje pytanie. Wiem, ze prezenty to nie najwazniejsza
sprawa, ale.. co sie teraz kupuje chrzesniakom? albo ile sie daje pieniazkow?
wiem, ze to sprawa indywidualna, kazdy dysponuje innymi funduszamii daje takie
prezenty na jakie go stac, no ale moze cos podpowiecie?
    • beretelwi Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 18:38
      no mnie to łajno obchodzi, daj coś tam typu 1000,- zł, chyba będzie OK
      • Gość: kasia_0101 Re: Komunie tuz tuz... IP: *.range86-130.btcentralplus.com 20.03.08, 18:54
        > no mnie to łajno obchodzi, daj coś tam typu 1000,- zł, chyba będzie OK

        to po co odpisujesz???
    • piwi77 Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 19:09
      Jak dasz wiecej niż 20% (max 500 zł) swoich dochodów netto to
      będziesz dziwna. Nie daj się zwariować.
      • Gość: kasia_0101 Re: Komunie tuz tuz... IP: *.range86-130.btcentralplus.com 20.03.08, 19:18
        No wlasnie, wiem, ze ludzie przeginaja zdecydowanie, no i te dzieciece zyczenia
        o komputerach i Bog wie czym jeszcze..daltego szukam jakiegos zlotego srodka.
        • yoma Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 19:26
          Jak zwykle są dwie szkoły, falenicka i otwocka. Jedna stoi na stanowisku, że
          jest to święto duchowo-religijne i daje się szkaplerzyk. krzyżyk, ew. biżuterię.
          Druga stoi na stanowisku, że jest to święto konsumpcyjne i czym biedne dziecko
          będzie się chwaliło przed kolegami, więc daje się rower i mp4 i domek dla Barbie
          i dvd i komputer i wypasioną różową komórkę z cyrkoniami i plazmę. Zestaw
          nieważny bez aparatu foto, może nie łapać ostrości, ale ma kosztować co najmniej
          1500.

          Ja bym się skłaniała ku delikatnemu złotemu krzyżykowi na łańcuszku :)
          • kasia_0101 Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 20:27
            tez myslalam o jakiejs bizuterii, pozostanie pamiatka na zawsze. slyszalam ze
            krzyzykow sie nie powinno dawac, jakis przesad w ktory nie do konca wierze, ale
            rodzice dziecka moze tak. w sumie ich pytalam o jakas podpowiedz, ale jeszcz nie
            otrzymalam zadnej odpowiedzi.
            • yoma Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 20:29
              No nie wiem. Sama dostałam krzyżyk, nie noszę go, bom bezbożnica, ale mam. Też
              jakaś lokata kapitału :)
            • Gość: jaija Re: Komunie tuz tuz... IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.08, 22:20
              Kup ten krzyżyk, a jak Ci powiedzą, że dajesz "krzyż" dziecku na życie, to odpowiedz, że pogańskie gusła podczas Komunii świadczą o braku wiary ;)
              • Gość: Alibaba Re: Komunie tuz tuz... IP: *.ramtel.pl 12.04.08, 00:00
                A jeżeli coś jednak w tym "krzyżu" na życie jest, to może jednak
                lepiej nie ryzykować i dać medalik...
    • hypatia69 Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 19:45
      Albo max. 500;- w kopertę, albo gadżet za max 500,-.
      Dowiedz się, co dziecię by chciało tak w ogóle. I jeśli to nie jest
      laptop za 2400,- to znaczy, że nie jest rozpuszczone. Moja
      chrześnica dostała ode mnie krzyżyk na łańcuszku i "Opowieści Narni"
      w dwóch tomach. Była przeszczęśliwa.
      • yoma Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 20:12
        A ić z kopertami. To by znaczyło, że chrzestny nie ma w ogóle pomysłu,
        chrześniaka nie zna i daje, aby zbyć.

