Wizerunek Polaka :(((((

06.09.03, 02:45
Mój kolega Adam (imię zmienione) mieszka i pracuje poza krajem. Pracę ma
ciekawą i dobrze płatną. W jego firmie są ludzie różnych narodowości i co
miesiąc szef robi przyjęcia dla pracowników - nieobowiązkowe. Adam nigdy nie
chodził na te przyjęcia aż ktoś mu powiedział , że powinienien pójść choć na
jedno bo zwyczajem jest opowiadanie historyjek o każdym narodzie po kolei -
oczywiście bohaterami są tylko te narodowości , których przedstawiciele
pracują w firmie , i jeśli mężnie przyjmie historyjkę o Polakach będzie miał
dużo plusów u szefostwa . Poszedł.

Jak już wszyscy mieli w sobie sporo wina zaczeło się opowiadanie historyjek ,
Adam stwierdził , że są złośliwe (również ta dotycząca narodowości szefa i
innych z góry) ale mądre i niezwykle trafne . Wszyscy (oprócz
zainteresowanego) bawili się przy nich dobrze a szef chichotał również przy
historyjce dotyczącej jego narodowości . Wreszcie historyjka o Polakach. Adam
stwierdził , że mało go szlag nie trafił , mnie się po niej zrobiło smutno.
Oto ona :

Pewien Francuz zaprzyjaźnił się z Polakiem. Tak bardzo się polubili , że
postanowili zamieszkać bliżej siebie . Ale jak to zrobić skoro obaj biedni ?
I Polak wymyślił - napisał do Francuza - do mojego miasta przyjechała
amerykańska wróżka - wszystkim dobrze radzi , przyjedź , na pewno i nam
pomoże. Francuz nie dowierzał ale Polak mu napisał , że on ma 100% pewności ,
że w Ameryce są najmądrzejsze wróżki na świecie . Francuz dał się w końcu
przekonać , przyjechał i poszli ze swoim kłopotem a wróżka im powiedziała w
x , w Rumuni jest skarb i wy możecie go zdobyć jeśli będziecie dokładnie
słuchać rad staruszka , bo jak nie to Francuz umrze. To oni pytają - jakiego
staruszka? A wróżka im na to - ja nie wiem , gdzie jest Rumunia a co dopiero
gdzie staruszek , po czym zainkasowała 1000 dolarów. Francuz nie chciał
jechać - uważał , że to bzdura a nawet jak nie to on chce jeszcze trochę
pożyć ale znowu go Polak przekonał. Pojechali , znaleźli tą wiochę w Rumunii
i skarb ale do niego kolejka . Można wejść tylko w dwójkę i każdy musi być
innej narodowości - to im się zgadzało . Gorzej jak patrzyli na śmiałków ,
którzy zlatywali znienacka z dość niskiej skały , niektórzy martwi , inni
nieprzytomni jeszcze inni szaleni z przerażenia. Staruszek też był - stary
żyd udzielał za 2000 dolarów porady . Zapłacili i usłyszeli , że za
pierwszymi , drugimi i trzecimi drzwiami dowodzić ma Polak ale za czwartymi
ma oddać dowodzenie Francuzowi. W końcu nadeszła ich kolejka . Wchodzą za
pierwsze drzwi , patrzą a tam wąska ścieżka , po obu stronach cierniste
krzewy idą aż tu patrzą na przeciw idzie Frankenstein . Francuz , który szedł
10 metrów za Polakiem wrzasnął i w nogi - niestety zaraz wdepnął w jakąś
dziurę i złamał nogę... A Polak idzie do straszydła i powiada - oj biedactwo
ty moje jak okropnie wyglądasz ale nie bój się - jestem polskim lekarzem i
zaraz Ci pomogę , znam stare sprawdzone metody , które jeszcze mój dziadek
lekarz... A Frankenstein dalej nie słuchał zrobił w tył zwrot i... tyle go
widzieli... Polak zawrócił wziął Francuza na ręce i idzie. Franuz jęczy -
zostaw mnie , ze mną ani uciekać , ani się bronić. A Polak powiada - Wolę
życie stracić niż przyjaciela w biedzie opuścić .Doszli do następnych drzwi ,
