Dodaj do ulubionych

Kto z was NIE JEST homofobem?

28.03.08, 14:52
Zaskoczylo mnie jak duzo agresywnych i homofobicznych wpisow jest pod
informacja o tym, ze wladze Nowego Jorku krytykuja Kaczynskiego za
wykorzystanie wizerunku bioracych slub gejow w oredziu Kaczynskiego, ktore to
oredzie mialo homofobiczny wydzwiek.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=77524061
Zauwazylem, ze wiele heteroseksualnych osob WSTYDZI sie w Polsce bronic
otwarcie gejow, uwazajac po cichu, ze sami w ten sposob zostana posadzeni o
homoseksualizm ('no co ty Edek, moze ty tez pedal jestes?' - albo cos mniej
bezposredniego ale o takim wydzwieku). Ludzie wstydza sie wiec, a nawet
zaczynaja byc wkurzeni na gejow, ze geje ich narazaja na nieprzyjemne sytuacje
przez sam fakt, ze o sprawie sie mowi. A to wkurzonym nalezy byc na homofobow
jesli juz.

Moje pierwsze pytanie - kto z was NIE JEST homofobem?
Wg mnie homofobem nie jest osoba, ktora uwaza, ze ludziom i parom
homoseksualnym naleza sie takie same prawa i obowiazki jak ludziom i parom
heteroseksualnym (w tym prawo do zawarcia malzenstwa i prawo do bycia
rozpatrywanym jako potencjalna rodzina adopcyjna - tzw. prawo do adopcji).
Moje drugie pytanie: Komu z was zdarzylo sie otwarcie bronic gejow w pracy,
szkole, rodzinie, kiedy slyszeliscie jakies homofobiczne wypowiedzi rzucane
przy wszystkich?
Obserwuj wątek
    • jdbad Mnie 28.03.08, 14:54
      arek103 napisał:

      Moje drugie pytanie: Komu z was zdarzylo sie otwarcie bronic gejow w
      pracy,
      > szkole, rodzinie, kiedy slyszeliscie jakies homofobiczne
      wypowiedzi rzucane
      > przy wszystkich?
      • arek103 Re: Mnie 28.03.08, 15:07
        jdbad napisała:

        > arek103 napisał:
        >
        > Moje drugie pytanie: Komu z was zdarzylo sie otwarcie bronic gejow w
        > pracy,
        > > szkole, rodzinie, kiedy slyszeliscie jakies homofobiczne
        > wypowiedzi rzucane
        > > przy wszystkich?

        Gratuluje! Nie zostalas od razu posadzona publicznie o homoseksualizm?
    • feminasapiens Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 28.03.08, 15:11
      Arku, myślę że spełniam wszystkie podane przez Ciebie warunki NIE
      bycia homofobem. Co więcej, żenuje mnie że w ogóle taki temat jest w
      mediach "przerabiany". To w ogóle nie jest kwestia do dyskusji
      społecznej czy ktoś jest gejem czy nie jest.
      To tak jakbyśmy dyskutowali czy mamy wykluczać ze społeczeństwa
      osoby które depilują okolice intymne czy nie. To jest indywidualna
      sprawa każdego jak realizuje swoje potrzeby intymne (oczywiście pod
      warunkiem że nikogo przy tym nie krzywdzi - to chyba jasne).

      > Komu z was zdarzylo sie otwarcie bronic gejow w pracy,
      > szkole, rodzinie, kiedy slyszeliscie jakies homofobiczne
      wypowiedzi rzucane
      > przy wszystkich?

      Mnie zdarzyło się bronić gejów otwarcie w towarzystwie, ale nie
      dotyczyło to konkretnych osób z mojego otoczenia bo nie znam takich
      osób (albo się nie ujawnili - bo po co właściwie?), ale ogólnie jako
      zjawisko społeczne.
      Być może było mi łatwiej bo jestem kobietą.

      Mam nadzieję że dożyję kiedyś czasów że homoseksualizm będzie poza
      dyskusją.
      • mg2005 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 28.03.08, 22:15
        feminasapiens napisała:

        > Co więcej, żenuje mnie że w ogóle taki temat jest w
        > mediach "przerabiany". To w ogóle nie jest kwestia do dyskusji
        > społecznej czy ktoś jest gejem czy nie jest.

        Dokładnie, ale to się dzieje właśnie za sprawą 'zawodowych gejów',
        dziennikarzy i politycznych mocodawców...
        Gdyby nie oni - nikt by nie dyskutował publicznie o dewiantach.
        • taziuta Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 29.03.08, 11:29
          mg2005 napisał:

          > Dokładnie, ale to się dzieje właśnie za sprawą 'zawodowych gejów',
          > dziennikarzy i politycznych mocodawców...
          > Gdyby nie oni - nikt by nie dyskutował publicznie o dewiantach.

          Jakich dewiantach? Co jest dewiacją?
    • beretelwi Re: Zeby bylo jasne od razu dodaje, z ja nie jest 28.03.08, 15:29
      Rób sobie te testy nadal, są całkiem zabawne, a co?!

      nowojorskie poglądy są obce tu w Polsce
      nauczcie się tego wreszcie
      przestańcie swój moralitet uznawać za jedyny i nie zastąpiony. Wy jesteście tam
      (daleko za oceanem) a my jesteśmy tu i nic Wam do spraw tutejszych. Tu się
      dzieje tyle, że Wam w Ameryce tylko .... nie będę pisał więcej sami
      wiecie..............
      • arek103 Re: Zeby bylo jasne od razu dodaje, z ja nie jest 28.03.08, 22:20
        beretelwi napisał:

        > Rób sobie te testy nadal, są całkiem zabawne, a co?!
        >
        > nowojorskie poglądy są obce tu w Polsce
        > nauczcie się tego wreszcie
        > przestańcie swój moralitet uznawać za jedyny i nie zastąpiony. Wy jesteście tam
        > (daleko za oceanem) a my jesteśmy tu i nic Wam do spraw tutejszych. Tu się
        > dzieje tyle, że Wam w Ameryce tylko .... nie będę pisał więcej sami
        > wiecie..............

        Ja jestem tu w Polsce. Jestem heteroseksualista. Szkoda mi
        Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze polskie panstwo nie chroni tych swoich
        obywateli, lecz przeciwnie, po cichu aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich.
        • Gość: senior Re: Zeby bylo jasne od razu dodaje, z ja nie jest IP: *.aster.pl 29.03.08, 13:05
          arek103 napisał:

          > Ja jestem tu w Polsce. Jestem heteroseksualista. Szkoda mi
          > Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze polskie panstwo nie chroni
          > tych swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu aprobuje agresje
          > i nietolerancje wobec nich.


          W jakiż to sposób państwo polskie po cichu aprobuje agresję
          i nietolerancję. I gdzie ty to dostrzegasz. Konkretnie, bez
          powtarzania frazesów.
      • arek103 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 28.03.08, 22:25
        marketa0 napisała:

        > Twoje amerykańskie poglądy wsadź se w rzyć. Tu jest Europa. Tu na tym forum
        > szanuje się poglądy innych. W Ameryce rządzą kreacjoniści. Oni nie pozwolą na
        > tego typu wolność!!!

