Czy bicie dziecka to akceptowalna

27.03.08, 19:17
"metoda wychowawcza"?
Co na temat bicia dziecka przez rodzica mowi polskie prawo?
    • hypatia69 Re: Czy bicie dziecka to akceptowalna 27.03.08, 20:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=76564347&v=2&s=0
    • Gość: lelum-polelum Re: Czy bicie dziecka to akceptowalna IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.03.08, 21:44
      Termin "bicie dziecka" jest tak szeroki, że czyni twoje pytanie
      bezsensownym...
      • feurig59 Re: Czy bicie dziecka to akceptowalna 28.03.08, 10:59
        Uwazasz, ze bicie dziecka jest terminem szerokim, czyli przemoc
        zaczyna sie kiedy? od klapsa, od pasow, od sznura do zelazka, kija,
        kopania, siniakow, czy moze zaczyna sie od tego, ze sam
        oprawca/rodzic nazwie to przemoca? a moze dopiero sad? samo dziecko?
        bicie jest biciem moj drogi, jest przemoca zadana slabszej istocie
        przez wszechmocnego rodzica - doroslego, w dodatku klamliwie
        tlumaczacacego przemoc dobrem dziecka i nie pozwalajacego na zaden
        odruch obronny w mysl 4 przykazania, ktore mowi, ze obojetnie co sie
        dzieje mamy "czcic" - nawet oprawcow.
        pytanie to jednak chyba wydaje sie mocno sensowne skoro odpowiadaja
        na nie TAKIE posty.
        • seth.destructor Re: Czy bicie dziecka to akceptowalna 28.03.08, 17:03
          Maltretowanie od kary różni się tym, że kara jest związana z winą, a
          maltretowanie nie.
          • feurig59 Re: Czy bicie dziecka to akceptowalna 29.03.08, 12:33
            A kiedy zaczyna sie wina? Od wylania herbaty, pelnej pieluchy, halasu, czy
            smiechu, "przeszkadzania"? Czy wina nie zaczyna sie czasem tam gdzie dziecko nie
            jest takie jakim chcialby go miec rodzic? A bicie i poczucie permanentnej winy
            sluzy do wciskania go w forme jaka dla niego zaplanowal tatus i mamusia? Czesto
            zupelnie bez zwrocenia uwagi na prawdziwe potrzeby dziecka, skoro dziecko jest
            tylko po to by przelac na nie wlasne, niezaspokojone przez swoich rodzicow
            potrzeby, kiedys w dziecinstwie?
            Wine w swiece doroslych orzeka zwykle sad i od wyroku mozna sie odwolac,dorosly
            moze... a w rodzinie? Karzacy rodzic jest zarowno prokuratorem, sedzia i katem.
            I to nazywamy dumnie "wychowaniem", do prawosci, tylko dziwne, ze wiezienia
            pekaja w szwach, a przemoc (slowna i fizyczna) jest wszechobecna...
            • Gość: DSD Przyklad IP: 144.92.199.* 29.03.08, 17:37
              Przeczytalem to jakis czas temu. Ktos mial dwojke dzieci, synka ok.
              5-6 lat i coreczke, ze 2-3 latka. Pewnego razu zauwazyl ze synek
              bawi sie w zakladanie siostrzyczce na szyje petli. Zwrocil mu uwage
              ze tego nie wolno robic. Synek obiecal ze wiecej juz tego nie zrobi.
              Po jakims czasei osoba ta zauwazyla ze synek znowu bawi sie w to
              samo. Tym razem synek dostal porzadnie po d...e, mimo ze osoba ta
              nigdy wczesniej nie uzyla przemocy wobec dzieci. Prosta tresura -
              'nie rob tego jesli nie chcesz zeby cie znowu bolalo'. Czy bylo
              inne wyjscie? Chlopczyk byl za maly zeby zrozumiec ze moze w ten
              sposob zabic siostrzyczke, a cierpliwe tlumaczenie i powtarzanie
              tego samego oznacza ryzyko ze za ktoryms razem zobaczymy martwa
              coreczke z zacisnieta petla na szyji i glupawo usmiechnietego synka.
              A trudno jest CALY CZAS miec synka na oku.
              • feurig59 Re: Przyklad 30.03.08, 08:23
                Co Ty za bzdury piszesz? Jest trudno miec na oku 2-3 letnie i 5-6
                letnie dziecko? Chyba temu chlopcu juz powierzono zajmowanie sie
                siostrzyczka, bo nikt inny nie mial, albo nie chcial miec czasu? to
                proste zaniedbanie, a potem juz tylko mozna "powiedziec raz i
                porzadnie zlac d..." Tak, masz racje to tresura - nic dodac nic ujac.
                Skad chlopiec wiedzial, jak zrobic petle? Nie bite i nie
                maltretowane dzieci na ogol nie robia nikomu krzywdy, tak
                ot...szczegolnie kidy ofiara sie broni.
                • Gość: DSD Re: Przyklad IP: 144.92.199.* 30.03.08, 18:26
                  > Co Ty za bzdury piszesz? Jest trudno miec na oku 2-3 letnie i 5-6
                  > letnie dziecko?