otwierają a tam noc i cmentarz jakiś zrujnowany . Patrzą , płyta na jednym
grobie się rusza i coś wyłazi . Francuz mówi -zostaw mnie i uciekaj , a Polak
mu na to - lepiej stracić życie niż honor . Po czym przysiadł na jednym
grobie , papierosa zapalił , gorzały z piersiówki łyknął i czeka. Podchodzi
do nich wampir i zaczyna kły szczerzyć na widok Francuza . Zastawił Polak
przyjaciela własną piersią i powiada - kaleki i dzieci napadasz ? Toś ty
mięczak nie wampir . Wampir zdenerwowany bierze się za Polaka a ten mówi jak
mnie zostawisz to ci lepszy kąsek podsunę. Zaciekawiony wampir mówi , powiedz
coś więcej , a Polak wyciąga z kieszeni Francuza kartkę i długopis i pisze
potem mówi - tu masz nazwiska bab , feministki - głupoty gadają o
molestowaniu , aborcji im się zachciewa ale ładne wszystkie bardzo tylko nie
wiem czy sie odważysz bo to nie to co my nieboraki , ochocho one są naprawdę
groźne . Wziął wampir kartkę i mówi - owszem ciekawe , tylko wiesz tu w
Rumuni mam pełno kumpli a tam u was mało wampirów , mogę co prawda złapać
jakiegoś faceta i zrobić z niego wampira ale to nie takie łatwe bo to musi
być człowiek z talentem do fachu... A Polak mu na to , znam takiego , on
twoich kłów nie ma a tyle krwi już wypił , tylu ludzi przestraszył i do zguby
doprowadził , że niejeden wampir mógłby się od niego uczyć - Balcerowicz się
nazywa , Leszek Balcerowicz . Błysnęło , huknęło i wampir znikł.
Idą dalej aż tu trzecie drzwi , wchodzą - zimno , szaro , mokro, wieje ,
niedaleko siedzi facet , patrzą długie białe włosy , trupioblada cera na
paskudnym pysku , wargi obwisłe , wielkie żółte zębiska i oczy - białka ,
tęczówki i źrenice - czerwone. Spojrzał na nich i już wiedzą - diabeł.
Francuz dygocze ze strachu a Polak łyknął gorzały i pokazuje znaczek w
klapie - Liga Polskich Rodzin. Hmmm , mruknął diabeł a ich dreszcze przeszły
ale Polak pokazuje na drugą klapę a tam znaczek - Radio Maryja. Dobra robota
powiada diabeł i jak nie ryknie śmiechem - zemdleli ze strachu obaj a jak
oprzytomnieli pusto było. Idą dalej a Francuz myśli jak tu się za czwartymi
drzwiami od dowodzenia wyłgać , toć jest wpół żywy ze strachu i jak tu był
diabeł to co będzie dalej? aż doszli do drzwi . Tu Polak , który cały czas
kombinował jak tu Francuza do dowodzenia nie dopuścić powiada - tyś
przyjacielu słaby a i sam widzisz , że nieźle sobie radzę , Francuz mu
przerywa - oczywiście masz rację , nie ma lepszego dowódcy niż ty. Wchodzą i
widzą eleganckie pokoje i drzwi do skarbca , na drzwiach do drugiego pokoju
wiszą klucze do wejścia i wyjścia ze skarbca , te drzwi są jednak otwarte i
słychać jakieś głosy , bojąc się podchodzą po cichutku i widzą sypialnię ,
łóżko a na nim dwóch potężnych facetów uprawiających seks . Są tak zajęci
sobą , że nic do nich nie dociera , francuz sięga po klucze i w tym momencie
słyszy wrzask Polaka - a Wy pedały , zboczeńce... (nie mogę napisać dalszego
ciągu wiązanki bo mnie admin o łepetynę skróci)... Wylecieli obaj , Francuz
lekko potłuczony , ze złamaną nogą , Polak nieprzytomny. Leczył się we
francuskim szpitalu długo za pieniądze Francuza , po wyjściu zaś Francuz
szczęśliwy , że jednak żyje wbrew zapowiedziom wróżki , postanowił za
ostatnie pieniądze wydać przyjęcie na cześć Polaka .Był mu wdzięczny bardzo.
