Czemu ludzie nie sprzataja po psach?

    • swiatowidz Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 18:53
      @@##
      wątek z rodzaju:
      -jaką kupę robi krowa?
      -okrągłą płaską
      -a koń?
      _w kształcie ziemniaka
      -owieczka?
      -takie małe czarne bobki
      -a jaką wysokość ma kilimandżaro?
      -nie wiem
      - z tobą to tylko o g...... można porozmawiać

      ale skoro taki wątek jest to czemu nie???
      w polsce to jeszcze pikuś z tymi psimi bobkami
      jeśli ktokolwiek był w brukseli to się chyba uodpornił
      bruksela jak sama nazwa wskazuje jest wybrukselowana...tfu -
      wybrukowana
      piesków tam jest dużo
      miejsc wybiegowych jak na lekarstwo
      tam nie omija się psich odchodów
      tam się je wdeptuje w bruk
      klimat tam wilgotny-przypominający ten we wrocławiu
      rzadko kiedy chodniki są suche
      ślady psiej działalności człowiek przenosi do wind
      biur
      i mieszkań
      nawet wycieraczki są tego pełne
      mnie zaś najbardziej irytuje jak wjeżdżam do siebie na podwórko
      samochodem
      wtedy właśnie jakiś zaczajony pies wbiega w ślad za mną i w te pędy
      osiusiuje mi iglaka
      iglaki nie lubią psiego moczu
      wiem coś o tym
      mam honorowy doktorat z iglaków-za wytrwałość
    • Gość: 0.ivar Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.ptim.net.pl 07.04.08, 18:54
      Oto typowe wymowki wlasciciela psa: przeciez w zwyklą reklamowkę się
      nie da zwyklą łopatką sprzątnać, to niezwykle gó.. i wrzucić je
      potem do zwyklego kosza. wszystko musi byc specjalne, najlepiej za
      darmo, a kosz specjalny, co sto metrow mniej wiecej.
      Mentalność naszego spełeczeństwa zawsze znajdzie jakąć wymówkę.
      A najbardziej wkurzające jest to, jak widzę pieski srające na boisko
      szkolne. Bardzo częsty widok prz szkole nr 73 w Warszawie (na
      brzeskiej)
      • joanna521 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 19:15
        też mam psa, no ale nie puszczę go tam gdzie są place zabaw czy
        jordanki, ale widuję ludzi którzy to też maja gdzieś, jakby były
        mandaty to pewnie by wszyscy zaczęli sprzątać, bo treaz to niewelu
        to robi
      • giulianov Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 21:06
        " co sto metrow mniej wiecej. "

