Poziom "homofobów".

01.04.08, 00:25
Nie chcę tutaj wnikać w definicję "homofoba", stąd cudzysłowy w tytule,
wiadomo o kogo chodzi.

Otóż przedstawicielka owej grupy, niejaka Joanna Najfled tak oto
zaprezentowała się w telewizji:
www.tvn24.pl/-1,1544243,wiadomosc.html
Co Wy na to?
    • dritte_dame Re: Poziom "homofobów". 01.04.08, 00:59
      xtrin napisała:

      > Co Wy na to?

      Hmm...
      A czy właściwie powinniśmy coś na to?
    • heretic_969 Najfeld dobrze wypadła. 01.04.08, 01:46
      Ma rację, że prezydent nie powinien się spotykać z gejami. Ja też bym chętnie
      się spotkał z preziem a nie mogę. Prezydent nie jest od spełniania widzimisiów.
      Nie widzę też niczego złego w tym, że wyciągnęła materiały o panu Adlerze, skoro
      on dobrowolnie je umieścił na stronie internetowej. Dorosły człowiek powinien
      ponosi konsekwencję swoich czynów.
      Obowiązku podawania ręki też nie ma.
      Generalnie ostra kobitka:)

      • dritte_dame Re: Najfeld dobrze wypadła. 01.04.08, 02:47
        heretic_969 napisał:


        > Prezydent nie jest od spełniania widzimisiów.

        A od czego ten konkretny prezydent właściwie jest?


        > Nie widzę też niczego złego w tym, że wyciągnęła materiały o panu
        Adlerze, skoro
        > on dobrowolnie je umieścił na stronie internetowej. Dorosły
        człowiek powinien
        > ponosi konsekwencję swoich czynów.

        Pan Adler także nie widzi niczego złego w tym niby "wyciągnięciu
        materiałow" więc o jakim "ponoszeniu konsekwencji swoich czynów"
        tutaj mowa?


        > Obowiązku podawania ręki też nie ma.

        Nie ma obowiązku ale jest coś więcej - jest zwyczaj.
      • xtrin Dobrze?... 01.04.08, 06:11
        heretic_969 napisał:
        > Nie widzę też niczego złego w tym, że
        > wyciągnęła materiały o panu Adlerze

        Nie widzisz nic złego w ataku ad personam, skrojonym na zagranie na emocjach
        widowni?

        > Obowiązku podawania ręki też nie ma.

        Bycia kulturalnym też nie.
        • magnusg Re: Dobrze?... 01.04.08, 10:53
          Jakim ataku ad personam??Chodzilo o obrone przed tym co ci Panowie
          publicznie zrobili.

          "Bycia kulturalnym też nie."
          Po pierwsze watpie czy ty kazdemu bys reke podala.Po drugie po co
          mial byc tem pusty gest?Do czego to komu bylo potrzebne?Mialo to
          waryzic, ze sie zgadzaja?-no nie zgadzaja sie, wiec po co takie nic
          nie znaczace gesciki pod publiczke?
          • dritte_dame Re: Dobrze?... 01.04.08, 11:40
            magnusg napisał:

            > Po pierwsze watpie czy ty kazdemu bys reke podala.Po drugie po co
            > mial byc tem pusty gest?Do czego to komu bylo potrzebne?Mialo to
            > waryzic, ze sie zgadzaja?

            Pomyśl chwilę i powiedz: Co w naszej kulturze oznacza odmowa podania
            komuś ręki?
            • magnusg Re: Dobrze?... 01.04.08, 11:45
              To moze bardzo duzo oznaczac.n.p. brak przybicia targu czy brak
              dogadania sie.W tym przypadku moderator rzucil pomysl podania sobie
              rak nie na poczatku programu na przywitanie, tylko juz po znacznej
              czesci dyskusji, wiec chodzilo raczej o zasygnalizowanie osiagniecia
              jakiejs zgody.
              • dritte_dame Re: Dobrze?... 01.04.08, 12:02
                magnusg napisał:

                > W tym przypadku moderator rzucil pomysl podania sobie
                > rak nie na poczatku programu na przywitanie, tylko juz po znacznej
                > czesci dyskusji, wiec chodzilo raczej o zasygnalizowanie
                osiagniecia
                > jakiejs zgody.

                Nie.
                Zarówno ja jak i Ty doskonale wyczuwamy że w tym przypadku nie
                chodziło o "zasygnalizowanie osiagniecia jakiejs zgody".

                Nie bój się napisać wprost co ta odmowa w tym konkretnym przypadku
                oznaczała.
                • Gość: Magnus Re: Dobrze?... IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.08, 16:01
                  Nie mam pojecia,skad ty chcesz wiedziec co ja wyczuwam:)
                  Jesli ty cos wyczuwasz, to to poprostu napisz, a ja ci napisze o
                  twoim wyczuwaniu mysle.
                • dritte_dame Re: Dobrze?... 02.04.08, 01:51
                  dritte_dame napisała:

                  > magnusg napisał:
                  >
                  > > W tym przypadku moderator rzucil pomysl podania sobie
                  > > rak nie na poczatku programu na przywitanie, tylko juz po
                  znacznej
                  > > czesci dyskusji, wiec chodzilo raczej o zasygnalizowanie
                  > osiagniecia
                  > > jakiejs zgody.
                  >
                  > Nie.
                  > Zarówno ja jak i Ty doskonale wyczuwamy że w tym przypadku nie
                  > chodziło o "zasygnalizowanie osiagniecia jakiejs zgody".
                  >
                  > Nie bój się napisać wprost co ta odmowa w tym konkretnym przypadku
                  > oznaczała.

                  Nie ma znaczenia jaka była intencja moderatora akurat w tym czasie
                  gdy zapytał o podanie rąk.

                  Podanie sobie rąk może wyrażać różne rzeczy ale jednostronna odmowa
                  podania oznacza zawsze tylko jedno:
                  Chęć okazania rozmówcy pogardy.


                  Tylko że akurat w tym przypadku ta chęć "backfire" :) gdyż ujawniona
                  w takich okolicznościach, w takim "stylu" i na takim "poziomie"
                  przyniosła drugiej stronie całkiem nieoczekiwany i niekoniecznie
                  uzasadniony i zasłużony ale... wręcz zaszczyt! :)))
              • xtrin Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:21
                magnusg napisał:
                > wiec chodzilo raczej o zasygnalizowanie osiagniecia jakiejs zgody.

                Tak, chodziło o zasygnalizowanie pewnej zgody - zgody, że choć się różnimy to
                potrafimy z sobą rozmawiać i się wzajemnie szanować. Niewątpliwie pani N. tutaj
                się nie zgadza.
                Nie musiała tej ręki podawać. Problem w tym jak to uzasadniła.
          • xtrin Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:19
            magnusg napisał:
            > Jakim ataku ad personam??

            A co wspólnego z dyskusją ma profil randkowy współrozmówcy? Zostało to użyte li
            i wyłącznie po to, by owego rozmówcę niemerytorycznie zdyskredytować w oczach
            prymitywnej publiki.

            > Chodzilo o obrone przed tym co ci Panowie publicznie zrobili.

            Jacy panowie?
        • nelsonek Re: Dobrze?... 01.04.08, 13:19
          Eee tam.
          Kobita tylko zacytowala to co sam Adler o sobie pisze/mowi. Gdezie
          tu *atak* ad personam?

          xtrin napisała:
          > Nie widzisz nic złego w ataku ad personam, skrojonym na zagranie
          na emocjach
          > widowni?
          • katrina_bush Re: Dobrze? To ja z ciebie zrobię ekshibicjonistę. 01.04.08, 16:00
            nelsonek napisał:

            > Eee tam.
            > Kobita tylko zacytowala to co sam Adler o sobie pisze/mowi. Gdezie
            > tu *atak* ad personam?
            >

            To on publicznie pokazywał zdjęcie własnego tyłka, czy ona ?!

            To ona publicznie ściągnęła mu spodnie.

            To tak, jakbym ja ciebie publicznie obnażyła i krzyknęła:
            "Ludzie ! Ekshibicjonista !!!"

            A tak poza tym...
            To bardzo nie lubię, gdy wszystkich ludzi wsadza się do tego samego
            worka.

            z cyklu:
            gej - to wiadomo...
            polak - to wiadomo...
            żyd / katolik - to wiadomo...

            • Gość: Magnus Oczywiscie, ze on . IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.08, 16:03
              Opublikowal je w dostepnym dla kazdego portalu.A wiec swiadomie
              zgodzil sie na kojarzenie jego osoby z tym zdjeciem.
              • katrina_bush Re: Ach tak ?! w takim razie... 01.04.08, 16:56
                Gość portalu: Magnus napisał(a):

                > Opublikowal je w dostepnym dla kazdego portalu.A wiec swiadomie
                > zgodzil sie na kojarzenie jego osoby z tym zdjeciem.

                Ach tak ?!
                To natychmiast proszę o link !

                bo wpisałam w google tekst "sex ogłoszenia"
                i z reką na sercu, oczy mi na wierzch wyszły !

                a wszyscy niby tacy "porządni"...

                ludzie !
                • nelsonek Re: Ach tak ?! w takim razie... 01.04.08, 17:08
                  Bardzo Cie prosze zapoznaj sie z linkowanym artykulem, pozniej sie
                  wypowiadaj.
                  Bo to, ze nie znalazlas nie znaczy, ze Adler nie upublicznil tego
                  zdjecia. Wcale nie musialo to byc w "sex ogloszeniach".
                • magnusg Re: Ach tak ?! w takim razie... 01.04.08, 18:42
                  No i co z tego.Chodzi o to, ze klient, ktory jako swoja wizytowke
                  pokazuje dupe w internecie i opisuje swoje seksualne upodobania
                  jednoczesnie ubolewa obciekajac hipokryzja, ze wszyscy takich jak on
                  homoseksualistow kojarza tylko z sexem:)
                  Najfeld go pieknie wypinktowala.Pan Adler juz chyba w TV nie
                  wystapi:)Dal doslownie dupy:)
                  • qqazz Re: Ach tak ?! w takim razie... 01.04.08, 20:44
                    magnusg napisał:
                    > No i co z tego.Chodzi o to, ze klient, ktory jako swoja wizytowke
                    > pokazuje dupe w internecie i opisuje swoje seksualne upodobania
                    > jednoczesnie ubolewa obciekajac hipokryzja, ze wszyscy takich jak on
                    > homoseksualistow kojarza tylko z sexem:)
                    > Najfeld go pieknie wypinktowala.Pan Adler juz chyba w TV nie
                    > wystapi:)Dal doslownie dupy:)



                    pozdrawiam
                  • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 01.04.08, 23:25
                    magnusg napisał:
                    > No i co z tego.Chodzi o to, ze klient, ktory jako swoja
                    > wizytowke pokazuje dupe w internecie i opisuje swoje seksualne
                    > upodobania jednoczesnie ubolewa obciekajac hipokryzja, ze wszyscy
                    > takich jak on homoseksualistow kojarza tylko z sexem:)

                    A gdzie hipokryzja?
                    • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 02.04.08, 22:33
                      xtrin napisała:

                      > magnusg napisał:
                      > > No i co z tego.Chodzi o to, ze klient, ktory jako swoja
                      > > wizytowke pokazuje dupe w internecie i opisuje swoje seksualne
                      > > upodobania jednoczesnie ubolewa obciekajac hipokryzja, ze wszyscy
                      > > takich jak on homoseksualistow kojarza tylko z sexem:)
                      >
                      > A gdzie hipokryzja?

                      :)) Umiesz czytać ze zrozumieniem ?...
                      • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 02.04.08, 23:25
                        mg2005 napisał:
                        > :)) Umiesz czytać ze zrozumieniem ?...

                        Proszę więc, oświeć mnie i wskaż ową hipokryzję tak, abym ją dostrzegła. Bo póki
                        co nijak nie widzę.
                        • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 04.04.08, 12:25
                          Dziwne, że tego nie rozumiesz...
                          Ten typowy gej ma obsesję na punkcie seksu, w dodatku seksu
                          zboczonego ('orgie z młodymi chłopcami') ,bezwstydnie upublicznia
                          swoją perwersję - a potem się dziwi, że jest kojarzony z seksem :)
                          • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 04.04.08, 13:27
                            mg2005 napisał:
                            > Dziwne, że tego nie rozumiesz...

                            Miewam problemy ze zrozumieniem nielogicznych wywodów, nic na to nie poradzę.

                            > Ten typowy gej ma obsesję na punkcie seksu

                            Dwa bezpodstawne założenia.
                            Po pierwsze skąd uznanie pana Adlera za "typowego geja"? A może typowym gejem
                            jest Brendan Fay, który z wykształcenia jest teologiem?
                            Po drugie gdzie widzisz obsesję? Czy jeżeli prowadziłabym portal kulinarny i
                            prezentowała na nim moje ulubione przepisy to z miejsca należy uznać, że mam
                            obsesję na punkcie jedzenia?
                            • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 04.04.08, 19:13
                              xtrin napisała:

                              > Miewam problemy ze zrozumieniem nielogicznych wywodów,

                              A co było nielogicznego ?... Nawet sam Adler uważa, że to właśnie
                              jest "gay-life"... :)

                              >
                              > Dwa bezpodstawne założenia.
                              > Po pierwsze skąd uznanie pana Adlera za "typowego geja"?

                              A w czym jest 'nietypowy' ? Ponownie apeluję ,abyś zapoznała się z
                              tematem, o którym piszesz...


                              > A może typowym gejem
                              > jest Brendan Fay,

                              jw... Tylko 1% gejów ma jednego partnera...

                              > Po drugie gdzie widzisz obsesję? Czy jeżeli prowadziłabym portal
                              kulinarny i
                              > prezentowała na nim moje ulubione przepisy to z miejsca należy
                              uznać, że mam
                              > obsesję na punkcie jedzenia?

                              No tak, przepisy kulinarne czy goła d..., wymiary penisa i "lizanie
                              rowu" - jaka to różnica dla xtrin, ekstremistki liberalizmu ?... :))
                              • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 04.04.08, 19:53
                                mg2005 napisał:
                                > jw... Tylko 1% gejów ma jednego partnera...

                                Jednego partnera w jakim okresie czasu? I jak to się ma do grupy porównawczej
                                heteroseksualistów? Jaka była metodologia badań?

                                > No tak, przepisy kulinarne czy goła d...,
                                > wymiary penisa i "lizanie rowu" - jaka to
                                > różnica dla xtrin, ekstremistki liberalizmu ?... :))

                                Różnica jest albo jej nie ma, w zależności od kontekstu.
                                Np. w rozważanym przypadku tak upodobania kulinarne jak łóżkowe są równie
                                nieistotne.
                                • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 05.04.08, 22:56
                                  xtrin napisała:

                                  >
                                  > Jednego partnera w jakim okresie czasu? I jak to się ma do grupy
                                  porównawczej
                                  > heteroseksualistów? Jaka była metodologia badań?


                                  To zabawne, że to Ty o to pytasz... Powinno być raczej na odwrót, bo
                                  to Ty założyłaś wątek o gejach.
                                  Nie unikaj też odpowiedzi na to:
                                  "A co było nielogicznego ?... Nawet sam Adler uważa, że to właśnie
                                  jest "gay-life"... :)"
                                  I na to:
                                  "A w czym jest 'nietypowy' ? Ponownie apeluję ,abyś zapoznała się z
                                  tematem, o którym piszesz..."

                                  >
                                  > > No tak, przepisy kulinarne czy goła d...,
                                  > > wymiary penisa i "lizanie rowu" - jaka to
                                  > > różnica dla xtrin, ekstremistki liberalizmu ?... :))
                                  >
                                  > Różnica jest albo jej nie ma, w zależności od kontekstu.

                                  Ciekawe... :) W jakim kontekście publiczne pokazywanie gołej d...
                                  nie różni się od przepisów kulinarnych ?... Czy aby znów sie nie
                                  ośmieszasz ?...


                                  > Np. w rozważanym przypadku tak upodobania kulinarne jak łóżkowe są
                                  równie
                                  > nieistotne.

                                  Potrafisz sensownie uzasadnić to gołosłowne stwierdzenie ?
                                  • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 05.04.08, 23:23
                                    mg2005 napisał:
                                    > To zabawne, że to Ty o to pytasz...
                                    > Powinno być raczej na odwrót, bo to Ty założyłaś wątek o gejach.

                                    Wyjaśnij mi proszę sens powyższej wypowiedzi, bo ni w ząb nie pojmuję.
                                    Następnie przytocz badania, o które prosiłam.
                                    Wtedy będziemy mogli dyskutować dalej.

                                    Do tego czasu - miłej wiosny.
                                    • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:24
                                      xtrin napisała:

                                      > Wyjaśnij mi proszę sens powyższej wypowiedzi, bo ni w ząb nie
                                      pojmuję.

