Najwieksza katolicka hipokryzja...

28.03.08, 05:03
... ~ aborcje okrzyknac morderstwem, zabronic jej, a jednoczesnie
wytykac palcami samotna matke:

""""Była w ósmym miesiącu ciąży. Nie chciała dziecka. Bała się
odrzucenia przez lokalną społeczność. Tym bardziej że z przyszłym
ojcem już wcześniej zerwała znajomość."""

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5060318.html
tak tak, chrzescijanstwo - wspaniala rzecz.

Minnie

    • mg2005 Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 08:24
      minniemouse napisała:

      > ... ~ aborcje okrzyknac morderstwem,

      a nie jest morderstwem ?...

      >
      > """"Była w ósmym miesiącu ciąży. Nie chciała dziecka. Bała się
      > odrzucenia przez lokalną społeczność. Tym bardziej że z przyszłym
      > ojcem już wcześniej zerwała znajomość."""

      > tak tak, chrzescijanstwo - wspaniala rzecz.

      A co ma do tego chrześcijaństwo ?...
      • Gość: m Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.08, 08:36
        Mylisz, chłopcze, chrześcijaństwo ze zwykłym kołtuństwem.
    • swiatowidz Re: Najwieksza katolicka hipokryzja./@@## 28.03.08, 08:37
      @@##
      żadna hipokryzja
      tego mordu dokonała pojedyńcza kobieta
      nie była do tego przez nikogo inspirowana
      wina leży tylko i wyłącznie po jej stronie
      nie zawiódł też sytem bo ...go nie ma
      nielegalność aborcji jest iluzoryczna
      po zmianie przepisów nie będzie rewolucji
      zabiegi będą robione w tych samych gabinetach i przez ten sam
      personel
      i jeszcze dwie sprawy
      1)bała się odrzucenia przez lokalną społeczność
      .....mieszkała w klasztorze?
      .....lokalna społeczność to insytucja kościelna??
      2)zerwała znajomość z przyszłym ojcem
      ......zawsze mogło się zdarzyć że odejdzie gdy będzie za późno na
      zabieg-i co wtedy?
      nie widzę żadnego związku chrześcijaństwa z oną zbrodnią
      przepisy dla niechcianych dzieci są dobre
      można urodzić i zostawić
      w ostateczności zanieść na plebanię
      nie sądzę by wyrzucili
    • exotique Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 10:24

      czyli wracymy do punku wyjscia
      a)dostepnosc wiedzy o antykoncepcji
      b)dostepnosc aborcji

      A mogloby sie skonczyc zupelnie inaczej.

      • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 10:56
        taaaaaaaaa...... w Polsce jest ponad 90 katolikow, ktorzy wzoruja
        swoje opinie na tym co im ksiezulo w kosciele kadzi. a ksiezulo
        znowuz swoje wie z ...Biblii, co to posiadla wiedze abosolutna bo od
        samego "Boga" (co prawda juz taki np. Muzulmanin wcale tak nie
        uwaza no ale to na inna dyskusje).

        w/g Biblii aborcja jest be, ale i samotna matka jest be - no jak to,
        przed slubem sie puszcza??? gdzie sens gdzie logika....

        Minnie
        • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:00
          ponad 90 PROCENT, rzecz jasna... PROCENT %...

          M.
        • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:02
          minniemouse napisała:

          > taaaaaaaaa...... w Polsce jest ponad 90 katolikow, ktorzy wzoruja
          > swoje opinie na tym co im ksiezulo w kosciele kadzi. a ksiezulo
          > znowuz swoje wie z ...Biblii, co to posiadla wiedze abosolutna bo od
          > samego "Boga" (co prawda juz taki np. Muzulmanin wcale tak nie
          > uwaza no ale to na inna dyskusje).
          >
          > w/g Biblii aborcja jest be, ale i samotna matka jest be - no jak to,
          > przed slubem sie puszcza??? gdzie sens gdzie logika....
          > Minnie
          • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:07
            """Według Rocznika Statystycznego[10] największą wspólnotę religijną
            stanowi Kościół katolicki, do którego należy około 34,21 mln
            wiernych. W obrządku rzymskokatolickim ochrzczonych jest 34,158,305
            obywateli RP, co stanowi około 89% populacji. Kościół
            Greckokatolicki liczy 53 tys. wiernych, Kościół Ormiański 5 tys.,
            Kościół Neounicki 195 osób."""

