Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym bylym?

12.04.08, 13:13
Musze przyznac ze bardzo intryguje mnie to jak sie powodzi mojej
bylej w ktorej bylem zakochany, i to np jaka jest teraz. Z drugiej
strony wogole nie interesuja mnie moje inne ex, co do ktorych nie
mialem zadnych watpliwosci...


Zwykla ciekawosc, chociazby dlatego ze rozstalismy sie w nie do
konca wyjasnionych okolicznosciach, i nigdy nie mielismy
tej "koncowej rozmowy", nie bylo to wiec przyjacielkie rozstanie. Z
tego powodu pozostaje jakis zal, oraz mieszane uczucia co do tej
osoby.

Czy jesli wasza sytuacja finansowa pozwalalaby na to,
zatrudnilibyscie detektywa/ profesjonalniste zeby odnalazl ta osobe
i ewentualnie dowiedzial sie o niej?

Pomimo wszystkiego nadal czuje sympatie do mojej ex, i mysle ze
najlepiej bylo by wpasc na siebie kiedys, chociazby zeby
sympatycznie porozmawiac i zatrzec choc troche wzajemna watpliwosci
i niechec. Nie mam zadnych planow wzgledem niej, po prostu tego
czegos zawsze mi brakowalo; "tej koncowej rozmowiy". I zyc dalej
swoim zyciem.

Co o tym sadzicie?




    • niedo-wiarek Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:17
      polska_potega_swiatowa napisał:


      > Co o tym sadzicie?

      Lepiej daj sobie spokój.
      • polska_potega_swiatowa Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:22
        niedo-wiarek napisał:

        > Lepiej daj sobie spokój.


        Dlaczego tak sadzisz?

        Tylko ze ja niestety nie mysle tak szablonowo; "bylo minelo". Dla
        mnie bardzo wazne jest moja podswiadomosc, a ta nadal mi nie pozwala
        zapomniec, o czyms co nie bylo zalatwione do konca. Nie chodzi o to
        zebym chcial do niej wrocic, tylko sadze ze mimo wszystko,
        popelnilem blad, stawiajac sie swoja duma i odchodzac, po tym jak
        moja ex przesadzila...

        Nie sadzisz ze tylko ludzie prostaccy, potrafia tak po prostu,
        ignorowac swoja podswiadomosc albo poczucie etyki, albo moze po
        prostu jej nie maja?
        • niedo-wiarek Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:28
          polska_potega_swiatowa napisał:


          > Nie sadzisz ze tylko ludzie prostaccy, potrafia tak po prostu,
          > ignorowac swoja podswiadomosc albo poczucie etyki, albo moze po
          > prostu jej nie maja?

          Nie wiem, nie znam się. Pytałeś, co myślę, to napisałem.
        • laska.waniliowa Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 16:23
          a jak się ma poczucie etyki do śledzenia tej kobiety?
          właśnie dlatego jestem zwolenniczką jasnego kończenia znajomości
          • polska_potega_swiatowa niektore kobiety nie pozwola tobie skonczyc znajom 13.04.08, 05:58
            laska.waniliowa napisała:

            > a jak się ma poczucie etyki do śledzenia tej kobiety?
            > właśnie dlatego jestem zwolenniczką jasnego kończenia znajomości

            jesli juz wspomnialas o etyce, to ta panie zdawala sie nie posiadac
            takowej. Ona zmusila mnie do skonczenia znajomosci, mniej wiecej tak
            samo jak nieuczciwy pracodawca, ktory nagminnie zapomina placic
            swojemu pracowniowi, i oszukuje go na kazdym kroku, i po skardze
            pracownika moiwi jakby nigdy nic ze bedzie mial czas dla niego zeby
            porozmawiac o jego problemie...za pol roku...:)
            Czy mozna winic pracownika ze rzucaja prace po dwoch latach wyzysku
            i po takiej postawie pracodawcy, nie zamierza czekac nastepnych 6
            miesiecy po to tylko zeby powiedziec, ze ma dosc wyzysku?...
            • laska.waniliowa Re: niektore kobiety nie pozwola tobie skonczyc z 13.04.08, 11:52
              polska_potega_swiatowa napisał:

              > jesli juz wspomnialas o etyce, to ta panie zdawala sie nie posiadac
              > takowej. Ona zmusila mnie do skonczenia znajomosci, mniej wiecej tak
              > samo jak nieuczciwy pracodawca, ktory nagminnie zapomina placic
              > swojemu pracowniowi, i oszukuje go na kazdym kroku, i po skardze
              > pracownika moiwi jakby nigdy nic ze bedzie mial czas dla niego zeby
              > porozmawiac o jego problemie...za pol roku...:)
              > Czy mozna winic pracownika ze rzucaja prace po dwoch latach wyzysku
              > i po takiej postawie pracodawcy, nie zamierza czekac nastepnych 6
              > miesiecy po to tylko zeby powiedziec, ze ma dosc wyzysku?...
              >
              >

              dobra, to zła kobieta była. no i co z tego? BYŁA.. czemu ciągle tym żyjesz. i
              nikt cię nie wini, tylko dziwię się że jeszcze to rozpamiętujesz
    • xtrin Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:25
      A po co detektyw? Starczy nasza-klasa ;).
      • polska_potega_swiatowa Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:28
        xtrin napisała:

        > A po co detektyw? Starczy nasza-klasa ;).