                                      Czy nadal twierdzisz, że temat legalizacji "gejo-małżeństw" nie ma
                                      związku z 'gejowskim stylem życia'?
                                      Czy nadal twierdzisz, że dewiacja p.Adlera jest anomalią a nie regułą
                                      wśród gejów - choć nawet nie znasz badań nt. 'gejowskiego stylu
                                      życia' ?...
                                      Czy nadal uważasz, ze dewiacja pana Adlera nie dyskwalifikuje go
                                      jako kandydata do adopcji dziecka ?...
                                      • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:37
                                        1. Nie prosiłam o serię pytań, a o wyjaśnienie poprzedniego postu.
                                        2. Dlaczego miałabym zmienić zdanie?
                                        • swiatowidz Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:39
                                          @@##
                                          ja mam to samo u siebie
                                          mg jest jak RKM (ręczny karabin maszynowy)
                                          naciska spust i strzela
                                          • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:48
                                            A do tego uznaje się za genialnego snajpera :).
                                            • swiatowidz Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:51
                                              @@##
                                              ale zapomniał że są kamizelki kuloodporne :))
                                              • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:54
                                                Ano niektórym się przydają.
                                                Ja kule łapię w zęby i rozgryzam.
                                                • swiatowidz Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 22:55
                                                  @@##
                                                  a co lubisz bardziej....
                                                  miedzianą skorupkę czy ołowiane nadzienie?
                                                  • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 23:08
                                                    Najbardziej to dum-dumy... mniam!
                                                  • swiatowidz Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 23:12
                                                    @@##
                                                    ja wolę pudrówki
                                                    okrągłe z dziurką fajnie się kruszą w zębach
                                                    najlepsze są żółte
                                                    niebieskie mają dziwny smak i nie wiem czemu jest ich najwięcej
                                                  • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 23:16
                                                    swiatowidz napisał:
                                                    > niebieskie mają dziwny smak i nie wiem czemu jest ich najwięcej

                                                    No właśnie dlatego, że dziwny smak mają :).
                                                  • swiatowidz Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 23:22
                                                    @@##
                                                    a ja mam swoją spiskową teorię dziejów w tej kwestii
                                                    myślę że sklepowa z osiedlowego sklepiku(ta bardziej okrągła)
                                                    skrytożerczo podjada te lepsze
                                                    jak ostatnio byłem w sklepie to podejrzanie poruszała żuchwą
                                                  • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 23:39
                                                    Z pewnych źródeł wiem, że ta okrąglejsza sklepowa ma uczulenie na puder, więc
                                                    Twoja teoria niestety upada.
                                                    Stawiałabym raczej na tę drugą, podejrzanie zerka w bok.
                                                  • swiatowidz Re: Ach tak ?! w takim razie... 06.04.08, 23:41
                                                    @@##
                                                    a ja naiwny myślałem że to z wrodzonego wstydu tak się boczy wzrokiem....
                                                    kanał nr 2?
                                        • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 07.04.08, 14:27
                                          xtrin napisała:

                                          > 1. Nie prosiłam o serię pytań, a o wyjaśnienie poprzedniego postu.

                                          Jeśli odpowiesz sobie na te pytania - bedziesz bliższa zrozumienia
                                          tego, co napisałem.
                                          Przy okazji możesz odpowiedzieć na te pytania:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=77693799&wv.x=2&a=77926924
                                          Za trudne ?... :)

                                          > 2. Dlaczego miałabym zmienić zdanie?

                                          Bo nie warto być doktrynerką i ekstremistką ...
                                          • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 07.04.08, 14:37
                                            mg2005 napisał:
                                            > Jeśli odpowiesz sobie na te pytania - bedziesz
                                            > bliższa zrozumienia tego, co napisałem.

                                            Mg, ja Ciebie proszę o odpowiedzi, a nie o rebusy.

                                            Podałeś jakieś statystyki. Ja zapytałam o ich szczegóły. Ty na to, że... to ja
                                            powinnam to wiedzieć. Na moje pytanie dlaczego wyskakujesz z serią niezwiązanych
                                            ze sprawą statystyk pytań, a teraz twierdzisz, że jeżeli na nie odpowiem to będę
                                            czegoś bliżej.
                                            Hę?

                                            > Przy okazji możesz odpowiedzieć na te pytania:

                                            Wyraźnie zaznaczyłam, że odpowiem na nie, jeżeli Ty odpowiesz na moje pytanie.
                                            Nie widzę sensu w odpowiadaniu na pytania osoby, która kompletnie olewa moje prośby.

                                            > Bo nie warto być doktrynerką i ekstremistką...

                                            Po pierwsze nie jestem ani doktrynerką ani ekstremistką.
                                            Po drugie stawianą tezę (że takową "być nie warto") wypadałoby uzasadnić.
                                            Po trzecie wreszcie nijak nie jest to odpowiedzią na postawione pytanie.

                                            Innymi słowy - znowu nie na temat.
                                            • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 08.04.08, 20:30
                                              v> Mg, ja Ciebie proszę o odpowiedzi,

                                              No, teraz to przesadziłaś... To ja mam odpowiedzieć na pytania o
                                              twoje poglądy ?... :)

                                              >
                                              > Podałeś jakieś statystyki. Ja zapytałam o ich szczegóły. Ty na to,
                                              że... to ja
                                              > powinnam to wiedzieć. Na moje pytanie dlaczego wyskakujesz z serią
                                              niezwiązanyc
                                              > h
                                              > ze sprawą statystyk pytań, a teraz twierdzisz, że jeżeli na nie
                                              odpowiem to będ
                                              > ę
                                              > czegoś bliżej.
                                              > Hę?

                                              No dobrze, spróbujmy prościej... - dlaczego twierdzisz, ze w
                                              dyskusji o gejo-małżeństwach poruszanie tematu 'gejowskiego stylu
                                              życia' jest niedopuszczalne i skandaliczne ?...


                                              >
                                              > Wyraźnie zaznaczyłam, że odpowiem na nie, jeżeli Ty odpowiesz na
                                              moje pytanie.

                                              Kręcisz, xtrin... Moje pytania były wcześniejsze i niezwiązane z
                                              twoimi. Kręcisz jak zwykle, gdy nie masz odpowiedzi...

                                              > Nie widzę sensu w odpowiadaniu na pytania osoby, która kompletnie
                                              olewa moje pr
                                              > ośby.

                                              W przeciwieństwie do Ciebie, ja nie pomijam twoich pytan milczeniem
                                              - czasem odpowiadam nie wprost.

                                              >
                                              > Po pierwsze nie jestem ani doktrynerką ani ekstremistką.

                                              Ha,ha... Osoba , która 'w pewnym kontekście' nie widzi różnicy
                                              między przepisem a gołą d... geja, osoba, która uwaza dewianta
                                              Adlera za dobrego kandydata do homo-adopcji, a prostytutkę i
                                              transwestytę - do roli nauczycielki i wychowawczyni w szkole
                                              - taka osoba rzeczywiście nie jest doktrynerką ,fanatyczką i
                                              ekstremistką liberalizmu... :)))

                                              > Po drugie stawianą tezę (że takową "być nie warto") wypadałoby
                                              uzasadnić.

                                              Ha,ha...- tylko doktryner i fanatyk potrzebuje takiego uzasadnienia:)

                                              • xtrin Re: Ach tak ?! w takim razie... 08.04.08, 21:28
                                                Mg, każde Twoje zdanie udowadnia tylko jedno - NIE CZYTASZ.
                                                Wypowiedzi innych - a w szczególności moje - są dla Ciebie jedynie pretekstem,
                                                by wypluć z siebie trochę insynuacji, banałów i bzdur.
                                                Pytanie było skrajnie proste i nie sposób na nie odpowiedzieć "nie wprost".
                                                Doczekam się odpowiedzi czy nie?
                                                • mg2005 Re: Ach tak ?! w takim razie... 09.04.08, 21:25
                                                  > Mg, każde Twoje zdanie udowadnia tylko jedno - NIE CZYTASZ.
                                                  > Wypowiedzi innych - a w szczególności moje - są dla Ciebie jedynie
                                                  pretekstem,
                                                  > by wypluć z siebie trochę insynuacji, banałów i bzdur.

                                                  To pominę, bo nie chcę prowadzić dyskusji na poziomie magla...


                                                  > Pytanie było skrajnie proste i nie sposób na nie odpowiedzieć "nie
                                                  wprost".

                                                  zgadzam się - czemu więc nie odpowiadasz ?... :

                                                  "A co było nielogicznego ?... Nawet sam Adler uważa, że to właśnie
                                                  jest "gay-life"... :)"
                                                  I na to:
                                                  "A w czym jest 'nietypowy' ? Ponownie apeluję ,abyś zapoznała się z
                                                  tematem, o którym piszesz..."

                                                  >
                                                  > > No tak, przepisy kulinarne czy goła d...,
                                                  > > wymiary penisa i "lizanie rowu" - jaka to
                                                  > > różnica dla xtrin, ekstremistki liberalizmu ?... :))
                                                  >
                                                  > Różnica jest albo jej nie ma, w zależności od kontekstu.

                                                  Ciekawe... :) W jakim kontekście publiczne pokazywanie gołej d...
                                                  nie różni się od przepisów kulinarnych ?... Czy aby znów sie nie
                                                  ośmieszasz ?...


                                                  > Np. w rozważanym przypadku tak upodobania kulinarne jak łóżkowe są
                                                  równie
                                                  > nieistotne.

                                                  Potrafisz sensownie uzasadnić to gołosłowne stwierdzenie ?"

                                                  "Czy nadal twierdzisz, że temat legalizacji "gejo-małżeństw" nie ma
                                                  związku z 'gejowskim stylem życia'?
                                                  Czy nadal twierdzisz, że dewiacja p.Adlera jest anomalią a nie regułą
                                                  wśród gejów - choć nawet nie znasz badań nt. 'gejowskiego stylu
                                                  życia' ?...
                                                  Czy nadal uważasz, ze dewiacja pana Adlera nie dyskwalifikuje go
                                                  jako kandydata do adopcji dziecka ?..."

                                                  "- dlaczego twierdzisz, ze w
                                                  dyskusji o gejo-małżeństwach poruszanie tematu 'gejowskiego stylu
                                                  życia' jest niedopuszczalne i skandaliczne ?..."


                                                  > Doczekam się odpowiedzi czy nie?
                                                  >

                                                  No właśnie - doczekam się ?... :)
            • nelsonek Re: Dobrze? To ja z ciebie zrobię ekshibicjonistę 01.04.08, 16:49
              Katrina: To on publicznie pokazywał zdjęcie własnego tyłka, czy
              ona ?!

              Nelsonek: To ona wykradla te zdjecie z prywatnych zbiorow czy z
              OGOLNIE dostepnej strony internetowej?

              Katrina: To ona publicznie ściągnęła mu spodnie.

              Nelsonek: Nonsens. Radze przeczytac zalinkowny artykul.

              Katrina: To tak, jakbym ja ciebie publicznie obnażyła i
              krzyknęła: "Ludzie ! Ekshibicjonista !!!"

              Nelsonek: j.w.

              Katrina: To bardzo nie lubię, gdy wszystkich ludzi wsadza się do
              tego samego worka.

              Nelsonek: Ja tez nie lubie uogolnien. Tylko co to ma wspolnego z
              odpowiedzia tamtej pani na pytanie?
          • xtrin Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:23
            nelsonek napisał:
            > Kobita tylko zacytowala to co sam Adler o sobie pisze/mowi.

            No i co z tego, że on sam o sobie pisze i mówi, jeżeli nie ma to nic wspólnego z
            tematem rozmowy? Czy pan Adler powinien na wstępie rozmowy wyciągnąć pani
            Najfled, że wczoraj przypaliła schabowego, a w ostatnią niedzielę spóźniła się
            do kościoła?
            Ta pani z miejsca ustawiła dyskusję na poziomie rynsztoku. Najwyraźniej czuła,
            że jej argumenty są żadne i trzeba je poprzeć tanią zagrywką.
            • nelsonek Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:31
              Xtrin. Za bardzo Cie lubie, wiec wybacz mi to slowo: pieprzysz.
              Pani Najfeld odpowiadala na konkretne pytanie, ktore brzmialo (cytat z pamieci):
              "Zaglada pani na strone Adlera?"
              Odpowiedziala twierdzaco i zeby nie byc goloslownym udowodnila to. Bardzo
              skutecznie. A Ty mowisz o jakims ataku ad personam.
              Nie przypominam sobie zeby Adlera pytano o podobne rzeczy w stosunku do tamtej
              kobiety. Stad porownanie z przypalonym kotletem w ogole jakies nietrafione.
              • xtrin Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:50
                nelsonek napisał:
                > Xtrin. Za bardzo Cie lubie, wiec wybacz mi to slowo: pieprzysz.

                Wybaczam.

                > Pani Najfeld odpowiadala na konkretne pytanie, ktore
                > brzmialo (cytat z pamieci): "Zaglada pani na strone Adlera?"
                > Odpowiedziala twierdzaco i zeby nie byc goloslownym udowodnila
                > to. Bardzo skutecznie. A Ty mowisz o jakims ataku ad personam.

                Odpowiedziała twierdząco i na tym należało poprzestać, ewentualnie wyrazić
                ogólną opinię. Ale nie, pani N. skwapliwie wykorzystała sytuację, co zresztą
                jawnie przyznała ("cieszę się, że Pan o to zapytał" - cytat z pamięci). Miała
                przygotowane materiały do tej odpowiedzi, co jest w zasadzie wystarczającym
                dowodem na to, że takowej okazji szukała i pewnie gdyby nie pojawiła się ta to
                wykorzystałaby dowolną inną. Choćby "Dzień dobry" :).

                > Nie przypominam sobie zeby Adlera pytano o podobne
                > rzeczy w stosunku do tamtej kobiety. Stad porownanie
                > z przypalonym kotletem w ogole jakies nietrafione.

                Porównanie nie tyczyło się stylu dyskusji pana Adlera, który zresztą zdaje się
                być dość słaby. Wskazywało jedynie absurdalność tego, co zaprezentowała pani N.
                • nelsonek Re: Dobrze?... 02.04.08, 00:06
                  Xtrin: Wybaczam.

                  Nelsonek: To dobrze.

                  Xtrin: Odpowiedziała twierdząco i na tym należało poprzestać, ewentualnie
                  wyrazić ogólną opinię. Ale nie, pani N. skwapliwie wykorzystała sytuację, co
                  zresztą jawnie przyznała ("cieszę się, że Pan o to zapytał" - cytat z pamięci).
                  Miała przygotowane materiały do tej odpowiedzi, co jest w zasadzie
                  wystarczającym dowodem na to, że takowej okazji szukała i pewnie gdyby nie
                  pojawiła się ta to wykorzystałaby dowolną inną. Choćby "Dzień dobry" :).

                  Nelsonek: A niby dlaczego nalezaloby poprzestac na "tak"? Uwazam, ze bardzo
                  dobrze sie dzieje gdy ktos udawadnia, ze nie rzuca slow na wiatr. A przygotowane
                  materialy niczego nie dowodza, co zreszta udowodnila Twoim cytatem z pamieci
                  "ciesze sie, ze pan o to zapytal". Moznaby przeciez napisac, ze z gory wiadomo
                  bylo jakie pytania padna (nie sadzisz chyba, ze Porada byl "kretem" Najfeld?).
                  Najfeld (zreszta podobnie jak Adler) jest zbyt inteligentna by wykorzystywac
                  "dzien dobry" do prezentowania materialow ze strony gay-life czy innej frondy.
                  Marny zarcik.

                  Xtrin: Wskazywało jedynie absurdalność tego, co zaprezentowała pani N.

                  Nelsonek: Kompletnie nic nie wskazalo. Pani Nafeld konkretnie i wyczerpujaco
                  odpowiedziala na bardzo konkretne pytanie. Pretensje kieruj do Porady, ze zadaje
                  takie a nie inne pytania.
                  • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 00:27
                    nelsonek napisał:
                    > A niby dlaczego nalezaloby poprzestac na "tak"?

                    Bo tego wymaga kultura dyskusji.

                    > A przygotowane materialy niczego nie dowodza, co
                    > zreszta udowodnila Twoim cytatem z pamieci "ciesze sie,
                    > ze pan o to zapytal". Moznaby przeciez napisac,
                    > ze z gory wiadomo bylo jakie pytania padna

                    Niestety chyba nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania.

                    > Najfeld (zreszta podobnie jak Adler) jest zbyt inteligentna
                    > by wykorzystywac "dzien dobry" do prezentowania materialow
                    > ze strony gay-life czy innej frondy. Marny zarcik.

                    Tutaj nie rozchodzi się o inteligencję pani Najfled, ale o to jak oceniła
                    inteligencję swojej grupy docelowej. Zapewne tragicznie nisko.
                    Bez urazy.
                    • nelsonek Re: Dobrze?... 02.04.08, 16:56
                      Xtrin: Bo tego wymaga kultura dyskusji.

                      Nelsonek: Gdyby rzeczywiscie na "dzien dobry" zareagowala mniej-wiecej tak: "dzien dobry. Mam tutaj pewne zdjecia pana Adlera, ktore toitamto" to fakt byloby to dziwne, niekulturalne, ad personam i co tam jeszcze. Tyle, ze kobieta merytorycznie przygotowala sie do dyskusji (chwala jej za to) co z poziomem kultury dyskusji, czy tez jej brakiem, kompletnie nie ma nic wspolnego.

                      Xtrin: Niestety chyba nie nadążam za Twoim tokiem rozumowania.

                      Nelsonek: Albo rzeczywiscie nie nadazasz, albo ja niezbyt jasno sie wyrazam. Ale to pewnie wina poznej pory. Juz wyjasniam. Dla Ciebie slowa Najfeld "ciesze sie, ze pan o to zapytal" sa dowodem na to, ze ta pani szukala okazji do dokopania Adlerowi. A ja chce pokazac, ze te slowa MOGA swiadczyc o czyms innym.

                      Xtrin: Tutaj nie rozchodzi się o inteligencję pani Najfled, ale o to jak oceniła inteligencję swojej grupy docelowej. Zapewne tragicznie nisko.

                      Nelsonek: Moment. Myslisz, ze pani Najfeld nisko ocenia "swoja grupe docelowa" i celowo stosuje chwyty ponizej pasa? W ogole sadzisz, ze Najfeld swoja argumentacje uwaza za niskich lotow? Bo to, ze Ty za takowe uznajesz jej wypowiedzi wcale nie oznacza, ze one takie wlasnie sa.

                      Xtrin: Bez urazy.

                      Nelsoenk: Ja sie tam nie obrazam. Caly czas mowie o dopuszczlanosci uzytych slow w dyskusji a nie o tym, czy pokazanie w swoim profilu golej dupy jest stosowne czy nie.
                      • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 17:58
                        nelsonek napisał:
                        > Nelsonek: Gdyby rzeczywiscie na "dzien dobry" zareagowala
                        > mniej-wiecej tak: "dzien dobry. Mam tutaj pewne zdjecia
                        > pana Adlera, ktore toitamto" to fakt byloby to dziwne,
                        > niekulturalne, ad personam i co tam jeszcze.

                        Ale to niczym się nie różni, czy wyjechała z tym na "dzień dobry" czy na
                        "widziała pani stronę"!

                        > Nelsonek: Albo rzeczywiscie nie nadazasz, albo ja niezbyt jasno
                        > sie wyrazam. Ale to pewnie wina poznej pory. Juz wyjasniam. Dla
                        > Ciebie slowa Najfeld "ciesze sie, ze pan o to zapytal" sa dowodem
                        > na to, ze ta pani szukala okazji do dokopania Adlerowi.
                        > A ja chce pokazac, ze te slowa MOGA swiadczyc o czyms innym.

                        "Cieszę się, że Pan o to zapytał" w tym przypadku nie oznacza niczego innego jak
                        "mam wielką ochotę o tym pogadać, nawet sobie materiały przygotowałam i tylko
                        czekam jak będzie okazja je zaprezentować".

                        > Nelsonek: Moment. Myslisz, ze pani Najfeld nisko ocenia
                        > "swoja grupe docelowa" i celowo stosuje chwyty ponizej pasa?

                        Albo to, albo sama ma inteligencję na poziomie rozwielitki.
                        • nelsonek Re: Dobrze?... 02.04.08, 18:17
                          Xtrin: Ale to niczym się nie różni, czy wyjechała z tym na "dzień dobry" czy na "widziała pani stronę"!

                          Nelsonek: Rozni sie. I to bardzo. Udowodnila swoje stwierdzenie. W przeciwnym wypadku moznaby uznac, ze rzuca slowa na wiatr.

                          Xtrin: "Cieszę się, że Pan o to zapytał" w tym przypadku nie oznacza niczego innego jak "mam wielką ochotę o tym pogadać, nawet sobie materiały przygotowałam i tylko czekam jak będzie okazja je zaprezentować".

                          Nelsonek: To tylko (albo az) Twoja opinia. Pamietaj o tym.

                          Xtrin: Albo to, albo sama ma inteligencję na poziomie rozwielitki.

                          Nelsonek: Znowu nie rozumiem. Ma inteligencje na poziomie rozwielitki (pewnie o tym nie wie) co nie przeszkadza jej w ocenianiu inteligencji swojej grupy docelowej i wlasnie z tego drugiego powodu siega po niedozwolone chwyty?
                          • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 19:14
                            nelsonek napisał:
                            > Nelsonek: Rozni sie. I to bardzo. Udowodnila swoje stwierdzenie.

                            Jakie stwierdzenie? Że zajrzała na stronę? :)

                            > Nelsonek: To tylko (albo az) Twoja opinia. Pamietaj o tym.

                            Tak, oczywiście, zupełnie przypadkiem miała przy sobie w studio wydruk z tej
                            strony, pewnie chciała sobie zerkać na nagie pośladki pana Adlera w trakcie
                            rozmowy...
                            Gdyby nie miała przy sobie "materiałów" to można by od biedy uznać, że się
                            zagalopowała. Ale ta wypowiedź w oczywisty sposób była przygotowana. To nie jest
                            moja opinia, to są fakty.

                            > Znowu nie rozumiem.

                            Nie rozumiesz słówka "albo"?
                            • nelsonek Re: Dobrze?... 02.04.08, 20:03
                              Xtrin: Jakie stwierdzenie? Że zajrzała na stronę?

                              Nelsonek: A o czym innym mowimy?

                              Xtrin: Tak, oczywiście, zupełnie przypadkiem miała przy sobie w studio wydruk ze
                              strony Adlera

                              Nelsonek: Z faktu, ze miala przy soobie jakies wydruki moze wynikac wiele
                              rzeczy. Twoja i moja HIPOTEZA jest rownie prawdopodobna. W ogole ja, w
                              przeciwienstwie do Ciebie, dopuszczam taka mozliwosc, bo pytanie o zagladenie na
                              strone Adlera jest dobrym momentem by je pokazac. Po co w ogole to pytanie
                              padlo? Bo mi sie wydaje, ze mial to byc zaczatek dyskusji. I tak sie wlasnie
                              stalo. A "dzien dobry" prowadzacego nie jest zaczatkiem dyskusji w tym sensie co
                              pytanie: "zagladala pani tam a tam?"

                              Xtrin: Nie rozumiesz słówka "albo"?

                              Nelsonek: Ja sie nie pytam o slowko albo. Pytam sie o to co po nim, bo tam
                              zawarlas jedna z mozliwosci. Ją probuje zrozumiec..
                              • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 20:39
                                nelsonek napisał:
                                > Nelsonek: A o czym innym mowimy?

                                No właśnie się zastanawiam :). Bo tego, że na stronę zajrzała doprawdy nie
                                musiała nijak udowadniać, a już szczególnie wydrukiem. Nikt zresztą tego nie
                                kwestionował.

                                > Nelsonek: Z faktu, ze miala przy soobie
                                > jakies wydruki moze wynikac wiele rzeczy.

                                Oczywiście, np. to, że kolekcjonuje takie zdjęcia i nie potrafi się z nimi
                                rozstać ani na minutę.

                                > W ogole ja, w przeciwienstwie do Ciebie, dopuszczam
                                > taka mozliwosc, bo pytanie o zagladenie na strone
                                > Adlera jest dobrym momentem by je pokazac.

                                To, czy było to dobrym momentem czy nie to nie jest pole go hipotez.

                                > Po co w ogole to pytanie padlo?

                                O to należałoby zapytać dziennikarza, który zresztą sam zdawał się być
                                zniesmaczony odpowiedzią, jaką otrzymał.

                                > Bo mi sie wydaje, ze mial to byc zaczatek dyskusji.

                                O czym? O tyłku pana Adlera?

                                > I tak sie wlasnie stalo.

                                Cokolwiek by o zachowaniu tej pani nie powiedzieć nie sposób tego nazwać
                                dyskutowaniem.

                                > Ja sie nie pytam o slowko albo. Pytam sie o to co po nim,
                                > bo tam zawarlas jedna z mozliwosci. Ją probuje zrozumiec..

                                Pozwolę sobie przypomnieć kontekst...
                                Zapytałeś, czy moim zdaniem pani Najfled celowo używa ciosów poniżej pasa
                                uznając, że mało inteligentna widownia to kupi.
                                Ja odpisałam, że ALBO to [ocenianie inteligencji widowni i celowe tego
                                wykorzystywanie] ALBO sama cechuje się inteligencją na tyle niską, by uznać
                                takowe chwyty za merytoryczne argumenty.
                                Na co Ty zapytujesz czy jej niska inteligencja nie przeszkadza jej w ocenie
                                inteligencji widowni.
                                Ja odpowiadam: XOR.
                                • nelsonek Re: Dobrze?... 02.04.08, 21:39
                                  Xtrin: No właśnie się zastanawiam :). Bo tego, że na stronę zajrzała doprawdy
                                  nie musiała nijak udowadniać, a już szczególnie wydrukiem. Nikt zresztą tego nie
                                  kwestionował.

                                  Nelsonek: Nie kwestionowal, bo to udowodnila. Gdyby tego nie zrobila to kto
                                  wie?... Dlaczego w ogole wydruk jest niedopuszczalny?

                                  Xtrin: Oczywiście, np. to, że kolekcjonuje takie zdjęcia i nie potrafi się z
                                  nimi rozstać ani na minutę.

                                  Nelsonek: Ehhh. Myslalem, ze mowimy o bardzo prawdopodobnych mozliwosciach.

                                  Xtrin: To, czy było to dobrym momentem czy nie to nie jest pole go hipotez.

                                  Nelsonek: To dlaczego sama stawiasz swoja?

                                  Xtrin: O to należałoby zapytać dziennikarza, który zresztą sam zdawał się być
                                  zniesmaczony odpowiedzią, jaką otrzymał.

                                  Nelsonek: Potrafisz sobie wyobrazic w miare sensowny powod dla ktorego Porada to
                                  pytanie zadal? Tak w ogole to po co w ogole zostalo zorganizowane spotkanie
                                  geja-aktywisty z katolikiem-aktywista? Toz srednio rozgarniety szympans wie, ze
                                  to mieszanka wybuchowa.

                                  Xtrin: Pozwolę sobie przypomnieć kontekst...(...) Ja odpisałam, że ALBO to ALBO
                                  sama cechuje się inteligencją na tyle niską, by uznać takowe chwyty za
                                  merytoryczne argumenty.

                                  Nelsonek: Nie. Napisalas jedynie, ze cechuje sie niska inteligencja. KROPKA. O
                                  takowych chwytach dopisalas teraz co calkowicie zmienia postac rzeczy i badz
                                  pewna, ze gdyby tego nie braklo to i mojego pytania nie byloby. I nie musisz
                                  podkreslac slowka albo, bo jak juz mowilem nie o nie sie pytalem, a roznice
                                  pomiedzy "lub" a "albo" rozumiem doskonale.
                                  • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 23:15
                                    nelsonek napisał:
                                    > Nelsonek: Nie. Napisalas jedynie, ze cechuje
                                    > sie niska inteligencja. KROPKA.

                                    Napisałam (cytuję): "Albo to, albo sama ma inteligencję na poziomie rozwielitki."
                                    Do reszty się nie odniosę póki nie zyskam pewności, że czytasz posty, na które
                                    odpowiadasz :).
                                    • nelsonek Re: Dobrze?... 05.04.08, 22:28
                                      Odnosze dziwne wrazenie, ze sama nie czytasz co sie do Ciebie pisze.
                                      eot.
                                    • nelsonek Re: Dobrze?... 05.04.08, 22:31
                                      Dziwne, ale ucielo mi fragment posta.
                                      Odnosze dziwne wrazenie, ze sama nie czytasz co sie do Ciebie pisze.
                                      Bo czymze sie rozni moje stwierdzenie "napisalas jedynie, ze cechuje sie niska
                                      inteligencja. KROPKA." od Twojego "sama ma inteligencję na poziomie
                                      rozwielitki"? Kompletnie niczym. Przekaz jest identyczny.
                                      eot
                                      • xtrin Re: Dobrze?... 05.04.08, 23:21
                                        Ręce mi opadły... Chyba się troszkę pogubiłeś :).
                                        • nelsonek Re: Dobrze?... 05.04.08, 23:26
                                          Odnosisz bledne wrazenie.
                                          Mozesz mi wyjasnic w jakim celu cytowalas wlasne slowa?
                                          • xtrin Re: Dobrze?... 06.04.08, 12:53
                                            Nelsonku, używamy chyba kompletnie innych języków, stąd niemożność porozumienia.

                                            Moja teraz była prosta - albo pani N. świadomie stosuje tanie chwyty nastawione
                                            na mało wymagającą część widowni, albo sama jest wyjątkowo mało wymagająca. W
                                            domyśle: "na tyle, by uznać owe chwyty za akceptowalną formę dyskusji". Ten
                                            fragment wydał mi się naturalnie wynikający z kontekstu, a więc pomijalny.
                                            Ty albo owego wynikania nie dostrzegłeś (?), albo z sobie tylko znanych przyczyn
                                            uznałeś konieczność bezpośredniego jego wyrażenia, ale niestety nie potrafiłeś
                                            wskazać gdzie widzisz dziurę, a wręcz zatarłeś ślady (nieszczęsne "co nie
                                            przeszkadza jej").
            • acorns Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:42
              > Ta pani z miejsca ustawiła dyskusję na poziomie rynsztoku.
              > Najwyraźniej czuła, że jej argumenty są żadne i trzeba je poprzeć
              > tanią zagrywką.

              A może po prostu chciała żeby telewidzowie wiedzieli z kim mają do czynienia i
              żeby wiedzieli o czym Adler będzie mówił jeśli będzie próbował przekonać ludzi
              że to jest normalne?

              Ja też mam swoje upodobania seksualne. Wiem o nich ja i wie moja dziewczyna. I
              to naprawdę wystarczy. A jeśli ktoś pisze o tym w internecie no to znaczy że
              jest przede wszystkim bezwstydną perwersyjną świnią jak to go ktoś wcześniej
              ładnie określił. A jak taki jest to tak zostanie potraktowany na własne życzenie.
              • xtrin Re: Dobrze?... 01.04.08, 23:55
                acorns napisał:
                > A może po prostu chciała żeby telewidzowie
                > wiedzieli z kim mają do czynienia

                Ta, to jej się udało - od dziś wiadomo kim jest pani Najfled.

                Powtórzę ponownie - upodobania seksualne pana Adlera są kompletnie nieistotne w
                rozważanej sprawie i wyciąganie ich w dyskusji to "argumentacja" na poziomie "a
                ty brzydki jesteś!".
                • acorns Re: Dobrze?... 02.04.08, 00:02
                  > Powtórzę ponownie - upodobania seksualne pana Adlera są kompletnie
                  > nieistotne w rozważanej sprawie

                  Ja mam na ten temat inne zdanie. Cała dyskusja ma na celu udowodnienie że
                  homoseksualizm to jest coś normalnego, że ci ludzie są dokładnie tacy jak
                  heteroseksualiści tylko że wolą osoby tej samej płci. A tymczasem okazuje się że
                  nie do końca tak jest co też udowodniła pani Najfeld. Pokazała wydruki z tej
                  strony, pan Adler nie zaprzeczył a potwierdził. Co jest tu nie w porządku? To że
                  widz dostał prawdziwy obraz rzeczywistości a nie politycznie poprawną papkę
                  medialną?
                  • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 00:22
                    acorns napisał:
                    > Ja mam na ten temat inne zdanie.

                    Każdy ma prawo się mylić.

                    > Cała dyskusja ma na celu udowodnienie że homoseksualizm to
                    > jest coś normalnego, że ci ludzie są dokładnie tacy jak
                    > heteroseksualiści tylko że wolą osoby tej samej płci.

                    Tutaj nie ma co udowadniać, to bezsporny fakt.

                    > A tymczasem okazuje się że nie do końca tak
                    > jest co też udowodniła pani Najfeld.

                    Pomijając już fakt tego, że nie było to ani miejsce ani czas, że nie to było
                    tematem dyskusji i że używając za "dowód" rozmówcy trzeba zachować maksymalną
                    ostrożność to mówienie tutaj o "udowadnianiu" czegokolwiek jest czystą kpiną.
                    Równie dobrze na podstawie fotka.pl można "udowodnić", że biała, heteroseksualna
                    kobieta ma tleniony blond, skórę spaloną na solarium i białe kozaczki na nogach.
                    Przykład celowo łagodny :).
            • mg2005 Re: Dobrze?... 02.04.08, 22:40
              xtrin napisała:

              > Ta pani z miejsca ustawiła dyskusję na poziomie rynsztoku.

              Tak - tzn. na poziomie "gay-life" p.Adlera... :)
          • mg2005 Re: Dobrze?... 02.04.08, 22:28
            "Kobita tylko zacytowala to co sam Adler o sobie pisze/mowi. Gdezie
            tu *atak* ad personam?"

            No właśnie.
            xtrin strasznie się miota...obnażenie prawdy o gejach bardzo ją
            rozjuszyło... :)

            • xtrin Re: Dobrze?... 02.04.08, 23:24
              Jakiej prawdy? Wybacz, takie teksty mnie jedynie śmieszą, z lekką nutką
              politowania nad umysłami, które są w stanie prezentację jednej osoby w jednym
              portalu uznać za "prawdę o gejach".

              A co do miotania to poproszę o dowody, a nie jedynie rzucanie hasełek.
              Prośba retoryczna, nie oczekuję po Tobie odpowiedzi, zbyt dobrze Cię znam :).
              Zaznaczę jedynie, że przy argumentacji ad personam źródło informacji jest
              kompletnie nieważne.
              • mg2005 Re: Dobrze?... 04.04.08, 12:45
                xtrin napisała:

                > Jakiej prawdy?

                Takiej, że wiekszość gejów ma obsesję na punkcie zboczonego seksu .

                Wybacz, takie teksty mnie jedynie śmieszą, z lekką nutką
                > politowania nad umysłami, które są w stanie prezentację jednej
                osoby w jednym
                > portalu uznać za "prawdę o gejach".

                He,he...."jednej osoby" :) Adler to typowy gej, nawet "elita"
                gejowska. Lepiej zlituj się nad swoim umysłem i zapoznaj sie z
                tematem, o którym piszesz...
                Wg badań amerykańskich - ponad połowa gejów ma w ciągu roku od
                kilkudziesięciu do kilkuset (!!) partnerów seksualnych ("orgie z
                młodymi chłopcami":))
                >

                > A co do miotania to poproszę o dowody,

                Zawzięcie bronisz przegranej i bezsensownej tezy, że tematu gejo-
                małżeństw nie należy łączyć z tematem - czym geje są w rzeczywistości

                • xtrin Re: Dobrze?... 04.04.08, 13:30
                  mg2005 napisał:
                  > Zawzięcie bronisz przegranej i bezsensownej tezy,
                  > że tematu gejo-małżeństw nie należy łączyć z tematem
                  > - czym geje są w rzeczywistości

                  Geje są w rzeczywiści ludźmi. Podobnie jak nie-geje.
                  Mają prawo do własnych preferencji, do prowadzenia takiego życia seksualnego,
                  jakie im odpowiada. Oczywiście w granicach poszanowania praw innych osób - czyli
                  bez gwałtu.
                  • mg2005 Re: Dobrze?... 04.04.08, 14:21
                    xtrin napisała:
                    > Mają prawo do własnych preferencji, do prowadzenia takiego życia
                    seksualnego,
                    > jakie im odpowiada. Oczywiście w granicach poszanowania praw
                    innych osób - czyl
                    > i
                    > bez gwałtu.

                    Załóżmy, ze dewiant Adler nie będzie gwałcić adoptowanego dziecka -
                    wystarczy, że będzie robic w domu "orgie z młodymi chłopcami"...
    • swiatowidz Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 04:03
      @@##
      jeśli mam się odnieść do poziomu jej zachowania to przypomina
      łudząco kazię szczukę i na tej niwie wypada od niej słabiej
      intelektualnie
      natomiast jest jakby bardziej urodziwa

      a tak poza konkursem to każde ugrupowanie ma swojego foresta gumpa w
      spódnicy
      • xtrin Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 06:13
        Nie przepadam specjalnie za panią Szczuką, ale nie przypominam sobie, by
        kiedykolwiek zachowała się choć w połowie tak ordynarnie.

        Pani Najfled rzeczywiście urodziwa, ale i Kazi nic nie brakuje.
        • swiatowidz Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 07:03
          @@##
          to ja dświeżę ci pamięć:
          1)pl.youtube.com/watch?v=UCaodZG-GL4&feature=related
          2)pl.youtube.com/watch?v=GYwUk09r9gY&feature=related
          3)pl.youtube.com/watch?v=sRiV3E3SMCE

          nie jestem zwolennikiem tych pań
          chcę tylko pokazać dokąd prowadzą skrajności
          człowiek zachowujący harmonię tak się nie zachowuje

          ps
          właśnie nauczyłem się kopiować linki
          więc wkleiłem ich trzy w ramach treningu
          miłego dnia
          • xtrin Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 23:17
            Żaden z tych przykładów nie jest porównywalny do zachowania pani Najfled.
            Pierwszy w ogóle nie odnosi się do nikogo osobiście. Drugi został już dziesiątki
            razy przedyskutowany, tak czy inaczej opowiastka w programie rozrywkowym nijak
            się ma do wyciągania prywatnego życia rozmówcy w programie publicystycznym. A w
            przypadku trzecim wykazała się wielką cierpliwością.
            • ediota Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 23:20
              Rozmówca sam tą swoją prywatność wciąga do sfery publicznej publikując takie a
              nie inne zdjęcia w ogólnodostępnym miejscu. Pretensje proszę kierować do Adlera
              a nie do Najfeld.
            • swiatowidz Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 23:29
              @@##
              odpisujesz jakbyś prowadziła symultaniczną grę w szachy
              szybkie cięte riposty
              i na dodatek na wielu szachownicach
              zaprawdę godne to podziwu
              spodziewałem się że zmarginalizujesz przesłane linki
              to w twoim stylu
              nie mniej jednak najważniejsza część(jak mniemam-tak było w
              założeniu dotyczyła tego:
              ""nie jestem zwolennikiem tych pań
              chcę tylko pokazać dokąd prowadzą skrajności
              człowiek zachowujący harmonię tak się nie zachowuje"
              nie będziemy deliberować nad tym która pani jest bardziej obsceniczna
              i która ma zgrabniejsze nogi bo nie o to chodzi
              w swoim wątku zapytałaś o granice krytyki-prawda?
              • xtrin Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 23:47
                swiatowidz napisał:
                > to w twoim stylu

                Z łaski swojej nie insynuuj co jest w moim stylu, a co nie. Zbyt mało jak na to
                mnie znasz.

                > nie mniej jednak najważniejsza część

                Ta "część" miała być (cytuję "chcę tylko pokazać") tezą, którą ponoć udowodniły
                wspomniane linki. Nie, nie udowodniły, stąd teza nadaje się na śmietnik.

                > ""nie jestem zwolennikiem tych pań
                > chcę tylko pokazać dokąd prowadzą skrajności
                > człowiek zachowujący harmonię tak się nie zachowuje"

                Skrajności w czym?

                > w swoim wątku zapytałaś o granice krytyki-prawda?

                Nieprawda.
          • edico Re: Poziom "homofobów"./@@## czy obsesja? 01.04.08, 23:51
            swiatowidz napisał:

            > nie jestem zwolennikiem tych pań
            > chcę tylko pokazać dokąd prowadzą skrajności

            A dokąd to prowadzi?
            www.tvn24.pl/0,1544434,wiadomosc.html
        • magnusg Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 10:57
          Smianie sie z kalek nie jest ordynarne??Uzalanie sie w NY,ze wszyscy
          ja przesladuja w Polsce bo jest zydowka nie jest zalosne?Mowienie o
          fiutach w programie TVN jest okay?
          To kilka przykladow zachowan Pani Sz.
      • jdbad Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 06:55
        Nieprawda. Szczuka i ładniejsza i lepiej wychowana, bo to to w ogóle
        wychowane nie jest:(
        • swiatowidz Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 07:05
          @@##
          z gustami się nie polemizuje
          a co bardziej do kazi jesteś podobna???hihi
          • jdbad Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 07:15
            Nie, ale mamy coś wspólnego ze sobą:))
            • swiatowidz Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 07:18
              @@##
              łoj łoj
              zaciekawion jestem
              albo tu albo na priv
              tylko szybko bo gotów zejść jestem
              • jdbad Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 07:21
                Wytrzymasz:)
                • swiatowidz Re: Poziom "homofobów"./@@## 01.04.08, 07:26
                  @@##
                  sadystka :(
    • hymenaios Nie ma obowiązku wyrażania się w superlatywach 01.04.08, 09:34
      o pederastach. Dokładnie tak samo jak o katolikach, Polakach i
      dowolnej grupie ludzi.

      A o pani da się powiedzieć, że jest zdecydowaną przeciwniczką
      upubliczniania seksu, zarówno homo jak i hetero.
    • mg2005 Poziom pederastów... 01.04.08, 10:42
      Pederasta Adler sam najlepiej udowodnił, że geje to zboczeńcy...
      Zboczenie jest tam normą, brak zboczenia to wyjątek od reguły...

      "Na pytanie, czy są w stanie podać sobie rękę, Adler odpowiedział:
      tak. Najfeld stwierdział: Po przeczytaniu profilu, trochę się
      obawiam, gdzie ta ręka wcześniej była. Będę się za pana modlić."

      :))) Nic dodać, nic ująć...
      • swiatowidz Re: Poziom pederastów... 01.04.08, 13:35
        @@##
        cze mg!
        ten adler to tak niby troszeczkę przesadził
        gdyby to wszystko odbywało się w zaciszu alkowy to w swej
        nieświadomości bym nie miał żadnego zdania na ten temat
        po zapoznaniu się z tematem czuję do niego pewien niesmak
        • xtrin Re: Poziom pederastów... 01.04.08, 23:33
          swiatowidz napisał:
          > gdyby to wszystko odbywało się w zaciszu alkowy

          A to przepraszam bardzo on zaczął opowiadać o swoim życiu seksualnym w
          telewizji? Nie! Realizuje je w "zaciszu alkowy" (masz dowody na cokolwiek
          innego?) i prezentuje na przeznaczonej ku temu właśnie stronie, na którą nikt
          wchodzić nie musi, a gdy wchodzi doskonale zdaje sobie sprawę z tego co na niej
          zobaczyć może. Narzuciła je nieświadomemu widzowi pani N.
          • swiatowidz Re: Poziom pederastów.../@@## 01.04.08, 23:41

            @@##
            wchodząc do jaskini lwa miał świadomość że alkowa będzie bez zasłon
            nie znalazł się tam przypadkiem
            nie zbłądził
            poszedł jak w dym promować swoje poglądy
            jednak pani N wypunktowała go
            chwała jej za to
            jednak metody jej walki nie popieram
            • xtrin Re: Poziom pederastów.../@@## 01.04.08, 23:53
              swiatowidz napisał:
              > wchodząc do jaskini lwa miał świadomość że alkowa
              > będzie bez zasłon nie znalazł się tam przypadkiem

              Idąc na dyskusję o prawach homoseksualistów miał się spodziewać, że jego
              osobiste życie seksualne zostanie poddane ocenie? Jedynie, jeżeli znał wcześniej
              styl "dyskusji" pani N.

              > jednak pani N wypunktowała go

              Co niby wypunktowała?

              To jej zagranie wypunktowało jedynie jedną rzecz - jej brak merytorycznych
              argumentów.
              • swiatowidz Re: Poziom pederastów.../@@## 02.04.08, 00:06
                @@##
                > Idąc na dyskusję o prawach homoseksualistów miał się spodziewać,
                że jego
                > osobiste życie seksualne zostanie poddane ocenie? Jedynie, jeżeli
                znał wcześnie
                > j
                > styl "dyskusji" pani N.

                ***********
                w rzeczy samej tak
                szedł na krucjatę
                udał się tam bezbronny
                xtrin!
                to jest wojna
                nikt nie przebiera w środkach
                każde z nich utopiłoby adwersarza w łyżce wody
                czy ja nie wyraziłem się jasno i kilkakrotnie że nie pochwalam
                takiego roztrzygania sporów?
                ja to widzę całkiem inaczej
                gej (statystyczny) częstokroć bije na łeb i na szyję statystycznego
                hetero jeśli chodzi o intelekt
                ale nie ma w nim tyle wigoru i chęci do walki
                właśnie dlatego geje są bici
                jeśli wierzyć biedroniowi to jest ich 2 mln
                skinów pewnikiem tylu nie ma

                pani N nie miała merytorycznych argumentów-to fakt
                ale te co miała zdruzgotały pana A .... i ośmieszyły
                szkoda że nie komentował tego pojedynku szaranowicz
                byłby śmiech na sali
                • xtrin Re: Poziom pederastów.../@@## 02.04.08, 00:30
                  swiatowidz napisał:
                  > pani N nie miała merytorycznych argumentów - to
                  > fakt ale te co miała zdruzgotały pana A ....

                  W dyskusji nie ma obiektywnej oceny "zdruzgotania". Jest jedynie subiektywna,
                  zależna od systemu oceny danego odbiorcy. W moim systemie oceny dyskutant nie
                  mający merytorycznych argumentów ma zerowe szanse na zwycięstwo, bez względu na
                  to ile zada ciosów poniżej pasa. A to, że spora część widowni uwielbia oglądać
                  walenie po kroczu nijak w moim rozumieniu nie usprawiedliwia takowych zagrań.
                  Wręcz przeciwnie - czyni je jeszcze bardziej prymitywnymi, liczącymi na tani
                  poklask.
                  • swiatowidz Re: Poziom pederastów.../@@## 02.04.08, 00:39
                    @@##
                    guzik prawda
                    pani N reprezentowała te siły które są prześmiewane przez podobny
                    ilościowo lecz odmienny jakościowo odsetek społeczeństwa
                    gdyby zaistniała hipotetyczna sytuacja w której pan A kopie
                    skutecznie po kroczu panią N to jakbyś się zachowała?
                    czy też byś zredagowała łudząco podobny wątek?
                    temu gejowi zabrakło charyzmy
                    • xtrin Re: Poziom pederastów.../@@## 02.04.08, 00:58
                      swiatowidz napisał:
                      > gdyby zaistniała hipotetyczna sytuacja w której pan A kopie
                      > skutecznie po kroczu panią N to jakbyś się zachowała?
                      > czy też byś zredagowała łudząco podobny wątek?

                      Zapewne wątku bym zakładać nie musiała, by ktoś inny by to zrobił :).
                      Ale to chyba oczywiste, że moja ocena takiego zachowania byłaby identyczna - to,
                      czy się z poglądami danej osoby zgadzam czy nie jest kompletnie nieistotne dla
                      mojej oceny sposobu prowadzenia przez nią dyskusji. W każdym razie być nie
                      powinno, choć oczywiście i mnie czasami ponoszą emocje, jestem tylko człowiekiem.
                      Dodam, że człowiekiem, którego odstręczają tego typu portale (homo czy hetero
                      jeden pies), który nie jest zwolennikiem seksualnej rozwiązłości i który nie ma
                      absolutnie żadnych ciągot w kierunku "rowa". Staram się jednak nie oceniać ludzi
                      po ich seksualnych upodobaniach i nie dawać emocjom wejść w drogę rozsądkowi.

                      > temu gejowi zabrakło charyzmy

                      Pan Adler nie potrafił się odpowiednio zachować, to fakt. Ciężko się jednak w
                      sumie mu dziwić, sama nie mam pojęcia jak można było w tej sytuacji się
                      zachować. Choć niewątpliwie można było zachować się stokroć lepiej niż on.
                      Przypomina to nieco zalinkowaną przez Ciebie wyżej scenkę z Kazimierą Szczuką,
                      gdzie jakiś kretyn pyta ją o "ssanie pały". Jej reakcja też nie była chwalebna,
                      ale jednak zrozumiała.
              • mg2005 Re: Poziom pederastów.../@@## 02.04.08, 09:29
                xtrin napisała:

                > Idąc na dyskusję o prawach homoseksualistów miał się spodziewać,
                że jego
                > osobiste życie seksualne zostanie poddane ocenie?

                skoro je upublicznił, to poddał je pod publiczną ocenę - czego tu
                nie rozumiesz ?...
                • xtrin Re: Poziom pederastów.../@@## 02.04.08, 17:50
                  mg2005 napisał:
                  > czego tu nie rozumiesz ?...

                  Napisałam tutaj już wielokrotnie w czym problem w takim przedstawianiu sprawy.
                  Odnieś się do moich argumentów lub bądź łaskaw zamilknąć.
                  • mg2005 Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 13:18
                    Ten gej sam wystawił swoje seksualne dewiacje na publiczną ocenę.

                    Natomiast absurdalna jest twoja teza, że o prawach dla gejów powinno
                    się dyskutować w oderwaniu od tego ,czym geje są w rzeczywistości...
                    • swiatowidz Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 13:46
                      mg2005 napisał:

                      > Ten gej sam wystawił swoje seksualne dewiacje na publiczną ocenę.
                      >
                      > Natomiast absurdalna jest twoja teza, że o prawach dla gejów
                      powinno
                      > się dyskutować w oderwaniu od tego ,czym geje są w
                      rzeczywistości...
                      *******************************************
                      @@##
                      pozwolisz mg że odniosę się do tego coś napisał
                      jest to pewnikiem riposta skierowana do xtrin ale do pewnego momentu
                      uczestniczyłem w tej dyspucie
                      xtrin odniosła się do moich wypocin takimi słowami:
                      "" Zapewne wątku bym zakładać nie musiała, by ktoś inny by to
                      zrobił :).
                      Ale to chyba oczywiste, że moja ocena takiego zachowania byłaby
                      identyczna - to,
                      czy się z poglądami danej osoby zgadzam czy nie jest kompletnie
                      nieistotne dla
                      mojej oceny sposobu prowadzenia przez nią dyskusji. W każdym razie
                      być nie
                      powinno, choć oczywiście i mnie czasami ponoszą emocje, jestem tylko
                      człowiekiem.
                      Dodam, że człowiekiem, którego odstręczają tego typu portale (homo
                      czy hetero
                      jeden pies), który nie jest zwolennikiem seksualnej rozwiązłości i
                      który nie ma
                      absolutnie żadnych ciągot w kierunku "rowa". Staram się jednak nie
                      oceniać ludzi
                      po ich seksualnych upodobaniach i nie dawać emocjom wejść w drogę
                      rozsądkowi. ""

                      ostatnie zdanie jest wskazówką do postępowania
                      szczególnie fragment dotyczący relacji rozsądku i emocji

                      ty zaś mogłeś napisać : "ten gej pokazał co preferuje"
                      to nie są dewiacje
                      to są upodobania
                      a między nimi występuje jakaś bardziej lub mniej dostrzegalna granica
                      zaś o prawach gejów częściowo powinniśmy rozmawiać w oderwaniu od
                      kim są w rzeczywistości
                      wyobraź sobie że są:
                      nauczycielami
                      kapłanami
                      żołnierzami
                      księgowymi
                      kierowcami tirów
                      a także artystami
                      i pospolitymi kryminalistami
                      to zaś nie ma przełożenia na ich prawa
                      ponad wszelką wątpliwość gej należy do gatunku homo sapiens i winien
                      mieć tożsame prawa z każdym innym homo sapiens
                      twoja retoryka pozbawiania ich praw powoduje słuszny odpór ze strony
                      środowisk gejowskich zgłaszających łamanie ich podstawowych praw i
                      postulujących dodatkowe nienależne im prawa
                      i wiem że w tym momencie narażam się tak tobie jak i xtrin
                      ale swojego zdania będę bronił dotąd aż któreś z was mnie nie
                      przekona o słuszności swoich racji
                      • xtrin Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 14:07
                        swiatowidz napisał:
                        > środowisk gejowskich zgłaszających łamanie ich podstawowych
                        > praw i postulujących dodatkowe nienależne im prawa
                        > i wiem że w tym momencie narażam się tak tobie jak i xtrin
                        > ale swojego zdania będę bronił dotąd aż któreś z was
                        > mnie nie przekona o słuszności swoich racji

                        Wątek nie jest poświęcony legalizacji małżeństw jednopłciowych, a temu jak o tej
                        sprawie rozmawiać.
                        I w tej kwestii jak sądzę jesteśmy w miarę zgodni.
                        • swiatowidz Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 14:24
                          nie tylko w miarę
                          w całej rozciągłości
                          ja ci nie napiszę że jesteś równie skromna co inteligentna
                          to niemożliwe by być aż tak skromnym.......
                          • xtrin Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 15:19
                            swiatowidz napisał:
                            > nie tylko w miarę
                            > w całej rozciągłości

                            Co nie tylko mnie niezmiernie cieszy, ale wręcz odnawia moją wiarę w ludzkość :).

                            > ja ci nie napiszę że jesteś równie skromna co inteligentna
                            > to niemożliwe by być aż tak skromnym.......

                            Spojrzałam w lustro i zadziwiłam się, bo nie sądziłam, że można się aż tak
                            zaczerwienić :).
                      • mg2005 Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 19:24

                        > to nie są dewiacje
                        > to są upodobania

                        Dewiacją jest:
                        - wulgarne upublicznianie gołej d... i wymiarów penisa oraz
                        swoich upodobań seksualnych ("lizanie rowa")
                        -seks grupowy
                        - "orgie z młodymi chłopcami"

                        > a między nimi występuje jakaś bardziej lub mniej dostrzegalna
                        granica
                        > zaś o prawach gejów częściowo powinniśmy rozmawiać w oderwaniu od
                        > kim są w rzeczywistości
                        > wyobraź sobie że są:
                        > nauczycielami
                        > kapłanami
                        > żołnierzami
                        > księgowymi
                        > kierowcami tirów
                        > a także artystami
                        > i pospolitymi kryminalistami
                        > to zaś nie ma przełożenia na ich prawa
                        > ponad wszelką wątpliwość gej należy do gatunku homo sapiens i
                        winien
                        > mieć tożsame prawa z każdym innym homo sapiens
                        > twoja retoryka pozbawiania ich praw powoduje słuszny odpór ze
                        strony
                        > środowisk gejowskich zgłaszających łamanie ich podstawowych praw i
                        > postulujących dodatkowe nienależne im prawa
                        > i wiem że w tym momencie narażam się tak tobie jak i xtrin
                        > ale swojego zdania będę bronił dotąd aż któreś z was mnie nie
                        > przekona o słuszności swoich racji
                        • mg2005 Re: Poziom pederastów.../@@## - cd :) 04.04.08, 19:49
                          mg2005 napisał:

                          >
                          > > to nie są dewiacje
                          > > to są upodobania
                          >
                          > Dewiacją jest:
                          > - wulgarne upublicznianie gołej d... i wymiarów penisa oraz
                          > swoich upodobań seksualnych ("lizanie rowa")
                          > -seks grupowy
                          > - "orgie z młodymi chłopcami"

                          To może robić tylko bydle pozbawione przyzwoitosci i moralności.
                          Oczywiście, porównując bydlęta do p.Adlera - obrażam bydlęta, które
                          przecież takich rzeczy nie robią...

                          > > kim są w rzeczywistości
                          > > wyobraź sobie że są:
                          > > nauczycielami
                          > > kapłanami

                          ? Kapłan może być homoseksualistą, ale nie gejem...

                          > > żołnierzami
                          > > księgowymi
                          > > kierowcami tirów
                          > > a także artystami

                          Wiesz, że nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że wiekszość gejów to
                          dewianci pokroju p.Adlera.


                          > > to zaś nie ma przełożenia na ich prawa

                          Nie ma, ale oni chcą, żeby miało... Chcą specjalnych praw, które w
                          dodatku godzą w podstawy naszej cywilizacji.


                          > > twoja retoryka pozbawiania ich praw

                          Na św.Kuronia ! - jakich praw chcę ich pozbawić ?!?...
                          • qqazz Jak to jakich? 04.04.08, 20:15
                            mg2005 napisał:
                            > Na św.Kuronia ! - jakich praw chcę ich pozbawić ?!?...

                            Praw do wiążącego narzucania swojego światopoglądu innym:), na szczęście póki co
                            jest nas więcej i potrafimy czynnie bronic naszych wartości przed ich wynaturzaniem.



                            pozdrawiam
                        • swiatowidz Re: Poziom pederastów.../@@## 04.04.08, 19:54
                          @@##
                          no dobrze ale o czym my rozmawiamy bo ty mg uogólniasz
                          dla mnie pan A nie jest kwintesencją i jedynym przedstawicielem
                          formacji zwanej gej
                          o nim szkoda gadać bo jest patafianem który dał się wyrolować bez
                          mydła na oczach całej polski
                          na wizytówkę słowa gej się nie nadaje bo to w istocie dewiant
                          ale nie każdy gej jest dewiantem
                          w/g mnie statystyczny gej to osoba z gruntu nieszczęśliwa którą
                          matka natura obdarzyła odmiennym postrzeganiem spraw związanych z
                          płcią
                          gej powinien mieć zagwarantowane prawo do lokowania swych uczuć tam
                          gdzie chce
                          a że wśród homoseksualistów znajdują się dewianci to inna para
                          kaloszy
                          wśród proboszczy też ich bez liku
                          a heteroseksualni ....?wszyscy święci????

                          teraz cytat z ciebie:
                          > Dewiacją jest:
                          > - wulgarne upublicznianie gołej d... i wymiarów penisa oraz
                          > swoich upodobań seksualnych ("lizanie rowa")
                          > -seks grupowy


                          w jednakowej mierze dotyczy to każdej męskiej formacji seksualnej
                          i nie jest przypisane tylko gejom
          • acorns Re: Poziom pederastów... 01.04.08, 23:55
            > Narzuciła je nieświadomemu widzowi pani N.

            No właśnie. Widz mógłby być nieświadomy i w swojej nieświadomości myśleć że ten
            Adler taki biedny że to wstrętne społeczeństwo nie pozwala mu żyć w spokoju ze
            swoim partnerem że jest taki biedny, dyskryminowany. A tymczasem widz dowiedział
            się prawdy czym ta "normalność" tak naprawdę jest. No rzeczywiście okropna ta
            pani Najfeld że ośmieliła się powiedzieć to co jest prawdziwe a nie politycznie
            poprawne
            • xtrin Re: Poziom pederastów... 01.04.08, 23:59
              Przeczytaj ze zrozumieniem kontekst wypowiedzi zanim na nią odpowiesz.
      • paskudek1 Re: Poziom pederastów... 01.04.08, 17:03
        a jak podaje rękę heteroseksualnemu koledze, żyjącemu z żonką i uprawiającemu seks to nie zastanawia sie GDZIE ta ręka była?:) Hetero też mogą być perwersyjni. No ale rozumiem, że perwersja hetero jest poprawna politycznie
    • magnusg Logika pederasty:) 01.04.08, 10:49
      " Denerwuje mnie, kiedy homoseksualizm sprowadza się tylko do seksu,
      geje też mają swoje uczucia. Nie ma gejowskiego stylu życia, gejami
      są różni ludzie "
      Hahaha-mowi facet, ktory jaka wizytowke pokazuje swoja dupe i
      opisuje, ze lubi anal, trojkaty, oral itd:)))
      • Gość: lala Re: Logika pederasty:) IP: *.jmdi.pl 01.04.08, 11:06
        kobitka swietna brawo. Wejdzcie sobie na portale gejowskie i poogladajcie..mozna sie porzygac ...geje to zboczency i tyle. Precz z gejami!!!
      • xtrin Re: Logika pederasty:) 01.04.08, 23:33
        magnusg napisał:
        > Hahaha-mowi facet, ktory jaka wizytowke pokazuje swoja
        > dupe i opisuje, ze lubi anal, trojkaty, oral itd:)))

        No i co w związku z tym? Hetero też się to wyobraź sobie zdarza.
        • Gość: Magnus Re: Logika pederasty:) IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.08, 21:45
          No nie wiem czy lizanie rowow jest tak popularne wsrod hetero.:)
          Pan Adler chce najwidoczniej byc prekursorem takich upodoban, ktore
          do tej pory raczej kojarzyly sie z psami na trawniku nawzajem sie
          obwochujacych i lizacych sobie odbyty.
          Jednak szczytem obludy w tym kontekscie jest ubolewanie wlasnie
          przez kogos takiego, ze homoseksualizm kojarzony jest wlasnie
          glownie z sexem.
          Ale dla lewakow lizacze odbytow to pewnie nowa bardzo postepowa
          mniejszosc seksualna:)
          Napisz prosze jakim to ja jestem FOBEM, jesli sie takich praktyk
          brzydze??Odbytofobem ?
          • xtrin Re: Logika pederasty:) 02.04.08, 23:18
            Gość portalu: Magnus napisał(a):
            > No nie wiem czy lizanie rowow jest tak popularne wsrod hetero.:)

            Wyobraź sobie, że takie upodobania są niezależne od orientacji.

            > Jednak szczytem obludy w tym kontekscie jest ubolewanie
            > wlasnie przez kogos takiego, ze homoseksualizm kojarzony
            > jest wlasnie glownie z sexem.

            Ponownie zapytam gdzie tutaj obłuda.
        • mg2005 Re: Logika pederasty:) 02.04.08, 22:36
          xtrin napisała:

          > magnusg napisał:
          > > Hahaha-mowi facet, ktory jaka wizytowke pokazuje swoja
          > > dupe i opisuje, ze lubi anal, trojkaty, oral itd:)))
          >
          > No i co w związku z tym? Hetero też się to wyobraź sobie zdarza.

          U hetero to margines, u gejów - norma...
    • acorns Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 11:21
      J. Najfeld odważyła się na zdemaskowanie rozmówcy gdyby ktoś jeszcze nie
      wiedział z kim ma do czynienia i nie powiedziała niczego czego by J. Adler nie
      umieścił na tym swoim profilu. Upublicznienie tego przed kamerami nie robiło na
      nim wrażenia. Zamiast czepiać się poziomu J. Najfeld, pomyśl o prawdziwym
      problemie. Sam jeden program nic jeszcze nie znaczy, ale spróbuj to zestawić z
      informacją sprzed kilku czy kilkunastu miesięcy na temat zakazanego przez
      ministra Giertycha podręcznika dla nauczycieli "Kompas". Postarałem się o ten
      podręcznik żeby wiedzieć o czym mowa i natrafiłem na taki ciekawy fragment:

      Podręcznik "Kompas" strona 205

      "Nawiążcie kontakt z organizacją gejowską lub lesbijską w waszym kraju; już samo
      znalezienie informacji na ich temat jest podjęciem działania! Zaproście jednego
      z przedstawicieli tej organizacji na spotkanie. Porozmawiajcie o zagadnieniach
      związanych z równością i na temat praw, których odmawia się osobom
      homoseksualnym w waszym kraju"

      Ty myślisz że kto siedzi w organizacji gejowskiej czy lesbijskiej? Zwykły
      homoseksualista który ma partnera z którym mieszka i chce żyć i pracować w
      spokoju? Nie. Taki nie ma czego tam szukać. Znajdziesz tam takich właśnie
      Adlerów, Biedroniów, Niemców którzy lubią trójkąciki, lizanie rowa, przegiętych
      chłopców, seks grupowy, orgie z młodymi chłopcami, pokazują dupy w necie. I TACY
      WŁAŚNIE LUDZIE MAJĄ ZA BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM RADY EUROPY I POD JEJ NACISKAMI WEJŚĆ
      DO SZKÓŁ I DEMORALIZOWAĆ POLSKIE DZIECI. Tu jest prawdziwy problem i zagrożenie
      a nie to co pani Najfeld mówi. Ona przynajmniej mówi prawdę. Teraz wiesz już
      czego bronisz? Oczywiście ja nikomu nie zabraniam lizania rowa, nikomu nie
      zabraniam orgii. Mają swoje kluby, swój krąg znajomych, proszę bardzo niech
      sobie urządzają te orgie, liżą rowy, niech nawet srają i leją na siebie, niech
      się w tym tarzają i niech to zjadają. Nic mi do tego. Tylko niech się trzymają z
      dala od dzieci, zwłaszcza od moich bo od ich wychowania to jestem ja a nie Adler
      & Company i Rada Europy. Moja "homofobia" nie wzięła się znikąd. Ja potrafię
      kojarzyć pewne fakty i łączyć je ze sobą i widzę zagrożenie. Szkoda że Ty go nie
      dostrzegasz.
      • minniemouse Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 11:46
        oj chyba chlopa ci potrzeba... strasznie duzo piszesz o roznej
        formie sexu. i chyba ci sie bardzo marzy troche kinku.



        Minnie
        • acorns Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 12:03
          > oj chyba chlopa ci potrzeba... strasznie duzo piszesz o roznej
          > formie sexu. i chyba ci sie bardzo marzy troche kinku.

          Oto poziom wielbicielki pederastii. Tak właśnie wygląda odpowiedź "postępowca"
          na przytoczone argumenty. Wiesz dlaczego wszelkie partyjki typu Zieloni
          dwatysiąceileśtam, APP Racja czy Partia Kobiet mają znikome poparcie? Ano
          dlatego że tobie podobnych jest zaledwie garstka za to najbardziej widocznych na
          różnych forach. Mądry człowiek wie co czyta i co pisze, a tacy jak ty potrafią
          tylko bezmyślnie stukać w klawiaturę i wypisywać odpowiedzi na poziomie jakiejś
          trzynastolatki typu bimbo.
          • minniemouse Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 02.04.08, 10:35
            hohoho ale glebokie..... i to wszystko wysnulas na podstawie mojego
            stwierdzenia ktore sprowadza sie do tego ze strasznie namietnie i
            czesto piszesz o "rowie"?


            Minnie
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 13:24
        Jakieś takie nieprawdziwie polskie to nazwisko: Najfeld.
        • trzymilionowy.post Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 16:26
          Zlustrować do ósmego pokolenia!
      • xtrin Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 23:36
        acorns napisał:
        > Ja potrafię kojarzyć pewne fakty i łączyć
        > je ze sobą i widzę zagrożenie.

        Obawiam się, że z tym właśnie masz kolosalne problemy - nie potrafisz odróżnić
        co i kiedy jest istotne. W zaprezentowanym przypadku ulubione pozycje pana A. są
        kompletnie nieistotne. Ale Ty - podobnie jak wielu innych wypowiadających się
        tutaj - idziesz jak po sznurku po marniutkiej prowokacji pani N. Smutne.
        • acorns Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 23:48
          "Pan Adler jest przedstawicielem organizacji gejowskiej. "Kompas" mówi wyraźnie
          o zapraszaniu przedstawicieli tych organizacji do szkół. Gdzie tu widzisz
          prowokację pani Najfeld? Ona po prostu powiedziała prawdę. To już prawdy nie
          wolno mówić? Zwłaszcza w sytuacji kiedy sam Adler umieszcza ją w necie? Nikt go
          z ukrycia nie filmował przecież. I ja niby jako ojciec mam się zgodzić żeby
          osoba która w moich oczach jest po prostu zboczoną obleśną świnią i do której
          czuję obrzydzenie, weszła do szkoły i miała pogadankę dla mojej córki? Na to nie
          zgodzę się nigdy.
          • xtrin Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 01.04.08, 23:58
            acorns napisał:
            > Pan Adler jest przedstawicielem organizacji gejowskiej.
            > "Kompas" mówi wyraźnie o zapraszaniu
            > przedstawicieli tych organizacji do szkół.

            No i co w związku z tym? Myślisz, że zapraszanym do szkół harcerzom nie zdarza
            się uprawiać seksu analnego?

            > Gdzie tu widzisz prowokację pani Najfeld?

            Prymitywnie zagrała na uprzedzeniach odwołując się do nieistotnej sprawy. A Wy
            łykacie to jak młode pelikany.
            • acorns Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 02.04.08, 00:08
              > No i co w związku z tym? Myślisz, że zapraszanym do szkół harcerzom
              > nie zdarza się uprawiać seksu analnego?

              O ile mi wiadomo, istotą harcerstwa nie jest ani seks analny ani grupowy ani
              lizanie rowa ani orgie z młodymi chłopcami ani wzajemna masturbacja. Mnie
              naprawdę nie obchodzi czy pan Adler przyjdzie do szkoły jako botanik opowiadać o
              roślinkach czy jako ichtiolog opowiadać o rybkach czy jako artysta malarz
              opowiadać o malarstwie. W takich przypadkach wyciąganie na wierzch jego upodobań
              seksualnych mija się z celem i jest nie w porządku. Ale jeśli on przyjdzie do
              szkoły jako homoseksualista i będzie opowiadał o homoseksualizmie i przekonywał
              że to jest w porządku, to jest normalne i trzeba to akceptować, tolerować i
              traktować jako coś normalnego, no to chyba dobrze że teraz ludzie wiedzą co
              według niego jest tą normalnością.
              • xtrin Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 02.04.08, 00:31
                acorns napisał:
                > O ile mi wiadomo, istotą harcerstwa nie jest ani seks
                > analny ani grupowy ani lizanie rowa ani orgie z młodymi
                > chłopcami ani wzajemna masturbacja.

                Nie jest to też istotą wspomnianych organizacji.
            • mg2005 Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 02.04.08, 22:57
              xtrin napisała:

              > acorns napisał:
              > > Pan Adler jest przedstawicielem organizacji gejowskiej.
              > > "Kompas" mówi wyraźnie o zapraszaniu
              > > przedstawicieli tych organizacji do szkół.
              >
              > No i co w związku z tym?

              Ano to, ze wg Rady Europy szkoły powinny zapraszać takich Adlerów na
              pogadanki z dziećmi...


              >Myślisz, że zapraszanym do szkół harcerzom nie zdarza
              > się uprawiać seksu analnego?

              Gdyby harcerz napisał w internecie to, co ten pederasta - czy
              powinien być zapraszany na pogadanki z dziećmi ?

              > Prymitywnie zagrała na uprzedzeniach

              Na razie to Ty wykazujesz prymitywizm intelektualny i zaślepienie...

              >odwołując się do nieistotnej sprawy.

              He,he..."nieistotnej" :) - przeciwnie, skoro mowa o homo-małżeństwach
              (z prawem do adopcji dzieci)...
              • xtrin Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 02.04.08, 23:31
                mg2005 napisał:
                > Ano to, ze wg Rady Europy szkoły powinny zapraszać
                > takich Adlerów na pogadanki z dziećmi...

                No i co w związku z tym?

                > Gdyby harcerz napisał w internecie to, co ten pederasta
                > - czy powinien być zapraszany na pogadanki z dziećmi ?

                Jeżeli będzie mieć coś ciekawego do powiedzenia to oczywiście.

                > Na razie to Ty wykazujesz prymitywizm
                > intelektualny i zaślepienie...

                Ah, nie zasnę dziś po tak druzgoczącej krytyce! ;(

                > He,he..."nieistotnej" :) - przeciwnie, skoro mowa
                > o homo-małżeństwach (z prawem do adopcji dzieci)...

                Poproszę o wskazanie związku.

                Może tym razem się uda...
                • mg2005 Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 04.04.08, 13:11
                  xtrin napisała:

                  > > Gdyby harcerz napisał w internecie to, co ten pederasta
                  > > - czy powinien być zapraszany na pogadanki z dziećmi ?
                  >
                  > Jeżeli będzie mieć coś ciekawego do powiedzenia to oczywiście.

                  :)))) No tak - jakiej odpowiedzi można oczekiwać od osoby, która
                  twierdzi, że prostytutka może być dobrą nauczycielką i
                  wychowawczynią w szkole...


                  >> > He,he..."nieistotnej" :) - przeciwnie, skoro mowa
                  > > o homo-małżeństwach (z prawem do adopcji dzieci)...
                  >
                  > Poproszę o wskazanie związku.

                  Znów nie rozumiesz prostych spraw ?...
                  Czy dla dziecka jest wskazane, aby było adoptowane przez takich
                  dwóch Adlerów, którzy będą robić "orgie z młodymi chłopcami" ?...
                  >

                  • xtrin Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 04.04.08, 13:31
                    mg2005 napisał:
                    > Znów nie rozumiesz prostych spraw ?...
                    > Czy dla dziecka jest wskazane, aby było adoptowane przez takich
                    > dwóch Adlerów, którzy będą robić "orgie z młodymi chłopcami" ?...

                    A masz jakieś informacje na temat tego, że pan Adler stara się o adopcję?
                    • mg2005 Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 04.04.08, 14:23
                      xtrin napisała:

                      > A masz jakieś informacje na temat tego, że pan Adler stara się o
                      adopcję?

                      Uważasz, że nie powinien mieć prawa do adopcji ?...:)
                      • xtrin Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 04.04.08, 15:18
                        mg2005 napisał:
                        > Uważasz, że nie powinien mieć prawa do adopcji ?...:)

                        Prawo ma.
                        Natomiast o tym, czy dostałby dziecko do adopcji powinny zadecydować kompetentne
                        osoby, które oceniłyby jego do tego zdolność na podstawach rzetelniejszych niż
                        profil w portalu.
                        • mg2005 Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 05.04.08, 22:20
                          xtrin napisała:

                          > Natomiast o tym, czy dostałby dziecko do adopcji powinny
                          zadecydować kompetentn
                          > e
                          > osoby, które oceniłyby jego do tego zdolność na podstawach
                          rzetelniejszych niż
                          > profil w portalu.

                          Czy wg Ciebie to co umieścił w portalu nie dyskwalifikuje go ?...
                          • swiatowidz Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 05.04.08, 22:23
                            @@##
                            koń jaki jest widzi każdy
                            nie tylko to go dyskwalifikuje
                            mój wuj kiedyś nie chciał sprzedać pewnej nobliwej pani psa bo ta podejrzanie
                            zaglądała mu pod ogon
                            to wystarczyło
                            szanuję wujkową decyzję
                            • mg2005 Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 05.04.08, 22:28
                              swiatowidz napisał:

                              > koń jaki jest widzi każdy
                              > nie tylko to go dyskwalifikuje

                              Zgadzam się z Tobą, ale xtrin najwyraźniej uważa inaczej...
                              • swiatowidz Re: Pani Najfeld należą się podizękowania 05.04.08, 22:34
                                @@##
                                w moim mniemaniu xtrin ma za to rację na innej niwie
                                ja w żadnym przypadku nie zaryzykowałbym dać mu dziecka pod dach
                                ba.....zasłoniłbym tyłkiem telewizor aby dziecko go nie oglądało
                                ajakjuż by goobejrzało to z moim komentarzem że to copokazuje ten pan jest " a fe"
    • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 01.04.08, 18:20
      Obserwuję tą Najfeld od dłuższego czasu i coraz bardziej jestem w niej zadurzony :)
      Cudowna babka - mądra, ładna, sensowne poglądy, ostry temperament.

      A co do tej rozmowy - postąpiła właściwie i miała 100% racji.
      Również nie podałbym ręki gejowi, który robi ostentację ze swojej seksualności.
      Nie dlatego, że jest gejem, bo tego się nie wybiera! Jeśli jest gejem przy
      okazji, a występuje w innej zupełnie roli - nie ma żadnego problemu. Ja nie
      zaglądam ludziom do alkowy, dla mnie to sfera najgłębszej prywatności i intymności.
      Ale jeśli przychodzi do telewizji promować swoje skrzywienie i się z nim
      obnosić, to jest dla mnie śmieciem, a śmieciowi ręki się nie podaje.
      I Najfeld postąpiła jak najbardziej słusznie. Było to ostentacyjne, ale
      ostentacja w takich sytuacjach jest potrzebna. Ma to być jasny sygnał, że
      przekraczanie pewnych granic wiąże się z autodegradacją i że przed ekspansją
      patologii należy się bronić - odważnie i zdecydowanie.

      To że prezydent nie powinien się z tymi ludźmi spotykać to jest jasne jak słońce
      i z tym się chyba każdy rozsądny zgadza, więc to pomijam.

      Co do materiałów ze strony internetowej - jeśli ktoś podaje pewne kompromitujące
      rzeczy świadomie do wiadomości publicznej to nie tylko można, ale i trzeba o tym
      ludziom powiedzieć - żeby wiedzieli z kim mają do czynienia.
      A z tych materiałów jasno wynikało, że mamy tu do czynienia nie tylko z
      homoseksualistą (co samo w sobie nie jest żadnym zarzutem), ale ze zboczoną,
      perwersyjną, chamską i wulgarną świnią. Nie wiem jak z kimś takim można byłoby
      rozmawiać jak równy z równym i podawać mu rękę.

      Więc nie mówcie mi tu o braku kultury ze strony Joanny Najfeld. Postąpiła w
      jedyny właściwy sposób w takiej sytuacji.
      • katrina_bush Re:Może małbyś rację i ta pani, gdyby... 01.04.08, 19:24
        bill_d-fens napisał:

        > Obserwuję tą Najfeld od dłuższego czasu i coraz bardziej jestem w
        niej zadurzony :)
        > Cudowna babka - mądra, ładna, sensowne poglądy, ostry temperament.
        >
        przykro mi
        ale ani ciebie a tej pani Naj... nie da się brać na poważnie

        Może małbyś rację i ta pani, gdyby...
        gdyby portale gejowskie i reszta portali się czymkolwiek różniły.

        a czy tak jest ?

        po wpisie tekstu "sex ogłoszenia" w google oczy mi na wierzch wyszły
        !!! oczy mi na wierzch wyszły !!!

        ja nie widzę tu żadnej różnicy

        ... i przede wszystkim ile tego jest !
        wyskakuje mi 1,220,000 wyników dla zapytania "sex ogłoszenia" !!!
        ...

        P. S.
        a wszyscy tacy "porządni"

        Ludzie !
        • nelsonek Re:Może małbyś rację i ta pani, gdyby... 01.04.08, 20:48
          Oj Katrinko. Czy stronka z sex-ogloszeniami to to samo co portal gay-life?
          Normalnie oczy mi na wierzch wyszly, gdy zobaczylem ze ktos porownuje te dwie
          ROZNE strony.
          A po drugie ta pani Najfeld, czy jak jej tam, potepia zarowno zdjecia z golymi
          dupskami hetero- jak i homoseksualistow. A ze program byl o gay-life? No coz...
      • xtrin Re: Poziom "homofobów". 01.04.08, 23:40
        bill_d-fens napisał:
        > żeby wiedzieli z kim mają do czynienia.

        To jak pan A. lubi uprawiać seks jest tutaj kwestią kompletnie nieistotną. Można
        być bardzo porządnym człowiekiem lubiącym "ostre zabawy" z przygodnymi
        partnerami jak i kompletną świnią, co lubi tylko po misjonarsku i przy zgaszonym
        świetle. Zaprezentowanie tych faktów wskazało jedynie z kim mamy do czynienia w
        przypadku pani Najfeld.
        • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 00:22
          > To jak pan A. lubi uprawiać seks jest tutaj kwestią kompletnie nieistotną

          Owszem, to akurat jest kwestią zupełnie nieistotną. Ale to, w jaki sposób się
          autokreuje lub odsłania publicznie (bo na stronach ogólnodostępnego portalu
          internetowego) ma już duże znaczenie w przypadku gdy chce występować w debacie
          publicznej.
          Możliwe, że wg Ciebie mówienie publicznie o lubieniu lizania rowów, orgietek z
          młodymi chłopcami i pokazywanie własnej gołej dupy jest czymś, co jest zupełnie
          normalne, w takim razie problem leży w Tobie i bardzo Ci współczuję.
          I taki człowiek idzie potem do telewizji promować taki styl życia i chce być
          traktowany jako pełnoprawny uczestnik debaty.
          Jeśli ktoś nie rozumie konieczności oddzielenia sfery publicznej od sfery ściśle
          prywatnej/intymnej ten nie nadaje się do życia w kulturze i cywilizacji.
          Przykre gdy inteligentna, dorosła osoba nie rozumie takich rudymentów, lub
          prawdopodobnie nie chce rozumieć.



          > To jak pan A. lubi uprawiać seks jest tutaj kwestią kompletnie nieistotną. Można
          > być bardzo porządnym człowiekiem lubiącym "ostre zabawy" z przygodnymi
          > partnerami

          Nie można być porządnym człowiekiem łajdacząc się seksualnie z tabunem obcych
          ludzi. A już jest się pospolitą, rynsztokową świnią, gdy opowiada się o tym
          publicznie. Znajmy miarę tolerancji i relatywizowania.
          Sam lubię różne ciekawe rzeczy robić z moją partnerką, ale w życiu by mi nie
          przyszło do głowy komukolwiek o tym w szczegółach opowiadać! Przyzwoity człowiek
          nie zdradza tajemnic swojej alkowy.
          • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 00:38
            bill_d-fens napisał:
            > Jeśli ktoś nie rozumie konieczności oddzielenia sfery
            > publicznej od sfery ściśle prywatnej/intymnej ten nie
            > nadaje się do życia w kulturze i cywilizacji.
            > Przykre gdy inteligentna, dorosła osoba nie rozumie
            > takich rudymentów, lub prawdopodobnie nie chce rozumieć.

            Należałoby przede wszystkim określić gdzie kończy się sfera "publiczna" i
            zaczyna "prywatna". Nie jestem wcale pewna, czy pan A. przekroczył ową granicę.
            Natomiast pani N. ponad wszelką wątpliwość.
            Dla mnie przykrym jest to, że dorosłe i ponoć inteligentne osoby dają się nabrać
            na tak prymitywne zagranie.

            > Nie można być porządnym człowiekiem łajdacząc
            > się seksualnie z tabunem obcych ludzi.

            Oczywiście znowu należałoby tutaj zacząć od definicji, tym razem "porządnego
            człowieka" :). W moim rozumieniu jedno z drugim wcale się kłócić nie musi.

            Jednak to tutaj w zasadzie i tak bez znaczenia, bo dyskusja nie jest od
            ustalania porządności rozmówcy, a siły jego argumentów.
            • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 01:00
              > Należałoby przede wszystkim określić gdzie kończy się sfera "publiczna" i
              > zaczyna "prywatna".

              W tym wypadku nic nie trzeba określać, bo sprawa jest jasna. Jeśli przekazuje
              się o sobie informacje za pośrednictwem ogólnodostępnego medium, informacje do
              których potencjalnie każdy ma dostęp, to wkracza się bezdyskusyjnie w sferę
              publiczną. To tak jakby się o tym napisało w gazecie, nawet jeśli jest to
              niszowa gazetka dla gejów.

              Nie jestem wcale pewna, czy pan A. przekroczył ową granicę.
              > Natomiast pani N. ponad wszelką wątpliwość.

              Bzdura. Gdyby założyła mu podsłuch, albo nagrała na ukryty dyktafon prywatne
              wyznania jego kochanka - to owszem. Ale ona wykorzystała tylko materiały, które
              on sam opublikował.
              Ciekawe czy gdyby premier lub prezydent opisywał pod swoim nazwiskiem swoje
              erotyczne ekscesy w internecie też byś uważała, że mówienie o tym jest
              naruszaniem jego sfery prywatnej.

              > Dla mnie przykrym jest to, że dorosłe i ponoć inteligentne osoby dają się nabra
              > ć
              > na tak prymitywne zagranie.

              To tylko Twoja ocena.
              Mam wrażenie, że powiedzenie głośno każdej prawdy niewygodnej dla osoby czy
              frakcji, z którą sympatyzujesz bądź się utożsamiasz, uznałabyś za "prymitywne
              zagranie". Mówienie prawdy nie jest dla mnie prymitywnym zagraniem.

              > > Nie można być porządnym człowiekiem łajdacząc
              > > się seksualnie z tabunem obcych ludzi.
              >
              > Oczywiście znowu należałoby tutaj zacząć od definicji, tym razem "porządnego
              > człowieka" :).

              Stosujesz chwyty erystyczne mające sprowadzić dyskusję do poziomu absurdu.
              Zabieg popularny przy braku konkretnych argumentów.

              W moim rozumieniu jedno z drugim wcale się kłócić nie musi.

              Szczerze współczuję


              > Jednak to tutaj w zasadzie i tak bez znaczenia, bo dyskusja nie jest od
              > ustalania porządności rozmówcy, a siły jego argumentów.

              I to mówi zapewne zwolenniczka politycznej poprawności.
              Otóż nie do końca. W normalnym społeczeństwie do debaty publicznej dopuszczani
              są ludzie, którzy nie naruszają norm kulturowych w sposób rażący, spełniający
              pewne wymogi intelektualne i kulturalne.
              Gdy tak się dzieje, samo ich uczestnictwo w dyskusji może być kwestionowane. Tak
              jak w debacie nie dyskutuje się o polityce z ludźmi np. głoszącymi ideologię
              rasistowską czy o moralności z księżmi-pedofilami - nieważne, jakie wysuwają
              argumenty - tak w debacie o tolerancji wobec określonego stylu życia lub jego
              promocji nie dyskutuje się z kimś, kto publicznie łamie wszelkie normy
              przyzwoitości.

              Zresztą siła argumentów pana Adlera nawiasem mówiąc była żadna.
              • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 01:17
                bill_d-fens napisał:
                > Mam wrażenie, że powiedzenie głośno każdej prawdy
                > niewygodnej dla osoby czy frakcji, z którą sympatyzujesz
                > bądź się utożsamiasz, uznałabyś za "prymitywne zagranie".

                Błędne wrażenie.
                I tutaj chyba zakończę wymianę zdań, bo cokolwiek nie napiszę Ty będziesz mieć
                swoje niezachwiane wrażenia.

                Dobranoc.
                • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 01:26
                  xtrin napisała:

                  > bill_d-fens napisał:
                  > > Mam wrażenie, że powiedzenie głośno każdej prawdy
                  > > niewygodnej dla osoby czy frakcji, z którą sympatyzujesz
                  > > bądź się utożsamiasz, uznałabyś za "prymitywne zagranie".
                  >
                  > Błędne wrażenie.
                  > I tutaj chyba zakończę wymianę zdań, bo cokolwiek nie napiszę Ty będziesz mieć
                  > swoje niezachwiane wrażenia.

                  Narazie mam niezachwiane wrażenie, że skończyły Ci się kontrargumenty, ale się
                  do tego nie przyznasz.


                  > Dobranoc.

                  dobranoc:)
                  • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 09:05
                    bill_d-fens napisał:
                    > Narazie mam niezachwiane wrażenie, że skończyły Ci
                    > się kontrargumenty, ale się do tego nie przyznasz.

                    J.w. :)
                    • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 22:42
                      xtrin napisała:

                      > bill_d-fens napisał:
                      > > Narazie mam niezachwiane wrażenie, że skończyły Ci
                      > > się kontrargumenty, ale się do tego nie przyznasz.
                      >
                      > J.w. :)

                      Tak czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku, że jednak przeceniłem Twój
                      intelekt. Sorry za szczerość, ale nie umiesz niczego sensownie argumentować ani
                      kogokolwiek przekonać - ani w rozmowie ze mną, ani kimkolwiek innym - sama
                      jednak jesteś całkowicie nieprzemakalna -niejako ambicjonalnie i z zasady.
                      • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 23:28
                        bill_d-fens napisał:
                        > Tak czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku,
                        > że jednak przeceniłem Twój intelekt. Sorry za szczerość

                        Biorąc pod uwagę niezwykłe nikłe przesłanki, na których opierasz ową druzgoczącą
                        ocenę mojej osoby nie masz doprawdy za co przepraszać, owa ocena jest pozbawiona
                        jakiegokolwiek znaczenia.

                        > ale nie umiesz niczego sensownie argumentować

                        Postawiłam w tym wątku kilka bardzo sensownych argumentów, do których nikt się
                        nie raczył ustosunkować. Mam je w kółko powtarzać? Nie chce mi się.
                        • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 23:33
                          xtrin napisała:

                          > Postawiłam w tym wątku kilka bardzo sensownych argumentów, do których nikt się
                          > nie raczył ustosunkować. Mam je w kółko powtarzać? Nie chce mi się.

                          A ja bym jednak prosił, żebyś mi w skrócie wypunktowała te twoje genialne
                          argumenty, których nikt dotąd nie zbił ani się nie ustosunkował.
                          • xtrin Re: Poziom "homofobów". 03.04.08, 00:03
                            Argumenty na co?

                            Cała sprawa przedstawia się banalnie prosto.
                            Pan i pani zostali zaproszeni do studia, by przedyskutować aktualną kwestię
                            zaproszenia do Polski małżeństwa gejów z orędzia prezydenta.
                            Pan, jako zwolennik legalizacji takowych związków i pani, jako ich
                            przeciwniczka. Pani zawczasu wiedziała z kim przyjdzie się jej spotkać. Jeżeli
                            nie odpowiadał jej dyskutant to mogła nie przyjąć zaproszenia. Mogła też je
                            przyjąć i na miejscu przedstawić MERYTORYCZNE argumenty dlaczego jej zdaniem ów
                            pan nie nadaje się do takowej dyskusji. Merytoryczne to w tym przypadku np. brak
                            odpowiedniej wiedzy w temacie. To co, gdzie, komu i jak pan wsadza jest tutaj
                            równie nieistotne jak to co pani lubi jadać na śniadanie.
                            Zamiast tego pani podjęła rękawicę i z miejsca uderzyła w podbrzusze. Wyciągnęła
                            fakty z życia tego pana, które są zupełnie niezwiązane z tematem czy jego
                            kwalifikacjami jako rozmówcy, za to emocjonalnie ustawią część widowni przeciwko
                            niemu.
                            Być może dla niektórych jest to godny podziwu sposób prowadzenia dyskusji.
                            • bill_d-fens Re: Poziom "homofobów". 03.04.08, 18:38
                              Pani zawczasu wiedziała z kim przyjdzie się jej spotkać. Jeżeli
                              > nie odpowiadał jej dyskutant to mogła nie przyjąć zaproszenia.

                              Ale dlaczego miała nie przyjmować? Zaproszono dwie osoby o przeciwstawnych
                              poglądach żeby stoczyły "pojedynek" na argumenty. W tym pojedynku bez dwóch zdań
                              poległ pan Adler. Może ci się to nie podobać, ale jego argumenty były żadne i
                              nie umiał się w żaden sposób przekonująco obronić.


                              Mogła też je
                              > przyjąć i na miejscu przedstawić MERYTORYCZNE argumenty dlaczego jej zdaniem ów
                              > pan nie nadaje się do takowej dyskusji.

                              Były to argumenty bardzo merytoryczne. Nie miały dowodzić, że pan się nie nadaje
                              do dyskusji, bo dyskusja jednak została podjęta. Chodziło o to, żeby dać z
                              miejsca sygnał telewidzom z kim mają do czynienia.
                              Jasną sprawą jest, że gdyby hipotetycznie dwie inne osoby spotkałyby się w celu
                              omawiania np. kwestii wypłaty roszczeń żydowskich to w przypadku gdyby jedna z
                              zaproszonych osób była skompromitowana w przeszłości np. twierdzeniami
                              negującymi holocaust, to ta druga od razu by to wypunktowała, żeby ludzie
                              wiedzieli, że mają do czynienia z osobą skompromitowaną i taką, z którą trudno
                              się identyfikować.
                              Tak samo jeśli zapraszasz do studia np. przedstawiciela jakiejś gazety to musi
                              się on liczyć z zarzutami pod adresem treści prezentowanej przez tą gazetę.
                              Adler został zaproszony jako red.nacz. serwisu gaylife.pl
                              W tym przypadku było analogicznie - rozmowa na bądź co bądź poważny temat, a
                              zaproszono do niej osobę, która publicznie wyraża się jakby wyszła z rynsztoka i
                              przedstawia się za pomocą pornograficznych zdjęć, nie ma żadnego poszanowania
                              dla zasad przyzwoitości obowiązujących w naszym społeczeństwie i nie powinna
                              mieć wstępu do telewizji. Redaktor spanikował, bo sam nie miał zapewne pojęcia o
                              zawartości portalu, którego admina zaprosił.



                              Merytoryczne to w tym przypadku np. bra
                              > k
                              > odpowiedniej wiedzy w temacie.

                              To swoją drogą również udowodnił on sam, bo nie powiedział nic sensownego oprócz
                              wyświechtanego sloganu, że "należy rozmawiać z każdym".

                              To co, gdzie, komu i jak pan wsadza jest tutaj
                              > równie nieistotne jak to co pani lubi jadać na śniadanie.

                              Powtórzę po raz enty - to, co robi w sypialni to jego prywatna sprawa i nic
                              nikomu do tego, to jak wyraża się i jak się prezentuje na forum publicznym - to
                              już tak, to ma duże znaczenie.

                              • xtrin Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 11:42
                                A jeżeli zaprasza się ambasadora jakiegoś państwa do dyskusji o sporach
                                granicznych to należy do niego wyskoczyć z tekstem "a u Was to Murzynów biją!".
                            • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 13:39
                              xtrin napisała:

                              >
                              > Cała sprawa przedstawia się banalnie prosto.
                              > Pan i pani zostali zaproszeni do studia, by przedyskutować
                              aktualną kwestię
                              > zaproszenia do Polski małżeństwa gejów z orędzia prezydenta.

                              "Banalnie prosto" udajesz, że temat przyjazdu homo-małżeństwa nie ma
                              związku z legalizacją homo-małżeństw i adopcją dzieci...
                              >
                              • xtrin Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 14:11
                                mg2005 napisał:
                                > "Banalnie prosto" udajesz, że temat przyjazdu homo-małżeństwa
                                > nie ma związku z legalizacją homo-małżeństw i adopcją dzieci...

                                Proszę o wskazanie gdzie :).
                                • swiatowidz Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 14:29
                                  @@##
                                  można domniemywać że jest elementem kampanii inicjującej próby
                                  macania gruntu
                                  a przynajmniej pierszą śliwką robaczywką.....
                                  • xtrin Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 15:23
                                    Przyjazd tych panów do kraju był pochodną politycznej afery rozpętanej na
                                    gruncie o wiele szerszym niż jakiekolwiek kwestie związane z homoseksualizmem.
                                    Afera została co najwyżej wykorzystana w pewnych celach.
                                    • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 05.04.08, 22:26
                                      xtrin napisała:

                                      > Przyjazd tych panów do kraju był pochodną politycznej afery
                                      rozpętanej na
                                      > gruncie o wiele szerszym niż jakiekolwiek kwestie związane z
                                      homoseksualizmem.

                                      Acha, a przyjazd "małżeństwa" pederastów nie miał nic wspólnego
                                      z "małżeństwami" pederastów... :)
                                      • xtrin Re: Poziom "homofobów". 05.04.08, 23:15
                                        mg2005 napisał:
                                        > Acha, a przyjazd "małżeństwa" pederastów nie miał
                                        > nic wspólnego z "małżeństwami" pederastów... :)

                                        Przeczytałeś to, co zacytowałeś, czy odpowiadasz już z automatu?
                          • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 13:59

                            > xtrin napisała:
                            >
                            > > Postawiłam w tym wątku kilka bardzo sensownych argumentów,

                            Jesteś równie skromna, co inteligentna... :)
                            • xtrin Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 14:04
                              mg2005 napisał:
                              > Jesteś równie skromna, co inteligentna... :)

                              Miło, że wreszcie to zauważyłeś.
                              • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 05.04.08, 22:16
                                xtrin napisała:

                                > Miło, że wreszcie to zauważyłeś.

                                Ależ zauważyłem to już dawno... :)
        • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 22:44
          xtrin napisała:

          > To jak pan A. lubi uprawiać seks jest tutaj kwestią kompletnie
          nieistotną.

          Wręcz przeciwnie.

          > Możn
          > a
          > być bardzo porządnym człowiekiem lubiącym "ostre zabawy" z
          przygodnymi
          > partnerami

          He, masz 'specyficzne' rozumienie "porządnego człowieka"...:)
          Zresztą ,to do Ciebie podobne...
          • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 23:29
            mg2005 napisał:
            > Wręcz przeciwnie.

            Ponownie hasło bez uzasadnienia. Doczekam się jakiegoś? :)

            > He, masz 'specyficzne' rozumienie "porządnego człowieka"...:)

            Podaj swoje :).
            • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 20:13
              xtrin napisała:

              > Ponownie hasło bez uzasadnienia. Doczekam się jakiegoś? :)

              Liczyłem na twoją zdolność samodzielnego myślenia... :)
              Skoro rozważamy legalizację gejomałżeństw, to istotne jest czy
              p.Adler ,jako typowy gej, a nawet gejowska "elita", jest psychicznym
              dewiantem czy nie...
              Pani Najfeld wykazała, że jest dewiantem...

              >
              > Podaj swoje :).

              To ktoś, kto respektuje zasady obyczajowe i moralne.
              Adler,jako typowy gej, jest pozbawiony przyzwoitości...

              Podaj swoją definicję "porządnego człowieka" :)
              • xtrin Re: Poziom "homofobów". 04.04.08, 20:25
                mg2005 napisał:
                > Liczyłem na twoją zdolność samodzielnego myślenia... :)

                Nie, geniuszu logiki.
                W tym miejscu mógłbyś co najwyżej napisać, że liczyłeś na to, że będę podążać
                tokiem rozumowania podobnym Twojemu. Jak doskonale obydwoje wiemy nie ma co na
                to liczyć, nasze toki rozumowania są kompletnie odmienne.

                > Skoro rozważamy legalizację gejomałżeństw, to istotne jest
                > czy p.Adler, jako typowy gej, a nawet gejowska "elita",
                > jest psychicznym dewiantem czy nie...

                Po pierwsze nie używaj słów, których znaczenia nie znasz.
                Po wtóre ewentualne problemy psychiczne pana Adlera winien oceniać specjalista,
                a nie telewizyjna tłuszcza pod przewodnictwem pani Najfled.
                Po trzecie wreszcie prosiłam o rzeczowe uzasadnienie, a nie rozwleczoną formę
                "bo tak".
                Nie rozważano problemy "czy pan Adler winien wejść w związek małżeński". Nijak
                nie dowiedziono reprezentatywności pana Adlera. Nawet nie próbowano. Wreszcie
                nigdzie w idei małżeństwa nie zakłada się, że małżonkowie muszą ograniczać swoje
                potrzeby seksualne do pozycji misjonarskiej.

                > Pani Najfeld wykazała, że jest dewiantem...

                Pani Najfled wykazała co najwyżej to, że brak jej merytorycznych argumentów.

                > To ktoś, kto respektuje zasady obyczajowe i moralne.
                > Adler,jako typowy gej, jest pozbawiony przyzwoitości...
                >
                > Podaj swoją definicję "porządnego człowieka" :)

                Porządny człowiek to przede wszystkim taka osoba, która innym nie wyrządza
                krzywdy, nie poniża innych, nie ocenia ich niesprawiedliwie.
                To jak lubi się seksić jest pozbawione znaczenia.
        • ethnology Re: Poziom "homofobów". 06.04.08, 08:20
          xtrin napisała:

          > bill_d-fens napisał:
          > > żeby wiedzieli z kim mają do czynienia.
          >
          > To jak pan A. lubi uprawiać seks jest tutaj kwestią kompletnie nieistotną. Możn
          > a
          > być bardzo porządnym człowiekiem lubiącym "ostre zabawy" z przygodnymi
          > partnerami jak i kompletną świnią, co lubi tylko po misjonarsku i przy zgaszony
          > m
          > świetle. Zaprezentowanie tych faktów wskazało jedynie z kim mamy do czynienia w
          > przypadku pani Najfeld.

          w kwestii "porządności" - w pierwszej części wypowiedzi się mylisz, z drugą
          zgadzam się.
    • qqazz Re: Poziom "homofobów". 01.04.08, 20:46
      Co w tym złego ze skoro jej rozmówca nic o sobie nie powiedział to p. Najfeld
      postanowiła przybliżyć jego sylwetkę widzom?



      pozdrawiam
      • xtrin Re: Poziom "homofobów". 01.04.08, 23:42
        W takim razie proponuję, by następny rozmówca pani Najfled "przybliżył jej
        sylwetkę" opisując jej problemy ginekologiczne, częstotliwość rozwolnienia i
        kłopoty z orgazmem. Całkiem możliwe, że opisywała je na jakimś forum.
        • qqazz Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 16:57
          xtrin napisała:
          > W takim razie proponuję, by następny rozmówca pani Najfled "przybliżył jej
          sylwetkę" opisując jej problemy ginekologiczne, częstotliwość rozwolnienia i
          kłopoty z orgazmem. Całkiem możliwe, że opisywała je na jakimś forum.

          Zależy o czym byłaby rozmowa bo jak na tematy ginekologiczne, orgazmowe czy
          rozwolnieniowe i jak faktycznie o nich pisywała publicznie nie ukrywajac
          tozsamosci to propozycja jak najbardziej uzasadniona.



          pozdrawiam:)
          • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 17:55
            qqazz napisał:
            > to propozycja jak najbardziej uzasadniona.

            Jedynie, jeżeli rozmowa będzie się tyczyć stanu zdrowia pani Najfled.
            Ta nie tyczyła się życia seksualnego pana Adlera.
            • qqazz Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 18:45
              xtrin napisała:
              > Jedynie, jeżeli rozmowa będzie się tyczyć stanu zdrowia pani Najfled.
              > Ta nie tyczyła się życia seksualnego pana Adlera.

              Jak to nie taz on promuje pewien sposób zycia seksualnego, moze jeszcze nie
              widziałabys nic złego gdyby za edukacje seksualna wzieły by sie dajmy na to
              uczestniczki bicia seksualnych rekordów?




              pozdrawiam
              • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 19:31
                qqazz napisał:
                > Jak to nie taz on promuje pewien sposób zycia seksualnego

                Ta, jaki?

                > moze jeszcze nie widziałabys nic złego gdyby
                > za edukacje seksualna wzieły by sie dajmy na
                > to uczestniczki bicia seksualnych rekordów?

                Zależy. Nie jest z definicji skreślona.
                • qqazz Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 19:38
                  xtrin napisała:
                  > Ta, jaki?

                  O tym chyba jest w linku:)

                  > Zależy. Nie jest z definicji skreślona.

                  Może dla ciebie.



                  pozdrawiam
                  • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 19:39
                    qqazz napisał:
                    > O tym chyba jest w linku:)

                    A nie możesz tak własnymi słowami?

                    > Może dla ciebie.

                    A dlaczego dla Ciebie nie?
                    • swiatowidz Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 20:00
                      @@##
                      100
                      • edico Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 20:51
                        swiatowidz napisał:

                        > @@##
                        > 100
                      • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 20:55
                        99?
                    • qqazz Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 20:25
                      xtrin napisała:
                      > A nie możesz tak własnymi słowami?

                      To nie jest konieczne bo stanowi niejako temat komentarzy w tym watku p. Adler
                      promuje publiczną akceptacje dla pewnych zachowań seksualnych a p. Najfeld
                      dokładnie powiedziała jakich o czym on raczył zapomnieć.

                      > A dlaczego dla Ciebie nie?

                      Dla mnie ladacznica publicznie uprawiajace seks jak najbardziej nie nadaje sie
                      na osobe na której głos nalezałoby zwracać jakakolwiek uwagę jeżeli zabiera go w
                      sprawach moralnosci i wychowania tudzież seksualnosci na forum publicznym.




                      pozdrawiam
                      • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 20:47
                        qqazz napisał:
                        > To nie jest konieczne bo stanowi niejako temat komentarzy
                        > w tym watku p. Adler promuje publiczną akceptacje dla
                        > pewnych zachowań seksualnych a p. Najfeld dokładnie
                        > powiedziała jakich o czym on raczył zapomnieć.

                        I tutaj dotykamy sedna problemu, jeżeli odrzemy go już z problemów kultury i
                        stylu prowadzenia dysputy.
                        Sprawa nie tyczyła się zachowań seksualnych, a orientacji seksualnej. To nie
                        jest to samo. Po szczegóły odsyłam do literatury.

                        > Dla mnie ladacznica publicznie uprawiajace seks jak najbardziej
                        > nie nadaje sie na osobe na której głos nalezałoby zwracać
                        > jakakolwiek uwagę jeżeli zabiera go w sprawach moralnosci
                        > i wychowania tudzież seksualnosci na forum publicznym.

                        Ale dlaczego? Jakby nie było specjalistka w temacie :).
                        • qqazz Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 20:59
                          Alez nikt nie zabrania p. adlerowi oddawania sie rajcujacym go uciechom ale
                          propagowanie takich zachowań i domaganie sie akceptacji dla nich i traktowania
                          jako normy to juz zupełnie co innego.
                          A moze tirówki byłyby odpowiednie do edukacji młodziezy, moze praktyki w
                          agencjach dla 16 latków?



                          pozdrawiam
                          • xtrin Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 21:09
                            qqazz napisał:
                            > Alez nikt nie zabrania p. adlerowi oddawania sie
                            > rajcujacym go uciechom ale propagowanie takich
                            > zachowań i domaganie sie akceptacji dla nich
                            > i traktowania jako normy to juz zupełnie co innego.

                            O czym Ty w ogóle piszesz?!
                            Temat tyczył się pary gejów z orędzia, a nie sposobów uprawiania seksu.

                            > A moze tirówki byłyby odpowiednie do edukacji młodziezy,
                            > moze praktyki w agencjach dla 16 latków?

                            Ponownie drastycznie odbiegasz od tematu.

                            I nie odpowiadasz na zadane pytania.
                            • qqazz Re: Poziom "homofobów". 03.04.08, 09:31
                              Oczym ja piszę? Temat watku jest o dyskusji p. Najfeld z p. Adlerem,
                              niewątpliwie u jego źródeł leży oredzie i gejowie z NY, ale prawdziwym tematem
                              jest propaganda gejowska.
                              Ja drastycznie odbiegam od tematu? On jest bardzo szeroki no chyba ze jako
                              załozycielka wątku domagasz się zawęzania opinii do oceny zachowań uczestników
                              programu, ale jakos tego nie zauważyłem.



                              pozdrawiam
        • mg2005 Re: Poziom "homofobów". 02.04.08, 22:47
          xtrin napisała:

          > W takim razie proponuję, by następny rozmówca pani
          Najfled "przybliżył jej
          > sylwetkę" opisując jej problemy ginekologiczne, częstotliwość
          rozwolnienia i
          > kłopoty z orgazmem. Całkiem możliwe, że opisywała je na jakimś
          forum.


          Jeśli Ty masz zwyczaj publicznie opisywać swoje problemy z orgazmem,
          to nie znaczy, że normalna kobieta tak robi...
    • xtrin Brawo pani Najfled.... 01.04.08, 23:43
      Świetnie uderzyła Pani w uprzedzenia narodu. Jakże łatwo prymitywnym chwytem
      zyskać sobie przychylność tłuszczy...
      • mg2005 Re: Brawo pani Najfled.... 02.04.08, 09:31
        xtrin napisała:

        > Świetnie uderzyła Pani w uprzedzenia narodu.

        Chrzanisz... Obnażyła naturę typowego geja...
      • Gość: Magnus Ujawnienie prawda to prymiotywnyi chwyt? IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.08, 21:53
        Wypunktowala tego pederaste elegancko.Pederasta lizacy odbyty chcial
        sie wykreowac na kogos zupelnie normalnego i gdyby nie fakty o nim,
        to by pewnie klamal, ze jest wierny,tolerancyjny itd.Tak jak to
        probowal, ale szybciutko zostal obdarty ze swoich klamstw.
        Oczywiscie ty bys wolala prawdy o Panu Adlerze nie ujawniac.Po co
        ludzie maja ja znac.Tak by bylo latwiej dalej klamac, ze pederasci
        to normalni, przecietni ludzie, a Pan Adler jest tego wzorowym
        przykladem.
        A tu zonk.Wzorowy pederasta okazuje sie byc klientem pokazujacym
        swoja dupe na wizytowce i lizacym innym zboczkom odbyty.
        • xtrin Re: Ujawnienie prawda to prymiotywnyi chwyt? 02.04.08, 23:21
          Widzisz, Magnus, Twój problem polega na tym, że w głowie Ci się nie mieści, że
          można absolutnie nie interesować się tym, co inni robią w sypialni. Dla mnie
          upodobania seksualne pana Adlera, pani Najfelm, Twoje, mg2005 czy swiatowidza w
          żaden sposób nie rzutują na to jak odbieram Wasze argumenty w dowolnej sprawie,
          także w kwestiach mniej lub bardziej luźno z seksualnością związanych.
          • Gość: Magnus Re: Ujawnienie prawda to prymiotywnyi chwyt? IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.08, 10:03
            Tyle, ze Pan Adler zdaje sie w znacznej czesci definiowac swoja
            osobowosc poprzez swoje upodobania seksualne.Klient, ktory
            prezentuje sie nie twarza tylko golym tylkiem i z upodobaniem
            opisuje swoje mniej , badz bardziej zboczone upodobania raczej tak
            wlasnie sie artykuluje na zewnatrz.
            Wiec dlaczego Pani Najfeld miala by nie poruszyc tej bardzo waznej
            czesci jego osobowosci i przyblizyc widzom jego upodobania?
            Dla Pana Adlera to chyba problemem nie jest?Przeciez sam sie tak
            publicznie zaprezentowal.
            • xtrin Re: Ujawnienie prawda to prymiotywnyi chwyt? 04.04.08, 10:54
              Gość portalu: Magnus napisał(a):
              > Tyle, ze Pan Adler zdaje sie w znacznej czesci definiowac
              > swoja osobowosc poprzez swoje upodobania seksualne.

              A można wiedzieć na jakich podstawach wyciągasz takową ocenę? Bo chyba nie na
              podstawie jego profilu na portalu randkowym?
              • mg2005 Re: Ujawnienie prawda to prymiotywnyi chwyt? 04.04.08, 13:33
                xtrin napisała:

                > Gość portalu: Magnus napisał(a):
                > > Tyle, ze Pan Adler zdaje sie w znacznej czesci definiowac
                > > swoja osobowosc poprzez swoje upodobania seksualne.
                >
                > A można wiedzieć na jakich podstawach wyciągasz takową ocenę?

                Nie udawaj :) Przecież wg Adlera to jest "Gay-life", czyli własnie
                tak wygląda "gejowski styl życia"....
          • qqazz Re: Ujawnienie prawda to prymiotywnyi chwyt? 03.04.08, 18:52
            Tyle ze p. Adler nie uprawiał swoich fikołków w sypialni a eksponował swoje
            chucie publicznie w sieci.



            pozdrawiam
    • arek103 Najfled jest wyjatkowo wulgarna 06.04.08, 23:58
      xtrin napisała:

      > Nie chcę tutaj wnikać w definicję "homofoba", stąd cudzysłowy w tytule,
      > wiadomo o kogo chodzi.
      >
      > Otóż przedstawicielka owej grupy, niejaka Joanna Najfled tak oto
      > zaprezentowała się w telewizji:
      > www.tvn24.pl/-1,1544243,wiadomosc.html
      > Co Wy na to?

      Najfled jest wyjatkowo wulgarna i agresywna w tym wywiadzie. Typowe dla gleboko
      wierzacych katoliczek?
      • swiatowidz Re: Najfled jest wyjatkowo wulgarna 07.04.08, 00:03
        @@##
        zdanie prawdziwe ale niepełne w treści
        jest to zachowanie typowe dla fanatyków
        inie ma znaczenia jaki rodzaj fanatyzmu jest tu reprezentowany
        tak samo zachowują się :
        feministki
        męscy szowiniści
        weganie
        zieloni
        i hodowcy piesków preriowych
        • arek103 Re: Najfled jest wyjatkowo wulgarna 07.04.08, 00:07
          swiatowidz napisał:

          > @@##
          > zdanie prawdziwe ale niepełne w treści
          > jest to zachowanie typowe dla fanatyków
          > inie ma znaczenia jaki rodzaj fanatyzmu jest tu reprezentowany
          > tak samo zachowują się :
          > feministki
          > męscy szowiniści
          > weganie
          > zieloni
          > i hodowcy piesków preriowych

          Tak, Najfled jest fanatyczka. Ciekaw jestem dlaczego nie zwalcza pornografii
          heteroseksualnej? W pornografii heteroseksualnej sa o wiele bardziej pikantne
          tresci i o wiele szersza oferta.
          • nelsonek Re: Najfled jest wyjatkowo wulgarna 07.04.08, 00:15
            A skad wiesz, ze nie zwalcza?

            arek103 napisał:
            > Ciekaw jestem dlaczego nie zwalcza pornografii
            > heteroseksualnej?
        • xtrin Re: Najfled jest wyjatkowo wulgarna 07.04.08, 00:18
          swiatowidz napisał:
          > jest to zachowanie typowe dla fanatyków
          > inie ma znaczenia jaki rodzaj fanatyzmu jest tu reprezentowany

          I tak i nie :).
          Są fanatycy - np. piesków preriowych - którzy są w swym fanatyzmie niegroźni, a
          więc ich zachowanie można rozważać jedynie jako lokalną ciekawostkę.
          Są tacy, którzy narzucają się ze swoimi pomysłami, ale nie próbują nikogo do
          niczego odgórnie zmuszać. Tacy mogą być denerwujący, ale sami w sobie są niegroźni.
          Istnieją też niestety tacy, którzy swój fanatyzm próbują prawnie narzucać innym.
          I ci są szalenie niebezpieczni.
          • swiatowidz Re: Najfled jest wyjatkowo wulgarna 07.04.08, 00:22
            @@##
            to ty xtrin jeszcze nie miałaś do czynienia z fanatykiem pieska preriowego
            ten to dopiero potrafi napsuć krwi.....pieskom preriowym :)))))
      • mg2005 :)) 07.04.08, 14:31
        arek103 napisał:
        >
        > Najfled jest wyjatkowo wulgarna

        W przeciwieństwie do Adlera... :)))
    • arek103 A gdzie byla reka Najfled? 07.04.08, 00:04
      xtrin napisała:

      > Nie chcę tutaj wnikać w definicję "homofoba", stąd cudzysłowy w tytule,
      > wiadomo o kogo chodzi.
      >
      > Otóż przedstawicielka owej grupy, niejaka Joanna Najfled tak oto
      > zaprezentowała się w telewizji:
      > www.tvn24.pl/-1,1544243,wiadomosc.html
      > Co Wy na to?

      Podoba mi sie koncowka:
      'Na pytanie, czy są w stanie podać sobie rękę, Adler odpowiedział: tak. Najfeld
      stwierdział: Po przeczytaniu profilu, trochę się obawiam, gdzie ta ręka była.
      Będę się za pana modlić.'
      Skad wiadomo, ze reka pani Najfled nie trzymala przed przyjsciem do studia
      penisa jej meza? A moze robila jeszcze ciekawsze rzeczy?...
      • swiatowidz Re: A gdzie byla reka Najfled? 07.04.08, 00:12
        @@##
        areczku...nie ośmieszaj się
        to gdzie kto trzyma rękę jest prywatno-osobistą sprawą każdego
        chyba nie ukrzyżujesz pani N za to że potrzymała mężowi to czy tamto

        a co by było gdyby prowadzący zaproponował by na odchodne dali sobie buzi
        czy wiesz co ta pani mogła mieć w ustach????
        • arek103 Re: A gdzie byla reka Najfled? 07.04.08, 00:19
          swiatowidz napisał:

          > @@##
          > areczku...nie ośmieszaj się
          > to gdzie kto trzyma rękę jest prywatno-osobistą sprawą każdego
          > chyba nie ukrzyżujesz pani N za to że potrzymała mężowi to czy tamto
          >
          > a co by było gdyby prowadzący zaproponował by na odchodne dali sobie buzi
          > czy wiesz co ta pani mogła mieć w ustach????

          No dobrze, ale to ona w ogole zaczela o tej rece...
          • swiatowidz Re: A gdzie byla reka Najfled? 07.04.08, 00:24
            @@##
            bo ona.....blefowała
            nie wiedziałeś????
Pełna wersja