            pl.wikipedia.org/wiki/Polska#Religie.2C_wyznania_i_.C5.9Bwiatopogl.C4.85dy

            czyli jednak razem wszelkiego chrzescijanstwa bedzie IMO nawet grubo
            ponad 90%.

            Minnie



            • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:10
              minniemouse napisała:

              > """Według Rocznika Statystycznego[10] największą wspólnotę religijną
              > stanowi Kościół katolicki, do którego należy około 34,21 mln
              > wiernych. W obrządku rzymskokatolickim ochrzczonych jest 34,158,305
              > obywateli RP, co stanowi około 89% populacji. Kościół
              > Greckokatolicki liczy 53 tys. wiernych, Kościół Ormiański 5 tys.,
              > Kościół Neounicki 195 osób."""
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Polska#Religie.2C_wyznania_i_.C5.9Bwiatopogl.C4.85dy
              >
              > czyli jednak razem wszelkiego chrzescijanstwa bedzie IMO nawet grubo
              > ponad 90%.
              >
              > Minnie

              Masz 100 % racji ,ale ja nie neguje ze w Polsce jest ponad 90% ochrzczonych ,ale
              napisałem ze tylko 46 % z nich regularnie bywa w kościele a to chyba już
              zasadnicza różnica ??
        • hypatia69 Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:14
          Dajesz się ponieść fantazji, Minnie.
          "Bała się odrzucenia przez lokalną społeczność."
          *Społeczność* to niekoniecznie muszą być katolicy. Białystok jest na
          wschodzie i zdaje sie, ze mozna sie tam natknąć również na sporą
          liczbe prawosawnych, chociaż głowy nie dam.
          W dodatku dziewucha była w ósmym miesiącu. Jeśli tak sie bałą
          tej "społecznosci", to co, u diabła, tam robiła w ósmym miesiacu
          ciaży? Mogła albo się namyślić wcześniej, albo wyjechać w diabły,
          urodzić i oddać dziecko do adopcji. W ósmym miesiacu to już nie ma
          poronienia tylko poród. Organizm [wtedy już tak, drogi Mg] dziecka
          jest zdolny do przezycia poza łonem matki.
          A zwróć uwagę, co zrobiła potem, juz po urodzeniu:
          "Dziecko owinęła w swoje ubrania i schowała do szafy. (...) martwego
          noworodka. Był zawinięty w folię i schowany w plecaku." [mnóstwo
          ardzo brzydkich wyrazów].
          Jeżeli jest zdrowa umysłowo i nie była to kwestia szoku
          poporodowego, a nie sądzę, bo działała racjonalnie i planowo, to ja
          bym ją umieściła w odosobnionym miejscu. Na przykład zawiesiła na
          sznurku na osice.
          I całość nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem w ogóle czy
          katolicyzmem szczególnie. To że przełozeni KRK są przeciwni
          antykoncepcji czy aborcji to jeszcze nie znaczy, ze nie można kupić
          gum, zrobić skrobanki wcześniej niż w ósmym miesiącu czy cokolwiek.
          A już na pewno nie znaczy, ze koniecznie trzeba mordować
          niechcianego noworodka.

          "w/g Biblii aborcja jest be, ale i samotna matka jest be"
          Nie denerwuj mnie, proszę... Możesz podać stosowne wersety? Bo zdaje
          się, ze to nie Biblii, a sąsiadów sie dziewczyna bała. Podobno.
          • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:33
            duzo mogla, bardzo duzo....a co by bylo gdyby babcia miala wasy oh
            hohoho...

            fakt pozostaje faktem ze jest jak napisalam- beznadziejna
            sprzecznosc w tych katolickich dyrdymalach. na poczatek juz by bylo
            lepiej gdyby samotne matki nie byly traktowane jak szmaty .
            ale to nie do przyjecia tam gdzie panoszy sie Biblia.

            ty taka jestes inteligentna a nie wiesz jaka sile ma presja
            spoleczna???