        Jestem heteroseksualista. Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze
        polskie panstwo nie chroni tych swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
        aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich. Pierwsi Polacy wzieli slub gejowski
        w Wlk. Brytanii, natomiast w Nowej Soli i w Zgierzu byli atakowani:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5065732.html
    • Gość: Lena Re: Kto z was NIE JEST homofobem? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.03.08, 17:32
      Nie jestem homofobem, zdarzyło mi się otwarcie bronić człowieka o
      którym "coś mówiono". Nie wiem czy dlatego,ze to akurat dotyczyło
      mężczyzn więc nikt by mnie nie podejrzewał ale gdyby to była kobieta
      też bym tak zareagowała. Jeśli ktoś "pieprzy" o Murzynach czy Żydach
      też reaguję zdecydowanie. Jesli ktoś nie lubi Niemcó "dla
      zasady",Rosjan "z nawyku" to reaguję również...
      • arek103 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 28.03.08, 22:27
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Nie jestem homofobem, zdarzyło mi się otwarcie bronić człowieka o
        > którym "coś mówiono". Nie wiem czy dlatego,ze to akurat dotyczyło
        > mężczyzn więc nikt by mnie nie podejrzewał ale gdyby to była kobieta
        > też bym tak zareagowała. Jeśli ktoś "pieprzy" o Murzynach czy Żydach
        > też reaguję zdecydowanie. Jesli ktoś nie lubi Niemcó "dla
        > zasady",Rosjan "z nawyku" to reaguję również...

        Podziwiam, gratuluje i popieram. Jestes niestety w mniejszosci.
    • magnusg Lapy precz od dzieci! 28.03.08, 17:46
      Zrob sobie dziecko z twoim kochasiem, jak chcesz je miec.Dziecko ma
      prawo do normalnej rodziny, a nie do zostania kroliczkiem
      doswiadczalnym dla zaspokojenia anormalnych w przypadku pederastow
      ambicji rodzicielskich.
      Srodowisko, gdzie odsetek zakazen HIV,zoltaczka czy chorobami
      wenerycznymi jest wyzszy niz wsrod narkomanow czy prostytutek
      napewno odpowiednie dla dziecka nie jest.
      P.s
      Nie ma czegos takiego jak homo-FOBIA, bo to by oznaczalo, ze ktos
      sie was boi.Obrzydzenie, to nie strach.
      • arek103 Re: Lapy precz od dzieci! 28.03.08, 22:28
        magnusg napisał:

        > Zrob sobie dziecko z twoim kochasiem, jak chcesz je miec.Dziecko ma
        > prawo do normalnej rodziny, a nie do zostania kroliczkiem
        > doswiadczalnym dla zaspokojenia anormalnych w przypadku pederastow
        > ambicji rodzicielskich.
        > Srodowisko, gdzie odsetek zakazen HIV,zoltaczka czy chorobami
        > wenerycznymi jest wyzszy niz wsrod narkomanow czy prostytutek
        > napewno odpowiednie dla dziecka nie jest.
        > P.s
        > Nie ma czegos takiego jak homo-FOBIA, bo to by oznaczalo, ze ktos
        > sie was boi.Obrzydzenie, to nie strach.

        Jestem heteroseksualista. Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze
        polskie panstwo nie chroni tych swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
        aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich. Bardzo smutne...
      • arek103 Re: Zależy co przez to rozumieć 28.03.08, 22:29
        Gość portalu: xnl napisał(a):

        > Jeśli sprzeciw, wobec nienaturalnego, chorego wręcz pomysłu o wychowywaniu
        > dzieci przez parę homoseksualistów uważasz za homofobię, to jestem homofobem. I
        > dobrze mi z tym.

        Jestem heteroseksualista. Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze
        polskie panstwo nie chroni tych swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
        aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich.
        • iberia.pl Re: Zależy co przez to rozumieć 28.03.08, 22:47
          arek103 napisał:

          > Gość portalu: xnl napisał(a):
          >
          > > Jeśli sprzeciw, wobec nienaturalnego, chorego wręcz pomysłu o
          wychowywani
          > u
          > > dzieci przez parę homoseksualistów uważasz za homofobię, to
          jestem homofo
          > bem. I
          > > dobrze mi z tym.
          >
          > Jestem heteroseksualista. Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i
          zaluje, ze polskie panstwo nie chroni tych swoich obywateli, lecz
          przeciwnie, po cichu aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich.

          synek-plyta ci sie zaciela?w kazdym poscie piszesz to samo...

          Jestem przeciwko malzenstwom homoseksualistow jak rowniez przeciwko
          adopcji przez nich dzieci.I nie uwazam, zeby to byla homofobia.
    • swiatowidz Re: Kto z was NIE JEST homofobem?/@@## 28.03.08, 21:30
      @@##
      stanowczo protestuję
      podana definicja homofoba jest tendencyjna i na wyrost
      może trzeba było napisać że homofobem się nie jest gdy się liże
      podeszwę gejowi?????
      nie mam się za homofoba
      szanuję ich prawa lecz nie godzę się na nadawanie im praw które w
      ich wypadku przewracają świat do góry nogami
      toleruję ich ale nie pochwalam dążeń do legalizacji i formalizowania
      ich związków na zasadach małżeństwa i prawa do adopcji
      • qqazz Jak raz sie z toba zgodzę. 28.03.08, 22:02
        swiatowidz napisał:

        > @@##
        > stanowczo protestuję
        > podana definicja homofoba jest tendencyjna i na wyrost
        > może trzeba było napisać że homofobem się nie jest gdy się liże
        > podeszwę gejowi?????
        > nie mam się za homofoba
        > szanuję ich prawa lecz nie godzę się na nadawanie im praw które w
        > ich wypadku przewracają świat do góry nogami
        > toleruję ich ale nie pochwalam dążeń do legalizacji i formalizowania
        > ich związków na zasadach małżeństwa i prawa do adopcji



        pozdrawiam
      • arek103 Re: Kto z was NIE JEST homofobem?/@@## 28.03.08, 22:31
        swiatowidz napisał:

        > @@##
        > stanowczo protestuję
        > podana definicja homofoba jest tendencyjna i na wyrost
        > może trzeba było napisać że homofobem się nie jest gdy się liże
        > podeszwę gejowi?????
        > nie mam się za homofoba
        > szanuję ich prawa lecz nie godzę się na nadawanie im praw które w
        > ich wypadku przewracają świat do góry nogami
        > toleruję ich ale nie pochwalam dążeń do legalizacji i formalizowania
        > ich związków na zasadach małżeństwa i prawa do adopcji

