bonnieparker1
14.04.08, 20:11
Taka oto wiadomość w dzienniku "Polska":
"Panie nie mają łatwo w pracy. O tym, czy ich koledzy, podwładni albo szef
uważają je za kompetentne decyduje nie ich wiedza, ale w przeważającej
części... równowaga psychiczna, wynika z badań światowej sławy psychologów.
Kobieta w pracy nie powinna denerwować się zanadto, a zanim nakrzyczy na
kogoś, dwa razy powinna sie zastanowić, czy warto. No i śmiać się bez potrzeby
też nie powinna, a przynajmniej nie za głośno, bo to także świadczyć może o
tym, że nie najlepiej radzi sobie z trzymaniem swych emocji na wodzy. A co,
jeżeli zdarzy się jednak wybuchnąć śmiechem albo złością? To tragedia, ale jej
skutki można złagodzić czym prędzej tłumacząc się, dlaczego tak się stało. I
to z sensem, oczywiście".
I co Wy na to? Przyznam, że ja dawno takich seksistowskich bzdur nie czytałam.
Nie dość, że dziennik wysokonakładowy, to jeszcze powołuje się na "autorytety
z psychologii". Szkoda, że bez nazwisk, bo pewnie okazałoby się, że to sami
faceci;)