            Minnie
            • hypatia69 Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:41
              "a co by bylo gdyby babcia miala wasy oh hohoho..."
              Doskonały argument. Wiele wnoszący do dyskusji.
              "beznadziejna sprzecznosc w tych katolickich dyrdymalach."
              Powtórzę: nie ma tam nic o katolicyźmie. Jest o społecznosci, która
              *wiem* jaką ma siłę.
              "na poczatek juz by bylo lepiej gdyby samotne matki nie byly
              traktowane jak szmaty ."
              Nie wszędzie są tak traktowane. Właściwie to coraz rzadszy
              przypadek... I również nie ma nic wspólnego z wyznaniem jakimkolwiek.
              "ale to nie do przyjecia tam gdzie panoszy sie Biblia."
              Ponownie poprosze o stosowne wersety. Gdzie w Biblii jest napisane,
              ze samotna matka to szmata?
          • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:35
            a tak przy okazji - a co to znaczy prawoslawny?? :)

            Minnie
            • hypatia69 Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:37
              Słyszałaś kiedyś o prawosłąwnym katoliku?
              pl.wikipedia.org/wiki/Prawos%C5%82awie
              • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:45
                no, a jaka jest roznica pomiedzy kosciolem ortodoksyjnym a
                katolickim???

                Minnie
                • hypatia69 Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:56
                  A jakie to ma znaczenie dla faktu, ze oskarżasz katolików o to, że
                  jakaś nieprzytomna pinda zamordowała świeżo powite dziecko?
                  • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:14
                    bo to nie ma znaczenia czy ktos jest prawoslawny, czy katolik,
                    a jesli juz to raczej katolicyzm wywodzi sie z prawoslawia. kiedys
                    tam dawno byla jakas schizma. to dlatego.

                    a "nieprzytomna pinda" wyrosla w kraju w ktorym ponad 90% populacji
                    ma sumienie przeca katolickie. chrzescijanskie, w kazdym razie.

                    pomysl tylko. niby skad sie bierze twoja wlasna postawa moralna,
                    swiatopoglad - z pylkow w powietrzu? nawet jak jestes ateistka to
                    najpierw wyrastalas w kraju katolickim. na wskros jestes
                    przesiaknieta katolicka moralnoscia.
                    gdybys urodzila sie w np Afganistanie....


                    ty mowisz: "nieprzytomna pinda". a co ty tak naprawde wiesz
                    o "nieprzytomnej pindzie" i jej historii ze tak ja zdecydowanie
                    osadzasz???


                    Minnie
          • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:36
            """Nie denerwuj mnie, proszę... Możesz podać stosowne wersety? Bo
            zdaje
            się, ze to nie Biblii, a sąsiadów sie dziewczyna bała. Podobno."""


            hehehe. a "sasiedzi" to na czym opieraja swoj swiatopoglad?? bo
            watpie ze na Darwinie...



            Minnie
            • hypatia69 Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 11:44
              Moi sąsiedzi? Rozmaicie. A samotnych, albo tylko niezamężnych matek
              w okolicy sporo. Ze mna włącznie. Nie są krytykowane.
              Zresztą nawet moherowi sąsiedzi zazwyczaj Biblii nie zgłębili i
              raczej podpierają się opinią kleru, nie Biblią. A kler to jeszcze
              nie religia. Doczekam sie tych wersetów, czy - wzorem "sąsiadów"
              będziesz pleść trzy po trzy bez konkretnych argumentów?
              • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:06


                no wlasnie - to jest dopiero tragedia ... ze tak naprawde w Biblii
                konkretnie o aborcji nie ma tylko cos tam gdzies tam jakas
                Ewangelia wspomina ze czlowiek dla Boga jest wazniejszy od
                zwierzatek czy kwiatkow.. a do tego jeszcze pisze "nie zabijaj" "mow
                za tych co sami za siebie nie moga" "bron tych co sie bronic nie
                moga" itd..
                no i mamy pole a pole do interpretacji.

                i na tym niestety sie zycie opiera...

