Dodaj do ulubionych

Czemu ludzie nie sprzataja po psach?

06.04.08, 22:02
dbamy o czystosc we wlasnym mieszkaniu, myjemy rece przed kazdym posilkiem,codziennie bierzemy prysznic... tymczasem na osiedlach, na ktorych mieszkamy i ktorych skromne obszary zieleni sa czaseto przez wieksza czesc roku naszym jedynym kontaktem z przyroda, roi sie od psich odchodow... dziwi mnie ze zatykamy nos wchodzac do publicznej toalety, a nie przeraza nas widok trawnika, gdzie zamiast krzewow i klombow wyrastaja brazowe bobki... najbardziej przeraza mnie jednak totalne zobojetnienie "lokatorow" na estetyke otoczenia w ktorym zyja... rozumiem ze w spoleczenstwie przyzwyczajonym do nieszanowania wspolnej wlasnosci sprzatniecie po piesku moze budzic usmiech drwiny na ustach leniwszych sasiadow, ale musi byc ktos pierwszy! NIE BóJMY SIE SPRZATAC PO SWOICH PSACH!!!
Obserwuj wątek
      • Gość: psia kupa Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.aster.pl 08.04.08, 20:33
        Gość portalu: @@## napisał(a):

        > Znowu to samo.
        > Ale dobrze, że ten temat nie wraca tak często jak tematy o homosiach, homofobac
        > h, Kościele...


        Znaczy - wystarczy schowac sie za zaslone i mnie nie ma???

        Inaczej - wystaczy zamknac oczy albo wlaczyc telewizor i udawac, ze to co za
        oknem to nie moj swiat (i otoczenie)?????


        Duze dzieci, duze raczki, duze glowy, ale mozdzki nadal malutkie.

        Od unikania tematu nic sie nie zmieni. Nie bawmy sie w pis, ani nie zwalajmy
        winy na innych jak pzpr (i pis). Pies s.r.a - trzeba po nim posprzatac.
          • Gość: logika Miasta nie są przygotowane do utylizacji psich kup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 02:50
            Jak to sobie wyobrażacie? Załóżmy, że właściciele zaczną sprzątać. Każda kupa zostanie zapakowana do woreczka foliowego i wrzucona do zwykłego kosza na śmieci, bo specjalnych pojemników prawie nigdzie nie ma. Opróżnianie koszy odbywa się wczesnym rankiem, czyli w lecie pieczołowicie popakowane kupy będą się smażyły w metalowych koszach na śmieci, po paru godzinach smród będzie na parę metrów - zapomnijcie o wieczornych spacerach. W koszach grzebią bezdomni, o co wytrą ubabraną psią kupą rękę? O najbliższą ławkę?
            I na koniec podstawowe pytanie: jak duże miasto poradzi sobie z codziennym wywiezieniem i utylizacją od kilkuset kilogramów do jakichś 2 ton psich kup pieczołowicie popakowanych w woreczki foliowe (naiwniakom myślącym, że można to pakować w torby papierowe, proponuję, by spakowali tak swoją świeżą kupkę i spróbowali przenieść jakieś kilkadziesiąt metrów do kosza na śmieci). Przecież to będzie bomba ekologiczna.
            Zarządy miast chyba zdają sobie z tego sprawę, bo nigdzie w Polsce tak naprawdę nie egzekwuje się tego sprzątania.
            Ludzie, zresztą, brudzą dużo bardziej - pety, opakowania po słodyczach, czipsach, papierosach itp., potłuczone butelki po alkoholach i puste plastikowe po innych napojach, to wszystko leży na naszych osiedlowych alejkach (leżałyby jeszcze tony puszek aluminiowych, ale skwapliwie zbierają je bezdomni).

              • Gość: snajper Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: 81.200.20.* 09.04.08, 08:58
                a gdzie je wrzucac? do domu zabierac? malo tego , ze nie ma
                specjalnych pojemnikow na psie kupy , to w dodatku normalne tez
                stoja w odstepach kosmicznych od siebie. pozbierasz kupe i potem
                nosisz ja ze soba jakis czas , bo nie ma gdzie wyrzucic! mowie to z
                wlasnego doswiadczenia, poniewaz zawsze sprzatam po swoich psach ,
                juz 18 lat, i borykam sie ztym problemem.a wrzucam do normalnego
                pojemnika na smieci
                  • kj31 Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic 09.04.08, 10:13
                    Pies to przyjaciel człowieka. Refleksja na temat co sie z psią kupą
                    stanie w woreczku świadczy o odpowiedzialności za siebie i za psa i
                    za innych, coby im sie kuku nie stało od usmazonych psich kup w
                    woreczkach.


                    Gość portalu: em napisał(a):

                    > >
                    > Jak masz problem z utylizacja psich odchodow, to po co kupowalas i
                    > trzymasz psa?!
                    • Gość: em Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 10:20
                      > Pies to przyjaciel człowieka. Refleksja na temat co sie z psią
                      kupą
                      > stanie w woreczku świadczy o odpowiedzialności za siebie i za psa
                      i
                      > za innych, coby im sie kuku nie stało od usmazonych psich kup w
                      > woreczkach.

                      Nie. O odpowiedzialnosci za siebie, psa i moze jeszcze drugiego
                      czlowieka moze tylko swiadczyc fakt, ze sie mimo calej swej milosci
                      do psa (ja tez psy lubie) mozna sie powstrzymac od jego kupna, gdy
                      nie ma sie warunkow do tego, aby do porzadnie trzymac. I do tego
                      nalezy tez utylizacja jego odchodow.
                      • kj31 Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic 09.04.08, 10:48
                        A jednak: odpowiedzialność. Co to znaczy nie ma warunków? Co to
                        znaczy porządnie trzymac? Pies ma życ przy człowieku. Większość
                        ludzi żyje w miescie, wiec psy tez żyją w miescie. Czy szanownemu
                        paniu chce sie zastanawiac i martwic o to jak utylizowane są jego
                        własne odchody? Nie? No własnie. Dlaczego wlasciciele psów powinni
                        to robic? Do tego trzeba specjalistycznej wiedzy, systemu, techniki.
                        Wlasciciel psa powinien po psie posprzątac. Reszta juz do niego nie
                        należy. Tak jak do wiekszosci ludzi nie należy przejmowanie sie, co
                        dzieje sie z ich kupą.