        a policz sobie idąc spokojnym krokiem nie biegnąc ile czasu potrzebujesz na
        przemierzenie 100 metrów i wyobraź sobie że to robisz z rzadkawą kupą w dłoni.
        sprzątam po psie jak wiem że w pobliżu jest kosz - zwykły kosz, zwykła
        reklamówka, zwykła kupa. ale przeważnie nie ma śmietników w zasięgu wzroku więc
        aż tak nie będę się poświęcać skoro inni nie raczą nie porzucać resztek jedzenia
        i wymiotów(które nadpsute mój pies zawsze zje z ziemi i potem choruje) albo
        potłuczonych butelek (o które mój pies się kaleczy) to dlaczego ja mam paradować
        po mieście z gównem w dłoni w poszukiwaniu śmietnika?
        • czerwony_burak Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 08:22
          Jestes smierdzacym brudasem.
        • Gość: Ania Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: 82.177.11.* 08.04.08, 10:26
          Ja sprzątam. Zawsze.
      • Gość: Gienek Skwerek przy Politechnice Warszawskiej IP: *.chello.pl 08.04.08, 10:03
        Tam i żul i emerytowany wykładowca uniwersytecki srają swoimi
        pieskami, aż "miło". A smród i wygląd trawnika wywołują taką reakcję
        u przechodnia jak na obrazku z filmu "Dzień świra".
    • moboj Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 19:35
      nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego ludziom sprawia frajdę
      zaśmiecanie otoczenia. sama mam psa, sprzątam po nim zawsze i
      wszędzie i szlag mnie trafia jak przy okazji musze wdeptywać w kupy
      obcych psów. a sprzątnięcie po psie zajmuje chwilę i naprawdę nie
      jest to jakiś ogromny wysiłek.
    • Gość: wojtek Ja sprzątam. Wielu się nie chce. Inna sprawa to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 19:40
      ... brak specjalnych pojemników. Swoją drogą, jeśli są, to są traktowane jak zwykłe kosze, zresztą dozorcy i tak podobno nie przejmują się segregacją psich odchodów.
      • Gość: jaja Re: Ja sprzątam. Wielu się nie chce. Inna sprawa IP: 193.120.116.* 07.04.08, 19:47
        Widzialam w Londynie jak jedna pani sprzatala po swoim piesku - trzymala na
        smyczy, obserwowala a jak przykucnal - to myk podlozyla rodzaj lopatki z
        zalozonym woreczkiem. Piesek skonczyl, pani woreczek ladnie zawinela wraz z
        zawartoscia i wrzuciala do specjalnego kosza - tylko na psie odchody. Trzeba
        troche organizacji i poznac swoje pieski, troszke wytresowac a nie pozwalac im
        robic wszadzie udajac, ze sie nie widzi bo sie akurat rozmawia z sasiadem. Inna
        sprawa - to te kosze...
        • Gość: psiara Re: Ja sprzątam. Wielu się nie chce. Inna sprawa IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 08.04.08, 08:15
          No właśnie, i "wrzuciła woreczek do specjalnego kosza." Ja
          sprzątałabym, ale brak specjalnych woreczków i specjalnych koszy. No
          bo przepraszam, czy zebraną zawartość mam włożyć do kieszeni?.Proszę
          sobie wyobrazić co by się działo gdyby nie było przy osiedlach
          kontenerów na mieci? Czyli reasumując moim zdaniem za ten bałagan
          odpowiadaja również gospodarze naszych miast.
    • Gość: yaga Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.range217-42.btcentralplus.com 07.04.08, 19:42
      To ja jeszcze raz pozwole sobie zapytac: co u licha mam zrobic z
      zebrana kupa? Zeby nie bylo nieporozumien, po swoim psie sprzatam
      ale nie wymagajcie, zebym nosila jego kupe przez caly spacer i
      przynosila do domu . Tak sie sklada, ze moj polski pies, wyzel,
      zwykle zalatwia potrzebe na poczatku spaceru a mieszkam w dzielnicy
      domow jednorodzinnych na obrzezach miasta. Kosz, publiczny jest tu
      raczej niespotykany, kazdy ma wlasny w ogrodku, to co proponujecie,
      wrzucac do cudzego kosza?; moze zostawiac woreczek na ulicy i
      zabierac w drodze powrotnej?; nosic przez 2 godziny wokol miasta?
      Jakies sugestie prosze. Oczywiscie w takiej okolicy nie da sie nie
      zbierac kupy bo nie ma tu wlasnosci wspolnej. Kazdy kawalek chodnika
      i trawnika jest przypisany do kogos. Jak juz wczesniej wspomnialam,
      problem nie lezy w zbieraniu, a w wyrzucaniu. Jesli mam te kupe
      nosic przez dwie godziny to latwiej jej nie widziec. Ten psi podatek
      powinien byc wlasnie przeznaczony na odpowiednie pojemniki i sluzby,
      ktore by je oproznialy. Nie mam doswiadczenia z blokowiskami i nie
      wiem jak tam wygladaja sprawy wyrzucania psiej kupy. W moim miescie
      parki i ulice sa raczej pozbawione jakichkolwiek koszy, nie tylko
      dla psow. Kosze owszem bywaja ale na przystankach, jakos nie
      korzystamy z suka z komunikacji miejskiej do zalatwiania potrzeb
      fizjologicznych.
      Inna sprawa, moja suka, wyzel jak juz nadmienilam wielokrotnie
      zdolala sie wytarzac w gownie zupelnie ludzkim znalezionym jak
      najbardziej w miejscu publicznym i ogolnie dostepnym. Moze tak bysmy
      po sobie zaczeli sprzatac.
      Tak na marginesie dodam, ze od kilku lat mieszkam w kraju bogatym w
      roznego rodzaju gadzety do sprzatania po psie aczkolwiek wiekszosc
      psiarzy robi to za pomoca zwyczajnego woreczka i nie w tym sedno.
      Kazdy park, sciezka spacerowa, trawniczek czy bulwar spacerowy jest
      zaopatrzony w specyjalne kosze na psie odchody. One sie roznia od
      innych kolorem (czerwone)sa opatrzone stosownymi napisami i rysunkami
      (dla nieczytajacych)tudziez instrukcja. Wystepuja w takiej ilosci,
      ze przeoczyc trudno.Do tego jest informacja o wysokosci kary (40-
      1500) Myslicie, ze tutaj nie zdarzaja sie psie kupy na trawniku?
      blad,jak najbardziej takowe mozna spotkac bo ludzie wszedzie sa tacy
      sami. Tyle, ze znacznie mniej a owe kary przeznacza sie na
      sprzatanie a nie wycieczki dla samorzadu. A i jeszcze jedno, podatek
      od psa nie wystepuje jak na razie. Dopiero teraz powstaje projekt
      zobowiazujacy do posiadania licencji na psa lub cokolwiek innego
      (myszka, kanarek etc)ale jest to spowodowane raczej bezdomnoscia
      zwierzat niz zasmiecaniem. Aczkolwiek mieszkam tu juz prawie 5 lat i
      jeszcze nie widzialam psa walesajacego sie po ulicach. Kiedy moj
      pies zapragnal wolnosci i poszedl na spacer bez pytania o
      pozwolenie, czlowiek mieszkajacy kilka ulic dalej grzecznie odstawil
      uciekiniera po drzwi, zapukal i upewnil sie, ze wszystko w porzadku.
      Doprawdy dziwny kraj i dziwni ludzie.
      • Gość: Gruby Dolar Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: 212.180.160.* 07.04.08, 19:49
        Miszkałem przez jakiś czas w Hiszpani.
        W Granadzie dokładnie.


        Tam jest jeszcze gorzej. Bo w historycznej części
        trawników NIET, a piesków sporo.

        Chodniki są doszczętnie obe$rane!
        W Wwie nie jest jeszcze tak źle.