                Minnie
                • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:11

                  minniemouse napisała:

                  > no wlasnie - to jest dopiero tragedia ... ze tak naprawde w Biblii
                  > konkretnie o aborcji nie ma tylko cos tam gdzies tam jakas
                  > Ewangelia wspomina ze czlowiek dla Boga jest wazniejszy od
                  > zwierzatek czy kwiatkow.. a do tego jeszcze pisze "nie zabijaj" "mow
                  > za tych co sami za siebie nie moga" "bron tych co sie bronic nie
                  > moga" itd..
                  > no i mamy pole a pole do interpretacji.
                  >
                  > i na tym niestety sie zycie opiera...


                  Ks wyjscia 21 ,22-25

                  22 „A jeżeli mężczyźni biją się i wyrządzą krzywdę kobiecie brzemiennej, i wyjdą
                  z niej dzieci, lecz nie nastąpi wypadek śmiertelny, to bezwarunkowo należy od
                  niego zażądać odszkodowania zgodnie z tym, co na niego nałoży właściciel tej
                  kobiety; i ma to dać za pośrednictwem sędziów. 23 Ale jeśli nastąpi wypadek
                  śmiertelny, to masz dać duszę za duszę, 24 oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę,
                  nogę za nogę, 25 oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, cios za cios.
                  • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:18
                    tu raczej mowa o wypadku spowodowanym przez (prawdopodobnie
                    pijanych) facetow. i bardzo to metne jest. dla mnie- prywmitywne jak
                    malo co. po prostu ponizej wszelkiego poziomu...

                    Minnie
                    • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:24
                      minniemouse napisała:

                      > tu raczej mowa o wypadku spowodowanym przez (prawdopodobnie
                      > pijanych) facetow. i bardzo to metne jest. dla mnie- prywmitywne jak
                      > malo co. po prostu ponizej wszelkiego poziomu...
                      >
                      > Minnie

                      Jakiego poziomu ?? ja tobie tylko napisałem co o spędzeniu płodu mówi biblia ,
                      nie jestem jakimś szurniętym obrońcom zygot !!
                      • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:32
                        alez nie denerwuj sie :) - ja sie wyrazilam o poziomie cytatu z
                        Biblii, nie to tobie.
                        pomysl nsd nim a sam zobaczysz jaki to bezdenny prymityw..

                        Minnie
                        • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 13:19
                          minniemouse napisała:

                          > alez nie denerwuj sie :) - ja sie wyrazilam o poziomie cytatu z
                          > Biblii, nie to tobie.
                          > pomysl nsd nim a sam zobaczysz jaki to bezdenny prymityw..
                          >
                          > Minnie

                          Jednak te wersety mówią o szacunku dla życia nie narodzonego !!::))))
                          • Gość: no name Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... IP: *.4web.pl 28.03.08, 14:43
                            Chyab oszalałeś, ze to jest o szacunku dla zycia nienarodzonego. To
                            jets o cenie za niewolnika - wystarczy to przeczytać raz , dwa, a
                            nawet trzy. własciciel kobiety i własciciel jej dziecka - nei widać?>
                            • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 17:58
                              Gość portalu: no name napisał(a):

                              > Chyab oszalałeś, ze to jest o szacunku dla zycia nienarodzonego. To
                              > jets o cenie za niewolnika - wystarczy to przeczytać raz , dwa, a
                              > nawet trzy. własciciel kobiety i własciciel jej dziecka - nei widać?>

                              Mylisz się to jak raz dotyczy Kobiety jako takiej żony, nałożnicy ,ale zawsze
                              chodzi o wyrównanie straty czyli śmierć za śmierć bo nawet wtedy już widzieli ze
                              z brzucha wychodzi żywa istota !!!
                              • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 22:42
                                """Jednak te wersety mówią o szacunku dla życia nie
                                narodzonego !!::))))"""

                                w ktorym miejscu? bo ja tam zadnego "szacunku dla zycia" nie widze -
                                prawo wlasnosci, odszkodowanie za straty, to tak -jak ktos to
                                wczesniej zauwazyl. co to ma wspolnego z "szacunkiem dla zycia"?
                                taki sam szacunek jak dla zycia cielaka.