        Tylko ze moja ex nigdy nie byla w mojej klasie...Inny rocznik, inna
        szkola, inny kraj.
        • niedo-wiarek Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:29
          Jak już musisz, to załóż sobie profil na facebooku.
    • matylda1001 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 13:31
      Był taki jeden i nie była to miłość ale miał skomplikowaną sytuację
      rodzinna. Ojciec nie żył a matka chorowała na SM. Ubzdurała sobie,
      że dzieci w takiej sytuacji powinny poświęcić sie matce, nie
      zakładać własnych rodzin. Sprawy nie zaszły tak daleko żebym miała
      się zastanawiać czy odpowiada mi życie w tym trójkącie ale czasami
      myslę o facecie, a raczej o chłopaku jakim był te dwadzieścia kilka
      lat temu. Matka pewnie już dawno zmarła ale wiem, że on nie ożenił
      się, żyje samotnie i chyba nie jest mu z tym dobrze. Mogłabym się z
      nim spotkać i pogadać ale dzieli nas kilkaset kilometrów. Kilka razy
      przesyłał mi pozdrowienia przez wspólnych znajomych czyli nie
      zapomnial.
    • iberia.pl Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 16:31
      wystarczy nasza-klasa czy golden line i wszystko jasne :-P
      • jdbad Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 16:34
        Junko tam nie ma:(((
        iberia.pl napisała:

        > wystarczy nasza-klasa czy golden line i wszystko jasne :-P
        • iberia.pl Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 16:43
          to poszukaj na innym myspace :-)
          • jdbad Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 16:47
            A to juz Waldek powinien:)))
    • kozica111 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 12.04.08, 17:34
      To pytanie jest dowodem ciągłej obsesji.

      Ale w gruncie rzeczy powinieneś to zrobić, odnaleźć ja, zobaczyć i zamknąć rozdział.

      Jak ja zobaczysz okaże sie ze wcale nie jest taka fajna jak myślałeś.
      • Gość: wredna_suka Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 20:53
        Nie muszę jestem na bieżąco informowana sms-owo o jego sukcesach zawodowych i
        nie tylko.

        Połączenia przychodzące da się zablokować, sms-ów nie.
      • polska_potega_swiatowa Ja juz ja odnalazlem, i wlasnie taka sie okazala.. 13.04.08, 06:08
        kozica111 napisała:

        > To pytanie jest dowodem ciągłej obsesji.
        > Ale w gruncie rzeczy powinieneś to zrobić, odnaleźć ja, zobaczyć i
        > zamknąć rozdział. Jak ja zobaczysz okaże sie ze wcale nie jest
        > taka fajna jak myślałeś.

        Wlasciwie to juz ja odnalazlem, mialem adres jej rodzicow w Japoni
        ktorzy nadal mieszkaja pod tym samym adresem. Jeden bardzo uprzejmy
        Japonczyk na anglielskojezycznym portalu poswieconym Japoni, znalaz
        dla mnie nowy numer telefonu do jej rodzicow. Ja zadzwonile, a jej
        ojciec byl calkiem mily i podal mi nowy telefon do Junko, ktora
        teraz mieszka w Seattle, oczywiscie rozpoznalem jej wiadomosc, ale
        Junko nigdy nie odzwonila, nawet zmienila numer kilka dni pozniej.
        Na moje dwa listy tez nie odpowiedzial. Ona jednak wie ze to ona
        zmusila mnie do odejscia, swoim egoizmem, choc nadal oczekiwala ze
        zgodze sie na wszystko i wcale nie ma zamiaru sie z tego tlumaczyc.

        Ale ja nie mialem zamiaru czekac 2 lata po to tylko zeby ona
        laskawie spotkala sie ze mna na 7-9, poza tym oszukala mnie bo
        obiecale ze przyjedzie studiowac blisko mnie w NC, a po fakcie
        dokonanym powiadomila mie ze bedzie studiowac na przeciwleglym
        wybrzezu w Seattle...przez nastepne 3 lata...
    • Gość: berlioz Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.08, 21:49
      Waldek naprawdę nie ma co rozpamiętywać sprawy Junko-daj już sobie
      spokój. Mysle, że te wszystkie frustracje, którym dajesz wyraz na
      różnych forach, to właśnie przejaw tego, że nie potrafisz zamknąc
      przeszłości i spojrzeć w przyszłość. Tkwisz w przeszłości i dotyczy
      to Junko, ale też twoich poglądów na to co sie dzieje w kraju. Z
      takich tęsknot za przeszłością nic dobrego nie wynika.
      • Gość: stary znajomyZgred Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl IP: *.chello.pl 12.04.08, 22:23
        Walduś, główny portal społecznościowy w Japonii to MIXI, ma już chyba ze 6 mln
        użytkowników. A tutaj masz w swoim rodzimym angielskim pełen przewodnik jak z
        niego korzystać gaijinwomen.com/