        Ps. Nie mam psa i również psie bobki mnie denerwują...
      • Gość: :))) Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.com 08.04.08, 19:33
        Gość portalu: yaga napisał(a):

        > To ja jeszcze raz pozwole sobie zapytac: co u licha mam zrobic z
        > zebrana kupa? (...)

        Ładnie wyłuszczyłaś mnóstwo powodów, dla których gó.. Twojego psa
        MUSI ozdabiać publiczny trawniczek. Ja mam tyle samo powodów, dla
        których MUSZĘ parkować na klombie pod oknem. Jako, że zmuszasz mnie
        do życia pośród odchodów Twojego pieska, którego trzymasz sobie dla
        kaprysu, to proszę nie miej pretensji i szanuj mój kaprys parkowania
        tuż pod klatką schodową. Pasi?
    • Gość: JJ Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.08, 19:53
      Mam psa od dwóch miesięcy. Wzięłam ze schroniska, więc podatku nie płace.
      3 dni przed zabraniem psa podpisałam apel na stronie www.stopkupom.pl. Podpis
      złożyłam, kupy zbieram. Przyjemne to nie jest, ale da się wytrzymać.
      Najbardziej mnie wkurzają moi znajomi, którzy się ze mnie śmieja: -"no co TY?
      Naprawdę? Kupy zbierasz?", albo teksty typu - "jak mój pies się załatwia, to
      udaję, że to nie jest mój pies".
      I to wszystko są ludzie na poziomie z wyższym wykształceniem....

      Nie raz jest tak, ze gdy zbieram kupę to sama nie wiem, czy to ta która zrobił
      mój pies, czy to nie jest któraś z tych 10 co lezą wkoło.
      Syf straszny
      • Gość: dziecko Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 20:11
        to powąchaj,
        Ta zrobiona przed chwilą najintensywaniej "pachnie"
        Jesli masz słaby węch mozna dotknąć ręką, zbieraj tylko te ciepłe
      • Gość: dwunozny Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.res.east.verizon.net 07.04.08, 23:38
        Ale pelno tu dwunoznych przyglupow, ktorzy nos maja tak zapchany, ze smrodu
        psich odchodow nie czuja.

        T. zn. nie czuja na trawniku ale przez scianki smietnika psie kupy juz strasznie
        im smierdza.
        Nie wierzycie? Poczytajcie!

        Oni tez lewituja, bo nigdy w kupe nie wdepna i do domu jej na butach nie
        zaniosa. Cudoooowni ludzie!
      • Gość: aa Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.chello.pl 07.04.08, 23:53
        z wyzszym wyksztalceniem ale nie na poziomie....
    • Gość: kamyk Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.08, 20:07
      Nie sprzątam i sprzątał nie będe.
      Pies to pies ma tak samo być TU jak i człowiek.
      Naturą psa jest załatwiać sie na trawnik, tak jest od milionów lat.
      Nie zmieniajmy porządku świata w imie naszego estetyzmu.
      Gó.. zawsze śmierdziało i śmierdziec będzie.
      To jest ten swiat. To jest to zycie.
      Piekno i brzydota, zapach i smród, dobro i zło.
      Esecja życia.
      • Gość: bolec Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.ds.pg.gda.pl 07.04.08, 20:21
        ale pierdzielisz chlopie.

        mowisz ze pies od milionow lat mieszka a miescie ? ;P jak owy pies mialby srac gdzies na wolnym terenie to niech sra na zdrowie, a juz na chodnik niekoniecznie
      • Gość: aa Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.chello.pl 07.04.08, 23:55
        czegos ty sie nazarl? chyba psieho g.wna
    • raccoon_5 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 20:17
      Polacy , to narod strasznie upierliwy, brak tolerancji i respektu. O
      tych psiach goowienkach pisalem juz nie raz, to po prostu wstyd i
      zenujace zjawisko. Niedosc, ze sie smieja z tych poczciwych co
      zbieraja po swoich pupilkach to jeszcze stoja obojetnie i sami wlaza
      w te gowna!!!!

      Dziwie sie, ze do tej pory zadne maisto w Polsce nie znalazlo
      prostego wyjscia, aby zniknal ten banalny, choc meczacy problem.

      W kazdym cywilizowanym kraju sa na skwerkach, parkach i drozkach
      pojemniki na tylko te odpady. W sasiedzkim kraju jak Swiss sa
      wszedzie specjalne skrzynki ( zielone z namalowanym pieskiem) pod
      daszkiem jest rolka papieru, worek foliowy i otwor do wrzucenia,
      shittingu!

      Mandaty i tylko kary pieniezne polskie spoleczenstwo wylecza z
      letargu lenistwa, hamstwa i znieczulicy. Co sie dziwic, jak
      spoleczenstwo polskie nie mowi nawet dzien dobry z rana....bylem tam
      nie raz, mowie dzien dobry a ten prostak nie wie co ma odpowiedziec!