                        > Nie. O odpowiedzialnosci za siebie, psa i moze jeszcze drugiego
                        > czlowieka moze tylko swiadczyc fakt, ze sie mimo calej swej
                        milosci
                        > do psa (ja tez psy lubie) mozna sie powstrzymac od jego kupna, gdy
                        > nie ma sie warunkow do tego, aby do porzadnie trzymac. I do tego
                        > nalezy tez utylizacja jego odchodow.
                        • Gość: em Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 11:07
                          Obowiazkiem kazdego wlasciciela psa jest postepowania w taki sposob,
                          aby fakt posiadania zwierzaka nie byl uprzykrzaniem zycia innych
                          czlonkow spoleczenstwa. Do tego nalezy utylizacja jego odchodow, o
                          ktora musisz zadbac zgodnie z obowiazujacym prawem. Nie interesuje
                          mnie, czy bedziesz wsiadal natychmiast na rower i jechal zakopac ja
                          w lesie czy spuscisz psia kupe przez wlasna toalete. Nie jestes w
                          stanie tego zrobic - nie kupuj psa. Kropka.
                          • kj31 Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic 09.04.08, 11:25
                            Nieprawda. Utylizacja kupy mojego psa nie jest moim obowiązkiem. Jej
                            posprzątanie owszem. No proszę, wywiązuję się z moich obowiazków, a
                            tu ciągle mało. To chyba mozna zrozumiec przekorną postawę wielu
                            włascicieli psów. Sprzątają, a i tak ich sie opieprza. Przykre. To
                            chyba wynika z wrednego charakteru wrogów psów.


                            Gość portalu: em napisał(a):

                            > Obowiazkiem kazdego wlasciciela psa jest postepowania w taki
                            sposob,
                            > aby fakt posiadania zwierzaka nie byl uprzykrzaniem zycia innych
                            > czlonkow spoleczenstwa. Do tego nalezy utylizacja jego odchodow, o
                            > ktora musisz zadbac zgodnie z obowiazujacym prawem. Nie interesuje
                            > mnie, czy bedziesz wsiadal natychmiast na rower i jechal zakopac
                            ja
                            > w lesie czy spuscisz psia kupe przez wlasna toalete. Nie jestes w
                            > stanie tego zrobic - nie kupuj psa. Kropka.
                            • Gość: em Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 11:40
                              > Nieprawda. Utylizacja kupy mojego psa nie jest moim obowiązkiem.
                              Jej
                              > posprzątanie owszem. No proszę, wywiązuję się z moich obowiazków,
                              a
                              > tu ciągle mało. To chyba mozna zrozumiec przekorną postawę wielu
                              > włascicieli psów. Sprzątają, a i tak ich sie opieprza. Przykre. To
                              > chyba wynika z wrednego charakteru wrogów psów.

                              Nie mozesz trzymac zwierzecia, ktorego odchodow nie mozna
                              zutylizowac. Jesli prawo zabrania wrzucania psich odchodow do
                              zwyklych koszy na smieci, to musisz pozbywac sie tych odchodow inna
                              (legalna) droga. Jesli nie jestes w stanie tego robic, to nie
                              powinienes miec psa. Ale widze, ze egoizm niekiedy jest wiekszy.
                              Twoj sasiad tez nie jest winny temu, ze miasta nie ustawiaja
                              specjalnych pojemnikow na psie odchody. Mimo to musi tolerowac
                              odchody twojego psa przed swym blokiem, bo "pies jest najlepszym
                              przyjacielem czlowieka". Wg. twojego rozumowania dopuszczalne jest
                              tez smiecenie na ulicy w tych miejscach, gdzie w poblizu nie ma
                              kosza na smieci....sancta simplicitas.
                              Co wlasciciele psow, ktorzy nie sprzataja, nie czynia tego z
                              przekornosci (co jak co, ale w przekornosci to POlacy sa mistrzami)
                              ale po prostu bo im sie nie chce i jeszcze sie obrazaja, jak sie im
                              zwroci uwage. W takim momencie chcialoby sie tylko powtorzyc pewna
                              scenke z "Dnia Swira".
                              • kj31 Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic 09.04.08, 11:57
                                A kto powiedział, ze wrzucam do zwyklych koszy? Wrzucam do psich
                                koszy(które zresztą współfinajsuję nie po to, zeby z kuupą wracac do
                                domu)... Sam jestes Polakiem, stąd chyba ta przekora zadziorna.
                                Proponuję wziąć inicjatywe w swoje ręce i samemu zacząc egzekwowac
                                to prawo, które tak świetnie znasz, bo na więcej raczej nie mozesz
                                liczyc jak posprzątanie kupy psiej przez własciciela i wrzucenie jej
                                do kosza...najczęściej zwykłego. Czy Ci sie to podoba czy nie.
                                >
                                > Nie mozesz trzymac zwierzecia, ktorego odchodow nie mozna
                                > zutylizowac. Jesli prawo zabrania wrzucania psich odchodow do
                                > zwyklych koszy na smieci, to musisz pozbywac sie tych odchodow
                                inna
                                > (legalna) droga. Jesli nie jestes w stanie tego robic, to nie
                                > powinienes miec psa. Ale widze, ze egoizm niekiedy jest wiekszy.
                                > Twoj sasiad tez nie jest winny temu, ze miasta nie ustawiaja
                                > specjalnych pojemnikow na psie odchody. Mimo to musi tolerowac
                                > odchody twojego psa przed swym blokiem, bo "pies jest najlepszym
                                > przyjacielem czlowieka". Wg. twojego rozumowania dopuszczalne jest
                                > tez smiecenie na ulicy w tych miejscach, gdzie w poblizu nie ma
                                > kosza na smieci....sancta simplicitas.
                                > Co wlasciciele psow, ktorzy nie sprzataja, nie czynia tego z
                                > przekornosci (co jak co, ale w przekornosci to POlacy sa
                                mistrzami)
                                > ale po prostu bo im sie nie chce i jeszcze sie obrazaja, jak sie
                                im
                                > zwroci uwage. W takim momencie chcialoby sie tylko powtorzyc pewna
                                > scenke z "Dnia Swira".
                                • Gość: em Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.hist.amu.edu.pl 09.04.08, 12:09
                                  Nie jestem zadziorny, ale nie lubie, kiedy ktos nie respektuje mojej
                                  sfery wolnosci, spokoju oraz zasad czystosci na osiedlu. Jak mialem
                                  psa, sam wyrzucalem jego kupy do smietnika pod blokiem. Psie odchody
                                  w normalnych koszach na smieci to faktycznie zly pomysl, ale dlugo
                                  nie powod, aby twierdzic, ze brak specjalnych pojemnikow rowna sie
                                  przyzwoleniem na dekorowanie trawnikow psimi pozostalosciami.
                                  • kj31 Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic 09.04.08, 12:12
                                    Zgadzam się. W 100%.