        Trochę poszperasz i na pewno znajdziesz tam swoją Junko. Choć wiem na 100% że
        nic dobrego z tego nie wyniknie, bo całkiem normalny to Ty nie jesteś.
        • polska_potega_swiatowa Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 06:12
          Gość portalu: stary znajomyZgred napisał(a):

          > Walduś, główny portal społecznościowy w Japonii to MIXI, ma już
          > chyba ze 6 mln użytkowników. A tutaj masz w swoim rodzimym
          > angielskim pełen przewodnik jak z niego korzystać <a >
          href="gaijinwomen.com/" target="_blank">gaijinwomen.com/</a>

          > Trochę poszperasz i na pewno znajdziesz tam swoją Junko. Choć wiem
          > na 100% że nic dobrego z tego nie wyniknie, bo całkiem normalny to
          > Ty nie jesteś.

          Junko od wielu lat mieszka w USA, ale na drugim krancu. I raczej nie
          znajdziesz jej na Japonskim portalu dla zagranicznych facetow
          szukajacych radnki...
    • hypatia69 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 01:37
      "rozstalismy sie w nie do konca wyjasnionych okolicznosciach, i
      nigdy nie mielismy tej "koncowej rozmowy", nie bylo to wiec
      przyjacielkie rozstanie"
      Wystawiła Cie bez słowa za drzwi? I czemu mnie to nie dziwi...
      "Czy jesli wasza sytuacja finansowa pozwalalaby na to,
      zatrudnilibyscie detektywa/ profesjonalniste zeby odnalazl ta osobe
      i ewentualnie dowiedzial sie o niej?"
      A na co mi taka wiedza? Zresztą o jednych wiem, bo mam kontakt, o
      innych nie wiem. I zwisa mi to swobodnym kalafiorem. Po tylu latach,
      co mnie moze obchodzić jakiś goścu z praczasów?
      "zatrzec choc troche wzajemna watpliwosci i niechec."
      Ty masz wątpliwości, a ona niecheć, jak mniemam.
      "Co o tym sadzicie?"
      To, co zazwyczaj o Twoich dobrych pomysłach.
      • felakrzak Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 06:53
        Ojejku,ale cudak z niego:)
        • hypatia69 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 09:26
          Nie no, fajny gość:) Stanowi lokalny folklor i ma fanklub
          czteroosobowy, z panią prezes i skarbnikiem:DDD
          • felakrzak Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 09:28
            Ojejku! A składki duże???
            • hypatia69 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 16:20
              To Leftta musisz pytać, on sie tym zajmuje. Ja wyszywam kaftaniki:D
    • luksusowy_yacht Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 11:24
      wrecz przeciwnie, kasuje numery i staram sie nie urzedowac w
      miejscach, w ktorych moglbym sie nia natknac. moja rada ziombel
      patrz w przod nie w tyl i wyjdz gdzies poznac inna czikite
    • Gość: Bez przesady Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl IP: *.chello.pl 13.04.08, 18:24
      > Pomimo wszystkiego nadal czuje sympatie do mojej ex, i mysle ze
      > najlepiej bylo by wpasc na siebie kiedys, chociazby zeby
      > sympatycznie porozmawiac i zatrzec choc troche wzajemna watpliwosci
      > i niechec. Nie mam zadnych planow wzgledem niej, po prostu tego
      > czegos zawsze mi brakowalo; "tej koncowej rozmowiy". I zyc dalej
      > swoim zyciem.
      >
      > Co o tym sadzicie?

      to raczej wygląda na wymówkę, ta "ostatnia rozmowa" itp, na samooszukiwanie się
      Waldek. Tak jakbyś wciąż nie mógł pogodzić się z rozstaniem. Wynajęcie detektywa
      wykracza poza zwykłą ciekawość i sympatię, natomiast trąci obsesją. A to oznacza
      stanie w miejscu i torpedowanie własnych szans na przyszłość. free your mind
    • Gość: wylogowana Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl IP: *.hsd1.ma.comcast.net 13.04.08, 18:49
      Chetnie bym sprawdzila jak sie wiedzie moim bylym, szczegolnie
      jednemu (oby jak najgorzej :P)
    • burza1111 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 18:51
      Już o Junko pisałeś . Woidzisz, nie chce z Tobą nawiązać sympatycznej rozmowy. DARUJ SOBIE. jest tylke pieknych kobiet wokół
      • hypatia69 Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 13.04.08, 19:01
        Ale nie wszystkie polecą na Waldusia... Zgadnij czemu;)
        • luksusowy_yacht Re: Czy... sprawdzacie jak wiedzie sie waszym byl 14.04.08, 22:29
          hypatia69 napisała:

          > Ale nie wszystkie polecą na Waldusia... Zgadnij czemu;)

          ladnie to tak kopac lezacego???
        • goren E tam 14.04.08, 22:56
          hypatia69 napisała:

          > Ale nie wszystkie polecą na Waldusia...

          jdbad leci, ale Waldus jej nie chce.
          • jdbad Re: 15.04.08, 06:02
            hotnews.pl/artnauka-300.html
Pełna wersja