Na przyjęciu wszyscy słuchali co bohater mówi a Polak opowiadał o
nieszczęśliwej historii kraju swego o zwycięskich bitwach o odwadze narodu
polskiego i o tym jak Polska inne kraje ratowała a im więcej pił tym więcej
tych krajów było , gdy doszedł do Turcji , którą to Sobieski uratował , bo
gdyby nie Wiedeń to każde dziecko wie , że Turcy żyli by dziś na poziomie
Aborygenów w Australii Francuz postanowił mu przerwać ze strachu , że Polak
tak się spije , że nie odpowie mu na pytanie , które go cały czas gryzło -
czemu tak dziwnie się zachował za czwartymi drzwiami ? Może oszalał ze
strachu po wcześniejszych przejściach a może jakiś gej zgwałcił go kiedyś.
Zaczął więc - powiedz mi tylko , wtedy za czwartymi drzwiami , tu Polak mu
przerwał i mówi - taaaak , właśnie się zastanawiałem , dlaczego to ty wtedy
miałeś być przywódcą? Coooo??? Pewnie ty ciota ??? Dał byś im d*** i po
krzyku !!! O Ty sk******* a czemu właściwie masz taką opaloną cerę ,
coooo!!?? Francuz powiadasz obrzydliwcze , może z tych złodziei Cyganów albo
brudasów Arabów a może twoja je**** w d*** matka Żydówka spłodziła cię
bękarcie z jakimś śmierdzącym czarnuchem ??? Ty świnio! I trzask Francuza w
twarz pięścią. Francuz padł - trup na miejscu. Poszedł Polak do więzienia ,
po wielu lata
    • elodia Re: Wizerunek Polaka :((((( 06.09.03, 02:48
      Poszedł Polak do więzienia , po wielu latach wraca do kraju , zaprosił
      znajomych , rodzinę i powiada- Tam na zachodzie to sami zboczeńcy i
      kłamczuchy , gadają , że tam wolność , g**** nie wolność , walczyłem za naszą
      wiarę , czystość , świętość rodziny bo takie plugastwa się tam wyrabiają , że
      nawet wam nie powiem - żadnemu przyzwoitemu człowiekowi to przez usta nie
      przejdzie - i wiecie jaki był skutek - wsadzili mnie do więzienia , fakt
      zabiłem taką ciotę , gnidę żydowską , bydlaka ale sumienie żarło jak
      pomyślałem , że dałem się tej świni nabrać i śmierdzielowi rękę podawałem.
      Mówię wam , tam jest Sodoma i Gomora ! Nie puszczajcie tam młodych bo pewne
      jest jedno , że zepsują się moralnie i albo staną się zboczeńcami albo
      przywiozą wam np synową od czarnuchów , z którą będą żyć bez ślubu , bez wiary
      i płodzić bękarty. Straszne!
      • Gość: Doki falszywka IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 06.09.03, 09:52
        To nie jest zadna historyjka, ktora opowiadano na
        przyjeciu, tylko Twoja wlasna tworczosc literacka. Na
        calym swiecie znajdzie sie moze pare setek nie-Polakow,
        ktorzy znaja tyle szczegolow z polskiej historii i
        wspolczesnosci. Ergo- tej historyjki nie wymyslil
        obcokrajowiec jako satyre na Polakow, tylko ktos z
        Polski. Pewnie Ty. Przeslanie nie bardzo do mnie dotarlo.
        Czy mozesz dopisac poslowie?
        • elodia Re: falszywka 08.09.03, 01:57
          Nie mogę (chyba , że takie , że mój znajomy się wk***** i zaciskał zęby do
          końca przyjęcia) , te historyjki oni ponoć tworzyli razem kiedyś jak firma była
          mniejsza - z pomocą tubylców (jeśli nie było w firmie to znajdowali chętnych za
          forsę z poza firmy) są ponoć uaktualniane (duża premia za wniesienie czegoś
          nowego ) choć niechętnie przez pracowników (każdy może uaktualnić swój kraj i
          inny za zgodą pięcioosobowej grupy składającej się z szefa i pracowników z
          krajów ościennych plus jedna osoba z kraju historyjki) ale jest to w firmie
          dobrze widziane bo szef twierdzi , że w ten sposób wszyscy uczą się tolerancji
          i dystansu . Moje pięć groszy w tej histori jest tyle , że znajomy opowiedział
          tą historię a ja ją przekazałam tutaj swoimi słowami (tak słowo w słowo nie
          dało rady zapamiętać) Nie musisz wierzyć !!! Mnie jest po tym smutno i tyle :(
          To zabójstwo mogli sobie darować !!!
