le.chujarek
22.03.08, 22:29
w dzisiejszym słowie na wielką sobotę (zaraz po dzienniku) nie zabrakło więc ani muzyczki w tle, ani ruchomej kamery, ani gry świateł. inspiracja ostatnim orędziem widoczna.
jedyne czego mi zabrakło to jakieś kadry z powszechnie uwielbianego przez kler filmu gibsona.
z pewnością dodałyby one głębi przemówieniu prymusa