Wolisz market czy lokalny sklep?

10.04.08, 10:59
Carerefour zaczyna działać jak amerykański moloch Wal-Mart - po
zakupach, kartach kredytowych czas na telefonię komórkową. Już
wkrótce pojawi się sieć Carrefour. Do końca 2009 roku przybędzie
jeszcze pakiet ubezpieczeń.
Czy Carrefour nadal jedzie na uldze podatkowej, czy wzorem Billi
przechodzi przeobrażenia, aby tylko uniknąć płacenia podatków.
Zaoszczędzone kwoty plus oszczędności z płac i świadczeń
pracowniczych idą na budowę i rozbudowę kolejnych marketów.
Czy nie warto wybrać się na zakupy do sklepiku za rogiem?
    • niedo-wiarek Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 11:04
      sibeliuss napisał:

      > Czy nie warto wybrać się na zakupy do sklepiku za rogiem?

      Lubię sklepiki za rogiem - o ile mają inny asortyment niż supermarkety. Inny - znaczy lepszej jakości. Niemasowe wina, sery, wypieki, czekolady itd. Jeśli natomiast sprzedają to samo, tyle że drożej, to wolę supermarket.
      • Gość: P.S.J Re: Wolisz market czy lokalny sklep? IP: *.sferia.net 10.04.08, 11:34
        Mam w okolicy - hipermarket w jednym z dużych warszawskich centrów handlowych,
        jeden "mały market", polskiej (być może tylko warszawskiej) sieci,
        samoobsługowy, oraz dwa typowe "sklepiki za rogiem", osiedlowe z zakupami "via
        ekspedientka".

        małe sklepiki - upierdliwa obsługa w sensie konieczności przychodzenia z gotową
        listą zakupów: połowy asortymentu nie widać zza wysokiej lady, 1/4 jest dla mnie
        - krótkowidza - za daleko, w 99% przypadków nie widać cen artykułów. Ceny o
        10-20% WYŻSZE niż w hipermarkecie. Asortyment BARDZO UBOGI - o warzywach za
        wyjątkiem kartofli można zapomnieć, mało soków, produkty konserwowe wyłącznie z
        "najniższej półki", o rzeczach typu oliwa z oliwek, dobre masło, mleko nieUHT
        można w zasadzie zapomnieć. Podobnie o surowym mięsie. Obsługa powolna.

        mały market - w zasadzie nie ma większości wad małych sklepików, chociaż obsługa
        - starsze, PRL pamiętające chyba, ekspedientki są dość powolne, na pięć kas jest
        jeden terminal na karty, drobnych do wydania reszty też zazwyczaj nie ma.
        Asortyment zadowalający, ale bez szaleństw - np (nie wiedzieć dlaczego) nie
        można kupić czosnku, chociaż jest np. świeży imbir :) Ceny zbliżone do
        hipermarketu, ALE część produktów, zwłaszcza tych (powiedzmy ) bardziej
        luksusowych typu nieszczęsna oliwa z oliwek, czy sos sojowy, zaskakująco droższe
        (nawet o 20%) od hipermarketu.

        hipermarket - jedyne wady to kolejki + eksponowane "na świeże powietrze" ryby,
        co przy wróblach latających po hali i masach ludzi przewalających się obok
        rzeczonych ryb budzi we mnie pewne obawy natury higienicznej. Ceny zdecydowanie
        najniższe.

        Reasumując, sklepiki osiedlowe w takiej formie, jak istnieją, mogłyby dla mnie
        nie istnieć. Nie są w stanie konkurować ani ceną, ani zaopatrzeniem, ani wygodą.
        • papalaya Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 14:43
          market - duże zakupy tygodniowe, produkty trwałe, chemia, napoje,
          mleko UHT itp...

          sklepik osiedlowy - drobne zakupy codzienne - pieczywo,
          mięso/wędliny (w moim są dobre), warzywa (też dobre), inne drobiazgi
          spożywcze i rzeczy które się nagle skończyły, a trzeba na szybko
          kupić ...
          • Gość: P.S.J Re: Wolisz market czy lokalny sklep? IP: *.sferia.net 10.04.08, 14:55
            Może to przypadłość centrum Warszawy - nie ma "dobrych" osiedlowych sklepików,
            tylko sieroty po PRLu. O dobrych wędlinach, serach, itp. - należy co do zasady w
            mojej okolicy (d. getto) zapomnieć.
        • raveness1 Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 18:10
          Chyba jedynym racjonalnym wytlumaczeniem ciaglego istnienia tzw.
          sklepikow osiedlowych, jest glownie mozliwosc brania na "zeszyt".
          Nie widze innych atrakcji wybijajacuch je ponad badz-co-badz tansze
          markety.
    • truten.zenobi Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 15:03
      > Czy nie warto wybrać się na zakupy do sklepiku za rogiem?

      wiem że "sklepy za rogiem" mogą być tańsze, oferować lepsze jakościowo towary,
      mogą bardziej elastycznie dostosowywać się do klienta...
      i takie sklepy wybieram jeśli mogę...

      problem w tym że większość polskich sklepikarzy woli narzekać że się nie opłaca ...
      np. sklep czynny od 10 do 16... raczej małe szanse że uda mi się tam trafić...
    • migreniasta Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 18:37
      Co firma robi z wygenerowanym zyskiem to jej sprawa.Dla mnie ważny
      jest asortyment na półkach.Z tym bywa różnie.Wielkie sieci handlowe
      kuszą tańszym cukrem ,napojami,mlekiem.Organizują programy
      lojalnościowe.Stwarzają iluzję większej swobody wyboru.Ale bywa to
      raczej iluzoryczne.Mój sklep " za rogiem" znajduje się za trzecim
      rogiem.Te dwa bliższe nie zachęcają do zakupów.Ten mój ma swój
      klimat.To właśnie tam mimo małego wyboru znajdują się towary ,które
      już wybrałam.Nie mam nic przeciwko dywersyfikacji zakupów.
    • iberia.pl Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 19:18
      wybieram : market.
      Czemu? Bo nie lubie jak mnie ktos pogania, mam czas moge sie
      pozastanawiac co chce kupic.
      Poza tym na ogol ceny w marketach sa nizsze niz w sklepikach
      osiedlowych.
      Poza tym jadac do marketu robie zakupy na caly miesiac.
    • seth.destructor Re: Wolisz market czy lokalny sklep? 10.04.08, 19:20
      Nie cierpie malych sklepikow, bo jest tam tlok, drozyzna, obsluga
      raczej nieprzyjemna i nie mozna obejrzec skladu produktu, bo
      wszystko podaje sprzedawczyni, ktorej to sie nie podoba, bo nastepni
      czekaja na tym metrze kwadratowym.
Pełna wersja