                                    Gość portalu: em napisał(a):

                                    > Nie jestem zadziorny, ale nie lubie, kiedy ktos nie respektuje
                                    mojej
                                    > sfery wolnosci, spokoju oraz zasad czystosci na osiedlu. Jak
                                    mialem
                                    > psa, sam wyrzucalem jego kupy do smietnika pod blokiem. Psie
                                    odchody
                                    > w normalnych koszach na smieci to faktycznie zly pomysl, ale dlugo
                                    > nie powod, aby twierdzic, ze brak specjalnych pojemnikow rowna sie
                                    > przyzwoleniem na dekorowanie trawnikow psimi pozostalosciami.
            • kj31 Re: logika ma rację, ale... 09.04.08, 08:42
              Mądra wypowiedz o tej bombie ekologicznej z kup popakowanych w
              woreczki foliowe! Sama mam psa, goldena we Wrocławiu. Sprzątam, bo
              uważam, że każdy powinien to robic. Ale od jakiegos czasu z
              niepokojem myslę, że faktycznie mogę paradoksalnie sie przyczynic do
              pogorszenia całej sprawy przez to moje sprzątanie. Fakt, zamykam
              kupę w foliowy woreczek. Bo w co innego sprzątac? Pare lat temu
              bylam w Szwajcarii przez kilka miesiecy i zaobserwowałam, ze co
              kilkaset metrów stoi zielony kubeł na psie odchody z czarnymi
              woreczkami. Rano przejeżdza samochód i opróżnia zawartośc i gdzies
              to wywozi. Nie wiem dokładnie jak to działa i jak sie te odchody
              utylizuje. Ale ludzie naprawde sprzątają tam po psach i nikt nie
              robi problemu, ze to w foliowe woreczki. Wszystko wydaje się byc
              bardzo dobrze zorganizowane. Mam tez zupełnie inne spostrzeżenie z
              Wiednia, w którym tez spedziłam dłuższy okres czasu. Miasto wydaje
              sie byc osrane do granic mozliwosci! Oni tam mają specjalne
              poodgradzane skwerki, gdzie własciciele psów wchodzą i czekają, az
              sie pies załatwi. Raczej nei zdają egzaminu, poniwaz trawniki
              wygladają jak wygladają. Moim zdaniem każdy własciciel psa powinien
              sprzątac. Ktos inny powinien sie zatroszczyc, żeby z tego bomby
              ekologicznej nie było. Kto? Nie wiem.
              • Gość: snajper Re: logika ma rację, ale... IP: 81.200.20.* 09.04.08, 09:03
                ja w sprawie tych skwerow dla psow. mieszkam w Moskwie i tu tez
                praktykuje sie te ogrodzone skwerki , ale na prawde nie zbyt to
                zdaje egzamin, bo.np. ide rano na skwerek ze swoja labradorka , a
                tam juz jest np. stafford, czy nawet nie wiem pekinczyk , z ktorym
                moj pies sie nie przyjazni, i po koncepsji.nie wejde juz tam , a psu
                nie wytlumacze przeciez , poczekaj z kupa , az oni wyjda. ni
                zalatwia sie na trawniku oczywiscie. tak zbieram odchody , ale tez w
                woreczek foliowy i tez wyrzucam do normalnego kosza na smieci
                • Gość: borewicz Re: logika ma rację, ale... IP: 195.47.201.* 09.04.08, 16:10
                  Jak czytam Wasze relacje odnoszę wrażenie, że wszyscy właściciele psów sprzątają
                  po swoich czworonogach!! A patrząc jak wyglądają nasze trawniki i
                  chodniki(!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) wrażenie jest zupełnie inne.

                  Nie zrozumcie mnie źle, piesek to super przyjaciel człowieka itd. Uwielbiam psy.
                  Jak mialem psa (zdechl ze starosci) zakopywałem jego odchody.

                  Trawnik przed domem rósł jak marzenie:-D

                  Polecam sprawdzić.

            • Gość: bunia Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: 88.220.79.* 09.04.08, 09:48
              Droga logiko,
              coś nie bardzo z tą logiką... Lepsze usmażone kupy w pojemniku, czy
              na rękawie grzebacza śmietnikowego niz na butach moich dzieci- to
              jest dopiero SMROD- jak trzeba to umyć. U mnie pod domem stoi kilka
              huśtawek, karuzela, ławki itp. Stoi również pojemnik na psie
              odchody. Ale właściciele psów z dziwnym uporem pozwalają swoim
              pupilkom załatwiać się pod huśtawką i żadnemu nie przyjdzie do głowy
              sprzątnięcie po psie. A na moje uwagi, ironizują i rzucają
              wulgaryzmami. Kocham psy ale dochodzę do wniosku, że z właścicielami
              jest coś nie tak, psia logika?
              • kj31 Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic 09.04.08, 09:53
                To sie okaże czy lepsze usmazone jak wybuchnie jakas epidemia. Wiec
                jednak jest w tym troche logiki.