      wstydz sie przyznac, ze pochodze z tego kraju, bo tam nadal zyje 90%
      moherowych beretow:(
      • six_a Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 21:01
        ja właśnie w beret sprzątam
        tak jest najwygodniej
        • Gość: monika Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.wroclaw.mm.pl 07.04.08, 21:50
          A ja mam 2 psy i sprzątam po nich, korona mi z glowy nie spadła jak do tej pory.Fakt,że brak kubłów na śmieci jest wkurzający,czasem trzeba przejść kilka ulic aby trafic na takie cudo.Co z tego ze ja sprzatam skoro emerytki i napakowane osilki wysyłają na trawnik przed moim blokiem swoje pupile na bobki.Ponadto zawsze kiedy schylam się po odchody swoich psów ludzie patrzą na mnie jak na ufo.Nie dogodzisz wszystkim.
      • Gość: Aligatorka Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.chello.pl 07.04.08, 21:08
        Kochani,
        ustawa nr XXXIII/756/2004 Rady miasta stołecznego Warszawy, zawiera min. taki
        paragraf:
        § 27
        Do obowiązków utrzymujących zwierzęta domowe należy sprzątanie i usuwanie odchodów
        pozostawionych przez te zwierzęta:
        1) na klatkach schodowych, w windach i innych pomieszczeniach wspólnego użytku
        w obrębie budynku, a także w miejscach publicznych.
        2) na chodnikach, alejkach spacerowych i innych miejscach przeznaczonych do
        wspólnego
        użytku, a także w miejscach publicznych
        o ile w tych miejscach bądź w ich najbliższym otoczeniu ustawione są pojemniki
        na odchody
        zwierzęce.
        Waszej szczególnej uwadze polecam ostatnie zdanie - czy ktoś widział w
        Warszawie, na Woli, pojemniki na psie odchody? Skoro prawo nie gwarantuje jego
        przestrzegania - przez brak pojemników - to dlaczego Straż Miejska ma karać
        posiadaczy psów?
        A co mają z tym wspólnego chamstwo, lenistwo i znieczulica? i moherowe berety?
        jestem bardzo ciekawa odpowiedzi...
        • raccoon_5 Odpowiadam na pytanie! 09.04.08, 18:47
          Jak nie ma pojemnikow na takie odpady to zbierajcie te goowienka
          (jak najwiecej ich) i wrzucie je na wejsciu do budynkow, gdzie
          siedza te cfoki-bezmozgowce-presidenty miast i gmin, ....niech sobie
          glowy urywaja.......ciemnogrod!!!!!

          Dla zrozumienia takich poczynan, najlepiej zawinac psie goowienka w
          papier Ustawa nr. XXXIII/75/2004

          Kto tej Polsce rzadzi??????????? jak z takim najmniejszym problemem
          nie moga sobie poradzic. Zenujace zjawisko bezradnosci:)