                                Minnie
                                • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 22:53
                                  minniemouse napisała:

                                  > """Jednak te wersety mówią o szacunku dla życia nie
                                  > narodzonego !!::))))"""
                                  >
                                  > w ktorym miejscu? bo ja tam zadnego "szacunku dla zycia" nie widze -
                                  > prawo wlasnosci, odszkodowanie za straty, to tak -jak ktos to
                                  > wczesniej zauwazyl. co to ma wspolnego z "szacunkiem dla zycia"?
                                  > taki sam szacunek jak dla zycia cielaka.
                                  >
                                  > Minnie

                                  Nie , skoro za życie musiał ktoś zapłacić życiem czyli równowartość !!
                                  Czy to nie powód żeby cudze szanować ???
                                  • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 23:22
                                    """Nie , skoro za życie musiał ktoś zapłacić życiem czyli
                                    równowartość !!
                                    Czy to nie powód żeby cudze szanować ???"""

                                    czyli jedyny powod aby szanowac cudze zycie to taki zeby swojego nie
                                    stracic???


                                    Minnie
                                    • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 29.03.08, 00:02
                                      minniemouse napisała:

                                      > """Nie , skoro za życie musiał ktoś zapłacić życiem czyli
                                      > równowartość !!
                                      > Czy to nie powód żeby cudze szanować ???"""
                                      >
                                      > czyli jedyny powod aby szanowac cudze zycie to taki zeby swojego nie
                                      > stracic???
                                      >
                                      >
                                      > Minnie

                                      Co tak uczy szacunku jak nie bat ??
                                      • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 29.03.08, 07:23
                                        hehe tyz prawda :) no ale nie o to przeciez chodzi..

                                        Minnie
                                        • kolter_hugh Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 29.03.08, 08:32
                                          minniemouse napisała:

                                          > hehe tyz prawda :) no ale nie o to przeciez chodzi..
                                          >
                                          > Minnie

                                          Wiesz ludzie dla których to prawo ustalano ,według biblii byli najpierw
                                          niewolnikami po ich wyjściu z Egiptu poczuli się jak psy co zerwały się z
                                          łańcucha, stąd te prawo które drobiazgowo wypełniało ich życie!
                    • minniemouse Re: Najwieksza katolicka hipokryzja... 28.03.08, 12:30
                      """Ponownie poprosze o stosowne wersety. Gdzie w Biblii jest
                      napisane,
                      ze samotna matka to szmata?"""

                      a gdzie ja twierdze ze w Bibli dokladnie tak pisze? w Bibli pisze
                      ze osoby (czyt:kobieta) nie bedace w zwiazku malzenskim nie powinny
                      uprawiac sexu. dziewictwo mezowi trzeba bylo krwawo udowodnic.
                      osoby bedace w zwiazku m. nie powinny miec partnerow poza zwiazkiem
                      itd. wiec jak sie bezwstydnica puscila bez stosownego papierka...

                      do tego dodajmy opinie ze dzieci zrodzone ze zwiazku poza
                      malzenskiego (czyli nieslubne lub z nie- malzonkiem) to bekarty

                      i w tak nauczonym od stuleci spoleczenstwie zachodzi w ciaze
                      dziewczyna ktora nie moze dokonac aborcji, a jak urodzi to...
                      co tam aborcja prezerwatywy w/g KK tez sa grzechem.

                      Minnie


    • piwi77 Najmniejsza, może tak, ale na pewno nie największa 28.03.08, 13:26

    • majenkir Re: 28.03.08, 13:29
      "Biegli uznali, że dziecko urodziło się żywe i zdrowe."