        Jestes wiec homofobem. Ja jestem heteroseksualista, ale nie jestem homofobem.
        Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze polskie panstwo nie chroni tych
        swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
        aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich. Pierwsi Polacy wzieli slub gejowski
        w Wlk. Brytanii, natomiast w Nowej Soli i w Zgierzu byli atakowani:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5065732.html
        Przewraca to swiat do gory nogami, czy przeciwnie, raczej stawia swiat na
        nogi?... Uwazam, ze to drugie.
        • swiatowidz Re: Kto z was NIE JEST homofobem?/@@## 28.03.08, 22:48
          wprost ub óstwiam przekomarzać się z takimi co mają monopol na rację
          sa tacy elokwentni
          mają w zanadrzu jakiś link który potrafią wkleić
          formułują wnioski palcem na wodzie
          lubię też terminy takie jak:
          homofob
          żydożerca
          radykał
          antyliberał
          a w gruncie rzeczy nic z tego nie wynika
          nazywaj mnie jak ci się podoba
          przyklejaj dowolne łaty ale pamiętaj:
          koń jaki jest każdy widzi
          osła koniem nazywać nie wypada
          • arek103 Re: Kto z was NIE JEST homofobem?/@@## 31.03.08, 00:14
            swiatowidz napisał:
            ...
            > koń jaki jest każdy widzi
            > osła koniem nazywać nie wypada

            No dobra, to jaki jest ten kon? Taki, jakim widza go np. Dunczycy, czy tacy
            jakim widza go Polacy?
            A prawa wyborcze kobiet - czy kon jest taki jak widzi go Europa czy jak kraje
            muzulmanskie? Czy kobiety powinny miec prawa wyborcze? Przeciez przez kilkaset
            lat ich nie mialy!
    • qqazz Przestań gadac głupstwa 28.03.08, 22:02
      Cóz to za dziwaczne okreslenie "homofob" zgodnie z zasadami jezykowymi oznacza
      kogos kto chorobliwie boi sie homoseksualistów, tacy pewnie sie zdarzaja ale
      uzywanie tego sformułowania wobec wszystkich którzy sie nie podpisuja pod
      postulatami homoseksualnych aktywistów zwyczajnie sugeruje nieprawdę, ja na
      przykład moge zamiast homoseksualista mówic pederasta czy sodomita ale tego nie
      robie publicznie juz od dłuzszego czasu pomimo ze w odróznieniu od pokracznego
      nowotworu jezykowego jakim jest "homofob" sa to okreslenia używane od dziesiatek
      lat, ba kiedys to była norma jezykowa jeszcze nim "pedał" wszedł do obiegu.




      pozdrawiam
      • arek103 Re: Przestań gadac głupstwa 28.03.08, 22:37
        qqazz napisał:

        > Cóz to za dziwaczne okreslenie "homofob" zgodnie z zasadami jezykowymi oznacza
        > kogos kto chorobliwie boi sie homoseksualistów, tacy pewnie sie zdarzaja ale
        > uzywanie tego sformułowania wobec wszystkich którzy sie nie podpisuja pod
        > postulatami homoseksualnych aktywistów zwyczajnie sugeruje nieprawdę, ja na
        > przykład moge zamiast homoseksualista mówic pederasta czy sodomita ale tego nie
        > robie publicznie juz od dłuzszego czasu pomimo ze w odróznieniu od pokracznego
        > nowotworu jezykowego jakim jest "homofob" sa to okreslenia używane od dziesiate
        > k
        > lat, ba kiedys to była norma jezykowa jeszcze nim "pedał" wszedł do obiegu.
        >
        > pozdrawiam

        Tu masz definicje homofobii:
        pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia
        Jestes wiec homofobem. Ja jestem heteroseksualista, ale nie jestem homofobem.
        Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze polskie panstwo nie chroni tych
        swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
        aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich.
        • qqazz Re: Przestań gadac głupstwa 29.03.08, 12:43
          Tu masz definicje homofobii:
          Jestes wiec homofobem. Ja jestem heteroseksualista, ale nie jestem homofobem.
          Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze polskie panstwo nie chroni tych
          swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
          > aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich.

          To czy cos toleruje czy nie to moja prywatna sprawa tak samo jak czyjś
          homoseksualizm jest jego prywatna sprawą, ale nie toleruję obnoszenia sie z nim
          i wulgarnego manifestowania swoich skłonności seksualnych (jakie by one nie
          były) i jakos specjalnie nie odczuwam lęku przed nimi i co ty na to? Więc
          przestań gadać głupoty i zarzucać komus jakies fobie tylko dlatego ze ma inny
          pogląd na dana sprawe od ciebie, a moze marzy ci sie system radziecki gdzie
          myslacych inaczej zamykano w psychuszkach bo sam fakt ze mieli inne zdanie
          swiadczył o chorobie psychicznej.



          pozdrawiam
          • arek103 Re: Przestań gadac głupstwa 31.03.08, 00:25
            qqazz napisał:

            > Tu masz definicje homofobii:
            > Jestes wiec homofobem. Ja jestem heteroseksualista, ale nie jestem homofobem.
            > Szkoda mi Polakow-homoseksualistow i zaluje, ze polskie panstwo nie chroni tych
            > swoich obywateli, lecz przeciwnie, po cichu
            > > aprobuje agresje i nietolerancje wobec nich.
            >
            > To czy cos toleruje czy nie to moja prywatna sprawa tak samo jak czyjś
            > homoseksualizm jest jego prywatna sprawą, ale nie toleruję obnoszenia sie z nim
            > i wulgarnego manifestowania swoich skłonności seksualnych (jakie by one nie
            > były) i jakos specjalnie nie odczuwam lęku przed nimi i co ty na to?

            Homofobia, podobnie jak ksenofobia, to nie tylko odczuwanie lęku, ale tez
            niechęc i agresja. Nie musisz odczuwac lęku, zeby byc homofobem, wystarczy ze
            odczuwasz niechęc lub agresje.

            > Więc
            > przestań gadać głupoty i zarzucać komus jakies fobie tylko dlatego ze ma inny
            > pogląd na dana sprawe od ciebie, a moze marzy ci sie system radziecki gdzie
            > myslacych inaczej zamykano w psychuszkach bo sam fakt ze mieli inne zdanie
            > swiadczył o chorobie psychicznej.
            > pozdrawiam

            To jestes homofobem czy nie? Co to znaczy, ze jestes myslacym inaczej?
            • qqazz Re: Przestań gadac głupstwa 31.03.08, 18:20
              arek103 napisał:
              Homofobia, podobnie jak ksenofobia, to nie tylko odczuwanie lęku, ale tez
              niechęc i agresja. Nie musisz odczuwac lęku, zeby byc homofobem, wystarczy ze
              odczuwasz niechęc lub agresje.

              Tja jak np. odczuwam niechec do meneli to pewnie jestem menelofobem i powinienem
              sie leczyć i gdzie ty widzisz u mnie agresję? Chyba ze z urzedu ja przypisujesz
              kazdemu kto ma odmienny poglad od twojego.

              > To jestes homofobem czy nie? Co to znaczy, ze jestes myslacym inaczej?

              Sam chyba jesteś myślącym inaczej, jak chcesz pogadać możemy pogadać ale jak
              zamierzasz ubliżać współrozmówcom to nie jesteś partnerem do poważnej rozmowy,
              nie zamierzam przekrzykiwać się na bluzgi.
    • mg2005 Definicja 28.03.08, 22:10
      arek103
      > Wg mnie homofobem nie jest osoba, ktora uwaza, ze ludziom i parom
      > homoseksualnym naleza sie takie same prawa i obowiazki jak ludziom
      i parom
      > heteroseksualnym (w tym prawo do zawarcia malzenstwa i prawo do
      bycia
      > rozpatrywanym jako potencjalna rodzina adopcyjna - tzw. prawo do
      adopcji).

      To zła definicja, bo nie spełnia kryteriów *fobii*.

      Wg Ciebie normalność to homofobia ?... :)
      • arek103 Re: Definicja 28.03.08, 22:41
        mg2005 napisał:

        > arek103
        > > Wg mnie homofobem nie jest osoba, ktora uwaza, ze ludziom i parom
        > > homoseksualnym naleza sie takie same prawa i obowiazki jak ludziom
        > i parom
        > > heteroseksualnym (w tym prawo do zawarcia malzenstwa i prawo do
        > bycia
        > > rozpatrywanym jako potencjalna rodzina adopcyjna - tzw. prawo do
        > adopcji).
        >
        > To zła definicja, bo nie spełnia kryteriów *fobii*.
        >
        > Wg Ciebie normalność to homofobia ?... :)

        Definicja homofobii:
        pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia
        Homofobia to nie tylko lęk, ale tez wrogosc.
        • mg2005 Re: Definicja 29.03.08, 22:51

          >
          > Definicja homofobii:
          > pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia
          > Homofobia to nie tylko lęk, ale tez wrogosc.

          Podana definicja jest niespójna i nielogiczna (dyskryminacja nie
          musi wynikać z lęku). W dodatku Ty błędnie ją interpretujesz:
          zakaz homo-małżeństw i homo-adopcji to nie dyskryminacja ,ale
          przejaw normalności
          • mg2005 Re: Definicja - PS 30.03.08, 14:17
            > > Definicja homofobii:
            > > pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia

            Wstręt do pederastów jest równie naturalny i uzasadniony, jak wstręt
            do zoofilów i koprofilów - a więc nie jest 'fobią'.
          • arek103 Re: Definicja 31.03.08, 00:22
            mg2005 napisał:

            >
            > >
            > > Definicja homofobii:
            > > pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia
            > > Homofobia to nie tylko lęk, ale tez wrogosc.
            >
            > Podana definicja jest niespójna i nielogiczna (dyskryminacja nie
            > musi wynikać z lęku). W dodatku Ty błędnie ją interpretujesz:
            > zakaz homo-małżeństw i homo-adopcji to nie dyskryminacja ,ale
            > przejaw normalności

            To jestes homofobem czy nie? Czy zakaz praw wyborczych dla kobiet przez kilkaset
            lat to byla dyskryminacja czy przejaw normalnosci? Analogicznie zakaz praw
            malzenskich dla par jednoplciowych.

            PS. Ksenofobia, podobnie jak homofobia, tez nie oznacza tylko lęku. Czlon
            'fobia' w zlozeniach to nie tylko lęk, ale tez niechec i agresja.
            • mg2005 Re: Definicja 31.03.08, 09:41
              >
              > To jestes homofobem czy nie?

              Najpierw podaj sensowną definicję 'homofobii'...

              > 'fobia' w zlozeniach to nie tylko lęk, ale tez niechec i agresja.

              Jeśli owa niechęc wynika z fobii, tzn. z chorobliwego lęku.
      • mg2005 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 29.03.08, 10:08
        xtrin napisała:

        > Mam nadzieję, że dożyję czasów, gdy homoseksualizm będzie cechą
        równie
        > "kontrowersyjną" jak dziś leworęczność.
        >

        Mam nadzieję, że takie czasy nigdy nie nadejdą, bo to będzie koniec
        naszej cywilizacji...
                  • a.giotto Re: uwaga! Homopresja!!! 31.03.08, 11:12
                    xtrin napisała:

                    > Ja zadałam proste pytanie - w jaki niby sposób akceptacja
                    homoseksualizmu
                    > zagraża naszej cywilizacji. Wciąż czekam na rzeczową odpowiedź.
                    Poprzednia
                    > takową NIE była.

                    kłamstwa, propaganda, manipulacja!!!

                    Przewrotne pytanie z ukrytą tezą... nie ma na nie odpowiedzi, bo
                    problemem nie jest "akceptacja homoseksualizmu", przynajmniej nie w
                    takim sensie jak to rozumieją ludzie propagujący homopresję.

                    To właśnie homopresanci mają problem z akceptacją homoseksualizmu,
                    jako zjawiska, które uniemożliwia m.in. zawarcie małżeństwa i
                    posiadanie potomstwa.

                    Tak więc, homopresanci, apeluję do was o zaakceptowanie
                    homoseksualizmu i tolerancję dla homoseksualistów bez względu na
                    ograniczenia jakie ich dotykają z samej natury rzeczy!

                  • a.giotto Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 31.03.08, 11:33
                    xtrin napisała:

                    > Ja zadałam proste pytanie - w jaki niby sposób akceptacja
                    homoseksualizmu
                    > zagraża naszej cywilizacji. Wciąż czekam na rzeczową odpowiedź.
                    Poprzednia
                    > takową NIE była.


                    to przypomina pytanie typu: w jaki sposób zagrożę cywilizacji jeśli
                    ukradnę z marketu coś za 20zł... Może przyznajmy takie prawo osobom,
                    które źle się czują jak czegoś nie ukradną. Zaakceptujmy to, czemu i
                    tak nie możemy zapobiec.
                  • mg2005 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 04.04.08, 18:44
                    "Rodzina jako związek kobiety i mężczyzny to kanon naszej
                    cywilizacji"

                    Jeśli to uwazasz za "bełkot", to o czym z Tobą rozmawiać ?...
                    Równie dobrze możesz zapytać: jak poligamia zagraża naszej
                    cywilizacji ?...
      • qqazz Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 29.03.08, 12:37
        xtrin napisała:
        > Mam nadzieję, że dożyję czasów, gdy homoseksualizm będzie cechą równie
        "kontrowersyjną" jak dziś leworęczność.
        > Nie wstydzę się swoich poglądów i otwarcie je prezentuję.

        Pewnie ze sa ludzie i srodowiska gdzie podejzenie o homoseksualizm pietnuje, ale
        dla wiekszości nie ma znaczenia czy ktos jest homo czy hetero natomiast razi ich
        publiczne manifestowanie swojej seksualnosci, na takie tematy mozna sobie
        pogadać ze znajomymi przy pifku ale nie nalezy ich manifestować publicznie na
        ulicach, wielu ludzi własnie dlatego staje sie niechętna homoseksualistom że
        publicznie sie z tym obnoszą manifestujac swoja odmiennosć, mało komu z nich
        przeszkadza sasied homo, ba mało kogo to w ogóle obchodzi czy sasiad jest takiej
        czy innej orientacji, ale publiczne obnoszenie sie z homoseksualizmem juz im
        bardzo przeszkadza.




        pozdrawiam
    • agulha Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 29.03.08, 01:09
      No dobra, ryzykujemy jeszcze jedno odtworzenie zaciętej płyty arka. Jestem
      przeciwko dyskryminacji za orientację seksualną: nieprzyznaniu należnego awansu,
      zwolnieniu z pracy, wyrzuceniu z wynajmowanego mieszkania, niesprzedawaniu
      pietruszki w sklepie na rogu za samo to, że ktoś ujawni, że sypia z osobą tej
      samej płci. Przenoszenie zachowań seksualnych do miejsc publicznych lub miejsca
      pracy uważam za niesmaczne niezależnie od homo- czy heteroseksualności.
      Najzdrowsze jest oddzielenie życia prywatnego od publicznego. Jeżeli ktoś życzy
      sobie oficjalnie zastrzec przed urzędnikiem, że inna osoba ma z nim mieszkać, po
      nim dziedziczyć, mieć prawo do informacji o stanie jego zdrowia, brać kredyt, że
      odpowiada za jej długi - proszę bardzo. Jeżeli taka osoba spłodzi lub urodzi
      dziecko, oczywiście ma prawo je wychowywać. Natomiast obcych dzieci nie powinno
      się do adopcji oddawać osobom, które nie gwarantują bezpiecznego i zgodnego z
      przyjętymi normami wychowania. Ani gejom, ani parze osób niewidomych (mimo że
      rodzeni rodzice niewidomi wychowują swoje dzieci), ani samotnym matkom, ani
      bezdomnym, ani narkomanom, ani osobom należącym do sekt, ani osobom z chorobami
      psychicznymi z objawami psychotycznymi. Chyba, że dzieci nikt nie chce przyjąć
      pod swój dach - ale póki co, popyt na polskie dzieci jest spory: pary polskie
      czekają w kolejce na dzieci zdrowe, a chore są adoptowane przez pary
      cudzoziemskie (byle je sprawdzono). Zapewne z przyczyn skrycie rasistowskich
      (zawszeć to dzieci białe).
      • xtrin Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 29.03.08, 01:14
        agulha napisała:
        > Przenoszenie zachowań seksualnych do miejsc
        > publicznych lub miejsca pracy uważam za niesmaczne
        > niezależnie od homo- czy heteroseksualności.

        Co masz na myśli pisząc o takim "przenoszeniu"?

        > Natomiast obcych dzieci nie powinno się do adopcji
        > oddawać osobom, które nie gwarantują bezpiecznego
        > i zgodnego z przyjętymi normami wychowania.

        W jaki sposób orientacja seksualna kłóci się z owymi warunkami?

        > Ani gejom, ani parze osób niewidomych (mimo że rodzeni rodzice
        > niewidomi wychowują swoje dzieci), ani samotnym matkom, ani
        > bezdomnym, ani narkomanom, ani osobom należącym do sekt,
        > ani osobom z chorobami psychicznymi z objawami psychotycznymi.

        Która w/w grup - poza homoseksualistami - ma prawnego zakaz adopcji?
        • agulha Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 01.04.08, 19:19
          Przenoszenie zachowan: np. demonstracyjne, przeciagle pocalunki w
          miejscach publicznych typu autobus; jawne faworyzowanie podwladnego
          tylko dlatego, ze jest kochanka/kochankiem szefa/szefowej.
          Klocenie sie itp.: w Polsce norma jest rodzina heteroseksualna, a
          dziecko czerpie wzory z rodziny, w ktorej sie wychowalo, to wiadomo
          nie od dzis. Nawet corki alkoholikow czesto biora sobie za mezow
          mezczyzn naduzywajacych alkoholu, choc na logike to wydaje sie
          niemozliwe.
          Prawny zakaz: o ile wiem, nie ma obecnie prawnego zakazu adopcji
          dla nikogo, tylko jest proces zatwierdzania kandydatury rodzicow
          adopcyjnych. Nie slyszalam o oddawaniu _obcych_ dzieci (w
          znaczeniu: dzieci niespokrewnionych) narkomanom ani parom, w
          ktorych obie osoby sa niewidome. Ktos slyszal?
    • Gość: Kaśka Re: Kto z was NIE JEST homofobem? IP: *.gdynia.mm.pl 29.03.08, 06:09
      Okazuje się, że homoseksualizm występuje również wśród zwierzaków a
      konkretnie wśród baranów. Martwiło to hodowców, bo dorodne tryki
      zamiast okazywać zainteresowanie owieczkami brały się za zaloty do
      swoich kolegów, co siłą rzeczy skutkowało trudnościami w hodowli.
      Okazało się jednak, że odpowiednia kuracja hormonalna aplikowana
      przez weterynarzy okazała się zadziwiająco skuteczna i tryki zaczęły
      z powodzeniem uganiać się za owieczkami, co zaowocowało stadami
      dorodnych jagniątek.
      Homoseksualizm okazał się zwykłą chorobą i do tego uleczalną.
      Działacze na rzecz praw tzw. „mniejszości seksualnych” chwycili się
      za łby, bo ich starania na rzecz uznania homoseksualistów za
      normalnych ludzi wzięły w łeb.
      rasfufu.salon24.pl/67758,index.html#comment_989277
        • kot_behemot8 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 29.03.08, 12:43
          taziuta napisał:

          > kot_behemot8 napisała:
          >
          > > Według twojej definicji ja tez jestem homofobką. Co oznacza, ze
          > > definicja jest do bani:)
          >
          > Albo Twoja logika... :)


          Bo nie traktuję definicji zaproponowanej przez Arka jak aksjomatu...?
          • des4 nie jestem homfobe, jestem tolerancyjny 30.03.08, 20:41
            nie interesuje mnie, że w sąsiednim pokoju hotelowym jeden pan
            wsadza drugiemu panu penisa w odbytnicę, tak samo nie interesuje
            mnie że robią to w sąsiednim domu/mieszkaniu...niech im idzie na
            zdrowie...

            jeśli jedna wychodzą na ulicę ekscytując wszstkich na siłę swoimi
            problemami pochodnymi od penisa/odbytnicy, to zaczyna mnie to
            wkurzać...

            • des4 pederastia to dzisiaj wielki biznes 30.03.08, 20:48
              za duże pieniądze w to wsadzono, aby to zastopować...poza tym są
              granty i granciki z UE, fundacji i inyych źrodeł..,różnej maści
              działacze różnej maści ruchów "tolerancyjnych" nie odpuszczą sobie
              tego korytka...zawsze to lepiej szukać "partnera" na raucie s
              Hyatcie niż w toalecie na Centralnym..
            • kot_behemot8 Re: nie jestem homfobe, jestem tolerancyjny 31.03.08, 09:31
              des4 napisał:

              > nie interesuje mnie, że w sąsiednim pokoju hotelowym jeden pan
              > wsadza drugiemu panu penisa w odbytnicę, tak samo nie interesuje
              > mnie że robią to w sąsiednim domu/mieszkaniu...niech im idzie na
              > zdrowie...


              Słusznie. Z tym ze ja dodatkowo jeszcze nie zastanawiam sie w takim
              przypadku nad ich penisami i odbytnicami - podobnie jak patrzac na
              parę heteroseksualna nie mysle o pochwie pani i penisie pana.


              >
              > jeśli jedna wychodzą na ulicę ekscytując wszstkich na siłę swoimi
              > problemami pochodnymi od penisa/odbytnicy, to zaczyna mnie to
              > wkurzać...
              >

              A mnie nie, niech sobie demonstrują - kazdy ma prawo to robić jesli
              uważa, ze jego prawa są łamane. Dopóki te ich pochody nie maja
              elementów obscenicznych (a nie mają) to nie widze popwodu by miały
              mi one przeszkadzać.
    • a.giotto Re: homolestanci stop! 31.03.08, 09:16

      wszechobecna homopresja. Kłamstwa, manipulacje i wypaczanie sensu
      ważnych pojęć, przede wszystkim "tolerancji".

      Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. W tym stwierdzeniu nie ma
      nic dyskryminującego. To stwierdzenie w ogóle nie odnosi się do
      problemu homoseksualizmu.
      • arek103 Małżeństwo to nie jest związek kobiety i mężczyzny 31.03.08, 19:28
        a.giotto napisał:

        >
        > wszechobecna homopresja. Kłamstwa, manipulacje i wypaczanie sensu
        > ważnych pojęć, przede wszystkim "tolerancji".
        >
        > Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. W tym stwierdzeniu nie ma
        > nic dyskryminującego. To stwierdzenie w ogóle nie odnosi się do
        > problemu homoseksualizmu.

        Małżeństwo to nie jest związek kobiety i mężczyzny - klamiesz. W wielu krajach
        malzenstwo jest definiowane jako zwiazek (zalegalizowany, w przeciwienstwie do
        konkubinatu) dwoch osob doroslych bez wzgledu na ich plec. Wystarczy tak
        zdefiniowac malzenstwo i znika problem homoseksualizmu (sztucznie zreszta w
        Polsce przez homofobow wywolywany).
        • qqazz Tja 31.03.08, 19:34
          arek103 napisał:
          > Małżeństwo to nie jest związek kobiety i mężczyzny - klamiesz. W wielu krajach
          malzenstwo jest definiowane jako zwiazek (zalegalizowany, w przeciwienstwie do
          konkubinatu) dwoch osob doroslych bez wzgledu na ich plec. Wystarczy tak
          zdefiniowac malzenstwo i znika problem homoseksualizmu (sztucznie zreszta w
          Polsce przez homofobow wywolywany).

          Równie dobrze można ustanowić ustawą ze "małżeństwem" jest np. związek z psem
          lub z kozą.



          pozdrawiam
          • hypatia69 Re: Tja 31.03.08, 19:57
            "Równie dobrze można ustanowić ustawą ze "małżeństwem" jest np.
            związek z psem lub z kozą."
            Pomijając taki drobiazg, ze pies i koza to dwa odrębne gatunki... To
            jakbyś chciał się upierać, że związek dwóch mężczyzn to nie
            małżeństwo, ale już mężczyzny z samicą małpy to i owszem.
            • qqazz Re: Tja 31.03.08, 20:13
              hypatia69 napisała:
              > "Równie dobrze można ustanowić ustawą ze "małżeństwem" jest np.
              > związek z psem lub z kozą."
              > Pomijając taki drobiazg, ze pies i koza to dwa odrębne gatunki... To
              > jakbyś chciał się upierać, że związek dwóch mężczyzn to nie
              > małżeństwo, ale już mężczyzny z samicą małpy to i owszem.

              A co niby stoi na przeszkodzie takiemu zdefiniowaniu "małżeństwa"?



              pozdrawiam
              • xtrin Re: Tja 31.03.08, 21:09
                qqazz napisał:
                > A co niby stoi na przeszkodzie takiemu zdefiniowaniu "małżeństwa"?

                Brak zdolności prawnej samicy małpy.
                • qqazz Re: Tja 31.03.08, 22:14
                  xtrin napisała:
                  > qqazz napisał:
                  > > A co niby stoi na przeszkodzie takiemu zdefiniowaniu "małżeństwa"?
                  > Brak zdolności prawnej samicy małpy.

                  A co stoi na przeszkodzie zeby to przestało byc przeszkodą?



                  pozdrawiam
                  • xtrin Re: Tja 31.03.08, 22:26
                    qqazz napisał:
                    > A co stoi na przeszkodzie zeby to przestało byc przeszkodą?

                    Brak samoświadomości małpy.
                    • heretic_969 Re: Tja 31.03.08, 23:05
                      Żaden problem. Wystarczy uznać, że do zawarcia małżeństwa potrzebna jest zgoda
                      jednej strony i brak sprzeciwu drugiej.
                          • xtrin Re: Tja 31.03.08, 23:15
                            Może Cię to zdziwi, ale geje posiadają samoświadomość, potrafią o sobie
                            decydować i posiadają zdolność prawną.
                            • heretic_969 Re: Tja 31.03.08, 23:18
                              Nie zdziwi. Do posiadania wymienionych przez Ciebie rzeczy wystarczy być homo
                              sapiens i nie być upośledzonym umysłowo. Jeśli to dla Ciebie wystarczające
                              kryteria do małżeństwa, to furtka się otwiera szeroko.
                              • xtrin Re: Tja 31.03.08, 23:22
                                A na cóż stawiać inne kryteria małżeństwa jak obopólna, świadoma zgoda,
                                pełnoletniość i stan wolny?
                                    • kot_behemot8 Re: Tja 01.04.08, 12:19
                                      > A na cóż ma wspierać bezdzietne związki heteroseksualne?


                                      Na nic. Państwo nie powinno wspierać żadnych małżeństw bezdzietnych,
                                      bo państwo nic na takim małżeństwie nie zyskuje. Natomiast dopóki
                                      istnieją preferencje dla bezdzietnych hetero, dopóty homo mają
                                      moralne prawa domagania sie analogicznych praw.
                                      • xtrin Re: Tja 04.04.08, 18:21
                                        kot_behemot8 napisała:
                                        > Na nic. Państwo nie powinno wspierać żadnych małżeństw
                                        > bezdzietnych, bo państwo nic na takim małżeństwie nie zyskuje.

                                        W pewnych niewielkim granicach powinno, ponieważ w pewnych granicach też i na
                                        tym zyskuje.
                                    • Gość: RYSZARD Re: Tja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.08, 05:58
                                      WSZYSTKIE ZWIAZKI W MOMENCIE ZAWIERANIA POWINNY BYC BEZDZIETNE.
                                      DLATEGO RZAD POWINIEN JE POPIERAC.TO CZY POZNIEJ BEDA DIETNE CZY
                                      BEZDZIETNE TO NIE MA ZNACZENIA.ZOSTAWMY TO NATURZE.
                                      A SWOJA DROGA - GDY ZYDZI UCIEKLI Z EGIPTU I TULALI SIE PO BLISKIM
                                      WSCHODZIE TO PODBIJALI DUZO PLEMION.I CZESTO GLOS Z NIEBIOS DORADZIL
                                      IM :ZABIJCIE WSZYSTKICH MEZCZYZN I CHLOPCOW , A ZOSTAWCIE ZYWE
                                      KOBIETY I DZIEWCZYNKI.OZENCIE SIE Z NIMI.SZYBKO ROSLA ZYDOWSKA
                                      ARMIA.MUSIELI WPROWADZIC WIELOZENSTWO ZEBY WYPELNIS BOZY NAKAZ.
                                      RZAD MOZE WSZYSTKO
                                  • hypatia69 Re: Tja 02.04.08, 12:39
                                    A kto mówi o wspieraniu? Chodzi o dopuszczalność, a nie o to, żeby
                                    dowolnemu związkowi państwo dawało cokolwiek.
          • arek103 Re: Tja 01.04.08, 21:27
            qqazz napisał:

