hymenaios
28.03.08, 20:44
A dowodzi tego takie to zdarzenie. Idę wieczorem ciepłym sobie, a tu
nagle okrzyk PÓDZIESZ TU wydobył się z potężnych kobiecych płuc.
Wszyscy w około aż przysiedli. Do pani podbiegł malutki kundelek,
ale ona zignorowała go, wrzeszcząc na łysawego jegomościa, CZEGO SIĘ
GUZDRZESZ OFIARO. No czy to nie jest matriarchat?