      Udusilo sie w tej folii, bidactwo :(...
      To nie byla aborcja, tylko MORDERSTWO.
      • minniemouse Re: 28.03.08, 22:45
        technicznie tak ale jednak najpierw dziewczyna probowala sprowokowac
        poronienie. w wyniku czego zaczela rodzic.

        chociaz ostatecznie wyszlo tak jak ty mowisz- jesli dziecko urodzilo
        sie zywe i zdrowe to zmarlo w wyniku poczynan ktore mozna nazwac
        zabojstwem.
        bo czy to bylo morderstwo - nie wiadomo. do morderstwa trzeba
        premedytacji. ja watpie aby to bylo z premedytacja. raczej pod
        wplywem silnych emocji.

        Minnie
      • minniemouse Re: 28.03.08, 22:50
        moze wrocmy do tematu - jak to sie dzieje ze w tak milosiernym,
        moralnie wysoko postawionym panstwie jak Polska dochodzi do takich
        tragedii?

        dlaczego przyszla samotna matka boi sie odrzucenia przez
        spoleczenstwo - spoleczenstwo ktore uwaza ze aborcja to morderstwo.
        to samo spoleczenstwo ktore jednoczesnie odrzuca samotne matki a ich
        dzieci obwoluje bekartami.
        kto wychowuje to spoleczenstwo???


        Minnie
    • arek103 albo glosic milosc blizniego i nienawidzic homosek 28.03.08, 22:46
      minniemouse napisała:

      > ... ~ aborcje okrzyknac morderstwem, zabronic jej, a jednoczesnie
      > wytykac palcami samotna matke:
      >
      > """"Była w ósmym miesiącu ciąży. Nie chciała dziecka. Bała się
      > odrzucenia przez lokalną społeczność. Tym bardziej że z przyszłym
      > ojcem już wcześniej zerwała znajomość."""
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5060318.html
      > tak tak, chrzescijanstwo - wspaniala rzecz.
      >
      > Minnie

      Albo glosic milosc blizniego i nienawidzic homoseksualistow...
      • Gość: Lp Re: albo glosic milosc blizniego i nienawidzic ho IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.03.08, 15:44
        > czyli wracymy do punku wyjscia
        > a)dostepnosc wiedzy o antykoncepcji
        > b)dostepnosc aborcji
        >
        > A mogloby sie skonczyc zupelnie inaczej.

        Istnieje dostepnosc do zasad moralnych, ale niestety zyjemy w czasach kiedy
        "postepowe" koltunstwo odrzuca jakakolwiek moralnosc. I mamy to co mamy: seks
        potanial i zycie ludzkie mozna zniszczyc przez "zabieg"
        • Gość: Lp Re: albo glosic milosc blizniego i nienawidzic ho IP: *.hsd1.ca.comcast.net 30.03.08, 15:55
          Dla mnie zadziwiajace jest antykatolickie koltunstwo. Wiadomo co Kosciol mowi
          nt. seksu, skrobanek, samotnych matek i adopcji dzieci.
          Ale pismacy zawsze znajda jakiegos pijanego obywatela z rynsztoka i zaczna go
          opisywac jako wzorowego katolika. Fakt ze wzorowi, jak Papiez Wojtyla irytuja
          ich jeszcze bardziej bo psuja propagande.

          Najgorsze jest to, ze tzw. "postepowe" myslenie jest coraz bardziej
          irracjonalne. Np. wiadomo z kazdego podrecznika embriologii ze zycie ludzkie
          zaczyna sie w momencie poczecia. Ilez tutaj bzdur wypisali antykatoliccy durnie.
          Ze nauka swoje a ideologia swoje. I tu jest pies pogrzebany: to nie brak wiedzy
          ale nagminne ignorowanie i zaprzeczanie rzeczywistosci prowadzi z jednej
          katastrofy w druga.

          W mojej wsi jest kilka "panien z dzieckiem". I co mowia ludzie? "Porzadna
          kobieta" inna by zabila. I niestety sa to katolicy....
Pełna wersja