          • Gość: Doki perwersja IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 08.09.03, 03:03
            Skoro tak, to pozostaje zgadnac co to za firma pozwala
            (lub wrecz nakazuje) zajmowac sie pracownikom takimi
            rzeczami. Jakis miedzynarodowy bank? Kosciol katolicki?
            To by nawet pasowalo, jesli wziac pod uwage pogardliwosc
            wypowiedzi.
            Moze ministerstwo spraw zagranicznych lub wywiad jakiegos
            duzego kraju? Mozliwosci jest mnostwo.
            A historyjka jak historyjka. Przy odrobinie wiedzy mozna
            taka ulozyc o dowolnym kraju.
            • elodia Re: perwersja 08.09.03, 03:43
              Hmmm... nie mogę powiedzieć ale chyba znajomy mnie nie udusi jak pisnę , że
              związani są z... reklamą...
        • Gość: figo Re: falszywka IP: *.toya.net.pl / 10.0.208.* 10.09.03, 20:58
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > To nie jest zadna historyjka, ktora opowiadano na
          > przyjeciu, tylko Twoja wlasna tworczosc literacka. Na
          > calym swiecie znajdzie sie moze pare setek nie-Polakow,
          > ktorzy znaja tyle szczegolow z polskiej historii i
          > wspolczesnosci. Ergo- tej historyjki nie wymyslil
          > obcokrajowiec jako satyre na Polakow, tylko ktos z
          > Polski. Pewnie Ty. Przeslanie nie bardzo do mnie dotarlo.
          > Czy mozesz dopisac poslowie?

          No jasne doki
          Francuzi to myslą że u nas jest bardzo zimno i że mieszkają białe niedzwiedzie
          na serio tak myslą szczególnie dzieci bo to wschód dla nich daleki
          kojarzą nas troche z lodowata szwecją
          mają niewielkie pojecie o polsce
    • Gość: sds Re: Wizerunek Polaka :((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 20:30
      pijak , zlodziej i oszust
      • Gość: CS Oszust nie IP: 194.255.20.* 22.09.03, 10:15
        Raczej pijak, zlodziej, debil i katolik.

        I niestety zawsze sie znajdzie dosc chetnych, aby ten stereotyp potwierdzic.
    • Gość: Janusz Trafne IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 13:36
      elodia napisała:

      ) Mój kolega Adam (imię zmienione) mieszka i pracuje poza krajem. Pracę ma
      ) ciekawą i dobrze płatną. W jego firmie są ludzie różnych narodowości i co
      ) miesiąc szef robi przyjęcia dla pracowników - nieobowiązkowe. Adam nigdy nie
      ) chodził na te przyjęcia aż ktoś mu powiedział , że powinienien pójść choć na
      ) jedno bo zwyczajem jest opowiadanie historyjek o każdym narodzie po kolei -
      ) oczywiście bohaterami są tylko te narodowości , których przedstawiciele
      ) pracują w firmie , i jeśli mężnie przyjmie historyjkę o Polakach będzie miał
      ) dużo plusów u szefostwa . Poszedł.
      )
      ) Jak już wszyscy mieli w sobie sporo wina zaczeło się opowiadanie historyjek ,
      ) Adam stwierdził , że są złośliwe (również ta dotycząca narodowości szefa i
      ) innych z góry) ale mądre i niezwykle trafne . Wszyscy (oprócz
      ) zainteresowanego) bawili się przy nich dobrze a szef chichotał również przy
      ) historyjce dotyczącej jego narodowości . Wreszcie historyjka o Polakach. Adam
      ) stwierdził , że mało go szlag nie trafił , mnie się po niej zrobiło smutno.
      ) Oto ona :
      )
      ) Pewien Francuz zaprzyjaźnił się z Polakiem. Tak bardzo się polubili , że
      ) postanowili zamieszkać bliżej siebie . Ale jak to zrobić skoro obaj biedni ?