          Pozdrawiam:)*
    • mefika1 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 07.04.08, 21:18
      A ja sprzątam po swoim psie i wqrw... mnie ironiczne spojrzenia
      sąsiadów jak sume z łopatką przez trawnik usiłując ominąć to co
      zostawiły ich psy, ale trudno nie będe sprzatać całego osiedla ...
      A co do straży miejskiej hmmm... uwielbiają czepiać się psiarzy z
      małymi psami (mój jack russel terier) zawsze słyszę ze bez kagańca
      albo za długą smycz ma :/ a sąsiada (wyrośnięty osiemnastolatek
      łysy) z owczarkiem niemieckim bez smyczy bez kagańca srajacego na
      trawnik nie zauważają
      Pomroczność jaka czy co??
      • Gość: pk Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.04.08, 22:16
        a tak w ogóle to na h...j wam te psy ????
        nie moge tego zrozumiec jak mozna sobie zatruwac zycie wachajac psa
        w domu czy mieszkaniu wlazi to to do domu z gownami na lapach, na
        siersci oleje sie po lapie bo jemu wisi czy leje z wiatrem czy pod
        wiatr albo sie wyturla w gownie innego psa zlize czyjes zygowiny
        przeciez to jest ochydne mnie zbiera na wymioty jak wchodzilem do
        windy w deszczowa pogode po kims kto jechal wczesniej z psem
        przeciez mokry pies smierdzi gorzej chyba niz jego gowno i kladzie
        sie to po spacerze na sofie albo na lozku ja p...le nie moge dluzej
        bo zwymiotuje bleeeeeeee a wy zboki jeszcze sie dajecie swoim
        pupilom lizac po twarzy i zbieracie gowna fuj ochydne to jest
        magistry doktory profesory prezesy robole i inni - co wy fajnego
        widzicie w psie i w dyskusji o psim gownie???? po co ja to
        czytalem ???? masakra.......
        • wizadora do pk 07.04.08, 22:54
          ty, pk, chyba powinienes umowic sie na wizyte u psychiatry albo
          przynajmniej cos na uspokojenie lyknac bo ci zaraz zylka pierdzaca
          peknie.
          Duzo fajnych rzeczy jest w posiadaniu psa, ale i tak twoj ciasny
          rozumek nie jest w stanie tego ogarnac. Wiec nie zadawaj glupich
          pytan. Nikt cie nie zmusza do posiadania psa.
          • Gość: pk Re: do pk IP: *.lutn.cable.ntl.com 08.04.08, 00:14
            wizadoro niestety moich przekonan co do psów nie zmienisz od zawsze
            mnie wkurzało ujadanie i smród szczegolnie w okresie wiosennym teraz
            jestem szczęśliwym ojcem i nie raz chcialem bez stresu puscic syna
            na trawnik i się nie dalo bo wszedzie byly psie gowna teraz na
            szczescie mieszkam w okolicy gdzie nie ma psow a jak jakis sie
            zaplacze to do niego bez wachania strzelam z wiatrowki ale to tylko
            polowiczna przyjemnosc prawdziwa byla by wtedy gdybym mial
            pozwolenie na sztucer ;) jak dla mnie mieszkanie pod jednym dachem z
            psem to zboczenie
            • chris30 Re: do pk 08.04.08, 10:22
              Myślę, że też "bez wachania" strzeliłbym do ciebie, najlepiej solą w dupę. Jak
              kto traktuje zwierzęta, tak jego powinno się traktować.
            • Gość: dude Re: do pk IP: *.acn.waw.pl 08.04.08, 11:18
              Nie brzydzi cie gdy musisz reka wycierac gowna wlasnego syna, gdy
              zrzyga ci sie na glowe podczas wspolnej kapieli albo zeszczy na
              pościel podczas rodzinnej drzemki? Do tego tapla sie w blocie, je z
              ziemi, jest głośny i śmierdzi. I nie mów że tak nie jest bo jest.
              Widzisz jak to fajnie uogolniac?
              • Gość: as Re: do pk IP: 82.177.34.* 08.04.08, 18:39
                Dude nie porównuj kupy do twarogu. Żadne dziecko nie "pachnie" nawet
                w 1/10 tak intensywnie jak ty, a co dopiero pies. Pewnie, że jak na
                co dzień żyje się w smrodzie, to przestaje się go czuć, ale to nie
                znaczy, że tego zapachu nie ma. Sama wychowałam się z psami ale
                obiektywnie pk ma racje. Lubię psy, ale jak mam już wąchać smród, to
                własnego zwierzaka, a nie sąsiadowego.
                • Gość: marianS Re: do pk IP: 82.210.191.* 08.04.08, 21:01
                  Dobrze utrzymany i wychowany pies nie śmierdzi, nie szczeka bez potrzeby i nie
                  sra na środku chodnika. Rozumiem że twoje były źle utrzymane i stąd te uprzedzenia?
        • jowita771 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 12:41
          mam w nosie, co ktoś trzyma w swoim domu, dopóki nie ma to wpływu na mój
          komfort, ale przyznam się, że do psów mam podobny stosunek jak pk. śmierdzą mi
          po prostu i się brzydzę.
        • Gość: M Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:51
          Cóż za kompletny brak wrażliwości! To że nie rozumiesz, jak cudowną rzeczą jest
          posiadanie psa, nie znaczy, że musisz być tak opryskliwy. Nikt Cię nie zmusza do
          przygarnięcia jakiegoś czworonoga, ale nie obrażaj innych, którzy to zrobili i
          być może uratowali niewinną istotę. Chyba nie masz serca...
    • Gość: ja co kup nie libi Proponuje IP: *.cable.ubr01.dals.blueyonder.co.uk 07.04.08, 21:56
      Proponuje puscić właścicieli psów a najlepiej to ich małe dzieci na ul. Drzymały
      w Katowicach trudno w cos nie wejść. A raz jak "pani" zwróciłam uwagę to nieźle
      mi odpowiedziła :) Życzę tej pani wdepnięcia w sandałkach w kupe jej pupila.
    • Gość: odpowiedź Bo psiarze to bydło IP: *.kolornet.pl 07.04.08, 22:00
      tak samo jak palacze.
