arek103
28.03.08, 14:52
Zaskoczylo mnie jak duzo agresywnych i homofobicznych wpisow jest pod
informacja o tym, ze wladze Nowego Jorku krytykuja Kaczynskiego za
wykorzystanie wizerunku bioracych slub gejow w oredziu Kaczynskiego, ktore to
oredzie mialo homofobiczny wydzwiek.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=77524061
Zauwazylem, ze wiele heteroseksualnych osob WSTYDZI sie w Polsce bronic
otwarcie gejow, uwazajac po cichu, ze sami w ten sposob zostana posadzeni o
homoseksualizm ('no co ty Edek, moze ty tez pedal jestes?' - albo cos mniej
bezposredniego ale o takim wydzwieku). Ludzie wstydza sie wiec, a nawet
zaczynaja byc wkurzeni na gejow, ze geje ich narazaja na nieprzyjemne sytuacje
przez sam fakt, ze o sprawie sie mowi. A to wkurzonym nalezy byc na homofobow
jesli juz.
Moje pierwsze pytanie - kto z was NIE JEST homofobem?
Wg mnie homofobem nie jest osoba, ktora uwaza, ze ludziom i parom
homoseksualnym naleza sie takie same prawa i obowiazki jak ludziom i parom
heteroseksualnym (w tym prawo do zawarcia malzenstwa i prawo do bycia
rozpatrywanym jako potencjalna rodzina adopcyjna - tzw. prawo do adopcji).
Moje drugie pytanie: Komu z was zdarzylo sie otwarcie bronic gejow w pracy,
szkole, rodzinie, kiedy slyszeliscie jakies homofobiczne wypowiedzi rzucane
przy wszystkich?