      ) I Polak wymyślił - napisał do Francuza - do mojego miasta przyjechała
      ) amerykańska wróżka - wszystkim dobrze radzi , przyjedź , na pewno i nam
      ) pomoże. Francuz nie dowierzał ale Polak mu napisał , że on ma 100% pewności ,
      ) że w Ameryce są najmądrzejsze wróżki na świecie . Francuz dał się w końcu
      ) przekonać , przyjechał i poszli ze swoim kłopotem a wróżka im powiedziała w
      ) x , w Rumuni jest skarb i wy możecie go zdobyć jeśli będziecie dokładnie
      ) słuchać rad staruszka , bo jak nie to Francuz umrze. To oni pytają - jakiego
      ) staruszka? A wróżka im na to - ja nie wiem , gdzie jest Rumunia a co dopiero
      ) gdzie staruszek , po czym zainkasowała 1000 dolarów. Francuz nie chciał
      ) jechać - uważał , że to bzdura a nawet jak nie to on chce jeszcze trochę
      ) pożyć ale znowu go Polak przekonał. Pojechali , znaleźli tą wiochę w Rumunii
      ) i skarb ale do niego kolejka . Można wejść tylko w dwójkę i każdy musi być
      ) innej narodowości - to im się zgadzało . Gorzej jak patrzyli na śmiałków ,
      ) którzy zlatywali znienacka z dość niskiej skały , niektórzy martwi , inni
      ) nieprzytomni jeszcze inni szaleni z przerażenia. Staruszek też był - stary
      ) żyd udzielał za 2000 dolarów porady . Zapłacili i usłyszeli , że za
      ) pierwszymi , drugimi i trzecimi drzwiami dowodzić ma Polak ale za czwartymi
      ) ma oddać dowodzenie Francuzowi. W końcu nadeszła ich kolejka . Wchodzą za
      ) pierwsze drzwi , patrzą a tam wąska ścieżka , po obu stronach cierniste
      ) krzewy idą aż tu patrzą na przeciw idzie Frankenstein . Francuz , który szedł
      ) 10 metrów za Polakiem wrzasnął i w nogi - niestety zaraz wdepnął w jakąś
      ) dziurę i złamał nogę... A Polak idzie do straszydła i powiada - oj biedactwo
      ) ty moje jak okropnie wyglądasz ale nie bój się - jestem polskim lekarzem i
      ) zaraz Ci pomogę , znam stare sprawdzone metody , które jeszcze mój dziadek
      ) lekarz... A Frankenstein dalej nie słuchał zrobił w tył zwrot i... tyle go
      ) widzieli... Polak zawrócił wziął Francuza na ręce i idzie. Franuz jęczy -
      ) zostaw mnie , ze mną ani uciekać , ani się bronić. A Polak powiada - Wolę
      ) życie stracić niż przyjaciela w biedzie opuścić .Doszli do następnych drzwi ,
      ) otwierają a tam noc i cmentarz jakiś zrujnowany . Patrzą , płyta na jednym
      ) grobie się rusza i coś wyłazi . Francuz mówi -zostaw mnie i uciekaj , a Polak
      ) mu na to - lepiej stracić życie niż honor . Po czym przysiadł na jednym
      ) grobie , papierosa zapalił , gorzały z piersiówki łyknął i czeka. Podchodzi
      ) do nich wampir i zaczyna kły szczerzyć na widok Francuza . Zastawił Polak
      ) przyjaciela własną piersią i powiada - kaleki i dzieci napadasz ? Toś ty
      ) mięczak nie wampir . Wampir zdenerwowany bierze się za Polaka a ten mówi jak
      ) mnie zostawisz to ci lepszy kąsek podsunę. Zaciekawiony wampir mówi , powiedz
      ) coś więcej , a Polak wyciąga z kieszeni Francuza kartkę i długopis i pisze
      ) potem mówi - tu masz nazwiska bab , feministki - głupoty gadają o
      ) molestowaniu , aborcji im się zachciewa ale ładne wszystkie bardzo tylko nie
      ) wiem czy sie odważysz bo to nie to co my nieboraki , ochocho one są naprawdę
      ) groźne . Wziął wampir kartkę i mówi - owszem ciekawe , tylko wiesz tu w
      ) Rumuni mam pełno kumpli a tam u was mało wampirów , mogę co prawda złapać
      ) jakiegoś faceta i zrobić z niego wampira ale to nie takie łatwe bo to musi
      ) być człowiek z talentem do fachu... A Polak mu na to , znam takiego , on
      ) twoich kłów nie ma a tyle krwi już wypił , tylu ludzi przestraszył i do zguby
      ) doprowadził , że niejeden wampir mógłby się od niego uczyć - Balcerowicz się
      ) nazywa , Leszek Balcerowicz . Błysnęło , huknęło i wampir znikł.
      ) Idą dalej aż tu trzecie drzwi , wchodzą - zimno , szaro , mokro, wieje ,
      ) niedaleko siedzi facet , patrzą długie białe włosy , trupioblada cera na
      ) paskudnym pysku , wargi obwisłe , wielkie żółte zębiska i oczy - białka ,
      ) tęczówki i źrenice - czerwone. Spojrzał na nich i już wiedzą - diabeł.
      ) Francuz dygocze ze strachu a Polak łyknął gorzały i pokazuje znaczek w
      ) klapie - Liga Polskich Rodzin. Hmmm , mruknął diabeł a ich dreszcze przeszły
      ) ale Polak pokazuje na drugą klapę a tam znaczek - Radio Maryja. Dobra robota
      ) powiada diabeł i jak nie ryknie śmiechem - zemdleli ze strachu obaj a jak
      ) oprzytomnieli pusto było. Idą dalej a Francuz myśli jak tu się za czwartymi
      ) drzwiami od dowodzenia wyłgać , toć jest wpół żywy ze strachu i jak tu był
      ) diabeł to co będzie dalej? aż doszli do drzwi . Tu Polak , który cały czas
      ) kombinował jak tu Francuza do dowodzenia nie dopuścić powiada - tyś
      ) przyjacielu słaby a i sam widzisz , że nieźle sobie radzę , Francuz mu
      ) przerywa - oczywiście masz rację , nie ma lepszego dowódcy niż ty. Wchodzą i
      ) widzą eleganckie pokoje i drzwi do skarbca , na drzwiach do drugiego pokoju
      ) wiszą klucze do wejścia i wyjścia ze skarbca , te drzwi są jednak otwarte i
      ) słychać jakieś głosy , bojąc się podchodzą po cichutku i widzą sypialnię ,
      ) łóżko a na nim dwóch potężnych facetów uprawiających seks . Są tak zajęci
      ) sobą , że nic do nich nie dociera , francuz sięga po klucze i w tym momencie
      ) słyszy wrzask Polaka - a Wy pedały , zboczeńce... (nie mogę napisać dalszego
      ) ciągu wiązanki bo mnie admin o łepetynę skróci)... Wylecieli obaj , Francuz
      ) lekko potłuczony , ze złamaną nogą , Polak nieprzytomny. Leczył się we
      ) francuskim szpitalu długo za pieniądze Francuza , po wyjściu zaś Francuz
      ) szczęśliwy , że jednak żyje wbrew zapowiedziom wróżki , postanowił za
      ) ostatnie pieniądze wydać przyjęcie na cześć Polaka .Był mu wdzięczny bardzo.
      ) Na przyjęciu wszyscy słuchali co bohater mówi a Polak opowiadał o
      ) nieszczęśliwej historii kraju swego o zwycięskich bitwach o odwadze narodu
      ) polskiego i o tym jak Polska inne kraje ratowała a im więcej pił tym więcej
      ) tych krajów było , gdy doszedł do Turcji , którą to Sobieski uratował , bo
      ) gdyby nie Wiedeń to każde dziecko wie , że Turcy żyli by dziś na poziomie
      ) Aborygenów w Australii Francuz postanowił mu przerwać ze strachu , że Polak
      ) tak się spije , że nie odpowie mu na pytanie , które go cały czas gryzło -
      ) czemu tak dziwnie się zachował za czwartymi drzwiami ? Może oszalał ze
      ) strachu po wcześniejszych przejściach a może jakiś gej zgwałcił go kiedyś.
      ) Zaczął więc - powiedz mi tylko , wtedy za czwartymi drzwiami , tu Polak mu
      ) przerwał i mówi - taaaak , właśnie się zastanawiałem , dlaczego to ty wtedy
      ) miałeś być przywódcą? Coooo??? Pewnie ty ciota ??? Dał byś im d*** i po
      ) krzyku !!! O Ty sk******* a czemu właściwie masz taką opaloną cerę ,
      ) coooo!!?? Francuz powiadasz obrzydliwcze , może z tych złodziei Cyganów albo
      ) brudasów
Pełna wersja