                Gość portalu: bunia napisał(a):

                > Droga logiko,
                > coś nie bardzo z tą logiką... Lepsze usmażone kupy w pojemniku,
                czy
                > na rękawie grzebacza śmietnikowego niz na butach moich dzieci- to
                > jest dopiero SMROD- jak trzeba to umyć. U mnie pod domem stoi
                kilka
                > huśtawek, karuzela, ławki itp. Stoi również pojemnik na psie
                > odchody. Ale właściciele psów z dziwnym uporem pozwalają swoim
                > pupilkom załatwiać się pod huśtawką i żadnemu nie przyjdzie do
                głowy
                > sprzątnięcie po psie. A na moje uwagi, ironizują i rzucają
                > wulgaryzmami. Kocham psy ale dochodzę do wniosku, że z
                właścicielami
                > jest coś nie tak, psia logika?
              • Gość: Finia Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 12:27
                Rozumiem Twoje niezadowolenie ale nie rozumiem też jakim cudem tak
                siędzieje. U mnie po 1.) jest zakaz wyrpowadzania psów w obrembie
                podwórka a po 2.) plac zabaw jest ogrodzony niskim płoteczkiem więc
                nawet niechcący żaden pies tam nie nafajda. Inna sprawa to brak
                wyobrażni i kultury u osób które pozwalają swoim psom załatwiać się
                pod huśtawką dla dzieci. jednak nie należy generalizować ze wszyscy
                posiadacze psów specjalnie wybierają takie miejsca na toalety dla
                swoich pupilów.
            • Gość: łodzianka Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.toya.net.pl 09.04.08, 11:05
              Polacy są hipokrytami. Tak naprawdę swoje kompleksy i niedowartościowanie załatwiają poprzez sprawienie sobie psa. Najlepiej dużego i groźnego. A jak wyobrażenia nie pokrywają się z rzeczywistością pieska porzucamy a w najlepszym(?) wypadku oddajemy do schroniska. A tam ścisk,bo brak pieniędzy itp. O usypianiu nie ma mowy, bo to niehumanitarne! Znowu ta hipokryzja. Władza lokalna sprawę bagatelizuje, bo porusza się limuzynami lub walczy o stołek. A przecież można zwrócić się do UE o fundusze na sprzęt w imię dbałości o czystość i ekologię (skoro tak jak w Łodzi zwolniono posiadaczy psów z płącenia podatków) A przede wszystkim zapytać cywilizacje zachodnie jak uporałysię z tym problemem. Tylko jak oczekiwać tego typu działań od "sarmatów"?
            • Gość: Qwerty Re: Miasta nie są przygotowane do utylizacji psic IP: *.chello.pl 09.04.08, 12:45
              Piszesz tak jakbyś miał psa i nie sprzątał po nim! Jeśli ja nie mam psa i mi te psie kupy ranią mój zmysł estetyczny - powodują porażenie nosa lub poprostu przeszkadzaja bo nie mogę 2,5 letniego dziecka puścić na trawnik...To uważasz że Ja mam sprzątać po cudzych psach?
              A kwiestia zbierania psich odchodów czy koszy na nie to jest problem ludzi którzy mają psy! Zawsze można wyjść z jakąś inicjatywą społeczną!
              Logiki to Ty nie masz za grosz nie mówiąc już o rozumowaniu indukcyjnym tudzież dedukcyjnym.
              Na przyszłość postudiuj trochę logiki to taka dziedzina matematyki!
        • Gość: mam psa w bloku Powinno się zabronić posiadania auta w bloku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 02:22
          Jak ktoś nie ma garażu, to niech jeździ autobusem, zamiast parkować na osiedlowym trawniku.
          Powinno się zabronić palenia papierosów w bloku, na balkonach także. Dlaczego mam wdychać dym z fajek sąsiada?
          Powinno się zabronić majsterkowania w bloku - pracowałam w nocy, wracałam do domu koło 5 rano, szłam spać koło 6, a koło 8 rano sąsiad włączał wiertarkę.
          Najlepiej zabronić wszystkiego. Na szczęście komuna się skończyła i żeby komuś czegoś zabronić, trzeba mieć poważny powód. Nie wystarczy, że ktoś nie lubi psów albo ich właścicieli.
          • wnukstalina Re: Powinno się zabronić posiadania auta w bloku 09.04.08, 06:48
            Ja jako wnuk z prawego łoża Ojca Narodów ci mówię, że jak sobie
            kupisz własny dom, to wolnoć Tomku... a w bloku masz szanować ciszę
            i świeże powietrze sąsiada.
            Karać, karać, karać ... jak w Niemczech, dotkliwie, pieniężnie. A
            jak nie płaci komornik i ściganie do piątego pokolenia.
    • cartahena Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 06.04.08, 23:24
      Niestety, nie wszyscy dbaja o czystosc we wlasnym mieszkaniu, a co
      dopiero w miejscach publicznych. Mnie tez bardzo mierza psie kupy na
      trawnikach i chodnikach. Strasznie sie duzo tych psow namnozylo w
      miastach. Moda jakas, czy co? Czy fakt posiadania psa powoduje, ze
      ktos jest bardziej dowartosciowany? I nie chodzi mi o samotne
      emerytki, ani o male dzieci, ktorym czasem zwierze jest potrzebne w
      procesie wychowawczym, ale jak widze wyrosnietego osilka 18-letniego
      z jakims bokserem, to nachodzi mnie mysle, ze jednak to
      pewna "moda". A cala reszta musi ogladac odchody.
      • x-magda-x coś Ci się pomyliło 07.04.08, 13:37
        To jest wątek o sprzątaniu, a nie o tym, po co ludzie mają psy. A po
        co mają samochody? A dzieci? Takich pytań się w ogóle nie zadaje.
        Żyj i pozwól żyć innym.
        A ludzie nie sprzątają, bo im się nie chce. Oto całe wytłumaczenie.
            • inzynier2 Potrzebne są mandaty dla tych co nie sprzątają 08.04.08, 12:26
              Ludzie nie sprzątają po swoich psach, bo im się nie chce i nie mają
              elementarnego poczucia higieny i estetyki. Potrzebne są przepisy
              nakazujące sprzątanie i policjanci piszący solidne mandaty karne.
              Zapłaciwszy mandat właściciel psa nauczy się, że musi po nim
              sprzątać.
              • Gość: Quinta-Feira Re: Pieniadze IP: 88.220.32.* 08.04.08, 19:57
                Co to za podatek? 20 zł na rok to jest podatek? To jest śmiech na
                sali. Jeśli chcesz mieć czworonoga w bloku mieszkalnym, to czy
                spytałeś sąsiadów, czy życzą sobie takiego sąsiedztwa. A może sobie
                nie życzą codziennie kłaków na wycieraczce po liniejącym psie?
                Są już tacy, którzy mają w mieszkaniu trzy psy. Wiecie ile gówna one
                produkują w skali miesiąca? Czy wiecie, że w Warszawie psy produkują
                codziennie 5 ton (5000 kg) psiego gówna? Zasramy tę naszą biedną
                Ziemię. I ktoś tu mówi ,że płaci podatek. Walnij się człowieku w
                czoło!
                    • kj31 Re: A ja nauczyłem psa siadać na sedesie i mam św 09.04.08, 10:15
                      Gość portalu: Sprytny napisał(a):

                      dobre :). A jak nauczyc suke?



                      > spokój. Od pewnego czasu już nawet nie chce mu się wychodzić na
                      dwór to nawet
                      > rzadziej go teraz wyprowadzam.
                      > Wody jeszcze nie umie spłukać, ale jakbym wymienił spłuczkę na
                      jakąś prostszą t
                      > o
                      > i z tym miałbym spokój.
                        • Gość: he he Re: Pieniadze IP: *.chello.pl 09.04.08, 00:22
                          może u Ciebie nie sprząta codziennie, u mnie jest inaczej... poza
                          tym, to już jest chore, właściciele psów powinni biegać po całej
                          klatce i zbierać sierść swoich pupili i ogólnie powinni przepraszać,
                          że żyją... kraje zachodnie jeszcze w co najmniej jednej kwestii
                          różnią się od Polski w traktowaniu zwierząt ogólnie, w opiekowaniu
                          się nimi, traktowaniu ich jak przyjaciół a nie wroga publicznego nr
                          1, schroniska nie są przepełniane a pracownicy dbają o to, aby
                          zwierzęta zostawały szybko i do dobrych domów adoptowane

                          może i nie mieszkasz w Polsce ale zaściankowe podejście do zwierząt
                          nadal w Tobie pozostało
                          zwierzęta w Polsce i tak mają cieżkie życie, praktycznie zero praw i
                          właśnie przez takich ludzi jak Ty nie będzie im w tym kraju lepiej,
                          bo przecież w tym kraju tylko człowiek ma do wszystkiego prawo...

                          p.s. nie jestem przeciwnikiem sprzątania psich kup, ale nie podoba
                          mi się też ciągły atak na właścicieli psów, nie dziwię im się, że w
                          atmosferze nagonki robią nam na złość i nie sprzątają po swoich
                          zwierzętach
                          CZŁOWIEKU
                          pewnie ten problem można byłoby rozwiązać inaczej, ale przecież
                          lepiej się pokłócić, zwyzywać od brudasów... a problem i tak
                          pozostaje
                          • Gość: ad Re: Pieniadze IP: *.chello.pl 09.04.08, 06:54
                            No racja, niestety. Pozwolcie mi wejsc z psem do parku, na plaze w
                            sezonie (rano lub poznym wieczorem - pies w upale sie meczy), do
                            pub'u (pies grzecznie lezy, nie wadzi nikomu), do sklepu nie chce,
                            ale do takiej drogerii to juz czasami chcialabym moc wejsc z psem.
                            Pozwolcie mojemu psu wykapac sie w jeziorze, z dala od plywajacych
                            dzieci.
                            Z psem nic mi nie wolno. Mam tez klopot z kupami innych psow, w
                            ktore moj pies potrafi wpasc w czasie zabawy, mam klopot z zarciem
                            wyrzucanym przez okno przez milosnikow kotow, ze szklem z rozbitych
                            butelek po piwie. Nawet nie wiecie, ile pampersow i zuzytych
                            chusteczek higienicznych moj pies potrafi znalezc w krzakach.
                            Kupy i tak sprzatam. Ale tylko w okolicach zabudowanych. W lesie i
                            na lakach za miastem nie ma kosza i nikt mnie nie zmusi do chodzenia
                            z pelnym workiem kilka kilometrow.
                            Myslicie, ze zaczniemy zbierac kupy i swiat wokol was olsni zywa
                            zielenia? Chetnie zaplace wiecej tego podatku, ale nich to idzie na
                            sluzby porzadkowe, niech sprzataja oprocz kup tez te resztki
                            jedzenia, butelki, zyzyte prerwatywy, strzykawki itp.
                            • Gość: snajper Re: Pieniadze IP: 81.200.20.* 09.04.08, 09:48
                              swieta raqcja! mam takie wrazenie , ze wlasciciele psow maja tylko
                              same obowiazki i zadnych praw. a pozostala czesc obywateli , ktorzy
                              nie maja psow maja tylko wymagania i prawa.jezeli ktos z tego
                              forum , kto nie ma psa nigdy w zyciu nie wyrzucil na ulice jekiegoos
                              odpadka , ktory nalezaloby wrzucic do kosza na smieci , to niech
                              wezmie kamien i pierwszy rzuci go we mnie1 Nie wierze , ze wszyscy
                              ci ktorzy nie maja psow czy kotow sa tacy swieci! niech to diabli!
                              • porbar Re: Pieniadze 09.04.08, 10:25
                                właściciele psów płacą podatki. Niby duże miasta są najbardziej zapaskudzone,
                                ale tez i psów jest więcej, więc i więcej kasy z podatków. Ale jakoś nikt nie
                                wpada na pomysł postawienia pojemników na psie kupy (na co idzie ta kasa? chyba
                                podatek z 10-20 psiaków starczy na postawienie kosza, a jak nie to podnieść te
                                opłaty - ja chętnie dołożę). Rozwiązanie tego problemu jest konieczne, ale
                                potrzeba jakiś systemowych działań. Samo karanie nie wystarczy, jeśli nie ma
                                możliwości uniknięcia popełniania wykroczenia. Zwykłe kosze są w znacznym
                                oddaleniu od siebie (a do nich i tak nie wolno wrzucać kup - to co? mandacik za
                                kupkę na trawie, czy mandacik za kupkę w koszu?) a pojemników na psie odchody
                                brak. Wrocław stać na budowę fontanny za 20 milionów bo miasto będzie ładniej
                                wyglądało. Ale na pojemniki na psie kupy już nie (chociaż pewnie taniej by
                                było). Karać za niesprzątanie można dopiero po stworzeniu możliwości posprzątania...
                                • Gość: mam_psa podniesc i egzekwowac podatek od psa,kto jest za? IP: 217.153.60.* 09.04.08, 13:00
                                  przejrzałem całą dyskusję i widzę jedno rozwiązanie
                                  trzeba podnieść podatki za posiadania psów, egzekwować ich płacenie, a za te
                                  pieniądze opłacić sprzątanie kup przez odpowiednie miejskie służby

                                  na terenach prywatnych (ogrodzone osiedla) oczywiście sprawa spada na
                                  wspólnotę/spółdzielnię, żeby to zorganizować

                                  ja nie wierzę, że zaczniemy sprzątać po psach, ale myślę, że płacenie jest
                                  szansą na rozwiązanie tej sprawy

                                  a poza tym, to kupy na chodniku w Warszawie to ja już dawno nie widziałem. a te
                                  na trawnikach chyba aż tak nie przeszkadzają, bo przecież bo trawnikach ludzie
                                  nie chodzą (nie mówię o parkach, bo to jest osobna sprawa)

                                  a na koniec: mnie jako wlasciela psa duzo bardziej drażnią wydeptane trawniki,
                                  potluczone butelki na chodnikach i smieci wyrzucane w lasach :-/

                • Gość: obserwator2 Re: Pieniadze IP: *.spray.net.pl 08.04.08, 21:15
                  Gość portalu: Quinta-Feira napisał(a):
                  > codziennie 5 ton (5000 kg) psiego gówna? Zasramy tę naszą biedną
                  > Ziemię.
                  Z rozpędu oratorskiego, to chlapnęłaś jak krowa na beton.
                  Odchody to nawóz. Źródło życia. Niech tylko zrobi się cieplej,
                  spadnie deszczyk, trawa wyskoczy w górę, a kupy znikną, nie dlatego
                  tylko, że się schowają w trawie, ale że tę trawe zasilą.

                  Nieszczęściem to sa kupy na chodnikach. Ale trawniki, na ogół (jeśli
                  nie są mikrotrawniczkami mającymi "obsłużyć" setki psów),są we
                  wspaniałej sybbiozie z psami.
                  • Gość: ech Re: Pieniadze IP: 80.48.4.* 08.04.08, 21:28
                    Odchody to nawóz. Źródło życia. Niech tylko zrobi się cieplej,
                    spadnie deszczyk, trawa wyskoczy w górę, a kupy znikną, nie dlatego
                    tylko, że się schowają w trawie, ale że tę trawe zasilą.

                    Trawa bez tego zasilacza będzie jeszcze lepiej rosła.Niech pies sra Ci na Twój
                    balkon to go zasili a i przy okazji bedzie Ci w chacie pachniałao.Jedne gówna
                    sie rozłożą ale na ich miejsce jest tona innych świeżych.
                    • Gość: obserwator2 Re: Pieniadze IP: *.spray.net.pl 08.04.08, 22:50
                      Człowieku, nie irytuj się!

                      Nie mam psa i nie dlatego bagatelizuję problem, że mam w tym interes.
                      Napisałem, że na osiedlach nadmiernie zagęszczonych problem powstaje.
                      Tu gdzie mieszkam (a jest to Śródmieście) jest dużo trawników w
                      stosunku do ludzi i psich kup, mimo, że nie sprzątane, właściwie się
                      nie widzi.
                          • larson Re: Pieniadze 09.04.08, 11:59
                            Gość portalu: antyk. napisał(a):
                            > Może tu:
                            >
                            > antykynoterrorysta.blox.pl

                            Byłeś już u lekarza ze swoją obsesją? Bo to się może da wyleczyć.
                            Albo jeszcze lepiej - weź sobie psa ze schroniska, zobaczysz jak to
                            zwierzę potrafi ukoić skołatane nerwy. No i będziesz miał mniej
                            czasu na pisanie bloga, a to jest chyba największa korzyść.
                        • kewiz Re: Pieniadze 09.04.08, 14:47
                          Tepy bydlaku, ja tez place podatki, ale nie znaczy to, ze wolno mi srac i szczac
                          wszedzie tylko dlatego, ze je place! Jak jestes taki cwany to pozwol psu srac i
                          szczac w domu do kwiatow i nie sprzataj tego. Ty tepy jeb...ty idioto.
                • Gość: isse Re: Pieniadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 00:38
                  > Co to za podatek? 20 zł na rok to jest podatek?
                  Jeśli to zam mało, to trzeba podwyższyć podatek. 200 złotych miesięcznie
                  wystarczy na posprzątanie? Proszę uprzejmie, mogę płacić. Ale na pewno nie będę
                  i płacić i sprzątać, zwłaszcza, że nie ma ani czym, ani gdzie wyrzucić.

                  >Zasramy tę naszą biedną Ziemię.
                  Naprawdę, nie mieszaj do tego psów. Gdyby nie ludzie, ziemia byłaby niepokalana.
                  To ludzi jest za dużo, bo bez opanowania się mnożą, nie innych zwierząt.
                • Gość: Rui Re: Pieniadze IP: *.piasta.pl 08.04.08, 23:07


                  "Niech każdy kto ma psa płaci 200zł podatku na miesiac a znajdzie się firma która
                  sie tym zajmie.Tylko niech płaci kazdy, bo płaci znikoma liczba właścicieli
                  piesków."
                  Jasne. A może od razu 2000 zł miesięcznie. A ciebie za takie debile pomysły to
                  obłożyć podatkiem za używanie tlenu.
                  A powiedzcie mi ile widzieliście psich toalet wybudowanych w miastach?
            • Gość: Rui Re: coś Ci się pomyliło IP: *.piasta.pl 08.04.08, 22:54
              A ja śmiem twierdzić, że nie sprzątają, bo się wstydzą. Nie chcą garściować ręką
              goowna przez reklamówkę. Nie każdy wie, że są takie fajne urządzonka do
              zbierania odchodów. A w ilu sklepach zoologicznych widzieliście coś do
              sprzątania oprócz zwykłych łopatek?
          • Gość: xxx Re: coś Ci się pomyliło IP: *.washdc.east.verizon.net 08.04.08, 19:55
            Nie sprzataja, bo sa niewychowani... W cywilizowanych krajach ludzie to robia od
            dawna, a przeciez tez chyba sie brzydza odchodow? Czy moze tylko mieszkancy
            Europy Wschodniej maja wstret do odchodow i dlatego wola po nich sie przechadzac?
            Tak na serio, to jest to jedna z pierwszych rzeczy, ktora rzuca sie czlowiekowi
            w oczy (i w nos niestety), gdy przyjezdza do Polski... To sie nazywa brak
            kultury osobistej.
            • Gość: nie do wiary!!! Re: coś Ci się pomyliło IP: *.ksi-system.net 08.04.08, 22:01
              w cywilizowanych krajach sa tez miejsca, gdzie mozna wyprowadzac psy! a w
              Polsce? nie ma! w cywilizowanych krajach sa kosze na psie kupy! a w polsce? nie
              ma! czy ktos z tutaj jest wlascicielem psa? chyba nie. a ja jestem. i wyobrazcie
              sobie ze sprzatam kupy z chodnikow, z trawnikow nie sprzatam. a gdzie
              wyrzucam??? do zwyklych koszy na smieci. az mi glupio za kazdym razem jak
              wrzucam torebke do takiego kosza. sa ludzie ktorzy pozniej zajmuja sie
              segregacja tych smieci. a gdzie mam wyrzucac? moze wlozyc do torby albo do
              kieszeni? i zaniesc do domu? problemem jest brak koszy na psie kupy. a o
              torebkach przy koszach juz nie wspomne. nosze swoje. A jak na trawniku mam kosz
              na psie kupy to kupy mojego psa laduje w tym ze koszu. ludzie z psami zyja od
              wiekow i nikt nam tego nie zabroni. a o psie kupy miejcie pretensje to wladzy,
              ktorej nie chce sie postawic koszy na psie kupy. albo inaczej, po co stawiac
              jak i tak zepsuja. no to jak zepsuja to k... stawiamy nastepny. nie po to place
              podatki!
      • Gość: Paweł Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.chello.pl 08.04.08, 11:47
        Mam 27 lat, mam psa wziętego ze schroniska, kundla który miał ciężkie życie, psa
        starego, chorego, wymagającego opieki, leków. Gdybym go nie wziął pewnie już by
        dawno został uśpiony a tak ma dom, jedzenie i co najważniejsze ludzi, którzy go
        kochają. Spróbuj może ulec takiej modzie bo może ona dawać wiele radości.
        • Gość: Eqonix Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.toya.net.pl 08.04.08, 21:27
          A ja mam w domu syna, zdrowego dorodnego, który za ok 17 lat zacznie płacić
          podatki by żyło się lepiej wszystkim!!!!!! Ale nawet w parku, ba!, nawet na
          parkowym placu zabaw wejście na trawnik to wejście w psią KUPĘ!!!!!!! Ma ten mój
          syn prawo do biegania po trawie w parku ma on przyzwolenie społeczne ale srania
          na środku trawnika nie uskutecznia!!!!! Podobnie z sikaniem!!!!! Jak się odleję
          pod drzewem to mi wlepią mandat!!!! Za zanieczyszczanie!!!! A pies to ma mocz
          inny??? Uważam, że posiadanie psa w mieście jest luksusem i to często wiążącym
          się z psią krzywdą. Żona prowadzi salon pielęgnacji psów i ostatnie kilka
          miesięcy wierciła mi dziurę w brzuchu, że pies, że nas stać, że byłaby wizytówka
          jakąś dla salonu bo się klienci pytają czy ma psa itp. Powiedziałem NIE!!! W
          mieście nie będę miał psa, nie będę wychodził na pseudo trawnik i tam pozwalał
          swojemu psu na defekacje i może i bym zbierał to gó.. po tym psie ale nie widzę
          nic przyjemnego w wychodzeniu przed blok z psem tylko po to aby się zesrał.
          Szkoda mnie i tego psa. A wracając do właścicieli czworonogów to egoistycznych
          świń jest wśród nich 90% reszta to pasjonaci i do nich nic nie mam. Do tych 90%
          mam jednak wielkie ALE, bo męczą te psy nie poświęcając im wymaganego czasu.
          Posiadanie przez nich psa jest nawykiem z przeszłości, często wiejskiej,
          fanaberią, nieprzemyślanym kompletnie widzimisię lub przejawem konsumpcjonizmu.
          Dlatego podatki od psa powinny wynosić 2000PLN rocznie albo więcej a z tych
          pieniędzy organizowana miejska grupa sprzątaczy psiego gówna, kosze na odchody
          oraz torebki, psia policja, dofinansowanie schronisk oraz akcja informacyjna w
          szkołach. Tylko tyle i aż tyle.
            • Gość: Crom Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: 82.177.11.* 09.04.08, 09:19
              Cóż za inteligentna wypowiedź... Tak, na pewno pali, śmieci, jest łysy i pije w
              bramie. Argumenty z powietrza! To oczywiste, że śmiecenie jest naganne, ale o
              tym wszyscy wiedzą. Poza tym nie o tym jest temat dyskusji. Jest o psich kupach,
              a jest dlatego, że do niektórych jeszcze nie dotarło, że je trzeba sprzątać, tak
              samo jak nie należy wyrzucać śmieci na trawnik.
          • czerwony_burak Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 09.04.08, 10:37
            > Posiadanie przez nich psa jest nawykiem z
            > przeszłości,
            > często wiejskiej,

            A nieczesto jakiej?
            Przysrac komus, czyli zdefekowac sie chcielismy,
            w przestrzeni publicznej? Wyleczyc komplek-siki?