        Jak już, to 50 akcji Noble Banku np.
      • lilith.b Re: Komunie tuz tuz... 21.03.08, 23:44
        hypatia69 napisała:

        > Albo max. 500;- w kopertę, albo gadżet za max 500,-.

        O rany to bardzo dużo. Z resztą zależy ile kto zarabia. Mój brat miał skromne
        prezenty. Od chrzestnej za około 100zł coś.



        > Dowiedz się, co dziecię by chciało tak w ogóle. I jeśli to nie jest
        > laptop za 2400,- to znaczy, że nie jest rozpuszczone. Moja
        > chrześnica dostała ode mnie krzyżyk na łańcuszku i "Opowieści Narni"
        > w dwóch tomach. Była przeszczęśliwa.

        Właśnie, kup dziecku coś co sprawi mu radość. Ja bym krzyzyka nie chciała, ale
        może jakiś inny dzyndzelek?
    • Gość: brum Re: Komunie tuz tuz... IP: *.chello.pl 20.03.08, 20:11
      W ubiegłym roku na tym forum toczyła się zażarta dyskusja na ten właśnie temat.
      Zdania były oczywiście podzielone, skoncentrowane wokół dwóch koncepcji
      opisanych powyżej dokładnie przez yomę. Tak się składało, że mój chrześniak
      przystępował do I komunii, i zgodnie z obietnicą, dałem mu laptopa. Moim zdaniem
      nadrzędnym celem obdarowywania kogokolwiek jest sprawienie mu maksymalnej
      radości i zadowolenia. Chłopak jest bardzo zdolny, grzeczny, dobrze się uczy,
      więc nie widziałem powodu, by nie dać mu czegoś, na czym mu bardzo zależy i co
      będzie szanował. Zgodnie z przewidywaniami, laptop służy mu nadal, Dominik gra
      sobie na nim w szachy, buszuje po internecie, jest bardzo szczęśliwy. Widząc
      jego roześmiane oczy, ja też jestem wielce kontent.
      • yoma Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 20:16
        Zgoda, lubi, chce, przyda mu się i wiesz, że chce, niech ma. Niemniej jestem
        przeciw licytacji prezentowej - kto da więcej i droższe - że kiedy się nie zna
        dzieciaka i jego zainteresowań, to kupujemy wypasiony gadżet i im droższy, tym
        będzie lepiej. To do du z taką komunią, różową komórkę z cyrkoniami można dać na
        urodziny, o ile wiemy, kiedy wypadają, a na komunię lepszy będzie ten krzyżyk.
        • hypatia69 Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 20:47
          No dokładnie.
          A co do koperty to sie zgadza. Ale sama znam od ciorta i trochę
          nominalnych chrzestnych, którzy chrześniaków widzą na chrzcie a
          potem dopiero na komunii i nawet gdyby się o nich przewrócili na
          ulicy to by ich nie poznali...
          • yoma Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 20:52
            Też mam taką chrzestną :) Ale i od niej na komunię dostałam srebrną obrączkę,
            ładną wielce, którą nosiłam przez lata, dopóki się nie rozpadła...
            • Gość: kasia_0101 Re: Komunie tuz tuz... IP: *.range86-130.btcentralplus.com 20.03.08, 21:54
              Tez swoja chrzestna widze baardzo rzadko, chrzestnego czesciej. Natomiast swoja
              chrzesnice widze bardzo czesto i duzo sie nia opiekowalam gdy byla malutka, wiec
              to jest cos wiecej niz tylko bycia matka chrzestna na papierku.
              • hypatia69 Re: Komunie tuz tuz... 20.03.08, 22:04
                Też mam. Ale dostałam od chrzestnej zegarek, a od chrzestnego nie
                pamiętam co, ale też fajne było:)))
                • anmar123 Re: Komunie tuz tuz... 21.03.08, 09:38
                  Ja na komunię dostałem zegarek. Do potrzymania! To były lata 50-te.
          • piwi77 Re: Komunie tuz tuz... 21.03.08, 11:11
            hypatia69 napisała:

            > Ale sama znam od ciorta i trochę
            > nominalnych chrzestnych, którzy chrześniaków widzą na chrzcie a
            > potem dopiero na komunii i nawet gdyby się o nich przewrócili na
            > ulicy to by ich nie poznali...

            Sam jestem takim chrzestnym, ale co miałem się nie zgodzic, gdy
            znajomi prosili, bo tak każe kosciół, a oni nikogo na chrzestnego
            nie mają? Jak moge pomóc,to pomagam (było to wiele lat temu).
      • piwi77 Re: Komunie tuz tuz... 21.03.08, 11:07
        Gość portalu: brum napisał(a):

        > Moim zdaniem nadrzędnym celem obdarowywania kogokolwiek jest
        > sprawienie mu maksymalnej radości i zadowolenia.

        Gdyby tak było, darczyńcy oddawaliby obdarowywanemu cały swój
        majątek.
        • Gość: brum Re: Komunie tuz tuz... IP: *.chello.pl 21.03.08, 11:49
          Pleciesz trzy po trzy para piętnaście....:)
          Mnie np ogromną radość sprawiłoby, gdybyś chociaż trochę zmądrzał. Majątek sobie
          zostaw, nie chcę z niego złamanego grosza. Mam swój.
          Zrozumiałeś, czy mam ci to jeszcze prościej wytłumaczyć?
          • piwi77 Re: Komunie tuz tuz... 21.03.08, 23:57
            Gdybyś tak jeszcze czasem do rzeczy potrafił...
            • Gość: brum Re: Komunie tuz tuz... IP: *.chello.pl 22.03.08, 08:52
              Co tak wzdychasz, zmieniłeś orientację, czy co?
              Obrzydzenie mnie bierze.
              • piwi77 Re: Komunie tuz tuz... 22.03.08, 11:56
                Gość portalu: brum napisał(a):

                > Obrzydzenie mnie bierze.

                Uczucie u katolików powszechne, nie jesteś wyjątkowy.
    • naprawdetrzezwy Skoro wiesz, to dlaczego pytasz? 21.03.08, 11:28
      Komunia to impreza religijna - sprawdź w skarbczyku (taka mała książeczka z
      modlitwami) co tam napisano o prezentach.
      • marouder.eu Co to jest ten "skarbczyk"? 22.03.08, 01:14
        Nigdy nie widzialem malej ksiazeczki-skarbczyka.
        • lilith.b Re: Co to jest ten "skarbczyk"? 22.03.08, 11:07
          marouder.eu napisał:

          > Nigdy nie widzialem malej ksiazeczki-skarbczyka.

          A google widziałeś?
          Google wie wszystko ;)
        • naprawdetrzezwy Przecież napisałem co to: 22.03.08, 12:27
          naprawdetrzezwy napisał:

          > (taka mała książeczka z
          > modlitwami)


          Jeśli nie masz takiej, to zwróć się z tym problemem do swego proboszcza, lub do
          najbliższego kościoła kat.

          (można też pójść po linii najmniejszego oporu i kupić w sklepie handlującym
          akcesoriami do uprawiania wiary)
          • Gość: kasia0101 skarbczyk cd IP: *.range81-155.btcentralplus.com 11.04.08, 12:25
            naprawdetrzezwy napisał:
            >
            > > (taka mała książeczka z
            > > modlitwami)
            >
            >
            > Jeśli nie masz takiej, to zwróć się z tym problemem do swego proboszcza, lub do
            > najbliższego kościoła kat.
            >
            > (można też pójść po linii najmniejszego oporu i kupić w sklepie handlującym
            > akcesoriami do uprawiania wiary)


            a ja myslalam ze ksiazeczka z modlitwami to ksiazeczka do nabozenstwa
            • Gość: lizzy1 Re: skarbczyk cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 19:35
              Gość portalu: kasia0101 napisał(a):


              >
              > a ja myslalam ze ksiazeczka z modlitwami to ksiazeczka do nabozenstwa

              ,,Skarbczyk'' to właśnie pierwsza książeczka do nabożeństwa dla małego komunisty ;)

              Masz prawo nie wiedzieć, bo wydaje mi się, że w tym wypadku mamy do czynienia ze
              swego rodzaju regionalizmem. Znaczy na Śląsku tak się zwykło ją nazywać, być
              może gdzie indziej również? Nie mam mielonego pojęcia ;)
              • Gość: kasia0101 Re: skarbczyk cd IP: *.range81-155.btcentralplus.com 11.04.08, 22:13
                Tak wlasnie mi sie wydawalo, ze to pewien regionalizm. Nie rozumiem
                natomiast dlaczego naprawdetrzezwy ironizuje, piszac mi bym sobie
                cos sprawdzila w ksiazce i wyjasnia co to jest. oj no ale niewazne.
                pozdrawiam, milego dnia, nie ma sie co denerwowac bez powodu.
    • skrzydlate Re: Komunie tuz tuz... 22.03.08, 16:42
      to jest absolutnie nie ważne, to jest uroczystość duchowa jak najbardziej, a Ty
      kup.. albo daj kasę, ile się tylko da, prestiż Ci wzrośnie w rodzinie, to się
      kupuje, jest coś w rodzaju licytacji... olej dzieciaka, liczy się poprzeczka
      finansowa ;P hehe.. ja nic nie zmyślam, ja mam oczy i Prawdziwych Katolików w
      rodzinie, takich co nie opuszczają żadnych rekolekcji, a słowa: "co ludzie
      powiedzą" to podstawowa modlitwa dnia codziennego, poza "ojcze nasz"
      • Gość: kasia0101 Re: Komunie tuz tuz... IP: *.range81-155.btcentralplus.com 11.04.08, 12:24
        przeciez napisalam, ze prezenty to w tym momencie nie jest najwazniejsza sprawa.
        I czy pisalam cos o tym, ze chce miec wiekszy prestiz w rodzinie???
        Gdyby to mialo znaczenie pytanie inaczej bym postawila.
    • przyjazny_log To komunie nadal są modne? 11.04.08, 15:55
      To komunie nadal są modne?
      Znaczy się, balowanie i dawanie prezentów?
    • Gość: mark Re: Komuna tuz tuz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 16:16
      Nie strasz!
    • matylda1001 Re: Komunie tuz tuz... 12.04.08, 11:33
      Tak, tak, wszyscy mówią, że prezenty nie sa ważne a niechby ktoś
      poszedł z bombonierką, ciekawe czy sie odważy... Najważniejszy
      aspekt duchowy, to prawda ale ta część, "oficjalna", odbywa się w
      kościele natomiast przyjęcie komunijne to już "część rozrywkowa" nie
      mająca wiele wspólnego z duchowością. Ja, jako matka nie czekałam na
      prezety dla moich dzieci (większość rodziców nie czeka) ale one
      czekały, tak jak ja sama czekałam przy okazji mojej komunii. Sama
      jak jestem uczestniczką takiej uroczystości tez zawsze staram się
      dziecko obdarować bo wiem, że czeka. Problem w tym, że chrzestny z
      założenia poczuwa się do kosztowniejszego prezentu. Kiedyś rodzice
      go wyróżnili a to kosztuje. Problem w tym, że przed nieszczęsnymi
      chrzestnymi życie stawia coraz wyższą poprzeczkę. Kiedyś chrześniak
      oczekiwał zegarka, potem roweru czy kalkulatora a teraz co najmniej
      laptopa. Jednych stać a drugich nie i każdy musi wybrać dla siebie
      odpowiednią formę prezentu. Nie widzę przeszkód, żeby dziecko
      dostało laptopa, na którego zakup złoży się więcej gości, np.
      chrzestni i dziadkowie. Dziecko dostanie to o czym marzy a goście
      będa mieli szansę, że nie umra z głodu do końca miesiąca.
Pełna wersja