mariannos
21.03.08, 13:03
Kończę 5-letnie studia i jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej.
Niestety to pisanie od dobrych kilku tygodni w ogóle mi nie idzie - ciężko
kleją mi się słowa, zdania, a do tego jestem zupełnie wypalony i zrezygnowany
pisaniem. Za 2 tygodnie muszę oddać ją w wersji roboczej, a jestem w 1/3 pracy
i do tego bez rycin, tabel... Wiem już że oddam ją po terminie, ale obawiam
się że nie oddam jej nawet w czerwcu kiedy odbyć ma się obrona - nie chodzi o
stan zaawansowania pracy ale moje bierne nastawienie do niej. Jestem zupełnie
otępiały i mam przypadłość "analfabetyzmu wtórnego" - czuję że przed studiami
byłem bardziej wygadany i inteligentny niż teraz, dlatego pisanie poważnej
pracy i omawianie jej pośród członków komisji na obecną chwilę mnie przerasta.
Czasem myślę czy nie poinformować promotora o moich obawach, że na czerwiec
nie będę gotowy, ani za pracą ani z obroną. Lepiej żeby wiedziała, czy może
jej nie denerwować albo straszyć, "a nuż jakoś się wyrobię"...? Takiego doła
jeszcze nie miałem... :/