            > arek103 napisał:
            > > Małżeństwo to nie jest związek kobiety i mężczyzny - klamiesz. W wielu kr
            > ajach
            > malzenstwo jest definiowane jako zwiazek (zalegalizowany, w przeciwienstwie do
            > konkubinatu) dwoch osob doroslych bez wzgledu na ich plec. Wystarczy tak
            > zdefiniowac malzenstwo i znika problem homoseksualizmu (sztucznie zreszta w
            > Polsce przez homofobow wywolywany).
            >
            > Równie dobrze można ustanowić ustawą ze "małżeństwem" jest np. związek z psem
            > lub z kozą

            Oczywiscie, bo definicja malzenstwa jest umowna. Nigdzie na swiecie jednak
            malzenstwo nie jest definiowane jako zwiazek z psem lub koza, natomiast w wielu
            juz krajach jest definiowane jako zwiazek dwoch doroslych osob dowolnej plci.
            • qqazz Re: Tja 01.04.08, 21:32
              arek103 napisał:
              Oczywiscie, bo definicja malzenstwa jest umowna. Nigdzie na swiecie jednak
              malzenstwo nie jest definiowane jako zwiazek z psem lub koza, natomiast w wielu
              juz krajach jest definiowane jako zwiazek dwoch doroslych osob dowolnej plci.

              Tak samo można zrobić umowną definicję człowieka.



              pozdrawiam
              • arek103 Re: Tja 01.04.08, 21:36
                qqazz napisał:

                > arek103 napisał:
                > Oczywiscie, bo definicja malzenstwa jest umowna. Nigdzie na swiecie jednak
                > malzenstwo nie jest definiowane jako zwiazek z psem lub koza, natomiast w wielu
                > juz krajach jest definiowane jako zwiazek dwoch doroslych osob dowolnej plci.
                >
                > Tak samo można zrobić umowną definicję człowieka.
                >
                >
                >
                > pozdrawiam

                Mozna zrobic duzo rzeczy, jednak ich nie zrobiono. Nie zdefiniowano malzenstwa
                jako zwiazek z psem lub koza. Natomiast zdefiniowano malzenstwo rowniez jako
                zwiazek faceta z facetem i kobiety z kobieta. Nie interesuje mnie czy to dobrze
                czy zle, interesuje mnie sam fakt.
                • qqazz Re: Tja 01.04.08, 21:40
                  Mozna zrobic duzo rzeczy, jednak ich nie zrobiono. Nie zdefiniowano malzenstwa
                  jako zwiazek z psem lub koza. Natomiast zdefiniowano malzenstwo rowniez jako
                  zwiazek faceta z facetem i kobiety z kobieta. Nie interesuje mnie czy to dobrze
                  czy zle, interesuje mnie sam fakt.

                  To dlaczego nie zdefiniowac go jako zwiazku ze zwierzeciem, albo nie zdefiniować
                  psów i kóz etc. jako ludzi w swietle prawa rodzinnego? Co z prawami zoofilów?



                  pozdrawiam
                    • qqazz Re: Tja 02.04.08, 17:03
                      hypatia69 napisała:
                      > Zagadnienie samoświadomości masz wyjaśnione wyżej. I świetnie wiesz,
                      > o co chodzi.

                      A co to ma do rzeczy? Dlaczego akurat nalezy to brac pod uwagę? Juz były w
                      historii przypadki gdzie w majestacie prawa pozbawiano ludzi cech i praw
                      człowieczych a w swiecie funkcjonowały i funkcjonuja od tysiecy lat systemy
                      wartosci w których zycie ludzkie jest warte mniej niz zycie kota, krowy czy kozy.



                      pozdrawiam
                  • Gość: RYSZARD Re: Tja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.08, 06:14
                    NADEJDZIE NA TO CZAS
                    I PEDOFILE DOCZEKAJA SIE RECHABILITACJI
                    I ZOOFILE
                    I NEKROFILE
                    WARIACI I ZBOCZENCY DOCZEKAJA SIE NALEZNEGO IM SZACUNKU I UZNANIA
                    NAWET KRYMINALISCI
                    W KANADZIE W TYM MIESIACU SAD NAJWYZSZY NAKAZAL POLICJI ZATRUDNIC
                    ZLODZIEJKE SKLEPOWA SKAZANA I ODSIEDZIANA.BO ONA TERAZ CHCE BYC
                    STROZEM PRAWA
                    DOCZEKAMY SIE
                • Gość: RYSZARD Re: Tja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.08, 06:08
                  WIELE BANDYCKICH RZADOW NA SWIECIE DEFINIOWALO ROZNE G....
                  POLAKOW NA PRZYKLAD UZNANO JAKO PODLUDZI.CHLOPI PANSZCZYZNIANI W
                  DAWNEJ POLSCE TO BYLI NIEWOLNICY I ZIEMIA BYLA PLASKA .A JAK TAKI
                  GIORDANO BRUNO TEGO NIE LUBIL ,TO OBRAZONY RZAD I KOSCIOL WYRWAL MU
                  JEZYK I ZYWCEM SPALIL NA STOSIE
                  TEN RZAD NIE REPREZENTUJE WIEKSZOSCI TAK SAMO JAK JARUZELSKI JEJ NIE
                  REPREZENTOWAL
            • mg2005 Re: Tja 03.04.08, 17:21
              arek103 napisał:

              > natomiast w wielu
              > juz krajach jest definiowane jako zwiazek dwoch doroslych osob
              dowolnej plci.

              W wielu krajach i kulturach małżeństwa zawierają dzieci lub
              dopuszczalna jest poligamia. Dlaczego więc ograniczasz się do
              "dwóch dorosłych osób" ?... Jestes mało 'postepowy' :)
              • qqazz Re: Tja 03.04.08, 17:32
                mg2005 napisał:
                W wielu krajach i kulturach małżeństwa zawierają dzieci lub
                > dopuszczalna jest poligamia. Dlaczego więc ograniczasz się do
                > "dwóch dorosłych osób" ?... Jestes mało 'postepowy' :)

                Sa tez postempowe kraje gdzie wolno zawierac zwiazki ze zwierzetami no czym
                zapomina autor wątku:)



                pozdrawiam
              • Gość: RYSZARD Re: Tja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.09.08, 06:28
                M=MEZCZYZNA K=KOBIETA
                M1 OZENI SIE Z K1 i K2 i K3 i K4
                MAMY TU JEDEN FACET MA 4 ZONY.WYGLADA TO OK.
                DO MOMENTU AZ K1(ZONA 1) UZNA SIE ZA DYSKRYMINOWANA
                JAKIM PRAWEM JEJ MAZ MA 4 ZONY A ONA MA TYLKO JEDNEGO MEZA?
                ZONA #1 ZWROCI SIE DO EUROPEJSKIEGO TRYBUNALU DO SPRAW DYKRYMINACJII
                I WYGRA SPRAWE.TERAZ ONA MUSI SIE DOZENIC I ZNALEZC SOBIE MEZA M2
                M3 M4.
                ALE ZONA K3 TEZ CHCE MIEC 4 MEZOW
                PYTANIE BRZMI:
                CZY CI WSZYSCY MEZOWIE SA ZONACI I MUSZA MIEC SEX RAZEM?(MEZCZYZNA Z
                MEZCZYZNA)

          • arek103 Zwiazek z psem lub koza 01.04.08, 21:33
            qqazz napisał:

            > arek103 napisał:
            > > Małżeństwo to nie jest związek kobiety i mężczyzny - klamiesz. W wielu kr
            > ajach
            > malzenstwo jest definiowane jako zwiazek (zalegalizowany, w przeciwienstwie do
            > konkubinatu) dwoch osob doroslych bez wzgledu na ich plec. Wystarczy tak
            > zdefiniowac malzenstwo i znika problem homoseksualizmu (sztucznie zreszta w
            > Polsce przez homofobow wywolywany).
            >
            > Równie dobrze można ustanowić ustawą ze "małżeństwem" jest np. związek z psem
            > lub z kozą.
            > pozdrawiam

            Oczywiscie, masz racje, bo definicja malzenstwa jest umowna. Nigdzie na swiecie
            jednak malzenstwo nie jest definiowane jako zwiazek z psem lub koza, natomiast w
            wielu juz krajach jest definiowane jako zwiazek dwoch doroslych osob dowolnej
            plci. Dlatego nieprawda jest stwierdzenie, ze malzenstwo to zwiazek z psem lub
            koza, natomiast prawda jest stwierdzenie, ze malzenstwo to zwiazek faceta z
            facetem i zwiazek kobiety z kobieta.
            • swiatowidz Re: Zwiazek z psem lub koza/@@## 01.04.08, 21:54
              @@##
              nie mam nic przeciwko związkom jednopłciowym jeśli zdefiniujemy je
              jako partnerskie a nie małżeńskie
              taki związek może pełnić jakąś funkcję zabezpieczającą partnerów w
              bezpieczeństwo materialne
              nie może on jednak pełnić funkcji małżeństwa z wiadomych przyczyn
              jeśli pogwałcimy oną zasadę to naprawdę możemy definiować małżeństwo
              dowolnie
              ale to tylko li przejaw rozpasania obyczajów
              niczego więcej
              • arek103 Re: Zwiazek z psem lub koza/@@## 02.04.08, 23:23
                swiatowidz napisał:

                > @@##
                > nie mam nic przeciwko związkom jednopłciowym jeśli zdefiniujemy je
                > jako partnerskie a nie małżeńskie

                Tak sie robi w wielu krajach, zeby uniknac zbytniego podniecenia homofobow. Ale
                dlaczego wlasciwie nie malzenstwo? Po co komplikowac sprawe i wprowadzac
                dodatkowa instytucje?

                > taki związek może pełnić jakąś funkcję zabezpieczającą partnerów w
                > bezpieczeństwo materialne
                > nie może on jednak pełnić funkcji małżeństwa z wiadomych przyczyn

                O jakiej funkcji malzenstwa i o jakcich przyczynach mowisz?

                > jeśli pogwałcimy oną zasadę to naprawdę możemy definiować małżeństwo
                > dowolnie
                > ale to tylko li przejaw rozpasania obyczajów
                > niczego więcej

                Rozpasaniem obyczajow jest raczej homofobia. Malzenstwo JUZ TERAZ jest w wielu
                krajach definiowane jako zwiazek dwoch osob bez wzgledu na plec.
                • qqazz Re: Zwiazek z psem lub koza/@@## 03.04.08, 17:30
                  arek103 napisał:
                  Rozpasaniem obyczajow jest raczej homofobia. Malzenstwo JUZ TERAZ jest w wielu
                  > krajach definiowane jako zwiazek dwoch osob bez wzgledu na plec.

                  Ciekawe o ile wiadomo homoseksualizm był zawsze potepiany za wyjatkiem
                  prymitywnych kultur o jakich wspominałeś, a związki homosiów sa popularne
                  dopiero od niedawna i tez tylko gdzieniegdzie (w skali globu to moze 1 procent
                  ludzkosci zyje w krajach gdzie sie to toleruje), wiec jak mozna uznac popieranie
                  starych tradycji za rozpasanie obyczajów?



                  pozdrawiam
                  • arek103 Re: Zwiazek z psem lub koza/@@## 06.04.08, 02:19
                    qqazz napisał:

                    > arek103 napisał:
                    > Rozpasaniem obyczajow jest raczej homofobia. Malzenstwo JUZ TERAZ jest w wielu
                    > > krajach definiowane jako zwiazek dwoch osob bez wzgledu na plec.
                    >
                    > Ciekawe o ile wiadomo homoseksualizm był zawsze potepiany za wyjatkiem
                    > prymitywnych kultur o jakich wspominałeś, a związki homosiów sa popularne
                    > dopiero od niedawna i tez tylko gdzieniegdzie (w skali globu to moze 1 procent
                    > ludzkosci zyje w krajach gdzie sie to toleruje), wiec jak mozna uznac popierani
                    > e
                    > starych tradycji za rozpasanie obyczajów?
                    >
                    >
                    >
                    > pozdrawiam

                    W prymitywnych kulturach stosunek do homoseksualizmu byl bardzo rozny - od
                    calkowitego potepienia do gloryfikacji.
    • facet123 Re: Kto z was NIE JEST homofobem? 31.03.08, 14:37
      Jest dokładnie tak jak piszesz. Ludzie wstydzą się wstawiać się za
      homoseksualistami, ponieważ boją się, że jakoś ich jakoś utożsamia z
      homoseksualistami.

      Ja np. nie czuję się homofobem i popieram walkę z dyskryminacją gejów. W
      rozmowach na forum, jak i ze znajomymi nie wstydzę się głosić swoich poglądów.

      Z drugiej strony, jako zupełnemu heteroseksualiście, myśl o gejowskich
      praktykach homoseksualnych wydaje się obrzydliwa. Chyba w tym nic dziwnego - na
      tym polega orientacja seksualna, że albo czuje się pociąg do własnej płci albo
      do przeciwnej. W obu przypadkach myśl o współżyciu z osobą płci na jaką nie jest
      się zorientowanym wydaje się niekomfortowa i budzi wewnętrzny sprzeciw samego
      organizmu.
      Tego typu podejście nie jest homofobią, ale zupełnie naturalnym efektem
      działania mózgu i ludzkiej seksualności.
      Niektórym wydaje się chyba, że jeśli poprą podstawowe prawa wolnościowe gejów to
      automatycznie będzie to oznaczało, że czują pociąg do własnej płci, z czego by
      wynikało, że sami są gejami.
      • qqazz Róbta co chceta? 31.03.08, 19:08
        facet123 napisał:
        Niektórym wydaje się chyba, że jeśli poprą podstawowe prawa wolnościowe gejów

        Jakie podstawowe prawa wolnościowe? Czy ktoś zagląda homoseksualistom pod kołdre
        i wysyła ich na przymusowe leczenie? Czy masz moze na mysli ich dazenia do
        zmiany katalogu obowiazujacych w naszym społeczeństwie zachowań publicznie
        akceptowalnych? Jak dendrofile zaczna protestowac że zakaz onanizowania sie pod
        drzewami godzi w ich "wolnosci" tez bedziesz sie wstawiał za ich żądaniami?



        pozdrawiam