                  Tak, nielatwo jest miec je na oku.

                  > letnie dziecko? Chyba temu chlopcu juz powierzono zajmowanie sie
                  > siostrzyczka, bo nikt inny nie mial, albo nie chcial miec czasu?

                  Nie kazdego stac na 3 nianie (kazda 8 godzin dziennie) zajmujace sie
                  non-stop dzieckiem. BTW, dlaczego wszyscy przeciwnicy bicia wymagaja
                  od rodzicow 24godzinnej czujnosci wobec dzieci? To po prostu
                  fizycznie niemozliwe!

                  > Skad chlopiec wiedzial, jak zrobic petle? Nie bite i nie
                  > maltretowane dzieci na ogol nie robia nikomu krzywdy, tak
                  > ot...szczegolnie kidy ofiara sie broni.

                  Tak, 2letnia dziewczynka zdaje sobie sprawe ze 5 letni braciszek
                  moze ja zabic i bedzie sie bronic. Kiedys sam bylem dzieckiem i nie
                  bede komentowal tego 'na ogol nie robia nikomu krzywdy'. Niestety,
                  moja pamiec mowi mi cos innego.
                  • feurig59 Re: Przyklad 30.03.08, 19:31
                    Twoja pamięć mówi Ci coś innego, bo sam byłeś bity i poniżany, jak
                    większość z nas i jak większość wyparłeś to w podświadomość i teraz
                    idealizujesz swoich starych.
                    Wierz mi to dosyć powszechne. :-)
                    "Czarna pedagogika" nie uwzględnia praw dziecka do spontaniczności,
                    miłości, zaufania etc. Wszystko jest ustawione tak, żeby poniżeniem,
                    szyderstwem, biciem, etc. ulać małego człowieka w formę która pasuję
                    wyobrażeniom rodziców, którzy sami byli poddawani takim zabiegom i
                    swoje niespełnione życzenia względem własnych rodziców ifrustracje
                    przelewają na dziecko.
                    Tak to leci od stuleci.
                    Nie wiem tylko dlaczego wciąż dziwimy się przepełnionym więzieniom,
                    rozbojom, wojnom, alkoholizmowi,narkotykom,depresjom etc.
          • marajka Re: Czy bicie dziecka to akceptowalna 30.03.08, 16:34
            Niedawno pokazali w tv roczniaka ze złamaną nóżką. Dostał karę.
            Płakał gó..arz! Związane to było z winą.
            Nawet prawnicy karniści nie są zgodni to togo CO TO JEST WINA. A Ty
            wiesz? Super, napisz do Ćwiąkalskiego, aby ci pozwolił uzupełnić
            komaentarz do k.k.
    • camel_3d tak i do tego.. 28.03.08, 11:21
      nalezy jeszcze przypalac, rozciagac i laman na kole. plus przybijamnie za uszy
      na drzwiach...
      • dcio Re: tak i do tego.. 28.03.08, 11:32
        Osobiscie uwazam, ze karzdy powinien miec moralny obowiazek uderzenia otwarta dlonia w ucho tak, rzeby je zlamac lobuza malujacego na scianach czy chuliniagojucego.
        • piwi77 Re: tak i do tego.. 28.03.08, 11:54
          dcio napisał:

          > lobuza malujacego na scianach czy chuliniagojucego.

          A ja uważam, że nie ma kary na tego co robi to drugie.
      • hypatia69 Re: tak i do tego.. 28.03.08, 11:33
        "Pani Germaine - Czy mogę zadać panu niedyskretne pytanie? Dlaczego
        przybił pan
        swoje dziecko po zewnętrznej, a nie po wewnętrznej stronie drzwi?
        Pan Laurent - Pani ciekawość jest zupełnie naturalna. Odpowiedź
        zresztą jest
        prosta, bo widzi pani, pani Germaine, dziś liczy się przede
        wszystkim ulica."
        [R. Topor "Dzidzuś pana Laurenta].
        • camel_3d Re: tak i do tego.. 28.03.08, 11:44
          hehe..zawsze lubilem tobora:)))
          i tez mi to do glowy przyszlo, zeby zacytowac:)
          • camel_3d topora..oczywiscie 28.03.08, 11:45
            :D
            • hypatia69 Re: topora..oczywiscie 28.03.08, 11:51
              "Panna Iwonka - To uderzające, jak to dziecko jest do pana podobne,
              panie Laurent!
              Pan Laurent - Będę musiał je ukarać; dobrze wie, że to zabronione!"
              [jw.]
              :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja