Co o tym sądzicie? Niedozywiona krakowska SM?

03.04.08, 17:49
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=12611&wid=9817343&rfbawp=1207208076.820&ticaid=15a51
"Czy za dokładną segregację śmieci można zostać ukaranym mandatem? W Krakowie
to możliwe! Przekonała się o tym na własnej skórze Jolanta Frankiewicz,
mieszkanka osiedla Rybitwy. Podczas kontroli straży miejskiej Jolanta
Frankiewicz usłyszała,że na jej posesji śmieci jest zbyt mało. Dostała 50 zł
mandatu..."

Zwykły debilizm czy po prostu efekt tresury bądź czegoś podobnego tak sie
zastanawiam.

"Kilka dni przed nieszczęsną kontrolą śmieciarze opróżnili pojemnik. Strażnicy
zobaczyli, że jest niemal pusty i poprosili o rachunki za wywóz, a ja nie
miałam ich za cały rok, tylko te ostatnie - wyjaśnia. Nie zadowoliło to
kontrolujących i pani Jadwiga zapłaciła mandat."

Czy moze byli głodni i rozeźlił ich brak pokarmu w kontenerze?
I po jakiego grzyba ta pani z nimi w ogóle rozmawiała zamiast spławić na drzewo?



pozdrawiam
Pełna wersja