      • Gość: aa Re: Bo psiarze to bydło IP: *.chello.pl 08.04.08, 00:01
        cos mi sie zdaje ze masz duzo racji.... niestety.
    • Gość: bob Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: 82.210.191.* 08.04.08, 01:00
      Oczywiście sprzątać trzeba, ale nawet w cywilizowanej zachodniej europie służby
      odpowiedzialne za czystość w mieście mają specjalne odkurzaczo-kombajny do
      zbierania psich pozostałości z chodników. Nigdy nie będzie tak że 100% ludzi
      posprząta gó.. po swoim psie.
      • Gość: zyczliwy Re: Polacy nie sprzataja po swoich psach IP: *.socal.res.rr.com 08.04.08, 06:35
        bo sa po prostu swiniami i lubia mieszkac w chlewie i zeby zrobic
        wrazenie perfumuja sie przy tym Versaci albo Hugo Boss.
    • Gość: O.ivar Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.piap.pl 08.04.08, 08:48
      Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie
      m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do
      bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów
      przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w
      oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na
      niesegregowane odpady komunalne. Obowiązek ten nie dotyczy osób
      niewidomych, korzystających z psów - przewodników oraz osób
      niepełnosprawnych, korzystających z psów-opiekunów
      • Gość: M Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 20:06
        Poproszę o definicję "terenów przeznaczonych do wspólnego użytku". Bo przecież
        jeśli pies załatwia swoje potrzeby na trawce, gdzieś na uboczu, to chyba nie
        jest to nic skandalicznego.
    • Gość: KMS Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: 195.205.251.* 08.04.08, 10:11
      A czy w kazdym supermarkecie mozna kupic male czarne torebki w
      opakowaniu po 50 sztuk za 5 zlotych? W Anglii takie torebki w cenie
      90 pensow za 50 sztuk sa wszedzie. U nas mozna kupic w sklepach
      zoologicznych op. 20 szt. za 12 zlotych. Nikt ich oczywiscie nie
      kupuje. A zeby sprzatac trzeba miec czym. Ja kupuje 100 sztuk
      torebek sniadaniowych (sic!) za 5 Zl. Mam je w kazdej kieszeni, by
      nie zapomniec przed wyjsciem z psem. Polecam, bo wiem, ze wiekszosc
      wlascicieli psow czuje sie glupio zostawiajac to 'cos' po swoim
      psie, o ktorego dba sie przeciez bardzo w kazdej innej sytuacji.
      • Gość: Adam Niech będą tanie torby+tekturowe łopatki do sprząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 11:18
        No właśnie: czemu u nas nie można robić tanich papierowych toreb
        +tekturowych łopatek-takich jednorazowych ? Jak np.w Anglii czy
        takich bezpłatnych jak w Niemczech /chyba nie stać nas-państwa- na
        te bezpłatne/? Takie 20 szt.za 12 zł torby to jednak za drogo -jeśli
        dziennie trzeba nieraz zużyć 2-3 a nawet jesli tylko 1 szt.-to i tak
        mało kto to kupi.A na co idą te podatki za psy? Niektóre miasta czy
        gminy zrezygnowały z podatków ,bo i tak malo kto je płaci.Czemu z
        tych podatków nie robi się takich pojemnikow na psie odchody i nie
        produkuje tanich zestawów do sprzątania ? I tak z tych podatków nikt
        nie pokrywa kosztów sprzątania po psach-to na co te pieniadze idą?
        Może choc częściowo na szczepienia p/wściekliznie bezpańskich psow?
        A może na schroniska? Chyba ani jedno ani drugie-niestety...Więc na
        co ? Bo na sterylizację i kastrowanie tez chyba nie-niestety...Zatem
        na co płacimy te podatki ? Bo nawet durnych pojemników na te psie
        kupy nie zrobią za to ,ale mandaty to chętnie wlepiają.Szcegolnie
        tym ,którzy mają nieduże psy-bo do tych dużych czy agresywnych-to
        raczej nie podchodzą-tchorzliwi strażnicy .
    • Gość: rzeszowiak Rzeszow ul Korczaka 2 IP: *.36.240.220.dynamic.dsl.comindico.com.au 08.04.08, 11:07
      mieszkalem w tym bloku i kiedy milicjant mieszkajacy w bloku Nr 4
      przechodzil z psem ktory zalatwil sie na trawniku przed mimi oknami
      zwrocilem mu uwage ze powinien to sprzatnac. Byl to ogromny pies a
      bylo tego tyle ze z wielkim klopotem zmiescilo by sie na lopate.
      Milicjant zwyzywal mnie ze zwierze ma swoje prawa a ja nie mam nic
      do gadania. Na moja reprymende ze powinien to sprzatnac wysmial mnie
      i powiedzial ze on mnie nauczy. Mialem potem mase klopotow bo
      milicjant nasylal na mnie swoich kolegow milicjantow ktorzy gnebili
      mnie mandatami za byle co, a glownie za nic. Np gdy mylem auto przed
      blokiem z wiaderka to mandat za zanieczyszczanie srodowiska. Gdy
      chcialem pojechac na myjke samochodowa to znowu mandat za jazde
      brudnym autem, gdy umylem tylko lampy i jechalem na myjnie znowu
      mandat za co? do dzisiaj nie wie nikt. Moglo stac pod blokiem 20
      samochodow ale wlasnie ja dostalem mandat za utrudnianie w
      prarkowaniu, i w taki sposob gnebil mnie ten cham milicyjny pare
      lat, az musialem opuscic tamto miejsce zamieszkania.
    • drinkit Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 11:44
      Ja sprzatam, ale nie ma w poblizu mojego mieszkania specjalnych
      koszy na psie odchody. A podobno nie wolno wyrzucac kup do zwyklych
      smietnikow.
      • jowita771 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 12:45
        wolno, jeśli nie ma specjalnych.
      • Gość: O.ivar Kto ci takich głupot naopowiadał IP: *.piap.pl 09.04.08, 07:51

        Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie
        m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do
        bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów
        przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w
        oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na
        niesegregowane odpady komunalne. Obowiązek ten nie dotyczy osób
        niewidomych, korzystających z psów - przewodników oraz osób
        niepełnosprawnych, korzystających z psów-opiekunów

    • hypatia69 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 11:57
      A nie najlepiej psa nauczyć, zeby od razu srał do kibla...?
      • witamina.log O hypatia69; Czemu ludzie tak brzydko sie wyrażają 08.04.08, 12:52
        hypatia69 napisała:

        > A nie najlepiej psa nauczyć, zeby od razu srał do kibla...?

        ..."srał"?

        Ale ty jesteś obrzydliwie nieelegancka :(


        • Gość: gosc USA Re: O hypatia69; Czemu ludzie tak brzydko sie wyr IP: 67.130.145.* 08.04.08, 18:27
          my nie mamy tu tych problemow, kazdy sprzata po swoich psach,
          torebki sa w wielu miejscach , w parkach ,czy na specjalnie
          wydzielonych plazach dla psow, chodze codziennie z moim psem na
          spacer wieczorem , mam zawsze torebki , i wyrzucam torebke do
          miejskich koszy, lub jezlei kosz jest daleko, zostawiam torebke i
          zabieram w drodze powrotnej, jest to sprawa kultury, nigdy nie
          widzialem psich odchodow na ulicy czy chodniku. Nigdy nnie widzialem
          czlowieka ktory by plul na chodnik,a mieszkam tu 20 lat. Thousand
          Oaks ,California
        • hypatia69 Re: O hypatia69; Czemu ludzie tak brzydko sie wyr 08.04.08, 21:42
          A obiecywałam, że będę elegancka?
          A psie łajno na chodniku, które każdego ranka wymijam slalomem jest
          eleganckie?
          A krowie z dodatkiem metanu?
          A widok przykucniętego psa na skwerku?
          A w ogóle "srał" to nie jest taki znowu wulgaryzm. Zwłaszcza jeśli
          dotyczy psa.
          • Gość: amx Re: O hypatia69; Czemu ludzie tak brzydko sie wyr IP: *.chello.pl 09.04.08, 08:06
            hypatia69 napisała:

            > A psie łajno na chodniku, które każdego ranka wymijam slalomem
            jest
            > eleganckie?

            nie wiem, gdzie mieszkasz, ale ja widuję jedną kupę na chodniku na
            tydzień albo i to nie... właściciele psów też korzystają z chodników
            więc w 99% dbają o to, żeby pies srał na trawniku

            > A krowie z dodatkiem metanu?

            to już kompletnie nie wiem gdzie mieszkasz, skoro u Ciebie krowy
            srają na chodniki :)))) dobrze że chociaż owce zbyt często nie
            zajmują miejsca w autobusie :)))

            > A widok przykucniętego psa na skwerku?

            widok jak widok - na pewno lepszy od odlewającego się czy
            rzygającego menela

            > A w ogóle "srał" to nie jest taki znowu wulgaryzm. Zwłaszcza jeśli
            > dotyczy psa.
    • Gość: jumbo-judy fajne torebki na psie kupy IP: *.isk.net.pl 08.04.08, 18:36
      można było nawet wygrac w konkursie,
      www.medialine.pl/artykul.php?getpage_id=9&getsubpage_id=3&artykul_id=1249
      ale juz sie skonczyl niestety. ale i tak ktos mial bardzo fajny pomysl :)
      ciekawe ile kupy taki woreczek miesci - tylko na jamnika czy moze na bernardyna :P
    • mulla_komar Ptaki i much tez sraja 08.04.08, 18:55
      Nie macie ludzie problemow. Jak bylem maly to jak ktos wdepnal mowilo sie ze 'na
      szczescie'.

      Zamontujcie specjalne smietniki na psie kupy. i postawcie straznika przy kazdym
      trawniku.
    • 7eki Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 19:03
      Chyba kogoś tutaj po@#o. Mamy się schylać i zbierać kupy swoich psów ? Powinno
      się wyznaczyć miejsca w których wolno "załatwiać psy" albo zatrudnić kogoś kto
      będzie wyposażony w sprzęt do zbierania odchodów zwierzęcych, a przede wszystkim
      nie wyprowadzać psów w miejscach przez, które muszą przechodzić ludzie. Dla
      kogoś, kogo pies załatwi się na chodniku mandat. Koniec sprawy. Myślisz, że
      człowiek po całym dniu spędzonym w pracy ma ochotę coś takiego robić ? Może ty
      masz, ale ja nie. Wolę psie gó.. na chodniku, niż widok sąsiada, który bawi się
      odchodami.
    • qqazz A czemu maja to robić? 08.04.08, 19:14
      Skoro płacą podatek od posiadania psa to za coś go płacą, czyli za jego
      uciazliwośc dla otoczenia i ew. dostosowanie infrastuktury (bo to chyba nie
      podatek od luksusu?) wiec logicznym jest ze sprzątaniem powinien sie zajmować
      poborca tego podatku.