            Bardzo mnie ciekawi z jakich metropolii
            kamienia lupanego wywodza swoja genealogie
            tacy madrale.

            Pewnie ich przodkowie to Flintstones, ktorzy
            prowadzali dinozaura na smyczy i jezdzili samochodzem
            z kamienia do roboty w zakladzie kamieniarskim?


            Nawyk niecywilizowanego wydzierania sie w miejscu publicznym i chodzenia do
            sklepu spozywczego wyniesli
            z przeszlosci polowan i zbieractwa w puszczy.
      • rikol ludzie smieca gorzej niz psy 08.04.08, 11:55
        Jesli ludzie nie maja zadnych skrupulow, zeby zostawic w lesie stara lodowke czy
        nawet samochod (ktore sa toksyczne dla srodowiska, zatruwaja wode itd.), czy
        mozna sie spodziewac, ze beda sprzatac po psie? Wlasne podworko sprzataja, ale
        za plotem to juz 'niczyje' i mozna tam smiecic.
        Poza tym psia kupa uzyznia teren, wiec dziala pozytywnie;)
        Sa tez problemy zwiazane ze sprzataniem. Sama kupa rozlozy sie szybko, jesli
        jednak ktos to wezmie do foliowego worka i zawiaze, powstanie dodatkowy smiec
        (ten worek), ktory nie rozklada sie przez setki lat. Juz lepsze sa papierowe
        worki czy lopatki, ale to z kolei moze przemakac. Kolejny problem to ilosc
        smietnikow na ulicach. Ile razy zdarzylo komus niesc smiec 50 czy 100m i zadnego
        smietnika na horyzoncie? Z psia kupa jest bardziej nieprzyjemnie niz z papierkiem.

        Ostatnia kwestia, poruszana przez wlascicieli psow - podatek za posiadanie psa.
        Z tego, co mi wiadomo, ani jeden grosz z tego podatku nie idzie na psy. Wiec na
        co sa przeznaczane te pieniadze? Po co sie placi podatki? Na 50 tysiecy
        sluzbowych limuzyn, ktore panstwo oplaca w Polsce? Sens podatku jest taki, ze
        obywatel placi, ale za to cos dostaje. W przypadku tego podatku psy nie dostaja nic.
        • ludwikdorn Re: ludzie smieca gorzej niz psy 08.04.08, 18:48
          Trochę racji w tym jest - skoro jest podatek, to powinien być na coś
          przeznaczany. Na przykład na służby sprzątające psie kupy. Ale to tylko pobożne
          życzenie, póki co jest tak, że prawo nakazuje po psie sprzątać, więc właściciele
          sprzątać powinni. Nie chcesz płacić podatku ani sprzątać - to nie miej psa, tak
          jak ja nie mam, problem rozwiąże się sam.
        • Gość: Dragusiowa Re: ludzie smieca gorzej niz psy IP: *.gprs.plus.pl 08.04.08, 19:02
          Zgadzam się całkowicie z Tobą, dodam jeszcze, ze ludziom
          przeszkadzaja psie kupy, ktore szybko znikaja..a nie przeszkadzaja
          czasami porozbijane butelki, porozrzucane resztki jedzenia czy
          kawaly chleba niby dla golebi????

          sama mam psa i nie zamierzam sprzatac bo raz place podatek za niego,
          dwa idac na spacer musze robic slalom wrod odpadkow jedzenia.
        • Gość: sqwind Re: ludzie smieca gorzej niz psy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:07
          "Ostatnia kwestia, poruszana przez wlascicieli psow - podatek za
          posiadanie psa.
          Z tego, co mi wiadomo, ani jeden grosz z tego podatku nie idzie na
          psy. Wiec na
          co sa przeznaczane te pieniadze? Po co sie placi podatki? Na 50
          tysiecy
          sluzbowych limuzyn, ktore panstwo oplaca w Polsce? Sens podatku jest
          taki, ze
          obywatel placi, ale za to cos dostaje. W przypadku tego podatku psy
          nie dostaja nic."
          Też płacę podatki-między innymi po to,by nie wąchać na okrągło psich
          gówien
        • Gość: zuza Re: ludzie smieca gorzej niz psy IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.08, 19:48
          powinien dostac, kosz na psie kupy, wraz z workami
          a tak wogole to moje dzieci robia kupy ale ja zabieram pieluche i ja
          wyrzucam a nie zostawiam na trawniku, ja mam dzieci i to jest
          strasznie paskudnie jak dziecko nie moze sie pobawic bo dorosly nie
          potrafi przejsc, a co dopiero dziecko, szczegolnie wstretnie jest na
          duzych blokowiskach z wiezowcami, wiele osob, kazdy prawie ma
          pieska, windy zasikane a trawniki... no wlasnie, jak przyjezdzam na
          swieta na slask na mi sie nie chce z dziecmi wyjsc na spacer
          w miejscu gdzie mieszkam okolo 80% wlascicieli sprzata po swoich
          psach, pozostale 20% to dla mnie brudasy, ale dzieki tej
          osiemdziesiatce da sie zyc
        • Gość: shaq-u prawda o kupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:26
          1. Sprzątać nie mam zamiaru, ponieważ żyję w kraju gdzie od wszystkiego
          pobierane są złodziejskie podatki.

          2. Więc nie będę robił czegoś za co PŁACĘ, a płacę podatki także na służby
          porządkowe, bo przecież państwowe.

          3. Ktoś mówi o gó..e, tymczasem nic nie robi. W Warszawie i wielu innych
          miastach NIE MA NAWET ŚMIETNIKÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na kupy!

          4. Sprzątałbym po psie, jeżeli wszystko by było prywatne, podatek w Polsce
          wynosiłby 200-300 zł miesięcznie pogłównego od każdego pracującego, ludziom
          leniwym nie dawano by zasiłków z mojej kieszeni!

          5. Dopóki w Polsce istniej złodziejski system podatkowy, 1 dochód jest
          wielokrotnie opodatkowany, NIE BĘDĘ SPRZĄTAŁ PO PSIE.