      pozdrawiam
    • jasiek191 Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 19:16
      Dziwię się dlaczego mandatów nie ma za coś takiego. Może się tak zdarzyć że juz
      niedługo ludzie w ripoście będą "brudzili" pod oknami właścicieli psów które
      zabrudziły trawniki przed naszymi oknami. Każdy kto oglądał Dzień Świra to
      zrozumie XD :D
    • faracik Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? 08.04.08, 19:23
      Też to dla mnie zagadka...mieszkamw bloowisku i patrząc na "plac
      zabaw" widzę zagadane, palace panie ,jedne puszczają dzieciaki do
      piaskownicy ,drugie psiaczki...piski załatwiaja sie wszędzie, nie
      oszczedzając piasu, a maluchy robia babeczki oblizuja co sie da,
      deptają po psich kupkach.....ale w koło jest wesolo....mamuski maja
      spokój, a my halas dzieciaków ,szczekanie psów i nieczystosci na
      których juz nie jeden sie przejechał....nic to...zastanawiam się za
      co placimy stazy miejskiej...psiaki są bez kagańców, bo podobno nic
      nikmu nie zrobią,,moze jestem wredna , ale zabronilabym trzymania
      duzch psów w blokach..wszyscy się męczą...
    • Gość: usmolony_nosek Dalsze losy pozbieranych odchodów? IP: *.146.232.1.ip.airbites.pl 08.04.08, 19:31
      Jestem właścicielem wspaniałego czworonoga, oczywiście wiem, że powyższy post
      jest 'spod pióra' człowieka, który nigdy nie miał styczności z tymi istotami nie
      do zastąpienia . Aczkolwiek, ostatnio, podczas spacerów pojawił się moralny
      gwóźdź, że jednak odchody mojego pupila mogą przeszkadzać ludziom z zewnątrz,
      nieistotne, że te odchody znikają po 2,3 dniach, a dzikie ptaki i bezpańskie psy
      'srają' do woli z czym niestety walczyć nie można i co niestety nikomu nie
      przeszkadza. Doszedłem do wniosku, iż zacznę sprzątać, otco . Od tego się nie
      umiera raczej, aczkolwiek na horyzoncie pojawił się problem, co z owym
      woreczkiem wypełnionym odchodami zrobić ? Do normalnego śmietnika, głupotą by
      było to wrzucać, może jakieś specjalne kontenery zostaną wyselekcjonowane? Wiem,
      wiem. Polska, marzenia ściętej głowy, narzekać łatwo, żeby kiwnąć palcem trochę
      trudniej. Cóż.
      • Gość: Magda Przydałoby się więcej rozsądku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:45
        Według mnie problem jest wyolbrzymiony. Trawniki są w końcu również po to, żeby
        psy miały gdzie załatwić swoje potrzeby. Są miejsca. w których jest to
        niedopuszczalne, jak wszystkie chodniki, podwórka, miejsca w których bawią się
        dzieci. Z tym że tam porządnie wychowane psy nie brudzą. Dlaczego jednak tak
        przeszkadza psia kupka gdzieś na uboczu, na trawniku? Zresztą są chyba
        ludzie,którzy dbają o taki trawnik i powinni sprzątać też kupy, w końcu dostają
        za to
        pieniądze! Dla ludzi jest chodnik, więc nawet jeśli wdepną w psią kupę na
        trawniku, to ich wina, a nie właściciela psa. Miałam okazję mieszkać przez
        trochę na tak zwanym Zachodzie. Owszem, tam ludzie częściej sprzątają po psach.
        A czemu? Bo w dużych miastach nie ma trawników obok chodnika i psy robią kupy
        właśnie na jego środku. Wtedy trzeba sprzątać. Sama mam psa. I zazwyczaj po nim
        nie sprzątam, bo nauczyłam go że swoje potrzeby załatwia się na uboczu. Wtedy
        nie ma takiej potrzeby. Prawda jest też taka, że nawet jeśli chciałoby się
        sprzątać, nie ma specjalnie na to przeznaczonych koszy. W tej kwestii potrzeba
        umiaru i zdrowego rozsądku a nie drastycznych zakazów.
      • Gość: O.ivar Re: Dalsze losy pozbieranych odchodów? IP: *.piap.pl 09.04.08, 07:58
        Ja pampersy po moim dziecku wyrzucam do normalnego smietnika,
        specjalnych kontenerów na to nie ma. Każda wumówka jest dobra!!!!
        Zgodnie z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie
        m.st. Warszawy: §32. Właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do
        bezzwłocznego usuwania odchodów tych zwierząt z terenów
        przeznaczonych do wspólnego użytku. Odchody należy umieszczać w
        oznakowanych pojemnikach, koszach ulicznych lub pojemnikach na
        niesegregowane odpady komunalne. Obowiązek ten nie dotyczy osób
        niewidomych, korzystających z psów - przewodników oraz osób
        niepełnosprawnych, korzystających z psów-opiekunów

    • Gość: isse Re: Czemu ludzie nie sprzataja po psach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:33
      Dlaczego psy zostawiają kupy na chodnikach? Ponieważ wszystkie trawniki zostały
      szczelnie ogrodzone. Żeby pies mógł pobiegać trzeba z nim jechać za miasto bo w
      mieście nie wolno go spuścić ze smyczy. Człowieka z psem otacza powszechna
      niechęć. Jedyne, co mu wolno, a dokładnie mówiąc co ma obowiązek, to płacić
      podatek. W dawnych czasach przynajmniej szczepienie na wściekliznę było za to
      nie odpłatne, a sprzątanie należało do MPO. Podatek został, za weterynarza się
      płaci we własnym zakresie, sprzątać psie odchody ma właściciel. Płacę za psa
      adoptowanego ze schroniska podatek, płacę państwu za to, że podjęłam się nad nim
      opieki, płacę za jego zdrowie i jeszcze mam sprzątać kupioną osobiście szufelką
      i nieść pół kilometra do najbliższego kosza na śmieci? Co za dużo to nie zdrowo.

      Nikt nie sprząta i nikt nie sprawdza czy jest posprzątane. Przepis jest martwy i
      zgodnie lekceważony przez wszystkich. Nigdzie nie ma koszów na psie kupy,
      nigdzie dostać nie można szufelek i woreczków na odchody, straż miejska nigdy
      się psimi kupami nie interesuje.

      Kocham mojego psa, ale kiedy umrze, co nastąpi niebawem następnego już nie
      wezmę. Państwo i otoczenie robi wszystko, żeby mnie do tego zniechęcić. Wiadomo,
      że łatwiej jest psy wyłapywać i eksterminować niż oddać do adopcji i zapewnić
      nowemu opiekunowi właściwe warunki do opieki nad zwierzęciem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja